Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 1 post ] 
Autor Wiadomość
Offline
#1 PostWysłany: 19 Lip 2016 15:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 Cze 2015
Posty: 6
Czyniąc długą historię krótką: jestem stewardem w Emirates i mam swojego bloga gdzie piszę o mych podróżach :)
Więcej postów na www.flyingpolack.com
Polubcie koniecznie fanpejdża! :) www.facebook.com/FlyingPolackFP
Instagram: flying_polack

Na locie z Dubaju do ugandyjskiego Entebbe, wspólnie z moim kompanem Łukaszem, popijając drinki, cieszyliśmy się perspektywą czekającej nas przygody. Jednak coś nie dawało nam spokoju. Otóż tego dnia, tj. 12 czerwca, Polska grała swój pierwszy mecz na Mistrzostwach Europy we Francji. No więc gdzie tu obejrzeć mecz Polaków?!
Z pomocą, a w zasadzie informacją przyszła, piękna kenijska stewardessa. Otóż na pokładzie, oprócz nas znajdowała się jeszcze dwójka Polaków! Czym prędzej pospieszyliśmy we wskazane miejsce.
- Polacy? Bezrefleksyjnie wypaliłem, nie zakładając nawet pomyłki co do narodowości.
- y.. Tak..
Ku radości, że nawet na locie do Ugandy można spotkać rodaków, szybko złapaliśmy wspólny język. A Kasia i Kuba, mieszkający w Entebbe nie tylko zaoferowali wspólne miejsce do obejrzenia meczu (wśród tubylców :D) ale i nocleg! Dzięki kochani!
Image
Nazajutrz czekało nas do przejechania 453 km, co zajęło caaaały Boży dzień, ze względu na jakość tutejszej infrastruktury. Ale uraczeni zwycięstwem Polaków w meczu z Irlandią Północną oraz krajobrazami migającymi przez otwarte okna wozu, droga minęła zaskakująco szybko.
Image
Nastepnego dnia pobudka 5.40 rano. Na zewnątrz namiotu, w którym śpimy pośrodku afrykańskiej dżungli, dopiero świta. Razem z naszym przewodnikiem udajemy się pod bramy Parku Narodowego Nieprzenikniony Las Bwindi. Naczelnik Parku udziela nam i kilku innym przybyłym odprawy.
Image
- Nie można się zbliżać do Goryli na odległość mniejszą niż 7 metrów. Gdyż mogą Państwo zarazić ich swoimi ewentualnymi chorobami.
- W przypadku gdy one się będą zbliżać, należy delikatnie się wycofać bez wykonywania gwałtownych ruchów. W razie gdy najdzie taka potrzeba strażnik wystrzeli serię pocisków w powietrze ze swojego AK-47
Image
- I ostatnie, acz najwazniejsze: Słuchać poleceń przewodnika!
W końcu ruszamy. Soczystość i żywość zieleni aż bije w oczy oraz nozdrza. Płuca wydają się uradowane chłonąc tak czyste i nieskalane powietrze. A mózg zaczyna zdawać sobie sprawę, że znajduje się w sercu afrykańskiej dżungli, niedaleko Demokratycznej Republiki Konga oraz Rwandy. Nazw tak egzotycznych i odległych, że przez wiele lat porywających podróżniczą wyobraźnię.
Image
Marsz cieszy, choć do łatwych nie należy. Przedzieramy się przez zarośla, przetaczamy się przez leżące na ziemi konary drzew. Na ubraniach, twarzach i włosach natura zostawia pamiątki w postaci zadrapań. Ale nic to! Idziemy przecież na spotkanie z największą małpą należącą do rodziny człowiekowatych, czyli tej samej do której należą ludzie!
Image

Image
Szelest liści, świergot ptaków, odgłosy dżungli nagle przerywa dźwięk krótkofalówki. Nasz przewodnik dostaje informację o lokalizacji jednej z grup goryli. Przyspieszamy, a ja czuję jak ogarnia mnie fala podniecenia.
Przewodnik nagle staje, a my zastygamy. Wskazuje palcem w zarośla i jest! Goryl górski! A za nim kolejne! Marzenie z dzieciństwa zaczyna się spełniać! Potężne, a jednocześnie takie delikatne. Goryle bowiem, nie mają nic wspólnego z wizerunkiem przedstawionym w filmie King Kong, czy innych bajkach. Zwykle są przyjaźnie nastawione do ludzi, a wręcz nieśmiałe. Agresję mogą okazać wyłącznie gdy zagrożone będzie nie tylko młode, ale którekolwiek ze stada.
Image
W stadzie, liczącym nawet do 30 osobników, panuje ścisła hierarchia, na której czele znajduje się srebrzystogrzbiety, czyli samiec alfa. Ma on pierwszeństwo do wszystkich samic w stadzie, które również konkurują między sobą o jego względy. W stadzie znajdują się również potencjalni rywale, w postaci młodych samców, które jeszcze nie dorobiły się białej sierści na grzbiecie.
Image
Tymczasem ja, znalazłem sobie nowy obiekt obserwacji. Zatopiony w zieleni, młody samiec pałaszuje pędy, uprzednio je obrawszy. Goryle w celu zdobycia pożywienia potrafią się posługiwać prymitywnymi narzędziami. Przykładowo używają długich kijków by strącić wysoko rosnące owoce. Mniejsze kijki z kolei, służą im do wydłubywania larw.
Image
Ale to nie koniec ich zdolności. Te niesamowite istoty nie przepadają za zbyt mocnym słońcem. To też zrywają duże liście, którymi zakrywają głowy. Lecz nie umiejętność posługiwania się narzędziami, czyni je tak podobnymi do ludzi, a stany emocjonalne i rozbudowany system komunikacji. Zarejestrowano aż 20 odgłosów oznaczających różne przekazy pomiędzy gorylami.
Image
Tymczasem, kilka metrów wyżej coś zaczęło szeleścić. Dźwięk staje się co raz wyraźniejszy, zdaje się, że młody goryl również to słyszy bo nagle przestał jeść. Nagle, między nami, w odległości jakiś dwóch metrów ode mnie od tak sturlało się młode gorylątko :)
Przewodnik tymczasem daje znać, że srebrzystogrzbiety pokazał się niedaleko. Idę! Ważący około 200 kg samiec, mierzący około 170 cm, wydając pomruki, łamie, swoimi potężnymi ramionami gałęzie by zdobyć upragnione pożywienie. Jestem już wśród nich około godziny a te wciąż jedzą. Ile można jeść?! Goryle jedzą głównie zieleninę, korę drzew, pędy i trochę larw. Tak więc by wypełnić swoje wielkie żołądki jedzą 5-6 godzin dziennie.
Image

Image
Swoimi zachowaniami niesamowicie przypominają ludzi. Ale nic dziwnego, są to nasi najbliżsi kuzyni. Dzielimy z nim aż 97% naszego genotypu. Ja bym wręcz powiedział, że to takie pół zwierzęta pół ludzie.
Image

Image
Szkoda tylko, że żyją w tak niespokojnym obszarze świata. Jest ich mniej niż 900 osobników, z czego prawie połowa żyje właśnie w Ugandzie, a reszta w Parku Narodowym Virunga rozciągającym się od Demokratycznej Republiki Konga, targanej od ponad półwiecza wewnętrznymi konfliktami, po Rwandę, w której całkiem niedawno jedno plemię (Hutu) zdecydowało się, dosłownie, wyciąć w pień drugie plemię (Tutsi).
Image
Do największych zagrożeń należy kłusownictwo oraz ograniczanie siedlisk poprzez wycinkę lasów. Które ustępują miejsca pod pola do upraw a w zasadzie poletka, gdyż przejeżdżając przez Ugandę, można aż dostać oczopląsu od ilości kwadracików i prostąkącików dokładnie pokrywających wszystkie niziny i wzgórza, na których pierwotnie rósł las.
Image
Lasy są również źródłem węgla drzewnego. To też, wycina się go tam często i gęsto. Zdarza się również, że bez z znaczenia jest, czy las ma status rezerwatu, czy parku narodowego. Znamiennym była sytuacja, gdy przejeżdżaliśmy obok Parku Narodowego Mburo. Nasz przewodnik i kierowca zarazem z dumą oświadcza, że właśnie przejeżdżamy obok jednego z 10 parków narodowych Ugandy. W odpowiedzi kiwam głową w dowodzie uznania. – A skąd ten węgiel drzewny? Zapytałem widząc szereg 10-kilogramowych worów wystawionych wzdłuż drogi na sprzedaż. – Z parku. – odpowiedział. Widząc w lusterku mój zdziwiony wyraz twarzy, dodał, że to wycinają ludzie prezydenta, więc są kryci. – To trochę taki park narodowy na papierze… - podsumowuję.
Image
Jest jednak małe światełko w tunelu. Od początku XXI wieku dzięki niesamowitym wysiłkom przyrodników, organizacji pozarządowych oraz lokalnych społeczności, populacja goryla górskiego delikatnie wzrosła. Życzę nam wszystkim by ta tendencja trwała oraz by jeszcze więcej ludzi mogło zobaczyć te niesamowite istoty w ich naturalnym środowisku. Gdyż właśnie pieniądze z turystyki mogą uratować te zwierzęta, dając zarobek lokalnym społecznościom.
Image
Ps. Podczas wyprawy odwiedziliśmy również szympansy (ten powyżej) w Parku Narodowym Kibale, które podobieństwem do ludzi również zdumiewają (takie same uzębienie, 5 palców u rąk i nóg, 95% takiego samego genotypu) jednak post chciałem poświęcić wyłącznie gorylom górskim, gdyż właśnie spotkanie z nimi wywarło na mnie największe wrażenie, którego nie zapomnę do końca życia.
Image

Tutaj wideo:

Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Lato na końcu Italii za 979 PLN 💚🤍❤️ Loty do Kalabrii + 4* hotel ze śniadaniami i prywatną plażą 🌊🏖️ Lato na końcu Italii za 979 PLN 💚🤍❤️ Loty do Kalabrii + 4* hotel ze śniadaniami i prywatną plażą 🌊🏖️
Cypr latem 🌊☀️ Tydzień w 4* Capital Coast Resort & Spa w Pafos za 2859 PLN Cypr latem 🌊☀️ Tydzień w 4* Capital Coast Resort & Spa w Pafos za 2859 PLN
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 1 post ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group