Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Uyuni-Potosi-Sucre
uyuni-potosi-sucre,733,75260
Strona 1 z 1

Autor:  maxima [ 26 Cze 2015 13:41 ]
Temat postu:  Uyuni-Potosi-Sucre

Czy jest możliwość wycieczki lub podróży transportem publicznym z Uyuni do Potosi, tam powiedzmy pół dnia i później przejazd do Sucre?
Ile czasu polecacie na Potosi, a ile na Sucre?
Ile mogłby kosztowac bilet na ta trasę?

Autor:  Arekkk [ 27 Lip 2015 18:02 ]
Temat postu:  Re: Uyuni-Potosi-Sucre

Transport publiczny to obecnie pociąg. Chyba jeżdżą 2-3 dziennie (rano, w środku dnia i wieczorem; przynajmniej tak było w listopadzie 2014). Busy też regularnie kursują do Potosi i Sucre. Ceny z tego co pamiętam 10-30 bolivianos. Wyruszają rano - 8 albo 9.

Z Uyuni są organizowane wycieczki do Potosi na od 1 dnia do 3-4. Ponoć widoki są podobne (według niektórych lepsze) od Salar de Uyuni. Ja podchodzę do tego z umiarkowanym optymizmem. Widziałem zdjęcia i krajobrazy są zbliżone. Po łebkach w 1 dzień masz szansę "liznąć" Potosi i ruszyć dalej.

Tutaj więcej informacji: https://www.lonelyplanet.com/thorntree/ ... ary-advice
http://travelonthedollar.com/bolivia/da ... to-potosi/ - opisane szczegółowo

Autor:  chartsman [ 02 Sie 2015 21:04 ]
Temat postu:  Re: Uyuni-Potosi-Sucre

Jeśli wybierasz się do Potosí i chcesz tylko miasto zobaczyć, to spokojnie w jeden dzień je całe zwiedzisz, jednak prawdziwym przeżyciem jest wycieczka po kopalni, z której owe miasto słynie, bodaj jedna z najwyżej położonych na świecie, wtedy dwa dni mogą się przydać. Nie tylko jest to poruszające doświadczenie, co przede wszystkim można jednocześnie wspomóc górników tam pracujących, bowiem każda z wycieczek jakiś procent przekazuje na poprawę ich fatalnych warunków pracy, ponadto w dobrym guście jest ofiarowanie jakiegoś napoju i liści koki napotkanym górnikom, z którymi się rozmawia. Nie jest to klasyczna turystyczna przechadzka (choć i na takie niektórzy przewodnicy starają się je wykreować, proponując choćby dodatkowe pirotechniczne "atrakcje" jak odpalanie dynamitu), a raczej spontaniczna (wszak wszystko odbywa się w dość nieprzewidywalnych okolicznościach nieustannie trwającej harówki) forma zadumy nad podłością losu. Dreszczyku emocji nie brakuje, nie każdy też dociera do końca trasy i ma okazję podziękować diabłowi El Tío za wyjście żywym z tego podziemnego, choć leżącego wyżej niż większość miejsc na ziemi, piekła. Zwiedzanie kopalni odbywa się dwa razy dziennie - jakoś o ósmej rano i później około 13:00 lub 14:00. Warto pół dnia na to zarezerwować, jeśli już tam będziesz, bo trudno zrozumieć burzliwą historię tej górniczej osady patrząc tylko na kolonialną architekturę.

Na Sucre też bym dwa dni zarezerwował, aczkolwiek jak nie dysponujesz odpowiednim zapasem czasowym, to wiedz, że na szybko można i w jedno popołudnie wszystko zwiedzić. Połączeń autobusowych jest wiele, a ceny - jak to w Boliwii - się negocjuje, choć przyznam, że na tak krótkie trasy to niełatwo coś znacznego wytargować. Do La Paz to już co innego. ;)

Strona 1 z 1 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/