Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 1 post ] 
Autor Wiadomość
Offline
#1 PostWysłany: 22 Cze 2017 02:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 Gru 2016
Posty: 2
Loty: 2
Kilometry: 14 994
Krajów: 4 / 2.0%
cześć,
dwa tygodnie temu wrzuciłem z wyprawy życia. Miałem okazję być w Himalajach a dokładnie zrobiłem Annapurna Circut. W Himalajach spędziłem 3,5 tygodnia co pozwoliło mi zrobić mega zdjęcia oraz opisać w dzienniku każdy dzień mojej wyprawy. Wszystko to znajdziecie na moim blogu: http://jamesblanthoffmann.wixsite.com/j ... -06/page/2
Znajdziecie tam 25 części mojego pamiętnika wraz ze zdjęciami. W największym skrócie poniżej znajdzicie klka tematów, których rozwinięcie znajdziecie na mojej stronie www.blogszczesliwegoczlowieka.pl

- 23 dni spędziłem w górach, w Himalajach (Annapurna Circuit)
- przez cały ten czas nie miałem zasięgu sieci komórkowej a średnio raz na 5 dni odpalałem Skype, aby porozmawiać z synkiem
- przeszedłem ok. 200km po górach dźwigając 15 kg plecak. Plecak określiłem go jako moją karmę;) Startowałem z Besisahar a skończyłem swój trekking w Tatopani
- dziennie szedłem ok. 5h. Często zatrzymywałem się w małych wioskach gdzie spędzałem 2 noce, eksplorując te tereny pod kątem poznawania ludzi, ich zwyczajów czy robienia zdjęć
- zrobiłem ok. 6 tyś. zdjęć głównie krajobrazów i ludzi
- wszedłem na najwyżej położoną przełęcz na świecie - Thorung La Pass (5416 m n.p.m.)
- najwyższą różnicę wysokości jaką pokonałem wynosiła ok. 2 tysiące metrów z Thorung La Base Camp (ok. 4900m) przez Przełęcz Thorung La (5416m) do Muktinath (3710m). Tego dnia szedłem ok. 8h i był to najdłuższy etap z całej wyprawy
- przeżyłem najbardziej przerażającą jazdę autobusem w całym moim życiu. Nie dość, że obok wielu przepaści to jeszcze po takich dziurach, że siniaki na ciele i guzy na głowie mam do dziś
- przeżyłem największe wiatry i burze piaskowe jakie w życiu widziałem
- jechałem autobusem 300km przez 15h (Tatopani do Katmadu)
- spełniłem swoje marzenie o rozmowie z Lamą. Miałem kilka razy taką możliwość
- spełniłem swoje marzenie o tym, aby zobaczyć sadhu (święci wojownicy hindu) oraz to jak palą oni święte dla nich zioło. Temu tematowi poświęcę osobny wpis bo ten temat jest mega mocny
- brałem udział w polowaniu na miód dzikich pszczół. Było to jedno z moich marzeń i udało mi się je zrealizować. Choć nie planowałem to trafiłem just in time do miejsca gdzie odbywało się takie wydarzenie. Byłem tam jedynym turystą a oprócz mnie była tam ekipa tajlandzkiej telewizji przygotowująca o tym materiał. Oni szykowali się do tego rok. Jak to określił manager programu jestem lucky man, że udało mi się trafić tutaj dokładnie w tym dniu:)
Jak się okazało, miód ten jest traktowany przez miejscowych jako lekarstwo i jest on podawany nawet dzieciom.
- trzymałem w ręku, ba powiem więcej, stałem się właścicielem nepalskiego złota, czyli yarsagumba. Ten temat jest tak niesamowity, że poświęcę na niego cały post w przyszłości. Mega czad, kocham takie rzeczy
- trafiłem jako jedyny turysta na świętowanie po wygranych lokalnych wyborach partii komunistycznej w okręgu Khudi
- kąpałem się kilkukrotnie w gorących, naturalnych źródłach w Tatopani. Woda tam ma ok. 60 st. C i uwierzcie mi, wejście do niej czasami graniczy niemal z cudem. Taka kąpiel jest niesamowita dla ciała. Miejscowi wierzą, że jest to naturalna medycyna. Trudno się z nimi nie zgodzić, patrząc chociażby na gładkość skóry którą po takiej kąpieli się osiąga
- ponad połowę czasu spędziłem nie w hotelach a w chatach prostych ludzi, żyjąc wśród nich, mieszkając z nimi
- dostałem od dwóch rodzin (neplskiej i tybetańskiej) symboliczne chusty na znak głębokiego szacunku i powodzenia
- wstawałem sam z siebie ok. 6.00 rano a chodziłem spać ok. 21.00
- przeszedłem od strefy lasów tropikalnych do strefy wiecznego śniegu
- pomimo tego, iż byłem tam latem w niektórych miejscach temperatura w pokoju wynosiła w nocy ok. 6st.C
- spędziłem dwie noce w klasztorze buddyjskim, brałem udział w medytacjach w buddyjskich i tybetańskich gompach
- uczyłem dzieci w jednej z wiejskich szkół języka angielskiego (hahaha)
- widziałem śmierć zwierzęcia i to, jak autochtoni z precyzją chirurgów na moich oczach oprawiali je
- widziałem jak wygląda palenie zwłok po śmierci wg hinduskich zwyczajów. Czułem swąd palonego ludzkiego ciała
- 3 razy proponowano mi ślub z nepalskimi oraz tybetańskimi kobietami
- buddyzm oraz postawa tamtejszych ludzi jest przepiękna a krajobrazy obłędne
- przywiozłem 20 dzwonków od yaków, paski z ich sierści, koce, szale, ok. 14 par butów, rękawic, naszyjników, itd.
- najczęściej wypowiadanym przeze mnie słowem nepalskim było "namaste"
- samochody Tata są tam bardzo popularne. Jak widziałem w jakich warunkach muszą one pracować, ucieszyłem się, że jestem właścicielem jednego z nich
- powyżej 4200 m n.p.m. oddycha się dużo trudniej niż niżej. Idąc na przełęcz Thorung La idzie się niemal tip-topami w mega żółwim tempie. Co jakieś 8 min staje się, aby sapiąc, nabrać jak najwięcej powietrza w płuca. Wejście jest trudne, choć przyznam szczerze, że myślałem, iż będzie gorzej
- płakałem w Himalajach kilkanaście razy ze szczęścia, radości i wzruszenia. Oczyściłem tym samym moją duszę jak nigdy wcześniej
- po prawie tygodniu marszu dotarło do mnie, że gdyby coś mi się tu stało to najszybciej jakakolwiek pomoc medyczna mogłaby być u mnie za ok. 3 dni. W takich momentach pokora i zawierzenie wszystkiego Bogu są najważniejsze
- zakochałem się w Himalajach i ich mieszkańcach

Zachęcam więc co zobaczenia zdjęć na blogu. W razie pytań, śmiało piszcie:)

Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Tunezja all inclusive tuż przy plaży 🏖️🍹 7 dni w 4* hotelu w Mahdii za 2599 PLN Tunezja all inclusive tuż przy plaży 🏖️🍹 7 dni w 4* hotelu w Mahdii za 2599 PLN
Bukareszt od piątku do niedzieli za 509 PLN 💙💛❤️ Wakacyjne loty i noclegi w hotelu ✈️🛌 Bukareszt od piątku do niedzieli za 509 PLN 💙💛❤️ Wakacyjne loty i noclegi w hotelu ✈️🛌
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 1 post ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group