Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Ten temat został zablokowany, nie możesz edytować ani pisać nowych postów.  [ 77 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
Offline
#21 PostWysłany: 15 Cze 2016 08:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lis 2012
Posty: 1206
Loty: 12
Kilometry: 8 834
Krajów: 5 / 2.3%
niebieski
BrunoJ napisał(a):
A my tutaj o powodach i uzasadnieniach Brexitu, czy o tym kiedy waluty kupić/sprzedać? Bo wyjdą czy nie, w obu przypadkach można parę dutków przyciąć ;-)
Uzasadnienie jest proste. U nas nic nie znaczące ale jak wiele znaczące w GB hasło: My home is my castle można zamienić na "My country is my castle". Ludzie tam szanujący siebie, nie mający żadnych kompleksów mówią: PRECZ Z KOMUNĄ ! CHCEMY BYĆ WOLNYMI LUDŹMI !

Eric Arthur Blair pseudonim George Orwell w swojej genialnej i o zgrozo ! cały czas aktualnej książce "Rok 1984" zawarł taką genialną myśl : Wolność oznacza prawo do twierdzenia że 2+2 = 4. Reszta z tego wynika.
Ludzie chcą mieć prawo do twierdzenia że 2+2=4 czy to się jakiejś NEOKOMUNIE podoba czy nie. Nikt nie ma prawa im tego zabraniać. Mają dość tych którzy zabraniają im być wolnym, tych którzy ich tresują jak mają żyć, co mogą mówić i co wolno im myśleć.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Wakacje all inclusive w Egipcie od 2624 PLN 🍹🍉 Loty z 10 miast + 4* hotel przy plaży 🐠🐚 Wakacje all inclusive w Egipcie od 2624 PLN 🍹🍉 Loty z 10 miast + 4* hotel przy plaży 🐠🐚
Piękna włoska wyspa w wydaniu lux ✨🥂 All inclusive na Sardynii za 1889 PLN (loty + ⭐⭐⭐⭐ hotel) ☀️🏖️ Piękna włoska wyspa w wydaniu lux ✨🥂 All inclusive na Sardynii za 1889 PLN (loty + ⭐⭐⭐⭐ hotel) ☀️🏖️
Offline
#22 PostWysłany: 15 Cze 2016 09:02 

Rejestracja: 31 Maj 2016
Posty: 397
niebieski
Mnie zastanawia, jak ewentualny Brexit wpłynie na spójność UK? Co będzie, jeśli w referendum przeważy opcja wyjścia z UE, ale w Szkocji czy Walii większość głosów będzie jednak za pozostaniem w Unii? Czy wówczas regiony te (zwłaszcza Szkocja) podejmą znów próbę odłączenia się od GB i pozostania (ponownej akcesji?) w UE?
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#23 PostWysłany: 15 Cze 2016 09:10 

singielka_1976 napisał(a):
Na razie widmo Brexitu uderzyło w CHF a to zapewne dopiero początek.

Uderzyło czy wzmocniło? Jak patrzysz na USDCHF to te pierwsze trzy literki (USD) oznacza walutę kupowaną, a ostatnie trzy literki - walutę płatności. Spadek USDCHF oznacza, że 1 dolar jest warty coraz mniej franków.
CHFPLN - wczoraj wybicie pod poziom 4,11 nijak nie uderza w CHF - uderza w PLN, które osłabiło się względem CHF. Potrzebujesz więcej złotówek by kupić franka.
Góra
 PM off  
      
Offline
#24 PostWysłany: 15 Cze 2016 10:01 

Rejestracja: 19 Lut 2013
Posty: 618
Loty: 363
Kilometry: 679 416
Krajów: 64 / 29.9%
niebieski
pietia napisał(a):
Mnie zastanawia, jak ewentualny Brexit wpłynie na spójność UK? Co będzie, jeśli w referendum przeważy opcja wyjścia z UE, ale w Szkocji czy Walii większość głosów będzie jednak za pozostaniem w Unii? Czy wówczas regiony te (zwłaszcza Szkocja) podejmą znów próbę odłączenia się od GB i pozostania (ponownej akcesji?) w UE?


Walia to może nie ale Irlandia Północna to jeszcze większy problem niż Szkocja pewnie przy ewentualnym rozpadzie

ciekaw jestem czy ktoś sprawdza w źródła te wszystkie liczby apropo ile GB wpłaca do UE i ile zyskuje itd bo łatwo nimi manipulować
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#25 PostWysłany: 15 Cze 2016 10:18 

Rejestracja: 12 Lis 2011
Posty: 842
Loty: 391
Kilometry: 612 796
Krajów: 31 / 14.5%
niebieski
wilczagorka napisał(a):
pietia napisał(a):
Mnie zastanawia, jak ewentualny Brexit wpłynie na spójność UK? Co będzie, jeśli w referendum przeważy opcja wyjścia z UE, ale w Szkocji czy Walii większość głosów będzie jednak za pozostaniem w Unii? Czy wówczas regiony te (zwłaszcza Szkocja) podejmą znów próbę odłączenia się od GB i pozostania (ponownej akcesji?) w UE?


Walia to może nie ale Irlandia Północna to jeszcze większy problem niż Szkocja pewnie przy ewentualnym rozpadzie

ciekaw jestem czy ktoś sprawdza w źródła te wszystkie liczby apropo ile GB wpłaca do UE i ile zyskuje itd bo łatwo nimi manipulować

To jest ciekawa sprawa bo np. taki Gibraltar twardo mówi, ze w przypadku Brexitu, mocno będzie walczyć o to by zostać w UE.
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#26 PostWysłany: 15 Cze 2016 10:23 

Rejestracja: 20 Sty 2016
Posty: 219
Zbanowany
pietia napisał(a):
Mnie zastanawia, jak ewentualny Brexit wpłynie na spójność UK? Co będzie, jeśli w referendum przeważy opcja wyjścia z UE, ale w Szkocji czy Walii większość głosów będzie jednak za pozostaniem w Unii? Czy wówczas regiony te (zwłaszcza Szkocja) podejmą znów próbę odłączenia się od GB i pozostania (ponownej akcesji?) w UE?


Dobrze sformułowane pytanie. Jedno jest pewne, że jeśli Wielka Brytania opuści UE, to w Szkocji ponownie ma zostać przeprowadzone referendum nt. odłączenia się od UK.

Poprzednie referendum zakończyło się niepowodzeniem dla zwolenników oderwania się Szkocji od UK głównie z jednego powodu: utrata przywilejów, jakie daje członkowstwo w UE. Trochę z strachu Szkoci woleli jednak pozostać w UK. Jeśli nie będzie UK w UE, to sytuacja diametralnie się zmieni (nastawienie Szkotów).
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#27 PostWysłany: 15 Cze 2016 10:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Paź 2012
Posty: 1332
srebrny
Przykłady Szwajcarii oraz Norwegii ładnie pokazują jak można nie być członkiem UE i mieć pełna suwerenność, a jednocześnie należeć do europejskiej strefy wolnego przepływu towaru, usług oraz ludzi. Moim zdaniem tego typu integracja jest optymalna.
Warto też wspomnieć, że te dwa bogate kraje pomimo, iż nie są członkami UE to finansowały projekty inwestycyjne innych biednych europejskich krajach.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#28 PostWysłany: 15 Cze 2016 10:30 

Szybko nam się zarysował podział na euroentuzjastów i eurosceptyków. Ja tymczasem napiszę, że implikowane prawdopodobieństwo pozostania w UE oparte o kursy bukmacherskie wynosi na ten moment 63 proc. i przeczy sondażom.
Dlaczego przeczy sondażom? Sondaże przeprowadzane są w oparciu o strukturę wyborców typową dla ostatnich wyborów (parlamentarne), które przechylają się w stronę starszych wyborców. Starsi wyborcy w UK chętniej głosują w wyborach parlamentarnych niż młodzi. Ważne jest to, że starsze osoby w UK przesuwają się bardziej w kierunku eurosceptycyzmu aniżeli młodzi. Dlatego tak przeprowadzane badania ankietowe mogą być obarczone pewnym błędem a jak dużym to zależy ilu z młodych wyborców uda się zaktywizować do udziału w wyborach.
Góra
 PM off  
      
Offline
#29 PostWysłany: 15 Cze 2016 10:36 

Rejestracja: 20 Sty 2016
Posty: 219
Zbanowany
j_brawo napisał(a):
To jest ciekawa sprawa bo np. taki Gibraltar twardo mówi, ze w przypadku Brexitu, mocno będzie walczyć o to by zostać w UE.


Wyjście UK z UE będzie bardzo ryzykowne dla Wielkiej Brytanii - nie chodzi tylko o Gibraltar. Chęć udowodnienia tego, że bez UE będzie im lepiej niż w UE, może skończyć się wieloma problemami, np.:

1) Wzrośnie "separatyzm" niektórych "odłamów" w UK, np. Szkoci czy Irlandczycy z Północy z wielką chęcią chcieliby mieć swoje Państwa i niezależnie z czasem wstąpić do UE (w przeciwieństwie do Anglików, sympatia do UE jest dużo większa);

2) Z UK może nastąpić duży odpływ kapitału; w końcu Londyn jest uważany za finansową stolicę Europy; dla wielu rynek UE może być bardziej atrakcyjny niż rynek UK;

3) Firmy z UK działające na terenie UE mogą mieć problemy (nie będą ich obowiązywać przepisy wspólnotowe), mogą ucierpieć tacy tytani jak BP czy Tesco.

Ponieważ Brexit wydaje się być coraz bardziej realny, zaczynają się pojawiać informacje, że ewentualne wystąpienie Wielkiej Brytanii z UE może nastąpić dopiero po 7 latach. Ma to pomóc Brytyjczykom przygotować specjalne traktaty z UE - coś na wzór Szwajcarii.

Oczywiście Brytyjczykom to się nie musi udać - ruchy nacjonalistyczne w Europie są coraz większe i wiele krajów może się nie zgodzić, aby UK poza UE było specyficznie traktowane jak np. Szwajcaria.

Moim skromnym zdaniem, pomimo różnych sondaży, ostatecznie Wielka Brytania pozostanie w UE. Zwłaszcza, że sondaże w UK potrafią być totalnie oderwane od rzeczywistości, co pokazały ostatnie wybory w Wielkiej Brytanii.
Góra
 Profil Relacje PM off
dj3500 lubi ten post.
 
      
Offline
#30 PostWysłany: 15 Cze 2016 10:40 

Rejestracja: 01 Cze 2016
Posty: 429
niebieski
Problemem nie jest ile UK wpłaca do budżetu UE. Od wielu lat na wzroście gospodarczym bardziej korzystają bogaci. Tania siła robocza z biednych krajów UE sprzyja gospodarce, z tym ,że pracodawcy zyskują więcej niż pracownicy. Dla przeciętnego anglika uzyskanie podwyżki, kiedy w firmie leży kilkaset podań o pracę od emigrantów nie jest łatwe. To powoduje wzrost nacjonalistyczmych poglądów, niechęć do obcych i UE.

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#31 PostWysłany: 15 Cze 2016 10:43 

Rejestracja: 20 Sty 2016
Posty: 219
Zbanowany
Anonymous napisał(a):
Ważne jest to, że starsze osoby w UK przesuwają się bardziej w kierunku eurosceptycyzmu aniżeli młodzi. Dlatego tak przeprowadzane badania ankietowe mogą być obarczone pewnym błędem a jak dużym to zależy ilu z młodych wyborców uda się zaktywizować do udziału w wyborach.


99% racji. Co do młodych ludzi, obecnie jest ich mnóstwo w Francji. Tak się składa, że referendum ws. Brexitu pokryje się w czasie, gdy sporo Brytyjczyków będzie emocjonować się turniejem EURO2016 (będąc w Francji). Mówimy tu o Anglikach, Walijczykach czy Irlandczykach z Północy.

Ogólnie zgadzam się z tym, że sondaże ws. Brexitu są bardzo mało wiarygodne.

Anonymous napisał(a):
Ja tymczasem napiszę, że implikowane prawdopodobieństwo pozostania w UE oparte o kursy bukmacherskie wynosi na ten moment 63 proc. i przeczy sondażom.


Zakłady bukmachersie do obliczania prawdopodobieństwa stosują bardzo zaawansowane algorytmy. Sondaże opierają się na prostocie. To nie jest sprawa "zero-jedynkowa", a tak działają sondaże.

W związku z powyższym nie wierzę w to, że UK opuści UE. Co więcej, te mało wiarygodne sondaże jeszcze bardziej zachęcą zwolenników pozostania UK w UE do uczestnictwa w referendum.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#32 PostWysłany: 15 Cze 2016 10:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Wrz 2014
Posty: 3030
Loty: 901
Kilometry: 809 273
Krajów: 25 / 11.7%
niebieski
Tak przy okazji, rozmawiałem ze znajomym Szwajcarem w zeszłym tygodniu, czekają i obserwują, ale w szczególności mocno rozważają możliwości renegocjacji wszelakich umów zarówno z UK jak i z UE. Tak wiec my tutaj sobie pitu pitu o polityce, a ludzie na świecie robią pieniądze. Więc jak? kiedy i które waluty kupować? ;-)
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#33 PostWysłany: 15 Cze 2016 10:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Mar 2013
Posty: 3037
Loty: 554
Kilometry: 1 342 494
Krajów: 47 / 22.0%
niebieski
Gadu-777 napisał(a):
@Ami_Ami: jak to Polska nie miala wiz ?? Ile Ty masz lat że poza 2000 rok nie siegasz (jakis feler systemowy roku 2000 ?).

Nie bylo wiz na wizyty turystyczne w Europie jak i w UK, przynajmniej nie w latach 1990.
_________________
Carpe Diem.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#34 PostWysłany: 15 Cze 2016 10:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Wrz 2014
Posty: 3030
Loty: 901
Kilometry: 809 273
Krajów: 25 / 11.7%
niebieski
grreg20 napisał(a):
99% racji. Co do młodych ludzi, obecnie jest ich mnóstwo w Francji. Tak się składa, że referendum ws. Brexitu pokryje się w czasie, gdy sporo Brytyjczyków będzie emocjonować się turniejem EURO2016 (będąc w Francji). Mówimy tu o Anglikach, Walijczykach czy Irlandczykach z Północy.

eeee, tam, cześć już będzie w domu, nie to co my ;-)
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#35 PostWysłany: 15 Cze 2016 10:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lis 2012
Posty: 1206
Loty: 12
Kilometry: 8 834
Krajów: 5 / 2.3%
niebieski
BrunoJ napisał(a):
Tak przy okazji, rozmawiałem ze znajomym Szwajcarem w zeszłym tygodniu, czekają i obserwują, ale w szczególności mocno rozważają możliwości renegocjacji wszelakich umów zarówno z UK jak i z UE. Tak wiec my tutaj sobie pitu pitu o polityce, a ludzie na świecie robią pieniądze. Więc jak? kiedy i które waluty kupować? ;-)
zaglądaj na http://independenttrader.pl/

a tak w temacie warto poczytać z czego ostatnie zdanie jest najważniejsze i tego się boją neokomuchy z UE

Cytuj:
Jakie konsekwencje może nieść za sobą Brexit?

23 czerwca Brytyjczycy zdecydują o swojej dalszej przynależności do Unii Europejskiej. Do referendum pozostał niecały miesiąc, przy czym trzeba podkreślić, że temat od dłuższego czasu jest przedmiotem burzliwych dyskusji. Zbliżające się głosowanie nie jest efektem kaprysu grupki polityków, ale zmiany nastrojów jaka nastąpiła w brytyjskim społeczeństwie. Premier Cameron został zmuszony do złożenia obietnicy – zobowiązał się do przeprowadzenia w kraju referendum ws. opuszczenia Unii Europejskiej – w przeciwnym razie nie zdobyłby wystarczającego poparcia w wyborach. Ekscytację związaną z tym wydarzeniem podgrzewają sondaże, ponieważ nie wskazują na jednoznaczny wynik. Co prawda, niemal od początku nieco więcej poparcia ma opcja „in”(oznaczająca pozostanie Wielkiej Brytanii w UE), natomiast opcja „out” notuje zazwyczaj stratę kilku procent.

Wśród przeciwników Brexitu znajdują się przede wszystkim przedstawiciele brytyjskiego rządu. David Cameron stwierdził, że wyjście z Unii Europejskiej zadziałałoby na jego kraj destrukcyjnie, z kolei minister finansów George Osborne ostrzegł, że ewentualny Brexit spowodowałby szkody gospodarcze, które odczują wszyscy, a przede wszystkim gospodarka Wielkiej Brytanii. Do tych opinii przyłączają się w mediach także aktorzy, którzy „wierzą, że obecność w Unii, umacnia Wielką Brytanię w głównej roli na światowej scenie”.

Brexit ma jednak również swoich zagorzałych zwolenników. Wśród nich znajduje się ponad setka finansistów z londyńskiego City, którzy – w podpisanym przez siebie liście – wyrazili wątpliwość w to czy Unia Europejska będzie w stanie wprowadzać innowacje potrzebne Europie. Przedstawiciele branży finansowej stwierdzili również, że – ich zdaniem – Wielka Brytania po opuszczeniu UE będzie funkcjonować gospodarczo lepiej, niż w chwili obecnej. W podobnym tonie wypowiedział się były burmistrz Londynu, Boris Johnson. Jego zdaniem po Brexicie, który uwolniłby kraj od biurokracji i wpłat przymusowych rocznych składek na rzecz UE, państwo mogłoby zawrzeć własne umowy handlowe, a to przyczyniłoby się do rozkwitu brytyjskiej gospodarki.


Brexit – znak czasu

Osobom urodzonym w kilku ostatnich dekadach ciężko wyobrazić sobie świat bez Unii Europejskiej (wcześniej EWG). Trzeba jednak przypomnieć, że miliony ludzi miały podobne skojarzenia w odniesieniu do Związku Radzieckiego, który przecież nie dotrwał do XXI wieku. UE jest, oczywiście, oparta o znacznie bardziej efektywny system gospodarczy niż ZSRR, jednak nie oznacza to, że nie ma wad, które nie mogłyby doprowadzić do jej upadku.

Jednym z głównych problemów UE jest demografia. Wskaźnik przyrostu naturalnego jest bardzo niski, zwłaszcza w porównaniu z krajami muzułmańskimi. Demografia w połączeniu z demokracją sprawiła, że wiele rozwiązań obliczonych na zdobycie głosów w wyborach przyniosło stabilizację dla osób w wieku poprodukcyjnym oraz utrudnienia w wejściu na rynek pracy dla osób młodych. Jakby tego było mało, młode bezrobotne osoby obserwują, jak z pieniędzy podatników dotuje się pomoc socjalną dla nielegalnych imigrantów.

Unia Europejska stała się dla wielu symbolem biurokracji i zastoju gospodarczego. Ogromna ilość regulacji nie przeszkadzała, kiedy kraje wspólnoty rozwijały się w przyzwoitym tempie. Niestety wiele w tej kwestii zmienił kryzys finansowy. Zdecydowana większość państw członkowskich nie zdołała uniknąć recesji, a odbudowywanie sytuacji gospodarczej zajęło lata (w niektórych przypadkach trwa nadal). UE była bardzo aktywna w zajmowaniu się sprawami trzeciorzędnymi, natomiast nie potrafiła poradzić sobie w kwestiach kluczowych.

Coraz więcej spośród 510 milionów osób będących obywatelami Unii Europejskiej nieprzychylnie patrzy na Brukselę. Czują, że UE stała się biurokratycznym potworem, który miesza się w sprawy poszczególnych narodów, zamiast zająć się najważniejszymi problemami. Zdołano wydać regulacje dotyczące odpowiedniego kształtu ogórka, zamiast znaleźć rozwiązanie dla kryzysu imigranckiego. Brytyjczycy, już wkrótce, będą mieć możliwość o której wielu Europejczyków może jedynie pomarzyć; szansę by określić, czy ich kraj ma pozostać w Unii Europejskiej – napisano w Die Welt.

Unia Europejska nie dostarczyła dotychczas powodów, które wskazywałyby nadejście stabilizacji. Dodatkowo, pikanterii całej sprawie dodała wypowiedź Wolfganga Scheauble, która bardzo szybko rozeszła się w sieci. Niemiecki minister finansów stwierdził wówczas, że „jest w zasadzie zrelaksowany wobec ewentualnego pogorszenia się kryzysu. Gdy kryzys się nasila, powiększają się możliwości do przeprowadzenia zmian”. Dodał również, że potrzebna jest inna forma rządu niż państwo narodowe, które już sto lat temu dotarło do granic monopolu regulacyjnego.

Europa, pod ciężarem regulacji, straciła na konkurencyjności względem Azji i Ameryki Północnej. Nie powinien zatem nikogo dziwić fakt, że pojawiają się wezwania do opuszczenia europejskiej wspólnoty. Tym bardziej nie powinniśmy być zaskoczeni, że jako pierwsza – w tej kwestii – będzie głosować Wielka Brytania.


Wielka Brytania – wieczny buntownik

Brytyjczycy, na arenie międzynarodowej, bardzo często wykazywali się przezornością, dbając przede wszystkim o własny interes i bezpieczeństwo. Negocjacje z ich udziałem – dotyczące porozumień i traktatów – wielokrotnie przeciągały się w nieskończoność, a ostatecznie i tak dopisywano specjalne ustalenia dotyczące wyłącznie Wielkiej Brytanii.

Początek przygody UK z europejską wspólnotą mógł nastąpić już w 1950 roku, kiedy Wielką Brytanię zaproszono do podpisania tzw. Deklaracji Schumana. Brytyjczycy jednak – w swoim stylu – stwierdzili, że nie chcą rezygnować z narodowej suwerenności. Rok później odmówili również przystąpienia do Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali. Ostatecznie Wielka Brytania dołączyła do EWG w 1973 roku. Uporała się z ówczesnymi problemami gospodarczymi, a następnie przeżyła rozkwit. Brytyjczycy już jako członkowie europejskiej wspólnoty również – wielokrotnie – stawiali opór i szachowali resztę UE, wykazując tym samym bardzo dużo zdrowego rozsądku. Już w 1984 roku Margaret Thatcher doprowadziła do wynegocjowania tzw. „rabatu brytyjskiego”, dzięki któremu Wielka Brytania wpłaca składkę o 1/3 mniejszą, niż pierwotnie zakładano.

W 2007 roku podczas negocjowania Traktatu Lizbońskiego, Wielka Brytania i Polska postawiły opór w kwestii przyjęcia Karty Praw Podstawowych. Weto odniosło pozytywny skutek – oba państwa utrzymały swoją niezależność w zakresie stosowania przepisów, o których mowa w Karcie. W 2011 roku David Cameron wyraził sprzeciw w kwestii narzucenia większej dyscypliny finansowej członkom Unii Europejskiej. Dwa lata później ponownie zaprotestował i oświadczył, że Wielka Brytania zawetuje przyjmowanie nowych członków, jeśli nie zostanie uregulowana kwestia warunków imigracji.


UK a UE – wzajemne znaczenie

W chwili obecnej powiązania między Wielką Brytanią a Unią Europejską są bardzo silne. Brytyjczycy nie weszli co prawda do strefy euro, jednak – jak wynika z danych Brytyjskiego Biura Statystycznego – Wielka Brytania eksportuje do krajów UE więcej dóbr i usług niż jakikolwiek inny region świata. Podobnie jest z importem, chociaż w tej kwestii nastąpiło wyhamowanie i w 2014 roku Wielka Brytania importowała z UE mniej, niż rok wcześniej.

Brytyjskie ministerstwo skarbu – na miesiąc przed referendum – wydało specjalny raport, w którym przekonuje o szkodliwych skutkach Brexitu. Wg. przedstawionych w raporcie danych w ciągu dwóch lat po wyjściu z Unii Europejskiej PKB Wielkiej Brytanii zmniejszy się o 3,6 procent, pracę straci ponad 500 tysięcy osób, średnie zarobki spadną o 2,8 procent, ceny domów o 10 procent, natomiast brytyjski funt zaliczy 12-procentowy spadek wartości. Należy podkreślić, że przytoczony raport nie bierze pod uwagę możliwości zawarcia przez Wielką Brytanię – po Brexicie – nowych umów handlowych. Należy oczywiście spodziewać się osłabienia funta, ale na pewno nie ujrzymy bezczynności brytyjskich polityków w kwestii dalszych działań. Wielka Brytania jest drugą największą gospodarką UE, zatem również wielu pozostałym krajom członkowskim Unii Europejskiej będzie zależało na tym, aby nawet przy ewentualnym Brexicie współpraca z Wielką Brytanią pozostała na tyle ścisła, na ile to tylko możliwe. Nie można wykluczyć, że rząd brytyjski zdecydowałby się na „luźną” politykę celną, w zamian za udogodnienia w dostępie do europejskiego rynku.


Konsekwencje dla UE wynikające z Brexitu

Media poświęcają bardzo wiele uwagi szkodom, jakie brytyjskiej gospodarce może przynieść Brexit, tymczasem przegłosowanie opcji „out” może spowodować znacznie poważniejsze problemy w kontekście samej Unii Europejskiej. Sytuacja na Starym Kontynencie nie jest stabilna gospodarczo, a co za tym idzie, nie ma również stabilności społecznej. Wielotysięczne demonstracje i zamieszki na ulicach odbywają się regularnie w Grecji, Francji czy Niemczech. Jeśli jeden kraj – i to tak znaczący jak Wielka Brytania – pokaże, że wyjście z UE jest realne, możemy mieć do czynienia z prawdziwą falą nawoływań do opuszczenia Wspólnoty.

Jak bardzo realny jest scenariusz dalszego rozpadu Unii Europejskiej, świadczą wypowiedzi jej przedstawicieli. Stosunkowo niewidoczny do tej pory Donald Tusk, pełniący funkcję szefa Rady Europejskiej, powiedział kilka dni temu słowa, które stoją w całkowitej sprzeczności z przytoczoną wyżej wypowiedzią Wolfganga Schauble. Były premier Polski stwierdził bowiem, że należy porzucić próby marginalizacji państw narodowych, ponieważ: „Europa bez państw narodowych jest utopią”. Dodał również, że w Brukseli „nie zauważa się, że obywatele poszczególnych narodów nie podzielają euroentuzjazmu”. Tusk, pomimo swojej słabszej obecnie pozycji, nadal dysponuje polityczną intuicją. Dostrzega także m.in. to, że Unia Europejska aktualnie znacznie bliższa jest upadku, niż faktycznego zmarginalizowania państw narodowych.

O słabości UE świadczą również słowa Pierre’a Moscovici, unijnego komisarza ds. gospodarczych i finansowych, który przyznał, że Unia Europejska „nie ma żadnego planu B” na wypadek wyjścia z niej Wielkiej Brytanii. Można założyć, z dużym prawdopodobieństwem, że kiedy kolejne państwo postanowi opuścić Wspólnotę Europejską, to – niezdolna do radzenia sobie z faktycznymi problemami – Unia ponownie okaże się bezsilna. Tak naprawdę niewiele potrzeba, aby poszczególne państwa poddały w wątpliwość sens dalszej przynależności do upadającego tworu. Zwłaszcza w sytuacji, gdy na całym świecie inne kraje zawierają umowy handlowe, które napędzają ich gospodarki.


USA wobec Brexitu

Brexit z całą pewnością nie byłby na rękę Stanom Zjednoczonym. Amerykanie ze względu na słabą kondycję swojej gospodarki, która utrzymuje się na powierzchni dzięki dodrukowi dolara i zerowym stopom procentowym, szukają możliwości wzmocnienia swojej pozycji na arenie międzynarodowej. Jednym z narzędzi, które miałoby pomóc w zrealizowaniu celu, jest TTIP – czyli transatlantyckie porozumienie o wolnym handlu. Amerykanie nie proponują umów, które w ostateczności nie byłyby dla nich korzystne, dlatego należy przyjąć, że USA upatruje swój sukces w podpisaniu TTIP. W tej sytuacji znacznie lepsze byłoby dla nich podpisanie TTIP z Unią Europejską w pełnym składzie, niż po Brexicie.

Stanowisko Stanów Zjednoczonych w tej sprawie przedstawił Brytyjczykom prezydent Barack Obama. Podczas niedawnej wizyty w Wielkiej Brytanii stwierdził, że w przypadku Brexitu, priorytetem Stanów Zjednoczonych nadal będą negocjacje z całym blokiem, a Wielka Brytanie znajdzie się na końcu kolejki. Prezydent USA stanowczo oświadczył, że chciałby aby Wielka Brytania pozostała w UE, gdyż jest ona organizacją, która pomaga brytyjskiej gospodarce. Chociaż Barack Obama cieszy się w Wielkiej Brytanii popularnością, jego wypowiedź dotycząca Brexitu została odebrana bardzo niekorzystnie – negatywnie oceniło ją 53 procent ankietowanych, a jeszcze więcej, bo aż 59 procent, stwierdziło, że specjalna relacja USA-UK nie ucierpi po Brexicie. Kto wie, czy Obama – swoją wypowiedzią – nie dołożył cegiełki do wyjścia UK z UE.


Rynki finansowe a Brexit

Brexit będzie miał znaczący wpływ, przynajmniej w krótszej perspektywie, na rynki walutowe. Spowoduje osłabienie funta, a jego negatywne skutki może odczuć również euro, ponieważ Unia Europejska ukaże się wówczas jako instytucja niezdolna do zachowania dotychczasowego „stanu posiadania”. Niepewni dalszych wydarzeń inwestorzy będą uciekać z kapitałem do bezpieczniejszych aktywów, a to spowoduje, że oberwać mogą również rynki wschodzące, w tym Polska.

Okres przejściowy po przegłosowaniu Brexitu może być bardzo ciężki dla brytyjskiej gospodarki. Firmy będą zastanawiać się nad dalszym kierunkiem rozwoju Wielkiej Brytanii, a to może wpłynąć na – krótsze lub dłuższe – wstrzymanie inwestycji. Jeśli jednak brytyjskie władze będą działać w kierunku uwolnienia gospodarki i sprzyjać będą przedsiębiorczym zachowaniom, to ten nieprzyjemny okres może trwać krótko.

Prawdopodobnie zauważymy również niepewność na rynkach obligacji – odpływ kapitału przyniesie wzrost rentowności brytyjskich papierów, co będzie oznaczać dla Wielkiej Brytanii wyższe koszty zadłużenia. Trudno określić jak zareagują agencje ratingowe, które w ostatnim czasie coraz chętniej biorą pod uwagę czynniki polityczne.

Obserwując rynki kapitałowe w nieco dłuższej perspektywie, kierunek przepływu kapitału może się ostatecznie odwrócić. Jeśli sytuacja na kontynencie będzie rozwijać się w podobny sposób, jaki miał miejsce w ostatnich miesiącach, a Wielka Brytania, w typowym dla siebie stylu, zadziała skutecznie w kwestii nielegalnych imigrantów, to szybko może się okazać, że kraj ten jest znacznie bezpieczniejszym miejscem dla kapitału, niż targane wewnętrznymi problemami państwa Unii Europejskiej.


Krajobraz po Brexicie

We wrześniu 2015 roku George Osborne pojawił się z pięciodniową wizytą w Chinach. W jej trakcie dopracowywano szczegóły chińskich inwestycji w Wielkiej Brytanii. Brytyjski minister finansów zapowiedział wówczas nadejście „złotej dekady” w relacjach brytyjsko-chińskich. Przypomnijmy, że Wielka Brytania została wcześniej jednym z członków-założycieli Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych, który jest uważany za potencjalną konkurencję dla Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Miesiąc po wizycie Osborne’a w Chinach, do Londynu przyleciał prezydent Xi Jinping, który został bardzo ciepło przyjęty w Wielkiej Brytanii. Szacuje się, że łączna wartość inwestycji, które Chińczycy mają przeprowadzić w Wielkiej Brytanii na przestrzeni kilku najbliższych lat, wyniesie 30 mld funtów (skala wszystkich inwestycji zagranicznych w UK to około 35 miliardów funtów rocznie). Kluczowym elementem rozmów była budowa, pierwszej w Wielkiej Brytanii, elektrowni jądrowej nowej generacji, która powstanie w południowej Anglii.

Warto dodać, że jeszcze 3-4 lata temu o relacjach na linii Chiny – Wielka Brytania pisano raczej w ponurym tonie, co może świadczyć o poszukiwaniu przez Brytyjczyków alternatywy. Wiele wskazuje na to, że współpraca z Chinami będzie w tej kwestii priorytetem.


Brexit a sprawa polska

Dla wielu Polaków Brexit będzie tematem numer 1 – co najmniej do 23 czerwca. To wszystko ze względu na ogromną liczbę polskich emigrantów, którzy w ostatnich latach wyjechali do Wielkiej Brytanii. Zgodnie z brytyjskim prawem, po 5 latach spędzonych w tym kraju można ubiegać się o prawo stałego pobytu. Jeśli Brexit okazałby się faktem, proces wyjścia z UE trwałby co najmniej do końca 2017 roku, a to oznaczałoby, że pewność pozostania w UK będą mieli wszyscy przybyli tam przed 2012 rokiem. W przypadku Polaków jest to około 400 tysięcy osób. Niestety, oznaczałoby to również niepewny los dla takiej samej liczby naszych rodaków. Powrót 400 tysięcy obywateli do Polski przyniesie, w konsekwencji, zmniejszenie transferu pieniędzy do kraju o około 5 miliardów złotych rocznie. Część, spośród powracających do Polski, nie byłaby również w stanie znaleźć pracy, co oznaczałoby kolejne tysiące osób korzystających z zasiłków. Po stronie plusów należałoby zaliczyć poprawę sytuacji demograficznej, a także większą liczbę specjalistów na polskim rynku pracy.

Należy jednak pamiętać, że do Wielkiej Brytanii wyjechała ogromna liczba przedsiębiorczych Polaków, którzy założyli tam własne firmy. Nasi rodacy – w większości – nie stanowią więc obciążenia dla brytyjskiego budżetu, dlatego też trudno oczekiwać, że 400 tysięcy Polaków zostanie zmuszonych przez brytyjskie władze do powrotu nad Wisłę.


Podsumowanie

Niezależnie od tego czy Wielka Brytania pozostanie w UE, czy też nie, pewne są co najmniej dwie rzeczy. Po pierwsze, życie poza Unią Europejską istnieje, a w przypadku niektórych krajów jest to życie na przyzwoitym poziomie. Po drugie, wyjście ze Wspólnoty, pomimo przejściowych turbulencji, nie musi wcale oznaczać słabszej pozycji danego kraju na arenie międzynarodowej. Może natomiast oznaczać początek końca Unii Europejskiej.


http://independenttrader.pl/jakie-konse ... rexit.html
Góra
 Profil Relacje PM off
BrunoJ lubi ten post.
 
      
Offline
#36 PostWysłany: 15 Cze 2016 10:51 

grreg20 napisał(a):
Zakłady bukmachersie do obliczania prawdopodobieństwa stosują bardzo zaawansowane algorytmy. Sondaże opierają się na prostocie. To nie jest sprawa "zero-jedynkowa", a tak działają sondaże.

Nie obliczają prawdopodobieństwa, a zarabiają na spreadzie.
Góra
 PM off  
      
Offline
#37 PostWysłany: 15 Cze 2016 11:02 

Rejestracja: 08 Sie 2013
Posty: 1935
Loty: 698
Kilometry: 1 378 661
Krajów: 64 / 29.9%
niebieski
Z mojej perspektywy najsmutniejsze w tym caly referendum jest to, ze brak tak naprawde jakielkolwiek merytorycznej debaty - obie strony posluguja sie argumentami "z *upy" i wiele stwierdzen jest kompletnie niczym nie popartych, ale zwlaszcza te po stronie "leave" - czyli straszenie ludzi emigrantami itp trafiaja na podatny grunt, szczegolnie jezeli chodzi o "working class" itp. Malo kto wspomina, ze wiekszosc rzeczy, ktore stronie "leave" przeszkadzaja mozna w duzym stopniu naprawic bez opuszczania EU a tym samym tracenia dostepu do "single marget".

Przykladem swietnym jest NHS (NFZ), za ktorego przeciazenie obwinia sie emigrantow, a tak naprawde jest to najbardziej biurokratyczna, przestarzala i nieefektywna organizacja jaka widzialem. Nikt tez nie wpomina, ze ci wszyscy emigranci placa podatki i na "kase chorych"...

VOTE REMAIN :).
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#38 PostWysłany: 15 Cze 2016 11:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Mar 2013
Posty: 3037
Loty: 554
Kilometry: 1 342 494
Krajów: 47 / 22.0%
niebieski
Turystyka zdrowotna jest dosc duzym obciazeniem dla NHS. Argumenty za wyjsciem i zostaniem brzmia jak straszenie, czasami jeden glupszy od drugiego. Bardzo malo merytorycznych artykulow i tak naprawde trzebaby byc bardzo oczytanym i zorientowanym w ekonomii, polityce i historii, zeby podjac swiadoma decyzje. Wiekszosc podejmie decyzje na podstawie straszenia w prasie.
_________________
Carpe Diem.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#39 PostWysłany: 15 Cze 2016 11:38 

Ogólnie mówiąc, jestem bardzo zdziwiony że Cameron wyskoczył z pomysłem referendum. Oczywiście, zawsze można zlekceważyć wyniki, ale ze względu na specyfikę Królestwa jest to mało prawdopodobne. Ewentualny rozpad państwa był już poruszany, więc nie będę o tym pisał. O tym, że kapitał będzie się wahał co ma z tym prezentem zrobić, też już pisano. Ja tylko napiszę, że ciekawi mnie co zrobią urzędasy w Brukseli. Bo jeżeli zdecydują się złagodzić wyjście i dać preferencyjne umowy, to wyślą jasny przekaz: z Brukselą można zrobić wszystko. A jeżeli można zrobić wszystko, to dlaczego nie wyjść jak coś się nam nie podoba? Holandia i Dania, po 2020 roku Wyszehrad, może Grecja... To byłby koniec UE. Jeżeli odpowiedz będzie nietypowa (czyli silna i stanowcza), to widzę piękną, napoleońską blokadę Wyspy :D Tak czy siak, "David the Menace" "Dodgy Dave" zasiał ferment :D


Ostatnio edytowany przez Anonymous, 15 Cze 2016 11:43, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 PM off
vivere uważa post za pomocny.
 
      
Offline
#40 PostWysłany: 15 Cze 2016 11:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lis 2012
Posty: 5178
Zbanowany
srebrny
Te argumenty mówiące o tym jaka to katastrofa spadnie na UK są trochę jak w przypadku embarga na Rosję: jeśli ktoś czegoś nie sprzedaje to ktoś też nie może tego kupić.
_________________
Marzy Ci się wycieczka rowerowa po Hiszpanii? Zapytaj! Coś podpowiem ;)
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Ten temat został zablokowany, nie możesz edytować ani pisać nowych postów.  [ 77 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 8 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group