Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 52 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
Offline
#21 PostWysłany: 14 Kwi 2015 13:21 

Rejestracja: 12 Gru 2011
Posty: 2287
srebrny
singielka_1976 napisał(a):
opo napisał(a):
nie rozumiem dlaczego boicie się uszkodzenia walizki (pomijam jakieś ekstremalne przypadki w stylu "ciuchy na taśmie").
Przecież to jest jedna z prostszych rzeczy, aby odzyskać od linii lotniczej.


Dlaczego? Bo rzeczywistość bywa mniej kolorowa:P.
Raz jeden jedyny LH mi uszkodziła walizkę, owszem kasę oddali ale wiązało się to z powtórnym przyjazdem na lotnisko, żeby....oddać im zniszczoną walizkę i przedstawić kwit za nową.Dobrze, że do lotniska mam tylko 45km a co gdybym miała 200km?

Wychodzę z założenia, że zniszczyć mogą każdy bagaż,
MNIE mniej boli jak zniszczą walizkę marketową, co nie znaczy, że jest ona najtańsza z możliwych.


czy na podstawie jednego zdarzenia można mówić o zasadzie?
Tak jak pisałem wcześniej, ja miałem przejścia z bagażami kilka razy (nie pamiętam dokładnie, pewnie ok. 10) i za każdym razem było bezproblemowo, różne linie, różne lotniska. Jeden mail, jeden telefon i zazwyczaj sprawa zamknięta.
Akurat w LH dostałem nawet we FRA nowy bagaż od ręki - można było sobie również wybrać "drogiego plastikowego Samsonite", podobnie miałem w AF, ale to z 10 lat temu było, ostatnio głównie naprawa w Dolfi przez kuriera.

Co za różnica czy mniej boli jak zniszczą torbę za 1000 czy za 300zł? Torba to torba, a linia za nią odpowiada tak samo. Dostaniesz odszkodowanie równe (conajmniej) wartości tej torby i kupisz sobie nową (nawet nieporysowaną).
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Wakacje all inclusive w Egipcie od 2624 PLN 🍹🍉 Loty z 10 miast + 4* hotel przy plaży 🐠🐚 Wakacje all inclusive w Egipcie od 2624 PLN 🍹🍉 Loty z 10 miast + 4* hotel przy plaży 🐠🐚
Piękna włoska wyspa w wydaniu lux ✨🥂 All inclusive na Sardynii za 1889 PLN (loty + ⭐⭐⭐⭐ hotel) ☀️🏖️ Piękna włoska wyspa w wydaniu lux ✨🥂 All inclusive na Sardynii za 1889 PLN (loty + ⭐⭐⭐⭐ hotel) ☀️🏖️
Offline
#22 PostWysłany: 14 Kwi 2015 16:41 

Rejestracja: 30 Lis 2011
Posty: 94
gosiagosia napisał(a):
Anonymous napisał(a):
Spokojnie można się spakować, nawet na 2 tygodnie.
To tylko kwestia zabrania tego co naprawdę potrzebne.
A reszta łachów i fatałaszków WON !

Eeee tam - facet tego nie zrozumie :mrgreen:

To prawda - jeden z tych razów kiedy dziękuję Bogu że muszę rozumieć potrzeby zabierania w podróż 5 par butów. Bo bym się w plecak nie spakował. A tak czy na weekend czy na 3 miesiące - wystarcza wizzairowy. Tak. Po dwóch tygodniach trzeba robić pranie.
Góra
 Profil Relacje PM off
mashacra lubi ten post.
 
      
Offline
#23 PostWysłany: 14 Kwi 2015 16:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Mar 2013
Posty: 3037
Loty: 554
Kilometry: 1 342 494
Krajów: 47 / 22.0%
niebieski
Nie trzeba zabierac ze soba domu na wakacje, wystarczy plecak foto, ktory powoduje koniecznosc zabrania drugiego bagazu, zwykle walizki podrecznej.
_________________
Carpe Diem.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#24 PostWysłany: 14 Kwi 2015 17:44 

Rejestracja: 30 Lis 2011
Posty: 94
Aga_podrozniczka napisał(a):
Nie trzeba zabierac ze soba domu na wakacje, wystarczy plecak foto, ktory powoduje koniecznosc zabrania drugiego bagazu, zwykle walizki podrecznej.

Co takiego? W epoce telefonów z 20megapikselowymi aparatami ktoś zabiera plecak foto? Rozumiem, że z wywoływaczem, utrwalaczem i powiększalnikiem. Również dziękuję Bogu, że po latach bycia zawodowym fotografem nie muszę ze sobą wozić plecaka foto. Jasne. W podróż można ze sobą zabrać wszystko. Tylko po co?
PS Walizki podręczne czasem bywają zabawne. Ja wziąłem jedną do szamana pod Iquitos. Myślałem chyba, że tam będzie chodnik do kółek od walizki. Nie było.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#25 PostWysłany: 14 Kwi 2015 17:56 

opo napisał(a):

czy na podstawie jednego zdarzenia można mówić o zasadzie?
Tak jak pisałem wcześniej, ja miałem przejścia z bagażami kilka razy (nie pamiętam dokładnie, pewnie ok. 10) i za każdym razem było bezproblemowo, różne linie, różne lotniska. Jeden mail, jeden telefon i zazwyczaj sprawa zamknięta.
Akurat w LH dostałem nawet we FRA nowy bagaż od ręki - można było sobie również wybrać "drogiego plastikowego Samsonite", podobnie miałem w AF, ale to z 10 lat temu było, ostatnio głównie naprawa w Dolfi przez kuriera.

Co za różnica czy mniej boli jak zniszczą torbę za 1000 czy za 300zł? Torba to torba, a linia za nią odpowiada tak samo. Dostaniesz odszkodowanie równe (conajmniej) wartości tej torby i kupisz sobie nową (nawet nieporysowaną).



Wystarczy mi, że się użeram z liniami przy zwrocie kasy za opóźniony czy odwołany lot i jakoś różowo nie jest, nie lubię sobie komplikować życia i walczyć na papiery z gigantami jeśli nie muszę.
Jeśli Ty masz pozytywne doświadczenia w tej materii to super ale nie każdy ma tyle szczęścia:).

Może Tobie nie robi różnicy czy wydasz na walizkę 300 czy 1000zł, dla kogoś innego to może być kolosalna różnica.
Każdemu wg potrzeb.
Góra
 PM off  
      
Offline
#26 PostWysłany: 14 Kwi 2015 18:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Sie 2012
Posty: 3613
srebrny
ayahaga napisał(a):
Aga_podrozniczka napisał(a):
Nie trzeba zabierac ze soba domu na wakacje, wystarczy plecak foto, ktory powoduje koniecznosc zabrania drugiego bagazu, zwykle walizki podrecznej.

Co takiego? W epoce telefonów z 20megapikselowymi aparatami ktoś zabiera plecak foto? Rozumiem, że z wywoływaczem, utrwalaczem i powiększalnikiem. Również dziękuję Bogu, że po latach bycia zawodowym fotografem nie muszę ze sobą wozić plecaka foto. Jasne. W podróż można ze sobą zabrać wszystko. Tylko po co?
PS Walizki podręczne czasem bywają zabawne. Ja wziąłem jedną do szamana pod Iquitos. Myślałem chyba, że tam będzie chodnik do kółek od walizki. Nie było.

co takiego? w epoce google maps komuś się chce ruszać tyłek z domu?
ubawiłeś mnie swoim postem panie zawodowy20letnifotografie
rozumiem ze w pracy do robienia zdjęć to juz tylko używasz samsunga czy może krok dalej i pstrykasz tabletem?
_________________
Image

kliknij pomógł
Góra
 Profil Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#27 PostWysłany: 14 Kwi 2015 18:21 

Rejestracja: 20 Maj 2014
Posty: 1382
Loty: 320
Kilometry: 571 157
Krajów: 56 / 26.2%
srebrny
I tu widać jak reklama potrafi mieszać w głowie. Jakby megapiksele były najważniejszym czynnikiem dobrej fotografii.
Góra
 Profil Relacje PM off
6 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#28 PostWysłany: 14 Kwi 2015 19:17 

Rejestracja: 19 Lut 2014
Posty: 314
KyokoMai napisał(a):
Powiem Wam, że kiedyś kupowałem tanie torby i walizki. (...) Ale takich po 200-300zł. już nie kupuję ze względu na własne zdrowie.


Na DCA po przylocie z DAY widziałem, jak drobniutka Murzynka pracująca przy rozładunku nie mogła podnieść mojej walizki. Nie wiem czy oni mają jakieś equal opportunity empoloyer czy coś, ale laska miałaby problem z przekładaniem podręcznego bagażu. Zawołała kolegę, bo moja 20 kg walizka ją przerosła. Kolegą był WIELKI MURZYN. Wielki w sensie szeroki, wysoki, normalnie stereotyp wielkiego czarnoskórego. Jak z filmu. Facet miał bica jak moje udo, chwycił te 20 kg i... walizka odbyła pięciometrowy lot po krzywej wprost na wózek bagażowy (współczuję tym, co mieli bagaż pode mną). Walizka mocno uszkodzona, choć głupi nie złożyłem skargi. Kupiłem za to nową walizkę będąc jakiś czas później w Szwecji - wcześniejszą wersję tego: http://www.epictravelgear.com/eu/grx-he ... &height=55

Producent chwali się na stronie, że daje 7 lat gwarancji nawet w razie, gdy to linia lotnicza uszkodzi materiał. Więc jak widać - da się.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#29 PostWysłany: 14 Kwi 2015 19:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Mar 2013
Posty: 3037
Loty: 554
Kilometry: 1 342 494
Krajów: 47 / 22.0%
niebieski
ayahaga napisał(a):
Aga_podrozniczka napisał(a):
Nie trzeba zabierac ze soba domu na wakacje, wystarczy plecak foto, ktory powoduje koniecznosc zabrania drugiego bagazu, zwykle walizki podrecznej.

Co takiego? W epoce telefonów z 20megapikselowymi aparatami ktoś zabiera plecak foto? Rozumiem, że z wywoływaczem, utrwalaczem i powiększalnikiem. Również dziękuję Bogu, że po latach bycia zawodowym fotografem nie muszę ze sobą wozić plecaka foto. Jasne. W podróż można ze sobą zabrać wszystko. Tylko po co?
PS Walizki podręczne czasem bywają zabawne. Ja wziąłem jedną do szamana pod Iquitos. Myślałem chyba, że tam będzie chodnik do kółek od walizki. Nie było.


Telefon to mam z aparatem 40mega pikseli, ale ciagle woze ze soba "duzy" aparat i obiektywy ... Jak chodze po gorach, to jestem w stanie wcisnac do plecaka sprzet foto, statyw i ubrania, ale jest to duzy plecak, o wymiarach standardowego bagazu podrecznego, nie plecaczek wielkosci malego bagazu podrecznego Wizzair. Chcialabym pojechac gdzies kiedys z telefonem i portfelem i nie brac nic innego, ale jakos zawsze mi szkoda nie brac aparatu, bo nie chce potem zalowac.
_________________
Carpe Diem.
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#30 PostWysłany: 14 Kwi 2015 19:41 

Rejestracja: 22 Gru 2013
Posty: 3250
srebrny
sliwa122 napisał(a):
I tu widać jak reklama potrafi mieszać w głowie. Jakby megapiksele były najważniejszym czynnikiem dobrej fotografii.

Tym bardziej, że jak w kompakcie jest to upchane na małej matrycy, to lepiej, żeby było mniej, bo efekt to tylko szumy. A i na cholerę potem komu zdjęcia, które zajmują po 10 mega na dysku...

gosiagosia napisał(a):
Eeee tam - facet tego nie zrozumie :mrgreen:

Niech błogosławiona będzie moja kobieta!
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#31 PostWysłany: 14 Kwi 2015 21:32 

Rejestracja: 12 Gru 2011
Posty: 2287
srebrny
singielka_1976 napisał(a):

Wystarczy mi, że się użeram z liniami przy zwrocie kasy za opóźniony czy odwołany lot i jakoś różowo nie jest, nie lubię sobie komplikować życia i walczyć na papiery z gigantami jeśli nie muszę.
Jeśli Ty masz pozytywne doświadczenia w tej materii to super ale nie każdy ma tyle szczęścia:).


tak jak wspominałem, "użeranie" się z liniami lotniczymi o bagaż to miła jedna rozmowa telefoniczna i/lub krótki mail. To zupełnie inna sprawa niż opóźniony/odwołany lot, bo linie są od takich przypadków ubezpieczone. Nie wiem jak możesz wypowiadać się na ten temat mając za sobą jeden przypadek i to jak sama napisałaś - zwrócili Ci pieniądze za zniszczoną torbę, zapewne gdybyś powiedziała, że nie chcesz jechać na lotnisko to byś tego robić nie musiała. Nie wiem z resztą gdzie na tym lotnisku pokazywałaś tą zniszczoną torbę... pani na check-in? ;)
Z całym szacunkiem ale Twój przypadek trochę brzmi jak:
Image

singielka_1976 napisał(a):
Może Tobie nie robi różnicy czy wydasz na walizkę 300 czy 1000zł, dla kogoś innego to może być kolosalna różnica.
Każdemu wg potrzeb.

zupełnie nie zrozumiałaś...
jeżeli linia zniszczy Ci torbę za 300zł to odda 300zł, jak za 1000 to odda 1000, a jak zapakujesz rzeczy w worek na ziemniaki to dostaniesz 3zł za nowy worek na ziemniaki.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#32 PostWysłany: 14 Kwi 2015 21:39 

Rejestracja: 22 Gru 2013
Posty: 3250
srebrny
opo napisał(a):
tak jak wspominałem, "użeranie" się z liniami lotniczymi o bagaż to miła jedna rozmowa telefoniczna i/lub krótki mail.

Ostatnio zniszczyli mi torbę, która i tak po powrocie miała iść do śmietnika, więc dobrze na tym wyszedłem. W dodatku to była torba jeżdżąca jako podręczna (nigdy nie nadaję rejestrowanego), ale akurat nadałem ze względu na wino. Ale to nie było takie proste - zgłoszone na lotnisku, a potem trzeba było wypełniać formularz w internecie i powiedzieli, że przyjadą do domu oglądać. Po czym zreflektowali się, że jak przyślę im zdjęcia uszkodzeń, to wystarczy.
Natomiast dla mnie jest inny problem - mojemu bratu kilka razy bagaż zaginął i po tygodniu przysyłali. Gdy jadę na weekend, zwłaszcza z przesiadkami, to nie mogę sobie pozwolić na ryzyko, że bagaż przyślą w momencie, gdy będę już na kolejnym wyjeździe.
Cytuj:
Nie wiem z resztą gdzie na tym lotnisku pokazywałaś tą zniszczoną torbę... pani na check-in?

A bez reszty? ;)


Ostatnio edytowany przez obibok 14 Kwi 2015 22:08, edytowano w sumie 2 razy
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#33 PostWysłany: 14 Kwi 2015 21:48 

Rejestracja: 12 Gru 2011
Posty: 2287
srebrny
nie twierdzę, że proces jest usłany różami i dodatkowo za uszkodzoną walizkę linie lotnicze dorzucają kosz bananów extra.
Twierdzę, że takie rzeczy się zdarzają i muszą się zdarzać z bagażem rejestrowanym, a dochodzenie od linii odszkodowania jest stosunkowo łatwe - jak sam zauważyłeś rejestracja na lotnisku to podstawa, następnie mail ze zdjęciami i pieniądze na nową walizkę (nawet za zniszczonego starego szrota) są na koncie.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#34 PostWysłany: 14 Kwi 2015 22:10 

Rejestracja: 22 Gru 2013
Posty: 3250
srebrny
Nie no, pewnie że tak. Natomiast tak czysto filozoficznie to nie rozumiem, jakim cudem w czasach, gdy mamy wolny rynek i firmy prześcigają się w pokazywaniu, co to my dla naszych klientów, a jednocześnie klienci często są skłonni za jakość obsługi dopłacić, mamy taką porażkę z rzucaniem bagażami i to na oczach pasażerów.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#35 PostWysłany: 14 Kwi 2015 22:15 

Rejestracja: 12 Gru 2011
Posty: 2287
srebrny
Za to odpowiada firma handlingowa a nie linia lotnicza. A jezeli nie wiadomo o co chodzi to... wiesz co. Taniej kupic kilka nowych toreb niz opłacać lepiej obsługę, pilnować itd.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#36 PostWysłany: 14 Kwi 2015 23:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Wrz 2014
Posty: 3031
Loty: 901
Kilometry: 809 273
Krajów: 25 / 11.7%
niebieski
obibok napisał(a):
opo napisał(a):
Natomiast dla mnie jest inny problem - mojemu bratu kilka razy bagaż zaginął i po tygodniu przysyłali. Gdy jadę na weekend, zwłaszcza z przesiadkami, to nie mogę sobie pozwolić na ryzyko, że bagaż przyślą w momencie, gdy będę już na kolejnym wyjeździe.

Na powyższe oczywistym rozwiązaniem jest posiadanie więcej niż jednej torby danego rozmiaru (ewentualnie zawsze można szybko wyskoczyć do marketu i kupic cos od ręki). Warto też mieć "ubezpieczenie", ja np. mam takie ubezpieczenie do karty kredytowej że gdy bagaż spóźni się więcej niż 24h to mogę sobie kupić i torbę i ciuchy i dostane zwrot. Skorzystałem raz i bardzo umiarkowanie (trochę się bałem zrobić zakupy na serio). A później jakoś nie miałem okazji, zawsze oddawali zgubiony bagaż wcześniej. Czekam na okazję, bo musze po mału nowy garnitur kupic i pare innych rzeczy ;-)
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#37 PostWysłany: 14 Kwi 2015 23:40 

Rejestracja: 22 Gru 2013
Posty: 3250
srebrny
opo napisał(a):
Za to odpowiada firma handlingowa a nie linia lotnicza. A jezeli nie wiadomo o co chodzi to... wiesz co. Taniej kupic kilka nowych toreb niz opłacać lepiej obsługę, pilnować itd.

Wiem - i tu jest sedno problemu, bo przecież żadna linia lotnicza nie powie "u nas nie rzucają", skoro nie ma wpływu. Ale wciąż nie znaczy to, że nie jest to możliwe, zwłaszcza gdyby się na tym dało zarobić.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#38 PostWysłany: 15 Kwi 2015 00:10 

Rejestracja: 12 Gru 2011
Posty: 2287
srebrny
Raczej właśnie po prostu jest to niemożliwe z uwagi na całą infrastrukturę lotniska (taśmy, automaty itd.). Torba chociażby zjeżdzając z jednej taśmy na drugą (np. na karuzelę do odbioru bagaży) czasami pokonuje kilka ładnych metrów na swego rodzaju zjeżdzalni i to również ktoś mógłby podciągnąć pod rzucanie czy złe tragktowanie bagażu. Na pewno włożony wysiłek nie byłby tego wart i ilość osób chcących za taką usługę zapłacić byłby minimalny, a koszty ogromne. Tak na prawdę linia lotnicza musiałaby mieć własne lotniska. Jestem przekonany, że linie wyciskające ostatniego centa z każdego możliwego elementu brały już pod uwagę każdą możliwą dodatkową opłatę.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#39 PostWysłany: 15 Kwi 2015 00:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Mar 2013
Posty: 3037
Loty: 554
Kilometry: 1 342 494
Krajów: 47 / 22.0%
niebieski
obibok napisał(a):
opo napisał(a):
Za to odpowiada firma handlingowa a nie linia lotnicza. A jezeli nie wiadomo o co chodzi to... wiesz co. Taniej kupic kilka nowych toreb niz opłacać lepiej obsługę, pilnować itd.

Wiem - i tu jest sedno problemu, bo przecież żadna linia lotnicza nie powie "u nas nie rzucają", skoro nie ma wpływu. Ale wciąż nie znaczy to, że nie jest to możliwe, zwłaszcza gdyby się na tym dało zarobić.

Linia lotnicza ma wplyw na firme handlingowa. W koncu ma z nimi umowe i ustala pewne warunki. Najlepszym przykladem jest lotnisko Gatwick, gdzie w zaleznosci od tego, kto obsluguje dana linie lotnicza, inny jest czas dostawy bagazu na tasmy odbioru. Jasne, ze nikt nie bedzie stal z kijem i patrzyl czy gosc rzuca walizke czy nie, ale wystarczy ustalic w umowie okreslone warunki, ile dopuszczaja procent/sztuk zniszczonego bagazu, itp, service level agreement (SLA). Gorzej jak nie ma wyboru, bo jest tylko jedna firma obslugujaca wszystkie linie na danym lotnisku.

Ja zawsze wszystko pakuje tak, zeby przetrwalo co najgorsze. Jak na razie wszystko dociera w calosci, chociaz ostatnio moja torba wyjechala do gory nogami. Ale fakt, ze przezyla 5 lotow z rzedu i doleciala ze mna i tak uwazam za sukces.
_________________
Carpe Diem.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#40 PostWysłany: 15 Kwi 2015 00:31 

Rejestracja: 12 Gru 2011
Posty: 2287
srebrny
Aga_podrozniczka napisał(a):
Jasne, ze nikt nie bedzie stal z kijem i patrzyl czy gosc rzuca walizke czy nie, ale wystarczy ustalic w umowie okreslone warunki, ile dopuszczaja procent/sztuk zniszczonego bagazu, itp, service level agreement (SLA). Gorzej jak nie ma wyboru, bo jest tylko jedna firma obslugujaca wszystkie linie na danym lotnisku.

Jestem przekonany, że umowy SLA są podpisywane ale one nie zawierają punktu pt. "dobre traktowanie walizek", bo jest to niemożliwe do zmierzenia. W umowach SLA nie wpisuje się niemierzalnynych rzeczy, czyli można wpisać "procent zniszczonych", "procent zgubionych" ale już nie "niosący torbę będzie się o nią troszczył", bo jak to zmierzyć?
Tak na prawdę podejrzewam, że procent uszkodzonych toreb nie jest bardzo duży.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 52 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 5 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group