| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| zaufanie do turysty - co kraj to obyczaj zaufanie-do-turysty-co-kraj-to-obyczaj,18,76923 | Strona 1 z 1 |
| Autor: | Anonymous [ 22 Lip 2015 08:14 ] |
| Temat postu: | zaufanie do turysty - co kraj to obyczaj |
Podczas ostatnich kilku pobytów w Kijowie, nie korzystałem z hoteli, tylko wynajmowałem całe mieszkania. Właściciele nie chcieli żadnych dokumentów, więc kwestia płatności była NATYCHMIAST egzekwowana. Jak nie miałem przy sobie od razu wystarczającej ilości gotówki, potrafili obejść ze mną nawet kilka banków ( bo często były problemy z wypłatą jednorazowo z bankomatu, odpowiedniej kwoty), aby płatność była uregulowana. Jak zapłaciłem np za pierwszy dzień, to już drugiego dnia przychodzili po resztę kasy. I dla kontrastu. Wynajmuję na Krecie duży apartament na 5 dni, dla 5 osób. Do zapłaty ok 200 € . Był on bukowany " z marszu" na miejscu. Pani daje mi klucz, nie pytając o żadny dokument tożsamości i...... tyle ją widziałem. Inna przychodziła sprzątać, ale na pytania o płatność odpowiadała. "Ja tu tylko sprzątam" Przychodzi dzień wyjazdu( o 6 rano) , a tu nie ma komu zapłacić i oddać klucze. Recepcja zamknięta na głucho. Zostawiłem należną kasę na stole razem z kluczami i ...pojechałem na lotnisko. Mam nadzieję, że kasa trafiľa we właściwe ręce, bo drzwi były zatrzaskowe. Drugi przypadek w Macedonii. Tak samo. Nikt nie chce dokumentów. Śpimy, jemy, pijemy przez kilka dni. Rachunek rośnie. Na nieśmiałe "A co ? Już wyjeżdżasz? Jeszcze czas." A więc jak w tytule tematu. Co kraj to obyczaj. | |
| Autor: | krasnal [ 22 Lip 2015 08:35 ] |
| Temat postu: | Re: zaufanie do turysty - co kraj to obyczaj |
Nie wiem, czy jest sens generalizować. Podam dwa "moje" przypadki. Pewnie w każdym kraju spotkasz ludzi ufnych bardziej lub mniej. Pensjonat w Czeskiej Kamienicy (Česká Kamenice) - wynajęliśmy cały apartament (2 pokoje z łazienką), właścicielka przyjechała i dała klucze. Powiedziała, że nazajutrz jej nie będzie, więc mamy zamknąć apartament i klucz zostawić w skrzynce. Chcemy zapłacić, pani nie ma wydać z 2000 - zostawcie jutro na stole, jak rozmienicie. Tak też zrobiliśmy. Nie miała ode mnie żadnych danych oprócz adresu e-mail... Obskurny hotelik przy porcie w Algeciras. Na recepcji starsza pani, prawdopodobnie Arabka. Cena nas zadowala, więc pytam, czy można obejrzeć pokój. - No, Señor, dinero ahora. | |
| Autor: | tokajka [ 22 Lip 2015 08:53 ] |
| Temat postu: | Re: zaufanie do turysty - co kraj to obyczaj |
No może też potrzeby. W Cetynje wynajmujemy pokój, rachunek sobie spokojnie rośnie, na pytanie czy chcą pieniądze odpowiadają, że nie trzeba jeszcze, zdążyliśmy się zbratać. Któregoś dnia środek nocy, pukanie i słyszę- "możecie zapłacić, bo muszę wpłacić kaucje za kumpla". | |
| Autor: | Anonymous [ 22 Lip 2015 09:00 ] |
| Temat postu: | Re: zaufanie do turysty - co kraj to obyczaj |
Ale często zachowanie jednej tylko osoby, może zniechęcić do całego kraju. W moim przypadku to Austria. Wracałem samochodem z Nicei. Noc się zbliża, gdzieś w Austrii pod Wiedniem. Jest mały Gasthof. Opryskliwa właścicielka żąda 50 € za dwójkę. Drogo, ale niech będzie. "Można obejrzeć pokój ?” NIE Albo płacicie bez oglądania, albo żegnam. Całkiem przyjemny naród, ci Austriacy. | |
| Autor: | Pawel_T [ 22 Lip 2015 09:09 ] |
| Temat postu: | Re: zaufanie do turysty - co kraj to obyczaj |
Anonymous napisał(a): Całkiem przyjemny naród, ci Austriacy. Patrzac historycznie to znajdziesz jeszcze jednego przyjemniaczka z Austrii | |
| Autor: | namteH [ 22 Lip 2015 09:09 ] |
| Temat postu: | Re: zaufanie do turysty - co kraj to obyczaj |
mi się wydaje, że to jest kwestia doświadczeń poszczególnych właścicieli nieruchomości. jak ktoś raz został solidnie wrobiony to potem dmucha na zimne, nie ma na to reguły. jak np hotel rezerwujesz przez np booking to i tak mają twoje dane więc nie spieszno im z płaceniem. ja osobiście wolę od razu zapłacić i mieć to z głowy. 2 miesiące temu miałem kuriozalna sytuację, bo ja myślałem, że nie zapłaciłem a właścicielka mieszkania mówiła, że już zapłacone. oczywiście miała rację | |
| Autor: | Anonymous [ 22 Lip 2015 09:15 ] |
| Temat postu: | Re: zaufanie do turysty - co kraj to obyczaj |
Pawel_T napisał(a): Anonymous napisał(a): Całkiem przyjemny naród, ci Austriacy. Patrzac historycznie to znajdziesz jeszcze jednego przyjemniaczka z Austrii Nie tylko tego jednego, o którym myślimy. Główny bohater "Listy Schindlera" ( o Twoim mieście Krakowie) niejaki Amon Goeth też był z Wiednia. | |
| Autor: | cypel [ 22 Lip 2015 09:26 ] |
| Temat postu: | Re: zaufanie do turysty - co kraj to obyczaj |
Anonymous napisał(a): Całkiem przyjemny naród, ci Austriacy. Austriacy wmówili światu, że Adolf Hitler to Niemiec a Ludwig van Beethoven Austriak | |
| Autor: | Roku [ 22 Lip 2015 09:37 ] |
| Temat postu: | Re: zaufanie do turysty - co kraj to obyczaj |
Czyścimy temat z offtopu czy przenosimy do Luźnych gatek? | |
| Autor: | Anonymous [ 22 Lip 2015 09:42 ] |
| Temat postu: | Re: zaufanie do turysty - co kraj to obyczaj |
Do luźnych niech sobie idzie. Mają ludzie chęć pogadać, to dlaczego cenzurować ? | |
| Autor: | rw30 [ 22 Lip 2015 23:39 ] |
| Temat postu: | Re: zaufanie do turysty - co kraj to obyczaj |
krasnal napisał(a): Obskurny hotelik przy porcie w Algeciras. Na recepcji starsza pani, prawdopodobnie Arabka. Cena nas zadowala, więc pytam, czy można obejrzeć pokój. - No, Señor, dinero ahora. spales w Algeciras - wow, turysta level hard, szacun | |
| Strona 1 z 1 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |