Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 59 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
Offline
#1 PostWysłany: 02 Sie 2014 16:15 

Rejestracja: 20 Paź 2011
Posty: 1306
Inspiracją dla tego tematu były komentarze ludzi pod każdym wpisem dotyczącym PolskiegoBusa narzekają na komfort jazdy. Że za nisko, że mało miejsca, że ciasno, że łokcie, że niemiły kierowca, że zupa za słona itp. Należę do osób (chyba) dość wysokich bo mam 1,85m więc wiem o czym mowa z ilością dostępnego miejsca na nogi i wiem że przy długiej podróży potrafi to irytować.
Tak się złożyło, że musiałem dostać się do Kołobrzegu na wakacje i jedyną sensowną możliwością była podróż PKP. PB tam nie jeździ w ogóle.
Wybór padł (w sumie to nie było żadnego innego) na PKP Intercity TLK a więc teoretycznie na najwyższy możliwy standard zaraz po samym Express Intercity (TLK to jedna z marek Intercity). Do zakupu tym bardziej skłonił mnie fakt promocji Weekendowa Biletomania czyli bilet 29zł w jedną stronę z losowo zarezerwowanym miejscem.
Ostatnim razem PKP (na dalszej trasie >2h) jechałem kilkanaście lat temu i nie wspominam tego okresu zbyt dobrze. To były jeszcze czasy w których nie było mowy o rezerwacji miejsc więc kto pierwszy ten lepszy, reszta ludzi stała na korytarzu przez całą podróż pociągiem. Pamiętam smród z "ubikacji", stare rozlatujące się wagony, złodziei czających się w wagonach.
No ale od tego czasu minęło te kilkanaście lat , prawda? Wszystko poszło do przodu, poza tym w końcu jest rezerwacja miejsc. Wszyscy tak walą hejty na tego PolskiegoBusa więc na pewno podróż pociągiem to będzie niebo-piekło już chociażby dlatego że podobno tam jest dużo miejsca na nogi.
Co prawda przewidywany czas podróży - prawie 14h nie napawał optymistycznie (autem tą samą odległość można pokonać według Google Maps w 7h i 24min) ale jeżeli to ma być podróż w fajnych warunkach to nie będzie źle.

Zbliża się godzina X, podjeżdża pociąg. Z zewnątrz wygląda w porządku. Wagony pomalowane w barwach Intercity, więc na pewno wyremontowane (tak sobie wmawiałem). A co po wejściu? Czar prysł bo oto moim oczom ukazał się wagon z lat 80 (jak było napisane wewnątrz w specyfikacji. Od tego czasu nie przechodził żadnej renowacji). Porównanie do g*na w pięknym papierku same nasuwają się. Po wejściu na co się zwraca uwagę? Na wszechobecny smród z toalety i to również w przedziałach. Każdy kto podróżował kiedyś PKP z przedziałami będzie kojarzył ten charakterystyczny smród wymieszanego moczu z perfumami. Od 40 lat nic się w tej materii nie zmieniło. No więc smród ten towarzyszył mi podczas całej podróży szczególnie przy odpowiednim wietrze jak go przywiało. Idziemy dalej, przedziały 8-osobowe. Siedzenia nie oddzielone w żaden sposób, a już na pewno nie przesuwane do tyłu. No po prostu to co każdy z nas zna http://kolej.darlex.pl/pociagi/fotoprze ... /tlk10.jpg
Tylko dodatkowo w moim przedziale siedzenia kleiły się będąc oblepione dziwną białą substancją niewiadomego pochodzenia no i nie było żadnych oparć.
I teraz pojawia się pytanie za 100pkt. GDZIE TE MIEJSCA NA NOGI DO CHOLERY? Przecież tam jest ich mniej niż w PB! Jak naprzeciwko ciebie miejsce jest zajęte to nie ma szans nawet na wyciągnięcie nóg chociaż leciutko. W PB przy odrobinie wysiłku można je wsadzić w szparę pod poprzedzającym fotelem w taki sposób że nikomu to nie będzie przeszkadzało. Oczywiście, jeżeli cały przedział jest pusty to można dać nogi na siedzenie obok/naprzeciwko ale zaraz, zaraz? Przecież to samo można zrobić w PB...
Cały przedział zajęty, trafiło mi się na jakiś przerośniętych gimbusów puszczających muzykę na swoich głośnikach zewnętrznych (wiecie JP na 100% i tego typu) , pijących piwo bez żadnego skremowania. Tutaj dochodzimy do kolejnego punktu a więc współpasażerowie. W autobusie jeżeli trafisz na żula albo innego popaprańca zachowującego się głośno albo źle w jakiś inny sposób kierowca wywali takiego gościa z hukiem i trzaskiem, są kamery, są inni ludzie. Autobus to jedna całość więc trudno jest się takim osobom jest rzygać albo puszczać na całą głośność muzyki. Wykrycie złodzieja jest o niebo łatwiejsze. Ciezko mi też sobie wyobrazić żeby ktoś poderżnął Ci gardło co jest bardzo proste w pociągu.
No ale wróćmy do mojej podróży. Trakcja się zepsuła dlatego pociąg zaliczył 1h opóźnienia zanim w ogóle ruszył. Spoko, podobno jest w stanie to nadrobić skracając czas postoju na następnych stacjach. Po 2h podróży moi współpasażerowie poczuli się pewnie, poza tym byli już mocniej wstawieni. Zaczęli łazić w tę i w druga stronę wydzierając się na cały przedział. Konduktor mimo że to widział nie zrobił z tym nic. Po 4h podróży zaczęły mnie już boleć nogi, no ale nie mam ich gdzie dać ze względu na to że obok mnie ktoś już siedzi, pomijając to pod samym siedzeniem nie ma żadnej przestrzeni więc tam nóg też nie dam. Po 5h podróży smród z toalety był coraz bardziej nie do zniesienia. Okazało się że brakło wody a klapka zrzucająca "pakunki"...zacięła się. Po za tym klapa od muszli klozetowej opada za każdym razem gdy się ją podnosi (jak w "Dniu Świra"). Po 7h zaczęły mnie już boleć plecy, niestety siedzeń nawet trochę nie jestem w stanie obniżyć. Czuję się jakbym podróżował na desce. Wtem pociąg staje w szczerym polu i tak sobie stoi z godzinę bo "czerwone światło". Oprócz tego przez cały czas zwracam uwagę na ogromny stukot, pociąg jest głośny tak bardzo że ciężko jest zamknąć oczy. Szczerze mówiac i tak nie zamierzałem tego robić , żeby pilnować swojego bagażu przed złodziejami i współpasażerami i tu dochodzę do kolejnego wniosku...W PB bagaż jest chowany w bagażniku i tyle! Niczego nie musze mieć na oku, nikt mi niczego nie ukradnie. Mała rzecz a cieszy.
Po 10h podróży (autobusem dawno bym już dojechał) moi współpasażerowie zaczęli rzygać w przedziale. Teraz smród z toalety wymieszał się ze smrodem rzygów. Przy każdym wzniesieniu (jako że to substancja ciekła) wędrowały one w korytarzu między przedziałami w jedną stronę, raz w drugą. Konduktor ma to gdzieś, robiąc duże kroki byle przypadkiem w to nie wejść. Gdy pytam się konduktora o interwencję on mówi że nie jest od tego, dostaję reprymendę że powinienem siedzieć cicho to nic mi się nie stanie...wow
Kolejne godziny podróży to była podróż przez mękę. Dzięki Bogu podróżowałem w nocy więc było tylko lekko duszno bo jak wiadomo w PKP nie ma klimatyzacji. Telefon się wyładował w międzyczasie (są gniazdka w korytarzu które...nie działają) a pociąg podróżuje przez takie szczere pola że nie ma zasięgu sieci (bo Wifi oczywiście nie ma xD). Acha, wagonu restauracyjnego też nie było.
Dotarłem do miejsca z 2h opóźnieniem. Jechałem przez 16h 752km czyli ze średnią prędkością 45km/h a więc z prędkością jakim porusza się motorower dla dzieci.
Podróżowałem na bardzo uczęszczanej reprezentatywnej trasie pociągiem najlepszej spółki PKP. Obym już więcej nie musiał z nimi jeździć.
Najbardziej mnie jednak zastanawia hejt od ludzi na PB i to akurat tych którzy pierwsi rzucaja się na bilety za 1zł.
Liczę na konstruktywną dyskusję.


Ostatnio edytowany przez Pacjonek, 02 Sie 2014 22:44, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Profil Relacje PM off
Joker lubi ten post.
 
      
Wakacje all inclusive w Egipcie od 2624 PLN 🍹🍉 Loty z 10 miast + 4* hotel przy plaży 🐠🐚 Wakacje all inclusive w Egipcie od 2624 PLN 🍹🍉 Loty z 10 miast + 4* hotel przy plaży 🐠🐚
Piękna włoska wyspa w wydaniu lux ✨🥂 All inclusive na Sardynii za 1889 PLN (loty + ⭐⭐⭐⭐ hotel) ☀️🏖️ Piękna włoska wyspa w wydaniu lux ✨🥂 All inclusive na Sardynii za 1889 PLN (loty + ⭐⭐⭐⭐ hotel) ☀️🏖️
Offline
 Temat postu: Re: PolskiBus vs PKP
#2 PostWysłany: 02 Sie 2014 16:30 

Rejestracja: 14 Cze 2011
Posty: 195
Pacjonek napisał(a):
Wybór padł (w sumie to nie było żadnego innego) na PKP Intercity TLK a więc teoretycznie na najwyższy możliwy standard zaraz po samym Express Intercity

Trudno o jakąś konstruktywną dyskusję, jeżeli zaraz na samym początku znalazł się taki kwiatek jak w cytacie. Wybrałeś TLK czyli najniższy możliwy standard oferowany przez tego przewoźnika.


Ostatnio edytowany przez vtec, 02 Sie 2014 16:48, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Profil Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
 Temat postu: Re: PolskiBus vs PKP
#3 PostWysłany: 02 Sie 2014 16:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 Wrz 2012
Posty: 192
Loty: 107
Kilometry: 270 851
Krajów: 20 / 9.4%
Już na początku zaznaczam, że nigdy na PB (ani innych przewoźników autobusowych) czy na PKP nie "hejtuję".
Ostatnio zdarzyło mi się jechać do Berlina PKP, a z powrotem Simple Expressem. Na początku żałowałam, że i wrócić nie mogłam IC (za późno) ze względu na znacznie krótszy czas przejazdu do Warszawy, ale jak się okazało, w jeden z najgorętszych dni wakacji klimatyzacja w pociągu zdecydowanie nie dawała rady. Wysiadając w Berlinie byłam mokra :-( Oprócz tego współpasażerowie palili na korytarzu, dym przedostawał się do przedziału a konduktorzy nie reagowali. Po tym wszystkim Simple Express był znacznie bardziej przyjemny (no i już w Berlinie kierowcy po prostu odmówili mocno podciętym i hałaśliwym chłopakom zabrania ich).
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
 Temat postu: Re: PolskiBus vs PKP
#4 PostWysłany: 02 Sie 2014 16:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lis 2012
Posty: 5178
Zbanowany
srebrny
mnie to zawsze zastanawia: wie że ma jechać 14 godzin a jednak kupuje bilet na 2. klasę...
to był nocny pociąg? jeśli był to czemu nie wziąłeś kuszetki? ah! bo kradną, ok....

ten charakterystyczny smród pociągu to nie kupa a lizol - płyn do odkażania. wieeele razy korzystałem z usług PKP i nigdy kaki nie musiałem wąchać.
i tak dalej mógłbym Ci tłumaczyć co i jak no ale to nie oto tutaj chodzi.
więc tak bardzo krotko:
1) mogłeś sobie nogi rozprostować czego w PB nie zrobisz;
2) jeśli wejdziesz miedzy wrony musisz (bo tak wygodniej) krakać tak jak one. albo zmień przedział. nie możesz? ahh, ta pachnąca elyta jeżdżąca PB...
3) to że wspominasz o bardzo nieznośnym stukocie kół może wskazywać na jakieś lekkie zaburzenie psychiczne ale może niech lepiej wypowie się specjalista;
4) ciekawostka na koniec: te takie szybkie pociągi we francji to ich nie niszczą po każdym przejeździe i też swoje lata mają.

Bonus/Zagadka:
kto zanieczyszcza (żeby nie użyć innego, 3-literowe słowa) kible w pociągach:
a) krasnoludki
b) donald tusk
c) pasażerowie.
Do wygrania 5ml lizolu - PKP na każdy dzień!


i tak skromnie od siebie: wiele się zmieniło na plus na PKP choć i tak w wieeeelu miejscach to żywy trup czasów słusznie minionych.
_________________
Marzy Ci się wycieczka rowerowa po Hiszpanii? Zapytaj! Coś podpowiem ;)
Góra
 Profil Relacje PM off
limaK lubi ten post.
 
      
Offline
 Temat postu: Re: PolskiBus vs PKP
#5 PostWysłany: 02 Sie 2014 16:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 Gru 2011
Posty: 199
Loty: 133
Kilometry: 206 956
Krajów: 15 / 7.0%
vtec napisał(a):
Pacjonek napisał(a):
Wybór padł (w sumie to nie było żadnego innego) na PKP Intercity TLK a więc teoretycznie na najwyższy możliwy standard zaraz po samym Express Intercity

Trudno o jakąś konstruktywną dyskusję, jeżeli zaraz na samym początku znalazł się takie kwiatek jak w cytacie. Wybrałeś TLK czyli najniższy możliwy standard oferowany przez tego przewoźnika.


- Intercity Express
- TLK
- RegioExpress
- Interregio
- Regio

Jakiś czas temu przestałem się koleją interesować, ale stan wiedzy mam jak powyżej. Według niego jasno wynika, że TLK jest najwyższym możliwym standardem na polskich torach po IE. Zatem gdzie tu widzisz "kwiatek"?
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off
Pacjonek lubi ten post.
 
      
Offline
 Temat postu: Re: PolskiBus vs PKP
#6 PostWysłany: 02 Sie 2014 16:58 

Rejestracja: 20 Paź 2011
Posty: 1306
vtec napisał(a):
Pacjonek napisał(a):
Wybór padł (w sumie to nie było żadnego innego) na PKP Intercity TLK a więc teoretycznie na najwyższy możliwy standard zaraz po samym Express Intercity

Trudno o jakąś konstruktywną dyskusję, jeżeli zaraz na samym początku znalazł się takie kwiatek jak w cytacie. Wybrałeś TLK czyli najniższy możliwy standard oferowany przez tego przewoźnika.

Mylisz się, TLK to najwyższy standard zaraz po EIC. Po za tym to jedyna dostępna opcja. Bo niczego innego ten przewoźnik nie oferuje. Po za tym to ma być w podobnej cenie. W EIC nie zejdziedsz poniżej 100zł w dwie strony.

Cytuj:
mnie to zawsze zastanawia: wie że ma jechać 14 godzin a jednak kupuje bilet na 2. klasę...
to był nocny pociąg? jeśli był to czemu nie wziąłeś kuszetki? ah! bo kradną, ok....

Jeżeli cena będzie porównywalna to mogę i lecieć odrzutowcem

Cytuj:
2) jeśli wejdziesz miedzy wrony musisz (bo tak wygodniej) krakać tak jak one. albo zmień przedział. nie możesz? ahh, ta pachnąca elyta jeżdżąca PB...

Sorry ale przy podróży z dzieckiem nie zamierzam się na*ebać upić. Po za tym na pewno nie z takimi ludźmi jakich miałem w przedziale.
I nie można zmienić przedziału (a zrobiłbym to uwierz) bo bilet jest na konkretną miejscówkę.

Cytuj:
3) to że wspominasz o bardzo nieznośnym stukocie kół może wskazywać na jakieś lekkie zaburzenie psychiczne ale może niech lepiej wypowie się specjalista

To już twoja opinia

Cytuj:
4) ciekawostka na koniec: te takie szybkie pociągi we francji to ich nie niszczą po każdym przejeździe i też swoje lata mają.

Że niby TGV mają po 40 lat i dalej jeżdżą?


Ostatnio edytowany przez Pacjonek, 02 Sie 2014 22:43, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Profil Relacje PM off
dj3500 lubi ten post.
 
      
Offline
 Temat postu: Re: PolskiBus vs PKP
#7 PostWysłany: 02 Sie 2014 17:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 Wrz 2012
Posty: 7699
Loty: 15
Kilometry: 58 252
Krajów: 10 / 4.7%
srebrny
Pacjonek napisał(a):
Tak się złożyło, że musiałem dostać się do Kołobrzegu na wakacje i jedyną sensowną możliwością była podróż PKP. PB tam nie jeździ w ogóle.
Wybór padł (w sumie to nie było żadnego innego) na PKP Intercity TLK
No ale od tego czasu minęło te kilkanaście lat prawda? Wszystko poszło do przodu, po za tym w końcu jest rezerwacja miejsc. Wszyscy tak walą hejty na tego PolskiegoBusa więc na pewno podróż pociągiem to będzie niebo-piekło już chociażby dlatego że podobno tam jest dużo miejsca na nogi.
Co prawda przewidywany czas podróży - prawie 14h nie napawał optymistycznie (autem tą samą odległość można pokonać według Google Maps w 7h i 24min) ale jeżeli to ma być podróż w fajnych warunkach to nie będzie źle.


Ja zrobiłem prawie cala tę trasę w tamtym tygodniu do Sławna w jedna stronę TLK nocny powrót po 1 godzinie w Sławnie Expresem.
Trasa od zawsze bardzo nużąca i z serii survival ja wiedziałem z czym się mierzę :D

Pacjonek napisał(a):
I teraz pojawia się pytanie za 100pkt. GDZIE TE MIEJSCA NA NOGI DO CHOLERY? Przecież tam jest ich mniej niż w PB! Jak na przeciwko ciebie miejsce jest zajęte to nie ma szans nawet na wyciągnięcie nóg chociaż leciutko. W PB przy odrobinie wysiłku można je wsadzić w szparę pod poprzedzającym fotelem w taki sposób że nikomu to nie będzie przeszkadzało. Oczywiście, jeżeli cały przedział jest pusty to można dać nogi na siedzenie obok/na przeciwko ale zaraz, zaraz? Przecież to samo można zrobić w PB...


Miejsce na nogi jest tylko trzeba ruchem wężowym stóp umieć się dogadać z pasażerem na przeciwko, Ty na lewo on na prawo, ty "szeroko" on "wąsko", dalej poruszamy się w temacie survival ale to w końcu TLK.

Pacjonek napisał(a):
Cały przedział zajęty, trafiło mi się na jakiś przerośniętych gimbusów puszczających muzykę na swoich głośnikach zewnętrznych (wiecie JP na 100% i tego typu) pijących piwo bez żadnego skremowania. Tutaj dochodzimy do kolejnego punktu a więc współpasażerowie. W autobusie jeżeli trafisz na żula albo innego popaprańca zachowującego się głośno albo źle w jakiś inny sposób kierowca wywali takiego gościa z hukiem i trzaskiem, są kamery, są inni ludzie


Survivalu ciąg dalszy, ale tym razem byłem w 100% kontent współpasażerów, pełna kulturka, a nad ranem już za Gdańskiem młodzież kulturalnie z korytarza pytała czy mam ochotę na afterparty pomimo, że byłem 2x starszy od nich :D pytali 3 razy i potem poszli szukać wolnego przedziału, gdy jeden z nich znalazł, kazał kompanom wyłączyć disco z telefonu bo w przedziale siedzi jakaś "starsza babka", noo aż oniemiałem. Nie było biforków nie było i after.

Pacjonek napisał(a):
Po 5h podróży smród z toalety był coraz bardziej nie do zniesienia. Okazało się że brakło wody a klapka zrzucająca "pakunki"...zacięła się. Po za tym klapa od muszli klozetowej opada za każdym razem gdy się ją podnosi (jak w "Dniu Świra").


Zobacz jak wygląda toaleta na weekendzie do Zakopanego, Pragi... w PB, raz zdarzyła się przerwa w trasie na 0,5 godziny bo pasażerowie zastrajkowali i trzeba było sprzątnąć.

Pacjonek napisał(a):
Gdy pytam się konduktora o interwencję on mówi że nie jest od tego, dostaję reprymendę że powinienem siedzieć cicho to nic mi się nie stanie...wow


W PB też się zdarza że kierowcy nie "mają" ochoty interweniować i to Ty jesteś tym ZŁYM.

Pacjonek napisał(a):
Kolejne godziny podróży to była podróż przez mękę. Dzięki Bogu podróżowałem w nocy więc było tylko lekko duszno bo jak wiadomo w PKP nie ma klimatyzacji. Telefon się wyładował w międzyczasie (są gniazdka w korytarzu które...nie działają) a pociąg podróżuje przez takie szczerze pola że nie ma zasięgu sieci (bo Wifi oczywiście nie ma xD).


Wracając za 49 pln Expresem była klima, poczęstunek jak w LOT i gniazdka, choć nie pierwszy raz sprzedali mi miejsce w wagonie z przedziałami a dostałem otwarty [sic!] i to na różnych trasach, zawsze to samo tłumaczenie jak mantra "wagon zepsuł się i nie chcieliśmy robić opóźnień to daliśmy taki".
A Wifi w PB też zazwyczaj rzęzi jak świniak na drzwiach stodoły więc ja bym się nie czepiał.

Pacjonek napisał(a):
Podróżowałem na bardzo uczęszczanej reprezentatywnej trasie pociągiem od najlepszej spółki od PKP. Powiem jedynie że podróż nie była warta nawet tych 29zł.


Towar jest tyle wart ile ktoś za niego zapłaci, a że nie miałeś alternatywy i ja zresztą też to tyle zapłaciliśmy ile sobie życzyli.

Pacjonek napisał(a):
Najbardziej mnie jednak zastanawia hejt od ludzi na PB i to akurat tych którzy pierwsi rzucaja się na bilety za 1zł.
Liczę na konstruktywną dyskusję.


Mam nadzieję że było konstruktywnie, PB jeżdżę z rodzinką i sam, za 1 pln, dlatego dwa dni po promocyjny przejeździe Intercity (TLK i Express) wybrałem PB do Pragi, choć na trasie do Wrocławia, Szczecina i innych kilkugodzinnych kursach wybrałbym FR lub LOT.

Mamy kapitalizm i nikt Cię nie zmusza do wyboru tego przewoźnika.

I był temat sprzed kilkunastu dni:

nocny-pkp-czy-polski-bus-gdzie-wiekszy-komfort,18,52050&start=0

P.S.Do Kołobrzegu i Sławna jeżdżą zdaje się PKS-y ale nie za tę cenę i standard chyba jeszcze gorszy.
_________________
Dancehall Masak-Rah
Junior Stress - Za Mało Cichej Wody W Rzece
ImageImage
Góra
 Profil Relacje PM off
Pacjonek lubi ten post.
 
      
Offline
 Temat postu: Re: PolskiBus vs PKP
#8 PostWysłany: 02 Sie 2014 17:27 

Rejestracja: 14 Cze 2011
Posty: 195
Grzyw napisał(a):
vtec napisał(a):
Pacjonek napisał(a):
Wybór padł (w sumie to nie było żadnego innego) na PKP Intercity TLK a więc teoretycznie na najwyższy możliwy standard zaraz po samym Express Intercity

Trudno o jakąś konstruktywną dyskusję, jeżeli zaraz na samym początku znalazł się takie kwiatek jak w cytacie. Wybrałeś TLK czyli najniższy możliwy standard oferowany przez tego przewoźnika.


- Intercity Express
- TLK
- RegioExpress
- Interregio
- Regio

Jakiś czas temu przestałem się koleją interesować, ale stan wiedzy mam jak powyżej. Według niego jasno wynika, że TLK jest najwyższym możliwym standardem na polskich torach po IE. Zatem gdzie tu widzisz "kwiatek"?
Mieszasz pociągi dwóch różnych przewoźników. Czasy jednego PKP już dawno minęły. Obecnie jest ok. 40 (tak, to nie pomyłka !) przewoźników kolejowych, którzy mają licencję na przewóz osób.
Góra
 Profil Relacje PM off
obibok lubi ten post.
 
      
Offline
 Temat postu: Re: PolskiBus vs PKP
#9 PostWysłany: 02 Sie 2014 17:58 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 Cze 2011
Posty: 1521
Loty: 408
Kilometry: 581 542
Krajów: 59 / 27.6%
Ostatnie moje (dłuższe) podróże pociągiem to TLK na trasie Łódź-Gdańsk, Warszawa-Gdańsk, Łódż-Kutno-Szczecin i nazad. Było cool. Szczególnie dlatego, że pociągi jechały puste prawie i w II klasie miałem kuszetkę (znaczy cały przedział wolny). Jednak w zapchanym pociągu już tak fajnie nie jest.

Jednak sorry, ale na 14 godzinną podróż odżałowałbym 33 zł dopłaty na Tania Kuszetka. Polecam tę formę (kuszetkę znaczy się), za ok 60 zł (razem biletami za 29) mamy podróż na leżąco. Wypas :) CO się tyczy prądu, to faktycznie, trzeba bank energii wozić, żeby smartfona po 3-4h nie rozładować.

W przyszłą sobotę jadę Interregio za 9 zł. Chętnie zdam relację :)

Ogólnie Pacjonek trafił w czułe pkt PKP TLK choć część przejaskrawił, bo też i trafił na nieciekawy (dużo ludzi) i daleki przejazd. NIe ma prądu, zapchany pociąg jest... zapchany i z miejscem jest tak sobie, jest powolny, bywa że z klopa wali i jest odrażający. W nocy też róznie to bywa z poczuciem bezpieczeństwa (chociaż nigdy żadnych problemów nie miałem, z tego miejsca pozdrawiam nasze uczciwe społeczeństwo). Klimy brak.

Jednak PB też ma swoje minusy, albo walczysz o miejsce albo siedzisz osobno i na kijowych miejscach, kolana razem, o przejściu się możesz pomarzyć, luksus to brak pasażera na siedzeniu obok, co tylko trochę poprawia komfort. No i tanich biletów coraz mniej.

W pustym pociągu jednak łatwiej się przespać, niż w pustym autobusie.

Z drugiej strony nowoczesne pociągi coraz częsciej oferują bezprzedziałowe wagony gdzie śpi się tak samo jak w autobusie... tyle że miejsca na nogi jednak więcej jest.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
 Temat postu: Re: PolskiBus vs PKP
#10 PostWysłany: 02 Sie 2014 18:36 

Rejestracja: 22 Gru 2013
Posty: 3250
srebrny
vtec napisał(a):
Mieszasz pociągi dwóch różnych przewoźników. Czasy jednego PKP już dawno minęły. Obecnie jest ok. 40 (tak, to nie pomyłka !) przewoźników kolejowych, którzy mają licencję na przewóz osób.

Otóż to, dlatego rozwala mnie, gdy wciąż czytam opinie ludzi "korzystających z usług PKP". A cóż to jest PKP? To tak, jakbym lecąc samolotem mówił zawsze, że korzystam z usług LOT-u. Przy czym pociągi PR są właściwie poza klasyfikacją, bo ta firma po tym, jak odebrano jej pospieszne, wozi młodzież szkolną i próbuje wciskać się na wyższy rynek ze swoimi IR, przy czym dewizę to ma w zasadzie "wozimy Was syfem, ale tanio". I mi to odpowiada. Natomiast IC to już samo nie wie, jaką ma dewizę. Wcześniej kreowali się na luksus i kulturę (jedno trzeba przyznać: potrafili wychować konduktorów), ale gdy dla ratowania socjalizmu wciśnięto im pośpieszne, to dewiza zdechła, bo tego syfu do kategorii luksusu długo jeszcze nie podniosą, a właściwie nigdy nie podniosą, dopóki rynek nie zostanie uwolniony. Aha, a odpowiadając na kwestie zmiany przedziału: w zasadzie się nie da, odkąd PIC dopięło swego i zmusza ludzi do swoich kochanych miejscówek.
Moim skromnym zdaniem dyskusja jest bezcelowa, bo porównujemy mrówkę z indykiem. PB to chyba jedyny poza samolotami w Polsce środek transportu, który nie jest uwłaczający, ale ma swoje wady systemowe. U mnie wielogodzinna jazda autobusem jest zgubna dla kręgosłupa i siłą rzeczy czasem wybieram pociąg, choć generalnie gdy tylko mogę, to samolot i za granicę. Choćby po to, by pojeździć cywilizowanymi pociągami.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
 Temat postu: Re: PolskiBus vs PKP
#11 PostWysłany: 02 Sie 2014 18:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 Lut 2014
Posty: 162
Loty: 123
Kilometry: 246 981
Krajów: 32 / 15.0%
Może moja wypowiedź trochę odejdzie od tematu, ale też przedstawię swoje refleksje na temat podróżowania pociągiem i PB.

PB jechałem dwa razy. Najpierw nocnym z Warszawy do Katowic. Akurat trafili się kibice piłki nożnej którzy wracali z (przegranego) meczu polskich kopaczy. Więc w autokarze bardziej panowała żałoba i nikt nawet nie komentował meczu :). Jestem wysoką osobą więc obawiałem się o komfort podróżowania, ale wytrzymałem te 5h. Drugi raz jechałem do wrocka 2h, piętrusem u góry. Wygodny.

Co do pociągów, zamiłowanie do nich odkryłem w tym roku. Wcześniej przez ponad 25 lat zdarzyło mi się raptem kilka razy korzystać z usług PKP (pewnie to jeszcze czasy gdy to była jedna spółka).
Kilka tygodni temu wracałem z rowerem IR Szyndzielnia z Bielska do Żor (1h jazdy). W zasadzie to nie planowałem tej podróży ale dziwnym trafem wyskoczył mi bilet promocyjny za 1 PLN na 20h przed podróżą. Skoro los się uśmiechnął to skorzystam. Pociąg to popularny "kibel" EN 57. Wsiadłem do przedziału dla podróżnych z większym bagażem. Oczywiście coś takiego jak hak na rower tam nie istnieje. Ze mną jechało jeszcze 2 innych miłośników MTB. Za 8 zl (7 zł za przewóz roweru) nie ma co wybrzydzać.
W zeszłym tygodniu wracałem, także z rowerem, Kolejami Śląskimi z Łodygowic (obok Żywca) do Pszczyny. KŚ miały być chlubą województwa, nowoczesne elfy (albo Flirty?)... Podjechał stary EN 57. W przedziale już innych 3 rowerzystów, więc było ciasno i podróż spędziłem na stojąco (1h). Obłożenie ok 140%, full ludzi. Po ok 20 min w Bielsku Białej kazano przesiąść się wszystkim do innego podstawionego EN 57 (dziwne...). Dojechałem do Pszczyny nie doczekując się na konduktora u którego bym kupił bilet więc podróż była za free (nie wiem czy jest się czym chwalić...).

Jako że mieszkam blisko granicy z Republiką Czeską czasami robię wypad w beskidy czeskimi kolejami. Ich pociągi to bajka! Nowoczesne piętrowe składy (pociąg klasy osobowy czyli najniższej), klima, amortyzowane zawieszenie, nawet nie słychać jak pociąg płynie po torach. Są wyświetlacze i komunikaty do jakiej stacji się dojeżdza. I są haki na rower, choć niedawno zdarzyło mi się podróżować w przedziale z 8 sakwiarzami :) Ceny biletów bardzo atrakcyjne.
Zrobiłem sobie nawet jednodniowego tripa (dobowy bilet na całe województwo to koszt 20 zł na osobę). Łącznie zaliczyłem 6 pociągów z czego 3 były zapewne z czasów Czechosłowacji ale dobrze utrzymane. Pociągi są punktualne i docierają do nawet najmniejszej wsi.

Wiosną byłem w Gruzji i jechałem dwoma pociągami. Najpierw coś w stylu osobowego, trasa ok 170km, niecałe 5h - koszt - 3 zł (słownie: trzy złote). Za takie pieniądze to nie ma co wybredzać, choć pociąg był mocno zakurzony w środku a ogrzewanie włączone na full (choć zimno na zewnątrz nie było). Drugi pociąg to nocny Tbilisi-Batumi. Kuszetka 4-osobowa, kosztowała ok 40 zł.

Reasumując: dużo musiałoby się zmienić w "pekape" abym mógł coś pozytywnego o tej firmie powiedzieć.
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
 Temat postu: Re: PolskiBus vs PKP
#12 PostWysłany: 02 Sie 2014 19:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 Kwi 2014
Posty: 187
Miałeś trochę pecha z tym pociągiem, smrodu z kibla to jeszcze nie trafiłem :). Ale rada ode mnie taka: jeśli nie umiesz wysiedzieć to możesz wyjść na korytarz rozprostować nogi. To jest całkiem spoko opcja, której akurat nie ma w PB (chyba nie jest dozwolona jazda na stojąco :)).
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
 Temat postu: Re: PolskiBus vs PKP
#13 PostWysłany: 02 Sie 2014 20:40 

Rejestracja: 22 Gru 2013
Posty: 3250
srebrny
_Pi0tr_ napisał(a):
Za 8 zl (7 zł za przewóz roweru) nie ma co wybrzydzać.

A w Kolejach Mazowieckich są w sezonie gratis. I w AKM-ach są haki.
Cytuj:
Dojechałem do Pszczyny nie doczekując się na konduktora u którego bym kupił bilet więc podróż była za free (nie wiem czy jest się czym chwalić...).

Chwalić? No cóż, w normalnych krajach pasażera się traktuje jak klienta. U nas myśli się, jak mu dowalić, więc teoretycznie miałeś spore szanse załapać mandat za niezgłoszenie się po bilet do pierwszego wagonu. Ale to różnie jest u poszczególnych przewoźników.
Cytuj:
Jako że mieszkam blisko granicy z Republiką Czeską czasami robię wypad w beskidy czeskimi kolejami. Ich pociągi to bajka! Nowoczesne piętrowe składy (pociąg klasy osobowy czyli najniższej), klima, amortyzowane zawieszenie, nawet nie słychać jak pociąg płynie po torach. Są wyświetlacze i komunikaty do jakiej stacji się dojeżdza. I są haki na rower, choć niedawno zdarzyło mi się podróżować w przedziale z 8 sakwiarzami :) Ceny biletów bardzo atrakcyjne.

Ceny, zniżki za grupowy, za powrotny, wczesny zakup, darmowe miejscówki do wyboru w internecie na grafice pociągu (u nas nawet pani w kasie nie jest w stanie powiedzieć, czy miejsca będą koło siebie i nigdy nie wiadomo, które przodem). Przy czym oczywiście w Czechach nie ma takich barbarzyńskich zwyczajów, jak rezerwowanie miejsc (dlatego zawsze są zdziwieni w EC "Polonia", jak wsiada rzesza Polaków i wygania ich z miejsc). Ale o czym my tu; przede wszystkim te pociągi są! Jeżdżą co pół godziny na trasach, które u nas już dawno zaorano i do tego rozwijają zawrotne prędkości. Szczególnie widać to przy granicy. A już polecam się przejechać z Liberca do Zittau. Przez moment vlak jedzie przez Polskę i to jest po prostu wstyd.
Cytuj:
Zrobiłem sobie nawet jednodniowego tripa (dobowy bilet na całe województwo to koszt 20 zł na osobę).

A kiedyś było jeszcze lepiej. Za podobne ceny można było kupować weekendówki dla kilku osób.
Cytuj:
Reasumując: dużo musiałoby się zmienić w "pekape" abym mógł coś pozytywnego o tej firmie powiedzieć.

Jak dla mnie wystarczyłoby pozwolić tym firmom zdechnąć, ale tu dominuje myślenie socjalistyczne.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
 Temat postu: Re: PolskiBus vs PKP
#14 PostWysłany: 02 Sie 2014 22:04 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 Paź 2012
Posty: 1090
Loty: 51
Kilometry: 29 292
Krajów: 8 / 3.7%
Pacjonek napisał(a):
na*ebać.


Gdzie jest moderator, pytam... ten sam moderator, który mi ostrzeżenia dawał za 3 kropki (...), w których tylko on (ów moderator) widział słowo niecenzuralne.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
 Temat postu: Re: PolskiBus vs PKP
#15 PostWysłany: 02 Sie 2014 22:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Lip 2010
Posty: 325
Loty: 101
Kilometry: 160 156
Krajów: 21 / 9.8%
niebieski
PKP...
Ileż to niezapomnianych podróży się odbyło siedząc w korytarzu.
Te ich świetne zagrywki z wagonami - wiedzą jakie pociągi mają oblężenie i kiedy - to oczywiście nie wpadną na pomysł żeby doczepić ze dwa wagony więcej.
Ostatnio jednak idzie ku lepszemu.
Nieraz trafi się pociąg na poziomie, jednak dla mnie zawsze PKP to ostateczność.
Nie wiem jak jest teraz, ale Kolejami Śląskimi też trochę jeździłem i trafiały mi się tylko te nowe pociągi.
Znajomi natomiast dość często korzystają z biletów weekendowych (kiedyś to miało większy sens niż teraz).

O Polskim Busie można pisać raczej tylko pozytywnie.
Wkurza mnie jedynie to, że wchodząc do busa trzeba prosić się wręcz o jakieś miejsce, bo ludzie rozkładają się na 2 siedzeniach.
Nie jestem wielkim zwolennikiem numerowanych miejsc, ale myślę, że w przypadku PB zdałoby to egzamin.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
 Temat postu: Re: PolskiBus vs PKP
#16 PostWysłany: 02 Sie 2014 22:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 Paź 2012
Posty: 1090
Loty: 51
Kilometry: 29 292
Krajów: 8 / 3.7%
Vojtas napisał(a):
Wkurza mnie jedynie to, że wchodząc do busa trzeba prosić się wręcz o jakieś miejsce, bo ludzie rozkładają się na 2 siedzeniach.


O co to chodzi wyjaśnijcie mi...

Jechałem niedawno z Katowic do Warszawy. Autobus pełen, wszystkie miejsca "zajęte". Idę do kierowcy z uśmiechem, że nie ma miejsc. On mówi, że niemożliwe, 14 powinno być wolnych. :)
Sie wzięły i sie same zajęły.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
 Temat postu: Re: PolskiBus vs PKP
#17 PostWysłany: 02 Sie 2014 22:46 

Rejestracja: 22 Gru 2013
Posty: 3250
srebrny
limaK napisał(a):
O co to chodzi wyjaśnijcie mi...

Jechałem niedawno z Katowic do Warszawy. Autobus pełen, wszystkie miejsca "zajęte". Idę do kierowcy z uśmiechem, że nie ma miejsc. On mówi, że niemożliwe, 14 powinno być wolnych. :)
Sie wzięły i sie same zajęły.

Zwłaszcza jak wsiadasz w Częstochowie w ten o 1:10 i oni wszyscy śpią. Dlatego PolskimBusem już stamtąd nie wracam, tym bardziej, że teraz zrobili pociąg o 19:50, dość pusty* i nawet po żużlu da się zdążyć.
* - tak pusty, że ostatnio PIC przysłał dwa wagony (dzięki temu miał fajne przyspieszenie). Kurde, przez całe studia mi takiego brakowało, a jak zrobili, to nikt nie jeździ.
Vojtas napisał(a):
Nie jestem wielkim zwolennikiem numerowanych miejsc, ale myślę, że w przypadku PB zdałoby to egzamin.

Jak trafisz na neandertalczyków, to nic nie pomoże (a nawiasem mówiąc, najgorsze to dopiero trafić na rezerwację obok bydła, dlatego m.in. jestem wrogiem miejscówek). I oto jadę sobie tym TLeKiem, o którym mowa powyżej, wpada jakiś pajac z rodziną, robi wielki szum, próbuje wszystkich poprzesadzać, po czym okazuje się, że to on nie potrafił na bilecie odczytać numeru. Innym razem siedziały z nami w przedziale dwie panie, które przez cała podróż wygłaszały wyrazy oburzenia, że ludzie nie siedzą na swoich miejscach, jest burdel, to skandal itd. Po czym jak wysiedliśmy, to mieliśmy ubaw, bo wyszło nam, że tylko one nie siedziały na swoich miejscach.


Ostatnio edytowany przez obibok, 02 Sie 2014 23:10, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
 Temat postu: Re: PolskiBus vs PKP
#18 PostWysłany: 02 Sie 2014 22:54 

Rejestracja: 12 Paź 2012
Posty: 509
Loty: 74
Kilometry: 109 694
Krajów: 12 / 5.6%
niebieski
Tak jak poprzednicy, TLK, to był najgorszy wybór, jeśli mówimy o drugiej klasie.

Regularnie robię trasę Szczecin-Warszawa pociągiem i naprawdę nie ma na co narzekać, interregio oferuje bardzo dobre warunki.
Kuszetka też jest dobrym rozwiązaniem. Nie ma co mówić, że "kradną" ponieważ kuszetkę można zamknąć, a dane wszystkich współpasażerów posiada konduktor, co na starcie minimalizuje prawdopodobieństwo jakiejkolwiek kradzieży.
Polecam na przyszłość podróż interregio, bądź zwykłym regionalnym pociągiem gdzie coraz częściej można spotkać nowe składy Impuls :)
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
 Temat postu: Re: PolskiBus vs PKP
#19 PostWysłany: 02 Sie 2014 23:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Lip 2010
Posty: 325
Loty: 101
Kilometry: 160 156
Krajów: 21 / 9.8%
niebieski
limaK napisał(a):
Idę do kierowcy z uśmiechem, że nie ma miejsc. On mówi, że niemożliwe, 14 powinno być wolnych. :)
Sie wzięły i sie same zajęły.

robię tak samo i to mnie właśnie wkurza :roll:

Cytuj:
Dlatego PolskimBusem już stamtąd nie wracam, tym bardziej, że teraz zrobili pociąg o 19:50, dość pusty* i nawet po żużlu da się zdążyć.


Jeśli chodzi o częstochowski żużel to niedługo możesz niestety nie mieć tego dylematu.
Góra
 Profil Relacje PM off
Joker lubi ten post.
 
      
Offline
 Temat postu: Re: PolskiBus vs PKP
#20 PostWysłany: 02 Sie 2014 23:19 

Rejestracja: 22 Gru 2013
Posty: 3250
srebrny
Vojtas napisał(a):
Jeśli chodzi o częstochowski żużel to niedługo możesz niestety nie mieć tego dylematu.

Dobrze mówisz. Ale ten smród jest nie tylko w Częstochowie. Cała tegoroczna liga zaczyna mnie napawać obrzydzeniem, prawie takim jak piłkarska. I to samo mówiłem dwie godziny temu, wychodząc z bydgoskiego finału DPŚ. Tym bardziej boli, że jedyne zawody, jakie miały sens, tak przykro się zakończyły.
Ale żeby nie odbiegać od tematu, zaapeluję jeszcze raz do kolegów, by nie używać sformułowań typu "korzystać z usług PKP", "co można poprawić w firmie PKP" itd. Dopóki to była jedna grupa kapitałowa, ta konkurencja była śmieszną pozoracją, ale po politycznym rozwodzie czasem bywało ostro. Ja wiem, że to forum lotnicze, a nie kolejowe, ale to tak, jakbyśmy wszystkich tanich nazywali "Ryanair".
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 59 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Trendiction [Bot] oraz 2 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group