Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 8 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
Offline
#1 PostWysłany: 11 Mar 2017 15:30 

Rejestracja: 11 Mar 2017
Posty: 3
Jako, że jest to mój pierwszy post na tym forum - więc gorąco witam wszystkich podróżników.


Przepraszam, jeśli ten post będzie chaotyczny, acz jak to określiłem to jest 'burza mózgów' :)

Słowem wstępu napiszę coś o sobie. Otóż mam 21 lat, studiuję za granicą i od bardzo długiego czasu marzę o tym by w końcu ruszyć na prawdziwego 'tripa'. Dotychczas widziałem troszkę świata, aczkolwiek były to podróże z familią - więc zawsze była mowa raczej o dobrych hotelach i raczej zwiedzaniu zorganizowanym. Jako, że w końcu wszystkie czynniki zewnętrzne w końcu się poukładały - więc chciałbym ruszyć gdzieś o własnych siłach.


Niestety studiuję w chorym miejscu - gdzie rok akademicki zaczyna się... We wrześniu. :roll: Więc, aby jeszcze mieć troszkę czasu z familią w domu - celuję w około 5 tygodniową podróż.


Problemem jest to, że nie mam z kim podróżować. Nie boję się tego, aczkolwiek jest to bardzo duże utrudnienie w kwestii organizacyjno-budżetowej. Nie wykluczam, że będę szukał kogoś za pośrednictwem grup na FB. Aczkolwiek najpierw muszę stworzyć jakiś zarys planu, gdyż obstawiam że post pt. "Chce lecieć, nie wiem gdzie. Ale może ktoś chce ze mną" Nie spotkałby się z dużym zainteresowaniem :lol:

Co do budżetu... Nie określam go liczbowo. Oczywiście, że nie mam zamiaru włóczyć się po 5 gwiazdkowych hotelach, tylko po shared-roomach w hostelach i zakładam, że moja kieszeń jest wystarczająco elastyczna na takie przedsięwzięcie.


Okej przechodząc do meritum, czyli gdzie można się wybrać. Przedstawie poniżej moje pomysły i bardzo bym prosił, by doświadczeni backpackersi wypowiedzieli się coś niecoś o nich, bądź też może zaproponowali coś własnego. Nie będę się rozpisywał o tym, co gdzie i jak planowałbym zobaczyć, tylko będę pisał generalnie. Po prostu biorę pod uwagę za dużo opcji pod uwagę, aby Was zanudzać :P

Plan I
1. 3 tygodnie w Australii
2. Hanoi i okolice (tydzień)
3. Bangkok (2-3 dni )
4. Powrót

Plan wydawał się bardzo fajny, acz biorąc pod uwagę, że jestem wielkim fanem sportów wodnych i nie odpuściłbym nurkowania na Wielkiej Rafie czy posurfowania przynajmniej jeden dzień - de facto, nawet jeśli wziąłbym 2 loty wewnętrzne w Australii to i tak ledwie bym ją liznął. Dodatkowo Australia jest dość droga.
Potem ruszyłbym na północ Wietnamu. Loty są tanie. Zwiedziłem już południe tego kraju i się w nim zakochałem, więc w tydzień byłbym w stanie obskoczyć ekspresowo stolicę, Góry Sapa oraz Halong Bay. Byłoby to ekspresowe zwiedzanie, ale jest to wykonalne.
Koniec zwieńczyłby Bangkok ze swoim nocnym życiem.

Więc podsumowując
+ Spełnienie wielkiego marzenia (nurkowanie na Wielkiej Rafie)
+ Zobaczenie północy Wietnamu
+/- Brak czasu na złapanie oddechu i chillout
- Koszta
- Australia bardzo po łebkach
- Przeloty wewnętrzne po Australii


Plan II ( kolejność może się zmienić, zależnie od znalezionych lotów )
1.Hanoi
2. Laos
3. Kambodża
4. Bangkok

Ten ten plan jest praktycznie również koszmarnie mi się podoba. Start taki sam jak w powyższym planie, więc północ Wietnamu.

Potem z Hanoi do Luang Praban. Zwiedzanie Luang, Van Vieng oraz Vientiane ( +/- 12 dni ).

Następnie Luang Praban do Siem Reap oraz kolejne około 10 dni podróżowania ( zależne od lotów). Oczywiście samo Siem Reap zajmie co najmniej połowę z tego. Jak się uda to również Phnom Phen jest do zaliczenia

Koniec taki jak w Planie I :)

Podsumowując:
+ Zaliczyłbym wszystkie kraje Azjatyckie kraje 'na liście'
+ Zobaczenie Północy Wietnamu
+ Wypada dużo lepiej pod względem budżetowym, niżeli Plan I
+/- Znowu wszystko w kompletnym biegu
- Problem z podróżowaniem. Chyba jedyną opcją jest wypożyczanie skuterka zarówno w Kambodży jak i Laosie. (Wiem, że mowa o sporych dystansach, ale jestem dość doświadczonym motocyklistą)
- Mimo, że nie boję się podróży samemu to mimo wszystko Kambodża i Laos są troszkę przerażającą wizją na samotną podróż
- Mnóstwo podróżowania w te i z powrotem, aby dostać się na przeloty

To są dwa plany nad którymi spędziłem trochę czasu i na prawdę mi się one podobają. Dodatkowo brałem pod uwagę:

USA ( niestety z tego co wiem, najlepsza metodą jest roadtrip, który samotnego podróżnika zabiłby kosztami )
Kanada ( muszę jeszcze zrobić research na ten temat )


Cóż... Przepraszam raz jeszcze za kompletny mętlik, ale muszę przyznać że precyzyjnie określa on stan mojego umysłu względem tej podróży :mrgreen:

Teraz pytanie do Was... Co sądzicie o tych planach? Wszelkie za i przeciw mile widziane. Sugestie co do innych możliwych destynacji również mile widziane!


Tak więc... Do zobaczenia na drodze!
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#2 PostWysłany: 11 Mar 2017 15:38 

Chciałbym mieć taki dylemat, serio! :)
Na Twoim miejscu brałbym opcję numer dwa, przy czym nie rozpisuj sobie tej podróży dzień po dniu. Kup np bilet multicity z dolotem do BKK, a powrotem z SGN - przez resztę dni się po prostu przemieszczaj w tempie, jakie podyktujesz sobie na miejscu.
Możesz też spędzić cały ten czas np w Chinach.
Góra
 PM off
Xenoth lubi ten post.
 
      
Offline
#3 PostWysłany: 11 Mar 2017 15:55 

Rejestracja: 11 Mar 2017
Posty: 3
Dzięki Don_Bartoss za pozytywną energię, spędzam tyle czasu nad szukaniem wszelkich alternatyw że niedługo zejdę na zawał zanim gdzieś polecę! :D

Co do pomysłu z multi-city... Nie wiem, czy jest to dobry pomysł. Generalnie jest drogi jak cholera ~500euro, a dodatkowo chyba wszyscy wiemy jak tragiczny jest transport publiczny w Azji.

Wydaje mi się, że przeloty + skuterek, bądź spontaniczne ogarnianie przejazdów będzie lepszą kalkulacją zarówno pod względem czasowym jak i pieniężnym :)

-- 11 Mar 2017 15:58 --

Kurczę, nigdzie nie widzę opcji 'edytuj' - więc na prawdę przepraszam za podwójnego posta!


Co do pomysłu z Chinami, wiem że jest to istny skarbiec miejsc do zobaczenia. Natomiast zakochałem się w kulturze Wietnamu, więc nie chcę odpuszczać Hanoi. Jak i również wydaję mi się, że Kambodża i Laos są niedalekie kulturowo, więc tym samym mógłbym odłożyć południową część Azji ad acta ;)
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#4 PostWysłany: 11 Mar 2017 16:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Mar 2015
Posty: 1195
niebieski
Plany II zdecydowanie lepszy. Szczerze, to czuję bardzo dużo emocji w tym wpisie, ekscytacji przyszłą podróżą lecz mało konkretów, a żeby coś zaplanować dobrze trzeba się skupić. Ustal swój budżet, poczytaj dokładniej o transporcie. Osobiście, wynajęcie skutera uważam za kiepski pomysł. Fajnie, że masz tyle pozytywnej energii i dość dużo czasu.
_________________
If you reject the food, ignore the customs, fear the religion and avoid the people, you might better stay at home.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#5 PostWysłany: 11 Mar 2017 16:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Kwi 2016
Posty: 4716
Zbanowany
srebrny
Xenoth napisał(a):
Jako, że jest to mój pierwszy post na tym forum - więc gorąco witam wszystkich podróżników.
Przepraszam, jeśli ten post będzie chaotyczny, acz jak to określiłem to jest 'burza mózgów' :)
Słowem wstępu napiszę coś o sobie. Otóż mam 21 lat, studiuję za granicą i od bardzo długiego czasu marzę o tym by w końcu ruszyć na prawdziwego 'tripa'. Dotychczas widziałem troszkę świata, aczkolwiek były to podróże z familią - więc zawsze była mowa raczej o dobrych hotelach i raczej zwiedzaniu zorganizowanym. Jako, że w końcu wszystkie czynniki zewnętrzne w końcu się poukładały - więc chciałbym ruszyć gdzieś o własnych siłach.

Niestety studiuję w chorym miejscu - gdzie rok akademicki zaczyna się... We wrześniu. :roll: Więc, aby jeszcze mieć troszkę czasu z familią w domu - celuję w około 5 tygodniową podróż.

Co do budżetu... Nie określam go liczbowo. Oczywiście, że nie mam zamiaru włóczyć się po 5 gwiazdkowych hotelach, tylko po shared-roomach w hostelach i zakładam, że moja kieszeń jest wystarczająco elastyczna na takie przedsięwzięcie.

Teraz pytanie do Was... Co sądzicie o tych planach? Wszelkie za i przeciw mile widziane. Sugestie co do innych możliwych destynacji również mile widziane!

Witamy na forum. :)
5 tyg. to sporo czasu i skoro masz elastyczny budzet, jak piszesz, to zrealizowalbym Australie (3 tyg.), oraz poswiecil 2 tyg. na Wietnam i Kambodze. ;)
_________________
Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe, uderzy w ciebie ze zdwojoną silą i nie bądź tchórzem i kłamcą.

Znów prymitywne ataki!

Socotra / Afganistan
Afryka / Goryle
Wyprawa na Biegun lodołamaczem atomowym, Antarktyda, Polska Stacja Arctowski, Arktyka etc.
Fotorelacje na życzenie przez PW
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#6 PostWysłany: 11 Mar 2017 17:36 

Rejestracja: 22 Maj 2013
Posty: 755
Loty: 91
Kilometry: 180 493
Krajów: 19 / 8.8%
niebieski
Może zamiast grup na FB będziesz w stanie skorzystać z tego działu: szukam-towarzysza-podrozy,forum,34 :)
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#7 PostWysłany: 11 Mar 2017 17:52 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Wrz 2011
Posty: 2752
Loty: 290
Kilometry: 370 452
Krajów: 47 / 21.9%
Jak to ma być Twój pierwszy wyjazd to może lepiej by było odwiedzić bliższy region? Przykładowo mając 4-5 tygodni mógłbyś zjechać południowy Kaukaz wzdłuż i wszerz a sama Gruzja, Armenia i Azerbejdżan mają sporo do zaoferowania :-)
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#8 PostWysłany: 14 Mar 2017 14:58 

Rejestracja: 11 Mar 2017
Posty: 3
Przepraszam za chwilową nieobecność, ale niestety uniwersytet bardzo skutecznie pochłania każdą cząstkę czasu i energii, jaką posiadam.

Dziękuję bardzo wszystkim za odpowiedzi, myślę że rzeczywiście druga opcja wygląda bardziej interesująco. Natomiast pytanie za 100pkt - czy da się przeżyć pomimo pory deszczowej? Zaczynam się obawiać, że jednak może to być dość trudne, by samemu przemierzyć tyle kilometrów w porze deszczowej.

Przepraszam z góry za pytanie, które mógłbym wygooglować, natomiast - czy moglibyście polecić jakiegoś bloga/vloga o podróży przez te miejsca w porze deszczowej?

Pozdrawiam!
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 8 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 5 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group