Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Urodzenie / śmierć na pokładzie samolotu
urodzenie-smierc-na-pokladzie-samolotu,15,170480
Strona 1 z 2

Autor:  czukuczuku [ 22 Mar 2023 16:47 ]
Temat postu:  pytanie nie na miejscu

Hej, chciałem się z Wami podzielić moja małą przygodą jaka przytrafiła mi się parę miesięcy temu, podczas jednego międzynarodowego lotu w Azji.

Otóż zaraz po wejściu na pokład samolotu zauważyłem stewarda wkładającego walizkę do luku bagażowego, i nie wiedzieć czemu przyszło mi do głowy pytanie które bez zastanowienia zadałem. Brzmiało ono mniej więcej tak; co by się stało gdyby ktoś popełnił przestępstwo podczas lotu? Jakiemu prawu by podlegał?
Miły pan trochę pomyślał. I z tego co pamiętam powiedział że było by to prawo kraju gdzie jest zarejestrowany przewoźnik.

Po tym wszystkim usiadłem na swoje miejsce i zająłem się swoimi sprawami, wszak lada chwila mieliśmy startować. Ale po 5 min zaczepił mnie inny steward i poprosił na koniec samolotu. Ten już był poważny. Powiedział że słyszał moja wcześniejszą rozmowę i chciałby mi zadać kilka pytań. Pytał czy planuje coś zrobić podczas lotu, dlaczego pytałem wcześniej o przestępstwo itd. Oczywiście odpowiedziałem że pytałem z czystej ciekawości i nic złego nie planuje itd.

Dalej wróciłem na swe miejsce. Samolot ciągle stał, już było z 10-15 min opóźnienia. Za chwilę jedna stewardesa podeszła do pasażera obok i poprosiła go by siadł gdzie indziej. I tu zacząłem się już trochę bać, czy aby polecę tym samolotem. Załoga samolotu wydawała mi się jakaś taka bardziej poważna, nie uśmiechali się, ciągle gdzieś chodzili.

Mijały kolejne minuty, coraz bardziej się obawiałem, i plułem sobie w brodę po co pytałem o takie coś w samolocie. O ile pamiętam nie było też rzadnego komunikatu od kapitana. Byliśmy już prawie godzinę spóźnieni. Oczami wyobraźni widziałem panów w garniturach wchodzących do samolotu by zabrać mnie na przesłuchanie. Myślałem czy wogole będę mógł latać, a może dostanę się na jakąś czarna listę. I jak wtedy wrócę do Polski z dalekiej Azji? Powoli się godziłem że pewnie nie polecę tym samolotem...


Aż tu nagle z prawie godzinnym opóźnieniem wystartowaliśmy!! :))
Ucieszyłem się przeogromnie, ale zaraz sobie uświadomiłem że pewnie po wylądowaniu mnie zabiorą na przesłuchanie, no pewnie mnie nie wpuszczą do kraju, jak wtedy wrócę, co zrobię, rozmyślałem cały lot...

Po wylądowaniu ośmieliłem się i ze smutną miną powiedziałem do tego drugiego stewarda; to przeze mnie było takie duże opóźnienie, prawda???

On się roześmiał i powiedział że nie, powiedział że kapitan miał jakieś sprawy do załatwienia czy coś w tym stylu;ddddd. Ogromny kamień spadł mi z serca, i opuściłem pokład samolotu biegiem by zdążyć jeszcze na ostatni pociąg do miasta. Na który niestety w końcu nie zdążyłem;).

Przy okazji chciałem zapytać, czy myślicie że miałem szczęście, i jakby się trafił jakiś inny steward, albo lot byłby w Ameryce czy Europie to ta przygoda mogłaby się inaczej zakończyć?, czy może jestem przewrażliwiony i nie potrzebnie się martwiłem?;))

Pozdrawiam!






Enviado desde mi Redmi Note 4 mediante Tapatalk

Autor:  Tomo14 [ 22 Mar 2023 16:50 ]
Temat postu:  Re: pytanie nie na miejscu

Nic by się nie stało - w końcu nie groziłeś tylko po prostu z ciekawości zapytałeś.

Co innego "żartownisie", którzy śmieszkują o bombie - i potem nagle lament, że oni tylko żartowali, a wywalili ich z pokładu i wczasy w Meksyku poszły się gonić :lol:

Autor:  Tomo14 [ 22 Mar 2023 16:57 ]
Temat postu:  Urodzenie / śmierć na pokładzie samolotu

Ostatnio w gronie latających znajomych zastanawialiśmy się nad tym jakie miejsce urodzenia/śmierci będzie miała osoba ?

Jakie są procedury na taką okoliczność ?
Ląduje się na pierwszym możliwym lotnisku ? Czy kapitan ocenia czy jest zasadna zmiana planu lotu i podejmuje decyzję, że jednak lecą do lotniska docelowego ?
W przypadku urodzenia pewnie jest więcej wątpliwości (ew. konieczność natychmiastowego udzielenia pomocy dziecku i matce).
W przypadku śmierci tu już raczej pośpiech nie jest konieczny (pomijając dyskomfort pasażerów).

Czy jeżeli samolot leci np. z Nowego Jorku do Londynu, to na skutek takiego incydentu musi wylądować na Islanii/Grenlandii itp. to jakie będzie miejsce urodzenia/śmierci ?
Kraj wylotu, kraj lądowania czy kraj wymuszonego lądowania ?
Zgon musi stwierdzić lekarz - a coś w papierach musi być wpisane.

Kolejne teoretyczne rozważanie - co w sytuacji kiedy jest 100% LF i mamy zgon na pokładzie ?
W czasie lotu jeszcze jakoś do rozwiązania - ale co z procedurami przy lądowaniu ?
Ktoś musi usiąść koło nieboszczyka ?

Autor:  benedetti [ 22 Mar 2023 17:02 ]
Temat postu:  Re: pytanie nie na miejscu

@czukuczuku Ja się zastanawiam, dlaczego steward wkładający walizkę do luku bagażowego zainspirował Cię do zadawania takich pytań :D

Autor:  Kothson [ 22 Mar 2023 17:14 ]
Temat postu:  Re: Urodzenie / śmierć na pokładzie samolotu

Pytania można mnożyć, dodam parę od siebie:
- czy rodzina PAXA (nieboszczyka), zakładając że miał podróż wieloodcinkową, będzie mogła ubiegać się o zwrot podatków za niewykorzystane loty?
- czy Ryanair w przypadku śmierci na pokładzie po wylądowaniu odtworzy swoją melodyjkę z brawami "Low fares, made simple"?
- pytanie dla mnie osobiście najważniejsze: czy jeżeli pasażer umrze na pokładzie, to dostanie NOSHOW i powrót zostanie mu anulowany (w przypadku RT), no i co z milami - zostaną naliczone w całości, czy proporcjonalnie do wylatanych mil?

A tak na poważnie, to pilot zgłasza emergency (diversion?) i ląduje gdzie się da. Nie, nie leci do portu docelowego i nikt nie będzie musiał siedzieć obok nieboszczyka..

Autor:  photolucas84 [ 22 Mar 2023 17:33 ]
Temat postu:  Re: Urodzenie / śmierć na pokładzie samolotu

Trochę w temacie .

Miałem zaplanowany lot z osobą towarzyszącą, której dzień wcześniej zmarł członek rodziny. Napisałem do Ryanair o tej sytuacji i byli skłonni oddac należność za loty moje i osoby towarzyszącej. Jednak wymagane były dokumenty o śmierci (akt zgonu). Z powodu powagi sytuacji i niewielkich kosztów lotów, braku chęci udostępniania danych osobowych zmarłego, nie wnioskowaliśmy jednak o zwrot należności.
Tyle ode mnie

Autor:  Aga_podrozniczka [ 22 Mar 2023 18:21 ]
Temat postu:  Re: Urodzenie / śmierć na pokładzie samolotu

W lutym, w Mikronezyjskim Island Hopperze zmarl pasazer. Jest to wspomniane w watku na FlyerTalk.

Pasazer mial leciec z Kosrae w strone Guam, ale lot nie wyladowal ze wzgledu na pogode i musial czekac kilka dni na kolejny. W dniu wylotu byla awaria pradu i nie dziala klima w sali odlotow. W zwiazku tym bylo tam bardzo goraco. Po boardingu, pasazer poczul sie zle i zmarl na pokladzie. Samolot opozniony ponad 4h i w koncu odlecial bezposrednio na Guam. Nikt na FlyerTalk nie napisal co stalo sie z cialem, a intrygowalo mnie jaka jest procedura w takiej sytuacji. Na miejscu w Kosrae dowiedzialam sie wiecej i okazalo sie, ze pasazera pochowano na miejscu. Myslalam, ze moze cialo wyslano na Guam czy do miejsca docelowego. W bardziej cywilizowanych miejscach moze nie jest to problem, ale jak tak czlowieka szlag trafi na trasie, gdzie jest maly ruch, to moze byc ciezko i drogo przetranspartowac cialo do kraju docelowego.

Autor:  Przemm [ 22 Mar 2023 19:06 ]
Temat postu:  Re: Urodzenie / śmierć na pokładzie samolotu

Dawno temu w Instrukcji operacyjnej jednej z europejskich linii czytałem o procedurach i zasadach w przypadku śmierci na pokładzie w locie dalekodystansowym, bo przy krótkim skala problemu jest jednak mniejsza.. Nie było tam obowiązku lądowania, zwłaszcza na najbliższym lotnisku, bo po lądowaniu na labradorze czy Grenlandii to co by trzeba zrobić?. Oczywiście, formalnie to lekarz stwierdza zgon ale niekoniecznie lekarz będzie dostępny. Szczegółów nie pamiętam, ale było tam żeby odizolować (miejsce z tyłu kabiny) przykryć, zgłosić i zapisać w dzienniku. Bo co więcej można zrobić?
Oczywiście mogą być różne warianty: personel stwierdza, że ktoś nie żyje (czy wygląda na martwego) albo pasażer zgłasza złe samopoczucie, udziela się mu pomocy, prowadzi resuscytację (AED i ambu od dawna były wprowadzane na pokład) ale nie przynosi to efektu. Resuscytację zalecano prowadzić w miejscu, gdzie jest duża płaska przestrzeń, np. tylny bufet, przecież trudno to robić na środkowym miejscu potrójnego fotela kl. ekonomicznej.
O rodzeniu tez był rozdział ale nie pamiętam szczegółów.

Autor:  snooka [ 22 Mar 2023 19:11 ]
Temat postu:  Re: Urodzenie / śmierć na pokładzie samolotu

@Tomo14

To proste, decyduje to w rejestrze jakiego państwa jest wpisany dany statek powietrzny.

Autor:  Kothson [ 22 Mar 2023 19:24 ]
Temat postu:  Re: Urodzenie / śmierć na pokładzie samolotu

@snooka co wpiszą w papiery, jeśli pasażer umrze w czasie lotu nad Antarktydą?

Autor:  piotrkr [ 22 Mar 2023 19:41 ]
Temat postu:  Re: Urodzenie / śmierć na pokładzie samolotu

Kothson napisał(a):
i nikt nie będzie musiał siedzieć obok nieboszczyka..


To znaczy gdzie się będzie nieboszczyk znajdował?

Autor:  snooka [ 22 Mar 2023 19:44 ]
Temat postu:  Re: Urodzenie / śmierć na pokładzie samolotu

@Kothson

Zgodnie z tym co napisałem wyżej, zależy od tego, jaką linią leciał. Ustawa - Prawo lotnicze się kłania a konkretnie jej art. 7.

Autor:  Kothson [ 22 Mar 2023 19:45 ]
Temat postu:  Re: Urodzenie / śmierć na pokładzie samolotu

Za siedmiomilowym, błękitnym mostem zapewne.

Autor:  Tomo14 [ 22 Mar 2023 19:47 ]
Temat postu:  Re: Urodzenie / śmierć na pokładzie samolotu

piotrkr napisał(a):
Kothson napisał(a):
i nikt nie będzie musiał siedzieć obok nieboszczyka..


To znaczy gdzie się będzie nieboszczyk znajdował?


Wiadomo, że jak są wolne miejsca to nieboszczyka się wyizoluje.

Ale pytanie było co w przypadku pełnego obłożenia.

Autor:  tropikey [ 22 Mar 2023 19:51 ]
Temat postu:  Re: Urodzenie / śmierć na pokładzie samolotu

Lekko zboczę z tematu, ale nadal pozostanę w zasadniczym nurcie...
Wiele już lat temu braliśmy udział w rejsie żaglowcem "Fryderyk Chopin" po Małych Antylach. Okazało się wówczas, że w trakcie rejsu, który obywał się zaraz przed naszym, zmarł jeden z pasażerów. Wozili biedaka w chłodni pod pokładem przez ładnych kilka dni, do czasu zawinięcia z powrotem do Fort-de-France, gdzie można go było oddać do kostnicy. Atmosfera w trakcie tego rejsu musiała być zapewne nieco sztywna.

Autor:  snooka [ 22 Mar 2023 19:55 ]
Temat postu:  Re: Urodzenie / śmierć na pokładzie samolotu

@tropikey

Nie zapominajmy, że "nieboszczyk" jest rzeczownikiem żywotnym.

Autor:  potylika [ 22 Mar 2023 19:57 ]
Temat postu:  Re: Urodzenie / śmierć na pokładzie samolotu

A to jest bardzo ciekawy temat. Przerażająca jest natomiast demagogia w tym wątku. Przede wszystkim personel nigdy nie stwierdza śmierci, robi to lekarz już po wylądowaniu. Wystarczy poszukać informacji w instrukcjach operacyjnych wielu linii lotniczych, chociaż praktycznie w każdej procedury są takie same. A najlepiej jest przekonać się samemu :)

Załączniki:
Zrzut ekranu 2023-03-22 o 18.53.35.png
Zrzut ekranu 2023-03-22 o 18.53.35.png [ 253.55 KiB | Obejrzany 4889 razy ]
Zrzut ekranu 2023-03-22 o 18.56.04.png
Zrzut ekranu 2023-03-22 o 18.56.04.png [ 204.16 KiB | Obejrzany 4889 razy ]
Zrzut ekranu 2023-03-22 o 18.56.25.png
Zrzut ekranu 2023-03-22 o 18.56.25.png [ 313.91 KiB | Obejrzany 4889 razy ]
Zrzut ekranu 2023-03-22 o 18.41.36.png
Zrzut ekranu 2023-03-22 o 18.41.36.png [ 183.62 KiB | Obejrzany 4889 razy ]
Zrzut ekranu 2023-03-22 o 18.33.50.png
Zrzut ekranu 2023-03-22 o 18.33.50.png [ 308.3 KiB | Obejrzany 4889 razy ]
Zrzut ekranu 2023-03-22 o 18.35.06.png
Zrzut ekranu 2023-03-22 o 18.35.06.png [ 301.37 KiB | Obejrzany 4889 razy ]
Zrzut ekranu 2023-03-22 o 18.32.59.png
Zrzut ekranu 2023-03-22 o 18.32.59.png [ 233.41 KiB | Obejrzany 4889 razy ]
Zrzut ekranu 2023-03-22 o 18.28.59.png
Zrzut ekranu 2023-03-22 o 18.28.59.png [ 320.21 KiB | Obejrzany 4889 razy ]
Zrzut ekranu 2023-03-22 o 18.25.51.png
Zrzut ekranu 2023-03-22 o 18.25.51.png [ 246.97 KiB | Obejrzany 4889 razy ]

Autor:  benedetti [ 22 Mar 2023 19:58 ]
Temat postu:  Re: Urodzenie / śmierć na pokładzie samolotu

Nie mówię, że przebywanie w obecności nieboszczyka byłoby dla mnie komfortowe, ale w perespektywie czasu trwania lotu, nawet long haul, żywi mogą potencjalnie być bardziej problemowi dla współpasażerów :P

Autor:  potylika [ 22 Mar 2023 20:07 ]
Temat postu:  Re: Urodzenie / śmierć na pokładzie samolotu

Nigdy nie wiesz czy leciałbyś obok nieboszczyka. W historii zdarzały się przypadki, gdzie pasażer u którego podejrzewano zgon obudził się po wylądowaniu i miał zdiagnozowaną zapaść (?). Był przypadek jeden z Air France, jeden z Marathon Air, jeden w Gulf Air. A może i było więcej, tylko nie dotarło info do szerszej publiki ;)

Autor:  kostek966 [ 22 Mar 2023 23:39 ]
Temat postu:  Re: Urodzenie / śmierć na pokładzie samolotu

Jakieś 10 dni temu wracałem Lotem z Baku, w połowie lotu poruszenie i wyciąganie przez załogę całego sprzętu medycznego, później pytanie czy jest lekarz na pokładzie, po dobrej pół godzinie sprzęt wraca na półki ale pytanie tym razem po rosyjsku jest ponawiane, myślałem że będziemy gdzieś lądować po drodze, ale nie, dolecieliśmy do Warszawy, skierowano nas na boczny tor i wszyscy mieli zajmować swoje miejsca aż pomoc medyczna nie wyprowadzi pasażera, akurat akcja była na końcu samolotu, a siedziałem zupełnie z przodu, więc nic nie widziałem, żona która siedziała przy przejściu słyszała tylko fragment rozmowy załogi, która zastanawiała się co zrobi prokurator, tak że w końcu nie wiem czy pasażer przeżył czy nie i dlatego samolot nie lądował po drodze, ale do takich sytuacji dochodzi i będzie coraz częściej bo społeczeństwo Europy się starzeje, a wszyscy chcą latać tak jak i prowadzić auto mimo wieku

Strona 1 z 2 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/