Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 2 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
Offline
 Temat postu: Bolonia i 100 zdjęć
#1 PostWysłany: 10 Lut 2017 22:20 

Rejestracja: 04 Lut 2017
Posty: 389
Loty: 338
Kilometry: 349 885
Krajów: 37 / 17.3%
niebieski
Wyjazd do Bolonii pojawił się nieco przypadkowo, ponieważ mi i mojej dziewczynie udało się kupić bilety Ryanair po 39 zł za sztukę i trudno było odmówić takiej okazji. Do tego rezerwacja hotelu za 398 zł ze śniadaniami i to wystarczyło, żeby zrobić krótki wypad do Italii (dwie noce). Wylot z Krakowa we wtorek 7 lutego w godzinach porannych, powrót 9 lutego około południa. Dwie doby to trochę za krótko na ostateczną opinię o Bolonii, ale udało mi się wyrobić częściowe zdanie o Bolonii.
Oczywiście przed lotem poczytałem nieco blogów o tym mieście i opinie w nich zawarte były (jak to zawsze bywa) mocno podzielone. Od zachwytów po gorzkie słowa. Ja zajmę pozycję neutralną, ponieważ Bolonia ani mnie zachwyciła, ani mnie nie zniechęciła do siebie.

Image

Po wylądowaniu na lotnisku „Aeroporto G. Marconi Bologna” można było popaść w zachwyt, ale natury wybitnie nie turystycznej. Otóż koło jednego z wyjść ustawione były te dwie piękne sztuki…

Image

Image

Image

Image

Tak, to Lamborghini – siedziba firmy znajduje się niedaleko Bolonii. Miła pani pozwala zrobić autom zdjęcia, niestety nie pozwala otworzyć drzwi i przymierzyć się do ich wnętrza.
Hotel zarezerwowany został poprzez http://www.booking.com: miał znajdować się w pobliżu lotniska i być w miarę tani. Nasz obiekt usytuowany był w pobliskiej miejscowości Calderara di Reno i nazywał się „Brianza”. Według map Google można było udać się do niego pieszo (ok. 4 km), jednak szybko okazało się, że trzebaby iść ulicami o dużym natężeniu ruchu, ponieważ fragmentami nie było żadnych poboczy. Zdecydowaliśmy się więc udać na poszukiwania przystanku autobusowego (nie chcieliśmy wydawać nieco ponad 10 euro na dojazd taryfą) i na szczęście kilkaset metrów od lotniska namierzyliśmy przystanek, z którego jechał do Calderary autobus (wysiada się na 1 lub 2 przystanku).
Pierwszy kontakt z hotelem był średni, ponieważ obsługa nie posługiwała się językiem angielskim w zadowalającym stopniu. Po przejściu do pokoju było już o wiele lepiej, bo pokój był duży, czysty, działało Wi-Fi i nie można było mieć do niego żadnych uwag.

Image

Image

Image

Image

Przez dwa dni przemieszczaliśmy się do samego centrum Bolonii (wysiadaliśmy na dworcu kolejowym i stamtąd ruszaliśmy na spacer). Odwiedziliśmy m.in. Piazza XX Settembre, Park of Montagnola i dużo uliczek prowadzących do samego serca Bolonii.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Jako że moja dziewczyna pasjonuje się historią Żydów, to nie mogło zabraknąć na naszej drodze dawnej dzielnicy żydowskiej (z fragmentami oryginalnej drewnianej zabudowy) i „Museo Ebraico”, które okazało się niestety dość małe i nieciekawe (głównie plansze z historią Żydów we Włoszech i w Europie).

Image

Image

Dobre wrażenie robi „dzielnica” uniwersytecka, gdzie studiują młodzi ludzie z całego świata. Czuć klimat i nauki, i zabawy. Nie można obojętnie przejść obok najbardziej charakterystycznych budowli w Bolonii - „The Two Towers”, czyli dwóch wież (97 m Asinelli i 48 m Garisenda). Jedna z nich jest bardzo pochylona i robi naprawdę duże wrażenie. Dla odważnych przewidziano możliwość wejścia na szczyt jednej z wież (kilkaset krętych schodków) i podziwianie widoków ze sporej wysokości (wstęp 3 euro). Niestety, zwyciężył mój lęk wysokości…

Image

Image

Image

Kolejny charakterystyczny dla Bolonii punkt to Piazza Maggiore, czyli całkiem spory plac otoczony różnymi ciekawymi budowlami. Niestety, nie dane było zobaczyć pięknej fontanny Neptuna (w remoncie), ale nadrobiliśmy innymi ciekawymi atrakcjami. W pobliży placu znajdują się muzea, sklepiki, urocze restauracyjki, bary, winiarnie i instytucje kulturalne. Dla każdego coś miłego. Wystarczyło rozejrzeć się w okolicy i można było znaleźć atrakcje idealne dla siebie.
Bolonia to mnóstwo świątyń, kościołów, placów, skwerów, muzeów, pałaców i monumentalnych budowli. Zainteresowani znajdą szczegóły każdej z atrakcji w dostępnych w informacjach turystycznych przewodnikach i folderach. Niestety, wejścia praktycznie do wszystkich muzeów są płatne, a kościoły otwierane są w wyznaczonych godzinach. Najciekawsze świątynie to wg mnie Basilica di S. Petronio (ogromna!) i Basilica di Santo Stefano (o niej poniżej).

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Polecam zajrzeć na blog http://radosc-zycia-plus.pl. Spojrzenie na świat i podróże kobiecym okiem.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
City break w Atenach 🏛️✈️ Loty z Warszawy i noclegi blisko Akropolu za 969 PLN City break w Atenach 🏛️✈️ Loty z Warszawy i noclegi blisko Akropolu za 969 PLN
Tajskie wyspy 2w1 🌴 Phuket i Ko Lipe w jednej podróży od 3096 PLN 😍 Tajskie wyspy 2w1 🌴 Phuket i Ko Lipe w jednej podróży od 3096 PLN 😍
Offline
#2 PostWysłany: 10 Lut 2017 22:31 

Rejestracja: 04 Lut 2017
Posty: 389
Loty: 338
Kilometry: 349 885
Krajów: 37 / 17.3%
niebieski
Na odrębną uwagę zasługuje Basilica di Santo Stefano. Z zewnątrz nie prezentuje się zbyt efektywnie, ale po wejściu do środka czuć atmosferę mistycyzmu. Dla chcących poczytać o tej wspaniałej świątyni, polecam zajrzeć tutaj http://bolonia.pl/zwiedzanie/bazylika-santo-stefano/ Ja ograniczę się do zamieszczenia kilkunastu zdjęć, które same mówią za siebie.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Po dużej porcji mistycyzmu pora na dużą porcję … szynki. Dla smakoszy okolice Piazza Maggiore to raj na ziemi. Mnie urzekły w sklepach poniższe widoki. Niestety, ceny skutecznie zachęcają jedynie do oglądania i podziwiania wyrobów miejscowych mistrzów wędliniarskich. Aż ślinka sama ciekła… Oprócz szynek, można było nabyć również sery, mortadele, owoce morza, owoce i warzywa (często egzotyczne dla Polaków).

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Teraz trochę o tym, co się nie podobało w Bolonii. Po pierwsze – brud na ulicach, pomazane sprayami budynki i drzwi wejściowe. Niestety, graffiti pojawia się również na budowlach historycznych (np. na bazylice San Domenico). Po drugie – żebrzący i zaczepiający ludzi Murzyni, którzy nie wyglądali na głodnych, a wręcz przeciwnie – z ich stroju i wyglądu można było wywnioskować, że po prostu nie chce im się pracować i liczą na naiwność dobrych ludzi.

Image

Image

Image

Centrum Bolonii to strefa z ograniczonym wjazdem samochodami, czego pilnuje system elektronicznej identyfikacji, podobno skutecznie nakładający kary na łamiących ten zakaz. Mimo to ruch samochodowy jest duży, a znalezienie miejsca parkingowego graniczy z cudem. Piesi są mocno niezdyscyplinowani, wchodzą na drogę na czerwonym świetle. Plusem jest transport publiczny – autobusy są stosunkowo tanie i często kursują. Ceny w sklepach są w centrum mocno zawyżone, ale na szczęście można znaleźć tanie sklepiki i sieciówki, gdzie za półtora litrową wodę zapłaci się jedynie 0,30 euro, a nie 1,5 euro.
Bolonia nie spodoba się na pewno turystom szukającym spokoju i nastrojowego odpoczynku. Ruch turystyczny jest naprawdę spory i co ciekawe, widzi się na ulicach sporo wycieczek samych Włochów.
A na koniec dwa słowa o sztandarowych daniach włoskich. Moja dziewczyna jadła pastę z sosem mięsnym (zachwycona),a wspólnie zjedliśmy pizzę w kameralnej hotelowej pizzerii. Oczywiście pizza zupełnie inna, niż w Polsce (mniejsza wielkościowo, mniej składników, wysoka jakość półproduktów – cena 6,5 euro) i bardzo, bardzo dobra. Wrażenie robi również mortadela, która ma na oko około 30 cm średnicy. Duża, tłusta, ale w sumie dobra. Polecamy Włochy dla smakoszy.
Po wizycie w Bolonii doszliśmy do jednego wniosku – na pewno odwiedzimy ten kraj, ale już nie to miasto. Do odkrycia jest jeszcze trochę Italii, a Bolonia nie wywarła aż tak wielkiego wrażenia, żeby tęsknić za tym miastem dłużej, niż tydzień.

Polecam zajrzeć na blog http://radosc-zycia-plus.pl. Spojrzenie na świat i podróże kobiecym okiem.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 2 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group