Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 1 post ] 
Autor Wiadomość
Offline
 Temat postu: Majówka w Libanie.
#1 PostWysłany: 08 Maj 2018 22:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 Lut 2014
Posty: 86
Loty: 340
Kilometry: 649 879
Krajów: 70 / 33.8%
Do Libanu planowałem się wybrać już od ponad 4 lat, ale poziom bezpieczeństwa zniechęcał albo pojawiały się inne opcje krótkich egzotycznych wyjazdów. Teraz spontanicznie zakupiłem bilety linią SAS, w przyzwoitej jak na okres majówki, cenie. Plan podróży był intensywny: 1 nocleg w Bejrucie, 1 w Byblos, 3 w Batroun, 1 w Tyr, 1 w Sidon.

Bejrut, ku mojemu zaskoczeniu zrobił pozytywne wrażanie. Nowoczesne, zadbane, przyjazne turystom miasto, w którym można znaleźć zabytki (w Downtown), imprezową dzielnicę (Mar Mikhel), przestronną promenadę i ładną przyrodę (klify w okolicy Pigeon Rock). Nie zwiedzałem natomiast południowych dzielnic, które na pewno wyglądają mniej zachęcająco.

Image

Image

Image

Image

Image

Harissa jest miejscem, gdzie znajduje się stacja kolejki linowej, którą można wjechać aby podziwiać widoki z ponad 650 metrowego szczytu położonego około 20 km od Bejrutu. Rewelacyjnego wrażenia to miejsce niestety nie pozostawiło. W niedzielne popołudnie były długie kolejki do kas i wagoników, widok z góry kiepski z uwagi na chmury (smog). Tandetny posąg Our Lady of Lebanon, również nie dodawał uroku temu miejscu. Reasumując, można wjechać, ale nie w weekend i przy dobrej pogodzie.

Image

Image

Image

Byblos to najładniajsze nadmorskie miasto Libanu. Stare miasto wypełnione jest krętymi uliczkami, z wieloma restauracjami i barami, a całość dopełnia zamek w porcie. Drobną wadą są niezbyt przestronne plaże, a problem ten dotyczy całego kraju.

Image

Image

Image

Image

Image

Batroun jest trochę mnie urokliwe niż Byblos, ale również stare miasto jest warte odwiedzenia. Rozczarowaniem okazał się jedyny minibrowar w Libanie – Colonel, gdzie wybór piw był skromny, a ceny nieadekwatne do jakości – 620 ml IPA kosztowało 28 zł.

Image

Image

Image

Winnica IXSAR jest największą położoną w okolicy Batroun, a wina z niej pochodzące mają bardzo dobrą reputacje w skali kraju. Natomiast zwiedzanie z przewodnikiem, pomimo iż darmowe było rozczarowujące z powodu bardzo licznej grupy, czasu trwania (ok. 20 minut) i ogólnego sposobu prezentacji. Najtańsza butelka w sklepie kosztowała 38 zł. Generalnie wina w Libanie poniżej 25 zł nie sposób zakupić.

Image

Image

Image

Miasto Tripoli jest największym ośrodkiem na północy kraju, pomimo iż zabytki ograniczają się do wieży zegarowej i cytadeli to warto tam pojechać na chwilę aby poczuć typowo już arabski klimat, gdyż aż 95% mieszkańców to muzułmanie.

Image

Image

Qadisha Valley, którą pokonywaliśmy taksówką w drodze do Baalbek jest przepełniona ładnymi widokami gór, dolin i monastyrów. W pewnym momencie pojawia śnieg i roślinność zanika.

Image

Image

Image

Ruiny w Baalbek stanowią najciekawszy zabytek w Libanie. Główna świątynia zachowana jest w znakomitym stanie.

Image

Image

Image

Image

Zezol :)

Image

Miasto Tyr jest najdalej na południe wysniętym dużym ośrodkiem w Libanie. Ładna promenada, przezroczysta woda i obszerny kompleks ruin to powody dla których warto tu przyjechać.

Image

Image

Hezbollah :)
Image

Okres tuż przed wyborami parlamentarnymi. Przywódca Hezbollahu wspiera kandydata.

Image

Muzeum organizacji Hezbollah – Mleeta zrobiło na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Kompleks położony jest górach, w miejscu gdzie toczyły się zacięte walki oddziałów Hezbollahu z armią Izraelską w lipcu 2006 roku. Zwiedzanie warto zacząć od kina , gdzie prezentowany jest 10 minutowy propagandowy film przedstawiający podłoże i przebieg konfliktu z kłopotliwym sąsiadem. Następnie ekspozycja obejmuje wraki czołgów, wozów panernych i innego zniszczonego u wroga w toku wojny uzbrojenia. Kompleks składa się ponadto z okopów i tuneli przepełnionych multimediami. Ponadto z zwierzchołku szczytu roztacza się świetny widok na okolicę. Całość stwarza interesujące wrażenie. Łatwy dojazd w jedną stronę taksówką z miasta Sidon za 20$.

Image

Image

Image

Image

Image

Skarbonka na datki :)
Image

Miasto Sidon podobnie jak Trypoli zdominowane jest przez muzułmanów. Spaliśmy w hotelu stanowiącym część budynku w którym znajduje się meczet. Miasto ma typową arabską starówkę i ładnie położony kameralny zamek w porcie.

Image

Image

Image

Reasumując, Liban warto odwiedzić, ale należy przeznaczyć na zwiedzanie minimum tydzień. Ludzie są bardzo życzliwi, pomocni, uczciwi i kontaktowi, pomimo przeważnie skromnej znajomości angielskiego. Na uwagę zasługuje też ogromna mieszanka kulturowo religijna i umiejętność funkcjonowania tak wielu ludzi o odmiennych poglądach czy wyznaniach na tak małym obszarze. Wszędzie czułem się bezpiecznie - w dzień w nocy, w mieście czy na prowincji.
Kuchnia, zgodnie z powszechną opinią jest różnorodna i każdy powinien znaleźć coś dla siebie interesującego i smacznego. Alkohol jest dostępny, ale w miastach jak Sidon czy Tripoli trzeba udać się na przedmieścia. Natomiast, gdy już znajdzie się sklep to tylko bardzo wybredne osoby będą niezadowolone, gdyż zarówno wybór wódek, głównie z Rosji i Ukrainy jak i kolorowych alkoholi oraz win jest duży.
Ceny, z wyjątkiem hoteli i wielu restauracji w Bejrucie, są niższe niż w Polsce.
W kraju jest ogromna liczba baz wojskowych, posterunków, koszar itp., więc trzeba uważać co się fotografuje, bo po chwili można zostać poproszonym o okazanie aparatu :)
Próbowaliśmy wejść do obozu dla uchodźców z Syrii z drobnymi prezentami, ale odnieśliśmy wrażenie, że nie jesteśmy tam mile widziani.
Bardzo wygodne jest funkcjonowanie w obiegu dwóch walut dolara amerykańskiego i funta libańskiego. Wszędzie można płacić wymiennie obiema walutami. Kantory turysty nie interesują.

Trochę cen:
- nieoznakowana taksówka z lotniska do centrum Bejrutu - 15$
- dom w Byblos, 100 metrów od plaży - 70$
- bilet na autobus między miastowy - od 1,5$ do 3,5$
- apartament z airbnb dla 4 osób w centrum Batroun na 3 doby – 215$
- taksówka na cały dzień z Batroun do Baalbek i okolic - 150$
- paczka papierosów od 0,8$ do 2,5$
- 0,5 wódki Stolichnaya – 5,5$
- najtańsze libańskie wino w sklepie – 9$
- duża sałatka Tabbouleh lub Hummus w restauracji poza Bejrutem – 3,5$
- taksówka z Sidon na lotnisko w Bejrucie 23$
- bilet wstępu do Baalbek – 10$
- bilet wstępu do muzeum w Mleeta – 2,5 $
- bilet wstępu na zamek w Byblos – 4,5 $

Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Jedno lato, kilka miast 🌆😍 Loty do europejskich stolic w wakacyjnych terminach od 143 PLN 😱☀️
 Jedno lato, kilka miast 🌆😍 Loty do europejskich stolic w wakacyjnych terminach od 143 PLN 😱☀️

Złote Piaski tego lata 🌊🧖 All inclusive w 4* hotelu ze strefą spa za 1879 PLN Złote Piaski tego lata 🌊🧖 All inclusive w 4* hotelu ze strefą spa za 1879 PLN
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 1 post ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group