Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Wiza do USA
wiza-do-usa,766,10480
Strona 44 z 164

Autor:  wojtkow [ 18 Sty 2015 20:33 ]
Temat postu:  Re: Wiza - USA

Odsetek odmów wynosi nie 10% a 6.4% (dane za ostatni rok budżetowy) - http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title, ... &_ticrsn=3
Generalnie, jak się nie sprawia wrażenia osoby chcącej zostać na nielegalu to nie ma się czego bać.

Autor:  grekuu [ 18 Sty 2015 20:40 ]
Temat postu:  Re: Wiza - USA

jadę się dobrze bawić i dać im zarobić hehe :)) nawet nie opłaca się tam pracować skoro mogę więcej i bliżej zarobić w europie :)

Autor:  avenger1987 [ 26 Sty 2015 15:55 ]
Temat postu:  Re: Wiza - USA

siema,

Od mojej rozmowy o wizę minęło 1,5 miesiąca, zdążyłem w tym czasie odwiedzić Stany na 2 tygodnie i wrócić. Jeśli chodzi o tę "finalną" rozmowę po wylądowaniu w USA wygladało to mniej wiecej tak:

Wylądowaliśmy na lotnisku w Philadelphii, gdy opuściliśmy Boeinga 767, weszliśmy na hol lotniska z bramkami podzielonymi na 2 części: (nie pamiętam angielskich nazw)

- Dla obywateli USA
- Dla turystów / ludzi bez obywatelstwa

Było dość późno, po 21-ej EST więc lotnisko było już dość puste, z kilkunastu okienek czynne były tylko 2, po 15 min była nasza kolej (moja i mojej dziewczyny). Podeszliśmy praktycznie jednocześnie do 2 różnych okienek (sformułowanie okienko nie jest w 100% trafione, bo to były biurka bez zabudowania, że się tak wyrażę, coś jak w bankach przy obsłudze indywidualnej).

Miły pan zapytał mnie na ile zamierzam zostać oraz gdzie planuję się zatrzymać. Odpowiedziałem, że na 2 tygodnie. Dopytał o dokładny adres, bo w samolocie podczas wypełniania tej karteczki związanej też chyba z cłem [na kartce wypełnia się czy zamierza się wnieść coś do oclenia na teren USA, jeśli dobrze rozumiałem formularz] podałem tylko Philadelphia. Podałem z głowy to co pamiętałem, tak wpisał, zrobił mi zdjęcie, wziął odciski, dał pieczątkę oraz coś wpisał do paszportu. Po czym życzył miłego pobytu i zaprosił po odbiór bagażu. Gdy później zajrzałem do paszportu, okazało się, że miły Pan wpisał mi pobyt aż na pół roku, mimo iż wspominałem tylko o 2 tygodniach. Mojej dziewczynie z kolei dał pieczątkę i chyba zapomniał wpisać daty wylotu, bo była pusta.

Na terenie USA nie ma już żadnego przeszukiwania i sprawdzania bagaży, dzieje się to jeszcze w Europie przed startem. Przynajmniej w moim przypadku tak było.

Tak mniej więcej wyglądała z mojej perspektywy pierwsza wizyta na terenie USA. Mam nadzieję, że komuś to pomoże lub chociaż podniesie na duchu przyszłych turystów w USA z tego forum :)

Autor:  Extigy [ 26 Sty 2015 16:41 ]
Temat postu:  Re: Wiza - USA

Pytanie mam, bo nie jestem w temacie w chwili obecnej, choć procedurę przeczytałem na stronie ambasady (http://polish.poland.usembassy.gov/wizy ... zieci.html), ale wątpliwości mam.
Chodzi mi o wizę dla dziecka. Córka dostała wizę (na 5 lat) jak miała roczek. Aktualnie wiza już nieważna. My z żoną mamy wizy 10-cio letnie, jeszcze ważne. Co prawda nie planujemy wyjazdu, ale że okazja może się jakaś trafić to wolałbym mieć i wizę dla dziecka. Konieczna jest wizyta po wizę dla dziecka jeżeli dziecko już kiedyś miało wizę a oboje rodziców wizy mają aktualne ? Na stronie jest, że niby dokumenty wysyła z kopiami wiz rodziców, ale piszą też o ... umówieniu się na termin. To jak to jest w końcu ? I kolejne pytanie. Jak będę wypełniał wniosek dla dziecka to rozumiem, że jak podczas pobytu w USA opuściliśmy terytorium (wylot na Dominikanę) i wróciliśmy do USA kontynuować wakacyjny wypad to wpisuję, że dzieciak był 2 razy w USA.

I jeszcze pytanie przy okazji na przyszłość. Było chyba kiedyś tak, że osoby, którym traci się ważność wizy 10-cio letniej, a kiedyś odciski pobrano to nie muszą się umawiać na wizytę po wizę tylko również wysyłało się paszporty po kolejne wizy. Coś się zmieniło ?

Autor:  Sudoku [ 26 Sty 2015 17:35 ]
Temat postu:  Re: Wiza - USA

Mam pytanie do osób, które ostatnio załatwiały wizę w W-wie.

Ile mniej więcej czasu trwały wszystkie formalności w samym konsulacie, tj. od stawienia się pod placówką do jej opuszczenia.
Chcę sobie jakoś zaplanować kupno biletu powrotnego i stąd te pytanie.

Z góry dziękuję.

Autor:  michcioj [ 26 Sty 2015 17:50 ]
Temat postu:  Re: Wiza - USA

avenger1987 napisał(a):
Gdy później zajrzałem do paszportu, okazało się, że miły Pan wpisał mi pobyt aż na pół roku, mimo iż wspominałem tylko o 2 tygodniach. Mojej dziewczynie z kolei dał pieczątkę i chyba zapomniał wpisać daty wylotu, bo była pusta.

hej, dziwne, ale tez podczas ostatniej wizyty nie mam daty wylotu tj. dlugosci pobytu. czy ktos tak jeszcze mial ? co to oznacza, automatycznie pol roku ?

Autor:  Arthur [ 26 Sty 2015 17:57 ]
Temat postu:  Re: Wiza - USA

Ja wize zalatwialem w piatek, dostalem tylko 2 pytania. Dlaczego chce dostac wize i odpowiedzialem ze nie mam jeszcze zadnych planow wyjazdu do USA ale chce miec my travel options open. A drugie pytanie czy podrozuje sam czy z rodzina. Odpowiedzialem ze sam. Visa has been approved dostalem odpowiedz Thank you. I tyle, nie ma sie co stresowac. :lol:

Autor:  olus [ 26 Sty 2015 19:30 ]
Temat postu:  Re: Wiza - USA

Sudoku napisał(a):
Mam pytanie do osób, które ostatnio załatwiały wizę w W-wie.

Ile mniej więcej czasu trwały wszystkie formalności w samym konsulacie, tj. od stawienia się pod placówką do jej opuszczenia.
Chcę sobie jakoś zaplanować kupno biletu powrotnego i stąd te pytanie.

Z góry dziękuję.



2 tygodnie temu, godziny poranne, wszystko jakieś 20 minut. Aż się zdziwiłam sama, że tak szybko.

Autor:  avenger1987 [ 26 Sty 2015 19:45 ]
Temat postu:  Re: Wiza - USA

michcioj napisał(a):
avenger1987 napisał(a):
Gdy później zajrzałem do paszportu, okazało się, że miły Pan wpisał mi pobyt aż na pół roku, mimo iż wspominałem tylko o 2 tygodniach. Mojej dziewczynie z kolei dał pieczątkę i chyba zapomniał wpisać daty wylotu, bo była pusta.

hej, dziwne, ale tez podczas ostatniej wizyty nie mam daty wylotu tj. dlugosci pobytu. czy ktos tak jeszcze mial ? co to oznacza, automatycznie pol roku ?


Moja dziewczyna miała dokładnie ten sam problem. Nie wbito maksymalnej daty opuszczenia US. Obstawiam, że to jest pół roku, jednak dla świętego spokoju możesz zadzwonić/napisać maila do Ambasady i opisać problem.

Autor:  Anonymous [ 26 Sty 2015 20:23 ]
Temat postu:  Re: Wiza - USA

wszystkim daja pol roku ;)

Autor:  michcioj [ 26 Sty 2015 22:49 ]
Temat postu:  Re: Wiza - USA

ok spoko, poprostu ewentualnie na wszelki wypadek nastepnym razem wezme ze soba wydrukowany stary e-tix :-)
w usa ostatnio bylem cale 9 dni :)

Autor:  Lx13 [ 26 Sty 2015 23:31 ]
Temat postu:  Re: Wiza - USA

Spokojnie, bez paniki ;) od dłuższego czasu możesz sobie sam sprawdzić jak zostały odnotowanie twoje wjazdy i wyjazdy do USA poprzez e-i94. Musisz wejść na ta stronę:

https://i94.cbp.dhs.gov/I94/request.htm ... 1673753938

Wklepać swoje dane i dane paszportu i temat zakończony. No chyba ze coś jest złe odnotowane, ale tam masz podane co zrobić.

Jest to oficjalna rządowa strona USA. Pozdrawiam i życzę miłej lektury :)

Autor:  juliaka [ 28 Sty 2015 00:57 ]
Temat postu:  Re: Wiza - USA

teraz sprawdziłam moje wyjazdy do USA wklepane do ostatniego paszportu. w ciągu 1,5 roku byłam 3 razy w USA - tylko przy jednym stempelku mam datę maksymalnego pobytu. tak że to chyba nic nadzwyczajnego, że nie wbijają.

Autor:  Mike(L) [ 29 Sty 2015 12:46 ]
Temat postu:  Re: Wiza - USA

Lx13 napisał(a):
Spokojnie, bez paniki ;) od dłuższego czasu możesz sobie sam sprawdzić jak zostały odnotowanie twoje wjazdy i wyjazdy do USA poprzez e-i94. Musisz wejść na ta stronę:

https://i94.cbp.dhs.gov/I94/request.htm ... 1673753938

Wklepać swoje dane i dane paszportu i temat zakończony. No chyba ze coś jest złe odnotowane, ale tam masz podane co zrobić.

Jest to oficjalna rządowa strona USA. Pozdrawiam i życzę miłej lektury :)


Jak wchodzę na tą stronę mam error 404 :(

Autor:  slashdotcom [ 29 Sty 2015 13:27 ]
Temat postu:  Re: Wiza - USA

Mieli jakieś problemy techniczne, teraz już wszystko śmiga.

Autor:  kiew [ 06 Lut 2015 12:58 ]
Temat postu:  Re: Wiza - USA

Widzę, że sporo osób dzieli się doświadczeniami to i ja napiszę, bo wreszcie trzeba było iść po wizę, dłużej nie dało się tego odkładać. Choć nie wiem czy moje doświadczenie się komuś przyda.

Najbliższy wyjazd mamy na weekend w marcu do NYC, więc tak też wpisaliśmy z narzeczoną we wnioskach. U mnie sprawa była raczej jasna, umowa, czas nieokreślony, zawód taki, że raczej mnie z otwartymi rękoma będą witać niż zabraniać wjechać, a do tego kilkadziesiąt krajów odwiedzonych w ostatnim czasie, wypisanych we wniosku. U narzeczonej teoretycznie trochę gorzej, bo własna działalność. Ale ogólnie to żadnych problemów, żadnych dodatkowych dokumentów, żadnych wątpliwości. Do mnie tylko gdzie pracuję i co robię, a potem dokąd i na ile. Obie odpowiedzi skwitowane żartem, najpierw gra słów apropos nazwy firmy, a potem Pan stwierdził, że weekend to w sam raz na NYC, żeby się nacieszyć, ale żeby nie zaczął denerwować. Po mnie do tego samego okienka trafiła narzeczona, zapytał tylko gdzie pracuje, potem spytał z kim leci, to jak podała moje imię i nazwisko to powiedział tylko "znam człowieka" i życzył udanego wyjazdu. Obie rozmowy trwały po 30s dosłownie. Wypad na weekend nie wzbudził niczyich podejrzeń, nawet biletów na potwierdzenie naszych słów nikt nie chciał.

Generalnie wszystko odbyło się błyskawicznie. Jak podchodziliśmy pod konsulat to akurat wyszła Pani z obsługi, była 9:25. Parę osób czekało pod daszkiem, ale zaczęli szukać dokumentów, kilka osób stało dalej, a my mieliśmy akurat papiery w rękach, bo idąc sprawdzaliśmy jeszcze raz czy mamy wszystko. Także weszliśmy pierwsi i w efekcie, jak kolejny raz spojrzałem na zegarek to była 9:50, a my już byliśmy na ulic w drodze na śniadanie. Także 25 minut od wejścia pod daszek na przeciwko ambasady do wyjścia z przyznaną wizą. Do tego wszystko bardzo sympatycznie, cała obsługa miła, nie robiąca problemów (moje potwierdzenie wniosku DS-160 wydrukowało się krzywo jakoś i oba kody kreskowe były obcięte, ale wszyscy prosili o potwierdzenie terminu wizyty i stamtąd odczytywali), a sam Pan w okienku ewidentnie był w dobrym nastroju i skory do żartów.

Jak zobaczyłem mój obcięty wniosek to już się trochę martwiłem, ale bez problemu, dlatego nie wiem co trzeba zrobić, aby Cię odesłali do poprawki czy nie wiem czego. A z 5 osób które skojarzyłem, które wchodziły zaraz po nas i staliśmy obok nich w kolejce 3 były gdzieś odesłane przez Panie tam przy stanowisku z odciskami palców. Zresztą z 5 osób przed nami też jedną odesłali, także na 10 osób, które kojarzyłem widziałem, aż 4 odesłali na tym etapie gdzieś. Dziwne to o tyle, że prosili tylko o paszport i potwierdzenie DS-160, a to trzeba było pokazać już pod daszkiem, więc to musieli mieć wszyscy, którzy do odcisków trafiali. A zdjęć we wnioskach to my też nie mieliśmy cudownych, bo robiliśmy je sobie sami, aparatem z telefonu, o 1 w nocy na tle ściany w mieszkaniu, w trakcie wypełniania wniosku. Także naprawdę nie wiem co i jak trzeba zawalić, aby zostać odesłanym na tym etapie, a jak widać było to częste.

Autor:  Silva [ 08 Lut 2015 14:02 ]
Temat postu:  Re: Wiza - USA

Witajcie,

Mam takie pytanie czy we wniosku w pkt dot. U.S. Point of Contact Information, jeśli nikogo nie znam, mogę wpisać jakieś muzeum, które chciałabym odwiedzić? Jeśli tak, gdzie po co to w ogóle?

Autor:  Shaq [ 08 Lut 2015 16:16 ]
Temat postu:  Re: Wiza - USA

Wpisz co chcesz. Ja wpisałem hotel w którym miałem się zatrzymać.

Autor:  pazur [ 08 Lut 2015 16:19 ]
Temat postu:  Re: Wiza - USA

Silva napisał(a):
Witajcie,

Mam takie pytanie czy we wniosku w pkt dot. U.S. Point of Contact Information, jeśli nikogo nie znam, mogę wpisać jakieś muzeum, które chciałabym odwiedzić? Jeśli tak, gdzie po co to w ogóle?

Dokładnie tak .Wpisz jakikolwiek hotel. I tak nikt tego nie sprawdza. Przetestowane osobiście. Podałem hotel na Brooklynie , a nawet rezerwacji w nim nie miałem.

Autor:  Silva [ 08 Lut 2015 18:16 ]
Temat postu:  Re: Wiza - USA

OK, dziękuję za odpowiedź. Trochę to wszystko bez sensu i nieco upokarzające, ale cóż...

A czy ktoś z was wybierał się do USA ze znajomymi? Jak to jest? Lepiej wymienić pozostałych członków tripu czy nic nie wpisywać?

Dodam, że mowa tu o osobach, które mają umowy o pracę, rodziny w PL i nie mają powiązań z US. Nie jestem nawet pewna czy uda nam się zgrać na 1 termin, żeby zaliczyć wizytę w ambasadzie.

Wiem, że nie ma złotego środka, ale z chęcią dowiedziałabym się jak to było w przypadku osób, które znalazły się w podobnej sytuacji.

Strona 44 z 164 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/