Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Tygodniowe wakacje i dylemat
tygodniowe-wakacje-i-dylemat,135,113750
Strona 1 z 2

Autor:  Tigro [ 27 Cze 2017 14:27 ]
Temat postu:  Tygodniowe wakacje i dylemat

Szukam jakiegoś interesującego miejsca na tygodniowe wakacje dla trzech osób pod koniec lipca (niestety jedyny możliwy termin z uwagi na to jak pokrywają się urlopy) i potrzebuję trochę pomocy co do możliwych kierunków wyjazdu. Przede wszystkim chciałbym coś, co nie opiera się na leżeniu plackiem na plaży oraz nie jest nieznośnie gorące, bo nikt z naszej trójki nie lubi upałów i ciągłego szukania cienia. Ogólnie pod uwagę brana jest chyba tylko Europa, bo chciałbym też zmieścić się w tych 800-900zł/osobę za lot w obie strony z Katowic/Krakowa (z Warszawy jakby coś też możemy lecieć, ale wtedy w tę sumę na podróż trzeba by doliczyć pociąg więc robi się ciężej z budżetem), a wyloty w tej cenie poza Europę chyba ograniczone są do najbliższych i gorących krajów?

Przeglądałem różne listy "top w Europie" no i jeśli chodzi o stolice to wiele z tych na listach mamy już sprawdzone (Berlin, Praga, Wiedeń, Budapeszt, Paryż, Londyn), a te dla nas najciekawsze z niesprawdzonych (czyli np. Rzym, Madryt czy - to w kategorii "nie-stolica" - Barcelona) wydają się zdecydowanie wpadać w kategorie "nieznośnego upału". Miejsca "nie-stolicowe" w tych topkach to z kolei praktycznie same miejsca z pięknymi widoczkami ale niczym poza plażami i/lub z chorymi temperaturami pod koniec lipca. Ostatnio znalazłem też Porto/Lizbonę (albo kombinację obu), ale niestety z tego co udało mi się znaleźć to chyba i tak wpada to w koszyk rzymsko-madrycki czyli topienia się od upału.

Forumowicze, co byście polecili?

Autor:  Pacyfa [ 27 Cze 2017 14:33 ]
Temat postu:  Re: Tygodniowe wakacje i dylemat

@Tigro Litwa+Łotwa+Estonia, a w zależności od intensywności zwiedzania tychże, można pokusić się dodatkowo o Helsinki, Sztokholm lub St. Petersburg. Polecam wersję autem (koszt, mobilność, możliwość dotarcia do różnych miejsc), ale jeśli koniecznie chcecie to samolotówkę z wykorzystaniem lokalnego transportu publicznego, też się da stworzyć ;)

Autor:  ibartek [ 27 Cze 2017 14:34 ]
Temat postu:  Re: Tygodniowe wakacje i dylemat

Portugalia i wyspy (Madera...) powinna byc relatywnie chlodniejsza (zimny prad kanaryjski), ale ciekawa, i cenowo na miejscu tez nie bedzie tragedii

Autor:  horacy19 [ 27 Cze 2017 14:36 ]
Temat postu:  Re: Tygodniowe wakacje i dylemat

Islandia:

http://azair.me/2tRHA8M

Autor:  pawelos [ 27 Cze 2017 14:38 ]
Temat postu:  Re: Tygodniowe wakacje i dylemat

Może Rumunia, chociaż, sam Bukareszt jest na jeden dzień. Najlepiej wypożyczyć auto i ruszyć w drogę. W tydzień, można sporo zobaczyć. Codziennie, zatrzymywać się w innym mieście. Proponuję Siedmiogród albo Wołoszczyznę. Najlepiej połączyć Szosą Transforgarską, która sama w sobie może wam zająć jeden dzień, bo jest tak atrakcyjna. Można ją bez problemu pokonać, nawet zwykłym rodzinnym kombi. Są miejsca do biwakowania, można w markecie zaopatrzyć się w grilla czy kuchenkę turystyczną i masz niezapomniane wrażenia.
Image

Autor:  Maktravel [ 27 Cze 2017 14:40 ]
Temat postu:  Re: Tygodniowe wakacje i dylemat

1. Północne Włochy, jezioro Garda, upał może i będzie ale nie taki jak w Hiszpanii i w góry blisko + do zwiedzenia sporo... - tanie/tańsze loty do Bergamo
2. Kierunek Niemcy - Drezno i okolice - możliwość dojazdu autem, okolica dla aktywnych (rowery, w pobliżu lasy i jeziora, dobra infrastruktura)
3. Kraje bałtyckie - Litwa, Łotwa, Estonia

Autor:  cypel [ 27 Cze 2017 14:46 ]
Temat postu:  Re: Tygodniowe wakacje i dylemat

ibartek napisał(a):
Portugalia i wyspy (Madera...) powinna byc relatywnie chlodniejsza (zimny prad kanaryjski), ale ciekawa, i cenowo na miejscu tez nie bedzie tragedii

Kilka dni temu wróciłem z Lizbony, grubo ponad 30*C, ale Azory albo Madera jak najbardziej tak, ale nie w tych pieniądzach.

Cisnałbym do Kijowa. Ładna architektura, dobra kuchnia, na miejscu jest co robić. Z KTW wydziabiesz loty w okolicach 500 PLN z tobołami nadawanymi, więc sporo poniżej budżetu a na miejscu jest przyjemnie tanio.
Masz cały wątek o atrakcjach Kijowa kijow-must-see,1230,41583

Autor:  Tigro [ 28 Cze 2017 15:21 ]
Temat postu:  Re: Tygodniowe wakacje i dylemat

Dzięki wielkie za wszystkie odpowiedzi! Ogólnie najbardziej chciałbym skupić się na jednym miejscu (ewentualnie dwóch) albo jednym i jego najbliższych okolicach więc niestety grubsze podróże objazdowa jak wspomniana Litwa+Łotwa+Estonia czy tour de Rumunia - mimo że świetne - to niezbyt na moje upodobania :( Co do pozostałych propozycji:

- Islandia jest rewelacyjna, wiadomo. Niestety tam cenowo jest totalny dramat, jak spojrzałem na koszty zakwaterowania to hotele (a takie noclegi by mnie interesowały) osiągają całkowicie abstrakcyjne ceny plus na miejscu życie też kosztuje bardzo, bardzo słono.
- Drezno rozważałem, ale czy jest tam co robić tydzień? Wydawało się fajne jako kierunek na weekend, no i możliwość w miarę szybkiego dojazdu samochodem jest niewątpliwie plusem, ale jak przeglądam "atrakcje" tam to trudno być niestety szczególnie podekscytowanym
- Madera/Azory nawet gdyby się mieściły w budżecie to patrząc na bogactwo flory tam połączone z klimatem to odnoszę wrażenie, że - czego nie widać na zdjęciach - na miejscu jest prawdziwe insektarium? :D Bo tego zdecydowanie wolałbym uniknąć.
- Kijów jest świetny, ale po sprawdzeniu zaleceń ministerstwa (naszego i brytyjskiego), przeczytałem że (głównie przy budynkach rządowych i na Majdanie, ale podobno na terenie całego miasta też) nadal są tam regularne manifestacje, które bez większego uprzedzenia potrafią zmienić się w dość ostre starcia z policją, a to nie brzmi jak dobra perspektywa wakacyjna :(

Jakby ktoś jeszcze miał jakieś propozycje to proszę rzucać, chętnie przyjmę :)

Autor:  Aclan [ 28 Cze 2017 15:46 ]
Temat postu:  Re: Tygodniowe wakacje i dylemat

- Belgia
Belgia jest bardzo niedoceniana turystycznie, a przez tydzień atrakcji Ci nie zabraknie. Miasta są bardzo warte uwagi (Bruksela, Antwerpia, Brugia, Gandawa), południe obfituje w bardzo atrakcyjne pagórkowate krajobrazy (Dinant, Adreny, oraz Luksemburg który jest niesamowity zarówno krajobrazowo jak i miastowo), a na deser jeden albo dwa dni nad morzem. Piwa świetne, jedzenie niezłe i zróżnicowane, siedząc w Brukseli cały kraj jest w zasięgu 2h jazdy pociągiem, cenowo ujdzie.

- Rugia
Na Rugię raczej transport samochodowy, pociągowy ew. kombinowany, ale sama wyspa dostarcza atrakcji na tydzień nawet nie wychodząc ani razu na plażę. Klify, lasy, wyspy, pola, idealne tereny pod rower, ładna zabudowa pozamiejska. Tanio.

- Irlandia
Irlandia, jak wiadomo jest taka zielona jak włosy syreny o świcie. Można polecieć, spędzić 2d w Dublinie, wynająć samochód, splunąć z klifów Moher, zajrzeć do Belfastu i wrócić.

- Szkocja
Nie byłem, więc nie powiem. Ale co tam jest - wszyscy wiedzą :)

Autor:  Djorkaeff [ 28 Cze 2017 15:51 ]
Temat postu:  Re: Tygodniowe wakacje i dylemat

Sam potrzebowałem czegoś na czerwiec-lipiec, aby było bezupałowo i niedrogo.

Wybrałem loty Wizzem z Warszawy do Santander, obecnie to jakieś 450 zł od osoby na koniec lipca. :)

Większość północnego wybrzeża Hiszpanii to klimat latem bardzo umiarkowany.

Autor:  ibartek [ 28 Cze 2017 15:52 ]
Temat postu:  Re: Tygodniowe wakacje i dylemat

Wyspy Kanaryjskie

Autor:  Sudoku [ 28 Cze 2017 16:19 ]
Temat postu:  Re: Tygodniowe wakacje i dylemat

Tigro napisał(a):
- Kijów jest świetny, ale po sprawdzeniu zaleceń ministerstwa (naszego i brytyjskiego), przeczytałem że (głównie przy budynkach rządowych i na Majdanie, ale podobno na terenie całego miasta też) nadal są tam regularne manifestacje, które bez większego uprzedzenia potrafią zmienić się w dość ostre starcia z policją, a to nie brzmi jak dobra perspektywa wakacyjna :(


Należy brać poprawkę (i to często sporą) na to, co piszą urzędnicy MSZ w swoich ostrzeżeniach. Czasami można odnieść wrażenie, że swoją wiedzę czerpią z doniesień prasowych i internetu.
Byłem tylko w zeszłym roku z 5 razy w Kijowie i jakoś nic takiego ani razu nie zauważyłem. Polecam to miasto, bo jest naprawdę fantastyczne.

Autor:  cccc [ 28 Cze 2017 16:47 ]
Temat postu:  Re: Tygodniowe wakacje i dylemat

Tigro napisał(a):
Szukam jakiegoś interesującego miejsca na tygodniowe wakacje dla trzech osób pod koniec lipca (niestety jedyny możliwy termin z uwagi na to jak pokrywają się urlopy) i potrzebuję trochę pomocy co do możliwych kierunków wyjazdu. Przede wszystkim chciałbym coś, co nie opiera się na leżeniu plackiem na plaży oraz nie jest nieznośnie gorące, bo nikt z naszej trójki nie lubi upałów i ciągłego szukania cienia.

Forumowicze, co byście polecili?

Moldawia. ;)

Autor:  pawelos [ 28 Cze 2017 17:54 ]
Temat postu:  Re: Tygodniowe wakacje i dylemat

Tigro napisał(a):
Szukam jakiegoś interesującego miejsca na tygodniowe wakacje dla trzech osób pod koniec lipca


Jak tydzień wakacji w jednym miejscu, to tylko we Lwowie. Dogodne i tanie (zmieścisz się w budżecie) doloty z Wrocławia czy Warszawy. Na miejscu, również bajecznie tanio. Jako, że to bliska "zagranica" możesz bezpośrednio wymieniać złotówki w kantorze na hrywny, nie potrzebujesz podwójnego przewalutowania z euro czy dolarów. Absolutnie nie będziecie się nudzić przez tydzień. Szczególnie, jeśli chociaż trochę interesujecie się historią, to Lwów jako stare polskie miasto wraz z jego niepowtarzalną atmosferą ma bardzo wiele do zaoferowania. Począwszy od najstarszej restauracji działającej po dziś dzień "Baczewskich", gdzie przy dźwiękach Mieczysława Foga, możecie się raczyć wyrabianymi na miejscu nalewkami i wspaniałą cielęciną, przez pałac Potockich na cmentarzu Orląt Lwowskich kończąc.

Autor:  miriam [ 28 Cze 2017 19:11 ]
Temat postu:  Re: Tygodniowe wakacje i dylemat

@Tigro A o Gruzji nie myślałeś?Bezpośrednie loty z KTW w terminie 23-31.07 mieszczą się w założonym budżecie.Właśnie wybieram się tam po raz kolejny(też tym razem tylko 7 dni niestety) i zawsze chętnie wracam.Temperatury odpowiednie ludzie serdeczni i gościnni,morze,góry,parki krajobrazowe,wodospady itd. no i super jedzonko.Ja Gruzję każdemu polecam,choć to ponoć kraj nie dla każdego ;)

Autor:  cypel [ 28 Cze 2017 20:51 ]
Temat postu:  Re: Tygodniowe wakacje i dylemat

Gruzja rewelacja. Idealnie żeby tydzień posiedzieć u kamiennogłowych i połazić po Swanetii albo tydzień poszwendać się po okolicachTbilisi w połączeniu z gruzińską drogą wojenną. Z tym że, poza górami będzie upał.

Autor:  kow [ 28 Cze 2017 21:37 ]
Temat postu:  Re: Tygodniowe wakacje i dylemat

Zaproponuję Ci niedoceniany a jednocześnie piękny i ciekawy kraj jakim są Czechy:) Z waszych stron to już całkiem blisko, a na miejscu w zależności od wybranego regionu (bo raczej na tydzień to jakiś fragment Czech) mnogość atrakcji. Od klimatycznych miasteczek, zamków, przez ciekawe muzea i zabytki UNESCO, po interesujące miejsca przyrodnicze (np. Morawski Kras, Czeski Raj, Czeska Szwajcaria, Beskidy Śląsko-Morawskie, Karkonosze), lokalne browary i winiarnie.
A do tego wiele szlaków rowerowych i pieszych. W dodatku bez problemu możecie się poruszać komunikacją publiczną - choć samochód jest najlepszym sposobem transportu.

W dodatku plan możecie tworzyć spontanicznie i ze znalezieniem noclegu raczej nie ma problemu.
Ja w wakacje jeżdżę z reguły na urlop samochodem w Polskę i bliską Europę, a jak miną lub zanim przyjdą upały i ceny lotów spadną to wtedy jest czas na wyjazd na południe Europy.

Autor:  Tigro [ 01 Lip 2017 01:36 ]
Temat postu:  Re: Tygodniowe wakacje i dylemat

Ogromne dzięki za wszystkie kolejne propozycje!

Muszę przyznać, że o istnieniu Belgii całkowicie zapomniałem, a po poczytaniu przez parę dni wydaje się super kierunkiem - główne miasta wyglądają naprawdę super, no a do tego piwo i czekolada więc czego chcieć więcej ;) Tak naprawdę Belgia spodobała nam się na tyle, że myślę, że byśmy się raczej decydowali tylko poczytałem, pomny zeszłorocznych zamachów w Brukseli i tegorocznego nieudanego zamachu w Antwerpii ogólnie o bezpieczeństwie na miejscu no i z super kierunku na wyjazd zrobił się wielki znak zapytania...

Że terroryzm to wiadomo, ale to akurat problem większej części Europy obecnie więc nie o to chodzi - co bardzo mnie zaniepokoiło to jednak dość nieciekawe opisy bardziej "przyziemnych" zagrożeń. Z tego co czytałem (znów w większości czerpałem ze stron różnych MSZów, ale też wygooglanych komentarzy ludzi wracających z urlopów więc to będzie trzeba jeszcze zweryfikować - jeśli ktoś z was ma jakieś doświadczenia to bardzo chętnie przeczytam!), przestępczość zorganizowana jest tam teraz zdecydowanie na fali wznoszącej i to do tego stopnia, że jest to bardzo zauważalne w codziennym życiu. I nie chodzi mi tu o standardowe "uważaj na bagaż na dworcach i lotniskach, a w miejscach atrakcji turystycznych pilnuj plecaka", które pojawia się przy każdym większym mieście na świecie tylko o informacje o tym, że północnoafrykańskie gangi dość bezpardonowo poczynają sobie m.in. w Brukseli i Antwerpii potrafiąc okradać i zastraszać ludzi nawet w biały dzień. Ostrzeżenia przed nimi dotyczyły nawet bardzo, wydawałoby się, bezpiecznych z natury miejsc jak główny dworzec czy niektóre parki i stacje metra w Brukseli. Kradzieże bagażu w momencie zamykania drzwi w pociągach i busach z/na lotnisko i dworzec były opisywane jako coś bardzo powszechnego, podobnie jak kradzieże w różnych popularnych punktach miasta. Do tego informacje o kradzieżach z pobiciem wobec turystów po zmroku. Być może te opisy były przesadzone (mam nadzieję, bo kierunek naprawdę nam sie spodobał), ale tworzyło to bardzo nieprzyjemny wizerunek Belgii pod względem potencjału turystycznego...

Co do reszty proponowanych kierunków to:
- Gruzję już kiedyś sprawdzałem z uwagi na tanie loty z KTW do Kutaisi, ale czy jeśli nie jesteśmy fanami szwendania się po górach i lasach to jest to dla nas odpowiedni kierunek? No i jak @cypel celnie zauważył, faktycznie pogoda w lipcu tam to podobno tropiki, z temperaturami >30 stopni i wilgotnością 90%+ :(
- niestety Santander i Wyspy Kanaryjskie nie wyglądają mi na miejsca ciekawe jeśli ktoś kompletnie nie potrzebuje do szczęścia plaż (plus WK raczej niemożliwe w tym budżecie na lot)
- Rugia jest ładna i faktycznie jeśli ktoś planuje aktywny wypoczynek z rowerami to pewnie super, ale niestety my tak średnio w te klimaty :)
- Irlandia i Szkocja faktycznie ciekawe i zapomniałem o nich, ale o ile nie potrzebujemy upałów no to jednak nie wiem czy chciałbym uderzać w drugą skrajność i ciągłą pluchę :D
- Mołdawia kompletnie nie nasze klimaty
- Kijów i Lwów na pewno jeszcze obczytam skoro nie jest tam tak źle jak to malują MSZy (popytam jeszcze innych ludzi, zeby mieć kilka punktów widzenia)

Autor:  krasnal [ 01 Lip 2017 09:35 ]
Temat postu:  Re: Tygodniowe wakacje i dylemat

... nie nasze klimaty... ...za dużo owadów... ...niebezpiecznie... ...za drogo... ...za gorąco... ...za zimno... ...za mokro...
Proponuję Garwolin.

Autor:  cypel [ 01 Lip 2017 09:53 ]
Temat postu:  Re: Tygodniowe wakacje i dylemat

Mi to wygląda tak, że rodzina chce gdzieś jechać a kolega @Tigro szuka pretekstu żeby nie pojechać ;)

Strona 1 z 2 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/