Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Za dużo, za szybko...
za-duzo-za-szybko,215,123962
Strona 2 z 2

Autor:  igore [ 15 Lut 2018 21:36 ]
Temat postu:  Re: Za dużo, za szybko...

Singapur

Do Singapuru postanowiłem pojechać autobusem. W autobusie lepiej się śpi. Można wybierać spośród wielu przewożników, cen i komfortu przejazdu. Na granicy spora kolejka do kontroli paszportowej. Głównie Malezyjczycy z wielkimi tobołami. Tu po raz pierwszy przekonałem się, że Singapur jest państwem quasi-policyjnym. Stojący w kolejce przede mną chłopak -mimo zakazu - kręcił film telefonem. Podeszła do niego umundurowana pani i zabrała ze sobą. Nie widziałem go już później. Mam nadzieję, że nie torturują go do teraz. Jako osoba paląca papierosy i potencjalny przemytnik, zostałem poddany drobiazgowej kontroli. Hehe, nie ze mną te numery, mam tylko jedną paczkę. Kolejną kupię za spore pieniądze od Hindusa w Little India. Z kolejki wyłowili również Kolumbijczyka, z którym wdałem się w pogawędke. On wrócił i dotrzymywał mi towarzystwa, gdy kierowca autubusu firmy NICE postanowił na nas nie czekać. Formalności zajęły nam ponad 2 godziny, pewnie mu się nudziło lub miał kurs z powrotem do Kuala Lumpur, więc postanowił zostawić nas na granicy. Mnie, Kolumbijczyka i trzeciego kolegę nieokreślonej narodowości. Nazwa przewoźnika jest zaprzeczeniem usługi, jaką nam zaoferowano. Cóż, wsiedliśmy do jakiegoś autobusu i dojechaliśmy na stację metra, przy której pożegnałem się z towarzyszami i z jedną przesiadką dojechałem do Little India, gdzie mieścił się mój hotel. Kolejny raz nie udało mi się dotrzeć do miejsca docelowego o zaplanowanej godzinie. Było już ciemno. Poszedłem coś zjeść. Little India to dzielnica czysta, Hindusi chodza w świeżo wyprasowanych koszulach i sporo czasu zajęło mi dociekanie, czy sa prawdziwi. Tak bardzo niehinduscy byli. Zjadłem coś i pojechałem metrem do centrum. W przeciwieństwie do Hong Kongu czy Kuala Lumpur, tu było pusto i cicho. Światła wieżowców odbijały się w Marina Bay, z pobliskiego lunaparku dobiegały krzyki przerażonych dziewcząt, na które - jak się domyślam -towarzyszący im kawalerowie reagowali przytuleniem i słowami: nie martw się mała, jesteś tu ze mną. Polubiłem to miejsce.

Do Mariny skierowałem też pierwsze kroki dnia następnego. Nie było już tak magicznie. Pokręciłem się po okolicy i ruszyłem w stronę Gardens by the Bay. Miejsce zrobiło na mnie wrażenie w dzień, myślę że w nocy zostałbym tam na dłużej.

Załącznik:
DSC01269.jpg
DSC01269.jpg [ 276.93 KiB | Obejrzany 10779 razy ]

Załącznik:
DSC01271.jpg
DSC01271.jpg [ 111.36 KiB | Obejrzany 10779 razy ]

Załącznik:
DSC01296.jpg
DSC01296.jpg [ 233.83 KiB | Obejrzany 10779 razy ]

Załącznik:
DSC01321.jpg
DSC01321.jpg [ 211.94 KiB | Obejrzany 10779 razy ]

Załącznik:
DSC01331.jpg
DSC01331.jpg [ 318.14 KiB | Obejrzany 10779 razy ]

Załącznik:
DSC01363.jpg
DSC01363.jpg [ 220.88 KiB | Obejrzany 10779 razy ]

Załącznik:
DSC01380.jpg
DSC01380.jpg [ 148.29 KiB | Obejrzany 10779 razy ]

Załącznik:
DSC01384.jpg
DSC01384.jpg [ 266.01 KiB | Obejrzany 10779 razy ]

Załącznik:
DSC01394.jpg
DSC01394.jpg [ 207.72 KiB | Obejrzany 10779 razy ]

Załącznik:
DSC01396.jpg
DSC01396.jpg [ 169.67 KiB | Obejrzany 10779 razy ]


Było gorąco. Do dyspozycji w Singapurze miałem jeszcze zaledwie kilka godzin. Kolejnym punktem na mojej trasie była Chinatown. Zjadłem coś, wypiłem sok z trzciny cukrowej, przeczekałem deszcz na targu i ponownie ruszyłem w stronę Little India. Skorzystałem z prysznica przy hotelowym basenie i pojechałem metrem na lotnisko. Po raz ostatni podczas tej podróży, mogłem się przyjrzeć dziesiątkom pasażerów, wpatrzonych w ekrany smartfonów.

Załącznik:
DSC01403.jpg
DSC01403.jpg [ 215.18 KiB | Obejrzany 10779 razy ]

Załącznik:
DSC01405.jpg
DSC01405.jpg [ 186.41 KiB | Obejrzany 10779 razy ]

Załącznik:
DSC01408.jpg
DSC01408.jpg [ 153.13 KiB | Obejrzany 10779 razy ]

Załącznik:
IMG_20180129_230043.jpg
IMG_20180129_230043.jpg [ 101.28 KiB | Obejrzany 10779 razy ]

Załącznik:
IMG_20180130_162919.jpg
IMG_20180130_162919.jpg [ 100.41 KiB | Obejrzany 10779 razy ]

Załącznik:
IMG_20180130_204916.jpg
IMG_20180130_204916.jpg [ 165.11 KiB | Obejrzany 10779 razy ]


Było gorąco, byłem zmęczony, nie chciało mi się już nawet robić zdjęć, ale mimo wszystko miałem ochotę zostać w Singapurze dłużej.
Do czternastogodzinnej podróży przygotowywałem się w saloniku. Na pokładzie samolotu poznałem dwóch przesympatycznych Malezyjczyków, którzy wybrali się na mecz Manchesteru United. Początkowo mieli lecieć tylko na 3 dni, ale żony pozwoliły im zostać trochę dłużej.

- Wiesz, mam dobrą żonę. Cieszę się, że w ogóle pozwoliła mi jechać.

Pomyślałem wtedy o mojej K. , która patrzy na mnie krzywo, ale pozwala jechać na prawie 2 tygodnie do Azji i toleruje inne mniej lub bardziej sensowne podróże.
Nie przepadam za Czerwonymi Diabłami, ale w meczu ze Spurs to właśnie im kibicowałem. Chyba nie muszę pisać, że przegrali.

Po krótkiej przesiadce w Londynie, dotarłem do Krakowa. Pierwotnie miałem nawet plan, by iść tego dnia do pracy, ale szybko się z niego wycofałem.

Byłem z wizytą w kilku krajach, taką, którą składa się świeżo poznanym znajomym. Gdy siedzimy w pięknym salonie, pijemy kawę a oni chcą nam pokazać resztę domostwa, mówimy, że nie mamy czasu, bo idziemy do kolejnych znajomych, na kolejną kawę. Podróż dobiegła końca. To nic, wkrótce następna.

Autor:  firley7 [ 16 Lut 2018 23:13 ]
Temat postu:  Re: Za dużo, za szybko...

Dla mnie nie było Za dużo, za szybko... jak informował tytuł.
Było niezwykle interesująco.
Intrygujące zdjęcia, barwny język, szybkie tempo podróży, to elementy, których połączenie zaowocowało świetną relacją.
Dziękuję :)

Autor:  igore [ 17 Lut 2018 13:18 ]
Temat postu:  Re: Za dużo, za szybko...

Podsumowując koszty. Za bilety lotnicze zapłaciłem ok. 1300 PLN, autobusowe 80-90 PLN. Na przejazdy Uberem wydałem pewnie ok. 80PLN. W Hong Kongu miałem kartę Octopus, która znacznie ułatwia korzystanie z transportu publicznego w mieście. Komunikacja miejska w róznych miejscach kosztowała pewnie kolejne 80 PLN. Spałem w przeróżnych hotelach, głównie z promocji lub za punkty, więc nie będę pisał o kosztach, gdyż nie będą miarodajne. Ze swojej strony polecam Double Tree Malakka, za 5k punktów HH. Jedzenie, jak to w Azji, tanio i smacznie. Żywiłem się głównie tam, gdzie jedli mieszkańcy i wszędzie śmiano się z moich umiejętności jedzenia pałeczkami.

Raczej nikomu nie polecam zwiedzania w takim tempie. Doskwierał mi jetlag, azjatyckie miasta przytłaczały swoim ogromem, wszechobecnym pośpiechem i hałasem. Po powrocie do Polski miałem ochotę przez jakiś czas pomieszkać w chatce w lesie. Mimo wszystko nie żaluję. Gdybym miał wrócić tylko do jednego miejsca, spośród tych, które odwiedziłem podczas tej podróży- wybrałbym Hong Kong.

Autor:  norwich1987 [ 14 Mar 2018 11:39 ]
Temat postu:  Re: Za dużo, za szybko...

"Dubai Mall to przepych, drogie sklepy, ogromne akwarium, lodowisko, stok narciarski. "

Ps. Stok narciarski znajduję się nie w Dubai Mall, ale w Mall of the Emirates.
Ps. 2. Fajne zdjęcia.

Autor:  igore [ 14 Mar 2018 22:36 ]
Temat postu:  Re: Za dużo, za szybko...

@norwich1987 Pewnie dlatego nie mogłem tego stoku znaleźć. ;)

Autor:  norwich1987 [ 15 Mar 2018 11:48 ]
Temat postu:  Re: Za dużo, za szybko...

igore napisał(a):
@norwich1987 Pewnie dlatego nie mogłem tego stoku znaleźć. ;)


Ja się teraz mądrze, bo jak byłem w Dubaju przez 16 h to też szukałem tego stoku w Dubai Mall ;) Dopiero w Polsce wyczytałem, że jest w innym miejscu, ale w naprawdę wielu miejscach jest napisane, że stok jest w Dubai Mall :D

Autor:  Misiatek [ 16 Lut 2019 17:58 ]
Temat postu:  Re: Za dużo, za szybko...

Przegapiłem relację w lutym, ale to faktycznie jeden z faworytów do nagrody rocznej.
Bardzo barwny język, fajne zdjęcia i tak zastanawiałem się, czyj styl mi ten lekki pesymizm przypomina, aż do momentu:
Cytuj:
Światła wieżowców odbijały się w Marina Bay, z pobliskiego lunaparku dobiegały krzyki przerażonych dziewcząt, na które - jak się domyślam -towarzyszący im kawalerowie reagowali przytuleniem i słowami: nie martw się mała, jesteś tu ze mną. Polubiłem to miejsce.

Hłasko! ;)
Będę głosował!

Autor:  pabien [ 19 Lut 2019 14:21 ]
Temat postu:  Re: Za dużo, za szybko...

@igore takiego komplementu to chyba nikt na tym forum nie dostał nawet @oradeaorbea - jego pisanie porównano jedynie do mistrzów reportażu, a reportaż nawet najlepszy tylko ociera się o sztukę, a Hłasko to artysta pełną gębą.

Strona 2 z 2 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/