Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 35 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
Offline
#21 PostWysłany: 21 Cze 2017 14:09 

Rejestracja: 12 Gru 2011
Posty: 2311
srebrny
amphi napisał(a):
Pomoc przy opiece nad słoniami w Elephants World, Kanchanaburi, Tajlandia. Płatne programy jedno- i dwudniowe, a dla tych co mają sporo czasu możliwość dłuższego wolontariatu.


zawsze mnie zastanawiało jak i dlaczego "wolontariat" jest płatny? Rozumiem pokrycie kosztów noclegu, wyżywienia itd., jednak bardzo często śpi się w czymś na kształt hostelu z 16 osobami w pokoju, je z localsami, pracuje, a do tego koszty są spore. Czy to przypadkiem często nie jest sposób na biznes ubrany w hasło "wolontariat"?
A tak krótki, jak np. 1 czy 2 dni, to już wogóle czy można coś takiego nazywać wolontariatem? Czy po prostu wycieczką?

Przytoczony przez @cccc przykład z Nomadami jest prawdziwszy - towar jako wynagrodzenie za przygodę.
Góra
 Profil Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#22 PostWysłany: 21 Cze 2017 14:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Sie 2012
Posty: 713
niebieski
@opo Elephants World jest prowadzony przez organizację non-profit. Koszty utrzymania takiego ośrodka są duże (słoń lubi sobie pojeść ;) ), więc to naturalne źródło finansowania. Nie widzę w tych opłatach nic dziwnego. Z tego co kojarzę opłaty za długoterminowy wolontariat są niewielkie i nie sądzę, żeby pokrywały znacznie więcej kosztów niż utrzymanie wolontariusza.

"Przytoczony przez @cccc przykład z Nomadami jest prawdziwszy"

Co konkretnie napisałem jest nieprawdziwe?
_________________
Let us live so that when we come to die, even the undertaker will be sorry
Mark Twain
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#23 PostWysłany: 21 Cze 2017 15:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Wrz 2014
Posty: 3043
Loty: 901
Kilometry: 809 273
Krajów: 25 / 11.6%
niebieski
Mnie osobiście temat to się kojarzy z podróbką filmu "Na Fali" (Point Break), i ośmioma próbami Ozakiego. Pomijając banalną skąd inąd fabułę, stanowczo dotyka tematu podróżowania, żeby dokonać czegoś unikatowego.
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#24 PostWysłany: 21 Cze 2017 15:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Mar 2015
Posty: 1195
niebieski
W wieku 19 lat wyleciałem do Japonii pracować jako pianista jazzowy na statku pasażerskim. Zaliczyłem wtedy swój pierwszy lot (pamiętne A380 FRA-NRT) i swoje pierwsze RTW zwiedzając wiele portów w Azji, wyspy na Pacyfiku i Oceanie Indyjskim, Afrykę i obie Ameryki. Tułałem się tak po świecie przez jakiś czas. Wróciłem do Polski i przestałem grać. Teraz po kilku latach studiów jestem wykwalifikowanym inżynierem, nie mam problemów ze znalezieniem pracy i podrożuję ile tylko mogę. Życie potrafi zaskoczyć.
_________________
If you reject the food, ignore the customs, fear the religion and avoid the people, you might better stay at home.
Góra
 Profil Relacje PM off
6 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#25 PostWysłany: 22 Cze 2017 00:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 Maj 2012
Posty: 428
niebieski
@opo
a czy to nie jest tak, ze maja tylu chetnych? Wiesz pewnie ludzie chca tam pojechac najczesciej na 1-5 nocy i traktuja to jako zabawe, a dla wlascicieli obiektu to jest jednak ciezka praca. Przeszkola wolontariusza, pokaza mu jak wszystko robic, w tym czasie sami nie moga wykonywac swoich obowiazkow i nagle taka osoba "pobawi sie" troche i wyjezdza. Nie oszukujmy sie, kazda taka fundacja czy organizacja to tak naprawde biznes, ktory musi przynosic jakies wymierne korzysci. Jednak tak jak napisala @amphi, jesli ktos chcialby tam popracowac dluzej, z pol roku, czy rok to nie powinien ponosic zadnych kosztow a wrecz przeciwnie, powinny nalezec mu sie przywieleje.

Podobna sytuacja jest z zoo w Sydney, tak jest kilkuset osobowa lista oczekujacych na to zeby zostac wolontariuszem i trzeba przejsc wiele etapow, aby sie tam dostac. Dla wielu wydaje sie to nienormalne, jednak jak widac jest tez grupa osob chetna to robic.

@cccc Twoj przyklad jest idealny do tego tematu :)

@BrunoJ Bardziej bym ten temat porownal do filmu "Bezcenny dar" http://www.filmweb.pl/film/Bezcenny+dar-2006-279217. Czyli, ze warto dokonac kilku (nawet bardzo prostych) rzeczy w naszym zyciu, abysmy je bardziej docenili. Tak zdobyte doswiadczenie jak bezinteresowna pomoc, zdobycie jedzenia, pokonanie trudnosci aby dostac sie w jakis punkt moze nas niejednokrotnie zmienic na zawsze. Pomysl, jesli bys spedzil miesiac gdzies w biednych rejonach Indii, gdzie musialbys sie mocno postarac o kazdy skrawek jedzenia, bylyby pewnie tez dni kiedy nic bys nie zjadl, to wydaje mi sie, ze nastepnym razem za kilka czy nawet kilkanascie lat, zastanowisz sie dwukrotnie zanim zmarnujesz jakas czesc jedzenia. BTW. wcale nie twierdze, ze je marnujesz w ogole, podszedlem do tematu czysto hipotetycznie ;)

@macq91
fajna przygoda, jednak post nie wnosi wiele do tematu, juz nie wspominam o tym, ze pewnie nie ma zbyt wielu pianistow jazzowych na forum, to jesli mimo wszystko chcialbys byc dla tej grupy pomocny, warto dodac info jak sie tam dostac, opisac swoja historie itp. Pianisci jazzowi napewno beda Ci wdzieczni, a reszta forum chetnie poczyta ;)
Góra
 Profil Relacje PM off
cccc lubi ten post.
 
      
Offline
#26 PostWysłany: 22 Cze 2017 09:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Wrz 2014
Posty: 3043
Loty: 901
Kilometry: 809 273
Krajów: 25 / 11.6%
niebieski
@fortuna
Rozumiem że skoro założyłeś temat to czujesz się jego właścicielem i cenzorem. I owszem, napisałeś w pierwszym poście co wg Ciebie powinno się w tym temacie znaleźć. Ale to jest forum dyskusyjne, a dyskusje, z natury, zawierają tematy poboczne, dywagacje itp. Szczególnie jeśli potraktować tytuł tego wątku dosłownie.

Rozumiem również, że nie jesteś pianistą jazzowy, a zapewne muzykiem w ogóle, stąd zapewne nie potrafisz odnieść przykładu kolegi (myślę że ku Twojemu zdziwieniu na forum takich ludzi może być całkiem sporo). 19 letni pianista to młodzian świeżo po szkole (zapewne muzycznej i niekoniecznie w klasie pianina, a już na pewno nie pianina jazzowego), stąd taki wyjazd nawet jeśli wydaje się zwykłą chałturą, jest bardzo dobrym kursem od strony warsztatu muzycznego, w unikalnym miejscu i wymagającym podróżowania. Naprawdę nie wiem dlaczego kurs nurkowania (wspomiany gdzieś wcześniej, może w tym drugim wątku), ma być lepszy od nauki poprzez pracę, w temacie grania muzyki jazzowej na pianinie, na statku w tropikach. Chyba że chodzi o to że to nie był wolontariat, tylko praca zarobkowa. Ale wtedy dopisz w temacie wątku "za darmo".

Co więcej, przez lekceważenie, można przez przypadek zignorować ważną (moim zdaniem) informację która się pojawiła w kwestii kolegi pianisty. Po kilku latach intensywnego i wyczerpującego grania, czyli potencjalnie robienia tego co umie i lubi, spalił się i zajął się czymś innym. To jedno z niebezpieczeństw robienia czegoś unikalnego - gdy zaczynamy to robić to przestaje być unikalne, i albo odpadamy z tematu, albo szukamy poziomu wyżej, do osiągniecia, a może przekroczenia granic. I między innymi dlatego wspomniałem o filmie Point Break, bo dotyka tego aspektu.

A skoro już o filmach to się zdecyduj, czy temat mówi o robieniu czegoś unikalnego czy czegoś prostego w życiu, żebyśmy je lepiej docenili (tutaj oczywiście wspomniany już wcześniej 6 miesięczny diving camp jak najbardziej się tutaj wpisuje, nieprawdaż ;-).

A tak na serio - rozumiem co piszesz i co chcesz przekazać, ale moja (i zapewne nie tylko moja) filozofia życia jest inna. Dziękuje Bogu że dane mi był urodzić się w Polsce, a nie w biednej dzielnicy Indii czy innego Bangladesz. Można narzekać że w PL jest źle, ale to nie jest prawda, można było trafic duuużo gorzej (ok, lepiej też można było ;-). Moja motywacja w zapewnieniu rodzinie godnego (czytaj - bez braku chleba) życia jest równie wysoka bez takiej podróży.
Pomijam już, że źle trafiłeś, bo tak się składa, że byłem w rejonach biedniejszych niż Indie, więcej niż miesiąc, gdzie trudność w zdobyciu pożywienia wcale nie jest największym problemem. Twoje przykłady typu wolontariat w zoo to przy tym miłe wakacje.

Ale jeśli naprawdę kręci Cie ratowanie świata w imię wyższego celu, to nasi Duchacze szukają kleryków, potem do Senegalu czy innej Rwandy, jest tam wiele dobrych rzeczy do zrobienia. Przy czym najpierw trzeba skończyć studia wyższe, nauczyć się paru języków i inne takie.

Powodzenia w szukaniu swojej drogi i czegoś unikatowego na końcu świata.
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#27 PostWysłany: 22 Cze 2017 09:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Lut 2014
Posty: 3307
Loty: 427
Kilometry: 666 019
Krajów: 67 / 31.2%
platynowy
http://weszlo.com/2017/06/21/moze-urody ... gry-pilke/
_________________
W "relacjach": Filipiny (2018), Armenia(2017), Argentyna(2016), Kazachstan (2016) i Maroko(2015).

Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#28 PostWysłany: 22 Cze 2017 10:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Sie 2012
Posty: 3615
srebrny
unikat to słowo względne dla każdego oznacza coś innego
widać to najlepiej po relacjach, czasem tym unikatem jest spanie na plaży albo jedzenie na ulicy
dużo z tych rzeczy (choćby ten kurs nurkowy )można zrobić nie ruszając się z kraju
jesteśmy tylko ludźmi i uwielbiamy nadawać wielka range rzeczom błahym i ulotnym


Kazimierz Nowak, który w latach '30 przemierzał rowerem Afrykę napisał ze prawdziwej Afryki już......nie ma
a my wciąż czujemy się tam jak Indiana Jones ;)
_________________
Image

kliknij pomógł


Ostatnio edytowany przez becek, 22 Cze 2017 10:06, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Profil Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#29 PostWysłany: 22 Cze 2017 10:05 

Rejestracja: 23 Lis 2012
Posty: 1447
Loty: 8
Kilometry: 7 105
Krajów: 4 / 1.9%
niebieski
^ Unikatowe było też pamiętne sikanie jednego krakusa w miejscu publicznym w Dubaju i areszt :D
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#30 PostWysłany: 22 Cze 2017 10:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Sie 2012
Posty: 3615
srebrny
ale myslisz ze on tam pojechal specjalnie tylko dla siku?
_________________
Image

kliknij pomógł
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#31 PostWysłany: 22 Cze 2017 10:07 

Rejestracja: 23 Lis 2012
Posty: 1447
Loty: 8
Kilometry: 7 105
Krajów: 4 / 1.9%
niebieski
Też można by zapytać niektóre modelki o to :lol:
Góra
 Profil Relacje PM off
19elnino20 lubi ten post.
 
      
Offline
#32 PostWysłany: 22 Cze 2017 11:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Mar 2015
Posty: 1195
niebieski
Moje doświadczenia w pracy na statku pasażerskim uznałem za unikatowe, gdyż wiązały się z czymś stosunkowo rzadko spotykanym, a podróże były nieodłączną częścią tej pracy. Wyjazd na kontrakt zawdzięczam głównie szczęściu i kilku osobą, które poznałem w trakcie uczęszczania do szkoły muzycznej. Ukończyłem klasę fortepianu ale granie w różnego rodzaju zespołach pozwoliło mi odkryć jazz oraz wszelkiego rodzaju muzykę rozrywkową. Pracowałem na tym oto statku https://en.m.wikipedia.org/wiki/MS_Asuka_II Jest to wielki, pływający hotel. Pasażerami byli głównie Japończycy w bardzo podeszłym wieku, a załogę w większości stanowili Filipińczycy, którzy odpowiadali za całą najgorszą robotę. Praca nie była ciężka ani nie wymagała niewiadomo jakiego talentu. Pracowałem po 3h dziennie z czego pół godziny miałem przerwy. Po zakończeniu kontraktu wyjechałem pracować jako pianista na rok do Francji ale tam nie było już tak kolorowo. Po powrocie do Polski w ogóle nie mogłem znaleźć pracy. Szukając pracy np. w hotelach każdy potencjalny pracodawca mówił mi, że ma "magnetofon" i taniej mu wyjdzie puścić coś z płyty. Jedynie co mogłem robić to grać na weselach. Postanowiłem wtedy, że pójdę na studia techniczne a całą podróż, którą przeżyłem na tym statku potraktuję jak jedną wielką przygodę.
_________________
If you reject the food, ignore the customs, fear the religion and avoid the people, you might better stay at home.
Góra
 Profil Relacje PM off
Japonka76 lubi ten post.
 
      
Offline
#33 PostWysłany: 22 Cze 2017 12:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Sie 2012
Posty: 3615
srebrny
mój kuzyn parę razy brał półroczny kontrakt a wycieczkowcach, pływał po całym świecie, ale on jest muzykiem z wykształcenia
podróżował, ćwiczył i jeszcze parę groszy wpadło, po powrocie kupił mieszkanie
ja niestety nie umim grac, znaczy umim na nerwach ale za to nikt nie chce zapłacić :|
_________________
Image

kliknij pomógł
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#34 PostWysłany: 22 Cze 2017 12:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Wrz 2011
Posty: 2587
Loty: 371
Kilometry: 601 471
Krajów: 40 / 18.6%
@Gadekk mozemy liczyc na relacje z dokonania czegos unikatowego ? ;)
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#35 PostWysłany: 22 Cze 2017 13:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Wrz 2014
Posty: 3043
Loty: 901
Kilometry: 809 273
Krajów: 25 / 11.6%
niebieski
-- 22 Cze 2017 13:23 --

becek napisał(a):
ja niestety nie umim grac, znaczy umim na nerwach ale za to nikt nie chce zapłacić :|

przeszedłeś właśnie wstępną selekcję na posła ;-)

-- 22 Cze 2017 13:29 --

macq91 napisał(a):
Jedynie co mogłem robić to grać na weselach. Postanowiłem wtedy, że pójdę na studia techniczne a całą podróż, którą przeżyłem na tym statku potraktuję jak jedną wielką przygodę.

Cóż, ja to tego wniosku doszedłem już na etapie szkoły średniej ;-)
Z dawnej klasy 4 osoby pracują jako muzycy zawodowi, polowa uczy fleciku w szkołach, a większość chłopaków wcześniej czy później przerzuciła się na tematy techniczne, niektórzy dopiero po studiach i jakims stażu w zawodzie. Na szczęście bycie technoludkiem nie przeszkadza w graniu dla przyjemności, a koncerty to też jakieś wyjazdy, nawet jeśli tylko po Polsce.
_________________
Image


Ostatnio podbity przez BrunoJ, 22 Cze 2017 13:29
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 35 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group