Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 6 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
Offline
#1 PostWysłany: 10 Lip 2016 13:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Lut 2015
Posty: 138
Loty: 112
Kilometry: 207 503
Krajów: 38 / 17.8%
Już za tydzień lecimy Budapesztu do Baku, a ciągle sporo niejasności pomimo szukania informacji w wielu źródłach. Drodzy forumowicze może Wy znacie odpowiedzi na nurtujące nas pytania ;)
Mamy wizy podwójny tranzyt. Przylatujemy 18 lipca rano do Baku, powrót 28 rano do Budapesztu.

1. Po pierwsze plan. Pierwotnie bardzo chciałem zrobić coś takiego jak na załączonym obrazku, ale chyba jest to niemożliwe w tym czasie. Z czego zrezygnować? Z tego co czytałem najtrudniej i najdłużej jedzie się do Omalo i chyba z tego z wielkim żalem trzeba zrezygnować. Z drugiej strony zastanawiam się czy legenda Kazbegi zrobi na nas takie wrażenie skoro byliśmy w Swanetii. Tuszetia wydaje się bardzie unikalna...
Wszystko zamierzamy zrobić stopem i marszrutkami z wyjątkem nocnego pociągu Baku-Tbilisi. Powrót przez Lagodekhi - Zaqatala - Sheki
W Baku przewidziałem 2 dni (zwiedzanie miasta, wulkany, może Qobustan)
W Xinaliq, Quba i Cukierkowe góry w Altiaghach 2 dni
Tbilisi i Mtskheta 1 dzień
Kazbegi 2 dni?
Zostają 3 dni na powrót i zwiedzanie Lagodekhi, Zaqatala, Sheki. Jeżelo byłby jeszcze czas to kusi ta Tuszetia albo Vashlovani...
2. Chciałbym kupić jakiś mały dywan lub obrus ręcznie robiony. Czy ktoś ma jakieś sprawdzone miejsce do kupowania takich rzeczy. Pewnie znacznie taniej jest poza Baku. Czy można się targować?
3. Czy ktoś z Was był w Cukierkowych Górach i czy łatwo jest tam dojechać? Na mapie wygląda bezproblemowo, ale atrakcja mało znana.
4. Jaką walutę najlepiej zabrać ze sobą? W Gruzji wybierałem dolary z bankomatów i sprzedawałem w kantorach i było to opłacalne.
Jak jest z bankomatami poza Baku?
5. Czytałem coś o drodze z Xinaliq do Laza przez góry. Podobno na miejscu można wynająć przewodnika. Czy ktoś próbował to zrobić, ile to kosztuje, trwa?
6. Jak to wygląda z noclegami w Azerbejdżanie. Czy można podobnie jak w Gruzji jechać bez rezerwacji i liczyć, że zawsze się coś ogarnie na miejscu? Couchsurfing poza Baku za bardzo nie działa...
7. Czytałem, że kiedyś Azerowie robili świetny koniak. Jaki jest najsmaczniejszy i czy są specjalne sklepy z takim trunkami. Pomimo, że jest to kraj muzułmański podobno piją jak Rosjanie.
8. Jaki jest stosunek do Polaków?

Mile widziane będą wszelkie rady i sugestie :)

Załączniki:
gruzja.png
gruzja.png [ 597.43 KiB | Obejrzany 3853 razy ]
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Gran Canaria first minute za 1986 PLN ☀️ Loty i hotel z basenem 🌊 Gran Canaria first minute za 1986 PLN ☀️ Loty i hotel z basenem 🌊
Warto 🔥Zamień chłodne dni na słoneczny relaks na Cyprze ☀️🤩 Loty i noclegi za jedyne 447 PLN 😎 Warto 🔥Zamień chłodne dni na słoneczny relaks na Cyprze ☀️🤩 Loty i noclegi za jedyne 447 PLN 😎
Offline
#2 PostWysłany: 10 Lip 2016 13:28 

Rejestracja: 04 Cze 2012
Posty: 4704
Loty: 551
Kilometry: 1 234 871
Krajów: 131 / 61.2%
złoty
Kazbegi - zależy co chcesz tam robić? jeśli tylko wejść pod klasztor, popatrzeć na szczyt i wrócić, to wystarczy jednodniowa wycieczka z Tbilisi. Można znaleźć kierowcę, który zatrzyma się Wam przy atrakcjach po drodze do Kazbegi i z Wami wróci.
Jechałam z Polakami, którzy chcieli tam nocować, ale po wejściu pod klasztor wróciliśmy razem do Tbilisi
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#3 PostWysłany: 10 Lip 2016 13:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Lut 2015
Posty: 138
Loty: 112
Kilometry: 207 503
Krajów: 38 / 17.8%
Myślałem o dojściu do Lodowca Ordzweri i powrót na dół, myślę, że na to trzeba mieć jeden dzień.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#4 PostWysłany: 11 Lip 2016 21:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 Wrz 2012
Posty: 1673
Loty: 766
Kilometry: 1 302 130
Krajów: 98 / 45.8%
srebrny
@babaryba
Tuszetia jest dla mnie najbardziej niesamowitym, zachwycającym, dziewiczym kawałkiem Gruzji ale na pewno nie ma sensu tłuc się mając tylko 1-2 dni. Sam przejazd z Alvani przez przełęcz Abano do Omalo to 4-5 godzin a samo Omalo nie jest w Tuszetii najciekawsze, do najlepszych miejsc trzeba dotrzeć, co zabiera więcej czasu i zazwyczaj dodatkową kasę. Koszt transportu do Tuszetii nie jest mały- 50 lari od głowy o ile znajdą się cztery osoby do 4x4. Można próbować stopa- ale szanse marne zwłaszcza jak macie mało czasu na sterczenie przy drodze, wszyscy praktycznie jadą w górę wyładowani towarem albo kiedy zbierze się pełny skład osobowy. Łatwiej coś złapać jadąc w dół.
Więc słusznie czynicie, rezygnując tym razem z Tuszetii. Zaoszczędzony czas można gdzie indziej dobrze wykorzystać.
1. Kazbegi nie samym klasztorem stoi, chociaż to majestatyczne miejsce jest symbolem Gruzji. Od kiedy docierają hordy niepielgrzymów miejsce bywa głośne i zatłoczone i podoba mi się mniej. Dobrze jest wspiąć się rano po wschodzie słońca albo późniejszym popołudniem, trafić na nabożeństwo. Pomysł trekkingu do lodowca nie jest zły przy dobrej pogodzie, jak Bóg da może pokaże się czubek Kazbega, który zwykle widać tylko wcześnie rano, potem znika za chmurami. Kolejny dzień można spędzić eksplorując dolinę Truso na granicy z Osetią Południową, miejsce opustoszałe po wojnie z Rosją, bo większość mieszkańców przewędrowała na drugą stronę granicy, niezwykle interesujące. Lub jechać do doliny Sno na granicy z Czeczenią- nie byłem, podobno jest przepiękna.
2. Alternatywnie możesz zostać na 1-2 dni w Parku Lagodehi, może jakiś trekking.
3. Zostaw trochę czasu na ładne Sheki, i tak będziesz tamtędy wracał do Baku.

Pytałeś o Azerów. Nie wszyscy piją jak Ruscy. Tylko mężczyźni i też nie wszyscy, chociaż większość luźno podchodzi do zasad islamu. Wieczorem kobiet nie uświadczysz ani w barze ani w zwykłej restauracji. Jeżeli widzisz kobietę, to będzie to osoba zagraniczna albo pracownica albo prostytutka albo - szalenie rzadko, być może teraz częściej- osoba z jakiejś niezwykle postępowej rodziny. Mój pobyt w Azerbejdżanie miał miejsce jakieś 10 lat temu więc wiele mogło się zmienić.
Stosunek Azerów do Polaków wspominam bardzo dobrze, przyjacielsko, choć wtedy niesamowicie pomocna była znajomość rosyjskiego. Można było wspólnie ponarzekać i ponabijać się z nadętych rosyjskich turystów czy Rosjan mieszkających w Azerbejdźanie. Teraz znajomość angielskiego może być powszechniejsza.
Jak wspominałem Azerbejdżan zwiedzałem tylko raz, dość dawno, tylko Baku i okolice, Qubustan, wulkany błotne i petroglify. O Gruzji mogę powiedzieć znacznie więcej, pytaj.
Góra
 Profil Relacje PM off
babaryba lubi ten post.
babaryba uważa post za pomocny.
 
      
Offline
#5 PostWysłany: 13 Lip 2016 01:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Lut 2015
Posty: 138
Loty: 112
Kilometry: 207 503
Krajów: 38 / 17.8%
@sko1czek

Dzięki za bardzo cenne wskazówki. Nie słyszałem wcześniej o dolinach Sno i Truso. Wyglądają pięknie i majestatycznie. Myślę, że zmienię troszkę plany i tam także pojedziemy. Do Tuszetii wrócimy specjalnie kolejny raz na kilka dni.

Skoro wspomniałeś o Lagodehi to może znasz jakieś tamtejsze miejsca do trekkingu, które szczególnie warto odwiedzić.
Ciekawi mnie jeszcze Twoja opinia o Mtskheta. Czy robi wrażenie? Czy można na szybko zwiedzić ( 2h?) po drodze z Tbilisi do Stepancmindy?
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#6 PostWysłany: 13 Lip 2016 09:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 Wrz 2012
Posty: 1673
Loty: 766
Kilometry: 1 302 130
Krajów: 98 / 45.8%
srebrny
@babaryba
Nie byłem nigdy w Lagodekhi :( , to nie mogę doradzić. Spytaj na kaukaz.pl, bo sporo osób tam jeździło. W Lagodekhi przez długi czas Polak prowadził pensjonat, osoba jest podobno kontrowersyjna. Tutaj jedna z relacji (rozdział Polonia w Gruzji) niespecjalnie zachęca, ale opinia może być subiektywna. Rejon wydaje się słabo zagospodarowany, dziki; widziałem film o unikalnej florze i faunie- dlatego powstał tam park narodowy.
Chodząc po górach w Gruzji, korzystałem z książki, nie jest może super dokładna ale lepszej nie znam:
http://www.ibtauris.com/Books/Lifestyle ... D3650F5%7D
można z łatwością dostać ją w Tblisi np na ulicy Rustawelego za 38.50 GEL:
http://www.prosperosbookshop.com/search.php
albo wyguglać wersję elektroniczną albo znaleźć na miejscu taniej, bo Prospero's do tanich księgarń nie nalezy.
Sam Peter Nasmyth jest/był współwłaścicielem Prospero's, chodzi po Kaukazie w brytyjski, spacerowo- sportowy sposób z kijaszkiem, spotkałem go przed laty w Kazbegi.

Mcchetę na pewno warto odwiedzić. Są dwie wspaniałe świątynie: katedra Sweti Cchoweli, najważniejszy kościół w kraju, stary, przepiękny, otoczony murami obronnymi, inny od pozostałych znanych mi kościołów Gruzji, zasłużenie wpisany na listę UNESCO oraz monastyr (dzis jego pozostałości) Jvari na wzgórzu nad Mtshetą, ważny historycznie, dość zniszczony, trochę przypominający kościoły templariuszy, bardzo ciekawy. Dużą atrakcją jest widok ze wzgórza - miasto leży w miejscu, gdzie do rzeki Kury wpada dopływ Aragwa.
Sama Mccheta zrobiła się bardzo turystyczna i męcząca, ze straganami, zatrzęsieniem restauracji, atmosferą jakby odpustową. Przy posiadaniu transportu - do Jvari trzeba wjechać na wzgórze, z buta droga jest skomplikowana, męcząca i czasochłonna- wystarczą na ogarnięcie 2-3 godziny. Można też inaczej: wracając z Kazbegi możecie poprosić o podrzucenie do centrum Mtshety, jeśli kierowca się zgodzi, bo trasa biegnie obrzeżami miasta, stamtąd taksówką do Jvari i z powrotem i potem do Tbilisi bez problemu się dostaniecie, marszrutki jeżdżą co kilka minut. Jeśli zostawi was przy drodze, to w lewo możecie wejść do Jvari albo w prawo przez most dojść do centrum Mcchety w 20-30 minut, niech was zostawki przy moście, na wysokości centrum nie ma przeprawy przez rzekę. I jeszcze inna opcja, najłatwiejsza i pewnie wam znana: na Didube bardzo łatwo wynająć taksówkę, która dowiezie was do Kazbegi w pakiecie mając zwiedzanie pod drodze Mcchety i twierdzy Ananuri- wygodne i niedrogo, zwłaszcza jeśli znajdziecie jeszcze dwoje chętnych. Ważne, żeby umówić się z kierowcą także na wjazd do Jvari i ustalić, ile będziecie chcieli spędzić czasu w atrakcjach. Dla 4 osób nie wychodzi znacząco drożej niż marszrutka.
Góra
 Profil Relacje PM off
Pabloo lubi ten post.
babaryba uważa post za pomocny.
 
      
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 6 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group