Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 3 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
Offline
#1 PostWysłany: 12 Sty 2019 00:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 Lip 2016
Posty: 30
GDANSK - KOPENHAGA-SEATTLE / SAS airlines/-CALGARY / Air Canada/ WHITEHORSE / by greyhound/ SKAGWAY - CHILKOOT PASS- SKAGWAY- BELLINGHAM / ferry Alaska Marine/ - SEATTLE -KOPENHAGA-GDANSK / SAS /

Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
USA: Nowy Jork + Miami w jednej podróży od 2918 PLN! 🦅🌊 Od drapaczy chmur po rajskie plaże 🏙️☀️ USA: Nowy Jork + Miami w jednej podróży od 2918 PLN! 🦅🌊 Od drapaczy chmur po rajskie plaże 🏙️☀️
Weekend w Wenecji za 719 PLN🏛️Loty + 3* hotel w historycznej dzielnicy 🇮🇹🏨 Weekend w Wenecji za 719 PLN🏛️Loty + 3* hotel w historycznej dzielnicy 🇮🇹🏨
Offline
#2 PostWysłany: 12 Sty 2019 00:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 Lip 2016
Posty: 30
GDANSK - KOPENHAGA-SEATTLE / SAS airlines/-CALGARY / Air Canada/ WHITEHORSE / by greyhound/ SKAGWAY - CHILKOOT PASS- SKAGWAY- BELLINGHAM / ferry Alaska Marine/ - SEATTLE -KOPENHAGA-GDANSK / SAS / c.d
CHILKOOT PASS TRIAL
Sąsiednim szlakiem był Chilkoot Pass Trail, z racji trudności przeprawy, zwany także „złotymi schodami„. Jedna z poszukiwaczek [M. L. Black] określała go jako ”wąski, śliski, przebiegający przez kaniony, pokryty głazami, miejscami bagnisty”. Trzydziestodwumilowa trasa należała do najtrudniejszych, dlatego wielu poszukiwaczy albo z niej zawracało, albo też zginęło. Ostatnie cztery mile nie nadawały się dla jucznych zwierząt. Jego początek nie zapowiadał trudności. Do Sheep Camp wiódł szeroki, dość płaski trakt na – w sumie niewielkiej wysokości – około 900 stóp3 n.p.m. [ok. 280 m.]. Kolejny dwu i półmilowy odcinek to wspinaczka na ponad 2500 stóp n.p.m. [ok. 760 m.]. Tutaj znajdował się obóz o nazwie Weight. Tworzyło go w zasadzie kilka namiotów, gdyż ostatnią osadą w pełnym tego słowa znaczeniu było Sheep Camp. W Weight podróżni mogli zatrzymać się, coś zjeść i nieco odpocząć. Mimo że ową osadę stanowiły w znacznej części namioty, to już w 1898 r. zaczęły powstawać tam hotele o szumnych i dumnych nazwach takich jak Grand Pacific Hotel czy Seattle Hotel. I. Sjolseth wspominała o niesłychanym tłoku oraz o tym, że najprostszy posiłek kosztuje 50 centów, zaś tuzin jaj – 62 centy. Kolejnym miejscem postoju było Lake Bernett. Sama Chilkoot Pass znajdowała się jeszcze dalej – na wysokości ok. 3500 stóp [ok. 1070 m.], co sprawiało, że w czasie ostatniego odcinka – o długości nieco ponad mili – droga wznosiła się o kolejne 1000 stóp [ponad 300 m.], z czego znakomitą większość, na ostatnim półmilowym fragmencie szlaku. Aby go pokonać korzystano ze schodów, zwanych złotymi, wykuwanych w skale lub lodzie, w zależności od pory roku. Używano także lin, by ułatwić wspinaczkę. Były to schody, zwane złotymi, wykuwane w skale lub lodzie, w zależności od pory roku. Używano lin, by ułatwić wspinaczkę.

„Złote schody” na Chilkoot Pass Trail, stok o nachyleniu 45 stopni... [B] / Fot. white-history.com
Określano je także schodami 1500 kroków... Tragarze zabierali jednorazowo ładunki o wadze ok. 50-60 funtów4. Podroż z takim obciążeniem mogła trwać nawet 5–6 godzin. Jeszcze w 1900 r. – a więc w zasadzie po tym jak minął szczyt gorączki – tym szlakiem szedł dziennikarz T. Adney z Klondike Stampede. Opisywał miejsca i obrazy tak przerażające, że dzisiaj można je porównać tylko do scen rodem z horrorów, zaś samą Chlikoot Pass określił: „poszarpane kontury na tle nieba”. Ceny, jak dla niego, były horrendalne, wszystko droższe kilka razy, a pieniądze przeznaczone na tydzień potrafiły rozejść się w jeden dzień. Nie trzeba bogatej wyobraźni, by uświadomić sobie, co działo się w chwili, kiedy tysiące ludzi, krok za krokiem, szły szukać szczęścia kilkaset mil dalej – w Dawson.

Latem powolnej wspinaczce wśród głazów i torfowisk często towarzyszyły mgła i deszcz. Z tej racji, że tragarze nie godzili się na przenoszenie wszystkich rzeczy, poszukiwacze musieli po kilkanaście razy przepakowywać swoje towary. Zbędne rzeczy po prostu odrzucano.

Ludzie, którzy podróżowali Chilikoot Pass Trail, kiedy wspominali to, co widzieli na szlaku z Dyea do Dawson, powtarzali jak mantrę jedno zdanie: „Jest niemożliwością opisanie tego. To trzeba było zobaczyć„. Niekończący się potok ludzi, koni, psów, tragarzy brodząc w błocie i śniegu, szedł coraz wyżej i wyżej… Czasem stawał na długie minuty czy godziny, kiedy padł koń, splątał się zaprzęg lub coś się złamało. Potem ruszał dalej... Wspominający porównują ludzi na trasie do robaków, które bez końca pełzały w stronę odległej przełęczy, omijając jedynie trupy koni i innych padniętych zwierząt. Kości nie liczył nikt. Wśród wielu osób, szlak ten zyskał miano ”najbrzydszych (najgorszych) 32 mil”. Tragarzami byli głównie miejscowi Indianie: Chilkat, Chilkoot i Stikine.

Na przełęczach obydwu szlaków stał posterunek graniczny oraz dom celny Kanadyjskiej Konnej5.

Kolejnym przystankiem na trasie mozolnej podróży były dwa jeziora Bennet i Lindeman (przez nie przepływa w swym górnym biegu rzeka Jukon). Tam też zimowały tysiące poszukiwaczy, które nie zdążyły przed zimą – także tą 1897 r. – dotrzeć do Dawson. Początkowo namioty powstawały tylko nad jeziorem Lindeman, lecz napływ kolejnych łowców złota był tak duży, że wiosną miasteczko namiotowe rozrosło się na tereny leżące pomiędzy tymi jeziorami. Wszyscy, by móc dalej płynąc w stronę Dawson, musieli zaczekać aż puszczą lody na Jukonie. Jezioro Bennet było także końcem drugiego szlaku – White Pass – co oznaczało, że w tym miejscu spotykały się dwie ogromne grupy poszukiwaczy. Każdy starał się albo wybudować łódź, albo znaleźć drewno i kogoś, kto umiałby ją z niego wykonać. Widocznym efektem tych działań do dziś jest brak lasów wokół wspomnianych jezior. Ceny drewna i wynajmu rosły z każdym dniem. Powstawały setki łodzi, a wraz z nimi niezliczone spory kto ma rację, które nieraz kończyły się tragicznie. Raporty sporządzane jeszcze w sierpniu 1897 r. mówiły o kilkudziesięciu namiotach wokół jeziora Lindeman oraz około dwustu mieszkańcach pracujących nad budową łodzi. Wspominały także o niebezpiecznych bystrzach i przełomach między tym jeziorem a nieodległym Bennett. Zawierały również informacje o konieczności holowania łodzi na linach... Po przyjściu zimy i znacznych opadach śniegu, tej wiedzy nie mieli poszukiwacze, którzy późnią jesienią i w czasie zimy, obozowali na tym terenie. Ocenia się, że na wiosnę 1898 r. – w momencie kiedy puściły lody na Jukonie – tylko wzdłuż jeziora Bennet, koczowało co najmniej 4 tys. osób. W czasie długiej alaskiej zimy, przewoźnicy i tragarze zarabiali krocie na poczcie, transportując ją poprzez obie przełęcze do Skagway albo do Dyea. Czasem – aby zarobić więcej – tylko do najbliższych miasteczek po drugiej stronie obu przełęczy. Cena za taką przesyłkę wynosiła 15 centów. Działo się to w niecały miesiąc po przybyciu do Frisco i Seatlle statków ze złotem…

Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#3 PostWysłany: 12 Sty 2019 00:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 Lip 2016
Posty: 30
GDANSK - KOPENHAGA-SEATTLE / SAS airlines/-CALGARY / Air Canada/ WHITEHORSE / by greyhound/ SKAGWAY - CHILKOOT PASS- SKAGWAY- BELLINGHAM / ferry Alaska Marine/ - SEATTLE -KOPENHAGA-GDANSK / SAS

Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 3 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group