Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 110 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
Autor Wiadomość
Offline
#61 PostWysłany: 08 Kwi 2023 12:28 

Rejestracja: 09 Mar 2014
Posty: 3839
srebrny
-- 08 Kwi 2023 12:01 --

pabien napisał(a):
Z fotografem się nie zgadzam. To, że zdjęć robi się tryliony nie zmienia faktu, że dobrych zdjęć powstaje tyle co 50 lat temu. Jedyne co się zmieniło, to to, że przyzwyczailiśmy się do zdjęć średnich, słabych i bardzo słabych

Z tym ja się nie zgodzę. Dobre zdjęcie to moim zdaniem w 50% umiejętności techniczne i wrażliwość autora. Druga połowa to dobry czas, dobre światło, fajne ustawienie ludzi itp elementy. Teraz więcej osób robi zdjęcia, ma dostęp do dobrej jakości sprzętu (nawet w telefonach), więc wykorzystanych szans na świetne zdjęcia jest w oczywisty sposób dużo więcej. Problemem jest, że zalew tysięcy, o ile nie milionów, zdjęć w sieci powoduje, że na te dobre i ciekawe trafiamy nie tak często.

-- 08 Kwi 2023 12:28 --

Przeczytałem całość i to, co mnie zaskoczyło, to fakt, że nadal funkcjonuje wśród osób z tego forum mit "odkrywców" i stawianie historycznych podróży w opozycji do dzisiejszego łatwego sposobu podróżowania. Białych "odkrywców", którzy "odkrywali" miejsca znane lokalnej ludności od setek lat, a nawet samą lokalną ludność ("zaginione plemię odkryto w amazońskiej dżungli"). Bo nazwanie czegoś przez białego człowieka i naniesienie na mapę ma kolosalną wartość dla ludzkości. ;)
Góra
 Profil Relacje PM off
pabien lubi ten post.
 
      
USA: Nowy Jork + Miami w jednej podróży od 2918 PLN! 🦅🌊 Od drapaczy chmur po rajskie plaże 🏙️☀️ USA: Nowy Jork + Miami w jednej podróży od 2918 PLN! 🦅🌊 Od drapaczy chmur po rajskie plaże 🏙️☀️
Weekend w Wenecji za 719 PLN🏛️Loty + 3* hotel w historycznej dzielnicy 🇮🇹🏨 Weekend w Wenecji za 719 PLN🏛️Loty + 3* hotel w historycznej dzielnicy 🇮🇹🏨
Offline
#62 PostWysłany: 08 Kwi 2023 13:04 

Rejestracja: 27 Lut 2015
Posty: 478
niebieski
tropikey napisał(a):
To są, "luźne gatki" i nie ma żadnych przeszkód, by ta dyskusja się dalej toczyła, tym bardziej, że Panowie czynią to kulturalnie i merytorycznie :)


Luźne luźnymi, jednakże wpisy zakłamujące historię nie powinny mieć miejsca. Pokolenia X, Y, Z i Alpha jeszcze uwierzą, że było słodko w PRLu i nie było wielu ofiar śmiertelnych.
…poprzedni ustrój pamiętam prawie wyłącznie w wersji gnijącej, choć nie było to takie złe, mona było się nie zgadzać, protestować, w większości bez ciężkich konsekwencji.

Sam na szczęście tylko raz przypadkowo doświadczyłem zomowców, podczas jakiejś demonstracji w Gdańsku (chyba Wrzeszcz) w 1987, która towarzyszyła wizycie naszego JP2.

Usprawiedliwiam nostalgię za tamtymi czasami tylko wyłącznie z powodu życia bez pośpiechu (ale tak było po obu stronach kurtyny). Tak jak rozumiałem narzekania i tęsknotę pewnej starszej Włoszki, którą przez pół roku w 1992 mialem za sąsiadkę na Brooklynie, za czasami kiedy drzwi do domów i samochodów nie wymagały zamykania. A dla mnie NY/USA był wtedy jak sklep z zabawkami, aczkolwiek wymagający pewnego wysiłku aby z nich skorzystać.
_________________
Patron Radio WNET
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#63 PostWysłany: 08 Kwi 2023 14:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 6034
Loty: 779
Kilometry: 1 154 445
Krajów: 84 / 39.3%
HON fly4free
@Grzenio1970 można czytać i czytać ze zrozumieniem. Ja niczego nie zakłamuję.

Napisałem "w większości bez ciężkich konsekwencji"

Otóż spieszę wyjaśnić, że oznacza to, iż mniejszości przytrafiały się "ciężkie konsekwencje"

Oddzielną kwestią jest co miały oznaczać owe "ciężkie konsekwencje." Ponieważ był to wrogi reżim, to oblania wodą z armatki do nich nie zaliczam. Choć oczywiście w świetle standardów cywilizowanego państwa takie zachowania służb wobec nieagresywnych protestujących należy uznawać za skandaliczne. Zwłaszcza u nas, gdzie szefem bijących jest ten, który był bity

A jakie było Twoje

"przypadkowe doświadczenie zomowców"?
Góra
 Profil Relacje PM off
Sudoku lubi ten post.
 
      
Offline
#64 PostWysłany: 08 Kwi 2023 15:31 

Rejestracja: 15 Mar 2021
Posty: 262
niebieski
Cytuj:
mniejszości przytrafiały się "ciężkie konsekwencje"

ze śmiercią włącznie... Jestem kolegą z klasy śp. Grzesia Przemyka...

Paweł
_________________
Paweł
https://sites.google.com/site/traveller ... haus-pawel
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#65 PostWysłany: 08 Kwi 2023 15:34 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 3743
Loty: 40
Kilometry: 97 863
Krajów: 11 / 5.1%
srebrny
Makao i po makale ;)

Wyslane z telefonu przez Tapatalka
Góra
 Profil Relacje PM off
apadlo lubi ten post.
 
      
Offline
#66 PostWysłany: 08 Kwi 2023 15:55 

Rejestracja: 27 Lut 2015
Posty: 478
niebieski
pabien napisał(a):
Otóż spieszę wyjaśnić, że oznacza to, iż mniejszości przytrafiały się "ciężkie konsekwencje"

No co Ty? Nie musiałeś się wyróżniać jako opozycjonista. Można było być szarym obywatelem, który poszedł na demonstrację lub strajk, a wrócił z niej w trumnie.
https://solidarnosc.gda.pl/aktualnosci/ ... nie-drgna/
https://dzieje.pl/rozmaitosci/wujek-81- ... hitlerowcy

pabien napisał(a):
A jakie było Twoje
"przypadkowe doświadczenie zomowców"?


Nic ciekawego, zomo goniło, a my uciekaliśmy, skutecznie ponieważ nikt z naszej grupki do suki nie trafił. Surrealizmu do sytuacji dodawał stojący na kiosku - będący w pracy fotoreporter BBC. Znalazłem kilka zdjęć w sieci. Na fb pałkarze mają nawet swój profil.
Image
_________________
Patron Radio WNET
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#67 PostWysłany: 08 Kwi 2023 16:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Sty 2018
Posty: 1060
Loty: 162
Kilometry: 264 650
Krajów: 46 / 21.5%
niebieski
@pabien , zaraz, zaraz. Jeśli chodzi o rozważania na temat głodu to ja przytoczyłem cytat i zrobiłem to w określonym celu. Chciałem podkreślić, że nasze dynamicznie rozwijające się społeczeństwo wyeliminowało jeden ważny problem, który trapił powszechnie ludzi jeszcze 100 lat temu - głód. I nie ważne, że możesz dostać cukrzycy albo będziesz miał niedobory i łamliwe paznokcie. Ważne, że nie umrzesz z głodu, że nie myślisz tylko o tym, żeby coś zjeść. Autor na pewno nie zachwycał się chorobami dietozależnymi, ale chciał pokazać jak człowiek podporządkował sobie świat. W końcu książka nazywa się "Homo Deus".

Nieustannie próbujesz się wykręcić od prostych odpowiedzi czepiając się słówek, interpretując je dosłownie. Na początku miałeś problem ze śmiercią z przejedzenia, teraz próbujesz interpretować zdanie "lepszy jest świat w którym biedni ludzie umierają z głodu, czy świat w którym umiera się po wielu latach wskutek powikłań nadwagi?" jakby istniał tylko jeden świat, a nie grupy państw, w których życie jest diametralnie inne.

O to właśnie chodzi. Tam gdzie żyje się "prosto" głód jest niebezpiecznie blisko. Wzdychanie do takiego prostego życia jest zrozumiał, ale naiwne.

Cytuj:
Teraz uważam, że te procesy przebiegły zbyt gwałtownie, zbyt dużym kosztem społecznym a gwałtownych wzrost zamożności strat z taktych czasów nie niweluje.


Ale co doprowadziło do tych kosztów społecznych? Zmiana, czy bankructwo państwa po latach "prostego życia", gdzie nikt nie musiał się martwić o pracę, bo ją bez problemu dostał. Problem w tym, że nie tworzono nowych miejsc pracy, a przypisywano do jednego potrzebnego miejsca kolejnych ludzi. Jak niby później transformacja miała to niby rozwiązać? Było państwo, które "hamowało" transformację, łagodziło ją, niwelowało jej skutki. Tym państwem była Rosja. Reformy Igora Gajdara (takiego rosyjskiego Leszka Balcerowicza) zostały wyhamowane, bo np. nie chciano pozbawić ludzi oszczędności. Co prawda realnie te oszczędności nic nie były warte, były efektem dodruku, ale postanowiono dalej brnąć w urojenia i w efekcie zafundowano kolejne kilka lat biedy. Tyle samo ile te oszczędności były warte polskie miejsca pracy. One były całkowicie fikcyjne - kilka osób wykonywało pracę jednej osoby, w dodatku pewnie gorzej, bo "i tak się należy". Więc to nie transformacja doprowadziła do tego dramatu, a PROSTE ŻYCIE pudrowane przez lata przez władze.

Cytuj:
zmiana dokonywała się kosztem części społeczeństwa, kosztem środowiska i estetyki (która dla mnie ma ogromne znaczenie). Gdzieś popełniono poważne błędy i moim zdaniem była to przede wszystkim sfera edukacji.


Jakiego środowiska? Polska w okresie transformacji była na skraju katastrofy ekologicznej, do czego doprowadziły lata ciężkiego przemysłu podporządkowanego ideologii, a nie potrzebom społeczeństwa. Opozycja domagała się rozwiązania tego problemów i dopiero bliżej upadku państwa podjęto na ten temat rozmowy. Wcześniej regularnie zatruwano środowisko i tuszowano przypadki skażeń i zachorowań oraz innych skutków społecznych. Dopiero transformacja i droga do UE doprowadziły do tego, że środowiskiem zaczęto się przejmować. To jeden z podstawowych wymogów UE, bo ciężko o sprawiedliwą konkurencję, gdy jakiś zakłada we Francji ma zbierać odpady, utylizować je za grube pieniądze, a w Polsce po prostu spuszcza się je do rzeki. W PRL-u kwestie środowiska były totalnie zaniedbane.

Pierwsze lepsze cytaty z książki "100 lat ochrony środowiska w Polsce":

Cytuj:
Tak więc można powiedzieć, że prowadzone przez cały czas istnienia PRL-u rabunkowe wydobycie węgla kamiennego prowadziło do szybkiego wyczerpywania
się bogatych złóż, których wiele zostało bezpowrotnie straconych, co było przyczyną wielkich szkód na Górnym Śląsku, śmierci wielu górników, a także znacznych szkód materialnych i środowiskowych w tym regionie.


Omawiając cechy skrajnie scentralizowanej, podległej dyktatowi ideologicznemu, gospodarki Polski za czasów PRL-u, wskazałem na wielkie szkody zdrowotne, materialne i ekologiczne, jakie ta gospodarka spowodowała. Niewątpliwie najgorsza sytuacja była na Górnym Śląsku, który w latach 80. uznawany był za najbardziej zanieczyszczony region w Europie.


Cytuj:
Twoje ironiczne stwierdzenie dotyczące KRLD było zupełnie chybione. Tam mamy samo zło


No ale żyje się tam prosto, spokojniej - każdy ma pracę, nie ma wyścigu szczurów, ten aspekt życia Ci się tam nie podoba?

Cytuj:
W sprawie Czech to w zasadzie powtórzyłeś to co ja napisałem, ale wnioski wyciagnąłeś mylne. To, że się było bogatszym i lepiej zorganizowanym przed 1989 wcale automatycznie nie gwarantowało podobnego miejsca teraz.


Rozmawialiśmy o przemianach. Twoim zdaniem wyszły lepiej w Czechach, bo lepiej przeprowadzono transformację. Ja stwierdziłem, że proces transformacji był drugorzędny, bo po prostu nie mieli tak tragicznej gospodarki jak Polska. Najwyraźniej żyli za komuny mniej spokojnie i mniej prosto.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#68 PostWysłany: 08 Kwi 2023 22:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 6034
Loty: 779
Kilometry: 1 154 445
Krajów: 84 / 39.3%
HON fly4free
Ja się poddaję. Tak się nie da. Po co mi odpisujecie, że PRL zabijał? Przecież ja to wiem i tego w żadnym miejscu nie podważalem. Uważam natomiast za przerażające to, że obecna RP też zabija.

O głodzie to ja też już nie mam siły - ciągle rozwijasz ten wątek. Ja mogę tylko odpisać, że problem głodu nadal na świecie istnieje a i śmierć głodowa nie jest znów tak rzadka. I przyznaję się, nie zidentyfikowałem na jakie pytanie nie odpowiedziałem

Wątek prostego życia do niczego nie prowadzi, ja tylko wspomniałem że tak można żyć, nic więcej. Życie w KRLD na pewno takim nie jest (oprócz braku wolności jest tam i głód)

O reformach w Rosji wolałbym nie pisać bo to sprawa znacznie bardziej złożona, a przede wszystkim nigdy nie przeprowadzona.
Wolałbym zatrzymać się na porównaniu bliższych nam Czech i Węgier, zignorowanym w odpowiedzi. Były na podobnym, wyższym niż Polska, poziomie rozwoju przed 1989 a obecnie pierwsi są nadal istotnie od nas zamożniejsi, drudzy biedniejsi, wynika z tego, że proces transformacji nie jest drugorzędny

A jeśli chodzi o środowisko to racja, że za komuny te sprawy były kompletnie zignorowane. Późniejsze zmiany były na nas wymuszone w procesie negocjacji akcesyjnych. I generalnie odnoszę wrażenie, że w tej sferze inicjatywa pochodzi z zewnątrz i wykonujemy minimum lub mniej niż minimum. W przypadku śmieci i OZE to działania każdego rządu były dramatem, a świadomość obywatelska wagi kwestii środowiskowych jest dramatycznie niska.
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#69 PostWysłany: 09 Kwi 2023 00:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Maj 2017
Posty: 3839
Loty: 635
Kilometry: 1 157 204
Krajów: 118 / 55.1%
platynowy
PawelSz napisał(a):
Cytuj:
Albo wypad na 4 (?) dni do Australii


Co prawda nie byłem w Australii na 4 dni, ale byłem 3,5 na Dominikanie i zawsze na taki zarzut, lub podobny typu weekend w Grecji, odpowiadam jedno: "To wciąż X dni więcej niż Ty siedząc w domu" :)

Pozdrawiam z SCL, jestem tu drugi dzień jutro lece dalej
Góra
 Profil Relacje PM off
11 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#70 PostWysłany: 21 Maj 2023 19:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 Paź 2011
Posty: 307
niebieski
https://www.onet.pl/biznes/forbes/40-la ... ce=onet.pl
Socjologiczna i psychologiczna analiza. Pewnie nie każdy ze wszystkim się zgodzi, ale to całkiem trafne spostrzeżenia. Uważam jednak, że to dotyczy wszystkich, nie tylko 30-40 latków.

Choć bywa nierzadko przydatny przed podróżą to nie rozumiem ekshibicjonizmu, nie tylko podróżniczego, ale każdego rodzaju dzielenia się w necie prywatną sferą życia, a za taką uważam również zdjęcia i filmy z podróży. Może to zależy od indywidualnych cech charakteru i nie potrzebuję dzielić się tym z "całym światem", wszystko jedno czy byłby to basen w egipskim hotelu, czy mongolskie stepy. Co innego wskazówki, ostrzeżenia, jakaś pomoc, polecenie. Przeżyciami, zdjęciami dzielę się wyłącznie z kilkoma osobami z rodziny. Z ludźmi z pracy, poza 1-2 osobami też trudno rozmawiać, bo nie chcę komuś robić przykrości i nienawidzę gdy ktoś jest zazdrosny. Nie wspominając o k...ach, które będą starały uprzykrzyć życie lub staną się nagle mniej życzliwe.
Rozumiem taki ekshibicjonizm, gdy ktoś robi to w celach zarobkowych, a być może nawet terapeutycznych i ma ogromną liczbę czytelników i oglądających.

A podróżować to chyba dla każdego może znaczyć coś innego. Dla mnie to przede wszystkim ciekawość, chęć zobaczenia na własne oczy tego co chciałem zobaczyć od dziecka, ale i takie miejsca, o których dowiedziałem się niedawno. Czasami rzeczywistość weryfikuje oczekiwania i dosyć często okazuje się, że miejsca o których wcześniej nie myślałem lub nie miałem jakichś dużych oczekiwań okazują się wyjątkowe, a nie te znane i polecane. Samo przemieszczanie się samolotem to żadna atrakcja, tylko konieczność (co innego gdybym miał przelecieć się np. F-16). Zdecydowanie wolę środki komunikacji, którymi przy okazji mogę czegoś doświadczyć - pociąg, samochód czy nietypowe, egzotyczne pojazdy. Podróżowanie to też oderwanie się po prostu od codzienności i doświadczanie ogromnej ilości bodźców, które odrywają od monotonii. Ale to też odpoczynek, relaks, reset - zależnie od celu. Jako młodego człowieka interesowały mnie głównie zabytki mniej lub bardziej znane, ale jednak nic nie robi takiego wrażenia jak przyroda i dzikie zwierzęta, a czasami kultura, zachowanie tubylców. Inaczej jest z Azją, szczególnie dalekim wschodem, bo tam 50% atrakcji to już nawet genialne jedzenie i to już bywa samą przyjemnością i sensem podróży ;)

Przemieszczenie się z punktu A do B - nie pojmuję latania 15-30h w jedną stronę, żeby na miejscu być 1-2 dni, a tym bardziej żeby odbyć taką podroż dla mil i posiedzieć w saloniku ;) Ale co kto lubi i jak widzi w tym sens...

Ale przyznać muszę, że w jakimś stopniu zazdroszczę ludziom, którzy mogą pracować z każdego miejsca na Ziemi i chyba również takim, którzy wcale nie muszą pracować i mogą podróżować gdzie chcą i kiedy chcą.

Odnośnie tematu i artykułu to przypomniał mi się wywiad ze Sławomirem Muturi na F4F - https://www.fly4free.pl/podrozniczy-man ... a-swiecie/ - i to zdanie: "Byłem w wielu miejscach, to fakt, ale uważam, że nie byłem tak naprawdę nigdzie." Dlatego jestem przeciwny podróży dla zaliczenia jakiegoś kraju, po to by czasami dosłownie postawić tam tylko stopy na kilka minut.
Góra
 Profil Relacje PM off
9 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
      
Offline
#71 PostWysłany: 21 Maj 2023 23:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Wrz 2014
Posty: 3035
Loty: 901
Kilometry: 809 273
Krajów: 25 / 11.7%
niebieski
marcin.krakow napisał(a):
PawelSz napisał(a):
Cytuj:
Albo wypad na 4 (?) dni do Australii


Co prawda nie byłem w Australii na 4 dni, ale byłem 3,5 na Dominikanie i zawsze na taki zarzut, lub podobny typu weekend w Grecji, odpowiadam jedno: "To wciąż X dni więcej niż Ty siedząc w domu" :)

Pozdrawiam z SCL, jestem tu drugi dzień jutro lece dalej

Hmm, to ja mam odwrotnie, próbuję wpadać jeśłi nie na weekend to chociaż nawet na jeden dzień do domu, mimo że czasem bliżej i łatwiej byłoby przedłużyć lub połączyć wyjazd. Nie znam odpowiedniego przysłowia, ale łapię się na tym, że posiedziałbym z chęcią w domu ;-)
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#72 PostWysłany: 22 Maj 2023 08:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Paź 2011
Posty: 463
niebieski
Proszę bardzo: Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej :)
_________________
Image

Tylko wtedy, gdy się śmieję...
Góra
 Profil Relacje PM off
BrunoJ lubi ten post.
 
      
Offline
#73 PostWysłany: 22 Maj 2023 08:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2015
Posty: 2377
Loty: 424
Kilometry: 758 994
Krajów: 80 / 37.4%
HON fly4free
BrunoJ napisał(a):
Nie znam odpowiedniego przysłowia, ale łapię się na tym, że posiedziałbym z chęcią w domu ;-)

Lepszy w domu groch, kapusta niż na wojnie kura tłusta
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#74 PostWysłany: 22 Maj 2023 23:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Wrz 2014
Posty: 3035
Loty: 901
Kilometry: 809 273
Krajów: 25 / 11.7%
niebieski
eeee. groch i kapusta to nie w tym domu ;-)
Bardziej by pasowało: Lepszy krab, krewetka, łosoś, niż po świecie d... nosić
Czy jakoś tak... ;-)
Generalnie oba pasują, szczególnie z perspektywy raczenia się obecnie pizzą i pastą ....
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#75 PostWysłany: 18 Gru 2023 13:29 

Rejestracja: 23 Wrz 2019
Posty: 1660
Loty: 49
Kilometry: 133 713
Krajów: 14 / 6.5%
niebieski
Łeee. Jak tylko loty, to nawet nie startuję w tej dyscyplinie.

Poważam Wasze osiągnięcia aczkolwiek lecenie gdzieś na jeden dzień dla idei, imho mija się celem.

Sporo miejsc w EU odwiedziliśmy autem, n niektóre po kilka razy, więc wypad np. do Wenecji czy Berlina lub Dubrownika, nie jest żadnym łał.

?
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#76 PostWysłany: 18 Gru 2023 13:45 

Rejestracja: 20 Paź 2019
Posty: 4319
platynowy
FUX napisał(a):

Poważam Wasze osiągnięcia aczkolwiek lecenie gdzieś na jeden dzień dla idei, imho mija się celem.



Osobiście latam nawet na 3h. Zdążę zobaczyć ocean, zjeść coś z lokalnej kuchni lub pospacerować.

I nie, takie wypady nie mijają się z celem.

Idąc tym tropem, wypady w Beskidy na 5h też mijają się z celem? Tylko zimowe wejście na Annapurnę ma sens?
Góra
 Profil Relacje PM off
8 ludzi lubi ten post.
 
      
Online
#77 PostWysłany: 18 Gru 2023 13:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Sty 2011
Posty: 2529
złoty
FUX napisał(a):
Poważam Wasze osiągnięcia aczkolwiek lecenie gdzieś na jeden dzień dla idei, imho mija się celem.

A od ilu dni nie podważasz? :D
-> w tym wątku chyba się nie udzielałeś https://www.fly4free.pl/forum/o-tym-co-to-znaczy-podrozowac,18,170639
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#78 PostWysłany: 18 Gru 2023 14:52 

Rejestracja: 23 Wrz 2019
Posty: 1660
Loty: 49
Kilometry: 133 713
Krajów: 14 / 6.5%
niebieski
Wyrywasz z kontekstu.

Poważam wszystkie formy rozwoju, wypoczynku, no może poza wypadem na Krupówki do Zakopanego czy Krakowa do Alchemii aby się upodlić.
?

Te niektóre destynacje bardziej przypominają kubek z kawą ze Starbaksa aby zrobić lans na dzielni, a totalnie lekceważy się np. poranna kawa w środku niczego w Toskanii, do której dojechałem autem.


Można tak

Image

można tak

Image

Image


Jestem gorszy, bo nie leciałem?

?
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Online
#79 PostWysłany: 18 Gru 2023 15:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Sty 2011
Posty: 2529
złoty
FUX napisał(a):
Jestem gorszy, bo nie leciałem??

Sam pisałeś że nie poważasz pewnych wyjazdów. Nikt inny o wyższości\niższości tutaj nie pisał.

@mod można prosić o wyczyszczenie tego pozytywnego wątku z niepotrzebnych wstawek? (moich i @FUXa)
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#80 PostWysłany: 18 Gru 2023 15:28 

Rejestracja: 23 Wrz 2019
Posty: 1660
Loty: 49
Kilometry: 133 713
Krajów: 14 / 6.5%
niebieski
Uważam i podtrzymuję. Lot jednodniowy na 2-4h na mieście gdzieś tam, uważam za pomysł chybiony.

P.S. Dlaczego Mod ma usuwać?
Dyskusja jak dyskusja.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 110 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group