Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Salar de Uyuni, byl ktos?
salar-de-uyuni-byl-ktos,670,28738
Strona 3 z 8

Autor:  zolty [ 17 Sty 2017 00:23 ]
Temat postu:  Re: Salar de Uyuni, byl ktos?

Salar de Uyuni jest tylko wstępem do tego, co się widzi przez 2 kolejne dni. Cmentarzysko pociągów i wyspa kaktusów to nic specjalnego w porównaniu z Laguna Colorada i innymi. Obrazy są nie do opisania, 3 dniowa wycieczka zrywa gacie i jest to jedna z najpiękniejszy rzeczy, jakie można zobaczyć. Jak dla mnie to w Peru jedynie Machu może się z tym równać, ale i tak wygrywa Salar, gdy przy odrobinie szczęścia nie spotkasz żadnych tłumów.

Przy okazji, wbrew temu co można czasem znaleźć w internecie, ciągle istnieją wycieczki 4 dniowe z Uyuni. Pierwszego dnia jedzie się zdobywać wulkan przy Salarze i nocuje w okolicy. Następnie wschód słońca nad Salarem i dalej tak jak wycieczka 3 dniowa. Sam jej nie brałem, ale może to być jeszcze ciekawsza opcja dla tych, którzy mają więcej czasu. No i najlepiej jest skończyć wycieczkę w Chile, Atakama też ma wiele do zaoferowania ;)

Do Uyuni można dolecieć porannym lotem z La Paz, ceny nie były zaporowe ale było sporo drożej niż autobusami.

Autor:  AJAJ [ 17 Sty 2017 02:24 ]
Temat postu:  Re: Salar de Uyuni, byl ktos?

Dzięki All za odpowiedzi :)

zolty napisał(a):
Do Uyuni można dolecieć porannym lotem z La Paz, ceny nie były zaporowe ale było sporo drożej niż autobusami.

@‌zolty‌, a nie można tej trasy pokonać autobusem nocnym?

maxima napisał(a):
Ja też miałam 5 dni na Boliwię - zrobiłam Salar i jeszcze zjazd drogą śmierci na rowerze

@‌maxima a podpowiesz jak się przemieszczałaś? Z peru spod jezioro titicaca do La Paz i stamtąd samolotem? Czy może nocnym autobusem? A może samolot z Limy?I jak z drogą powrotną?
Ile czasu poświęciłaś na Salar, właśnie 3 dni? i mając 5 dni udało Ci się jeszcze zjechać drogą śmierci?

btw jak wrażenie z drogi śmierci, spoko czy przereklamowane i dla rowerzystów, którzy jeżdżą trochę po górach to nie będzie większej frajdy?

maxima napisał(a):
ekstremalne warunki na wysokości prawie 5000 mnpm, przepiękne krajobrazy, przenikliwe zimno w nocy, brak wody czy prądu ;)

a to tylko nas jeszcze bardziej przekonuje do oddania z peru tych 5 dni na rzecz Boliwii ;)

i jeszcze pytanko do wszystkich, jak to jest z tymi lagunami? Jest ich tak dużo? bo co biuro to inna.. Andean lagoons, Red Lagoons, Colorada Lagoons, Kollpa Lagoons, Kollpa Lagoons, Laguna Blanca -czy być może część z nich to te same laguny tylko pod różną nazwa? to jest coś czym warto się kierować przy wyborze biura?

Z góry dzięki!

Autor:  maxima [ 17 Sty 2017 10:43 ]
Temat postu:  Re: Salar de Uyuni, byl ktos?

Ja jechałam z Chile na 3dniowa wycieczkę i skończyłam w Uyuni. Laguny są różne:) białe, zielone, różowe :)
Z Uyuni polecialam do La Paz wieczorem, aby rano pojechać na drogę śmierci. Trasa jest ok, widowiskowa, zmienna. Nie jest trudna, jeśli ktoś oczekuje olimpijskich wyzwań, to raczej się rozczaruje.
Potem polecialam rannym lotem do Cuzco.

Autor:  zolty [ 17 Sty 2017 10:48 ]
Temat postu:  Re: Salar de Uyuni, byl ktos?

Jak najbardziej są nocne autobusy, sam korzystałem i bardzo dobrze mi się spało, lepiej niż w niektórych w Peru. (mimo, że ostrzegają że trzęsie i zimno, to przespałem niedogodności) Wybrałem Todo Turismo które jest sporo droższe od innych autobusów, ale zależało mi, by na Uyuni być w miarę wypoczętym. Autobusy przyjeżdżają około 7-8 rano a wycieczki ruszają po 10. Jest czas na ogarnięcie wszystkiego i śniadanie w Uyuni.

Biuro już Ci poleciłem w poście, a wszystkie biura mają ten sam plan i wszystko zależy od kierowcy i szczęścia. Kierowca może jechać z tłumem a może tak opracować trasę, żeby tych tłumów nie było, ogólnie 1 dnia rano jest jak na krupówkach ale później wszyscy się rozjeżdżają w swoją stronę.

Uważaj na biura, które chwalą się, że wyjeżdżają godzinę przed innymi - i tak się spóźnią i wyjadą jak wszyscy. ;)

Autor:  AJAJ [ 17 Sty 2017 15:09 ]
Temat postu:  Re: Salar de Uyuni, byl ktos?

maxima napisał(a):
rano pojechać na drogę śmierci. Trasa jest ok, widowiskowa, zmienna.


@‌maxima‌ a wycieczkę wykupywałaś wcześniej czy na miejscu po przylocie?
O której był wyjazd z la paz?

Autor:  maxima [ 17 Sty 2017 15:42 ]
Temat postu:  Re: Salar de Uyuni, byl ktos?

bukowałam wcześniej - umówiłam się na konkretny dzień, a po przylocie do La Paz udałam się do biura celem płatności. Jak przyszłam, to powiedzieli, że już nie ma miejsc, ale wyjaśniłam im, że mam rezerwację i oczywiście nie było problemu. Raczej dużo chętnych jest - na trasie była jeszcze 2 lub 3 grupy od innych organizatorów (ja byłam z Barracuda czy coś takiego).

Wyjazd był rano z La Paz - gdzieś w centrum było spotkanie ok 7-8 rano. Powrót do La Paz wieczorem - ok 18-19? Na pewno było już ciemno.

Autor:  AJAJ [ 17 Sty 2017 15:46 ]
Temat postu:  Re: Salar de Uyuni, byl ktos?

@‌maxima‌ a jakieś namiary na biuro uda się zdobyć od Ciebie? :)

Autor:  maxima [ 17 Sty 2017 15:49 ]
Temat postu:  Re: Salar de Uyuni, byl ktos?

tyle co w google ;)
http://www.barracudabiking.com/

po zjeździe wrzucali zdjęcia na dropboxa. Generalnie miło i przyjemnie. W biurze czekali do 20 czy nawet później. Profesjonalnie, rowery i sprzęt ok, na dole był jakiś obiad.

Autor:  zolty [ 17 Sty 2017 17:20 ]
Temat postu:  Re: Salar de Uyuni, byl ktos?

Ja na rowerki polecam Altitude Biking opisane w stosownym temacie. Wszystko wzorowo, wszystko po angielsku i maja "pelne" kaski. ;) Powrot okolo 18-19, akurat na zachod slonca przy wjezdzie do La Paz. Kolejny raz mielismy szczescie, bo zaplacilismy za rowery, ktore nie byly najdrozsze a cos im sie pomieszalo i dali nam najdrozsza wersje. (za ktora swoja droga nie warto doplacac)

Autor:  almukantarant [ 17 Sty 2017 21:50 ]
Temat postu:  Re: Salar de Uyuni, byl ktos?

zolty napisał(a):
Salar de Uyuni jest tylko wstępem do tego, co się widzi przez 2 kolejne dni. Cmentarzysko pociągów i wyspa kaktusów to nic specjalnego w porównaniu z Laguna Colorada i innymi. Obrazy są nie do opisania, 3 dniowa wycieczka zrywa gacie i jest to jedna z najpiękniejszy rzeczy, jakie można zobaczyć.


Zgadzam z Twoją wypowiedzią w 100%. Widoki oszałamiające, ta przestrzeń, wulkany coś niesamowitego!
PS. Wątek o tak pięknym miejscu, a zdjęć nikt nie wrzuca, tylko same linki ;)

Co prawda zdjęcia pochodzą z 2009 r., ale krajobraz chyba za bardzo się nie zmienił ;)

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Autor:  AJAJ [ 17 Sty 2017 23:30 ]
Temat postu:  Re: Salar de Uyuni, byl ktos?

@‌almukantarant‌ zdjęcia piękne! lol, lol, lol3! ;)

Autor:  poncz [ 06 Maj 2017 02:06 ]
Temat postu:  Re: Salar de Uyuni, byl ktos?

Garść świeżych informacji (marzec 2017) dla tych, którzy chcą odwiedzić Salar samodzielnie:

- na wyspę Incahuasi (na środku Salaru) jeżdżą dwie firmy (szukajcie odjazdów do miejscowości Llica). Jeżeli warunki na Salarze są ok, to mają zazwyczaj kursy b. wcześnie rano i koło południa (to jest bardzo zmienne i warto zasięgnąć informacji dzień wcześniej i potwierdzić rano w dniu wyjazdu). Koniecznie zapytajcie też, czy będą przejeżdżać przez wyspę - czasami lekko modyfikują trasę przejazdu, na rzecz pasażerów chcących dostać się np. do Tahua. Cena za przejazd 25-30 bolivianos w jedną stronę. Powrót podobnie (popołudniowe dojeżdżają do wyspy około 14)
- wstęp na wyspę 30 bolivianos, w cenie kibelki. Rozbicie namiotu za darmo (są wyznaczone miejsca, bardzo fajnie osłonięte przed wiatrem). Jest też proste schronisko, ale bywa zajęte kompletnie. Cena prawdopodobnie 30 bolivianos, ale nie dam sobie ręki uciąć.
- na wyspie są dwie restauracje, można kupić gorące jedzenie, kawę, wodę, piwko i takie tam rzeczy (bynajmniej w sezonie). Ceny przystępne.
- jest aktualnie nie tylko zasięg sieci, ale nawet szybkiego internetu (bynajmniej Entel). Można więc swobodnie przesyłać selfie na bieżąco ;).
- wrażenia, jak zawsze, niezapomniane. Wycieczki co prawda przewijają się od świtu do zmierzchu, ale można spokojnie wykroić czas w ciszy i spokoju.
- jeżeli zależy wam na kopczykach soli, to są one w okolicy Colchani. Autobus przejeżdża stosunkowo niedaleko od nich.

Autor:  Chan [ 24 Sty 2018 21:04 ]
Temat postu:  Re: Salar de Uyuni, byl ktos?

Cześć,
Czy był ktoś z was ostatnio?
Możecie podpowiedzieć jakie były ceny 3 dniowej wycieczki (2 noclegi) i z którego biura korzystaliście?
W sieci są bardzo duże rozbieżności jeżeli chodzi o ceny...

Pzdr,

Autor:  poncz [ 25 Sty 2018 18:39 ]
Temat postu:  Re: Salar de Uyuni, byl ktos?

1) Nie patrz na ceny internetowe, zazwyczaj będą wyższe, a nie ma potrzeby kupowania z wyprzedzeniem
2) Cena standardowa to około 800 Bs, ale bez problemu znajdziesz za 700 Bs, a nawet możesz trafić trochę taniej. Generalnie ceny wycieczek są stabilne.

Autor:  Chan [ 25 Sty 2018 21:24 ]
Temat postu:  Re: Salar de Uyuni, byl ktos?

Dzięki za odpowiedź.
Najbardziej pasuje nam lot, który ląduje na miejscu o 9:40.
Myślisz, że uda nam się zdążyć na wycieczkę?
Wiecie może jaka będzie pogoda w listopadzie i czy będą solniska pod wodą?

Autor:  poncz [ 31 Sty 2018 19:36 ]
Temat postu:  Re: Salar de Uyuni, byl ktos?

Nie odpowiem Ci na 100%. Byłem na salarze 3 razy, ale nigdy z wycieczką. Niemniej, znając przedsiębiorczość Boliwijczyków, to są dostosowani do przylotów samolotów i z dużą dozą prawdopodobieństwa ktoś będzie sprzedawał wycieczki na lotnisku:). Jak nie, to agencje są w niewielkim obszarze skupione. Jeżeli zależy Wam na czasie i wyjeździe w ten sam dzień (polecam tylko jeżeli będziecie zaaklimatyzowani), to umów się z jakimś biurem. Nawet jak przepłacisz 100 boliwianów (50 zł), to tragedii nie będzie.

Wody raczej nie będzie, aczkolwiek w zeszłym roku przeżywaliśmy takie anomalie, że się pory pozamieniały miesiącami ;).

Autor:  zniczudayv [ 14 Mar 2018 18:00 ]
Temat postu:  Re: Salar de Uyuni, byl ktos?

Polecam Betto Tours. Av. Ferroviario, koło publicznej toalety. Doświadczony, miły kierowca, nie śpieszy się. Zna angielski- lunch, toilet- tyle umie powiedzieć, ale to w zupełności wystarcza ?. Cena 700 bob za 3 dni.

Autor:  surferie [ 03 Kwi 2018 09:29 ]
Temat postu:  Re: Salar de Uyuni, byl ktos?

Polecamy wycieczke z Tupizy do Uyuni z Torre Tours (4 dni, 3 noclegi), naprawde warto

Relacja: https://surferie.wordpress.com/2018/04/ ... -de-uyuni/

Autor:  mmateoo [ 13 Cze 2018 21:36 ]
Temat postu:  Re: Salar de Uyuni, byl ktos?

Jakby ktoś się wybierał z Chile, to mogę polecić Cruz Andina Traveller. 180USD za 3 dni w kwietniu 2018 (wszystkie wycieczki startujące z Chile są droższe, bo tak). 2x ciepła woda i prywatny pokój (chociaż gwarantowali tylko 1), jedzenie ok, w porządku kierowca. Niesamowite miejsca, codziennie coś innego.
Z Uyuni można od razu łapać busa do Potosi.

Załączniki:
DSC08406.JPG
DSC08406.JPG [ 100.68 KiB | Obejrzany 2164 razy ]
DSC08236.JPG
DSC08236.JPG [ 541.59 KiB | Obejrzany 2164 razy ]
DSC08152.JPG
DSC08152.JPG [ 667.29 KiB | Obejrzany 2164 razy ]
DSC08106.JPG
DSC08106.JPG [ 473.18 KiB | Obejrzany 2164 razy ]

Autor:  Chan [ 01 Gru 2018 23:38 ]
Temat postu:  Re: Salar de Uyuni, byl ktos?

Cześć,
Kilka świeżych informacji po pobycie w listopadzie 2018r.

1. Przylot do Uyuni z La Paz
Boliviana de Aviacion OB 302 przylot do Uyuni o 9:40.
2. Agencja turystyczna: Salty Desert Aventours (bardzo polecam)
Ceny:
1200 Bs/os - angielski przewodnik
800 Bs/os - hiszpański przewodnik
Wybrałem przejazd z angielskim przewodnikiem (który był też kierowcą) i bardzo gorąco polecam.
To był świetny wybór, a kierowca bardzo dobrze mówił po angielsku i był super przygotowany (kierowca o imieniu Oscar).
3. Uwagi
Agencja odebrała nas z lotniska i zawiozła do swojego biura.
Tam zostawiliśmy duże bagaże (wracaliśmy do Uyuni) i zapłaciliśmy za wycieczkę (my płaciliśmy w USD - 175USD za osobę, można też płacić kartą z 5% prowizją).
Pierwszym przystankiem powinno być cmentarzysko pociągów ale my poprosiliśmy kierowcę o pominięcie tej atrakcji (jeżeli wracacie do Uyuni to można je zobaczyć w ostanim dniu wycieczki wracając). To była genialna decyzja bo wyprzedziliśmy wszystkie samochody i w każdym punkcie byliśmy pierwsi i można było spokojnie porobić zdjęcia.
Poźniej każdego dnia umawialiśmy się z kierowcą na jak najwcześniejszy wyjazdy z rana w celu wyprzedzenia wszystkich samochodów.
Dwa noclegi w bardzo podstawowych warunkach (w obu hostelach były prysznice pomimo, że było info o ich braku podczas drugiego noclegu. Cena 15 Bs za prysznic. Pokoje dwu, trzy i czteroosobowe. Kto jak przyjedzie tak są obsadzane.
Jedzenie szykowane przez przewodnika i w hostelach bardzo smaczne.
4. Co zabrać
Woda do picia - proponuje około 1.5l na osobę na dzień
Ręcznik, mydło i papier toaletowy
Latarka (drugiego dnia w hostelu rano nie było światła)
Powerbank do telefonu
Słodycze i przekąski
Strój kąpielowy (trzeciego dnia można się wykąpać w gorących źródłach)

Jeżeli macie dodatkowe pytania to piszcie!
Pzdr,

Strona 3 z 8 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/