Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 1 post ] 
Autor Wiadomość
Offline
#1 PostWysłany: 24 Sty 2020 22:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 Lip 2016
Posty: 30
Krok trzeci listopad 2019 Taiwan
Od dłuższego czasu zamieniłem swoje pasje gorskie na wyprawy rowerowe. W zeszłym roku były Lofoty i Sycylia , wcześniej inne wyspy , Korsyka , Sardynia , Azory. Po powrocie z Sycyli długo myslalem gdzie by tu pojechać pożną jesienią , gdzie będzie cieplo bezpiecznie i w miarę niedrogo. Stąd zrodził się pomysl na Taiwan. Troche poczytałem sobie o państwie-wyspie , dowiedziałem się , ze jest to wprost wymarzona wyspa dla rowerzystow , nie trzeba wieżć na drugi koniec swiata swojego roweru tylko można wypożyczyc rower w jednej z czterech stacji Gianta , Taipej, Hualien, Kaohsiung lub Tainan i oddac w innym miescie. Bilet jak na podróż kontynentalna tez udało mi się zdobyc w dobrej cenie za 1830 zl ze strony KLM -u . Plan wyprawy rowerowej zaczalem układac zima , bilet co później okazało się trochę problemem kupiłem w prima aprilis na 31.10.2019. Czytając trochę o Taiwanie dowiedziałem się , ze corocznie odbywa się tzw King of Mountain Challange, gdzie zawodowcy się scigają z poziomu morza na wysokość 3275 m n.p.m na dlugosci 105 km. Zajmuje to mistrzom od 3,5 h do 5 h . Ponieważ trasa wiedzie przez wawoz Taroko postanowiłem sprobowac ile da się wjechać. Ale może o tym później.
Najpierw opisze jaka przygoda spotkala mnie z biletem lotniczym . Kupujac bilet miałem trase GDN- AMS-CDG- TPE wylatując z GDN o 6.20 a.m miałem dolecieć do Tajpej o 8.50 a.m czasu tajwańskiego . Pare dni przed podroza wszedłem na strone KLM-u w zakładce moja podróż zobaczyłem ze z GDN -AMS-CDG lecę 31.10 a z CDG do TPE 30.10. Pomyślalem tak się nie da i po kontakcie z przedstawicielem KLM-u okazało się ze zmienił się rozkład i Air France lata w dni parzyste do TPE a KLM w nieparzyste. Szkoda , ze Air France nie poinformował mnie wcześniej o zmianie rozkładu. Zaproponowano mi , ze mogę leciec z GDN albo o 18.05 i mieć 50 min na przesiadke w AMS albo polecieć o 11.45 i poczekać na lotnisku w AMS 8 godz na samolot KLM-u do TPE o 20.50 . Wybrałem te długie oczekiwanie bo być może bym tego dnia nie wyleciał wcale jakby samolot się opóźnił. Po 13 godz lotu wyladowalem w Tajpej. Na pokładzie samolotu poznałem pare Francuzow, którzy podobnie jak ja lecieli na wyspe przejechać ja rowerami. Doswiadczeni bikersi , mieli za sobą przejechane kilometry w Kaliforni , zjechana Andaluzje z podjazdem na Mulhacen, wiele drog w Overnii. Wstepnie umowilismy się na spotkanie w gorach na 7.11 na trasie do Dayling co nastapilo na wysokości 1000 m n.p.m i zostało uwiecznione pamiątkowym zdjęciem. Ale wracając do Tajpej , po przylocie ok 4 godziny zajelo mi dotarcie do hotelu . Trzeba było wymienić walute , kupic karte SIM , te wszystkie kontrole graniczne , przejazd z lotniska do miasta ,ale zdazylem jeszcze wpaść na kolacje na ningxia night market. Zwiedzanie miast nie jest moim ulubionym zajęciem wiec z Tajpej poszlo mi szybko , Tajpej 101 , Chiang-Kai-Shek Memorial Hall , trochę polazilem w upale po miescie, trochę pojezdzilem metrem w rozne zakątki i następnego ranka wyruszyłem pociągiem do Hualien rozpocząć swoja przygodę rowerowa. W stacji rowerowej Gianta tuz przy dworcu uzgodniłem z panami co chciałbym pozyczyc i na ile, co przywiozłem ze sobą aby zamontowali mi na rowerze. Nastepnego dnia odebrałem rower i wyruszyłem na Qingshui Cliff na test roweru razem jakies 90 km. Postanowilem wracac przez Taroko visitor center gdzie chciałem zarezerwować sobie camping w wąwozie na 5 nocy. Pani w biurze powiedział , ze rezerwacja jest niepotrzebna zawsze są miejsca o tej porze roku, a więc następnego dnia rano zapakowałem cały mój dobytek na rower i wyruszyłem do doliny. Do wjazdu do parku jakies 25 km po płaskmi szlo nieżle , później tez niewielkie podjazdy jakiś 1-2 km 5-6% i tak powoli dojechałem do campingu. W dolinie Taroko są 2 campy, jeden z sanitariatami z zimna woda i ma drewniane platformy pod namioty Heliu campground i drugi trawiasty plac Lushui camground. Oczywiście wybrałem Heliu który wedle cen miał kosztowac 300 TWD tj ok 40 plz. Na campingu żywej duszy , rozbiłem namiot i ruszyłem do ok 3 km w gore do Tianxiang recreation area na jakas kolacje . O tej porze tj w listopadzie ok 16-17 robi się ciemno co miało wpływ na moja dalsza podroż. Tam na końcu doliny gdzie dociera 99% turystów jes popularny na Taiwanie sklep 7/11 i pare garkuchni/ ceny ok 20 % wyższe/ . Wrocilem na camping w zupełnych ciemnościach a tam dalej żywaj duszy . Jadac na 4 dniowy pobyt w dolinie myslalem , ze w recepcji zarezerwuje sobie pobyt telefonicznie w Songsyue lodge na szczycie gdzie zamierzałem dojechać rowerem a na campingu nawet gniazdka nie było aby naladowac telefon nie mówiąc o recepcji. Musialem sobie radzic z ładowaniem telefonu proszac w 7/11 albo information center w Tianxiang. Przez cztery noce pobytu nikt się nie zjawil po zapłatę , dwie noce ktoś w ciemności rozbił namiot a rano się zwijał , dopiero czwartej nocy przyjechal jakiś chinczyk i powiedział , ze rozbiłem się w złym miejscu na tarasie widokowym i następnego dnia rano przyjdzie oficer parku i mogę mieć kłopoty. Dlatego darowałem sobie 5 noc w wąwozie , spakowałem się i wcześnie rano wrocilem do Hualien. Jeśli ktoś będzie na Taiwanie wąwoz Taroko wart jest grzechu/ czyli zwiedzenia/ . Wprawdzie nie udało mi się wjechać na 3275 m n.p.m ale dojechałem do Bilu Giant Tree na 2150 m co zajęło mi ok 6 godzin / słabiutko 40km pod gore ze srednim nachyleniem 5-6 %, miejscami 9-10%/ trochę brakowało mi do planowanej wysokości ale miałem przed sobą 1,5 godz zjazdu / a gdyby dzień był dłuższy ok 4-5 godz zapewne bym dojechal.Troche szkoda , moglem logistycznie zaplanować to inaczej tak jak Francuzi z samolotu , których spotkałem podczas podjazdu . Oni mieli zarezerwowany nocleg na 2400 m n.p.m i następnego dnia zdobywali Wuling 3275m. Ogolnie wąwóz naprawdę bardzo ładny jeden z najładniejszych jakie widziałem. Poleżalem sobie w gorących żrodłach Wenhshan , można wejść pomimo zagrodzonej drogi i wymoczyć się za darmo w naturalnych ciepłych basenach powyżej Tianxiang. Przed wyjazdem zalogowałem się do aplikacji na droge ZhuiluOld Road / można złozyc na stronie parku z miesięcznym wyprzedzeniem jako, że wpuszczają kilkaset osob dziennie na trasę/, która udało mi się przejść w 3 godz a widok z półki skalnej jest niesamowity, zwiedziłem sobie Bayiang Fall , poswięciłem dzień na przejście Lushui Trail. Tak , ze warto 2-3 dni poswięci
na doline Taroko, tym bardziej , ze na początku doliny można pozyczyc skuter a autobusy w doline kursują dosyć często.Wróciłem wiec dzień wcześniej do Hualian zarezerwowałem sobie B&B , żeby doprowadzić się do porządku i trochę odpocząć przed jazda do Taitung Okazalo się , ze nie mogę znaleźć kwatery próbuję dopytać ludzi gdzie to ale trudno znaleźć anglojęzycznego , ale jak się trafił zadzwonił do gospodarza udostępnił mi kod do mieszkania, bardzo pomocni ludzie. Podobna sytuacje miałem na południu wyspy tez nie moglem trafic na kwaterę i starsi ludzie zawolali młodego chłopaka , który przyjechał na skuterze i powiedział follow me. Ogólnie na Taiwanie spotkałem się z sama życzliwoscia , bardzo gościnny narod. Strasznie się rozpisałem to teraz w błyskawicznym skrócie dalsza podróż. Z Hualian do Tatung ok 180 km z dwoma przystankami po drodze / Shitiping camping drogi 800 TWD / ok 100 zl/ i drugi tanszy za 300 TWD /ok 40 zl/ Chcialem jeszcze przenocować na campingu przy Fugang Harbor ale okazało się ze cena weekendowa na campingu 1000 TWD to cena B&B w miescie Fungang i lepiej leżec w łóżku niż w namiocie .Podobnie było z campingami w Zhiben Hot Springs . Za 3 noce z gorącymi żrodłami policzyli mi 4000 TWD wiec podziękowalem i znalazłem sobie kwaterke za 2500 TWD a do zródeł pojechałem rowerem i one kosztują 300 TWD za dzień pobytu. Dzien wystarczył na przechodzenie z basenu do basenu i porządne wymoczenie się . Miałem tez czas na jednodniowy wypad w góry i zrobienie kawalka trasy na południe do miejsca gdzie odbija droga na zach czesc wyspy. Rower oddalem w Taitung gdyż chciałem jeszcze pojechać do Kenting na południu wyspy . Byłem tam 2 dni i szybko uciekłem . Masa ludzi , plaże z jasnym piaskiem ale raczej dla serferow , wiało okropnie takie taiwanskie Dębki lub Mielno. Wsiadlem w autobus i pojechałem do Kaohsiung na trzy dni. To co chciałem zwiedzić zaliczyłem w jeden dzień tzn Formosa boulevard , i Dragon i Tiger pagodas a później się wlóczyłem po miescie . Z Kaohsiung do Taoyuan tajwanskim shinkansenem / max speed 286 km/ h/ i dalej na lotnisko . Powrot China Airlines A 350 o 0.50 czasu tajwańskiego 12,5 h lotu do AMS, krotki postoj i w południe wyladowalem w GDN.
Podsumowujac na Taiwanie zrobiłem rowerem 700 km , bardzo przyjazny kraj , mili ludzie , ceny polskie oprócz niektórych campingów . Nie są to ceny jak w Wietnamie czy Tajlandi ale przytepne. Przykladowo; porcja posiłku na night market od 50 TWD do 200-300 TWD / 6-40 zl/ zależy co . Shake z avocado , papaji, ananasa , kiwi , z owocow na straganie od 60-80 TWD. Porcja shusi ok 150 TWD , jedzenie w garkuchni od 150 – 250 TWD. Pociag z Tajpej do Hualian 440 TWD /mountain train/ , autobus z Kenting do Kaohsiung tez cos około tego. Bilet na shinkansen 150 zl . Najtansze sa B&B od 700 do 1200 TWD . Pozyczenie roweru na 13 dni ok 120 Euro . Gdybym miał dzisiaj planować podróż to pojechałbym zamiast do Kenting przez góry i nad Sun Moon Lake ioddał bym rower w Tainan. Jeżeli ktoś będzie miał ochote odwiedzić Taiwan sluże radą , naprawdę warto . Jak wyżej pisałem świetni ludzie , cieplutko w listopadzie , nie drogo i tak egzotycznie.

Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Wczasy na klifie z widokiem na ocean 🌊☀️ All inclusive na Gran Canarii za 2399 PLN Wczasy na klifie z widokiem na ocean 🌊☀️ All inclusive na Gran Canarii za 2399 PLN
Odkryj hiszpańską wyspę za 1189 PLN 🌊☀️ 4 dni w 4* hotelu ze śniadaniami na Majorce 🇪🇸✈️ Odkryj hiszpańską wyspę za 1189 PLN 🌊☀️ 4 dni w 4* hotelu ze śniadaniami na Majorce 🇪🇸✈️
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 1 post ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group