Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 1 post ] 
Autor Wiadomość
Offline
#1 PostWysłany: 20 Paź 2026 01:05 

Rejestracja: 26 Sie 2026
Posty: 5
Do Trapani polecieliśmy Ryanairem bezpośrednio na lotnisko Trapani-Birgi. Stamtąd do centrum miasta i portu bez problemu dojeżdża się autobusem AST za kilka euro (podróż trwa około 30–40 minut). Trapani jest świetną bazą wypadową, w której auto jest zbędne, zwłaszcza że główny cel, czyli wyspa Favignana, jest na wyciągnięcie ręki. Wodolotem Liberty Lines płynie się zaledwie 30 minut (bilet kupiony online przez Ferryhopper, koszt kilkunastu euro w jedną stronę). Zameldowaliśmy się na wyspie rano i od razu po załatwieniu formalności w miasteczku wypożyczyliśmy rowery elektryczne (wyszło 25 € za 3 sztuki po krótkich negocjacjach poza porannym szczytem).

Image

Eksplorację plaż zaczęliśmy jeszcze przed wypożyczeniem rowerów od małej plaży miejskiej tuż przy porcie. Jak na basen portowy woda była zaskakująco czysta i przejrzysta, bo na małej wysepce stale miesza się z otwartym morzem, a na początku października leżało tam ledwie kilkanaście osób. Na rowerach ruszyliśmy prosto na wschód do wizytówki wyspy – Cala Rossa. Krajobraz z turkusową tonią i dawnymi kamieniołomami tufu w tle powala, ale zejście jest wybitnie skaliste i poszarpane niczym twardy ser szwajcarski. Wejście do wody tylko w porządnych butach do pływania, bo o poślizgnięcie i kontuzję bardzo łatwo, za to przejrzystość podgrzanego do 25–26°C morza i pływanie z rybami (a czasem żółwiami) w 100% wynagradza trudności.

Kolejnym punktem programu była położona kawałek dalej na południe Cala Azzurra. To zatoka wychodząca na otwarte morze, z łagodniejszym, częściowo piaszczystym zejściem i nieco większą falą. Na brzegu leżało sporo wysuszonej posidonii o charakterystycznym, lekko siarkowym zapachu wypalonych zapałek, ale po południu było tam przyjemnie pusto i dziko. Na koniec dnia objechaliśmy zachodnie wybrzeże wyspy. Tamtejsze plaże są szersze, piaszczyste, częściowo poukrywane przy skalnych uskokach i idealnie nadają się do leniwego leżakowania w miękkim świetle zachodzącego słońca. Ze względu na stałe, ciepłe wiatry z południowego zachodu to także doskonały rewir dla entuzjastów kitesurfingu.

Na Favignanę można bez problemu wpaść na jeden intensywny dzień w ramach jednodniówki z Trapani, ale równie dobrze można tu spędzić cały leniwy tydzień z dala od zgiełku. Rytm dnia jest banalnie prosty: czysta woda, plażowanie, elektryczny rower, dla chętnych kite, a do wieczornego aperitivo dobra książka – żyć nie umierać.

Pełna wersja wspomnienia wraz ze zdjęciami na blogu https://sicilianu.blog/blog/plaze-favignany/
Góra
 Profil Relacje PM off
yendras lubi ten post.
yendras uważa post za pomocny.
 
      
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 1 post ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group