| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| ZEA, Bahrajn 2023 zea-bahrajn-2023,214,170581 | Strona 1 z 1 |
| Autor: | Chris Peen [ 30 Mar 2023 20:21 ] | ||
| Temat postu: | ZEA, Bahrajn 2023 | ||
Dzień 0 Genezy tego wyjazdu należy poszukiwać w pasji Najlepszego Syna, który od najmłodszych lat jest absolutnym fanem Parków rozrywki i Aquaparków Głównym organizatorem, towarzyszem, ale też sponsorem tych eskapad jestem Ja, aczkolwiek bez bicia muszę zdradzić, że moje serce, a zwłaszcza moja głowa tej pasji nie podzielają Anyway, w ciągu ostatnich 10 lat odwiedziliśmy zdecydowaną większość tego typu przybytków w Polsce, wiele w różnych krajach Europy, a i na świecie byliśmy tu i tam. Także podczas naszych dwóch poprzednich wizyt w ZEA udało nam się odwiedzić znany Aquapark w Dubaju – Wild Wadi, a także dwa klasyki z Abu Dhabi, czyli Yas Waterworld oraz słynny Ferrari World Aby nie mieć pustych przebiegów Za bilety WizzAirem z Krakowa do Abu Dhabi zapłaciliśmy po 714,00 zł (czasami bilety są tańsze, ale byliśmy ograniczeni terminem ferii zimowych), a za bilety także WizzAirem z Abu Dhabi do Bahrajnu zapłaciliśmy po 362,00 zł. Jeszcze tylko, przylotniskowy parking za 80,00 zł, ubezpieczenie za 78,00 zł i proszę – jesteśmy gotowi!
| |||
| Autor: | Chris Peen [ 05 Kwi 2023 23:35 ] | ||
| Temat postu: | Re: ZEA, Bahrajn 2023 | ||
Dzień 1 To miłe ze strony WizzAira, że swojego lotu z Krakowa do Abu Dhabi nie zaplanował na godzinę 6 rano… Od lat prześladuje mnie „poranna fala odlotów” z KRK i KTW… Lot o 6, czyli na lotnisku wypadałoby być około 4, czyli z domu trzeba wyjechać o 3, czyli trzeba wstać przed 2, czyli z mojej perspektywy – lepiej się w ogóle nie kłaść… A tu, proszę, lot o 8.20… no, do 4 to ja mogę trochę podrzemać… Sam lot bez większej historii. Pięć godzin WizzAirem to sporo, ale bez przesady. Da się wytrzymać, w końcu lecimy na wakacje W ZEA lądujemy przed 16 i od razu dostajemy to po co przylecieliśmy – słońce i ponad 20 stopni Z lotniska w Abu Dhabi można się bez problemu dostać komunikacją publiczną do centrum miasta, ale także bezpośrednio do Dubaju. Autobusy odjeżdżają co godzinę, a bilet kosztuje 35 AED (40,00 zł) od osoby. Autobus jedzie około 1,5 h i dojeżdża na dworzec autobusowy w Dubaju położony obok stacji metra Ibn Battuta. Tam możemy przesiąść się do metra i ruszyć do swojego hotelu. My, korzystając z uprzejmości mojego przyjaciela (i punktów zebranych przez niego w programie lojalnościowym) pierwszą noc śpimy na wypasie w Hyatt Place Dubai Wasl District Deira to dzielnica zamieszkała prawie w całości przez zarobkowych emigrantów, głównie z Azji i Afryki. To nieprawdopodobny tygiel ras, religii, narodowości… tu iracki sklep, tam omańska restauracja, kolorowe szyldy, zapachy, dźwięki… Nasze europejskie lęki przed imigrantami, których ilość w niektórych krajach UE dochodzi do 10 % ogółu populacji… A co mają powiedzieć Emiratczycy, którzy we własnym kraju mają sytuację dokładnie odwrotną i stanowią właśnie zaledwie około 10 % liczby mieszkańców Dzień pełen wrażeń, zasypiamy zanim pomyślimy, że jutro czeka nas kolejny piękny i ciekawy dzień.
| |||
| Autor: | Chris Peen [ 18 Kwi 2023 21:05 ] | |||||||||||
| Temat postu: | Re: ZEA, Bahrajn 2023 | |||||||||||
Dzień 2 Jak najlepiej rozpocząć wakacyjny dzień? Wiadomo – śniadanie i hotelowy basen To pierwsze poszło z oporami. Jak się okazało, w naszym hotelu była jakaś totalna nadwyżka gości hotelowych w stosunku do miejsc w sali śniadaniowej. Kręciliśmy się z 10 minut próbując znaleźć jakiś wolny stolik, aż w końcu dosiedliśmy się do jakichś rozochoconych fit dziewczyn z Europy, które po zjedzeniu swoich sałatek i musli blokowały stolik, zabawiając się swoimi telefonami W przeciwieństwie do zapchanej po sufit stołówki, w basenie pluskały się tylko dwa małe berbecie, pod czujnym okiem rozpartego na leżaku, taty. Od razu zacząłem moją ulubioną grę – z jakiego kraju jesteś nieznany człowieku Fajnie się gadało, ale trzeba się było zbierać, bo zbliżał się check – out. Tak jak mąż Jolki, Jolki wielbił „porządek i pełne szkło”, tak Najlepszy Syn wielbi Parki rozrywki, Aquaparki i… fajne hotele Nasz Al Seef Heritage Hotel Dubai, Curio Collection by Hilton (nazwa - szacunek No, ale co z naszym Curio? No, cóż… Najlepszy Syn był wyraźnie rozczarowany. On ceni nowoczesność, a nie stylowy vintage z betonowymi posadzkami i dziwnymi urządzeniami w stylu stacjonarnego telefonu Ponieważ ten dzień mieliśmy przeznaczony na odpoczynek, więc nie pozostało nam nic innego jak znowu iść na basen. Wprawdzie nasz Curio basenu nie miał, ale dla chętnych udostępniał możliwość skorzystania z basenu, z także należącego do sieci Hilton – Canopy by Hilton Dubai Al Seef. My oczywiście zgłosiliśmy swój akces w recepcji naszego hotelu i już po chwili gnaliśmy hotelowym meleksem do oddalonego o 1,2 km Canopy. Następne kilka godzin pławiliśmy się w basenie i podziwialiśmy niesamowite widoki na Dubai Creek i okoliczne wieżowce. Fajny, relaksacyjny dzień
| ||||||||||||
| Autor: | Chris Peen [ 26 Kwi 2023 20:31 ] | |||||||
| Temat postu: | Re: ZEA, Bahrajn 2023 | |||||||
Dzień 3 Aby w Dubaju coś zobaczyć i przy okazji nie zbankrutować, należy wcześniej planować i liczyć się z pewnymi niedogodnościami No więc, jak na wakacje przystało, zrywamy się już o 7. Najlepszy Syn nie jest pocieszony takim obrotem sprawy, ale już się przyzwyczaił, że tata nie lubi na wyjazdach chodzić na łatwiznę Nasz Curio, jak się okazało, nie tylko miał poza swoją siedzibą basen, ale także restaurację serwującą śniadanie. Na szczęście nie było to zbyt daleko, a samo śniadanie to już absolutny sztos. Wybór dań i przekąsek ogromny. Szkoda, że się spieszyliśmy, bo spokojnie można by tam z godzinkę posiedzieć. My jednak robimy szybki check – out i idziemy z plecakami na metro, aby po pół godzinie wysiąść na stacji Dubai Internet City. Dlaczego właśnie tam? Ano, bo tam, za resztę moich ciułanych w programie IHG punktów, zarezerwowałem dwie noce w oddalonym od metra o 800 metrów hotelu Holiday Inn Express Dubai – Internet City. Po dojściu do hotelu okazało się, że nasz pokój jeszcze nie jest przygotowany, co nie było niczym dziwnym, skoro była godzina 8.30 rano. Ok, tego się w sumie spodziewałem, ale nie spodziewałem się, że może być jakikolwiek problem z zostawieniem naszych bagaży Tak jak już pisałem, od lat jeździmy z Najlepszym Synem po różnych Parkach rozrywki i w tym czasie odwiedziliśmy ich kilkadziesiąt. Nigdy jednak nie byliśmy jeszcze w Parku tematycznym, zdominowanym przez tematykę filmową. Park podzielony jest na kilka krain, z których każda odpowiada za któreś studio filmowe. A tam już różnego rodzaju atrakcje związane z postaciami ze Shreka, Kung Fu Pandy, Madagascaru i innych. Jakie wrażenia? Najlepszy Syn był zadowolony, a wiadomo, że byliśmy tam dla niego Ponieważ przy okazji tych wszystkich naszych wyjazdów stałem się mimowolnie ekspertem w dziedzinie Parków rozrywki to mogę jeszcze napisać kilka moich uwag. Po pierwsze Park jest bardzo drogi – bilet kosztuje aż 295 AED (337 zł) Ostatecznie udało nam się znaleźć przystanek i wróciliśmy do naszego hotelu autobusem i później metrem, a wieczorem szybko położyliśmy się spać, bo przecież następnego dnia czekały nas kolejne atrakcje
| ||||||||
| Autor: | Chris Peen [ 16 Maj 2023 20:17 ] | |||||||||||
| Temat postu: | Re: ZEA, Bahrajn 2023 | |||||||||||
Dzień 4 Najlepszy Syn nie ma większego problemu z tym, aby spóźnić się do szkoły czy na spotkanie ze swoim tatą… ale spóźnienie na otwarcie Parku rozrywki lub aquaparku? Co to, to nie… Szybkie hotelowe śniadanie i dwu kilometrowy spacer na stację Palm Gateway naziemnej kolejki Monorail. Za bilety w dwie strony kupione przez internet zapłaciliśmy po 30 AED (33,90 zł). Przejazd kolejką to atrakcja sama w sobie. Niespełna 6 km trasę, kolejka pokonuje w kilkanaście minut, zatrzymując się po drodze na 3 stacjach, z których najpopularniejszą jest Nakheel Mall. Oprócz kolejnej wielkiej galerii handlowej mamy tam bowiem jedną z nowszych atrakcji, czyli położony na wysokości 240 metrów punkt widokowy The View At The Palm. Najlepszy Syn miał nawet pomysł, że może wracając do hotelu moglibyśmy tam „podjechać”, ale mając na względzie cenę tej atrakcji (najtańsze wejście po 100 AED) oraz fakt, że za wstęp do Atlantis Aquaventure bulimy po 340 AED (384,20 zł), musiałem odmówić No ok, tymczasem dojeżdżamy do ostatniej stacji Atlantis, gdzie znajduje się podobno największy i najlepszy aquapark na świecie. Na dzień dobry, mój prawie każdorazowy stres w tego typu miejscach, czyli przemycenie na teren aquaparku własnego picia i jedzenia, które to działanie jest teoretycznie zabronione No dobrze, ja tu się złoszczę na ceny (mogę tu jeszcze dorzucić, że już w aquaparku możemy sobie kupić wodę za 30 AED lub lody za 45 AED Aquaventure jest faktycznie bardzo duży, ale jednak trzeba mieć na względzie, że tą wielkość napędzają także liczne leżakowiska, place zabaw czy plaża. Typowe atrakcje wodne, czyli zjeżdżalnie ulokowane są prawie w całości na trzech wieżach o faktycznie imponujących rozmiarach. Zjeżdżalni jest dużo i są urozmaicone, więc jest co robić. O ile do rollercoasterów już od pewnego czasu nawet nie podchodzę (zawroty głowy i inne), o tyle w Aquaparkach mogę się jeszcze trochę powygłupiać. Aczkolwiek po dwóch godzinach też już mam dosyć i ostatecznie ląduję w cieniu, przy stoliku, rozkoszując się piękną pogodą i czytając zaległe gazety. Obok mnie, co chwila przechadzają się młodzi mężczyźni dumnie prężący swoje klaty oraz młode kobiety dumnie testujące granicę, między strojem kąpielowym, a kilkoma skrawkami materiału, które mają na sobie, uchodzącymi w pewnych kręgach również za „strój kąpielowy”. Ech, młodość… Najlepszy Syn (jak zwykle) walczył do krwi ostatniej, więc wychodzimy na samym końcu. Potem jeszcze powrotny przejazd Monorail i końcowy spacer do hotelu. Najlepszy Syn jest rozgoryczony, że główne (z jego perspektywy) atrakcje wyjazdu już się skończyły, ja go pocieszam, ale też w duchu się uśmiecham. W końcu główne (z mojej perspektywy) atrakcje wyjazdu, dopiero przed nami
| ||||||||||||
| Autor: | Chris Peen [ 27 Maj 2023 22:50 ] | |||||||||
| Temat postu: | Re: ZEA, Bahrajn 2023 | |||||||||
Dzień 5 Wreszcie się wysypiamy. W końcu dzisiejsza, jedyna terminowa aktywność (lot do Bahrajnu) jest zaplanowana dopiero na wieczór. Spokojnie jemy śniadanie, pakujemy się i robimy check – out. Plecaki zostawiamy w hotelu i idziemy do metra. Postanawiamy, że te kilka wolnych godzin spędzimy w słynnej galerii Dubai Mall. Pamiętam, że gdy byliśmy tam po raz pierwszy, kilka lat temu to zrobiła na nas wielkie wrażenie No ok, ale tymczasem musimy się zbierać. Wracamy metrem do naszego hotelu, odbieramy plecaki i znowu ciśniemy na metro. Jedziemy do stacji Ibn Battuta, skąd odjeżdżają bezpośrednie autobusy na lotnisko w Abu Dhabi za 35 AED (40 zł). Tam przekonujemy się czym jest dobrodziejstwo automatycznej odprawy. Pomimo tego, że mamy tylko bagaż podręczny, musimy przejść normalną procedurę Nasz samolot spóźnia się ponad pół godziny, ale w końcu ładujemy się do środka. Przyzwyczajeni do wypełnienia samolotów WizzAira „po sufit”, że zdumieniem konstatujemy, że w bolidzie jest maksymalnie... 40 pasażerów... Lot trwa tylko 50 minut i już lądujemy w Bahrajnie. Procedury wjazdowe są naprawdę proste i sprowadzają się do wykupienia wizy za 5 BHD (57 zł) od osoby (można płacić kartą). Po kilkunastu minutach już jesteśmy przed lotniskiem i czekamy na autobus miejski jadący do stolicy kraju – Manamy. Za przejazd płacimy po 300 filsów (3,42 zł). Jak się okazuje, nawet kilkaset km na północ wystarczy, aby temperatura była wyraźnie chłodniejsza niż w ZEA, bo idąc kilkaset metrów od przystanku do naszego hotelu Ibis Styles Manama Diplomatic Area trochę marzniemy
| ||||||||||
| Autor: | Chris Peen [ 31 Maj 2023 22:54 ] | |||||||||||
| Temat postu: | Re: ZEA, Bahrajn 2023 | |||||||||||
Dzień 6 Wstajemy rano, zwarci i gotowi. No, powiedzmy niektórzy z nas... Najlepszy Syn po śniadaniu jest jeszcze bardziej zmęczony niż przed i sugeruje, że w sumie to mógłby popilnować pokoju (zakładam, że z tabletem w ręku), gdy ja będę zwiedzał... Ech, ta młodzież. Ja tu nagrzany – nowy kraj, Bahrajn, wakacje, a Ten chce leżeć w pokoju... Postanawiam pojechać do Bahrain Fort, reklamowanego jako jedną z głównych miejscowych atrakcji. Ok, na mapie nie wygląda to źle – 10 km z hotelu, jest autobus miejski (bilet kosztuje 300 filsów, czyli równowartość 3,42 zł). No tak, ale na autobus czekam chyba z pół godziny, a on sam wlecze się niemiłosiernie, przede wszystkim przez gigantyczne korki w centrum stolicy… Dojazd do fortu zajął mi 1,5 h, więc w sumie mogłem pójść na piechotę i na to samo by wyszło… Wejście do fortu jest bezpłatne i spotykam tam sporo turystów, aczkolwiek raczej zorganizowanych. Sam fort jest dosyć duży i ładnie zachowany, ale daleko mu do fortów np. pobliskiego Omanu. Ponieważ nie chce mi się czekać na autobus, a potem wlec się nim przez te zatłoczone ulice, postanawiam wrócić na piechotę. Jest to też okazja, aby trochę przyjrzeć się ludziom i miastu. Manama to taka… mocno uboga wersja Abu Dhabi czy Dubaju Po powrocie do hotelu okazało się, że Najlepszy Syn już zgłodniał i jest zdziwiony, że po tym jak właśnie przeszedłem na piechotę 10 km, mam ochotę trochę odpocząć Na szczęście z naszego hotelu do dzielnicy targowej jest zaledwie kilkaset metrów, więc jeszcze udaje mi się tam jakoś doczłapać. Znajdujemy fajną knajpkę serwującą azjatycki street food i zamawiamy po wegetariańskiej zupie. Potem kręcimy się jeszcze trochę po okolicy, podziwiając chyba najbardziej znany budynek z Bahrajnu – Bahrain World Trade Center. Do hotelu wracamy już po ciemku. Jestem wykończony, ale zadowolony. Nowe państwo, nowe miasto – uwielbiam to
| ||||||||||||
| Autor: | Chris Peen [ 17 Cze 2023 20:55 ] | |||||||||||
| Temat postu: | Re: ZEA, Bahrajn 2023 | |||||||||||
Dzień 7 Rano powtarza się sytuacja z dnia poprzedniego. Najlepszy Syn nie ma siły na chodzenie ze mną po mieście (argumentacja – ma ferie, chce wreszcie odpocząć, lubi nowoczesne miasta, ale takie jak Dubaj czy Singapur, a nie takie jak Manama), a ja nie mam siły na przekonywanie Go, że nie wie co traci… No więc znowu się rozdzielamy. Najlepszy Syn zostaje pilnować pokoju, a ja ruszam na miasto. Tym razem od razu uderzam w stronę AlFateh Grand Mosque, czyli największego i najbardziej znanego meczetu w Bahrajnie. Pomny doświadczeń dnia poprzedniego w poruszaniu się komunikacją miejską, postanawiam pójść na piechotę zwłaszcza, że z hotelu to tylko 3 km. Jest luty, a ja zamiast zbawiać świat swoim jestestwem w smutnej, zimowej Polsce, raźno sobie spaceruję słoneczną i ciepłą Manamą… Czy życie nie potrafi być piękne Meczet widać z daleka, bo faktycznie jest wielki, a przy okazji bardzo ładny. Robię zdjęcia, gdy słyszę, że ktoś mnie woła. Policja Po obejrzeniu meczetu miałem jeszcze trochę czasu, więc udałem się do Muzeum Narodowego, gdzie za bilet zapłaciłem 1,1 BHD (12,5 zł). Bardzo nowoczesne i ciekawe miejsce z dużą ilością wystaw i instalacji. W środku spotykam też pierwszych Polaków w Bahrajnie. Młoda para będąca w trakcie kilkumiesięcznej podróży dookoła świata… ech, Tacy to pożyją… Ja tymczasem wracam po Najlepszego Syna, który w międzyczasie zdążył się trochę znudzić i zgłodnieć, więc z chęcią przystał na moją propozycję odwiedzenia najbliższej galerii handlowej. Idziemy do polecanej i nieodległej od hotelu The Avenues, gdzie jemy pysznego falafela z jeszcze lepszym humusem. Ale ja lubię te bliskowschodnie dania Tymczasem robi się już dosyć późno i musimy się zbierać na lotnisko. W końcu dzisiaj wieczorem wracamy do Abu Dhabi. Nasz samolot się pół godziny spóźnia, co powoduje, że w ZEA lądujemy sporo po północy. Do naszego Ibis Abu Dhabi Gate jedziemy autobusem miejskim, ale od przystanku jest jeszcze 2,5 km na piechotę
| ||||||||||||
| Autor: | Chris Peen [ 22 Cze 2023 21:32 ] |
| Temat postu: | Re: ZEA, Bahrajn 2023 |
Dzień 8 Nie wysypiamy się zbytnio, bo trzeba wstać na śniadanie Potem kolejny etap porannego rozruchu, czyli basen. Faktycznie obydwa hotelowe budynki Ibisa i Novotelu ze sobą sąsiadują, a goście Ibisa mogą także kapać się w basenie Novotelu. No więc korzystamy… Najpierw 2,5 km na piechotę na przystanek autobusowy, potem pół godziny autobusem na lotnisko, a potem… prawie godzinne kiblowanie w kolejce po kartę pokładową, którą musimy odebrać pomimo tego, że lecimy tylko z bagażem podręcznym i że odprawiliśmy się przez internet… Lot przelatuje szybko. Trochę czytamy, trochę drzemiemy… oswajamy się z tym, co nas wkrótce czeka. I słusznie… ciemno, buro, z nieba coś kapie i całe 3 stopnie… No to, żeśmy wrócili… Ale wspomnienia i zdjęcia z tej wyprawy towarzyszyły nam jeszcze przez wiele dni… | |
| Autor: | Chris Peen [ 28 Cze 2023 22:46 ] |
| Temat postu: | Re: ZEA, Bahrajn 2023 |
Dzień 100 To już ostatni odcinek z naszej podróży do ZEA i Bahrajnu. Czas na wnioski i podsumowanie z perspektywy kilka miesięcy, które upłynęły od naszego powrotu. Nasze męskie wyjazdy z Najlepszym Synem mają swoją specyfikę, rytm i już wieloletnią tradycję Z tych też względów te wyjazdy mocno się różnią od tych, które odbywam w innej konfiguracji osobowej zarówno, co do miejsc, do których jeździmy jak i sposobu spędzania czasu. Zazwyczaj z Najlepszym Synem jeździmy tam, gdzie są jakieś ciekawe aquaparki i Parki rozrywki. Tak było i tym razem, albowiem w trakcie naszego wyjazdu odwiedziliśmy położone w Dubaju Park rozrywki Motiongate i aquapark Atlantis Aquaventure. Szczególne wrażenie zrobił na nas ten drugi, bo faktycznie był olbrzymi i cały dzień pobytu bardzo szybko nam w nim minął. Oprócz tych Parków mieliśmy sporo czasu, żeby poszwendać się po Dubaju, w którym już kilka razy wcześniej byliśmy i który bardzo lubimy, a Najlepszy Syn nawet uważa za swoje ulubione miasto Powyższe nie zmienia faktu, że zawsze do tych naszych wyjazdów coś staram się swojego wcisnąć. Tym razem był to kilkudniowy pobyt w Bahrajnie, co było dla mnie absolutnie wyjątkowym doświadczeniem, albowiem było to dokładnie 100 państwo To zresztą bardzo charakterystyczne dla moich wyjazdów. Skoro pierwszy raz leciałem samolotem dopiero w wieku 28 lat (ale odwiedziwszy wcześniej lądem Chiny, Bangladesz czy Jordanię), skoro pierwszy raz w Kopenhadze czy Lizbonie byłem kilkanaście lat po tym jak byłem (też lądem) w Damaszku, Ułan – Bator czy Delhi, no to czemu moim 100 państwem nie miałby być taki oto mały, niepozorny Bahrajn Z innych statystycznych ciekawostek mogę dodać że podczas naszej podroży odwiedziliśmy 3 regiony wg podziału Nomadmanii (United Arab Emirates – Abu Dhabi, United Arab Emirates – Dubai oraz Bahrain), z czego nowy był dla mnie tylko ten ostatni. Podczas wyjazdu odbyliśmy 2 loty WizzAirem oraz 2 loty WizzAirem Abu Dhabi, wszystkie cztery Airbusem A321. To były moje loty nr 520 – 523 Jeżeli chodzi o koszty to na cały 8 dniowy wyjazd wydaliśmy 6.850,00 zł za dwie osoby, ale z jednym zastrzeżeniem, że za trzy noclegi nie płaciłem (wykorzystałem punkty w sieciach hotelowych). Cena ta w obecnych czasach nie wydaje się być szczególnie wygórowana. Byliśmy przecież w dwóch drogich krajach, spaliśmy w niezłych hotelach, no a same wstępy do Motiongate i Atlantis Aquaventure kosztowały nas 1.442,00 zł. Relatywnie tanie były za to przeloty Kraków – Abu Dhabi – Bahrajn, za które łącznie zapłaciłem 2.152,00 zł. I to tyle. Dziękuję za uwagę i do następnego razu | |
| Strona 1 z 1 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |