Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Maroko - atrakcje, plany podróży
maroko-atrakcje-plany-podrozy,348,1442
Strona 13 z 46

Autor:  Han Solo [ 03 Gru 2012 02:17 ]
Temat postu:  Re: MAROKO - trasport, bagaż, bezpieczeństwo i inne :)

Słuchajcie, a jak od strony transportowej trafić do Todgha Gorge i jak to wygląda na miejscu ?

Autor:  barka [ 03 Gru 2012 09:26 ]
Temat postu:  Re: MAROKO - trasport, bagaż, bezpieczeństwo i inne :)

Han Solo napisał(a):
A jeśli chodzi o pustynie: Zagora lub Merzouga ? :)

Byłam w zeszłym roku w lutym w Hassi Labied - to wioska niedaleko Merzougi, mogę zdecydowanie polecić, jeśli ktoś w spokoju chce się nacieszyć pustynią. Praktycznie zero turystów, świetny również CS host. Wypożyczyliśmy sobie też tam rowery i podejchaliśmy do Merzougi, ale to zdecydowanie bardziej turystyczne miejsce. Moja znajoma była w Zagorze i powiedziała, że bez wynajęcia 4x4 do piasków dojechać się nie da...dlatego z punktu widzenia transportu Merzouga (lub moje Hassi Labied) raczej jest lepsza.

A co do pytania odnośnie wąwozu Todra, to my zrobiliśmy trasę: Fez, Hassi Labied, Todra, Dades, Ouzarzate, Marrakesh...wszystko lokalnymi autobusami lub taksówkami.

Autor:  mm0512 [ 03 Gru 2012 11:08 ]
Temat postu:  Re: MAROKO - trasport, bagaż, bezpieczeństwo i inne :)

barka napisał(a):
Moja znajoma była w Zagorze i powiedziała, że bez wynajęcia 4x4 do piasków dojechać się nie da

Ktoś ją okłamał, pewnie chciał ją naciągnąć na jakąś drogą wycieczkę. Z Zagory jest normalna asfaltowa droga na południe, do M'Hamid. Dalej są drogi bez asfaltu, ale spokojnie da radę pojechać nawet autem 2WD. Jechałem tam Peugeotem 206 z wypożyczalni. Lokalni berberowie oferują mnóstwo możliwości wypadu na pustynię, można pojechać za nimi własnym autem do pierwszych wydm (kilka metrów wysokości) i tam przenocować w namiocie zrobionym z kocy. Pustka dookoła i gwiazdy nocą jak na każdej pustyni.

Autor:  namteH [ 03 Gru 2012 13:04 ]
Temat postu:  Re: MAROKO - trasport, bagaż, bezpieczeństwo i inne :)

bezkierunku napisał(a):
...
Z mojej strony do transportu miedzy głownymi miastami to polecam pociag, pełna kulturka a cena to 50% polskiej za porównywalny dystans, autobus jest oczywiście tańszy, ale czesto zdarzaja się bez klimy, co w lato jest hardkorem nie ziemskim i nawet mi mimo, ze jestem wielki chlop robiło sie słabo. Co do bagazu w autobusie nie martw sie, jak nie masz ciezarówki, a masz tone towaru to oni to przewioza, np. my z Tangeru do Rabatu jechaliśmy w autobusie wyładowanym pampersami i pomidorami w puszcze :)

- pociąg kosztuje praktycznie tyle samo co w Polsce; jest nieznacznie tańszy. a jak trafisz na pociąg pełen polaków to cóż... kulturka raczej się nie zmieni 8-)
- klima w pociągach może i jest ale nie zawsze sie ja odczuwa.
- do busu bym nie wsiadał, zwłaszcza tych nocnych. odjeżdżają jak maja komplet a nie wg rozkładu. niestety linie kolejowe sa dwie na krzyż i nie docierają do południowej części maroka. w tym przypadku proponowałbym skorzystać z autobusów uruchamianych przez ONCF (koleje marokańskie, tam także znajdziesz informacje o cenach przejazdów) gdyż wydaja mi sie solidniejsze.

-kurs wymiany MAD/EUR jest stały wiec wymiana waluty na lotnisku nie jest obarczona stratami wynikającymi z różnicy kursów

Autor:  Maciek25 [ 03 Gru 2012 14:42 ]
Temat postu:  Re: MAROKO - trasport, bagaż, bezpieczeństwo i inne :)

namteH napisał(a):
-kurs wymiany MAD/EUR jest stały wiec wymiana waluty na lotnisku nie jest obarczona stratami wynikającymi z różnicy kursów

No nie do konca, na lotniskach są normalne kantory oferujące rózne kursy + jakas poczta oferująca lepszy kurs państwowy. Problem w tym że na pocztach wcale nie chcą ani sprzedawać ani kupować walut. Mi z wielkim trudem udało się sprzedac resztę MAD po kursie pocztowym dopiero w momencie gdy inne lotniskowe kantory byly juz zamkniete a moj samolot niedługo odlatywał (a teoretycznie nie można wywozic dirhamow) więc musieli mi sprzedać Euro.

Autor:  mm0512 [ 03 Gru 2012 15:17 ]
Temat postu:  Re: MAROKO - trasport, bagaż, bezpieczeństwo i inne :)

Załączam zdjęcie kursów z kantoru na lotnisku w Marakeszu, zrobione 16.11.2012. Wtedy wybrałem MAD z bankomatu używając karty Alior Kantor USD. 1500 MAD zostało przeliczone na 174,22 USD, czyli po kursie 8,6098 MAD/USD, zbliżonym do średniego, lepszym od kantorowego. W kantorze musiałbym dać 177,05 USD.

Załączniki:
Komentarz do pliku: Kantor na lotnisku w Marrakeszu 16.11.2012r.
Marrakesz kantor.jpg
Marrakesz kantor.jpg [ 68.51 KiB | Obejrzany 993 razy ]

Autor:  mrowka [ 03 Gru 2012 15:27 ]
Temat postu:  Re: MAROKO - trasport, bagaż, bezpieczeństwo i inne :)

Jak wszedzie (no moze poza Wietnamem) na lotnisku sa gorsze kursy niz w miescie.

Autor:  barka [ 03 Gru 2012 15:31 ]
Temat postu:  Re: MAROKO - trasport, bagaż, bezpieczeństwo i inne :)

I świeża moja sytuacja z listopada z lotniska w Agadirze. Minimalna kwota do wymiany przed odlotem z Maroka to podobno 160 MAD, mniejszej kwoty odmawiali wymieniać na EUR w kantorze. Trochę mnie to zdziwiło, bo się z taką informacją nie spotkałam wczesniej.

Autor:  pemat [ 03 Gru 2012 15:37 ]
Temat postu:  Re: MAROKO - trasport, bagaż, bezpieczeństwo i inne :)

mrowka napisał(a):
Jak wszedzie (no moze poza Wietnamem) na lotnisku sa gorsze kursy niz w miescie.

i Donieckiem, ale porównywałem z kursami na Krymie

Autor:  mm0512 [ 03 Gru 2012 15:42 ]
Temat postu:  Re: MAROKO - trasport, bagaż, bezpieczeństwo i inne :)

mrowka napisał(a):
Jak wszedzie (no moze poza Wietnamem) na lotnisku sa gorsze kursy niz w miescie.

Dlatego nie skorzystałem z kantoru tylko z bankomatu i odpowiedniej karty aby zmniejszyć koszty wymiany. Przy okazji, ten kantor na lotnisku w Marakeszu i tak ma lepszy (mniejszy) spread niż np. mbank oferuje.

Autor:  Han Solo [ 03 Gru 2012 16:00 ]
Temat postu:  Re: MAROKO - trasport, bagaż, bezpieczeństwo i inne :)

Słuchajcie, a co z językiem ?

Ja jestem tylko inglisz-spiking, więc francuski, hiszpański a już na pewno arabski odpada :)
Czy warto przygotować sobie jakieś slowa po francusku / arabsku ? Np. nazwy miast, podstawowe zwroty itp.

Dobry pomysł ? Jak sobie radziliście z barierą językową ?

Autor:  mrowka [ 03 Gru 2012 16:16 ]
Temat postu:  Re: MAROKO - trasport, bagaż, bezpieczeństwo i inne :)

Naucz sie liczebnikow po francusku i pytania o cene. To niezbedne minimum. W turystycznych miejscach znajdzie sie ktos mowiacy po angielsku, ale to rzadkosc.

Autor:  namteH [ 03 Gru 2012 16:22 ]
Temat postu:  Re: MAROKO - trasport, bagaż, bezpieczeństwo i inne :)

Han Solo napisał(a):
Słuchajcie, a co z językiem ?

Ja jestem tylko inglisz-spiking, więc francuski, hiszpański a już na pewno arabski odpada :)
Czy warto przygotować sobie jakieś slowa po francusku / arabsku ? Np. nazwy miast, podstawowe zwroty itp.

Dobry pomysł ? Jak sobie radziliście z barierą językową ?

maj frend! nic sie nie bój! oni jak chcą to sie i po polsku dogadają! angielski Ci wystarczy; weź sobie karteczkę i ołóweczek co by na dworcu kupić bilet na właściwą godzinę i datę
dowiedz się co Boniek porabia bo pewnie niektórych to zainteresuje ;)

nie wiem jak jest teraz, ale 4 lata temu nie szlo płacić karta na dworcach kolejowych.

Autor:  krasnal [ 03 Gru 2012 17:02 ]
Temat postu:  Re: MAROKO - trasport, bagaż, bezpieczeństwo i inne :)

namteH napisał(a):
dowiedz się co Boniek porabia bo pewnie niektórych to zainteresuje ;)


I co porabia obecnie niejaki "Leć Waliza" ;) Sporo czasu zajęło zanim zajarzyłem o kogo chodzi.

Autor:  zwirekimuchomorek [ 03 Gru 2012 17:07 ]
Temat postu:  Re: MAROKO - trasport, bagaż, bezpieczeństwo i inne :)

Hej,
Jeśli chodzi o przejazd na trasie Marakesz - Merzouga - Fez to ja polecam inną opcję, przetestowaną trochę przez przypadek we wrześniu tego roku. Również mieliśmy plan zrobić tą trasę na własną rękę, ale ostatecznie zdecydowaliśmy się wykupić wycieczkę zorganizowaną i była to chyba najlepsza decyzja, jaką mogliśmy podjąć. Wycieczka wygląda tak:
dzień 1 - wyjazd z Marakeszu, przejazd do Ait Benhadou ze zwiedzaniem, nocleg z kolacją w dolinie Dades (po drodze częste przystanki "photo break" w ładnych miejscach)
dzień 2 - przejazd do doliny Todry, spacer po palmiarni, spacer w dolinie, wizyta w wiosce berberyjskiej u małzeństwa robiącego dywany (herbatka, pogadanka, bardzo przyjemnie, bez żadnego naciągania), przyjazd około 16 do Merzougi i od razu na wielbłądy, 2 h drogi na wielbłądach do obozowiska, zachód słońca na najwyższej wydmie, obłedna kolacja, ognisko, nocleg
dzień 3 - powrót do Marakeszu przez Ourzazate.
ALE: my (ja i mój chłopak, który na pustyni stał się narzeczonym;) nie chcieliśmy wracac do Marakeszu, w związku z tym zostaliśmy w Merzoudze cały dzień i nocnym autobusem Supratours udaliśmy się do Fezu.
Cała taka wycieczka kosztowała 900 MAD (około 90 euro) od osoby, ale my ze względu na to, że nie wracaliśmy do Marakkeszu zapłaciliśmy po 800 MAD (może nawet więcej udałoby się utargować).
Było super, w busie międzynarodowa grupa 14osobowa, nie musieliśmy się martwić o łapanie busów/taxi w tym upale i na odludziach.

Autor:  Han Solo [ 03 Gru 2012 23:53 ]
Temat postu:  Re: MAROKO - trasport, bagaż, bezpieczeństwo i inne :)

A czy można ufać tym 2 liniom autobusowym ?

Np. Ruszam z Quarzate do Tinghir, gdzie wysiadam żeby 1 dzień spędzić w wąwozie. Następnego dnia ruszam do Merzouga.

Może być kłopot z autobusem w stosunku do tego, co widzę w intenecie? Tzn. dopuszczam jakieś opóźnienie, ale czy może nie przyjechać w ogóle ? Albo z b.dużym opóźnieniem ? Czy kupując bilet u kierowcy mogę narazić się na zawyżenie ceny ?

Autor:  zwirekimuchomorek [ 04 Gru 2012 10:13 ]
Temat postu:  Re: MAROKO - trasport, bagaż, bezpieczeństwo i inne :)

wydaje mi się, że ufać można, to duzi przewoźnicy, ale korzystałam z nich tylko 2 razy, także moja wypowiedź nie jest do końca reprezentatywna ;) na trasie Merzouga-Fes autobus przyjechał jakieś 40 minut wcześniej. co ważne, autobus z Merzougi wyjechał pełny! także warto wcześniej zaopatrzyć się w bilety (nam bilety kupował w dzień wyjazdu przed południem pewien Marokańczyk i mieliśmy duże szczęście, bo okazało się, że po nas zostały już tylko 2 bilety).
co do wyprawy np. do Tinghir i spędzenia dnia w wąwozie - taki tez pierwotnie był nasz plan, nie chciałam słuchać, że tak naprawdę Tinghir to jeszcze nie wąwóz, że trzeba pojechać wgłąb (tak samo w przypadku Dades - Boumalne de Dades to jeszcze nie wąwóz) - ale jak później sama zobaczyłam, faktycznie tak jest. z pewnością da się to samemu zorganizować, szukać taxi, ale ja chyba miałabym dość tego wiecznego targowania się i dyskutowania z marokańczykami..

i jeszcze a propos pieniędzy, bo o tym też była chyba wcześniej dyskusja - w jedynym otwartym kantorze na lotnisku w Fez mieliśmy spory problem z wymianą MAD na €. okazało się, że pan nie może nam wymienić pieniędzy, jeśli nie pokażemy mu kwitka z kantoru lub bankomatu poświadczającego fakt, że wcześniej pieniądze wymienialiśmy/wypłacaliśmy... także pamiętajcie, aby chociaż jeden taki kwitek sobie zachować.

Autor:  dantopik [ 04 Gru 2012 10:52 ]
Temat postu:  Re: MAROKO - trasport, bagaż, bezpieczeństwo i inne :)

zwirekimuchomorek napisał(a):
Hej,
Jeśli chodzi o przejazd na trasie Marakesz - Merzouga - Fez to ja polecam inną opcję, przetestowaną trochę przez przypadek we wrześniu tego roku. Również mieliśmy plan zrobić tą trasę na własną rękę, ale ostatecznie zdecydowaliśmy się wykupić wycieczkę zorganizowaną i była to chyba najlepsza decyzja, jaką mogliśmy podjąć. Wycieczka wygląda tak:
dzień 1 - wyjazd z Marakeszu, przejazd do Ait Benhadou ze zwiedzaniem, nocleg z kolacją w dolinie Dades (po drodze częste przystanki "photo break" w ładnych miejscach)
dzień 2 - przejazd do doliny Todry, spacer po palmiarni, spacer w dolinie, wizyta w wiosce berberyjskiej u małzeństwa robiącego dywany (herbatka, pogadanka, bardzo przyjemnie, bez żadnego naciągania), przyjazd około 16 do Merzougi i od razu na wielbłądy, 2 h drogi na wielbłądach do obozowiska, zachód słońca na najwyższej wydmie, obłedna kolacja, ognisko, nocleg
dzień 3 - powrót do Marakeszu przez Ourzazate.
ALE: my (ja i mój chłopak, który na pustyni stał się narzeczonym;) nie chcieliśmy wracac do Marakeszu, w związku z tym zostaliśmy w Merzoudze cały dzień i nocnym autobusem Supratours udaliśmy się do Fezu.
Cała taka wycieczka kosztowała 900 MAD (około 90 euro) od osoby, ale my ze względu na to, że nie wracaliśmy do Marakkeszu zapłaciliśmy po 800 MAD (może nawet więcej udałoby się utargować).
Było super, w busie międzynarodowa grupa 14osobowa, nie musieliśmy się martwić o łapanie busów/taxi w tym upale i na odludziach.

Gdzie kupiliscie ta wycieczke? mozesz polecic jakies lokalne biuro w Marrakeszu?

Autor:  apacino [ 04 Gru 2012 11:08 ]
Temat postu:  Re: MAROKO - trasport, bagaż, bezpieczeństwo i inne :)

Han Solo napisał(a):
1. Czy znając tamtejsze realia, trasa [tak, jak napisana, lub odwrotnie] Adagir/Casablanca - Marakesz - Ouarzazate - pustynia [Zagora lub Merzouga] - Fez jest do zrobienia w 10 dni bez zbytniego pośpiechu ?

2. Jeśli nie bardzo, z czego najlepiej zrezygnować ?

3. Ponieważ jadę z dziewczyną, to muszę znaleźć dodatkowe 3-4 dni na plażowanie ;) Czy warto poplażować w Adagirze lub Casablance [a tam w ogóle są fajne plaże?] czy może przenieść lepiej się z tym do Hiszpani ? [Ryaniar lata na trasie Marakesz - Sewilla, a dalej myślałem o Kadyksie].


Zrezygnuj z Agadiru i Casablanki. Przejazdy autobusami zaplanujcie na długie trasy kursami nocnymi, oszczędzicie trochę $ za noclegi i przede wszystkim dni.
Ja również polecam Supraturs i odradzam serdecznie wszelkie autobusy, na które namówią was naciągacze. Lepiej zapłacić 10 MAD więcej i korzystać z państwowych autobusów lub Supratursa ( bojkotowanych przez miejscową prywatną mafię autobusową), ale trzeba się niestety z wyprzedzeniem starać o bilety. Ja mimo wcześniejszego doświadczenia w negocjacjach z arabskimi majfrendami miałam spore kłopoty z kupieniem "normalnego" biletu. Naciągacza poznasz po całkiem dobrym angielskim ;) i pewnie powie, że twój autobus już nie kursuje, albo już odjechał itp. Dobrze mieć oficjalny rozkład i zakończyć szybko taką rozmowę.
Jeśli jedziesz z dziewczyną, dobrze dobieraj noclegi i oglądaj pokój (szczególnie materac, bo zdarzają się pluskwy!) zanim zapłacisz. Dziewczyna może się nieco rozczarować "plażowaniem", ja też naciskałam na mojego męża, żeby koniecznie poplażować, a z plaży uciekłam po 20 minutach, do oceanu weszłam po kostki (w lipcu!) Woda jest zimna i wieje silny wiatr. Choć miasteczko Essaouira mi się podobało.
Jeśli lubicie przyrodę, to na pewno warto zobaczyć wąwóz Todra i piękne gaje palmowe w tej okolicy (Tinghir), a może warto pojechać w góry do Ilmil, nie tak daleko od Marakeszu.
Brakiem znajomości francuskiego się nie przejmujcie, warto znać arabskie liczebniki, pozdrowienia i zwroty grzecznościowe, wiele razy usłyszycie od miejscowych "Spoko Maroko" :)

Autor:  Han Solo [ 04 Gru 2012 11:49 ]
Temat postu:  Re: MAROKO - trasport, bagaż, bezpieczeństwo i inne :)

Dzięki za wszelkie informacje! :) Dużo łatwiej planować dzięki takim informacjom.
Czyli, podsumowując ostatnie posty:


1. Nie ma sensu nastawiać się na plażowanie w Maroku, bo woda i plaża zimna nawet w czerwcu lub lipcu ? Czy w takim razie region Giblataru będzie cieplejszy ?
2. Czy zostając na jedną noc w Tinghir nie da się ciekawie explorować wąwozu samodzielnie ? Na google maps nie wygląda to tak źle…
3. Nocne autobusy są bezpieczne ?

Strona 13 z 46 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/