Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 8 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
Offline
#1 PostWysłany: 23 Wrz 2026 15:33 

Rejestracja: 08 Cze 2024
Posty: 9
No i jedziemy. Do Kanady, Toronto. Na tydzień. Z żoną i teściem. Dlaczego Kanada? Pomysł był mojej żony, już kilka lat temu, między innymi by odwiedzić osobę z rodziny. Moja pierwsza myśl – Kanada? Co tam jest ciekawego, poza oczywiście przyrodą – wiadomo – Góry Skaliste, jeziora, lasy. USA to zrozumiałe. Nowy Jork to stolica świata, w ogóle USA są ciekawe. Ale Kanada?
Gdy jednak poczytałem i posłuchałem podcastów o historii, mój pogląd całkowicie się zmienił. Fascynujące historie odkrywców, podróżników, misjonarzy, inżynierów. Historia pasji, nieustępliwości, przetrwania. Ale też bogatej historii i kultury ludów rdzennych. Dlatego już od wielu tygodni z niecierpliwością czekałem na nasz wyjazd.
Dojazd samochodem na lotnisko, ok 40 min od miejsca zamieszkania. Parking B wykupiony już z wyprzedzeniem. Trochę drogo na tydzień, ale ten tańszy kiedyś przy okazji jakieś lotu był już tak zapchany samochodami, że znaleźliśmy miejsce tylko gdzieś bardzo daleko i żeby zdążyć trzeba było wykupić na szybko FastTrack. A tak zostawiliśmy auto prawie naprzeciwko wejścia do hali odlotów.
Lot LOTem, z Wrocławia przez Warszawę. Zakup w najtańszej taryfie Economy Saver, z niewielką zniżką na Kartę Dużej Rodziny. Z różnych kombinacji w czasie zakupu 5 miesięcy temu to była najkorzystniejsza opcja. Trochę też sentyment do narodowego przewoźnika. Bagaż podręczny kabinowy do 8 kg. Tydzień temu zdecydowaliśmy dokupić jeszcze 1 sztukę bagażu rejestrowanego (wspólny na naszą trójkę) – koszt 560 zł w obie strony.

Przy odprawie tego bagażu rejestrowanego okazało się, że trzeba nadać bagaż kabinowy bezpłatnie, ponieważ samolot jest w pełni obłożony i wszystkie się nie zmieszczą. Dla nas nawet lepiej, bo do samolotu w takim razie bierzemy tylko małe plecaczki, to wygodniej. Ten plecaczek teoretycznie może mieć tylko 2 kg, ale nikt nie sprawdzał przy bramce.

Samolot do Warszawy Embraer 175. Układ 2-2. Całkiem dużo miejsca na nogi. Dostaliśmy bułeczkę z rabarbarem oraz wodę – do wyboru gazowana i niegazowana. Potem dla chętnych jeszcze dokładka z bułeczki.

W Warszawie sprawna automatyczna kontrola paszportowa, już bez kontroli bezpieczeństwa. Spokojnie wystarczyła przerwa 70 min na kolejny lot.
Do Toronto Dreamliner 787-8. Również całkiem dużo miejsca. Dostaliśmy poduszkę, kocyk i potem słuchawki. W trakcie lotu nad Danią serwowany lunch. Bardzo smaczny: ziemniaczki z kurczakiem, bułeczka, jakiś ryż na zimno, mała sałatka i do tego jeszcze pudding z wiśniami. I sztućce metalowe (nie plastikowe). Podczas lotu widać było Grenlandię – same góry i lodowce. Niesamowity widok.
W Toronto automatyczna kontrola paszportowa. Otrzymuje się małą karteczkę – wydruk, której nie można wyrzucić po wyjściu z kontroli – zbierają je potem przy wyjściu do hali przylotów.
Podroż Lyftem na miejsce noclegowe (jest też Uber i Hopp). Po wyjściu z hali przylotów są wyznaczone i dobrze oznakowane specjalne miejsca, gdzie podjeżdżają samochody z tych firm. Kierowca Turek, który tu mieszka i pracuje od kilku lat.
Nocleg wybrany już kilka miesięcy wcześniej przez Airbnb. Wejście na kod. Dość duże mieszkanie, dobrze wyposażone. Na dole knajpka wietnamska z wyśmienitym kurczakiem z ryżem i kawą o jakimś ciekawym smaku. Okazało się, że padło im coś i nie działa terminal. Proszą, by zapłacić na maila, skoro nie mamy gotówki. Nie wiedziałem, że można płacić na maila. Na telefon tak, przecież to znany u nas sposób płatności przez Blik, ale na maila? I proszę, nawet konto w Kantorze Walutowym Alior Banku ma taką opcję. Szybki zakup CAD w komórce (konto w CAD już miałem wcześniej zrobione), przelew do sprzedawcy i cyk: sprzedawca potwierdza u siebie. Ale nie - następnego dnia okazało się, że aby taki przelew był skuteczny, odbiorca musi mieć też konto w Alior. Sprzedawca z Toronto oczywiście go nie ma. A więc płatność była nieskuteczna. Trzeba będzie tam pójść i ponownie zapłacić.
Zakupy w jakimś wielkim sklepie FreshCo – kilka minut piechotą – i tyle na dzisiaj. Tu jest wczesny wieczór, ale ciało domaga się spania, u nas w końcu już środek nocy.
Góra
 Profil Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#2 PostWysłany: 24 Wrz 2026 14:49 

Rejestracja: 08 Cze 2024
Posty: 9
Kolejny dzień to zwiedzanie Toronto. Oczywiście najpierw wieża telewizyjna CNTower. Dojazd komunikacją publiczną autobus, potem pociąg, do samego centrum. Koszt 3.3 CAD za osobę, niezależnie od ilości przesiadek, o ile cała podróż zamknie się w 2 godzinach. Można wykupić jakiś dzienny bilet, ale kosztuje 13.50 CAD za osobę, więc przy 2 takich podróżach na dzień (do centrum i potem z powrotem) to się w ogóle nie opłaca. Bardzo wygodny sposób płatności. Do czytnika w autobusie albo przed bramką metra przykłada się kartę płatniczą albo Iphona (w którym jest skonfigurowana jest karta płatnicza jako „karta ekspresowa transportu publicznego”) nawet bez odblokowywania. Ja tak używam kartę PKO MasterCard Platinum, żona kartę wirtualną Revolut a teść fizyczną kartę IKO. I wszystko działa.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#3 PostWysłany: 28 Wrz 2026 12:42 

Rejestracja: 08 Cze 2024
Posty: 9
Nie było czasu pisać. Dopiero teraz postaram się uzupełniać.
CN Tower to skrót od Canadian National Tower, ponieważ w latach 1973-1976 budowała ją spółka kolejowa Canadian National Railways. Powstające gęsto wieżowce w Toronto zakłócały sygnał telekomunikacyjny i trzeba było zbudować coś wyższego. Wtedy panowie wpadli na pomysł, że jeśli już budujemy coś wysokiego, to zbudujmy coś najwyższego na świecie. I faktycznie mając 553 m do 2008 była najwyższą wolnostojąca budowlą na świecie. Wtedy wyprzedziła ją Burj Khalifa w Dubaju. Ale nadal jest najwyższą na półkuli zachodniej.
Wieża jest ogromna. Winda w górę porusza się z prędkością ok 20 km/h, trzeba często przełykać ślinę, bo uszy się zatykają. A na górze jakie widoki! Morze wieżowców. A obok jezioro Ontario – wielkie jak morze. Na wysepce naprzeciw Toronto jest małe lotnisko – można z góry obserwować lądujące i startujące samoloty, chyba wyłącznie śmigłowe, latające na niewielkie odległości, np. Montreal, Nowy Jork.
Za dodatkową opłatą można wjechać windą jeszcze wyżej niż główny taras widmowy – na tzw. Top, 447m. Wisi tam taka metalowa bańka pokazująca jak porusza się na wietrze cała ta wieża.
Jeśli ktoś chce, to można zarezerwować stolik w restauracji tuż powyżej tarasu. Ale tanio nie jest, nie skorzystaliśmy.
Potem spacer na brzeg jeziora, po drodze dobra kawa w Bacco Market.
Z brzegu można podziwiać z bliska wspomniane startujące samoloty z lotniska na wysepce Centre Island.
Następny etap to Saint Lawrence Market – wielka dwupoziomowa hala targowa.
Tego dnia jeszcze mieliśmy spotkanie ze znajomą w restauracji, więc już nie było za wiele czasu na podziwianie hali.
Spotkanie w Joey Eaton Centre, restauracja na parterze wielkiego biurowca. Dobre jedzenie, nie za tanio, ale też nie przesadnie drogo. Obsługiwał nas Rosjanin, urodzony w Izraelu, ciekawe.
W końcu powrót na nocleg, metrem, wygodne połączenie. W metrze czysto. Bez tłoku. Połączenia można wygodnie dobrać wg Google Maps albo wg map Apple – mam wrażenie, że jeszcze wygodniej.
Nocleg zamówiony na Airbnb. Duże mieszkanie z klimatyzacją, 2 sypialnie, kuchnia z pełnym wyposażeniem, duży salon z dużą jadalnią. Wielki telewizor z platformami jak YouTube i Netflix. 1 miejsce parkingowe. Zapłaciliśmy 4000 zł za 6 nocy dla 3 osób. Możemy polecić - 2541 Eglinton Avenue West 1, Toronto.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#4 PostWysłany: 28 Wrz 2026 14:25 

Rejestracja: 08 Cze 2024
Posty: 9
Drugi dzień zwiedzania Toronto.
Przejazd metrem do centrum. Główny plan to Royal Ontario Museum. Nas najbardziej interesowała wystawa o rdzennych ludziach Kanady. Bardzo ciekawe. Europejscy odkrywcy nie przybyli do pustego kontynentu. Ci rdzenni ludzie mieli swoją kulturę, swoją historię, nawet swoją demokrację. Swoje technologie, np. w dziedzinie ubioru chroniącego przed zimnem. Albo w dziedzinie transportu rzecznego – canoe o wyporności kilku ton.
Przejmująca wystawa nt tzw. szkół rezydencjalnych, „Stolen Childhood”. Dzieci z rodzin rdzennych ludzi były przymuszane do zamieszkania w internatach. Główny cel to asymilacja kulturowa, ale pod przemocą. Zakazywano własnych języków, własnej kultury. No niestety, trudno oprzeć się myśli, że przynajmniej w pewnym sensie wielki sukces rozwoju Nowego Świata – zwłaszcza USA i Kanady nastąpił z krzywdą wcześniejszych mieszkańców.
Po muzeum chcieliśmy zwiedzić budynek parlamentu prowincji Ontario. Jednak okazało się, że dostęp jest zablokowany z powodu demonstracji w sprawie tzw. Grassy Narrows. Kilkadziesiąt lat temu zakład chemiczny w północno-zachodniej części prowincji Ontario wpuszczał przez lata kilka ton rtęci. Powodując gigantyczne skażenie, zatrucie ryb, a w konsekwencji też ludzi, zwłaszcza społeczności rdzennych. Protestujący uważają, że rząd pomimo odszkodowań nadal bagatelizuje problem i zbyt wolno naprawia szkody.
Nie taki piękny ten Zachód.
Pizza w jakiejś napotkanej knajpce i potem spacer po Kensington Market. Sklepiki, kafejki, muzykanci na ulicy, ładne murale. Można popatrzeć.
I tyle na ten dzień.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#5 PostWysłany: 03 Paź 2026 12:55 

Rejestracja: 05 Mar 2017
Posty: 1602
srebrny
tak bez zdjęć ta relacja?
_________________
Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#6 PostWysłany: 03 Paź 2026 13:52 

Rejestracja: 08 Cze 2024
Posty: 9
-- 03 Paź 2026 13:14 --

Jasne, że będą. W tygodniu praca, teraz będę dodawał (format .heic z Iphona nie wchodził, musiał poczytać, jak przekształcić) i uzupełniał. Właśnie edytuję.

-- 03 Paź 2026 13:49 --

Zdjęcia

-- 03 Paź 2026 13:50 --

Zdjęcia

-- 03 Paź 2026 13:50 --

Zdjęcia

-- 03 Paź 2026 13:52 --

Pierwsze zdjęcia poszły podwójnie i nie wiem, jak to zmienić.

Załączniki:
20260921_102755451_iOS_wynik.jpg
20260921_102755451_iOS_wynik.jpg [ 39.11 KiB | Obejrzany 318 razy ]
20260921_075949939_iOS_wynik.jpg
20260921_075949939_iOS_wynik.jpg [ 84.69 KiB | Obejrzany 318 razy ]
20260921_060739429_iOS_wynik.jpg
20260921_060739429_iOS_wynik.jpg [ 67.38 KiB | Obejrzany 318 razy ]
20260921_102755451_iOS_wynik.jpg
20260921_102755451_iOS_wynik.jpg [ 39.11 KiB | Obejrzany 318 razy ]
20260921_075949939_iOS_wynik.jpg
20260921_075949939_iOS_wynik.jpg [ 84.69 KiB | Obejrzany 318 razy ]
20260921_060739429_iOS_wynik.jpg
20260921_060739429_iOS_wynik.jpg [ 67.38 KiB | Obejrzany 318 razy ]
20260921_095240932_iOS_wynik.jpg
20260921_095240932_iOS_wynik.jpg [ 52.17 KiB | Obejrzany 318 razy ]
20260921_075949939_iOS_wynik.jpg
20260921_075949939_iOS_wynik.jpg [ 84.69 KiB | Obejrzany 318 razy ]
Góra
 Profil Relacje PM off
hiszpan lubi ten post.
 
      
Offline
#7 PostWysłany: 03 Paź 2026 14:59 

Rejestracja: 08 Cze 2024
Posty: 9
-- 03 Paź 2026 13:58 --

Pierwsze zdjęcia poszły podwójnie i nie wiem, jak teraz usunąć.

-- 03 Paź 2026 14:07 --

Zdjęcia

-- 03 Paź 2026 14:09 --

Opisy zdjęć miały być oczywiście w odwrotnej kolejności :)

-- 03 Paź 2026 14:59 --

Zdjęcia dzień 1

Załączniki:
wieza telewizyjna Toronto_wynik.jpg
wieza telewizyjna Toronto_wynik.jpg [ 23.34 KiB | Obejrzany 303 razy ]
wieza telewizyjna Toronto 2_wynik.jpg
wieza telewizyjna Toronto 2_wynik.jpg [ 39.89 KiB | Obejrzany 303 razy ]
wieza gorny taras_wynik.jpg
wieza gorny taras_wynik.jpg [ 42.07 KiB | Obejrzany 303 razy ]
St Lawrence Market_wynik.jpg
St Lawrence Market_wynik.jpg [ 110.47 KiB | Obejrzany 303 razy ]
czytnik Presto w autobusie_wynik.jpg
czytnik Presto w autobusie_wynik.jpg [ 35.43 KiB | Obejrzany 303 razy ]
Komentarz do pliku: Grenlandia z góry
20260921_183920599_iOS_wynik.jpg
20260921_183920599_iOS_wynik.jpg [ 86.53 KiB | Obejrzany 312 razy ]
Komentarz do pliku: Grenlandia z góry
20260921_174347436_iOS_wynik.jpg
20260921_174347436_iOS_wynik.jpg [ 62.13 KiB | Obejrzany 312 razy ]
Komentarz do pliku: Toronto z lotu ptaka
20260921_140107431_iOS_wynik.jpg
20260921_140107431_iOS_wynik.jpg [ 22.83 KiB | Obejrzany 312 razy ]
Komentarz do pliku: Lotnisko w Toronto
20260921_140004739_iOS_wynik.jpg
20260921_140004739_iOS_wynik.jpg [ 25.78 KiB | Obejrzany 312 razy ]
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#8 PostWysłany: 05 Paź 2026 00:52 

Rejestracja: 08 Cze 2024
Posty: 9
-- 05 Paź 2026 00:19 --

Kolejny dzień to wycieczka samochodowa do Elora i do Cambridge, tam spotkanie z osobą z rodziny.
Na pozostałe 4 dni wynajęliśmy samochód. Tesla 3, w Hertz, na lotnisku. Zapłacone ponad 2 miesiące temu, myślę, że dość korzystna oferta. Żeby odebrać auto, oczywiście musiałem samo pojechać na lotnisko najpierw metrem, potem specjalny pociąg lotniskowy UP. I już odebranym wróciłem na nocleg.
Mieliśmy umówione spotkanie w miejscowości Cambridge, 85 km od Toronto, na 16:00. Wobec tego postanowiliśmy w międzyczasie odwiedzić miejscowość Elora, która wg opisów jest bardzo ładna i warta zobaczenia.
Ok. półtorej godziny jazdy, najpierw autostradą, potem drogami lokalnymi. Na autostradzie ogromny ruch – czwartek, dzień powszedni. Regularnie 3-4 pasy w jedną stronę, chwilami nawet 7 pasów. Maksymalna prędkość na autostradzie to 100 km/h, czasem znaki dopuszczają 110km/h. Większość samochodów jedzie tą prędkością lub lekko większą, praktycznie nikt nie przekracza jej znacznie. Wszyscy jadą prawie wszystkimi pasami, nikt nie pogania, najwyżej wyprzedza z prawej. Wrażenie robią wielkie ciężarówki, z takim nosem z przodu, jak można zobaczyć na filmach. Najładniejsze są takie srebrne, chromowane z kominami wydechowymi z obu stron kabiny. Zestawy są raczej dłuższe niż u nas, czasem nawet znacznie.
Na drogach lokalnych ograniczenie jest do 80 km/h. I też większość lekko przekracza, ale prawie nikt znacznie.
Nawierzchnie są zwykle gorszej jakości niż u nas, jest więcej dziur i nierówności.
Ciekawe, że sygnalizatory na skrzyżowaniach wiszą zwykle za skrzyżowaniem, a nie przed, dzięki czemu nie trzeba zadzierać głowy do góry stojąc na światłach przed skrzyżowaniem.
Jadąc przez miejscowości wzdłuż dróg lokalnych zwróciliśmy uwagę, że przy domach nie ma w ogóle ogrodzeń. Nie ma płotu przy ulicy czy pomiędzy posesjami. I często można zobaczyć dumnie powiewającą flagę kanadyjską.
Elora – darmowy parking. Ładny park, ładny wodospad i chyba nic poza tym. Dobra kawa w kawiarni, śliczny sklep z pamiątkami. No i chyba nic poza tym.
Cambridge nie zwiedzaliśmy, bo tam pojechaliśmy na spotkanie rodzinne. Wieczorem zakupy w Wallmarcie – ogromny.

-- 05 Paź 2026 00:43 --

25.09.2026
Kolejny dzień to Niagara. No jak być w Kanadzie i nie zobaczyć wodospadu Niagara?
Z Toronto 130 km, 1.5 h samochodem bezpłatną autostradą. Znowu ogromy ruch, na części drogi 6-7 pasów w jedną stronę. Parking w miejscowości Niagara Falls przy Skylon Tower – ogromny, dużo miejsca, 10 CAD na cały dzień (a dokładniej do północy). Kilkanaście minut spokojnym spacerem do przystani Niagara City Cruises. Tam mieliśmy wykupione bilety na rejs stateczkiem pod sam wodospad. Rozdają foliowe cienkie płaszcze, bo przy wodospadzie rozpylona woda moczy wszystko jak ulewny deszcz.
Cały wodospad ma dwie główne części: mniejszą American Falls (bo w całości jest po stronie USA) i Horseshoe Falls (bo ma kształt podkowy, a przez niego przebiega granica z USA). Wodospad tworzy rzeka Niagara, która z jeziore Erie zmierza do jeziora Ontario. Różnica poziomów tych dwóch jezior to 99m, głównie tworzy ją właśnie wodospad Niagara. Co ciekawe – w 1829 zbudowano pomiędzy jeziorami kanał ze śluzami (Welland Canal) umożliwiający żeglugę.
Po rejsie można przejść długą promenadą z pieknym widokiem na oba wodospady. Promenada sięga do samego wodospadu Horseshoe, można podejść bardzo blisko.
W drugiej części dnia pojechaliśmy do miejscowości Niagara-on-the-Lake. Malownicza miejscowość nad brzegiem jeziora Ontario u ujścia rzeki Niagary. Parking Fort George za 9.5 CAD. Potem spacer nad brzeg jeziora. Widać na przeciwległym brzegu wieżowce Toronto. Dobra kawa w kawiarni, gdzie spotkaliśmy Polaków (gdzie nas nie ma?). I powrót do Toronto.

-- 05 Paź 2026 00:49 --

26.09.2026
Sobota to kolejna wycieczka samochodem
Tym razem nad brzeg zatoki Georgian Bay, część jeziora Huron. Ok. 130 km, niecałe 2 godziny jazdy. Mała miejscowość, kiedyś ważny port i stocznia. Pamiątką po tym jest małe przytulne muzeum oraz wielki, nieczynny, elewator zbożowy. W czasie spaceru zauważyliśmy, że wszystkie słupy, na których zawieszone są przewody energetyczne, są drewniane. Dużo tu mają drewna.
Obok Collingwood jest tu znany ośrodek narciarski – Blue Mountain. Założył go emigrant ze Słowacji – Joso Weider. Wyemigrował tuż przed II Wojną Światową, trochę tułał się po Kanadzie, aż w 1941 założył skromny ośrodek – kilka tras i wyciąg napędzany silnikiem samochodowym. Potem dzięki wytężonej pracy rozwinął go w znany kurort. Na górę można wjechać jakimś wyciągiem gondolowym, ale my wjechaliśmy autem. Z góry można znaleźć miejsce z ładnym widokiem na jezioro, a właściwie Zatokę Georgian Bay. W ogóle Kanada ma więcej jezior niż reszta świata. Trochę to widać z samolotu, a jeszcze lepiej na mapie. Powrót wieczorem, już na światłach samochodowych. I coś dziwnego – Kanada pachnie! Raczej nie żywicą, bo nie jechaliśmy przez lasy, ale jednak pachnie.

-- 05 Paź 2026 00:52 --

27.09.2026
Niedziela, ostatni dzień wyprawy. Od rana pakowanie, lokal trzeba opuścić do 11:00. Wychodzimy punktualnie. Nie ma żadnych kluczy, wejście na kod, więc po prostu wychodzimy i zamykamy drzwi. Jedziemy na Mszę polską do kościoła Chrystusa Króla na 12:00 w dzielnicy Etobicoke. Plan był na 11:00 w dzielnicy Roncesvalles – taka polska dzielnica, kościół św. Kazimierza, ale nie zdążyliśmy. Po Mszy jednak jedziemy na obiad do Roncesvalles. Restauracja Polonez, polecana przez znajomą, ale nie ma wolnego stolika, trzeba czekać. Obok restauracja Chopin z wolnymi miejscami, zamawiamy więc tam pierogi. Jedzenie bardzo smaczne, kawa i jedziemy dalej.
Droga na lotnisko, po drodze ładowarka. Chodzi o to, że trzeba oddać samochód z baterią naładowaną > 90%. W przeciwnym wypadku naliczą dodatkową opłatę. Dlatego warto było naładować przed oddaniem. Ładowanie Tesli jest całkowicie bezproblemowe. Ładowaliśmy 1 x dziennie, na superchargerach Tesli, których jest dużo, zawsze były wolne miejsca. Podjeżdżasz, wkładasz wtyczkę do gniazda ładowania i samochód się ładuje. Bez żadnych kart, aplikacji, płatności. Zapłata będzie na rachunku końcowym od Hertz. Pierwszy dzień w czasie zakupów w Wallmarcie, drugi i trzeci przy okazji jedzenia w lokalach, dopiero czwarty specjalnie przyjechaliśmy na samo ładowanie. Oddanie samochodu na lotnisku bez problemu, bez uwag. Naliczyli nam 70 CAD za ładowanie, a przejechaliśmy 950 km. Czyli ok. 7 CAD za 100 km, chyba nieźle.
Na lotnisku mamy dużo czasu. Nadajemy 1 duży bagaż, tym razem bagaże kabinowe bierzemy ze sobą. Następnie kontrola bezpieczeństwa, duża kolejka, ale idzie szybko. Teraz do bramki. Okazuje się, ze autobus zabiera nas do osobnego budynku na drugim końcu lotniska i tam dopiero jest właściwa bramka na LOT do Warszawy. Ciekawe, że nikt nie sprawdzał paszportów, tylko karty pokładowe przed kontrolą bezpieczeństwa. Nie ma odprawy paszportowej.
Lot tym razem w nocy, też Dreamliner 787-8. Na początek całkiem smaczny posiłek, też z metalowymi sztućcami. I próba spania, całkiem skuteczna, w końcu noc jest. Rano przed lądowaniem jeszcze dostajemy bułkę i oczywiście napoje, jakie kto chce. W Warszawie trochę czekania i kolejny lot do Wrocławia. Okazuje się, że samolot Embraer chyba 195, ma usterkę, trzeba czekać na diagnozę. Ostatecznie okazało się, że nieprawidłowe wskazania jakiegoś sensora po restarcie wszystkiego naprawiły się i samolot jest sprawny. Ale opóźnienie wyniosło prawie 2 godziny. Na szczęście już nam się nie spieszy. Lot bez problemu i koniec wyprawy.

Załączniki:
Polski kościół w Toronto_wynik.jpg
Polski kościół w Toronto_wynik.jpg [ 93.07 KiB | Obejrzany 247 razy ]
Komentarz do pliku: Widok na Georgian Bay
Georgian Bay_wynik.jpg
Georgian Bay_wynik.jpg [ 84.96 KiB | Obejrzany 248 razy ]
Komentarz do pliku: Nieczynny elewator zbożowy w Collingwood
Elewator zbozowy_wynik.jpg
Elewator zbozowy_wynik.jpg [ 66.08 KiB | Obejrzany 248 razy ]
Komentarz do pliku: Nasza Tesla
Tesla_wynik.jpg
Tesla_wynik.jpg [ 74.02 KiB | Obejrzany 249 razy ]
Komentarz do pliku: Widok na jezioro Ontario z Niagara-on-the-Lake, w dali wieżowce Toronto
Niagaraonthelake1_wynik.jpg
Niagaraonthelake1_wynik.jpg [ 117.86 KiB | Obejrzany 249 razy ]
Komentarz do pliku: Wodospad Horseshoe
Horseshoe falls_wynik.jpg
Horseshoe falls_wynik.jpg [ 87.89 KiB | Obejrzany 249 razy ]
Komentarz do pliku: Wodospad Horseshoe Falls
Horseshoe falls 2_wynik.jpg
Horseshoe falls 2_wynik.jpg [ 50.63 KiB | Obejrzany 249 razy ]
Komentarz do pliku: Wodospad American Falls
American falls_wynik.jpg
American falls_wynik.jpg [ 81.9 KiB | Obejrzany 249 razy ]
Komentarz do pliku: Ubrania Inuitów
Ubrania Inuitów.jpg
Ubrania Inuitów.jpg [ 96.01 KiB | Obejrzany 253 razy ]
Komentarz do pliku: Ubrania Inuitów i skóra z bobra
Ubrania Inuitów i skóra z bobra.jpg
Ubrania Inuitów i skóra z bobra.jpg [ 64.22 KiB | Obejrzany 253 razy ]
Komentarz do pliku: Royal Ontario Museum
Royal Ontario Museum.jpg
Royal Ontario Museum.jpg [ 54.22 KiB | Obejrzany 253 razy ]
Komentarz do pliku: Metro w środku
Metro w srodku.jpg
Metro w srodku.jpg [ 62.35 KiB | Obejrzany 253 razy ]
Komentarz do pliku: Metro linia 5
Metro linia 5.jpg
Metro linia 5.jpg [ 40.18 KiB | Obejrzany 253 razy ]
Komentarz do pliku: Kensigton Market
Kensington Market 3.jpg
Kensington Market 3.jpg [ 59.41 KiB | Obejrzany 253 razy ]
Komentarz do pliku: Kensigton Market
Kensington Market 2.jpg
Kensington Market 2.jpg [ 99.98 KiB | Obejrzany 253 razy ]
Komentarz do pliku: Kensigton Market
Kensington Market 1.jpg
Kensington Market 1.jpg [ 103.35 KiB | Obejrzany 253 razy ]
Komentarz do pliku: Kanoe o wyporności kilku ton
Kanoe o wyporności kilku ton.jpg
Kanoe o wyporności kilku ton.jpg [ 90.92 KiB | Obejrzany 253 razy ]


Ostatnio podbity przez wojtekrubin, 05 Paź 2026 00:52
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
      
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 8 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group