Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 1 post ] 
Autor Wiadomość
Offline
#1 PostWysłany: 22 Lip 2015 22:43 

Rejestracja: 01 Wrz 2014
Posty: 17
Loty: 5
Kilometry: 2 774
Krajów: 3 / 1.4%
Tajlandia kusiła nas od dawna… Ceny biletów lotniczych były jednak niczym Wielki Mur Chiński. Aż tu dnia pewnego na fly4free promocja – 1400 zł i to z Warszawy. Oczy nam się zaświeciły, szare komórki zaczęły już już układać plan podróży. Już prawie witaliśmy się z gąską, a tu nagle doczytaliśmy, że bilety oferuje UIA.
Co to jest UIA? Szybkie nurkowanie w Internecie. I czas decyzji.

Kupować? Nie kupować? Zaryzykowaliśmy.

Zanim wylądowaliśmy w Tajlandii czekała nas przesiadka w Kijowie. Pierwszy raz mięliśmy okazję być na tym lotnisku. Czekało nas 6 godzin oczekiwania. Co można robić przez sześć godzin na lotnisku? Spać, jeść, czytać… popijać zimne piwko. Padło na ostatnią alternatywę.

- Dzień dobry. Piwo poproszę.
- Jedno czy dwa?
- Jedno.
- Ale jedno kosztuje tyle co dwa.
- ?
- Promocję mamy. Czy weźmie pan jedno czy dwa, to i tak płaci pan 1 euro.

Wielu pasażerom promocja niestety nie posłużyła.

Sześć godzin na lotnisku minęło więc względnie szybko. Potem 11 godzin w samolocie i na dzień dobry Bangkok przywalił nam legendarną mokrą szmatą w twarz. Poważnie. Wyszliśmy z sky train i nagle bum. Strasznie dziwne uczucie. Przez pierwsze kilka godzin sekund średnio przyjemne.

Nie wiedzieliśmy czego możemy się po Bangkoku spodziewać. Opinie o tym mieście, które do nas docierały, były przeróżne. Komercja, tłok, gwar, skwar i smród. Nic tylko uciekać. Ale było też sporo pozytywnych ocen. Trochę zaryzykowaliśmy i zaplanowaliśmy 4 dni na stolicę Tajlandii. I teraz mądrzejsi o doświadczenie tego miasta wszem i wobec ogłaszamy, że jest to jedno z cudowniejszych miejsc, które odwiedziliśmy.

Image
Rondo na szczęscie

Image
Wat Benchamabophit

Image
Wat Benchamabophit

Image
Kompleks Wat Phra Kaew

Image
Kompleks Wat Phra Kaew

Image
Kompleks Wat Phra Kaew

Kupiliśmy je w całości, z wszystkimi niedoskonałościami. Z korkami, z tysiącami japońskich turystów uniemożliwiającymi pstryknięcie fajnego zdjęcia, z brakiem rozkładów jazdy autobusów. Pokochaliśmy uśmiechniętych, cudownych ludzi, pyszne satay’e serwowane na Chinatown i przemieszczanie się łodzią.

Image
Bo prąd musi płynąć :-)

Image
Kompleks Wat Phra Kaew - dziki tłum

Image
Kompleks Wat Phra Kaew

Image
Kompleks Wat Phra Kaew

Image
Wat Arun - obecnie w generalnym remoncie

Image
Jedzonko przy przystani w pobliżu Wat Pho - mega

Pomimo tego, że Bangkok jest sporawych rozmiarów, poruszanie się po nim było dla nas dosyć proste. Wszystko działo się instynktownie, choć pierwsze koty za płoty raczej do łatwych nie należały. Z reguły przemieszczaliśmy się komunikacja miejską, tj. autobusami lub łodziami. Co ciekawe, na przystankach nie ma rozkładów jazdy. Widnieją jedynie numery autobusów, które się tam zatrzymują (czasem nie ma nawet tego). Bardzo pomagali nam przechodnie w rozszyfrowaniu gdzie dany autobus będzie zmierzał. Pomocne okazały się też "kierowniczki" autobusów. Tak, kierowniczki autobusów. Są to bardzo ważne persony. To kierowniczka rządzi i dzieli niczym wujek Wladimir. Każda (z reguły są to panie) dzierży w dłoni coś na kształt blaszanego piórniczka, który pełni rolę kasy oraz kasownika w jednym. Tak więc szefowa autobusu podchodzi do pasażera (że się zbliża oznajmiają nam brzęczące w "piórniku" bahty), zbiera kasę, wyciąga z "piórnika" bilet i kasuje go przy pomocy "piórnika" oczywiście. Proste? Proste. Podobnie wygląda sprawa z łodziami. Tam też są kierowniczki. Bilet można czasem kupić także na przystani. Z łodziami jest ten problem, że kursują tylko do 19:30. Są najszybszym i najwygodniejszym sposobem przemieszczania się po mieście.

Image
Mój ulubiony środek transportu

Każdego dnia odkrywaliśmy nowe oblicze Bangkoku. Dziwiła nas niezliczona ilość betonowych estakad. Jedna nad drugą. Budują oczywiście kolejne, a miasto i tak się korkuje. Zachwycały olbrzymie, puszczające oko neony w China Town i ruch, ruch ciągły ruch. Miasto ciągle się napędza, nakręca. Mimo to ludzie sprawiają wrażenie wyluzowanych, jakby żyli gdzieś z dala od tego pędu, są cały czas uśmiechnięci i serdeczni.

Image
China Town

Miasto łączy w sobie nowoczesność i tradycję, jedno przenika drugie tworząc spójną całość. Nie razi absolutnie posąg Buddy przy centrum handlowym, czy mknący jedną z wielu estakad stary autobus wyposażony w przymocowane do "sufitu" wiatraczki.

Image
Każdy może mieć swojego Buddę

Image
Saket, a w oddali nowoczesność

Image
Wiją się jak węże

Wizyty w świątyniach buddyjskich były dla nas nowym, bardzo ciekawym doświadczeniem. Wchodzimy do Wat i co tu robić, jak się zachować? Na polskich forach przeczytaliśmy tyle zakazów i nakazów, aby nie urazić Tajów, że nasz pierwszy raz ze świątynią buddyjską był dziwny. Siąść, nie siąść, robić zdjęcia, nie robić? Z zakłopotania wyprowadzili nas sami Tajowie wręcz zachęcając do robienia zdjęć. Nikt nie robił problemu z tego, że się rozglądamy, kręcimy w te i wewte. Okazało się, że Tajowi są mniej przewrażliwieni na punkcie swojej religii niż co poniektórzy Polacy opisujący wizyty w buddyjskich świątyniach.

Image
Lak Mueang czyli pierwszy raz w domu Buddy

Image
Wat Suthat. - Budda zaledwie 8 m. wysokości:)

Image
Wat Suthat.

Bangkok przemierzaliśmy z szeroko rozdziawionym dziobem. Staraliśmy się korzystać maksymalnie z tego co to miasto daje, łącznie z szalonymi wieczorami na Khao San. Jest to chyba jedna z najsłynniejszych i najgłośniejszych ulic świata - gwar, ruch, muzyka. Oczywiście na Khao San ścisk jest niesamowity. Ludzie tańczą, śpiewają, śmieją się i sączą alkohol z wiaderek. Nie samym piwem turysta w Bangkoku oczywiście żyje i Tajowie dobrze o tym wiedzą. W związku z tym stoisk z jedzeniem jest na ulicy cała masa: satay’e, makarony, ryż, owoce i oczywiście robaczki. Od wyboru do koloru.

Image
Khao San

My jednak zdecydowanie na posiłek polecamy China Town. Ta dzielnica to jedna z największych atrakcji Bangkoku. Chodniki zastawione były garkuchniami. Zapachy, z zewsząd zapachy. Co rusz mijaliśmy stoliki obstawione rybami, krabami, kaczkami i talerzami z noodle soup. Codziennie wieczorem jeździliśmy do China Town, bo właśnie tamtejsza kuchnia nam najbardziej smakowała. A soki ze świeżo wyciskanych granatów to istna bajka... Nie sposób było ogarnąć wszystkiego co się wokół działo. I te neony... z chińskimi szyframi. Wyglądały rewelacyjne. Szkoda, że dzielnica zaczyna pustoszeć już ok. 22, co szczerze mówiąc nieco mnie zdziwiło.

Image
China Town

Image
China town

Image
Kto kaczką się nie raczy ten trąba:)

Bangkok uwiódł nas. Miasto jest jak narkotyk, chcesz więcej i więcej.

Więcej na zgdanskado.blogspot.com
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
City break na Malcie za 509 PLN 🌤️😎 Loty na weekend i noc w ⭐⭐⭐⭐ hotelu z krytym basenem City break na Malcie za 509 PLN 🌤️😎 Loty na weekend i noc w ⭐⭐⭐⭐ hotelu z krytym basenem
Ucieknij na słoneczne wybrzeże Costa del Sol ☀️ Wycieczka do Hiszpanii za 749 PLN 🇪🇸 Loty i noclegi w cenie 🌊 Ucieknij na słoneczne wybrzeże Costa del Sol ☀️ Wycieczka do Hiszpanii za 749 PLN 🇪🇸 Loty i noclegi w cenie 🌊
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 1 post ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Trendiction [Bot] oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group