| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| USA Coast to Coast pociągiem w 80h usa-coast-to-coast-pociagiem-w-80h,210,155536 | Strona 1 z 2 |
| Autor: | adam1987 [ 03 Lis 2020 00:11 ] |
| Temat postu: | USA Coast to Coast pociągiem w 80h |
-- 03 Lis 2020 00:47 -- Kiedy myślimy o długiej podróży w pociągu, od razu nasuwa się myśl o słynnej Kolei Transsyberyjskiej. Z wielu powodów nie jest to opcja odpowiednia dla wszystkich, dlatego chciałbym Wam dzisiaj przedstawić pewną alternatywę, podróż przez USA. Wrażenia z jazdy, a także koloryt jazdy, szczególnie w najtańszej taryfie będą nieporównywalne, ale mimo wszystko warto się wybrać, by wrócić do czasów, w których podróżowało się powoli. Część forumowiczów wspominało nasze kilkudziesięciogodzinne autobusowe podróże - (tutaj). Postanowiłam napisać o swojej, zajęło mi to pół roku, ale się udało. Moja podróż rozpoczęła się w San Francisco, a zakończyła w Bostonie, ale dostępnych jest kilka innych opcji. Możemy wyjechać także z Los Angeles lub Seattle i udać się w podróż do Nowego Jorku czy Waszyngtonu. Zawsze(?) trafimy jednak na przesiadkę w Chicago. Trasa, którą wybrałem jest najpopularniejsza, choć większość kończy swoją przygodę w wietrznym mieście, albo jeszcze wcześniej. Całość kosztowała mnie ponad 230$, bo czekałem, aż wartość dolara spadnie, uśpiony bardzo dużą dostępnością biletów w najtańszej taryfie nawet na bliskie terminy. Najniższa cena to jednak 193$. Przejazd składa się z dwóch elementów. Pierwsza to słynny "California Zephyr". Załącznik: trasa.png [ 811 KiB | Obejrzany 16124 razy ] Przejazd kosztuje od 139$ za klasę ekonomiczną, za 550$(1.os)-790$(2 os.) dostaniemy łóżko w pokoju 2-os. Jeśli chcemy mieć jeszcze własną łazienkę, to musimy się liczyć z wydatkiem ponad 1000$. Ceny nie są stałe i zmieniają się w czasie, ale raczej w górę. Kiedy jechałem dostępne były 3 miejsca odbioru w San Francisco, teraz (chyba chwilowo) jest tylko jeden. Przejazd autobusem na stację kolejową kosztuje ok. 1$ i jest na jednym bilecie z pociągiem. Załącznik: Komentarz do pliku: To zdecydowanie nie jest Emeryville No dobra, a co dostaniemy w cenie przejazdu w economy? NIC. Jest siedzenie i tyle, posiłki i napoje nie są zapewnione. Tak naprawdę nie jest jednak, aż tak źle, bo w wagonach są dystrybutory z wodą, a siedzenie wyposażone są w gniazdka. Nie musimy się również martwić o nasz bagaż, możemy go odprawić na stacji początkowej, ale nie musimy, bo w pociągu jest miejsce jeśli wolimy korzystać z bagażu w czasie podróży.. W cenie są 2 walizki po 22,5kg każda i jeszcze jeden bagaż podręczny do 12kg. stacja.jpg [ 682.5 KiB | Obejrzany 16124 razy ] Załącznik: miejsce-na-bagaż.jpg [ 542.65 KiB | Obejrzany 16124 razy ] Załącznik: woda.jpg [ 390.07 KiB | Obejrzany 16124 razy ] Załącznik: rozłożony fotel.jpg [ 775.13 KiB | Obejrzany 16124 razy ] Załącznik: segregujemy śmieci.jpg [ 393.52 KiB | Obejrzany 16124 razy ] Załącznik: pociąg w środku.jpg [ 669.38 KiB | Obejrzany 16124 razy ] Załącznik: fotele.jpg [ 643.88 KiB | Obejrzany 16124 razy ] Załącznik: wagon-nocą.jpg [ 676.15 KiB | Obejrzany 16124 razy ] Załącznik: łazienki.jpg [ 528.96 KiB | Obejrzany 16124 razy ] Załącznik: łazienka-inwalidzi.jpg [ 551.68 KiB | Obejrzany 16124 razy ] Załącznik: najmniejsza z łazienek.jpg [ 349.28 KiB | Obejrzany 16124 razy ] Załącznik: wagon panoramiczny.jpg [ 703.66 KiB | Obejrzany 16124 razy ] Załącznik: wagon restauracyjny.jpg [ 497.31 KiB | Obejrzany 16124 razy ] Załącznik: burger.jpg [ 648.87 KiB | Obejrzany 16124 razy ] Załącznik: jazda pociągiem powoduje raka ale wizyta w walmarcie też.jpg [ 641.66 KiB | Obejrzany 16124 razy ] -- 03 Lis 2020 00:57 -- No dobra to teraz już zdjęcia. Jak tak teraz patrzę, to większość nie wygląda jakoś super, ale zapewniam Was, że całymi godzinami siedziałem z rozdziawioną paszczą. Na prawdę nie dziwie się sławie "California Zephyr". Jako, że mam problem z załadowaniem zdjęć, to muszę podzielić wszystko na części. Jeśli pokręcę coś z kolejnością to przepraszam. Dzień 1, część 1 Zaczynamy obok zajezdni BARTa, dalej wzdłuż zatoki, przejeżdżamy przez stolicę stanu - Sacramento, a później wspinamy się pod górę. Załącznik: bart.jpg [ 678.08 KiB | Obejrzany 16113 razy ] Załącznik: 01.jpg [ 598.96 KiB | Obejrzany 16113 razy ] Załącznik: 02.jpg [ 790.03 KiB | Obejrzany 16113 razy ] Załącznik: 03.jpg [ 487.66 KiB | Obejrzany 16113 razy ] Załącznik: 04.jpg [ 441.91 KiB | Obejrzany 16113 razy ] Załącznik: 05.jpg [ 764.1 KiB | Obejrzany 16113 razy ] Załącznik: 07.jpg [ 1006.31 KiB | Obejrzany 16113 razy ] Załącznik: 08-sacramento.jpg [ 609.47 KiB | Obejrzany 16113 razy ] Załącznik: 09.JPG [ 536.6 KiB | Obejrzany 16113 razy ] Załącznik: 010.JPG [ 777.28 KiB | Obejrzany 16113 razy ] Załącznik: 011.JPG [ 605.84 KiB | Obejrzany 16113 razy ] Załącznik: 012.JPG [ 714.42 KiB | Obejrzany 16113 razy ] Załącznik: 013.JPG [ 699.43 KiB | Obejrzany 16113 razy ] -- 03 Lis 2020 01:07 -- Dzień 1, część 2 Dalsza wędrówka po górach. Załącznik: 014.JPG [ 482.8 KiB | Obejrzany 16102 razy ] Załącznik: 015.JPG [ 827.45 KiB | Obejrzany 16102 razy ] Załącznik: 016.JPG [ 885.25 KiB | Obejrzany 16102 razy ] Załącznik: 017.JPG [ 540.6 KiB | Obejrzany 16102 razy ] Załącznik: 018.JPG [ 887.91 KiB | Obejrzany 16102 razy ] Załącznik: 019.JPG [ 816.08 KiB | Obejrzany 16102 razy ] Załącznik: 020.JPG [ 737.99 KiB | Obejrzany 16102 razy ] Załącznik: 021.JPG [ 698.77 KiB | Obejrzany 16102 razy ] Załącznik: 022.JPG [ 630.6 KiB | Obejrzany 16102 razy ] Załącznik: 023.JPG [ 348.41 KiB | Obejrzany 16102 razy ] Załącznik: 024.JPG [ 565.96 KiB | Obejrzany 16102 razy ] Załącznik: 025.JPG [ 439.84 KiB | Obejrzany 16102 razy ] Załącznik: 026.JPG [ 698.03 KiB | Obejrzany 16102 razy ] Czasami miniemy po drodze inny pociąg, czasami możemy zobaczyć ciężarówkę Wal-Martu. Załącznik: walmart jedzie wszędzie2.jpg [ 722.31 KiB | Obejrzany 16102 razy ] Załącznik: cos tam czasami przejechało obok.JPG [ 548.6 KiB | Obejrzany 16102 razy ] Załącznik: walmart.JPG [ 576.7 KiB | Obejrzany 16102 razy ] -- 03 Lis 2020 01:11 -- Dzień 1, część 3/ostatnia Załącznik: IMG_0189.JPG [ 586.42 KiB | Obejrzany 16100 razy ] Załącznik: 027.JPG [ 465.03 KiB | Obejrzany 16100 razy ] Załącznik: 028.JPG [ 432.25 KiB | Obejrzany 16100 razy ] Załącznik: 029.JPG [ 535.36 KiB | Obejrzany 16100 razy ] Załącznik: 030.JPG [ 593.18 KiB | Obejrzany 16100 razy ] Załącznik: 031.JPG [ 451.24 KiB | Obejrzany 16100 razy ] Załącznik: 032.JPG [ 344.03 KiB | Obejrzany 16100 razy ] Załącznik: 033.JPG [ 367.02 KiB | Obejrzany 16100 razy ] Załącznik: 034.JPG [ 649.78 KiB | Obejrzany 16100 razy ] Załącznik: 1.jpg [ 620.84 KiB | Obejrzany 16100 razy ] | |
| Autor: | jerzy5 [ 03 Lis 2020 01:10 ] |
| Temat postu: | Re: USA Coast to Coast pociągiem w 80h |
Czekam niecierpliwie na kolejne foty | |
| Autor: | adam1987 [ 03 Lis 2020 11:37 ] |
| Temat postu: | Re: USA Coast to Coast pociągiem w 80h |
-- 03 Lis 2020 12:27 -- Dzień 2, część 1 - czyli gdzieś między Salt Lake City, a Glenwood Springs Jako, że zdjęcia robiłem komórka, to właściwie nie mam nic do pokazania z nocy. Nie znaczy to jednak, że nic ciekawego nie było. Nawet jeśli w moim przypadku większość przespałem i obudziłem się dopiero by zobaczyć panoramę Salt Lake City. Na tej stacji można było wysiąść na jakieś 20 minut, co też uczyniłem. W środku nocy było jednak zimno, a w okolicy nic ciekawego. Noc spędziłem dobrze i obudziłem się wypoczęty. Choć jestem dość wysoki, to nie musiałem się zwijać w chińskie dzień dobry, miejsca jest naprawdę dużo. W czasie dnia ludzie wsiadali i wysiadali, bo trzeba pamiętać, że większość jedzie tylko kawałek trasy. Najczęściej trafiamy na osoby starsze czy rodziny z dziećmi i dużym bagażem, którego przewiezienie samolotem mogłoby kosztować krocie. Natrafiłem nawet na parę wyglądającą jak Amisze. Ogólnie wskaźnik zajętości nie przekraczał 1/3, a były momenty gdzie był raczej w okolicy 1/5. Załącznik: 1.jpg [ 620.84 KiB | Obejrzany 15966 razy ] Załącznik: 2.jpg [ 559.87 KiB | Obejrzany 15966 razy ] Załącznik: 3.jpg [ 706.41 KiB | Obejrzany 15966 razy ] Załącznik: 4.jpg [ 760.36 KiB | Obejrzany 15966 razy ] Załącznik: 5.jpg [ 553.11 KiB | Obejrzany 15966 razy ] Załącznik: 6.jpg [ 863.98 KiB | Obejrzany 15966 razy ] Załącznik: 7.jpg [ 489.3 KiB | Obejrzany 15966 razy ] Załącznik: 8.jpg [ 827.74 KiB | Obejrzany 15966 razy ] Załącznik: 9.jpg [ 775.1 KiB | Obejrzany 15966 razy ] Załącznik: 10.jpg [ 838.32 KiB | Obejrzany 15966 razy ] Załącznik: 11.jpg [ 668.83 KiB | Obejrzany 15966 razy ] Załącznik: 12.jpg [ 756.78 KiB | Obejrzany 15966 razy ] Załącznik: 13.jpg [ 873.92 KiB | Obejrzany 15966 razy ] -- 03 Lis 2020 12:37 -- Dzień 2, część 2 - Glenwood Springs - White River National Forest Dojechałem do stacji Glenwood Springs. Złapałem tutaj normalnie działające wifi po raz pierwszy od wyjazdu z Emeryville. Załącznik: pociąg na stacji GS.jpg [ 774.38 KiB | Obejrzany 15958 razy ] Załącznik: glenwood springs.jpg [ 678.11 KiB | Obejrzany 15958 razy ] Załącznik: glenwood springs 2.jpg [ 743.1 KiB | Obejrzany 15958 razy ] Załącznik: 14.jpg [ 769.23 KiB | Obejrzany 15958 razy ] Załącznik: 15.jpg [ 979 KiB | Obejrzany 15958 razy ] Załącznik: 16.jpg [ 465.98 KiB | Obejrzany 15958 razy ] Załącznik: super słabe zdjęcie ale musiałem dodać.jpg [ 430.17 KiB | Obejrzany 15958 razy ] | |
| Autor: | Chupacabra [ 03 Lis 2020 11:56 ] |
| Temat postu: | Re: USA Coast to Coast pociągiem w 80h |
Czy dobrze zauważyłem, że lokomotywa jest spalinowa? Tankuje po drodze? | |
| Autor: | adam1987 [ 03 Lis 2020 12:08 ] |
| Temat postu: | Re: USA Coast to Coast pociągiem w 80h |
-- 03 Lis 2020 12:58 -- Dzień 2, część 3 - White River National Forest - McCoy, Kolorado Pociąg przejeżdża przez południowy fragment parku, a następnie w Dotsero odbija na północ. W tamtym momencie spędzałem czas w wagonie panoramicznym. Fotele są tutaj wygodne i obracane dzięki czemu możemy zdecydować się, którą stronę wolimy oglądać. Podróżuje się tutaj spokojnie, ludzie odpoczywają i rozmawiają ze sobą nawzajem. Długi czas wspólnego przebywania w zamkniętej powierzchni ułatwia nawiązywanie rozmów. Załącznik: 17.jpg [ 967.11 KiB | Obejrzany 15940 razy ] Załącznik: 18.jpg [ 831.64 KiB | Obejrzany 15940 razy ] Załącznik: 19.jpg [ 911.65 KiB | Obejrzany 15940 razy ] Załącznik: 20.jpg [ 641.33 KiB | Obejrzany 15940 razy ] Załącznik: 21.jpg [ 802.34 KiB | Obejrzany 15940 razy ] Załącznik: 22.jpg [ 845.03 KiB | Obejrzany 15940 razy ] Załącznik: 23.jpg [ 872.62 KiB | Obejrzany 15940 razy ] Załącznik: 24.jpg [ 694.17 KiB | Obejrzany 15940 razy ] Załącznik: 25.jpg [ 700.77 KiB | Obejrzany 15940 razy ] Załącznik: 26.jpg [ 687.94 KiB | Obejrzany 15940 razy ] Załącznik: 27.jpg [ 936.98 KiB | Obejrzany 15940 razy ] Załącznik: 28.jpg [ 507.31 KiB | Obejrzany 15940 razy ] Załącznik: 29.jpg [ 703.86 KiB | Obejrzany 15940 razy ] -- 03 Lis 2020 13:08 -- Dzień 2, część 4 - między McCoy a Denver Na horyzoncie zaczyna pojawiać się śnieg. Choć jestem już jakieś 30 godzin w pociągu nadal nie odczuwam znużenia podróżą. W Denver postój trwa trochę dłużej, więc można pójść na stacje coś kupić. Złapiemy tutaj również wifi. Załącznik: 30.jpg [ 931.11 KiB | Obejrzany 15926 razy ] Załącznik: 31.jpg [ 473.89 KiB | Obejrzany 15926 razy ] Załącznik: 32.jpg [ 1007.5 KiB | Obejrzany 15926 razy ] Załącznik: 33.jpg [ 921.69 KiB | Obejrzany 15926 razy ] Załącznik: 34.jpg [ 1008.64 KiB | Obejrzany 15926 razy ] Załącznik: 35.jpg [ 818.03 KiB | Obejrzany 15926 razy ] Załącznik: 36.jpg [ 950.49 KiB | Obejrzany 15926 razy ] Załącznik: 37.jpg [ 881.21 KiB | Obejrzany 15926 razy ] Załącznik: 38.jpg [ 494.27 KiB | Obejrzany 15926 razy ] Załącznik: 39.jpg [ 678.73 KiB | Obejrzany 15926 razy ] Załącznik: 40.jpg [ 934.39 KiB | Obejrzany 15926 razy ] Załącznik: 41.jpg [ 834.05 KiB | Obejrzany 15926 razy ] Załącznik: 42.jpg [ 848.1 KiB | Obejrzany 15926 razy ] Załącznik: 43.jpg [ 571.66 KiB | Obejrzany 15926 razy ] | |
| Autor: | G P [ 03 Lis 2020 12:35 ] |
| Temat postu: | Re: USA Coast to Coast pociągiem w 80h |
To ja mam pytania techniczne: - o prędkość jazdy - ile jest wagonów (same pasażerskie?) i lokomotyw? Czy zmieniają je podczas podróży. | |
| Autor: | adam1987 [ 03 Lis 2020 13:13 ] |
| Temat postu: | Re: USA Coast to Coast pociągiem w 80h |
1.Trasa ma niemal 4000km, więc średnia prędkość handlowa wynosi ok.77km/h. Pociąg rozpędza się do ok. 160km/h na trasie, ale trzeba pamiętać o bardzo dużej liczbie zakrętów oraz pokonywaniu gór, dlatego często jest to jednak mniej. Szczególnie pierwszy odcinek przez pasmo górskie Sierra Nevada odbywa się powoli. 2. Wagonów jest dużo, nie wiem czy jest stała liczba, ale było ich chyba ze 12. Jest też wagon restauracyjny oraz wagon widokowy. Nie wiem dokładnie gdzie składowane są nadawane bagaże, być może w oddzielnym wagonie tuż za lokomotywą. Natomiast cargo z nami nie jedzie. Lokomotywy są dwie i zdarzają się ich zmiany. Chupacabra napisał(a): Czy dobrze zauważyłem, że lokomotywa jest spalinowa? Tankuje po drodze? Lokomotywa jest dieslowska, bo trasa jest niezelektryfikowana. Właśnie, dlatego stan Kalifornia informuje o negatywnych konsekwencjach zdrowotnych jazdy takim pociągiem. Na szczęście w tamtym momencie byłem w Kolorado. Szczerze mówiąc nie zastanawiałem się nad tym jak jest tankowana. Wiem, że zdarzyła się podmianka lokomotyw. Ogólnie pociąg nie stoi na żadnej stacji dłużej niż pół godziny. | |
| Autor: | QbaqBA [ 03 Lis 2020 14:06 ] |
| Temat postu: | Re: USA Coast to Coast pociągiem w 80h |
Super sprawa. Przejechałem kiedyś autokarem LA-->NYC, ale pociągiem musi być chyba jeszcze fajniej! Szacun. | |
| Autor: | micnur [ 03 Lis 2020 14:24 ] |
| Temat postu: | Re: USA Coast to Coast pociągiem w 80h |
Super sprawa @adam1987 W jakim miesiącu Twoja podróż się odbyła? | |
| Autor: | Japonka76 [ 03 Lis 2020 14:27 ] |
| Temat postu: | Re: USA Coast to Coast pociągiem w 80h |
Nieszablonowa podróż. Szacun. Ciekawe są zdjęcia robione przez okno. Czasami mnie to wkurzało (brudne okna), a czasem miało swój urok (odbicie wnętrza wagonu). Widać nawet kiedy padało, bo były krople deszczu na szybie. | |
| Autor: | adam1987 [ 03 Lis 2020 15:03 ] |
| Temat postu: | Re: USA Coast to Coast pociągiem w 80h |
Cieszę się, że ktoś widzi w tym czasem pozytywy. Fragment trasy, który naprawdę warto zobaczyć ciągnie się od San Francisco, aż po Denver, a więc 1,5 doby w pociągu. Długo. Polecam, ale wiem, że to nie dla każdego. micnur napisał(a): Super sprawa @adam1987 W listopadzieW jakim miesiącu Twoja podróż się odbyła? QbaqBA napisał(a): Super sprawa. Przejechałem kiedyś autokarem LA-->NYC, ale pociągiem musi być chyba jeszcze fajniej! Szacun. Pociągiem zdecydowanie fajniej. Zawsze można sobie pospacerować, łazienka wygodniejsza i więcej miejsca na nogi. Myślę jednak, że sama frajda z przejazdu z jednego wybrzeża na drugie wynagradza wszelkie trudności niezależnie od wybranego środka transportu. | |
| Autor: | gmak [ 03 Lis 2020 19:37 ] |
| Temat postu: | Re: USA Coast to Coast pociągiem w 80h |
Aż poszedłem na stronę Amtrak sobie poklikać. Może za ileś lat na emeryturze i po pandemiach się wybiorę, takie "slow travel". Roomette są drogie, ale z żarciem przez całą podróż + lounge na stacjach końcowych. | |
| Autor: | Nosacz [ 03 Lis 2020 19:47 ] |
| Temat postu: | Re: USA Coast to Coast pociągiem w 80h |
Bardzo ciekawa relacja i zdjęcia! adam1987 napisał(a): Zawsze(?) trafimy jednak na przesiadkę w Chicago. Jest jeszcze możliwość podróży Los Angeles - Nowy Orlean przez Arizonę i Teksas, pociąg nazywa się Sunset Limited, a potem stamtąd jest inny do Nowego Jorku. Wszystkie pozostałe trasy są chyba faktycznie przez Chicago. | |
| Autor: | adam1987 [ 03 Lis 2020 22:56 ] |
| Temat postu: | Re: USA Coast to Coast pociągiem w 80h |
Dzień 3 - Lincoln, Nebraska - Chicago Zbliżamy się do końca podróży. Znaczy się przynajmniej jeśli chodzi o pociąg "California Zephyr". Dzień 3 jest ostatnim. Krajobrazy nie są już tak ciekawe. Kto wysiadł w Denver, pewnie dobrze zrobił. Kolejna noc spędzona komfortowo. Pociąg nadal luźny. Rano, chyba pierwszy raz w życiu użyłem suchego szamponu. W drodze między miastami Lincoln a Omaha możemy podziwiać wschód słońca nad rzece Platte. Nie powinniśmy móc tego robić, ale mamy ze trzy godziny opóźnienia. Po drodze można natrafić na zastanawiająco dużo kamperów. Załącznik: 44.jpg [ 726.1 KiB | Obejrzany 15540 razy ] Załącznik: 45.jpg [ 939.45 KiB | Obejrzany 15540 razy ] Zamiast 6 godzin i 40 minut na przesiadkę zostaje mi tylko połowa. Na szczęście wreszcie dojeżdżamy do Chicago. Opóźnienia jak już wcześniej wspominałem nie są niczym niezwykłym. Niestety oznacza to, że z mojego szybkiego zwiedzania nici. Załącznik: chicago.jpg [ 787.04 KiB | Obejrzany 15540 razy ] Gdy wysiadamy z pociągu, wita nas reklama wspaniałej hiszpańskiej oliwy dofinansowanej przez Unię Europejską. Warto zwrócić na dobór budynków w tle. Czy tylko ja mam wrażenie, że po za amerykańskimi symbolami i kilkoma londyńskimi budowlami mamy też wieżowiec z Szanghaju i wieżę Eiffla z Tokio. Po lewej Ameryka (nie wiem co to za budynek pierwszy od butelki z lewej), po prawej miszmasz, ale w większości amerykański. Nie mniej jednak miło się na sercu robi, że jakoś tak bardziej swojsko. Z drugiej strony właśnie dojechałem do Chicago, miasta które jest bardziej polskie niż Warszawa. Może więc hiszpańska oliwa nie powinna do mnie przemawiać. Załącznik: reklama hiszpańskiej oliwy.JPG [ 433.27 KiB | Obejrzany 15540 razy ] Czasu mało, a ja się umówiłem ze znajomymi. Pierwsze co robię, to ładuję im się do chałupy i biorę prysznic. Potem posiłek, trochę pogadaliśmy i muszę wracać na stację. Została mi niemal godzina do odjazdu pociągu. Postanawiam przejść się wokół stacji kolejowej, podejść pod kiedyś najwyższy budynek na świecie Sears (obecnie Willis) Tower i pokręcić się po dworcu. Jako, że był to już listopad, to natrafiłem na dekoracje świąteczne. Zajmuje mi to wszystko z pół godziny. Kolejka przed peronem zaczyna się już ustawiać. No ale historia ta już w następnym odcinku. Załącznik: union station.JPG [ 440.17 KiB | Obejrzany 15540 razy ] Załącznik: chicago-1.JPG [ 447.71 KiB | Obejrzany 15540 razy ] Załącznik: chicago-2.JPG [ 629.11 KiB | Obejrzany 15540 razy ] Załącznik: chicago-3.JPG [ 466.06 KiB | Obejrzany 15540 razy ] Załącznik: Sears (Willis) Tower.JPG [ 216.82 KiB | Obejrzany 15540 razy ] Załącznik: union station-wnętrze.JPG [ 256.37 KiB | Obejrzany 15540 razy ] Załącznik: union station-wnętrze2.JPG [ 328.58 KiB | Obejrzany 15540 razy ] Załącznik: union station-wnętrze3.JPG [ 343.63 KiB | Obejrzany 15540 razy ] Załącznik: union station-świąteczne dekoracje.JPG [ 285.87 KiB | Obejrzany 15540 razy ] | |
| Autor: | adam1987 [ 04 Lis 2020 19:06 ] |
| Temat postu: | Re: USA Coast to Coast pociągiem w 80h |
Dzień 3 i 4 - Lake Shore Limited z Chicago do Bostonu Po między Chicago, a Bostonem kursuje codziennie "Lake Shore Limited". Trasa ma 1637km, a rozkładowy czas przejazdu to 21h 30 min. Jako, że następuje na trasie zmiana strefy czasowej, to choć wyjeżdżamy o 21.30 z Chicago, to w Bostonie jesteśmy o 20:00 następnego dnia. Szczegółowy rozkład jazdy/ulotka informacyjna dostępne są tutaj. Koszt takiego przejazdu to od 96$ w klasie ekonomicznej i kilka razy więcej za różnej klasy miejsca sypialne. Czasami możemy zaoszczędzić dolara decydując się na wirtualną przesiadkę w Albany. Załącznik: 2020-11-03 (3).png [ 528.61 KiB | Obejrzany 15420 razy ] Pociąg wyposażony jest w inne wagony w porównaniu z "California Zephyr". Największa różnica dotyczy najtańszych miejsc. Wagony są nowsze i jednopiętrowe. Brzmi dobrze, ale niestety to tylko częściowo prawda. Z jednej strony mamy np. wifi i wszystko jakoś lepiej wygląda, łazienka wygodniejsza, itp. Z drugiej trend zagęszczania liczby foteli dotknął też kolejnictwo i miejsca na nogi jest wyraźnie mniej. Oczywiście nadal zdecydowanie więcej niż w Ryanairze i raczej coś w stylu standardowej klasy biznes w samolocie na trasie krajowej po za Europą, tj. w układzie 2-2 zamiast 3-3 w ekonomicznej. Załącznik: siedzenia.jpg [ 583.08 KiB | Obejrzany 15420 razy ] Załącznik: wnętrze.jpg [ 675.93 KiB | Obejrzany 15420 razy ] Nie wiem, dlaczego ale system Amtraka często proponuje wam bilet do Bostonu lub Nowego Jorku z przesiadką w Albany. Oznacza to, ni mniej ni więcej, a koniecznością zmiany wagonu. Również ja miałem na bilecie taką "przesiadkę". Wywiązała się, więc taka rozmowa. Koleś z obsługi: - Dokąd jedziesz? Ja: - Do Alabamy K: - Że co? Ja: - No do Alabamy K: - Ja: Do stolicy stanu Nowy Jork, a potem po przesiadce do Bostonu K: - A, do Albany Ja: - No tak Wsiadamy i od razu jesteśmy informowani by nie zajmować miejsc obok siebie, bo pociąg będzie pełny. Szczęśliwie łapie jedno z ostatnich miejsc przy oknie. Jest więc szansa, że się wyśpię. Jednak nie od razu będzie mi to dane, bo rzeczywiście wszystkie miejsca są zajęte i dosiada się do mnie jakiś facet, który jest bardzo chętny na rozmowę. W sumie nie byłem jakoś super zmęczony, więc nie miałem nic przeciwko. Obróciło się to jednak przeciwko mnie. Po raz kolejny okazało się, że wiele osób jedzie tylko kilka stacji. Tak samo było w przypadku mojego współpasażera, który miał wysiadać już po północy. Z oczywistych względów nie próbował więc zasnąć. Okazało się, że jedzie się zaręczyć. Za oknem i tak niewiele było widać, więc przegadaliśmy większość tego czasu i być może przegapiłem coś ciekawego. Nadszedł czas pożegnań, więc życzyłem mu powodzenia. Po czym wyciągnąłem moją pizzę, która była już zimna, ale nadal zjadliwa. Głupio mi było jeść przy kimś i się nie podzielić. Potem jeszcze wykradłem się do łazienki umyć zęby i już mogłem się szykować do snu. Akurat dojechaliśmy do kolejnej stacji i ktoś się dosiadł. No trudno, jedno miejsce dla mnie. Fotel był wygodny, ale nie rozkładał się aż tak mocno jak poprzedni, także miejsca było mniej, więc się długo wierciłem zanim ostatecznie zasnąłem. Kładzenie się późno oznacza wstawanie późno. Kiedy się obudziłem byliśmy już za jeziorem Erie. Trasa nie biegnie nad samym brzegiem, więc być może i tak nic ciekawego nie widać, ale tego nie wiem. Mogę za to powiedzieć, że to co było mi dane zobaczyć ciekawe nie było. Zrobiłem wielokrotnie mniej zdjęć niż wcześniej. Choć cały czas miałem połączenie z wifi, a sama podróż trwała krócej, to wynudziłem się zdecydowanie bardziej niż w pociągu z Kalifornii. Załącznik: 1.jpg [ 914.2 KiB | Obejrzany 15420 razy ] Załącznik: 2.jpg [ 558.05 KiB | Obejrzany 15420 razy ] Załącznik: 3.jpg [ 631.06 KiB | Obejrzany 15420 razy ] Załącznik: 4.jpg [ 684.22 KiB | Obejrzany 15420 razy ] Załącznik: 5.jpg [ 515.02 KiB | Obejrzany 15420 razy ] Załącznik: 6.jpg [ 469.94 KiB | Obejrzany 15420 razy ] Jedyne co mnie zaintrygowało na trasie, to po za zmieniającymi się pasażerami były takie dziwne mosty. Było ich naprawdę dużo. Rury nimi ciągnęli czy co? Nie miały ani zjazdu, ani wjazdu, a jednak posiadały kratownicę wspierającą. Po co to wszystko? Dla ozdoby? Zupełnie się na tym nie znam, ale wydawało mi się to dziwne. Nie można już było zrobić przejazdu skoro i tak taki most sobie się stoi? Pojawiały się też zabudowania przemysłowe, które dawały skojarzenia z elektrowniami wodnymi, ale pod mostami nie widziałem za bardzo spiętrzeń, więc nie wiem. Z drugiej strony raz coś wyglądało jakoś dziwnie, ale kaskad nie było. Załącznik: 7-dziwne mosty.jpg [ 584.39 KiB | Obejrzany 15420 razy ] Załącznik: 8-dziwne mosty.jpg [ 587.32 KiB | Obejrzany 15420 razy ] Załącznik: 9.jpg [ 550.95 KiB | Obejrzany 15420 razy ] Załącznik: 10.jpg [ 620.35 KiB | Obejrzany 15419 razy ] Zbliżaliśmy się już do Albany. Konduktorzy zaczęli sprawdzać gdzie jedziemy, żebyśmy przypadkiem nie pojechali gdzieś indziej gdy będą dzielić wagony. Okazało się, że mój wagon jednak jedzie do Bostonu, więc nie musiałem się przesiadać jakby wskazywał to mój bilet. Z jakiegoś dziwnego powodu pociąg do Bostonu rusza po 34 minutach od przyjechania na stację, a wagony do Nowego Jorku stoją 1h 14min. Z drugiej strony oni mają do przejechania krótszy dystans i niecałe 3 godziny jazdy, a Boston prawie 5 godzin. Ten fragment podróży była najwyraźniej jeszcze mniej ciekawy, bo mam raptem dwa zdjęcia jakiś badyli i to jeszcze rozmazane. Żeby wszystko nie kończyło się tak od czapy to wrzucam jeszcze zdjęcie stacji kolejowej w Bostonie nocą. Sam go nie wykonałem, ale rzeczywiście mniej więcej tak to wygląda gdy docieramy do kresu naszej podróży po 21. Naturalnie pociąg się spóźnił, bo niby czemu nie. Załącznik: albany.jpg [ 483.87 KiB | Obejrzany 15419 razy ] Załącznik: stolica.jpg [ 611.49 KiB | Obejrzany 15420 razy ] Załącznik: boston south station by Osman Rana.jpg [ 360.16 KiB | Obejrzany 15420 razy ] Podsumowując podróż "Lake Shore Limited" powiem, że była to jak jazda zwykłym pociągiem i jeśli nie macie potrzeby, to moim zdaniem nie warto. Oczywiście ja nie żałuję, ale tylko dlatego, że dzięki niemu pokonałem w 80h USA z jednego wybrzeża na drugie. Jeśli macie jakieś pytania, to chętnie na nie odpowiem. | |
| Autor: | marcin.krakow [ 14 Lis 2020 17:38 ] |
| Temat postu: | Re: USA Coast to Coast pociągiem w 80h |
Super sprawa, to był cel podróży czy część większego planu? | |
| Autor: | adam1987 [ 14 Lis 2020 22:30 ] |
| Temat postu: | Re: USA Coast to Coast pociągiem w 80h |
W sumie to był trochę przypadek z tym pociągiem. Musiałem się dostać z San Francisco do Bostonu i jakoś natrafiłem na artykuł o promocji na pociąg. | |
| Autor: | lukasz_kowal [ 12 Gru 2021 17:32 ] |
| Temat postu: | Re: USA Coast to Coast pociągiem w 80h |
Fajna relacja i przyjemne fotki. Przyda się, bo w przyszłym roku, planuję podobnego tripa, chyba że covidoza, skutecznie zablokuje możliwość podróżowania. Chociaż planuję, trochę bardziej "ambitniejszą" Z Chicago do Sacramento Zephyrem, potem przesiadka na Coast Starlighta do Seattle, i droga powrotna do Chicago, na pokładzie Empire Buildera. | |
| Autor: | marek2011 [ 26 Gru 2021 17:46 ] |
| Temat postu: | Re: USA Coast to Coast pociągiem w 80h |
@adam1987: czy ta taryfa na pierwszy pociąg pozwala na jakieś "prawdziwe" stopy po drodze (w ramach jednej ceny), czy można tylko jechać od...do... jednym ciągiem? | |
| Autor: | adam1987 [ 26 Gru 2021 21:41 ] |
| Temat postu: | Re: USA Coast to Coast pociągiem w 80h |
@marek2011 niestety pociąg jeździ(ł) raz dziennie i żadne przerwy w podróży nie były dozwolone. | |
| Strona 1 z 2 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |