Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Złotouści piloci/stewardzi
zlotousci-piloci-stewardzi,18,78260
Strona 2 z 6

Autor:  ane.wald [ 27 Sie 2015 00:29 ]
Temat postu:  Re: Złotouści piloci/stewardzi

Tak, traktor jest też tego samego gościa, a opowiadała mi o tym stewka, u której czasami bywa w załodze.

Autor:  Gaszpar [ 27 Sie 2015 00:52 ]
Temat postu:  Re: Złotouści piloci/stewardzi

Wysokie loty z Eurolotem (*) HDF-WAW

Kapitan Paweł B.

Cytuj:
Szanowni Państwo!
Mówi kapitan. Pogoda w Warszawie jest dobra. ..
to znaczy pogoda jest wystarczająco dobra do lądowania...
Pogoda, jak cały dzień w Warszawie jest w kratkę...
Mimo złej pogody życzę Państwu przyjemnego pobytu w Warszawie.


Kropki czasowo zajmowały przynajmniej minutę

Autor:  Tomo14 [ 27 Sie 2015 01:07 ]
Temat postu:  Re: Złotouści piloci/stewardzi

Micha-ek napisał(a):
ane.wald napisał(a):
FR z WMI do WRO, 1.01.,
W trakcie reklamowania zdrapek, steward powiedział poważnym tonem, że są do wygrania bilety na przejazdy komunikacją miejską we Wrocławiu, wstęp do zoo oraz rower składak. :D


Możliwe, że to ten sam, który na moim rejsie GDN-WMI jakiś czas temu opowiadał (dobre 10 minut jak nie lepiej) o wspaniałym traktorze marki Ursus, rocznik 80 jako głównej nagrodzie i innych podobnych :D


Jest taki jeden wesołek - leciałem z nim już 2 razy WMI-GDN

Autor:  skrzat [ 27 Sie 2015 09:06 ]
Temat postu:  Re: Złotouści piloci/stewardzi

Albo mają odgórnie przykazane, aby tak mówić, albo leciałem z tym samym stewardem podczas lotu WMI-BLQ, bo też mówił o podobnych rzeczach :)

Autor:  Tulio [ 27 Sie 2015 14:34 ]
Temat postu:  Re: Złotouści piloci/stewardzi

Mi się ostatnio we wtorek trafił taki złotousty pilot.
Trasa WAW-SVO.
Z głośnika dało się słyszeć Świteź Mickiewicza (oczywiście kawałek).
Jako nawiązanie do tego co pod nami.
Później też pilot miał jedno niestandardowe wejście.
Jakoś tak bardziej artystycznie (przy okazji - tym rejsem do Moskwy leciał Damięcki Mateusz).
Jak dla mnie miły przerywnik.

Autor:  Maciek78 [ 27 Sie 2015 17:25 ]
Temat postu:  Re: Złotouści piloci/stewardzi

KTW - BLQ w lipcu Wizzem. Pierwszy raz w ogóle w Wizzie słyszałem pilota, który dodatkowo uraczył tekstem:
- witam w imieniu swoim i drugiego oficera, Mahmeda (nazwisko). Ale proszę się nie obawiać... (wrzawa zakłóciła resztę)

Autor:  jaco027 [ 29 Sie 2015 16:59 ]
Temat postu:  Re: Złotouści piloci/stewardzi

Kilka lat temu DUB-WAW- Ryanair pilot miejscowy...

Ogolnie wieksze problemy z calym startem:
1. samolot ma usterke - jeszcze przy gatcie - nie odlatujemy - po pol godzinie wpadaja technicy - cos robia w kokpicie i...po nastepnej pol godzinie
2. wychodzimy z samolotu - przebiezka po pasie do maszyny stajacej obok przy drugim gatcie - nastepne 30-60min w plecy bo jeszcze trzeba bagaze przelozyc miedzy samolotami
3. w koncu w sumie po ponad 2h kolujemy na pas startowy - czekamy w kolejce od odlotu - maszyny przed nami wszystkie juz "poszly", jestesmy pierwsi w kolejce do startu, ladnie widac jak laduje duza maszyna Aer Lingus na naszym pasie laduje (lot z USA) i...na koncu pasa.... zostaje. Okazalo sie pozniej, ze zaciely/zapsuly sie hamulce...
Oczywiscie z odlotu z tego pasa nici, pilot po natepneych 15-20minutach informuje pasazarow: "Drama continues" i zaczyna recytowac bodajze cos z Makbeta. Pomimo wkurzenia juz wszystkich na pokladzie angielskojezyczna czesc zaczyna bic brawo i wszyscy maja banany od ucha do ucha.
Jeszcze tylko nastepne 30 minut i juz odlecielismy z innego pasa... :-)

Autor:  arturro [ 29 Sie 2015 17:48 ]
Temat postu:  Re: Złotouści piloci/stewardzi

Lądowanie w Luton, chyba lot Easyjet z Edynburga.

"...For these passengers who smoke, there are two options: either you give up or wait until you leave the terminal building."

Autor:  Piccolo [ 29 Sie 2015 19:01 ]
Temat postu:  Re: Złotouści piloci/stewardzi

Wizzair Rzym Fiumicino - Katowice,
Wylot opóźniony jakieś 20min. Generalnie strasznie długo trwało od momentu wejścia na pokład do startu.
Przed samym starem po polsku odzywa się kapitan: Nazywam się tak i tak, lot potrwa... i takie tam jak zawsze. Potem nawiązuje do opóźnienia mówiąc, że bardzo mu przykro ale to co wyprawia ostatnio włoska obsługa lotniska trudno opisać słowami. Ogólnie jacy to oni - Włosi są organizacyjnie beznadziejni.

Potem zaczyna to samo po angielsku. Na koniec przeprasza za opóźnienie i tłumaczy po chwili pauzy i namysłu ... bo to wszystko przez pogodę. Na zewnątrz słońce i ciepło, lekki wiaterek ?

Oczywiście wszyscy "kumający" Polacy w śmiech. Ogólnie fajnie rozładował gęstą atmosferę.

Autor:  Tomo14 [ 30 Sie 2015 13:45 ]
Temat postu:  Re: Złotouści piloci/stewardzi

ane.wald napisał(a):
Tak, traktor jest też tego samego gościa, a opowiadała mi o tym stewka, u której czasami bywa w załodze.


Wczoraj po raz trzeci leciałem FR WMI-GDN z wesołkiem od traktora Ursus rocznik 1988 :D

Autor:  magda-lenka [ 30 Sie 2015 15:09 ]
Temat postu:  Re: Złotouści piloci/stewardzi

Na trasie FR WMI-GDN jedną z wygranych podczas prezentacji zdrapek była randka ze stewardem tj. spacer nad naszym przepięknym Bałtykiem i tu nastąpiły zachwyty jaki tenże steward jest wspaniały i jakże wspaniała będzie to randka :)
Podczas prezentacji perfum pasażerowie usłyszeli, że wszystkiego o perfumach dowiedzą się od stewarda, który przedstawi wszystkie piękne zapachy oraz... sam pięknie pachnie :)

Autor:  prz [ 30 Sie 2015 15:51 ]
Temat postu:  Re: Złotouści piloci/stewardzi

Gaszpar napisał(a):
Wysokie loty z Eurolotem (*) HDF-WAW

Kapitan Paweł B.

Cytuj:
Szanowni Państwo!
Mówi kapitan. Pogoda w Warszawie jest dobra. ..
to znaczy pogoda jest wystarczająco dobra do lądowania...
Pogoda, jak cały dzień w Warszawie jest w kratkę...
Mimo złej pogody życzę Państwu przyjemnego pobytu w Warszawie.


Kropki czasowo zajmowały przynajmniej minutę


Ciekawe czy to ten sam Paweł B., który przy moim ostatnim locie (Q400 LO) opowiadał np.:

-Podczas lotu będę mówił więcej, więc proszę pozostać na pokładzie
-W Warszawie lądować będziemy od północnego-zachodu - to wydłuża lot, ale zobaczą sobie Państwo Puszczę Kampinoską.
-wystartujemy na kierunku zachodnim, zrobimy szybki skręt w prawo i mam nadzieję, że polecimy po prostej do Warszawy; tak, żeby polecieć - no - po prostej. Lot potrwa ok. 35 minut, choć postaram się, żeby było szybciej

Z tego co widziałem, to wsiadające dzieci były też zapraszane do kokpitu przed startem.

Autor:  TonyH [ 31 Sie 2015 02:46 ]
Temat postu:  Re: Złotouści piloci/stewardzi

W październiku, wracałem z Dubaju do Kijowa liniami Wizzair, na pokładzie było 26 osób (25 Ukraińców i Ja) + załoga. Chyba wszyscy spali, więc sobie kapitan rzucił tekstem:

"Proszę państwa, wlatujemy nad terytorium Iraku, w przypadku nie wykonywania poleceń personelu pokładowego wylądujemy awaryjnie w Bagdadzie, a państwo prawdopodobnie nigdy już nie wrócą do swoich domów."

Żadnej reakcji na pokładzie.

Autor:  izabellash [ 01 Wrz 2015 19:58 ]
Temat postu:  Re: Złotouści piloci/stewardzi

Warszawa - Stambuł, styczeń 2015

Proszę państwa, mówi kapitan. Przelatujemy właśnie nad Rumunią. Za oknem piękny wieczór i księżyc jak z książki dla dzieci. Puśćmy wodze fantazji. Kiedyś odległość ze Stambułu do Warszawy musielibyśmy przemierzyć karetą. Zajęło by to jakieś dwa tygodnie. I w dodatku wszyscy bylibyśmy narażeni na napad zbójców po drodze, szczególnie białogłowy. Ale jakieś sto lat temu dwaj bracia zajmujący się produkcją rowerów - bracia Wright - wybudowali pierwszy mały samolot. I odbyli pierwszy lot tym samolotem. Dzięki nim podróż do Warszawy trwa 2 godziny. I dzięki nim możemy cieszyć się tym pięknym księżycem. Proponuję usiąść wygodnie w fotelu, rozkoszować się wieczorem i widokiem za oknem.

po prostu musiałam zapisać :)

Autor:  WaldekK [ 27 Wrz 2015 23:18 ]
Temat postu:  Re: Złotouści piloci/stewardzi

Dzisiejszy LOT na trasie WAW-KRK.

Chwilę po wylądowaniu rozlega się z głośników: "Witamy państwa na Lotnisku Warszawa Okęcie im. Fryderyka Chopina, Jest..." Resztę zagłuszyły śmiechy i rozmowy pasażerów. Po chwili ciszy - "Witamy państwa na lotnisku Kraków Balice im. Jana Pawła II".

Autor:  ratatam [ 28 Wrz 2015 00:15 ]
Temat postu:  Re: Złotouści piloci/stewardzi

wtak napisał(a):
A ja ciągle słyszę: "lecimy na wysokości 10000m (to jeszcze możliwe), za oknem temperatura minus 50 st. Celsjusza".
Wkręcają nas, a wszyscy wierzą w te banialuki :lol:


jakie banialuki, przecież to akurat prawda :P

Autor:  Roku [ 28 Wrz 2015 06:03 ]
Temat postu:  Re: Złotouści piloci/stewardzi

W moim przypadku panią chyba zgubiła rutyna, a może celowo tak powiedziała, żeby skrócić sobie część tekstu :) Larnaka do Wawy, a pani podczas wygłaszania standardowych tekstów:
Kod:
 Informujemy państwa, że palenie na pokładzie, w tym również papierosów elektronicznych, dozwolone jest jedynie w trybie samolotowym.

Autor:  arturro [ 11 Paź 2015 22:29 ]
Temat postu:  Re: Złotouści piloci/stewardzi

"Jeżeli mają panstwo jakiekolwiek wątpliwości, prosimy o ich natychmiastowe wyłączenie."

Wyrywam z kontekstu (chodziło o urządzenia elektroniczne), ale cytuję dosłownie.

Autor:  yoshi [ 12 Paź 2015 02:29 ]
Temat postu:  Re: Złotouści piloci/stewardzi

Nie wiem czy ta sytuacja należy do tej kategorii ale dziś wracając z Larnaca do Katowic pilot informował pasażerów na bieżąco o bramkach w meczu Polska - Irlandia [WHITE SMILING FACE]
Nigdy z czymś takim się nie spotkałem przyznam szczerze.

Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka

Autor:  silvershark [ 12 Paź 2015 07:07 ]
Temat postu:  Re: Złotouści piloci/stewardzi

To się zdarza ;) Szczególnie jeśli pilot jest zainteresowany, a mecz jest o sporą stawkę. W Lufthansie podawali wyniki meczów w czasie ubiegłorocznych mistrzostw świata. Lot był nocny, więc rano przed lądowaniem pilot przekazał wyniki wszystkich spotkań, które ominęły pasażerów :D

Strona 2 z 6 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/