Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 1 post ] 
Autor Wiadomość
Offline
 Temat postu: Przezacna Alzacja
#1 PostWysłany: 09 Maj 2018 00:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Mar 2016
Posty: 25
Loty: 72
Kilometry: 154 059
Krajów: 24 / 11.6%
Wina się u nas nie zakręca więc to, że francuskie tete-a-tete zaczęliśmy od dupy strony i zamiast Paryża wybraliśmy Alzację nikogo nie zdziwiło. Przed promocją Wizzaira wiedzieliśmy tyle, że Bazylea to miasto na styku Szwajcarii, Niemiec i Francji. Po promocji, że źle nie będzie, bo te alzackie piwnice to rzut beretem są, a Ren pobliski winem płynie. Więc jeśli w meandrach rzeki odnajdziemy małe wioseczki, kulturowy tygielek i zacne żarełko to nam w to graj, uznaliśmy.

Image

Opóźniony lot z Wrocławia do Bazylei nie zepsuł nam humorów. Gdy wylądowaliśmy trzeba było obstawić tylko właściwą bramkę, by na pewno trafić na Alzacki Szlak Winny, a nie na przykład do Fryburga. Odebraliśmy w Avisie Micrę i z miejsca ruszyliśmy do Eguisheim, pierwszej z perełek. Wioska wpisana jest do stowarzyszenia zrzeszającego najładniejsze wsie w kraju.

Image

Image

Po 40 minutach jazdy przekonaliśmy się, że nie ma przesady, bo Egiusheim jest słodkie jak z piernika. Barwne kamieniczki, mur pruski, kwiatki, bociany, precle. Pierdyliard zdjęć i każde podwórko na trasie było nasze. Zawsze tak mam na początku.

Image

Po jakimś czasie zapachniało obiadem, a wtedy jak na komendę z restauracyjek zaczęli wybiegać kelnerzy z dziesiątkami tartes flambees, tradycyjnej alzackiej tarty na bardzo cienkim cieście, z cebulą i śmietanowym sosem. Opór był bezcelowy. Zamówiliśmy tarty i karafkę wina i zrobiło się pysznie.

Image

Image

Ponadto podróże kształcą, więc po odkryciu tutejszego pinot gris zalajkowałam wina z regionu.

Image

Wieczorem ruszyliśmy do Saint-Hippolyte, wioski na Route des vins d'Alsace-180 km szlaku alkoholików i hedonistów. Na noclegi wybraliśmy Chambres d'hôtes Francois Bleger (z bookinga), bo mieli własne piwnice. I Jezusku, żeś ty czuwał! Bo pan Bleger ma XVII- wieczny hotel w środku wsi, mamę, która piecze gościom drożdżowe baby i robi najlepsze wino w promieniu... 10 km!

Image

Image

Popołudniami braliśmy w plecak butelkę jego Pinot Gris, dwa kieliszki i zalegaliśmy na trawie wśród winnic. Kurcze, taką Francję można lubić.

Image

Wieczorami zaglądaliśmy za róg do Le Hupsa Pfannala, która serwuje regionalną kuchnię: mięsa, kapustę, ziemniaczane zapiekanki. Słowem- lekko nie jest, jest zacnie. Ja pochłaniałam szparagi, Tomek szalał.

Image

Image

Kolejne dni upływały podobnie. Odwiedzaliśmy sąsiednie wioski: Ribeauville, Bergheim czy Riquewirh, ale wkrótce dopadły nas symptomy deja vu. Wioski są malownicze, ale dość jarmarczne i na dłuższą metę męczą.

Image

Image

Symbolami regionu są bociany, ponętne pośladki Alzatek, drożdżowe baby i precle, więc każde z miastek-ciastek funduje nam bociany, dupiszcza i precle. Zboczyliśmy więc ze szlaku, uciekliśmy do winnic, zamków i mikro-wiosek.

Image

Czwartego dnia, kiedy myślałam, że nie ma już co krążyć w poszukiwaniu wrażeń odwiedziliśmy Colmar i Kaysersberg. I jednak zaskoczenie. Pierwsze to duże miasto z piękną katedrą, muzeum i dzielnicą zwaną Petit Venice.

Image

Image

Za 6 euro można popływać łódką po kanałach. Popływaliśmy, pospacerowaliśmy, a gdy liczba turystów przekroczyła liczbę spotkanych w poprzednich dniach postanowiliśmy odpocząć w Kaysersberg. I dziś myślę, że to najfajniejsza z odwiedzonych wiosek.

Image

Wciśnięta w dolinę, z rzeką przez środek i ruinami górującymi nad rudymi dachami kamienic. Ma klimat i jakimś cudem udało jej się uciec przed zalewem bociano-dupianego badziewia. Dla mnie miejscówka numer 1.

Image

Image

Ostatniego dnia, z kompletem kieliszków i serów śmierdziuchów wróciliśmy do domu. Alzację wpisałam na wysokiej drugiej pozycji w rankingu naszych "winnych rajów". Jest prowincjonalna i swojska. I jest do powtórki.

Image

Na dwóch, nie czterech kółkach... Z sakwami na wino i bagażem rejestrowanym...

Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Złote Piaski w wakacje za 980 PLN 🏖️ Loty do Bułgarii i hotel na tydzień ☀️😍 Złote Piaski w wakacje za 980 PLN 🏖️ Loty do Bułgarii i hotel na tydzień ☀️😍
Costa Brava bez dziury w budżecie 😎☀️ 7 nocy all inclusive w Lloret de Mar za 1627 PLN 🏖️🌊 Costa Brava bez dziury w budżecie 😎☀️ 7 nocy all inclusive w Lloret de Mar za 1627 PLN 🏖️🌊
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 1 post ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group