Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 21 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Offline
#1 PostWysłany: 20 Sie 2026 00:57 

Rejestracja: 16 Cze 2026
Posty: 12
Ta granica chyba nie wygląda tak niewinnie jak ta między Estonią a Rosją.

Nie będę tego sprawdzał.

Właściwie to nawet nie planowałem pisać relacji, ale skłonił mnie do tego wieczorny spacer po Atenach.

Ateny to nie cel tylko przystanek. Ja lubię to miasto. Jest takie zepsute, ale w europejskim stylu, możesz oglądać, możesz chodzić. Co najwyżej gdzieś będzie brzydko pachnieć, gdzieś coś brzydko wyglądać.

Przyleciałem ok północy, bo się Wizzair spóźnił. Potem rutyna - to był mój 37 lot do lub z Aten. Miejsce piąte tuż za Balicami - x95 zapchany, następnie chciałem wziąć autobus, ale ponieważ ciężko się kupuje bilety to jednak wybrałem spacer.

Na początku jest turystycznie, ruchliwie, grzecznie. A potem rzecz przypomina drogę do piekła w wersji dla grzecznych dzieci. Ulice pustoszeją, robi się jakoś ciemniej, pojawiają się osoby w kryzysach różnych, ale wszystko jeszcze wygląda dobrze i dobrze pachnie.

Potem plac Omonia, znów ludzie, ale jacyś tak bardziej zużyci. Za placem któraś prostopadła od odchodzącej ulicy. Już ładnie nie jest, ludzie są w poważniejszym kryzysie, zaczyna brzydko pachnieć. Patrzę na mapę , jeszcze 500 m.

Tyle tylko, że wg informacji check in jest do 22 czy 23. Jest pierwsza. Ale jednak to hotel niedaleko Omoni - nie zrobią mi tego.

Przychodzę, jest karteczka, recepcja do 22 potem użyj karty lub kodu. Sprawdzam rezerwację kodu nie ma, ale jest też przycisk domofonu, na którym napisano, że do używania w nocy. Dzwonię. Czekam i ktoś odbiera. Krótkie przedstawienie i głos mówi - otwieram, przy recepcji jest karta z moim nazwiskiem.

Uff - hotel zadbany, niepokalanie czysty. Nazywa się Tier collection. Kosztował 120 zł - dla niego zrezygnowałem z Ibisa Styles, który po spaleniu 2000 punktów kosztował kolejne 40 EUR. Opłacało się.

Jutro etap 2 i 3, ale na razie pora się wyspać w wygodnym łóżeczku

Image


Sent from my iPhone using Tapatalk
Góra
 Profil Relacje PM off
Legion1 lubi ten post.
 
      
All inclusive nad Morzem Czerwonym 🐠🌊 Tydzień w 4* hotelu w Marsa Alam za 1706 PLN All inclusive nad Morzem Czerwonym 🐠🌊 Tydzień w 4* hotelu w Marsa Alam za 1706 PLN
Odkryj jedną z wysp Balearów ❤️🇪🇸 Wycieczka na Majorkę za 949 PLN 🤩 Odkryj jedną z wysp Balearów ❤️🇪🇸 Wycieczka na Majorkę za 949 PLN 🤩
Online
#2 PostWysłany: 20 Sie 2026 10:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 6030
Loty: 778
Kilometry: 1 153 341
Krajów: 84 / 39.3%
HON fly4free
Hotel byłby idealny, gdyby nie dwie wady. Pierwsza to symulacja zaćmienia słońca, która oferuje mój pokój.

Image

obudziła mnie o 8:45, ale okazało się że można się do niej przyzwyczaić, więc udało misie wrócić do snu.

Drugi to poprzeczka od kabiny prysznicowej zamocowana na wysokości jakieś 1.75 m. Na szczęście odrobinę wyginająca się i amortyzująca uderzenie.

Pora na kawę, a potem w drogę na lotnisko
Góra
 Profil Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
      
Offline
#3 PostWysłany: 20 Sie 2026 12:50 

Rejestracja: 16 Cze 2026
Posty: 12
Nie wiem o co chodzi, ale nie mogę edytować postów, więc fasolka będzie tutaj.


A następny etap to Addis Abeba. Miałem wielką nadzieję, że lot się opóźni i spędzę tam dzionek, ale chyba nic z tego, bo samolot zdaje się być na czas, więc przesiadka nie jest zagrożona

ADD po tej wycieczce będzie nr 11!na liście najczęściej odwiedzanych lotnisk. Zrówna się z Frankfurtem. To niezły rezultat zważywszy że zacząłem tam latać 2 lata temu.

Niestety tylko raz wyszedłem z lotniska.

Swoją drogą to o ile w powszechnym wyobrażeniu Etiopia to kraj gdzie jest bardzo gorąco, gdzieniegdzie bywa, Addis może być świetnym miejscem na coolcation. Jest tam pewnie 15!stopni chłodniej niż w Atenach. Mity o Afryce to zresztą oddzielny temat, który mnie kręci, ale ten wyjazd nie jest do Afryki tylko przez Afrykę. Relacji z drogi do hotelu w Addis zatem nie będzie. Z kolejnej może już tak, ale to raczej nie będzie droga do piekła dla grzecznych dzieci. W ogóle nie do piekła.

A fasolka świetna. Mussaka taka sobie. Wino bardzo dobre
Image
Góra
 Profil Relacje PM off
oskiboski lubi ten post.
oskiboski uważa post za pomocny.
 
      
Online
#4 PostWysłany: 20 Sie 2026 20:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 6030
Loty: 778
Kilometry: 1 153 341
Krajów: 84 / 39.3%
HON fly4free
W Addis najgorzej, bo samolot się spóźnił na tyle że nie będzie czasu na pokazie do salonu, a za mało aby nie polecieć.

Następny przystanek Seoul. Chyba zresztą ja wrzuciłem ten deal na forum.

Mam nadzieję, że teraz tytuł staje się zrozumiały

p.s. A jednak się udało. Oni teraz ze 4 hektary salonu mają.
Góra
 Profil Relacje PM off
oskiboski lubi ten post.
oskiboski uważa post za pomocny.
 
      
Online
#5 PostWysłany: 21 Sie 2026 17:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 6030
Loty: 778
Kilometry: 1 153 341
Krajów: 84 / 39.3%
HON fly4free
Wracając jeszcze do Aten, to może się mylę, ale o ile pod Akropolem bezdomni zdają się być tacy bardziej komercyjni, Exarchia to anarchia i protesty, to okolice placu Omonia są miejscem osób mających prawdziwe problemy. Oni są niefotografowalni.

Można natomiast wstawić zdjęcie miejscówek seulskich bezdomnych. Kawałek wcześniej były jeszcze takie budowle - mini ogrodzonka z kartonów

Image

O tym, że tu nie ma zwyczaju przywłaszczania sobie nie swoich rzeczy wiedziałem wcześniej, jednak wiedzieć a zobaczyć to czasem różne rzeczy.

W moim hotelu check in odbywał się tak, że wchodziło się do budynku, w recepcji leżały karty z nazwiskami, brało się i wchodziło do swojego pokoju. W recepcji nikogo.
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#6 PostWysłany: 21 Sie 2026 17:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Wrz 2011
Posty: 785
Loty: 1442
Kilometry: 2 983 780
Krajów: 128 / 59.8%
platynowy
@pabien01 Tapatalk ci zrobił psikusa i wygenerował nowego usera 01. Mam ten sam problem.... co z tym zrobić
_________________
Image

"Turysta to ktoś, kto już od przyjazdu myśli o powrocie do domu, podczas gdy podróżnik nie wie, czy w ogóle wróci"
Góra
 Profil Relacje PM off
kek lubi ten post.
 
      
Online
#7 PostWysłany: 22 Sie 2026 16:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 6030
Loty: 778
Kilometry: 1 153 341
Krajów: 84 / 39.3%
HON fly4free
W nowym hotelu drzwi są zamykane na kod, ale jest on podany na kartce obok klawiatury.

Wracając jeszcze do lotu, to jednak A350 są najlepszymi maszynami Ethiopiana. Po przelocie klasą biznes w zeszłym roku przyszło mi wypróbować bydlęcą. Jest nawet amenity kit, a poza tym miałem dużo szczęścia i udało mi się odbyć podróż w chamskim biznesie, więc całkiem się wyspalem.

Miała być droga do hotelu. W sumie nic nadzwyczajnego. Wybrałem taki przy Seoul Station. Okazało się, że niewiadomo czemu mapy google w Seulu poddały się i nie wyznaczają trasy pieszej. Zważywszy na niezbyt czytelnie narysowane ulice i kompletne rozmazanie widoku satelitarnego poszedłem trochę dłuższą drogą nakładając pewnie z 5 min i nie znajdując nic szczególnego przy okazji. Hotel no tak niezbyt reprezentacyjny, ale z 15 miał i łóżko było wygodne.

Wieczór spędziłem na poszukiwaniu bezprowizyjneogo bankomatu. Poddałem się w końcu, ale same poszukiwania były w sumie dodatkiem do zwiedzania. Na jakiś nocny market trafiłem, poza tym wiele ciekawego nie ujrzałem no może poza wieżowcem z rurami oświetlonymi na różowo.

Image

Nawet zacząłem zastanawiać się czy nie darować sobie tego Seulu i nie polecieć na Jeju lub pojechać do Busan czy nawet skoczyć do Dalian w Chinach lub Fukuoki w Japonii, ale bilety za drogie - takie rzeczy trzeba ogarniać odrobinę wcześniej.

Bo Seul nie jest szczególnie atrakcyjny. Natomiast jest to jednak miasto i Metropolita w której żyje ponad połowa mieszkańców kraju, niebiednego co oznacza że musi być trochę ciekawych rzeczy.

Trochę takich znalazłem, więc już nie obawiam się, że wyjadę niezadowolony.
Na pewno Koreańczycy są dobrzy w rury i druty. One mają specyficzny wygląd inny niż gdzie indziej, więc na pewno zdobyłem wiedzę do groguessr

Image

Image

Oglądałem też poważne rzeczy. Zaczęło się od teatru narodowego - całkiem w porządku brutalek

Image

A jeszcze udało się do środka wbić

Image

Z parkingu przed teatrem jest dobry widok na wieżę telewizyjną, a trochę poniżej jest. Korea Freedom Federation - całkiem miły budynek. Znajduje się w nim Anti communist hall. Jednak nie tylko, bo również to
Image

Przy okazji gospodarzom budynku udało się zasłonić piękny budynek recepcji



W ogóle to ciekawe miejsce. Zobaczcie co się dzieje na parkingu



Czas iść spać. To na szybko wrzucę inne zdjęcia

Na początek kościół

Image

Image

Image

Potem chyba była przychodnia lekarska

Image

Image

Wspaniały budynek w parku dla dzieci


Image

I inwazyjne monstrum Zahy Hadid. Ta pracownia tak lubiąca zlecenia od dyktatorów tym razem w demokratycznym kraju i w projekcie o charakterze rewitalizacyjnym

Image

Image

Image
Góra
 Profil Relacje PM off
6 ludzi lubi ten post.
oskiboski uważa post za pomocny.
 
      
Online
#8 PostWysłany: 23 Sie 2026 14:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 6030
Loty: 778
Kilometry: 1 153 341
Krajów: 84 / 39.3%
HON fly4free
Dziś był ciężki dzień, postanowiłem poszukać nowej architektury. To wymagało dużo chodzenia.

W Seulu z tą architekturą jest trochę jak w Chinach - inwestorzy chcą żeby budynki się wyróżniały. Różnica jest taka, że tu nie muszą być olbrzymie.

Bywają obrzydliwe, bywają ciekawe, albo takie które mają w sobie coś. Niektóre są trochę wtórne, ale czasem to aż tak bardzo nie przeszkadza.

Zacznę od budynku, który nazwałem: Daniel Obajtek - mogę wszystko (a wyszło jak widać).

Image

Kolejne wybrałem już ze względu na to, że znalazłem w nich coś ciekawego Image

To chyba mój faworyt

Image

Powiedzmy razem z tym

Image

To nagroda specjalna - budowla i dodatki udające mural

Image

To właściwy sklep tej firmy

Image

Z tamtej okolicy pochodzi jeszcze ten ponurak

Te ostatnie z okolic, gdzie znajdują się sklepy firmowe lokalnych, mniejszych marek - bardzo próbują się wyróżnić

Na głównej ulicy są większe marki. Tam mieści się współzwycięzca rankingu oraz budynki poniżej

Image

Image

Image

Salon Kii gra światłem, luxfery zawsze na propsie, choć są znacząco lepsze realizacje, a trzeci znalazł się na liście za łączenie metalowej kraty z klasyką biurową.

Image

Image

Szkoła żeńska i studio znalazły się tu, no zwróciły moją uwagę grą fasady. Drugie to tylko ubranko. Nie wiem czy po dłuższym obcowaniu nie zmieniłbym zdania.

Image

Image

Kolejne trafiły na listę za prostotę a jednak oryginalność

Image

Ostatni znalazł się tu, bo jest zielony.
A propos

Image

Tej modliszki (bo to modliszka?) bym nie zauważył, gdyby nie Pani próbująca zejść po schodach - kiedy ja zobaczyła krzyknęła z przerażenia i wyszła innymi drzwiami.

Image

To jest teren zielony w przejściu podziemnym. Wydzielona strefa do odpoczynku mocno klimatyzowana. W całym przejściu na ścianach też są rośliny. I mozaiki

Image

Jeśli chodzi o architekturę to nie wolno zapominać, że w Seulu była olimpiada i to jeszcze w dobrych betonowych czasach. Wygląda to tak, stadion olimpijski jest w przebudowie.

Image

Image

Image

Image

Ta ostatnia hala robi też za salę koncertową. Dziś występował, ktoś kto jest wyraźnie uwielbiany przez nastolatki w różnym wieku

Image

Image
Góra
 Profil Relacje PM off
7 ludzi lubi ten post.
3 ludzi uważa post za pomocny.
 
      
Offline
#9 PostWysłany: 24 Sie 2026 03:34 

Rejestracja: 16 Cze 2026
Posty: 12
Na rano mam dwie ciekawostki z różnych dziedzin.
Pierwsza dotyczy kart płatniczych. Karta debetowa nie działa mi w terminalach płatniczych, jednak ta sama karta użyta przez wallet (i android i Apple) działa bez problemów.

A druga dotyczy soju- tutejszego tradycyjnego alkoholu, ja go wcześniej nie piłem, więc to dla mnie nowośċ. Zamówiłem takie najpopularniejsze, więcej tego nie zrobię, bo to napój alkoholowy o smaku taniej wódki.

Aż mnie to zdziwiło, no bo jak to tak? I okazuje się, że Koreańczycy już dawno przebyli drogę którą idą destylaty u nas.

Normalne, tradycyjne soju miało 40% alkoholu (czy coś tego rzędu). Obecne ma 16. Zatem pewnie nasze wiśniówki z czasem też dojdą do takich wartości, a może wódka też? Choć to wymagałoby zmian prawa i to również na poziomie wspólnotowym. Bo wódka nie może mieć mniej niż 37.5%.

W każdym razie soju przemysłowego nie polecam - ponoć są jeszcze soju Kraftowe, ale nie zamierzam ich próbować
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
oskiboski uważa post za pomocny.
 
      
Offline
#10 PostWysłany: 24 Sie 2026 23:05 

Rejestracja: 30 Lip 2025
Posty: 26
Kraftowe te słabsze trochę jak bimber rozwodniony. Zwykłe jak bimber. Tyko trochę może bardziej owocowy niż nasze metaliczne. Nie namawiam ;) A piją słabsze, bo mają słabe głowy, a lubią się napić i chcą, żeby to trwało dłużej. W ogóle to soju to walą ze szklanek. U nas jest to zrobione z chciwości producentów. Cena ta sama, a mniej % i akcyzy co przekłada się na większą marżę.
Jak samoloty drogo to może gdzieś szybkim pociągiem. Z Seulu można do wielu całkiem ciekawych miejsc pojechać, do samego Busan to z 3h. Ogólnie Seul dla mnie gorszy od Busan. Busan to trochę wieżowce, trochę góry, trochę świątynie, trochę ta śmieszna dzielnica artystów, spoko jedzenie, był ogromny pokaz dronów, wszystko w jednym. Jeju chyba najlepsze, bo naprawdę piękne przyrodniczo ale to powolne jeżdżenie męczy, bo to spora wyspa.
Byłem jeszcze w Gyeongju akurat w ich święta to trochę jak Krupówki, ale finalnie było warto, kawał koreańskiej historii.
Niestety nie miałem czasu podjechać w góry obok Seulu do twierdzy, ale wyglądało ciekawie.
Z kartami u nas było odwrotnie, w wielu miejscach nie działała płatność telefonem tylko karta fizyczna.
Odwołali tez niestety w ostatniej chwili wyjazd na granice, a nie chciałem tych wycieczek obok granicy.
Byliśmy w sumie dwa tygodnie, a pewnie kolejne dwa byłoby co robić.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#11 PostWysłany: 25 Sie 2026 08:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Sty 2012
Posty: 4661
Loty: 1
Kilometry: 282
Krajów: 1 / 0.5%
HON fly4free
@pabien to ty?
Symulacja zaćmienia słońca - uśmiechnąłem się w głębi duszy.
Czy poza architekturą mógłbyś focić endemiczne gatunki samochodów elektrycznych? Kijanki, Hyandaye, im bardziej futurystyczne tym lepiej - szukam natchnienia.
Prenumeruję.
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off
Gadekk lubi ten post.
 
      
Online
#12 PostWysłany: 26 Sie 2026 16:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 6030
Loty: 778
Kilometry: 1 153 341
Krajów: 84 / 39.3%
HON fly4free
Auta w Seulu są rozczarowujące. Głównie sedany i SUVy. Praktycznie zupełnie nie egzotyczne. Jest za to dużo samochodów europejskich marek premium od BMW do Bentleyow. Mnóstwo Porsche, dużo Maybachów. Generalnie mają duże i bardzo duże auta.

Za to przedstawię Wam pierwsze koreańskie auta

Image

Pierwszy wyrób autopodobmy

Image

Pierwszy prawie samochód

Image

Pierwszy prawdziwy samochód składany w Korei (z części Toyoty)

Image

Pierwszy prawdziwie koreański samochód - rok 1982. Nasza Syrena to bodaj 1959 r.

A wracając do soju, to w salonie Asiany podają takie prawdziwe, mające 43 procent alkoholu. I to jest dobre.

Przy okazji zdarzyło mi się wypić piwo kartoflane

Image

A także piwo z kuflo - szklanki. To wszysto w jednym miejscu.

Po pewnej dezorientacji pierwszego dnia muszę powiedzieć, że bardzo mi się w Seulu podobało. Korea okazała się być mocno oryginalna, odmienna od innych krajów regionu, nie będąca prostą ich kombinacją.

Później o tym jeszcze napiszę. Na razie muszę wziąć coś na ząb przed boardingiemImage
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
oskiboski uważa post za pomocny.
 
      
Online
#13 PostWysłany: 27 Sie 2026 06:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 6030
Loty: 778
Kilometry: 1 153 341
Krajów: 84 / 39.3%
HON fly4free
Acha i zupełne Ziobro aut chińskich. Pewnie jest na nie jakiś ban. Znaczy są Volvo i Polestary, ale to trochę insza inszość.

Właśnie piję sobie kawę w salonie w ADD I zbieram się powoli do samolotu, ale przedtem kilka uwag o Ethiopianie.

W drodze powrotnej już nie było amenity kitów, a ja zrobiłem strasznie glupi błąd, który pozbawił mnie bieda biznesu. Zamiast zająć miejsca, o których wiedziałem że są wolne, zapytałem czy mogę: usłyszałem - poinformujemy cię. No co za debil że mnie! Na szczęście moje własne miejsce miało dużo dodatkowego miejsca na nogi, więc dramatu nie było, ale po co robić sobie gorzej skoro można lepiej?
Góra
 Profil Relacje PM off
oskiboski lubi ten post.
oskiboski uważa post za pomocny.
 
      
Offline
#14 PostWysłany: 27 Sie 2026 17:51 

Rejestracja: 16 Cze 2026
Posty: 12
Na zdjęcia jeszcze przyjdzie czas na razie siedzę w pociągu do … Salonik i mam chwilę czasu. To dobry moment na spostrzeżenia.

Zaskakująco dużo ludzi znało angielski i to całkiem przyzwoicie. To zupełnie inaczej niż pamiętam z Tokio, ale tam byłem jakiś czas temu.

Koreańczycy nie wydają się być szczególnie interaktywni, znaczy są w stałej interakcji ze swoimi telefonami. Nie uśmiechają się dużo, ale zdarza się. Piszę o sytuacjach niewymuszonych, bo przy transakcjach to oczywiście uśmiechy i podziękowania są obowiązkowe

Nie przechodzą na czerwonym świetle, choć trzeba przyznać, że w Seulu to dość niebezpieczne, bo kierowcy są raczej agresywni i nie spodziewają się pieszych na ulicy.

2 razy zdarzyła się sytuacja w której w większej części świata skończyłoby się wspólnym uśmiechem, a tu tak nie było. Raz mężczyzna w muzeum prawie wszedł w lustro - ja to znam więc uśmiechnąłem się do niego, a on raczej był mocno zawstydzony. W drugim przypadku kobieta pracująca w muzeum przysnęła na krześle, obudziła ją opadająca głowa. Potem nie wiedziała jak się zachować. Wstała, zaczęła nerwowo chodzić w kółko. Chyba tam takie niezręczności są odbierane przez nie czuniacych jak przyłapanie na występku.

Poza tym potrafią pchać się do metra czy do wolnego miejsca.

Z drugiej strony przez to, że oni nie są doskonali wydają się bić bardziej ludzcy.

Trzeba jednak zauważyć, że Korea przeszla znacznie większy awans gospodarczy niż Polska i to szybciej. Do 1951 była albo eksploatowaną kolonią japońską albo obszarem walki dwóch światów (one wyewoluowały, a dwiema państwa z kompletnie różnymi systemami sprawowania władzy pozostały). I w 1951 Korea była daleko biedniejsza niż Polska. Dość powiedzieć, że jeszcze 20 lat później do szkół ponadpodstawowych chodziło bodaj 37% dzieci.

Teraz Korea oprócz kilku bardzo słonych globalnych przesiębiorstw ma jeszcze to co u nas miała stworzyć pani prof od AI (tylko idąc tropem polskich Indian chyba by za daleko nie zaszła), a mianowicie rozpoznawalność w pop kulturze K- pop i K - kosmetyki

A właśnie ta nowoczesność. Kamer u nich widać prawie tyle co w Chinach, a one zdają się być odbierane jako coś co zapewnia bezpieczeństwo tam, gdzie jest zupełnie bezpiecznie i bez nich. W miejscu moich ostatnich noclegów drzwi wejściowe były cały czas otwarte, w środku były różne urządzenia, wyposażenie i tam też zostawiało się bagaże. Niezamknięte, niepilnowane. Pan zapewniał mnie, że są bezpieczne bo mają 24h nadzór video. Ja myślę, że były bezpieczne bo nikt nie wpadłby na to, żeby je ruszać.

Już nie w Korei tylko w Ethiopianie pani z załogi oblała kilkoma kroplami, ale z czegoś używanego typu pusta puszka, mojego sąsiada. On był totalnie nie wkurzony, ona strasznie przejęta. Przepraszała, ale wyraźnie uznała że to za mało, więc przyniosła mu masę smakołyków z Biznes klasy
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#15 PostWysłany: 28 Sie 2026 10:25 

Rejestracja: 16 Cze 2026
Posty: 12
To całkiem zabawne, kiedy wsiadasz do autobusu i miejsca w rzędzie 14 szukasz w jego przedniej części.

Ale żeby wejść do autobusu musiałem wcześniej pojechać pociągiem. Greckim pociągiem - bardzo polecam jest mocno oldskulowy, wygodny i ma cudownego WARSa. Na dodatek taniego. Duże piwo i frappe kosztowały mnie 5.5 EUR.

Image


Zdjęcia dodam bo na sprzęcie od pabien01 mogę tylko jedno na raz wrzucić.

Pociąg był relacji Ateny - Saloniki kosztował 43 EUR spóźnił się tylko 25 min i przed zachodem słońca oferował spektakularne widoki. Po zachodzie byłyby pewnie bardziej spektakularne, niestety nic nie było widać :(

Saloniki mają cudne bezzałogowe metro. Można za 60 centów przez 75 min patrzeć na poruszającą się rurę.

Poza tym jest tam kilka rzeczy, które widziałem wcześniej, natomiast tym razem miałem okazję podziwiać dworzec, a jest co (zdjęcie później)

Image

Z dworca kolejowe odjeżdżają pociągi, ale głównie autobusy. Mój flixbus jedzie do Sofii (i dalej). Autobus bardziej basic, ale za to ma mnóstwo miejsca na nogi, niestety fotele nadal są tymi zaprojektowanymi przez sadystów.

Na granicy grecko-bułgarskiej był krótki popas i świetne wypieki.

Mniej świetne było to, że niedawno byli tam kibice Górnika Zabrze, w drodze na lub z przegranego meczu w Stambule. Zostawili po sobie antyukranińskie wyrzygi. Na jakim poziomie zidiocenia trzeba być żeby robić takie coś?

Bułgaria jest w Schengen, ale nadal na granicy pojazdy obmywane są z kapitalistycznego brudu. Potem weszło trzech funkcjonariuszy - straż graniczna i Interpol. Jeden patrzył na pasażerów, drugi na dokumenty, trzeci pewnie nadzorował. Nie byli upierdliwi, wszystko trwało nie więcej niż 5 min.

W Bułgarii szybko skończyła się autostrada i jest trochę ładnych widoczków w tym przejazd przez malowniczy wąwóz.

Ale zanim wsiadłem do pociągu, żeby po stosunkowo krótkiej nocy w Salonikach wsiąść do autobusu byłem przez chwilę w Atenach.

Postanowiłem przejść się od przystanku x95 na dworzec zahaczając o Exarhie. Bardzo lubię tę okolice - tu trochę piję do wstępu do tej relacji - jest pomazana, ale jednak świadoma i walcząca. Nie jest to miejsce ludzkiej katastrofy jak okolice Omonii tylko buntu i nadziei na lepszy świat. W tamtejszym kinie akurat odbywa się festiwal filmów radzieckich - grany jest m.in Solaris Tarkowskiego na podstawie powieści Lema (Sojuz Lema kochał)

I są plakaty przeciw wszelkiemu złu (za wyjątkiem Rosji)

Image


Oprócz tego młodzi i piękni ludzie siedzą w knajpkach i popijają napoje alkoholowe i bezalkoholowe. W okolicach Omonii popijający może i bywają młodzi, ale zdecydowanie nie piękni.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#16 PostWysłany: 28 Sie 2026 10:31 

Rejestracja: 16 Cze 2026
Posty: 12
Seul jeszcze będzie, w tym jedna z najwspanialszych rzeczy jakie to miasto ma do zaoferowania, która ma tym forum się jeszcze nie pojawiła
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#17 PostWysłany: 28 Sie 2026 16:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 Mar 2017
Posty: 266
Loty: 238
Kilometry: 490 600
Krajów: 45 / 21.0%
niebieski
Czyżby Haus Nowhere?
Góra
 Profil Relacje PM off
pabien uważa post za pomocny.
 
      
Online
#18 PostWysłany: 29 Sie 2026 13:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 6030
Loty: 778
Kilometry: 1 153 341
Krajów: 84 / 39.3%
HON fly4free
Fajny, ale nie ten. Mój risercz jest daleki od doskonałości. Ale zobaczę go kiedyś - Korea to kraj do dokładniejszego Bydgoszczy (to inside joke, hermetyczny raczej)

Ten mimo, że świetny to taki trochę przerost formy nad treścią, ten o którym napiszę ma ze sobą dokładnie odwrotnie.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#19 PostWysłany: 29 Sie 2026 14:04 

Rejestracja: 16 Cze 2026
Posty: 12
Nie wiem czy u Azjatów występuje kompleks małego członka w wersji osobniczej. Na pewno występuje w wersji korporacyjnej, później pokażę Wam dowód na to (wraz z dowodem, że w okolicach członka Polska jest lepsza - przynajmniej Wrocław).

Natomiast, będąc w okolicach rozważań na temat marki kraju, Bułgaria należy do zdecydowanych faworytów jeśli chodzi o występowanie tej dolegliwości. I proszę bardzo:

Image

A w salonie w Sofii mają bardzo przyjemne lokalne czerwone wino. Znaczy nie jest to jakiś napój z charakterem, ale taki zdecydowanie do picia
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#20 PostWysłany: 29 Sie 2026 14:07 

Rejestracja: 16 Cze 2026
Posty: 12
No nie mogę edytować, zapomniałem napisać, że w Polsce ten problem manifestuje się w specyficzny sposób, bo za wyjątkiem problemu nurka i pilota z Wrocławia ma w sobie element religijny. Vide duży syn i jeszcze większa matka
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 21 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group