Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 55 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
Offline
#21 PostWysłany: 11 Gru 2014 08:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 Gru 2011
Posty: 5597
Loty: 169
Kilometry: 241 913
Krajów: 37 / 17.3%
niebieski
stonka napisał(a):
john_doe napisał(a):
Nie tak dawno opadła mi szczęka, jak zobaczyłem, że ktoś zestawił podróż RTW z Miles and More i... około 1000zł dopłat.


Gdzie, jak, kiedy? Bo przejrzałem forum i nie widzę

Pewnie chodziło o post @blasto: viewtopic.php?p=477723#p477723, choć to nie było RTW.
_________________
Blbec je blbec a blbcem zůstane
Ja tu tylko sprzątam
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Wakacje all inclusive w Egipcie od 2624 PLN 🍹🍉 Loty z 10 miast + 4* hotel przy plaży 🐠🐚 Wakacje all inclusive w Egipcie od 2624 PLN 🍹🍉 Loty z 10 miast + 4* hotel przy plaży 🐠🐚
Piękna włoska wyspa w wydaniu lux ✨🥂 All inclusive na Sardynii za 1889 PLN (loty + ⭐⭐⭐⭐ hotel) ☀️🏖️ Piękna włoska wyspa w wydaniu lux ✨🥂 All inclusive na Sardynii za 1889 PLN (loty + ⭐⭐⭐⭐ hotel) ☀️🏖️
Offline
#22 PostWysłany: 11 Gru 2014 09:43 

Rejestracja: 28 Sty 2014
Posty: 9
john_doe napisał(a):
Arrival napisał(a):
john_doe napisał(a):
Mit: Podróże są DROGIE


Na marginesie: Aż mnie świerzbi jak widzę, że na tym forum np. ludzie latają samolotami do północnych Włoch czy Budapesztu, kiedy to rzut beretem samochodem + pełna niezależność ;)))



Na marginesie: aż mnie świerzbi, jak ktoś nie może pojąć, że nie każdy jest fanem długiej jazdy samochodem i pozornej "niezależności" :D Johnie_doe, tylko przypadkiem nie spadnij z krzesła, jak to przeczytasz - niektórzy ludzie latają np. z Warszawy do Krakowa ;) Ja np. z wielu powodów przedkładam podróż samolotem niż autem lub innym naziemnym środkiem transportu (m. in. oszczędność czasu, frajda ze znalezienia się w relatywnie krótkim czasie "w innej rzeczywistości", problemy zdrowotne - nie mogę zbyt wiele czasu spędzać w pozycji siedzącej - problemy z kolanami), ale do głowy by mi nie przyszło, żeby krytykować kogoś, kto nie podziela mojego "jedynego i słusznego" sposobu dotarcia z punktu A do B.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#23 PostWysłany: 11 Gru 2014 10:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 Sie 2014
Posty: 1629
Loty: 69
Kilometry: 71 075
Krajów: 22 / 10.3%
Zbanowany
john_doe napisał(a):
Na marginesie: Aż mnie świerzbi jak widzę, że na tym forum np. ludzie latają samolotami do północnych Włoch czy Budapesztu, kiedy to rzut beretem samochodem + pełna niezależność ;)))


Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia.
Z Gdyni do Budapesztu mam 1100km, do północnych Włoch jeszcze dalej (Mediolan 1600km).
Jako że podróżuje najczęściej z żoną to dużo taniej i szybciej wyjdzie nam podróż do Mediolanu wizzairem z Gdańska niż kilkunastogodzinna podróż samochodem. Nie mówiąc już o zmęczeniu, żona nie ma prawka więc całą trase ja bym musiał być za kółkiem. A tak wsiadasz do samolotu, niczym się nie przejmujesz i po 2h jesteś w miejscu docelowym.
Ja z samochodu korzystam z ostateczności, np jak podróżuje do Lwowa. Ale jakby miał możliwość skorzystania z wizzaira czy ryanaira to w ogóle bym się nie zastanawiał.
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#24 PostWysłany: 11 Gru 2014 10:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Wrz 2014
Posty: 3030
Loty: 901
Kilometry: 809 273
Krajów: 25 / 11.7%
niebieski
john_doe napisał(a):
Chodziło mi raczej o to, co poruszono w wątku o słomianym zapale do podróżowania. O to zaskoczenie, że można gdzieś jechać i coś zobaczyć duuużo taniej niż by się wydawało. Ktoś tam podawał przykład zwiedzenia Gruzji za chyba około 1000zł, gdzie jego znajomi spodziewali się kwoty rzędu kilku tysięcy.

Myślę że tutaj właśnie najbardziej ujawnia się MIT. Bo to że można kupić tani bilet to ogólnie ludzie już wiedzą. Ale przecież trzeba gdzieś mieszkać i coś jeść. A to już na pewno kosztuje. Ja osobiście wole mieszkać w ciut lepszych hotelach, szczególnie gdy jestem z rodziną. I mimo zwracania uwagi na koszty, lubie wiedziec że nie musze się żyłować i spinać, jeśli trzeba wydac (fajne zakupy, ciekawe atrakcje) to wydaje. Taniość nie jest celem samym w sobie.

Cytuj:
Ale tak nie musi być- ja np. jestem fanem zwiedzania Europy samochodem ("swoje" też wylatałem i latam, ale w miejsca, gdzie raczej samochodem rozsądnie nie dojadę).
I robię to od dawna- robiłem nawet wtedy, kiedy studencki budżet pozwalał na naprawdę niewiele. A propos tego mam podobne doświadczenia do tej osoby, która pisała o Gruzji. Wielu z moich znajomych dziwi się, jak stosunkowo niedroga może się okazać bardzo fajna wycieczka objazdowa.

Na marginesie: Aż mnie świerzbi jak widzę, że na tym forum np. ludzie latają samolotami do północnych Włoch czy Budapesztu, kiedy to rzut beretem samochodem + pełna niezależność ;)))

W pełni się zgadzam. I najczęściej kosztowo to również wychodzi nieźle, szczególnie, gdy jedzie więcej osób. Warunek jest taki że trzeba mieć auto które nie zawiedzie (ostatnio we Włoszech spotkałem rodaków z A4 w którym sypneła się dwumasa - 1000EUR + koszty związane z przedłużeniem pobytu o 2 dni, o stresie nie wspominając). Zwróć uwagę że tutaj sporo ludzi pisze że auta nie ma w ogóle. Na auto trzeba mieć potrzebę całoroczną, nikt umyślnie na wyjazd nie będzie go kupował (wtedy opłaca się najzwyczajniej wynając, chociaz nie do każdego kraju można się wybrac).
Ja w zasadzie dlatego mam tak mało "prywatnych" lotów w statystyce, ponieważ znakomita większość wyjazdów rodzinnych jest autem. Bo fajniej i taniej.
Ale z drugiej strony - na weekend autem do Wloch z północnej Polski nie wyskocze. A samolotem już prędzej.
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#25 PostWysłany: 11 Gru 2014 10:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Mar 2013
Posty: 3037
Loty: 554
Kilometry: 1 342 494
Krajów: 47 / 22.0%
niebieski
Arrival napisał(a):
john_doe napisał(a):
Mit: Podróże są DROGIE


To nie jest mit, podróże są drogie. Obecnie mówimy, że są tanie jak na dawne wyobrażenia, ale nadal 500 czy 1000 zł to dla wielu połowa pensji. Bez względu na to czy 1000 zł kosztuje podróż, telewizor czy opony do samochodu, to jest to dla przeciętnego polaka spora kwota.

Jasne, student latający sam może sobie tanio złożyć wakacje, ja też z racji prowadzenia własnej DG nie narzekam. Ale jednocześnie sporo osób może mieć wolne tylko w szczycie sezonu, albo dzieci ich trzymają.

Latanie w sezonie moze zabic finansowo. Mialam wizje, ze polece na Floryde na swieta, bo w USA przeciez jest tanio. Jakze sie mylilam. Prawdziwa masakra cenowa. Jasne, miesiac pozniej bedzie taniej, ale miesiac pozniej nie bede miala wolnego z okazji swiat i jak dolicze utracone zarobki, to wlasciwie wychodzi na to samo. Ale jak ktos ma mozliwosc leciec poza szczytem, to moze byc bardzo tanio.
_________________
Carpe Diem.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#26 PostWysłany: 11 Gru 2014 10:44 

Rejestracja: 21 Lis 2014
Posty: 607
niebieski
Co do tego RTW- fakt, to nie był RTW, moja słaba pamięć, przepraszam. Ale wrażenie (cenowe zwłaszcza!) i tak zrobiło!

Co do "tanio/drogo"- myślę, że tutaj wszyscy mówimy podobnym głosem. Ja nie przekonuję nikogo, że można gdzieś jechać i głodować oraz spać 2 tygodnie na dziko (chociaż tacy się zdarzają!), ale będzie super tanio.
Chodziło mi *tylko* o to, o czym pisaliście w wątku o słomianym zapale. Że sporo osób ma wrażenie, że podróżowanie- unikając subiektywnych określeń- kosztuje więcej niż kosztuje naprawdę. Tylko tyle i aż tyle. Zupełnie niezależnie od tego, ile kto ma pieniędzy.

Rzecz jasna są też ludzie (sam się do nich zaliczam w małym stopniu, ale jednak...) którzy nie doszacowują kosztów i im się wydaje, że będzie taniej. Też tak macie, że po przyjeździe okazuje się, że ubyło znacznie więcej pieniędzy niż powinno? ;)

To co napisałem o samochodach to wbrew pozorom nie kij w mrowisko samolot vs. samochód, bo taka dyskusja nie ma oczywiście sensu :)
Oba środki transportu mają swoje obiektywne i subiektywne zalety. Fakt- mnie jest łatwiej wybierać się samochodem na południe, bo mieszkam w Krakowie.

A propos awarii, to może coś konstruktywnego wreszcie napiszę ;)
Osobiście jest mi dane jeździć nowymi samochodami (nie zawsze tak było, rzecz jasna), natomiast jeśli ktoś boi się awarii, to jakimś wyjściem z sytuacji są ubezpieczenia i assistance. Nie chodzi tu o rzeczy oczywiste- wbrew wszelkim pozorom, takie produkty dostępne są nawet dla bardzo starych samochodów.
Dobry znajomy ma jakieś super fajne assistance- z którego już 2 razy korzystał- na 25 letni samochód! Tak, w Polsce. Szczegółów niestety nie znam.
A dla samochodów w wieku do 10-15 lat, takich ubezpieczeń jest naprawdę sporo. Kolejna ciekawa rzecz to pakiety ADAC- dostępne również w Polsce, a jakość obsługi- niemiecka.

Wciąż siedzę na krześle, bo raz nawet leciałem samolotem KRK-WAW i to w dodatku... do Warszawy, więc kompletny, o ironio, odlot. Przy czym stwierdzić by należało, że dla zwykłych ludzi sensu to nie ma- w stosunku chociażby do kolei.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#27 PostWysłany: 11 Gru 2014 10:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 Gru 2013
Posty: 1356
niebieski
Ubezpieczenie i assistance jak najbardziej, bez tego nie ruszam się poza PL. Jednakże nie znam takiego ubezpieczenia które zwróci ci za padnięta dwumase, a assistance dowiezie cię jedynie do warsztatu - wskazanego przez ciebie, a jeżeli, co bardziej za granicą prawdopodobne, żadnego nie znasz, to do wybranego przez siebie. Jeszcze kilka lat temu podróżowałem autem na południe Europy-Chorwacja, Bułgaria, Słowenia, Włochy. Teraz się z tego wyleczylem na rzecz lotu+wynajęcia auta. Przy dobrym planowaniu nie jest aż tak drogo jak niektórzy uważają.

wysłane z taptaka
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#28 PostWysłany: 11 Gru 2014 11:23 

Rejestracja: 21 Lis 2014
Posty: 607
niebieski
tycik napisał(a):
Ubezpieczenie i assistance jak najbardziej, bez tego nie ruszam się poza PL. Jednakże nie znam takiego ubezpieczenia które zwróci ci za padnięta dwumase, a assistance dowiezie cię jedynie do warsztatu - wskazanego przez ciebie, a jeżeli, co bardziej za granicą prawdopodobne, żadnego nie znasz, to do wybranego przez siebie. Jeszcze kilka lat temu podróżowałem autem na południe Europy-Chorwacja, Bułgaria, Słowenia, Włochy. Teraz się z tego wyleczylem na rzecz lotu+wynajęcia auta. Przy dobrym planowaniu nie jest aż tak drogo jak niektórzy uważają.

wysłane z taptaka


Cóż można odpowiedzieć... No fakt- samochód się może zepsuć, to prawda. Szanse podobne jak na to, że wypożyczony rozwalisz z własnej winy i też pójdzie po kieszeni, bo różnie z ubezpieczniami bywa. Albo ktoś opony potnie- a ubezpieczyć opony w wypożyczalni to już spory problem, przynajmniej mówię z własnego doświadczenia. Ogólnie- to, że "samochód może się zepsuć"- jeśli normalnie o niego dbamy i jest to samochód normalny a nie jakiś wyjątkowo awaryjny wynalazek od dziadzia z Niemiec, co nim do kościoła jeździł- to nie jest dobry argument przeciwko samochodowi. Jest całe mnóstwo innych, to prawda :) Zepsucie samochodu uniemożliwiające jazdę jednak wpisałbym w ogólne ryzyko podróży. Zawsze COŚ się może stać.

A humorystycznie i złośliwie napiszę (jako Hondziarz i zapalony zwolennik silników benzynowych), że jak ktoś kupuje diesla z dwumasą w zamyśle na spore przebiegi i potem boi się nim wyjechać za granicę, to coś jest mocno nie tak... może się dieslowcom te dwumasy śnią po nocach :P
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#29 PostWysłany: 11 Gru 2014 13:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Wrz 2014
Posty: 3030
Loty: 901
Kilometry: 809 273
Krajów: 25 / 11.7%
niebieski
john_doe napisał(a):
tycik napisał(a):
Ubezpieczenie i assistance jak najbardziej, bez tego nie ruszam się poza PL. Jednakże nie znam takiego ubezpieczenia które zwróci ci za padnięta dwumase, a assistance dowiezie cię jedynie do warsztatu - wskazanego przez ciebie, a jeżeli, co bardziej za granicą prawdopodobne, żadnego nie znasz, to do wybranego przez siebie. Jeszcze kilka lat temu podróżowałem autem na południe Europy-Chorwacja, Bułgaria, Słowenia, Włochy. Teraz się z tego wyleczylem na rzecz lotu+wynajęcia auta. Przy dobrym planowaniu nie jest aż tak drogo jak niektórzy uważają.

wysłane z taptaka


Cóż można odpowiedzieć... No fakt- samochód się może zepsuć, to prawda. Szanse podobne jak na to, że wypożyczony rozwalisz z własnej winy i też pójdzie po kieszeni, bo różnie z ubezpieczniami bywa. Albo ktoś opony potnie- a ubezpieczyć opony w wypożyczalni to już spory problem, przynajmniej mówię z własnego doświadczenia. Ogólnie- to, że "samochód może się zepsuć"- jeśli normalnie o niego dbamy i jest to samochód normalny a nie jakiś wyjątkowo awaryjny wynalazek od dziadzia z Niemiec, co nim do kościoła jeździł- to nie jest dobry argument przeciwko samochodowi. Jest całe mnóstwo innych, to prawda :) Zepsucie samochodu uniemożliwiające jazdę jednak wpisałbym w ogólne ryzyko podróży. Zawsze COŚ się może stać.

A humorystycznie i złośliwie napiszę (jako Hondziarz i zapalony zwolennik silników benzynowych), że jak ktoś kupuje diesla z dwumasą w zamyśle na spore przebiegi i potem boi się nim wyjechać za granicę, to coś jest mocno nie tak... może się dieslowcom te dwumasy śnią po nocach :P

Wiadomo że zawsze cos może się zepsuć. Ale to ryzyko można zmniejszyć wydatnie (nowsze auto, profilaktyczne naprawy bez czekania az sie urwie, ...). A co do ostatniego stwierdzenia - gorzej chyba jest gdy ktos kupuje diesla z dwumasą i bez wnikania w stan techniczny nie boi się wyjechac za granice ;-)

Generalnie to podróżowanie autem czy samochodem jest identyczne - jak ktos sie boi ruszyc z domu to sie nie ruszy i zawsze znajdzie dobry powód.
Ja cwiczyłem trasy autem o Europie, przelot samolotem i wypożyczanie auta na miejscu, a nawet to że cześć osob jechala autem a reszta dolatywała samolotem. Każdy rodzaj fajny na swój sposób, w zależności od potrzeb. Autem można pozwiedzać podrodze, samolotem można połknąc dalekie dystanse.
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#30 PostWysłany: 11 Gru 2014 13:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 Lut 2014
Posty: 51
Loty: 12
Kilometry: 22 554
Krajów: 5 / 2.3%
john_doe napisał(a):
Na marginesie: Aż mnie świerzbi jak widzę, że na tym forum np. ludzie latają samolotami do północnych Włoch czy Budapesztu, kiedy to rzut beretem samochodem + pełna niezależność ;)))


Witam kolegę zmotoryzowanego ;). Też uważam, że samochód to najlepszy sposób podróżowania i kiedy tylko mogę to jadę autem. Wyjątki to dalekie trasy, wyspy albo po prostu dobra promocja. Pewnie za złotówkę tez bym do Budapesztu poleciał ;).

Już kiedyś gdzieś pisałem, że dla mnie podróżowanie samolotem po świecie, to jak zwiedzanie metrem danego miasta. Widzi się wszystko "punktowo", zamiast wyłapać większy obraz. Jazda samochodem to jak zwiedzać miasto na nogach, wyłapuje się dużo więcej pozornie nieistotnej "drobnicy".

Jednocześnie rozumiem, że nie każdego stać na samochód, ale jak ktoś chce zwiedzić Europę to warto kupić cokolwiek ;). Zwiedzanie autem jest też tańsze jeśli mamy 4 osobową ekipę. Dojazd w dwie strony do Barcelony (z pominięciem autostrad) to okolice 1500-1600 zł. Przy 4 osobach wychodzi ok 400 zł/os teoretycznie bez limitu bagażu ;). Jeszcze wygląda to słabo, w końcu da się taniej, ale jak sobie człowiek doliczy z 2-3 inne miasta po drodze, do których musiałby lecieć oddzielnie to wychodzą już grosze. Można jechać przez Pragę, Wiedeń, Wenecję, Mediolan, Monako, Niceę i przy 4 osobach mamy podróż dosłownie za grosze. Do tego auto daje możliwości łatwiejszego spania w podmiejskich hotelach, które są często dużo tańsze. Zamiast ogarniać hotel w centrum, można mieć w okolicach ostatnich stacji metra.

Wiem, że to trochę offtop bo w końcu forum o lataniu, ale też o oszczędzaniu ;). A w grupie nie da się taniej zwiedzić większości krajów Europy niż samochodem (pomijając jazdę autostopem czy wybitne promocje ;)).
_________________
Image
Wyśniona podróż?
Góra
 Profil Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#31 PostWysłany: 11 Gru 2014 13:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lis 2012
Posty: 5178
Zbanowany
srebrny
no tylko że przy takiej jeździe to ciężko odpocząć.
jazda po za autostradami to często przebijanie się przez pipidówy więc jak nie zapłacisz na bramce to za paliwo więcej wyjdzie, o stracie czasu już nie wspomnę.
po za tym, we wspomnianym przykładzie do barcelony jedziesz min 2 dni + zwiedzanie 1 miasta po drodze to daje 3, x2 (na powrót) co daje 6 dni i widziałeś 2 miasta dobrze i to co akurat się dało z szosy.
w 6 dni to spokojnie 2-3 miasta można samolotem obskoczyć, tym bardziej, że w ciągu 6 dni nie ma sposobu nie zahaczyć o dni poza weekendem co sprzyja taniemu zakupowi biletu.
wsiąść w ogórka i pojechać przed siebie... pewnie nie jednemu się marzy! ale ciężko to porównywać (ekonomicznie, czasowo i w kwestiach komfortu) z lataniem...

taka jazda samochodem ma jedna ważną zaletę: jak ktoś nie chce tylko miast oglądać to wtedy nie ma porównania...no chyba że wypożyczysz furę na lotnisku ;)
_________________
Marzy Ci się wycieczka rowerowa po Hiszpanii? Zapytaj! Coś podpowiem ;)
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#32 PostWysłany: 11 Gru 2014 13:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 Cze 2012
Posty: 1053
srebrny
Wyższość samolotu nad samochodem wykazać dość łatwo co z resztą zostało zrobione.

Jednak dla mnie podróż samochodem jest o wiele fajniejsza, sama podróż do miejsca docelowego jest celem. Przez ostatnie dwa lata byłem 2 tyg we Włoszech i 2 tyg w Hiszpanii samochodem i tu i tu. Planując wyjazd liczyłem ewentualną podróż samolotem plus ewentualne wypozyczenie auta i uwierzcie mi bilety musiałyby być po 200-300zł z/do Polski plus doloty do konkretnych miast po 100zł aby mi się to opłacało, a nie zobaczyłbym kilku miasteczek po drodze i nie miał takiej satysfakcji z podróży.
_________________
Droit au but!

Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#33 PostWysłany: 11 Gru 2014 13:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Mar 2013
Posty: 3037
Loty: 554
Kilometry: 1 342 494
Krajów: 47 / 22.0%
niebieski
Jak mialam diesla przez 2 lata, to nastukalam mil/kilometrow ile sie dalo po Europie. Zwiedzilam naprawde duzo, glownie w weekendy i przedluzone weekendy. Jakies 50tys km w poltora roku, turystycznie. Ale, bylo to meczace, zdarzalo sie, ze wracalam do domu o 3.00 w nocy i wstawalam o 6.00 rano do pracy. Praktycznie zero odpoczynku w weekendy.

Teraz podrozuje bardziej relaksacyjnie, glownie za mile lotnicze i zwiedzam inaczej. Jak pozbede sie pozeracza paliwa, to moze nabede znowu diesla i bede wiecej jezdzic. Kazdy srodek transportu ma swoje zastosowanie, ale przy jednej osobie w wielu przypadkach oplaca sie leciec.
_________________
Carpe Diem.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#34 PostWysłany: 11 Gru 2014 14:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Cze 2013
Posty: 600
Loty: 2
Kilometry: 1 679
Krajów: 2 / 0.9%
niebieski
tycik napisał(a):
Ubezpieczenie i assistance jak najbardziej, bez tego nie ruszam się poza PL. Jednakże nie znam takiego ubezpieczenia które zwróci ci za padnięta dwumase, a assistance dowiezie cię jedynie do warsztatu - wskazanego przez ciebie, a jeżeli, co bardziej za granicą prawdopodobne, żadnego nie znasz, to do wybranego przez siebie...

$ za naprawę (przysłowiowej) dwumasy nie nikt nie odda ale np. w PZU (chyba to się nazywa AUTO POMOC SUPER) masz holowanie do 1000km ;) więc już całkiem fajnie.

Dla mnie limit autem to ~1000-1300km od domu ;)
Dalej mi się nie chce / nie widzę sensu.

Taka ciekawostka - bezdzietne małżeństwo (z mojej rodziny) śmiga autem do Grecji, co roku na 3tygodniowe wakacje, chyba od 5 lat :D
Grecję zjeździli wzdłuż i w poprzek 8-)
Nie ma opcji, żeby zamienili auto na samolot 8-) co kto lubi ;)
_________________
◄►◄►◄►◄►◄►◄►◄►◄►◄►◄►◄►◄►◄►◄►◄►◄►◄►◄►◄►◄►◄►◄►◄►◄►◄►
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#35 PostWysłany: 11 Gru 2014 14:24 

Rejestracja: 21 Lis 2014
Posty: 607
niebieski
rysiekkk napisał(a):
Taka ciekawostka - bezdzietne małżeństwo (z mojej rodziny) śmiga autem do Grecji, co roku na 3tygodniowe wakacje, chyba od 5 lat :D
Grecję zjeździli wzdłuż i w poprzek 8-)
Nie ma opcji, żeby zamienili auto na samolot 8-) co kto lubi ;)


Prawie jakbyś pisał o mnie- ale w rodzinie nie mamy żadnego Ryśka ;)
Grecja jest jednym z tych krajów, gdzie zwiedzanie objazdowe jest wyjątkowo ciekawe i wskazane, a dojazd stosunkowo łatwy i niedrogi (z południa Polski...).
Góra
 Profil Relacje PM off
Arrival lubi ten post.
 
      
Offline
#36 PostWysłany: 11 Gru 2014 14:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 Gru 2013
Posty: 1356
niebieski
rysiekkk napisał(a):
bezdzietne małżeństwo (z mojej rodziny) śmiga autem do Grecji, co roku na 3tygodniowe wakacje, chyba od 5 lat :D

No właśnie, póki nie było dzieciaków, to ja (my) też jeździlismy autem na południe, w tym cztery lata z rzędu do Chorwacji 2000 km w jedną stronę i nam się to podobało. Teraz, z dzieciakami, dla odpoczynku fizycznego i spokoju psychicznego wybieramy samolot+auto na miejscu, choć nadal organizujemy wszystko sami. Nie negując tej formy wypoczynku - nadal nie mogę się jakoś przekonać do ol inklusif.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#37 PostWysłany: 11 Gru 2014 14:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 Sie 2010
Posty: 5231
Loty: 404
Kilometry: 706 403
Krajów: 48 / 22.4%
platynowy
Mam za soba wyprawy malym citroenem saxo do Portugalii.
Mam jeszcze bardziej zwariowany wypad wiekszym juz autem 3 dni Sycylia, 3 Korsyka, 3 Sardynia.
Nie wiem co mnie bardziej cieszylo samo planowanie wypadu, dogrywanie promow, noclegow czy jazda autem co do niedawna naprawde kochałem.

dzisiaj zrobilem sie wygodny i chyba juz nie tak mocny kondycyjnie by zrobic trase Libiąż - San Vito lo Capo Sycylia bez snu jako jedyny kierowca,
kazdy dzien urlopu na wage zlota, reszta rodzinki zamilowania do podrozy autem nie ma, stad obecnie przelot i wynajem auta na miejscu.

sentyment pozostal... moze kiedys objazdowka po skandynawii
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#38 PostWysłany: 11 Gru 2014 14:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 Gru 2013
Posty: 1845
Loty: 94
Kilometry: 174 131
Krajów: 21 / 9.8%
niebieski
Miało być o mitach a jest przekomarzanka co lepsze, samochód czy samolot..... ;) Może ankieta jakaś :?
_________________
Image
MOJE RELACJE Z PODRÓŻY
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#39 PostWysłany: 11 Gru 2014 14:44 

Rejestracja: 08 Paź 2013
Posty: 996
Loty: 106
Kilometry: 218 640
Krajów: 25 / 11.7%
srebrny
My wybraliśmy się podróż ślubno/poślubną autem Poznań/Wiedeń/Wenecja/Monachium/Berlin, ale jeszcze te kilka lat temu to było spoko, a w tej chwili męczy mnie jazda samochodem nawet na lotnisko w zasięgu 250 km.

Z żoną mamy wyrobiony nawyk (ona się z tym urodziła) że bez problemu zasypiamy w środkach lokomocji, dlatego wolę samolot/autobus/pociąg. Zdarza mi się zasnąć zanim wystartujemy, podczas instrukcji bezpieczeństwa i to dla mnie jeden z większych plusów takiej formy podróżowania.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#40 PostWysłany: 11 Gru 2014 14:55 

Rejestracja: 21 Lis 2014
Posty: 607
niebieski
Zatem wracająć do tematu, kolejny
Mit: Ciekawe podróże można odbyć jedynie drogą lotniczą

Uzasadnienie powyżej :D
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 55 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 7 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group