Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Wulkan Pacaya
wulkan-pacaya,788,62463
Strona 1 z 1

Autor:  Piotr_N [ 04 Sty 2015 12:31 ]
Temat postu:  Wulkan Pacaya

Wycieczki na wulkan sprzedawane są przez praktycznie każde biuro turystyczne w Antigua.
Wyjazd wcześnie rano, wspinaczka na szczyt krateru z miejscowym przewodnikiem.

Dobrze jest mieć sztywne buty z grubą podeszwą i kutkę. Na górze mocno wieje plus wchodzi się po popiołach i zastygłej lawie.

Droga w miarę łatwa, jakkolwiek samo podejście na krater jest ciężkie, często można się zsunąć na popiele.

Czas wycieczki - 6-8 godzin.

Autor:  mihau [ 07 Sty 2015 22:10 ]
Temat postu:  Re: Wulkan Pacaya

Dodam wskazówki dla osób chcących się dostać tam własnym transportem.

Najkrótsza droga dojazdowa z Antigua na odcinku od Santa Maria de Jesus do Palin nie jest utwardzona. Można objechać dłuższą trasą opłotkami stolicy. Dojazd do parkingu przy wejściu do parku jest już dobry, z wyjątkiem ostatnich 3-4 kilometrów. Da się jednak bez problemu przejechać zwykłym samochodem. Uwaga na naciągaczy zatrzymujących samochody pod pozorem że "musisz wziąć przewodnika już teraz" albo "to ostatni parking po drodze". Jedziemy twardo do samego końca.

Koszty:
- parking w wiosce 10 GTQ, płatny z góry
- wejście do parku 50 GTQ od osoby
- obowiązkowy przewodnik w zależności od wybranej przez nas trasy 100-200 GTQ od całej grupy

Autor:  mool17 [ 07 Sty 2015 22:21 ]
Temat postu:  Re: Wulkan Pacaya

Wycieczki na Pacaya w cenie 55-70GTQ (transport+przewodnik+ochrona), cena nie zawiera biletu wstępu do parku (50GTQ). Wyjazdy 6:00, 9:00 (tylko jedno biuro oferowało wyjazd o tej porze), 14:00. Wyjazd popołudniowy wiąże się ze schodzeniem z wulkanu po ciemku (niezbędna latarka).
Właściciel naszego hostelu ostrzegał przed samodzielnymi wyprawami - duże prawdopodobieństwo napadów w lesie gdzie nie ma stanowisk policji (ostatni napad na turystów w listopadzie 2014). Rada jaką otrzymaliśmy: brać ze sobą tylko drobne pieniądze, które zadowolą potencjalnych napastników (zdarza się, że pojawiają się z pistoletem, więc gaz czy nóż na niewiele się zda)

Autor:  mihau [ 08 Sty 2015 13:11 ]
Temat postu:  Re: Wulkan Pacaya

mool17 napisał(a):
Właściciel naszego hostelu ostrzegał przed samodzielnymi wyprawami - duże prawdopodobieństwo napadów w lesie gdzie nie ma stanowisk policji (ostatni napad na turystów w listopadzie 2014).


Nic takiego nie potwierdzam, trochę to odbieram jak powiedzenie, że "w Warszawie grasują kieszonkowcy", lub "w Moskwie na Placu Czerwonym kradną rowery". Przemieszczaliśmy się po całym kraju, wielokrotnie widzieliśmy ludzi z maczetami, czy też sklepy z naklejkami z przekreśloną bronią i napisem "no armas". Ale nie mieliśmy żadnej sytuacji, że ktoś chciał nas okraść (co najwyżej wziąć większą zapłatę za usługę, niż było ustalone czy się należało - zawsze do negocjacji), ani nie słyszeliśmy od poznanych turystów, żeby komuś się coś takiego bezpośrednio zdarzyło, a niektórzy siedzieli w Gwatemali po kilka miesięcy. Oczywiście na wszelki wypadek każdy z naszej grupy miał na wszelki wypadek dwa portfele, w tym jeden do oddania bez żadnych aktualnych kart i dokumentów.

Chyba, że chodzi Ci konkretnie o samodzielne wyprawy po terenie wulkanu, już po kupieniu biletów wstępu. Wynajęcie lokalnego przewodnika jest tutaj tak czy siak obligatoryjne, pokazano nam nawet wyciąg z ustawy :)

Autor:  mool17 [ 08 Sty 2015 17:52 ]
Temat postu:  Re: Wulkan Pacaya

Oczywiscie, kraj jako taki jest bezpieczny, chodzilo mi o samodzielne poruszanie sie po parku w okolicy wulkanu. Zlodzieje upodobali sobie to miejsce wiedzac, ze grube portfele turystow sa na wyciagniecie reki.

Autor:  surferie [ 13 Paź 2016 06:06 ]
Temat postu:  Re: Wulkan Pacaya

Krótka informacja o mieście Antigua i wejściu na wulkan Pacaya.

https://surferie.wordpress.com/2016/10/ ... an-pacaya/

Autor:  artureski [ 04 Lis 2016 20:37 ]
Temat postu:  Re: Wulkan Pacaya

Fajna wycieczka, fajny wulkan, wspaniałe widoki, umiarkowana trudność, trzeba uważać żeby nie stanąć na zbyt ciepłej "skale" i nie zostawić roztopionej podeszwy butów :-) co zdarzyło się jednemu wycieczkowiczowi. Przewodnik jaki nam się trafił - bardzo podstawowa znajomość angielskiego :-) w zasadzie po hiszpańsku - ale jak się okazało z "latino espaniol" przewodnika nawet Hiszpanie mieli sporo...trudności i ubawu.

Autor:  marek2011 [ 24 Lut 2018 19:25 ]
Temat postu:  Re: Wulkan Pacaya

Obecne informacje: dojazd i przewodnik - 8 USD/os (być może gdzieś się da jeszcze wytargować, mnie się już nie chciało, w większości biur ceny były 10-12 USD i nie chcieli się nawet targować); przewodnik po hiszpańsku plus łamany angielski, samemu tripu się nie opłaca organizować, gdyż bez pakietu wykupionego za wejście poza wstępem do parku (50 Q) trzeba zapłacić 200 Q od grupy za przewodnika, a dojazd na miejsce jest długotrwały (ok. 1,5-2 h w każdą stronę) i też coś tam będzie kosztował plus stracony czas na przesiadki, oczekiwanie na bus itd.

Wejście nie jest wcale takie super łatwe, trzeba jednak mieć trochę kondycji i najlepiej buty trekingowe - w tenisówkach jakoś mi się udało, ale momentami było ciężko (ślisko, popiół). Wejście trwa bitą godzinę szybkiego, dynamicznego marszu. Pogoda na górze zmienna, mocno wieje, koniecznie trzeba zabrać cieplejszą bluzę albo kurtkę. Dla wygodnickich na dole czekają konie - za dodatkową opłatą (nie wiem ile) można całą wycieczkę odbyć na koniu :) Przewodnicy z końmi idą też do pewnego momentu za grupą w nadziei, że ktoś po paruset metrach się podda.

Autor:  anka5515 [ 06 Mar 2018 06:19 ]
Temat postu:  Re: Wulkan Pacaya

Za wjazd na koniu płaci się 100 Q - być może można coś utargować.

Autor:  becek [ 06 Mar 2018 06:57 ]
Temat postu:  Re: Wulkan Pacaya

marek2011 napisał(a):
Wejście nie jest wcale takie super łatwe, trzeba jednak mieć trochę kondycji i najlepiej buty trekingowe - w tenisówkach jakoś mi się udało, ale momentami było ciężko (ślisko, popiół). Wejście trwa bitą godzinę szybkiego, dynamicznego marszu. Pogoda na górze zmienna, mocno wieje, koniecznie trzeba zabrać cieplejszą bluzę albo kurtkę. Dla wygodnickich na dole czekają konie - za dodatkową opłatą (nie wiem ile) można całą wycieczkę odbyć na koniu :) Przewodnicy z końmi idą też do pewnego momentu za grupą w nadziei, że ktoś po paruset metrach się podda.

moim zdaniem to nie wspinaczka a wycieczka, ani stromo ani dlugo
taki spacer bardziej

Autor:  anka5515 [ 11 Mar 2018 17:19 ]
Temat postu:  Re: Wulkan Pacaya

Pewnie, że fajnie mieć buty trekingowe, ale sandałki spokojnie wystarczą.

Autor:  billy [ 31 Mar 2018 02:24 ]
Temat postu:  Re: Wulkan Pacaya

W pierwszym biurze do którego wszedłem wytargowałem 50 bez trudu. (na zasadzie: "- Ile kosztuje wycieczka?", "- 80", "2 osoby za 100?", "- OK")
Dla osób młodych, z kondycją - spacer, dla starszych trochę wysiłek ale bez przesady. Podejście nie jest trudne tylko gonią, żeby turyści się zmęczyli i zdecydowali wziąć konia.
Ogólnie Pacaya była dla mnie największym rozczarowaniem w Gwatemali.

Autor:  fortuna [ 06 Wrz 2019 22:49 ]
Temat postu:  Re: Wulkan Pacaya

becek napisał(a):
marek2011 napisał(a):
Wejście nie jest wcale takie super łatwe, trzeba jednak mieć trochę kondycji i najlepiej buty trekingowe - w tenisówkach jakoś mi się udało, ale momentami było ciężko (ślisko, popiół). Wejście trwa bitą godzinę szybkiego, dynamicznego marszu. Pogoda na górze zmienna, mocno wieje, koniecznie trzeba zabrać cieplejszą bluzę albo kurtkę. Dla wygodnickich na dole czekają konie - za dodatkową opłatą (nie wiem ile) można całą wycieczkę odbyć na koniu :) Przewodnicy z końmi idą też do pewnego momentu za grupą w nadziei, że ktoś po paruset metrach się podda.

moim zdaniem to nie wspinaczka a wycieczka, ani stromo ani dlugo
taki spacer bardziej


@becek piszesz z wlasnego doswiadzenia?

Autor:  becek [ 07 Wrz 2019 11:28 ]
Temat postu:  Re: Wulkan Pacaya

tak

Autor:  mmaratonczyk [ 08 Gru 2022 05:58 ]
Temat postu:  Re: Wulkan Pacaya

Był może ktoś ostatnio? Czy cały czas wymagany jest przewodnik?

Strona 1 z 1 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/