Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 148 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna
Autor Wiadomość
Offline
#1 PostWysłany: 21 Lut 2014 09:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Lut 2014
Posty: 3263
Loty: 571
Kilometry: 1 086 037
Krajów: 93 / 43.5%
srebrny
Mimo iż w tym dziale większość postów dotyczy niemowlaków i małych dzieci, chciałam zapytać bardziej doświadczonych rodziców o dzieci uczęszczające do szkoły.
A mianowicie, czy zabieracie dzieci w trakcie roku szkolnego razem ze sobą na wyjazdy? I nie mówię tu o feriach czy przerwach świątecznych. Wiadomo, że promocje nigdy nie pokrywają się z terminami wakacji.
Jeśli tak to czy dzieci opuszczają 1-2 dni czy też 1-2 tygodnie.
No i czy na usprawiedliwieniu wpisujecie, że dziecko było chore czy zgodnie z prawdą, że to wczasy?
Moje skromne zdanie, że dziecko w trakcie wyjazdu też się czegoś uczy raczej nie pokrywa się ze zdaniem wychowawcy;-)
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Lato na końcu Italii za 979 PLN 💚🤍❤️ Loty do Kalabrii + 4* hotel ze śniadaniami i prywatną plażą 🌊🏖️ Lato na końcu Italii za 979 PLN 💚🤍❤️ Loty do Kalabrii + 4* hotel ze śniadaniami i prywatną plażą 🌊🏖️
Cypr latem 🌊☀️ Tydzień w 4* Capital Coast Resort & Spa w Pafos za 2859 PLN Cypr latem 🌊☀️ Tydzień w 4* Capital Coast Resort & Spa w Pafos za 2859 PLN
Offline
#2 PostWysłany: 21 Lut 2014 09:31 

Rejestracja: 25 Paź 2012
Posty: 1105
niebieski
Jedna podróż da więcej niż kilka dni w szkole! Zawsze tak mówiłam i nadal mówię...Bierzcie swoje dzieci gdzie się tylko da i pokazujcie piękno i róznorodność świata...:)
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#3 PostWysłany: 21 Lut 2014 09:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Lut 2014
Posty: 3263
Loty: 571
Kilometry: 1 086 037
Krajów: 93 / 43.5%
srebrny
Anonymous napisał(a):
Oficjalnie mówię w szkole , że to wyjazd turystyczny.
Uczą się dosyć dobrze , więc nie ma problemu.
A najmłodszy ( 3 klasa podstawówki) to już żaden problem.
W grudniu 2013 był w szkole chyba tylko ze 3 razy.
Zabieramy ze sobą podręczniki ( raptem 2 ) i uzupełnia


W marcu chcę zabrać dziecko (właśnie trzecia klasa podstawówki) na 2-tygodniowe wczasy. W zeszłym roku za 2 dni nieobecności w szkole (byliśmy 4 dni w Neapolu) dostałam od pani burę za samowolkę. I właśnie dlatego zastanawiam się, czy teraz nie napisać, że dziecko chore było. Tylko jak zamaskować opaleniznę, bo przecież po chorobie to się raczej blado wygląda?!;-)
Miałam też pomysł, by posiłkować się podejrzeniem skrzywienia kręgosłupa i zaleceniem uczęszczania na pływalnię. Jako dobra matka funduję dziecku przez dwa tygodnie hotelowy basen od rana do wieczora. To prawie jak sanatorium;-)

Po krótkim namyśle stwierdziłam, że jednak lepiej przyznać się do wszystkiego.
Oczywiście zabieramy ze sobą ćwiczenia (polski i matma), kserokopie kilku stron podręcznika, piórnik z kredkami i Młody będzie uzupełniał. Dobre koleżanki napiszą mi na FejZbuku, do której strony przerobili materiał.
Mam tylko nadzieję, że wzorem Wielkiej Brytanii nie wprowadza u nas kar finansowych za bezpodstawne zabieranie dziecka ze szkoły...
http://bham.pl/wiadomosci/rodzina/3790- ... -szkolnego
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#4 PostWysłany: 21 Lut 2014 10:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Kwi 2012
Posty: 1257
Loty: 69
Kilometry: 142 806
Krajów: 26 / 12.2%
niebieski
elwirka napisał(a):
Mam tylko nadzieję, że wzorem Wielkiej Brytanii nie wprowadza u nas kar finansowych za bezpodstawne zabieranie dziecka ze szkoły...
http://bham.pl/wiadomosci/rodzina/3790- ... -szkolnego

U nas za uchylanie się od obowiązku szkolnego grozi odpowiedzialność administracyjna i 10 000zł grzywny 8-)
Osobiście jak najbardziej uważam, że można dziecku odpuścić zajęcia szkolne spowodowane wyjazdem, ale tylko pod warunkiem sumiennego nadrobienia zaległości i przerobienia materiału (nawet gdy wydaje nam się, że dziecko „trochę to umie") - czyli, nie oddelegowania małego do uzupełnienia ćwiczeń i przepisania zeszytów, ale pełnej i rzetelnej razem z nim nauki. Gdy na wczesnym etapie dziecko pominie jakiś zakres przedmiotu (szczególnie matematyki i polskiego) i nie zrozumie genezy danego tematu, będzie miał problem z przyswojeniem kolejnych zagadnień, a jednak nie oszukujmy się, raczej trudno u każdego rodzica o umiejętności dydaktyczne, nawet jeśli świetnie się na materii zna (choć z nauczycielami też bywa różnie ;) ). I mówię to z własnego uczniowskiego doświadczenia, choć nigdy podróż nie była powodem do opuszczania szkoły, czego oczywiście należy unikać.

No i oczywiście rozumiem, że mówimy o podróży „rozwijającej" - to znaczy nie do hotelu w Egipcie na baseny. 8-) W takim przypadku uważam to za karygodne, gdyż burzy w dziecku hierarchię obowiązków - w czasie gdy powinien się uczyć i jego koledzy to robią, on leniuchuje. Nie wyrabia się w ten sposób sumienność i odpowiedzialność. Choć oczywiście wybór należy do rodziców.
_________________
Przez Bliski Wschód i Kaukaz - Relacja z wyprawy do Turcji, Iranu, Armenii i Gruzji
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#5 PostWysłany: 21 Lut 2014 10:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Lip 2012
Posty: 3774
srebrny
elwirka napisał(a):
W marcu chcę zabrać dziecko (właśnie trzecia klasa podstawówki) na 2-tygodniowe wczasy. W zeszłym roku za 2 dni nieobecności w szkole (byliśmy 4 dni w Neapolu) dostałam od pani burę za samowolkę. I właśnie dlatego zastanawiam się, czy teraz nie napisać, że dziecko chore było. Tylko jak zamaskować opaleniznę, bo przecież po chorobie to się raczej blado wygląda?!;-)

nie chcę się wymądrzać, bo sam dzieci nie mam, ale takim postępowaniem dajesz piękną szkołę kłamstwa dziecku
_________________
"Ten, kto znalazł się za drzwiami, pokonał najtrudniejszy etap podróży" - przysłowie duńskie
Image
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#6 PostWysłany: 21 Lut 2014 11:04 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Lut 2014
Posty: 3263
Loty: 571
Kilometry: 1 086 037
Krajów: 93 / 43.5%
srebrny
cypel napisał(a):
elwirka napisał(a):
W marcu chcę zabrać dziecko (właśnie trzecia klasa podstawówki) na 2-tygodniowe wczasy. W zeszłym roku za 2 dni nieobecności w szkole (byliśmy 4 dni w Neapolu) dostałam od pani burę za samowolkę. I właśnie dlatego zastanawiam się, czy teraz nie napisać, że dziecko chore było. Tylko jak zamaskować opaleniznę, bo przecież po chorobie to się raczej blado wygląda?!;-)

nie chcę się wymądrzać, bo sam dzieci nie mam, ale takim postępowaniem dajesz piękną szkołę kłamstwa dziecku


Jakim? Przecież napisałam, że się przyznam, mimo że jak sądzę będę musiała wysłuchiwać uwag pani aż do czerwca. A biorąc pod uwagę poprzedni wyjazd powinnam bez mrugnięcia okiem bezczelnie skłamać.

Pabloo napisał(a):
No i oczywiście rozumiem, że mówimy o podróży „rozwijającej" - to znaczy nie do hotelu w Egipcie na baseny. 8-) W takim przypadku uważam to za karygodne, gdyż burzy w dziecku hierarchię obowiązków - w czasie gdy powinien się uczyć i jego koledzy to robią, on leniuchuje. Nie wyrabia się w ten sposób sumienność i odpowiedzialność.


Oczywiście, preferujemy raczej aktywny wypoczynek ze zwiedzaniem, może nawet zbyt intensywnym jak dla 10-latka.

A co do przerabiania materiału z dzieckiem, to myślę, że dam sobie radę z materiałem trzecioklasisty. Jeśli nie, to napiszę na forum prośbę o podpowiedzi;-)
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#7 PostWysłany: 21 Lut 2014 11:41 

Rejestracja: 03 Lut 2013
Posty: 459
Loty: 86
Kilometry: 126 541
Krajów: 19 / 8.9%
elwirka napisał(a):
Mam tylko nadzieję, że wzorem Wielkiej Brytanii nie wprowadza u nas kar finansowych za bezpodstawne zabieranie dziecka ze szkoły...
http://bham.pl/wiadomosci/rodzina/3790- ... -szkolnego


Ja niestety musze z tym przepisem sie zmagac. Corka zaczela szkole we wrzesniu, gdy juz mielismy zaklepane wyjazdy, a tu trach - grozba kary. Musialem napisac caly elaborat gdzie i po co jedziemy, z podaniem jak zrekompensuje strate zajec szkolnych (tu byl moj wywow o ksztalcacych podrozach), miejsc pobytu i kilku innych informacji. Chodzilo o 2 dni (!) opuszczone przez pieciolatke! Dyrekcja moje podanie o zwolnienie olala, na szczescie skonczylo sie na ostrzezeniu... Przed wyjazdem na Boze Narodzenie tez mala musiala opuscic jeden dzien, ale wtedy juz zadzwonilem ze jest chora... Nie lubie klamac, ale jakos trzeba walczyc z systemem... Na szczescie kolejny wyjazd udalo sie wcisnac w terminie ferii zimowych. Co bedzie dalej - zobaczymy ;)
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#8 PostWysłany: 21 Lut 2014 11:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Sty 2012
Posty: 206
Loty: 30
Kilometry: 37 700
Krajów: 11 / 5.1%
niebieski
PAbloo dobrze to opisał. Ja też zabieram dzieci na wyjazdy -> I i III kl. SP, ale są to wyjazdy okołoweekendowe (pt-pn). Na dłużej to raczej wtedy kiedy jest wolne lub luz typu ferie czy weekend majowy. I zawsze są to wyjazdy dobrze spożytkowane.
Teraz w marcu lecimy do Budapesztu i będziemy zwiedzać, zwiedzać i jeszcze raz zwiedzać.

A pani wychowawczyni trochę za bardzo przejęła się rolą sądzę. Jeśli dzieciom nie sprawia kłopotu bierząca nauka i nie ma problemu z nadrobieniem tych paru dni, niech by tylko spróbowała wyjechać z jakimś "opieprzaniem". Może delikatnie zasugerować że dziecko np. opuszcza zbyt dużo zajęć a nie wyjeżdżać tu z dywanikiem dla rodzica. Skandal. Moje dzieciaki zawsze odrazu się w szkole pani spowiadają że wyjeżdżają i gdzie dokładnie.
Góra
 Profil Relacje PM off
elwirka lubi ten post.
 
      
Offline
#9 PostWysłany: 21 Lut 2014 11:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lis 2012
Posty: 5178
Zbanowany
srebrny
sawiet napisał(a):
...
Corka zaczela szkole we wrzesniu, gdy juz mielismy zaklepane wyjazdy...

achh, te zaczynające się znienacka zajęcia w szkole... :lol:
_________________
Marzy Ci się wycieczka rowerowa po Hiszpanii? Zapytaj! Coś podpowiem ;)
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#10 PostWysłany: 21 Lut 2014 11:49 

Rejestracja: 03 Lut 2013
Posty: 459
Loty: 86
Kilometry: 126 541
Krajów: 19 / 8.9%
namteH napisał(a):
sawiet napisał(a):
...
Corka zaczela szkole we wrzesniu, gdy juz mielismy zaklepane wyjazdy...

achh, te zaczynające się znienacka zajęcia w szkole... :lol:



Hehe, szkola zaczela sie planowo, ale przepis o karze za opuszczone zajecia zaskoczyl calkowicie :P
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#11 PostWysłany: 21 Lut 2014 11:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Lut 2014
Posty: 3263
Loty: 571
Kilometry: 1 086 037
Krajów: 93 / 43.5%
srebrny
sawiet napisał(a):
Musialem napisac caly elaborat gdzie i po co jedziemy, z podaniem jak zrekompensuje strate zajec szkolnych (...) Chodzilo o 2 dni (!) opuszczone przez pieciolatke!


Rekompensata zajęć szkolnych mnie rozbawiła. Musiałeś też zobowiązać się do zreferowania córce materiału szkolnego z tych dwóch dni?!;-)
Ja rozumiem, że można straszyć rodziców, których dziecko wagaruje, wiecznie jest chore i opuszcza lekcje.
Ale zabranie ze szkoły (nawet na dwa tygodnie) dziecka, które nie opuściło od września jednej godziny lekcyjnej i dobrze się uczy nie powinno (wg mnie) stanowić problemu, ani dla wychowawcy, ani też dyrekcji szkoły. To ja biorę na siebie odpowiedzialność, że dziecko ten materiał nadrobi.
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#12 PostWysłany: 21 Lut 2014 12:03 

Rejestracja: 03 Lut 2013
Posty: 459
Loty: 86
Kilometry: 126 541
Krajów: 19 / 8.9%
elwirka napisał(a):
sawiet napisał(a):
Musialem napisac caly elaborat gdzie i po co jedziemy, z podaniem jak zrekompensuje strate zajec szkolnych (...) Chodzilo o 2 dni (!) opuszczone przez pieciolatke!


Rekompensata zajęć szkolnych mnie rozbawiła. Musiałeś też zobowiązać się do zreferowania córce materiału szkolnego z tych dwóch dni?!;-)
Ja rozumiem, że można straszyć rodziców, których dziecko wagaruje, wiecznie jest chore i opuszcza lekcje.
Ale zabranie ze szkoły (nawet na dwa tygodnie) dziecka, które nie opuściło od września jednej godziny lekcyjnej i dobrze się uczy nie powinno (wg mnie) stanowić problemu, ani dla wychowawcy, ani też dyrekcji szkoły. To ja biorę na siebie odpowiedzialność, że dziecko ten materiał nadrobi.


Coz, dyrekcja w szkole corki do wszystkiego podchodzi restrykcyjnie, a skoro pojawil sie nowy przepis, to wiecej niz pewne ze beda gorliwie go przestrzegac :)
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#13 PostWysłany: 21 Lut 2014 14:46 

Rejestracja: 31 Sty 2014
Posty: 6
U nas – dyrekcja stoi na stanowisku, że jest obowiązek szkolny i nie powinno się zabierać dzieci w dni zajęć szkolnych. W klasie córki sporo dzieci wyjeżdża szczególnie wiosną na narty, temat był poruszany niejednokrotnie na zebraniu. Podobno należy uzyskać od dyrekcji zwolnienie z obowiązku szkolnego i to oczywiście tylko w uzasadnionych przypadkach. Temat się ciągnie od 4 lat, córka jest teraz w 6 klasie. Nikt się tym specjalnie nie przejmuje i dzieci jeżdżą. Na usprawiedliwieniu nie trzeba podawać przyczyny nieobecności Zresztą dzieci i tak mówią gdzie były i co robiły, więc ewentualne kłamstwa co do choroby wydadzą się szybko.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#14 PostWysłany: 21 Lut 2014 18:26 

Rejestracja: 16 Wrz 2013
Posty: 91
Uważam, że rodzic sam powinien wiedzieć, czy jego dziecko jest w stanie poradzić sobie z zaległościami w szkole czy nie. Dla niektórych uczniów jest to spory problem, a dla innych żaden. Ja sama w dzieciństwie dużo zajęć opuściłam z tego powodu, że ojciec pracował za granicą i wyjeżdżaliśmy do niego zawsze miesiąc przed wakacjami, a wszystkie ferie były wydłużane. Przeszłam pomyślnie i z wyróżnieniami przez wszystkie etapy edukacji polskiej (od szkoły podstawowej do szkoły wyższej) i ani nie miałam problemu z nadrabianiem zaległości, ani nie wpłynęło to negatywnie na moją edukację w przyszłości. Wiedziałam, że jak nie będę dosyć zdyscyplinowana, to więcej poza wakacjami nie pojadę. Myślę, że jeśli chodzi o pierwsze klasy szkoły podstawowej, to nie ma co przesadzać, później niestety jest już trudniej, ale np. w gimnazjum mojego syna - uczniowie często wyjeżdżają na wymiany zagraniczne do Niemiec, Francji, na Litwę czy na Ukrainę. Wtedy też jest tak, że oni sobie "leniuchują" i zwiedzają, a inni muszą się uczyć. Niestety potem trzeba wszystko nadrobić i mojemu synowi też w zeszłym roku było trudno po 10-dniowym pobycie we Francji, mimo że jest bardzo dobrym uczniem. Trafił akurat na "gorący okres" w szkole i wszystko się skumulowało, ale jak już sobie ze wszystkim poradził, to stwierdził, że było warto i na drugi rok jedzie znowu :)
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#15 PostWysłany: 21 Lut 2014 19:21 

Rejestracja: 26 Lip 2012
Posty: 53
Tak naprawdę to powinna być sprawa wyłącznie rodziców. Pod warunkiem, że podchodzą do tego poważnie. Ja często zabieram dzieci. Staram się jednak utrafić w jakiś wolny dzień, żeby nie było dużo nadrabiania. I zawsze wszystko nadrabiamy.
Oczywiste jest, że podróże kształcą i żadna książka z historii czy lektoraty nie zastąpią doświadczeń z pobytu w obcych krajach. A i zaległości z matmy czy polaka się nadrobi pod palemką. Dzięki podróżom moje dzieci zaczęły robić znaczne postępy w angielskim i hiszpańskim. A i na historię będzie prezentacja o kulturze Majów...
Tak więc same plusy. Tylko do szkoły potem nie chce się wracać...
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#16 PostWysłany: 21 Lut 2014 19:55 

Rejestracja: 05 Wrz 2013
Posty: 221
niebieski
Moja córka chodzi do niemieckiej szkoły. Tam nawet jeśli dzieciak zachoruje,to naszym obowiązkiem jest zatelefonować do godz.9:00 do szkoły i powiadomić o powodzie nieobecności.Żeby pojechać do Chorwacji 4 dni przed zakończeniem przez córkę roku szkolnego ( oceny wystawione i zatwierdzone przez radę pedagogiczną ) musiałam wystosować pismo do dyrektora szkoły,które zostało wcześniej zaopiniowane przez wychowawcę.
Zwolnienie dostała :D
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#17 PostWysłany: 21 Lut 2014 20:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Sty 2013
Posty: 146
W UK to wygláda troché inaczej, duzo polskich dzieci jezdzi na ferie czy wakacje do Polski i duzo rodzicow rezerwuje loty poza terminami wolnych dni bo wtedy jest taniej. Moze stád wziély sié kary pieniezne? U nas tez trzeba dzwonic, ostatnio zapomnialam i na lotnisku dostalam ze szkoly smsa.
_________________
photographer Scotland
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#18 PostWysłany: 21 Lut 2014 22:44 

Rejestracja: 05 Wrz 2013
Posty: 221
niebieski
Pewnie,jak i u nas zależy dużo od szkoły,kadry nauczycielskiej.Córka jest w gimnazjum już 4 lata i (odpukać) nie narzekamy. Angielski ma na świetnym poziomie. Po 4 latach radzi sobie znakomicie i porozumiewa swobodnie i po niemiecku i po angielsku.Co sprawdzamy w czasie naszych wspólnych podróży.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#19 PostWysłany: 21 Lut 2014 22:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 Mar 2013
Posty: 140
Loty: 399
Kilometry: 576 520
Krajów: 56 / 26.2%
Anonymous napisał(a):
Mój najstarszy syn też zaczynał edukację w podstawówce w Berlin-Neukolln.
Już wtedy wizyty policji w szkole były na porządku dziennym. Totalny bajzel i niski poziom nauczania.
Dlatego się cieszę , że są teraz w polskiej szkole, gdzie to rodzice mają duży wpływ na tok ich nauczania.
W czasie pobytów za granicą widać różnicę w poziomie nauki.
Nastolatkowie z Niemiec ledwie dukają po angielsku, a mój chłopak mówi płynnie.


Byłem kiedyś w jednym z niemieckich Oberschulen na lekcji języka angielskiego. Nauczycielka próbowała zacząć od dosyć łatwego słuchania. Uczniowie stwierdzili, że nie mają ochoty uczestniczyć w lekcji, siedzieli z nogami na ławkach, pisali na telefonach, rzucali w nauczycielkę przedmiotami, wyzywali ją używając interesującego słownictwa, a po pewnym czasie między paroma uczniami doszło do bijatyki. Nauczycielka wybiegła z klasy z płaczem i zostaliśmy z nimi sami. Po pewnym czasie przyszła pedagog i nie starając się uspokoić klasy usiadła z nami i wytłumaczyła, że nie ma żadnych sposobów, ponieważ rodzice nie są zainteresowani tym, co się dzieje z ich dziećmi, a wyrzucanie ich ze szkoły skutkuje tym, że w ciągu roku zmieniają je wielokrotnie, niekiedy wracając do poprzednich.
Podobno to było jedno z tych dobrych liceów w Berlinie.
Góra
 Profil Relacje PM off
dj3500 lubi ten post.
 
      
Offline
#20 PostWysłany: 22 Lut 2014 06:22 

Rejestracja: 05 Wrz 2013
Posty: 221
niebieski
Rzeczywiście interesujące doświadczenie w tym berlińskim liceum.Hmmm. Może to syndrom dzieci z ,,dużego miasta,,?
W mniejszej miejscowości dostanie się do Gymnasium ( 6-letnie kończące się maturą) jest nobilitacją ,klasy są nieliczne, dzieciaki i rodzice nie są anonimowi.Dyrektor zna każdego ze swoich uczniów. Nie ma tam żadnych większych problemów w szkole. A poza tym osoby ,które nie radzą sobie kompletnie z nauką ,albo sprawiają jakieś wyjątkowe kłopoty są automatycznie przenoszone do szkół uczących zawodu.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 148 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 5 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group