Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 2 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
Offline
#1 PostWysłany: 12 Sie 2016 10:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Kwi 2011
Posty: 543
Loty: 377
Kilometry: 699 713
Krajów: 54 / 25.2%
niebieski
Dzien 1. Przylot do Cairns ok. 10 rano. Wypozyczenie pojazdu, szybkie zakupy i jazda w kierunku Daintree, po drodze Palm Cove. Mislismy problemy ze znalezieniem wolnego miejsca na Campingu, wiec zatrzymalismy sie gdzies pomiedzy Port Douglas a Daintree Village.

Dzien 2. Tu niestety niewiele zrobilismy z przyczyn niezaleznych, niemniej jednak dotarlismy do wioski Daintree wieczorem. W kazdym razie mozesz byc juz dzien do przodu od nas, a wiec np. Wielka Rafa.

Dzien 3. Daintree Rainforest + Cape Tribulation. Polazilismy kilka godzin po lesie deszczowym i pojechalismy tez do Cape Tribulation, tam tez troche spacerow. przejazd do Port Douglas

Dzien 4. Postanowilismy na chwile odkleic sie od wybrzeza i pojechalismy troche na zachod trasa przez gorki do Milla Milla. Generalnie ladne widoki, kilka fajnych wodospadow i tras do lazenia po lesie deszczowym, sporo martwych kangurow po drodze. Aha i zahaczylismy jeszcze o plantacje mango z wytwornia wina (mozna wstapic na zakupy lub degustacje, wino z mango bardzo ciekawe-polecam). Poza tym wstapilismy na ogladanie dziobakow (nie pamietam nazwy tego miejsca, ale jest oznaczone dosc dobrze przy drodze, pan za okazanie dziobakow zyczy sobie 5$/os., no ale jak juz tam podjechalismy...)

Dzien 5. Z Milla Milla, przez Innisfail (przystanek na male zakupy + kawe) do Mission Beach. Tam kilka godzin na plazy, fish&chips i w droge. Po drodze jechalismy przez cos zwanego Cassowary Drive(?) i udalo nam sie zobaczyc dwa dzikie kazuary:) Dojechalismy az pod Townsville.

Dzien 6. Magnetic Island - atrsakcja na wiekszosc dnia, koale obecne! :) Ale nie bylismy w Sanctuary, tylko sami chodzilismy, (sa tam tez jakies forty itp.) i napotkalismy koale, trzeba tylko miec oczy szeroko otwarte, bo leniwe toto i spi caly czas. Jak dla mnie wystarczy, bo jakos nie mam cisnienia, zeby zwierza stresowac, macac itp ;) Warto zaopatrzyc sie w picie i jedzenie, bo na miejscu za wiele nie ma.

Dzien 7. Dotarlismy do Airlie Beach z postanowieniem pozostania do konca dnia + jeden dodatkowy dzien, niestety nie zabukowalismy wczesniej wycieczki na Whitsundays (nie chcielismy robic jakiegos super zorganizowanego planu tylko raczej na spokojnie) i zostaly same drogie/niezbyt ciekawe opcje, totez niestety musielismy zrezygnowac. Wiekszosc dnia spedzilismy na odpoczynku w Airlie Beach, taki typowy kurorcik ;)

Dzien 8. Jakoze Whitsundays nam odpadlo, musielismy wyruszyc w strone Rockhampton. Dluuuuuuga i nieciekawa droga. Po drodze wstapilismy do Cape Hillsborough, fajny park narodowy z namorzynami i troche dzikich kangurow.

Dzien 9. Rano zwierdzilismy Capricorn Caves pod Rockhampton (spalismy na ich campingu, fajnie, niedrogo i rozne walabie kreca sie kolo namiotu). Stamtad pojechalismy do ZOO Rockhampton (darmowe ZOO z wiekszoscia australijskich 'must see' zwierzakow). Potem obejrzelismy sobie centrum miasta i pojechalismy do Yepoon.

Dzien 10. Z Yepoon poplynelismy na Great Keppel Island (wzielismy prom + rejs lodka ze szklanym dnem, zeby ujrzec rafe). Great Keppel Island piekna, lodka z dnem jakos d... nie urwala, ale coz poradzic jak sie czlowiek boi otwartej wody i ryb;) Jakoze na nastepny dzien zabukowalismy wycieczke na Fraser Isl. a droga prze dnami byla daleka, musielismy odpuscic 1770.

Dzien 11. Fraser Island - calodniowa zorganizowana wycieczka (inaczej sie nie da jak nie masz wlasnego 4wd), od ok. 8 rano do 18. Nie przepadam za takimi zorganizowanymi wycieczkami typu '15 min tu, 30 tam, zdjecie i do autokaru), ale sama wyspa jest ciekawa i warto zobaczyc. Dodatkowo polecam lot awionetka, ktora mozna leciec z plazy na Fraser nad oceanem i wyspa:)

Dzien 12. Noossa National Park - zlodziejskie ceny campingow, dzikie koale i sporo ludzi, ale tez klify, kilka tras trekkingowych i piekne widoki.

Dzien 13. Brisbane - bylismy w darmowym muzeum Queensland i Muzeum Sztuki Wspolczesnej, poza tym wloczenie sie po miescie.

Dzien 14. Koala Sanctuary, super sprawa, ale straszne tlumy zwlaszcza azjatyckich turystow. Poza koalami sa kangury (mozna je karmic itp.), dziobaki, dingo, diabel tasmanski, jakies gady i ptactwo. Wylot z Brisbane.

Generalnie nie ma co sie nastawiac na zobaczenie wszystkiego, bo trasa jest naprawde dluga, momentami przytlaczajaca (dwupasmowka, monotonne pustkowie w kolo, predkosc przewaznie max. 100). Ponadto ja bylam tam 'zima', wiec ciemno robi sie stosunkowo wczesnie, a po zmroku zle sie jedzie, wylaza kangury itp (tylko raz jechalismy po ciemku i bylo to mega stresujace). Ja jestem bardzo zadowolona z tego co nam sie udalo zwiedzic, chociaz nieraz mialam ochote cos sobie odpuscic i pozalegac gdzies caly dzien, wiec od razu nastawcie sie na aktywny wypoczynek:D

Wyruszalismy przewaznie kolo 8 rano, czasem wczesniej, czasem pozniej, ale staralismy sie,zeby 8:30 to bylo takie max no i zeby przed zmrokiem dojechac do zalozonej destynacji i zdazyc rozbic namiot. Nie jestem tez typem plazowego zalegacza i zazwyczaj nastawiam sie na eksploracje i duuuzo lazenia i przemieszczania, wiec warto tez wziac pod uwage swoje nawyki podroznicze:)

Jesli chodzi o obserwacje zwierzyny: wszelkie zwierzaki mozna zobaczyc w Lone Pine (Brisbane), a nawet darmowym ZOO Rockhampton.

MUST SEE na tej trasie wg mnie to: Daintree& Cape Tribulation, Rafa (jesli ktos nie ma rybiej fobii jak ja), Magnetic Island, Fraser Island (ale najlepiej samodzielnie), o Whitsundays nie wiem, bo nie bylam, ale na pewno jest tam pieknie :)
_________________
http://www.liswplecaku.pl
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Wakacje all inclusive w Egipcie od 2624 PLN 🍹🍉 Loty z 10 miast + 4* hotel przy plaży 🐠🐚 Wakacje all inclusive w Egipcie od 2624 PLN 🍹🍉 Loty z 10 miast + 4* hotel przy plaży 🐠🐚
Piękna włoska wyspa w wydaniu lux ✨🥂 All inclusive na Sardynii za 1889 PLN (loty + ⭐⭐⭐⭐ hotel) ☀️🏖️ Piękna włoska wyspa w wydaniu lux ✨🥂 All inclusive na Sardynii za 1889 PLN (loty + ⭐⭐⭐⭐ hotel) ☀️🏖️
Offline
#2 PostWysłany: 12 Sie 2016 14:40 

Rejestracja: 04 Cze 2012
Posty: 4723
Loty: 557
Kilometry: 1 237 798
Krajów: 131 / 61.2%
złoty
Uzupełnię o Whitsundays :)
Dla mnie Whitehaven beach to najpiękniejsza i najbardziej miękka plaża na świecie ;) Piasek naprawdę wyjątkowy, widoki super, sam rejs między wyspami nie powala. Dzień na relaks i reset, poza wodą, piaskiem, małym buszem i ludźmi z wycieczek nic tam nie ma :)
Czy warto? Dla widoków i miękkiego piasku tak, ale jeśli ktoś widział np. piękne plaże na Malediwach czy Seszelach, to raczej nic go nie zaskoczy.

Załączniki:
3.png
3.png [ 1001.56 KiB | Obejrzany 6497 razy ]
2.png
2.png [ 750.36 KiB | Obejrzany 6497 razy ]
1.png
1.png [ 651.7 KiB | Obejrzany 6497 razy ]
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 2 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group