Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 1 post ] 
Autor Wiadomość
Offline
#1 PostWysłany: 05 Lis 2015 22:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Lis 2015
Posty: 2
Loty: 65
Kilometry: 142 340
Krajów: 17 / 7.9%
Cześć!
Data 04.11.14 na długo pozostanie w Naszej pamięci, dziś mija dokładnie rok kiedy wyruszyliśmy w upragnioną podróż do Australii. Ale najpierw jak do tego doszło!? W pewien marcowy, deszczowy, sobotni poranek podczas leniwego śniadania odpaliliśmy fly4free.pl i po spokojnym poranku… błąd taryfowy na loty Emirates do AU z Dublina (ceny poniżej 2000 PLN). Natychmiast zaczęła się intensywna walka z czasem, żeby: podjąć decyzję, oszacować przybliżone koszta, przeliczyć dysponowany cash $, zrobić rezerwację zanim deal wygaśnie i przetłumaczyć stronę brazylijskiej Expedii, żeby wiedzieć o co im chodzi! ;) Po kilku nerwowych godzinach potwierdzenie na poczcie o treści ‘Sua reserva foi confirmada‘ ukazało się Naszym oczom. Lecimy!

Dzień 1.
Dwie osoby, dwie walizki, 2 plecaki, 3 tygodnie i jeden cel (no może 2… ;) dziobak i najwyższy szczyt Antypodów Góra Kościuszki czekają. Po południu lecimy Ryanair z Modlina do Dublina tam w pobliżu lotniska czeka na Nas hotel, wieczorem lekki rozruch w hotelowym fitness-clubie przed długą podróżą.

Dzień 2.
W południe lecimy do Dubaju, Nasz Boeing 777.

Image

Niecałe 3h na imponującym rozmiarami lotnisku w Dubaju oczekujemy na lot do Singapuru.
A to Nasz samolocik - rewelacyjny A380.

Image

W Singapurze 8h stop-over, a lotniskowy city shuttle tour bus (*za free dla stop-overowców) odprowadzamy wzrokiem do zakrętu kiedy ucieka Nam z przystanku... Chwila orientacji w terenie i przestrzeni, kilka pytań do obsługi lotniska i zwiedzamy Singapur na własną rękę, a raczej nogę zamiast oglądać z za okna busa. Swoją drogą portal ‘ Sleeping in airports’ uznał lotnisko Changi Airport już po raz 15!!! za najlepsze do spania i koczowania na świecie! :)

Image

Nie tylko z lokalsami grzecznie ustawiamy się w rządku, łapiemy kolejkę i jedziemy do city downtown. W metrze dominujemy wzrostem!

Wszyscy kulturalnie czekają na swoją kolej, żeby wsiąść do pociągu.

Image

Marina Bay Sands, koszt budowy hotelu- 5,6mld $

Image

Narodowy symbol Singapuru lew - Merlion

Image

Bay view i powrót na lotnisko.

Image

Dzień 3.
Rano lądujemy w Brisbane. Kontrola celna z psami to standard, a bakteryjna to bonus. Wylosowaliśmy wersję rozszerzoną :) oraz życzenia udanych wakacji w AU. Na skrzydłach jet-lagu wsiadamy do pociągu i jedziemy do Gold Coast.

Image

Meriton Apartments zrealizował prośbę o pokój z ładnym widokiem

Image

Balcony view

Image

Rekonesans po okolicy i odpoczynek po najdłuższej podróży w Naszym życiu. Tak na marginesie Gold Coast to słońce, subtropikalny klimat i złociste plaże. Miejsce licznie odwiedzane przez miłośników surfingu oraz backpackersów z całego świata.

Dzień 4.
Jedyny słuszny kierunek – ocean!

Image

Plażowanie zaczynamy o 6 rano, by około 10 zejść ze słońca, bo wtedy pali najmocniej. Z niechlubnych faktów nad Australią jest największa dziura ozonowa - kapelusz i wysoki filtr obowiązkowy (nawet 60UV).

Image

W południe pierwsza atrakcja zakupiona online jeszcze w Polsce czyli Park Warner Bros – FunFunFun ;) Bilet do 4 parków tematycznych (Warner Bros, SeaWorld, WildWorld, Wet’n’Wild) to przyjemność wyceniana na 99,99$ - dla Nas bezcenna. ;)

Image

Image

Dziecko do Jokera: Are You a real Joker...!?
Joker do dziecka: Shut up kid! :)

Image

Image

Image

Dzień 5.
Dzień plażowania, treningu outdoor i zwiedzania miasta. Sprawdzaliśmy dlaczego Australię uznano najlepszym miejscem do życia!?

Image

Image

Najwyższy budynek na półkuli południowej Q1 – 323m.

Image

Image

Image

I zgadzamy się z rankingiem OECD, w którym Australię uznano za kraj najlepszy do życia! Ranking powstał na podstawie dziewięciu miar dobrobytu, takich jak poziom dochodów, system edukacji, rynek pracy, bezpieczeństwo, zdrowie i środowisko.

Dzień 6.
Rankiem wybraliśmy się do drugiego parku tematycznego tym razem SeaWorld, nie liczyliśmy na wiele, a tu niespodzianka: świetne show, dużo interakcji i jeszcze więcej zabawy…

Image

Image

Doskonałe show z delfinami!!!

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

A po południu plaża i kąpiel w falach oceanu!
Słowami wyrażam wielką radość – Wieka Radość :P

Image

Image

Image

Dzień 7.
Dzień rozpoczynamy od plaży i kąpieli w oceanie (ponownie Wielka Radość ;), 3 park tym razem Wet’n Wild. Późnym wieczorem pakowanie. :(

Image

Dzień 8.
Rano opuszczamy Złote Wybrzeże i liniami Tiger Airways lecimy do Sydney.

Image

Image

CDN...

Wracamy po dłuuugiej przerwie:)

Dzień 9.
Odbieramy samochód zarezerwowany wcześniej w Polsce w Thrifty. Pokazujemy rezerwację, międzynarodowe prawo jazdy i otrzymujemy kluczyki. Koszt wypożyczenia auta na 3 dni to 113 Euro.
Kierunek Outback i góra Kościuszki, która poza poszukiwaniem dziobaka jest naszym must have w Australii!!!

Image

Przejeżdżamy przez stolicę Australii Camberrę.

Image

Późno w nocy dojeżdżamy do Jindabyne, próżno szukać noclegu o tej porze więc pozostaje nam noc w aucie.

Dzień 10.

Nocleg pod McDonald ma swoje zalety: idealne miejsce na poranną toaletę i śniadanie podróżników ;) Jedziemy do Parku Kościuszki - bilety do parku 16$ za samochód.

Image

W drodze chwila wytchnienia, czas na zimną colę.

Image

Image

Image

Trasa na szczyt jest prosta wręcz banalna. Przez większą cześć drogi prowadzi metalowa ścieżka, która chroni teren przed erozją i turystami. Muchy ogromny problem Australii, towarzyszą nam przez całą wędrówkę, na szczęście siadają tylko na naszych plecakach więc da się wytrzymać.

Image

Image

Image

Image

Trasa zajmuje jakieś 3 h, można oczywiście podjechać kolejką linową. Na szczycie niespodzianka, 9 osób razem z nami, sami Polacy. Tak świętowaliśmy Dzień Niepodległości- zdobywając szczyt naszego "Polish Freedom Figther" Tadeusza Kościuszki jak napisane jest na tablicy pamiątkowej :)

Image

Dzień 11.

Po dniu spędzonym prawie w Outbacku czas wracać do miasta, do Sydney. Najbardziej znana plaża Australii Bondi Beach- raj dla surferów.

Image

Image

Późnym wieczorem oddajemy samochód i wyruszamy pod Sydney Harbour Bridge i Operę. Główne symbole miasta.

Image

Image

Dzień 12.

W drodze do portu w Sydney weszliśmy do jednego z najpiękniejszych centrów handlowych. Na moment poczuliśmy magię Świąt Bożego Narodzenia.

Image

Choinka, a właściwie jej pień cały ozdobiony kryształami Svarowskiego.

Image

Na dzisiejszy dzień zaplanowaliśmy odnalezienie celu naszej podróży- DZIOBAKA.
W Polsce kupiliśmy Combo Ticket za 69$ i mamy bilety do ZOO Wild Life Sydney, Sydney Aquarium, Madame Tussauds, Sydney Tower Eye, Manly Sea Life.

Image

I oto jest, co prawda w niecałej okazałości. Pomimo 40 minutowego czekania udało nam się sfotografować tylko tył dziobaka ;)

Image

Znaleźliśmy również Nemo i inne australijskie zwierzaki.

Image

Image

Image

Image

Image

Spacer po porcie.

Image

Image

I czas na jedzonko. Najlepszym miejscem jest oczywiście China Town.

Image

Dzień 13.

Dzień w Australii najlepiej zacząć od joggingu ruszamy więc na Bondi Beach i najpiękniej położony basen nad samym oceanem.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Dzień 14.

Rano plaża i ocean, wieczorem wieża obserwacyjna i panorama Sydney.

Image

Image

Image

Image

Image

Dzień 15.

Powoli żegnamy się z Sydney, poranny spacer do Royal Botanic Garden i ostatni rzut oka na Operę.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Czas opuścić Sydney, ale jeszcze tam wrócimy! :)))))))

Brisbane wita czyli welcome Banana Benders (tak się mówi na mieszkańców stanu Queensland).

Image

Późnym wieczorem wylądowaliśmy w Brisbane, dosłownie kilka dni po Szczycie G8.

Dzień 16.

Poranek przywitał nas deszczem ale i tropikalnymi temperaturami. Udajemy się na spacer mega nowoczesną kładką, która sama w sobie jest nie lada atrakcją Brisbane. Po drugiej stronie rzeki czeka na nas miejski basen z piaskiem z nad oceanu i przepiękny park.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Dzień 17.

Ostatniego dnia pobytu wybraliśmy się do Muzeum Sztuki Nowoczesnej (20$/os) i parku. Potem zmoczyła nas tropikalna ulewa. Na nasze szczęście udało nam się wrócić do hotelu i złapać taksówkę na lotnisko. Opuszczamy naszą Australię.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Dzień 18.

Lecimy do Dubaju. Mamy tam kilku godzinny stop-over dlatego dostajemy transfer z lotniska i hotel ze śniadaniem.

Image

Szybko łapiemy metro i jedziemy do Burdż Chalifa- bilet wstępu 125zł/os.
Pan w metrze grzecznie zwraca nam uwagę, że w komunikacji miejskiej nie wolno rzuć gum-grozi to mandatem- deja vu chyba to już gdzieś było ;)
Mamy nie wiele czasu aby dotrzeć do wieży, a musimy przemierzyć największe centrum handlowe świata. Udało się w ostatniej chwili wchodzimy do windy.

Image

Image

Image

Image

Image

Odlatujemy, na horyzoncie najwyższy budynek świata-byliśmy tam:) Przed nami jeszcze długa droga do domu. Przesiadka i noc w Dublinie, a potem Rayanairem do Modlina.
Teraz mamy fantastyczne wspomnienia i tą relację:)
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Lato na końcu Italii za 979 PLN 💚🤍❤️ Loty do Kalabrii + 4* hotel ze śniadaniami i prywatną plażą 🌊🏖️ Lato na końcu Italii za 979 PLN 💚🤍❤️ Loty do Kalabrii + 4* hotel ze śniadaniami i prywatną plażą 🌊🏖️
Cypr latem 🌊☀️ Tydzień w 4* Capital Coast Resort & Spa w Pafos za 2859 PLN Cypr latem 🌊☀️ Tydzień w 4* Capital Coast Resort & Spa w Pafos za 2859 PLN
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 1 post ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group