Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 3 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
Offline
#1 PostWysłany: 16 Kwi 2017 23:29 

Rejestracja: 04 Lut 2017
Posty: 383
Loty: 332
Kilometry: 344 605
Krajów: 37 / 17.3%
niebieski
Po części ogólnej o Lourdes pora na przedstawienie największych atrakcji tego miasta, ale również na gorzkie refleksje nad całą otoczką tego miejsca.

Każdy z nas słyszał o Lourdes, ale zapewne niewielu kojarzy, jakie „wydarzenia” miały tam miejsce. Na początek cytat z Wikipedii: „Największy we Francji i jeden z największych na świecie ośrodków kultu maryjnego i cel pielgrzymek, odwiedzany rocznie przez 6 mln osób z całego świata (w okresie od marca do października). Według nauki Kościoła rzymskokatolickiego 11 lutego 1858 r. przy jaskini Massabielle 14-letniej Bernadecie Soubirous objawiła się Matka Boża, przedstawiając się jej w miejscowym dialekcie: «Que soy era Immaculada councepciou» - «Jestem Niepokalane Poczęcie». W 1874 w tym miejscu ustawiono statuę Matki Bożej z Lourdes, następnie neogotycką bazylikę. Sama Bernadette Soubirous wstąpiła w 1866 roku do klasztoru Nevers, a w 1933 r. została kanonizowana.”

Image

Zacznijmy więc od Sanktuarium Matki Bożej. Zajmuje ono obszar 51 hektarów, na którym usytuowano szereg różnych obiektów kultu. Oczywiście najważniejszym jest Grota Massabielle, w której miała objawiać się Matka Boża. Obecnie każdy, po kilkuminutowym oczekiwaniu, może znaleźć się w jej pobliżu i chwilę zatrzymać się. Nie ma czasu na dłuższe przebywanie, bo porządkowi od razu nakazują przesunąć się i nie tamować ruchu.

Image

Image

Image

Image

Wielkie wrażenie na pielgrzymach robi Bazylika św. Piusa X, która znajduje się pod powierzchnią ziemi. Jest ona w stanie pomieścić podobno ok. 25.000 ludzi i przypomina kształtem rybę lub łódź. Jest w niej mistycznie, prawie ciemno i wręcz przytłacza ona swoją wielkością.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Stojąc przy Grocie Massabielle i spoglądając w górę i w bok widzi się potęgę Bazyliki Matki Bożej Różańcowej i Bazyliki Niepokalanego Poczęcia NMP, które powstały wręcz na skałach. Pierwsza Bazylika jest z końca XIX wieku, może pomieścić ok. 1500 wiernych, a druga zaprojektowana jest w stylu neogotyckim, przez co wygląda naprawdę monumentalnie. Przed wejściem znajdują się mozaiki.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Duże wrażenie robi również Krypta, czyli pierwszy kościół zbudowany na terenie sanktuarium (1866r.).

Image

Image

Image

Na terenie sanktuarium znajduje się jeszcze szereg różnych miejsc związanych z kultem religijnym i św. Bernadettą. Wierni mogą zwiedzić m.in. muzeum cudów mających miejsce w Lourdes (udokumentowano do dzisiaj 69 cudownych uzdrowień). Większość pielgrzymów czerpie wodę ze źródeł w sanktuarium wierząc w jej cudowną moc. Przewidziano również możliwość kąpieli lub skorzystania z basenów, jednak na ten temat nie wiem za wiele. Do basenów ustawiały się kilkudziesięciometrowe kolejki (osobno kobiet i mężczyzn), jednak żadna z osób nie miała ze sobą ręczników, czy innych akcesoriów, więc albo te rzeczy dostawało się na miejscu, albo wierni za bardzo nie wiedzieli, gdzie i po co stoją.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Informacji o Lourdes jest w internecie całe mnóstwo, więc znalezienie dodatkowej wiedzy będzie bardzo łatwe. Warto dodać, że wstęp do wszystkich części sanktuarium jest bezpłatny.

Polecam zajrzeć na blog http://radosc-zycia-plus.pl. Spojrzenie na świat i podróże kobiecym okiem.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Wakacje na Fuerteventurze z all inclusive 🌊⛳🏖️ 4* hotel Livvo Jandía Golf za 2599 PLN Wakacje na Fuerteventurze z all inclusive 🌊⛳🏖️ 4* hotel Livvo Jandía Golf za 2599 PLN
Wrześniowy wypad do Chorwacji za 889 PLN 🏖️🌊 Loty i 3 noce w 4⭐️ hotelu przy plaży na wyspie Pag ☀️🇭🇷 Wrześniowy wypad do Chorwacji za 889 PLN 🏖️🌊 Loty i 3 noce w 4⭐️ hotelu przy plaży na wyspie Pag ☀️🇭🇷
Offline
#2 PostWysłany: 17 Kwi 2017 00:21 

Rejestracja: 04 Lut 2017
Posty: 383
Loty: 332
Kilometry: 344 605
Krajów: 37 / 17.3%
niebieski
Po wizycie w sanktuarium warto wybrać się na zwiedzanie Chateau fort Musee Pyreneen. Jest to monumentalna, górująca nad miastem tysiącletnia budowla, będąca również siedzibą muzeum ze zbiorami dotyczącymi Pirenejów i historii okolicznej ludności.
Osoby o słabszej kondycji fizycznej mogą skorzystać z windy i w ten sposób dostać się na szczyt, jednak największą radość daje samodzielne „zdobycie” twierdzy. W forcie znajduje się ponad 20 sal przedstawiających różne etapy historii okolic, a ponadto turyści mogą podziwiać miniatury różnych budowli z innych krajów lub miast. Na pewno widoki ze szczytu zaprą dech w piersiach, chociaż tutaj muszę niejako „ostrzec” przed wizytą na wieży. Prowadzą do niej dokładnie 103 strome i śliskie schody, a na górze można zobaczyć jedynie drewniane zwieńczenie wieży. Osoby liczące na dodatkowe widoki obejdą się smakiem, ponieważ okna zasłonięte są przez mocno porysowane przezroczyste płyty pleksi, przez które tak naprawdę niewiele widać. Lepszą perspektywę dają inne części fortu.
Wstęp dla osoby dorosłej kosztuje 7 euro. Można połączyć zwiedzanie fortu z wjazdem kolejką na Pic du Jer i wówczas za bilet łączony zapłaci się 16 euro (oszczędność 3 euro).

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Kolejną atrakcją Lourdes jest dla jednych szczyt Pic du Jer, a dla drugich 900-metrowa ponad stuletnia kolejka torowa prowadząca na niego pod bardzo ostrym kątem. Wjazd nie należy do tanich, kosztuje 12 euro (lub 20 euro z obiadem), dlatego odmówiliśmy sobie tej atrakcji. Wjazd na górę ma największy sens przy ładnej pogodzie, kiedy to można by obserwować Pireneje i położone niżej miejscowości, a że popołudniowa aura nie za bardzo sprzyjała obserwacjom, więc bez większego żalu odpuściliśmy „zdobycie” tego szczytu. Dla bardziej ambitnych turystów przewidziano zdobycie góry utartym szlakiem (spacer zajmuje podobno około 2 godzin w górę i połowę tego w dół po bardzo sprzyjających ścieżkach). Jako ciekawostkę dodam, że w kwietniu odbędzie się Puchar Świata w MTB właśnie na tym szczycie.

Image

Image

Image

W Lourdes jest jeszcze kilka innych ciekawych atrakcji dla pielgrzyma i zwykłego turysty. Warto wspomnieć o dwóch trasach – ścieżce życia Bernadetty (najważniejsze miejsca związane z życiem świętej) i ścieżce rozwoju Lourdes na przestrzeni wieków (wizyta w najważniejszych budowlach i obiektach). Są to proste ścieżki spacerowe, zajmujące 1-2 godziny czasu. Ponadto w Lourdes zlokalizowano szereg muzeów o zróżnicowanej tematyce (np. Musee de Cire, Musee du Petit Lourdes, Musee Sante-Bernadette). Po mieście w odstępach mniej więcej dwudziestominutowych kursuje (niestety płatny) „Little Tourist Train”, czyli swego rodzaju zestaw wagoników jadących ulicami miasta obok największych atrakcji.
Więcej informacji o Lourdes i turystyce regionu można znaleźć na stronie internetowej oficjalnej informacji turystycznej: www.lourdes-infotourisme.com (jej budynek zlokalizowany jest w samym centrum miasta – przeszklony niebieski budynek, czynny od 9.30). Niestety, praktycznie nie ma żadnych informacji, czy folderów w języku polskim, a nie wszędzie w muzeach można znaleźć tłumaczenia francuskie na powszechny język angielski. To może mocno utrudnić zwiedzanie, jednak na pewno warto poświęcić sporo czasu na wizytę w tym bardzo ciekawym mieście i okolicach.

Polecam zajrzeć na blog http://radosc-zycia-plus.pl. Spojrzenie na świat i podróże kobiecym okiem.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#3 PostWysłany: 17 Kwi 2017 09:25 

Rejestracja: 04 Lut 2017
Posty: 383
Loty: 332
Kilometry: 344 605
Krajów: 37 / 17.3%
niebieski
Lourdes łączy w sobie elementy sacrum i profanum. Dla wierzącego i praktykującego katolika wizyta w sanktuarium może łączyć się z dużym dyskomfortem psychicznym, jeśli nie przymknie oczu na szereg – według mnie – dziwnych zdarzeń i okoliczności. Nie jestem praktykującym katolikiem, ale nie jestem również ateistą, dlatego moja relacja będzie miała charakter obserwacji przeciętnego Polaka. W rozmowach z niektórymi innymi gośćmi w Lourdes pojawiały się podobne do moich zastrzeżenia.

Nasz pobyt w tym mieście rozpoczął się w Wielki Czwartek wieczorem i potrwał do Niedzieli Wielkanocnej do rana, stąd pierwszy „kontakt” z sanktuarium mieliśmy dopiero podczas piątkowej drogi krzyżowej. Została ona odprawiona na powietrzu wewnątrz terenu sanktuarium i wzięło w niej udział na oko 2 tysiące osób z całego świata. Lektorzy czytali poszczególne stacje i rozważania w różnych językach, ale widać było, że duża część ludzi przyszła chyba dla rozrywki. Widziałem, jak ktoś palił sobie papierosa elektronicznego, ktoś inny siedział non stop w komórce, inni wesoło rozmawiali itp. Standardy w Polsce mamy zupełnie inne.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Duże wrażenie na osobach wierzących wywrze na pewno droga krzyżowa zlokalizowana tuż obok sanktuarium. Jest bardzo realistyczna, prowadzi dość ostrym szlakiem na górę, jednak warto ją pokonać, by zobaczyć naturalnej wielkości figury na poszczególnych stacjach. Wiele osób samotnie lub w małych grupach pokonywało właśnie tą drogę krzyżową, nie wstydząc się modlić głośno, czy śpiewać.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Przy schodzeniu z góry warto zobaczyć jeszcze miejsce kultu w jaskiniach – naprawdę robi duże wrażenie. Przed jaskiniami usytuowano krzyż upamiętniający pielgrzymkę narodową.

Image

Image

Image

Image

W Lourdes jest kilkadziesiąt sklepów w stylu polskich sklepów z dewocjonaliami i wybór przedmiotów związanych z kultem jest bardzo duży. Część ma klasę, część to bezguście z Chin jedynie z napisem „Lourdes”, nie kojarzące się w ogóle z wiarą. Można nabyć mini różańce za pół euro, albo wielkie statuy za kilkaset euro. Przedmiotów jest mnóstwo do wyboru i do koloru (dosłownie). Widać, że to tylko biznes, nie mający za wiele wspólnego z wiarą. Sklepy chcąc się wyróżnić, coraz bardziej blokują chodniki, mają kolorowe neony i jasne oświetlenie. Przypominają bardziej supermarkety, niż sklepy z dewocjonaliami. Obok nich oczywiście restauracje, bary, inne sklepiki.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Nazwy niektórych sklepów są co najmniej kontrowersyjne. W Polsce nie spotka się zapewne sklepu „Jan Paweł II”, czy „Alleluja”, w którym można nabyć słodycze, wina i sery.

Image

Image

Na zdjęciach z drogi krzyżowej można zobaczyć zapalone świece w rękach wiernych. Są one do nabycia w różnych miejscach: oficjalnie na terenie sanktuarium (droższe) lub poza jego terenem w sklepach z dewocjonaliami (tańsze). Świece służą jednak głównie do pozostawienia ich w określonych miejscach. Jak zapewniają napisy w różnych językach:

Image

Część odwiedzających traktuje zapalenie świeczki jako sporą atrakcję i chęć wyróżnienia się. Standardowe świece (za 2,5 euro) są odpowiedniej wielkości, jednak dla części osób ten „rozmiar” jest za mały i przynoszą ogromne świece prawie równe wysokości człowieka. Ustawiane są one w – nazwałem te miejsca dosyć specyficznie – wędzarniach, gdzie palą się przez krótszy lub dłuższy czas. Po wszystkim wosk jest sprzątany przez służby porządkowe i prawdopodobnie wyrzucany. Całkiem sprawny mechanizm.

Image

Image

Image

Image

Image

Objawienia z Lourdes związane są po części z wodą i źródełkiem. Według słów św. Bernadetty sama woda nie ma żadnej mocy, jeśli nie idzie za tym wiara i modlitwa. Spora część osób zabiera ze sobą wodę, jednak nie wiem, czy każdy wie, do czego służy i jaki jest jej cel. W sklepach można nabyć przeróżne pojemniki na wodę – od miniaturowych do kilkulitrowych baniek. Widziałem, jak osoby napełniały i po kilka baniek, niosąc je potem ze sobą. Pytanie – po co? Do samolotu nie wezmą, więc będzie im chyba służyła jedynie do celów kulinarnych. Nie jest to tak głupie stwierdzenie, choć na takie wygląda, bo w jednym z barów widziałem, jak dziecko (za akceptacją rodziców) odkręciło korek z pojemnika w kształcie Matki Bożej i przelało sobie zawartość do szklanki, by po chwili przepijać tą wodą obiad.

Image

Wokół sanktuarium i w mieście Lourdes można znaleźć setki hoteli różnej klasy. Przy niektórych stoją autokary, drogie samochody, ale w mojej opinii wiele miejsc było pustych, o czym świadczyły napisy o dostępności pokojów. Pielgrzym, czy turysta na pewno znajdzie odpowiedni dla niego standard cenowy i jakościowy.

Image

Image

Image

Inne rażące mnie przypadki to nagminne robienie sobie selfie pojedynczego lub grupowego z kościołem, grotą lub figurami w tle. Oczywiście nie może zabraknąć uśmiechów, dziwnych min, póz i żartów. Może takie zachowania są gdzieś indziej normą, ale w Polsce jeszcze rażą. Lourdes odwiedziło podobno już ponad 200 milionów ludzi, a obecnie najwięcej grup przyjeżdża z Francji, Włoch, Hiszpanii, Ameryki Południowej, Azji, Filipin. Przekrój kolorów skóry jest szeroki. Na pewno część traktuje Lourdes jako atrakcję turystyczną (muzułmanie) i nie można wymagać od nich pewnych zachowań odpowiednich dla katolików, jednak duża część odwiedzających tak naprawdę nie ma za wiele wspólnego z wiarą i również dla tych osób to kolejne miejsce typu „must see” na mapie podróżniczej. Modlący się stanowią w Lourdes promil.

Image

Jeśli jesteś wierzącą osobą, to doświadczając tego, co wyżej napisałem, możesz poczuć się głęboko urażony. Jeśli jesteś taki jak ja, to poczujesz się dosyć dziwnie. Jeśli jesteś zwykłym turystą, to będzie dla ciebie normalnie. Jedno jest pewne – warto odwiedzić Lourdes i samemu przekonać się, jak na żywo wygląda sanktuarium i cały związany z nim „przemysł”. Bilety z Polski można trafić okazyjnie już za kilkadziesiąt złotych, do tego dołożyć na hotel i już się będzie w Lourdes. Polaków w tym mieście jest jeszcze mało, brakuje przewodników, ulotek, folderów w naszym języku, ale zapewne ta sytuacja zostanie wkrótce zmieniona.

Image

Polecam zajrzeć na blog http://radosc-zycia-plus.pl. Spojrzenie na świat i podróże kobiecym okiem.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 3 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group