| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Argentyna w 12 dni - oceńcie mój plan :) argentyna-w-12-dni-ocencie-moj-plan,669,163751 | Strona 1 z 3 |
| Autor: | tropikey [ 22 Lut 2022 19:35 ] |
| Temat postu: | Argentyna w 12 dni - oceńcie mój plan :) |
2 lata temu dopytywałem o Argentynę w https://www.fly4free.pl/forum/co-w-argentynie,669,62577&start=20#p1330731. Wówczas wyjazd nie doszedł do skutku, ale tym razem mam już bilety do i z Buenos, więc oby poszło sprawnie! Mój pobyt w Argentynie będzie niestety dość ograniczony czasowo: przylot do AEP 9.11 o 8:00 rano, wylot z EZE 21.11 w południe. Można zatem powiedzieć, że jest pełnych 12 dni. Na razie zagospodarowany mam tylko początek i koniec, kiedy to mam noclegi w Buenos wraz ze zwiedzaniem tego miasta. Skleciłem też dalszą część, ale chciałbym uzyskać potwierdzenie, że jest w porządku, albo Wasze podpowiedzi, co by tam zmienić. W 2020 r. wszyscy zachęcali mnie do El Calafate i oczywiście, bardzo bym chciał tam polecieć, ale logistycznie wygląda to do bani. Niestety, FTE ma bezpośrednie połączenia tylko z AEP i USH. Widzę co prawda, że do marca są też inne połączenia bezpośrednie, ale potem znikają. Do Ushuaia się nie wybieram, bo listopad może być chyba jeszcze dość zimnym okresem, a poza tym, odnoszę wrażenie, że lecieć tam jest sens chyba tylko wtedy, jeśli startuje się stamtąd w jakiś rejs (a mnie to nie dotyczy). Lecieć z kolei z FTE gdzieś indziej przez BUE to spora strata czasu i wyższy koszt. Wygląda zatem na to, że Perito Moreno i El Chalten muszę zostawić na jakąś inną okazję. Zapewne na jakąś wizytę w styczniu/lutym, gdy połączyłbym to z USH. Pozostaje zatem część Argentyny na północ od linii między Bariloche i Puerto Madryn (to ostatnie odrzucam, bo znowu, połączenia są tylko z AEP). Tu wybór jest już większy, bo niektóre lotniska na tym obszarze mają między sobą całkiem sporo połączeń bezpośrednich. Jeśli skupić się wyłącznie na tych właśnie lotniskach, to w grę wchodzą: Salta (+San Salvador de Jujuy z uwagi na niewielką odległość), Mendoza i Bariloche (+San Martin de los Andes z uwagi na niewielką odległość). Czytam jednak, że w Bariloche różne ciekawe miejsca stają się dostępne dopiero od grudnia, więc nie ma chyba sensu zbytnio rozciągać pobytu tamże. Reasumując, wstępnie widzę to następująco: 1) 9.11 – poranny przylot do BA i zwiedzanie miasta, 2) 10.11 – zwiedzania BA lub ewentualnie (jeśli data przypasuje) wypad do pobliskiego San Antonio de Areco na jeden z dni festiwalu kultury Gauchów (https://www.sanantoniodeareco.com/fiesta-de-la-tradicion) 3) 11.11 – poranny przelot do Mendozy i zwiedzanie, 4) 12.11 – odwiedziny winnic w Maipu, 5) 13.11 – przelot do Bariloche, wynajęcie auta, 6) 14 i 15.11 – objazd po okolicach Bariloche, 7) 16.11 – przelot do Salty, wynajęcie auta, 8) 17, 18 i 19.11 – objazd po obszarze między Saltą, Salina Grande i Humahuaca, 9) 20.11 – przelot do BA i zwiedzanie miasta part II 10) 21.11 – w południe lot z EZE do GRU. Jak oceniacie powyższą kolejność i proporcje? | |
| Autor: | Zeus [ 22 Lut 2022 19:38 ] |
| Temat postu: | Re: Argentyna w 12 dni - oceńcie mój plan :) |
No to widzimy się na miejscu na yerbę Będę 9-21/11. Na razie co do mojego planu, to czekam jak się potoczy sytuacja, bo chcę dodać do BUE takze ciut Urugwaju | |
| Autor: | tropikey [ 22 Lut 2022 19:43 ] |
| Temat postu: | Re: Argentyna w 12 dni - oceńcie mój plan :) |
No to ładnie się wpasowałem Trzymam za słowo, choć zamiast yerby zamówię zapewne jakiegoś Malbeca | |
| Autor: | Zeus [ 22 Lut 2022 19:50 ] |
| Temat postu: | Re: Argentyna w 12 dni - oceńcie mój plan :) |
Jedno nie wyklucza drugiego | |
| Autor: | OSK [ 23 Lut 2022 00:51 ] |
| Temat postu: | Re: Argentyna w 12 dni - oceńcie mój plan :) |
Wpraszam się na mini zlot w BUE Ja 29.10-12.11 | |
| Autor: | jaco027 [ 23 Lut 2022 01:06 ] |
| Temat postu: | Re: Argentyna w 12 dni - oceńcie mój plan :) |
Co do planu na razie i jeszcze przez chwile pewnie nie pomoge, ale tez sie nieproszony pisze na impreze. Rozne plyny oblaskawiajace imprezowiczow juz w przygotowaniu | |
| Autor: | billabong [ 23 Lut 2022 01:39 ] |
| Temat postu: | Re: Argentyna w 12 dni - oceńcie mój plan :) |
Weź pod uwagę przejażdżkę samochodem z Bariloche do SM jeżeli tam trafisz, ale koniecznie drogą nr 40, wśród jezior, a nie główną. Co do 20/11, który wypada w niedzielę, to zależnie od tego o której lądujesz w BsAs to dla mnie numerem jeden (pomijając oczywiście te znane rzeczy) jest niedzielna Feria de Mataderos - zdecydowanie coś zupełnie innego (wyszukaj też na YouTube, jest mnóstwo filmików takich jak np: Jak mi się coś przypomni to jeszcze napiszę. | |
| Autor: | tropikey [ 23 Lut 2022 08:00 ] |
| Temat postu: | Re: Argentyna w 12 dni - oceńcie mój plan :) |
Ta Feria wygląda na doskonałą alternatywę wobec festiwalu Gaucho, na który musiałbym jechać min. 1,5 h w jedną stronę, a tu wystarczy 25 min. z hotelu (na razie jest to Anselmo Curio Collection). Bardzo fajne miejsce A co do jazdy do San Martin, to tak wygląda moja mapka (utworzona jeszcze zanim wspomniałaś o drodze nr 40 ![]() Oby tylko jakimś śniegiem jej nie zasypało. | |
| Autor: | pajacyk [ 23 Lut 2022 08:49 ] |
| Temat postu: | Re: Argentyna w 12 dni - oceńcie mój plan :) |
Rozumiem, że przeloty z miasta do miasta masz sprawdzone (pół roku temu nie było takiej możliwości, loty odbywały się na trasie konkretne miasto BA i za każdym razem trzeba było wracać do BA), bo powroty za każdym razem do BA znacznie utrudniają, wydłużają zwiedzanie. | |
| Autor: | tropikey [ 23 Lut 2022 08:54 ] |
| Temat postu: | Re: Argentyna w 12 dni - oceńcie mój plan :) |
Tak, będę w tygodniu chyba kupował te loty. Zastanawiam się tylko, czy brać każdy odcinek osobno, czy też łącznie wszystko, jako multicity? Cena jest taka sama. | |
| Autor: | mordek [ 23 Lut 2022 09:34 ] |
| Temat postu: | Re: Argentyna w 12 dni - oceńcie mój plan [emoji3] |
Jeśli cena taka sama to lepiej osobno. Jak na miejscu plany Ci się zmienią lub nie zdążysz na samolot to przepadnie Ci tylko jeden lot a nie cała rezerwacja. Pro | |
| Autor: | lookaas [ 23 Lut 2022 11:09 ] |
| Temat postu: | Re: Argentyna w 12 dni - oceńcie mój plan :) |
tropikey napisał(a): 2 lata temu dopytywałem o Argentynę w https://www.fly4free.pl/forum/co-w-argentynie,669,62577&start=20#p1330731. Wówczas wyjazd nie doszedł do skutku, ale tym razem mam już bilety do i z Buenos, więc oby poszło sprawnie! Mój pobyt w Argentynie będzie niestety dość ograniczony czasowo: przylot do AEP 9.11 o 8:00 rano, wylot z EZE 21.11 w południe. Można zatem powiedzieć, że jest pełnych 12 dni. Na razie zagospodarowany mam tylko początek i koniec, kiedy to mam noclegi w Buenos wraz ze zwiedzaniem tego miasta. Skleciłem też dalszą część, ale chciałbym uzyskać potwierdzenie, że jest w porządku, albo Wasze podpowiedzi, co by tam zmienić. W 2020 r. wszyscy zachęcali mnie do El Calafate i oczywiście, bardzo bym chciał tam polecieć, ale logistycznie wygląda to do bani. Niestety, FTE ma bezpośrednie połączenia tylko z AEP i USH. Widzę co prawda, że do marca są też inne połączenia bezpośrednie, ale potem znikają. Do Ushuaia się nie wybieram, bo listopad może być chyba jeszcze dość zimnym okresem, a poza tym, odnoszę wrażenie, że lecieć tam jest sens chyba tylko wtedy, jeśli startuje się stamtąd w jakiś rejs (a mnie to nie dotyczy). Lecieć z kolei z FTE gdzieś indziej przez BUE to spora strata czasu i wyższy koszt. Wygląda zatem na to, że Perito Moreno i El Chalten muszę zostawić na jakąś inną okazję. Zapewne na jakąś wizytę w styczniu/lutym, gdy połączyłbym to z USH. Pozostaje zatem część Argentyny na północ od linii między Bariloche i Puerto Madryn (to ostatnie odrzucam, bo znowu, połączenia są tylko z AEP). Tu wybór jest już większy, bo niektóre lotniska na tym obszarze mają między sobą całkiem sporo połączeń bezpośrednich. Jeśli skupić się wyłącznie na tych właśnie lotniskach, to w grę wchodzą: Salta (+San Salvador de Jujuy z uwagi na niewielką odległość), Mendoza i Bariloche (+San Martin de los Andes z uwagi na niewielką odległość). Czytam jednak, że w Bariloche różne ciekawe miejsca stają się dostępne dopiero od grudnia, więc nie ma chyba sensu zbytnio rozciągać pobytu tamże. Reasumując, wstępnie widzę to następująco: 1) 9.11 – poranny przylot do BA i zwiedzanie miasta, 2) 10.11 – zwiedzania BA lub ewentualnie (jeśli data przypasuje) wypad do pobliskiego San Antonio de Areco na jeden z dni festiwalu kultury Gauchów (https://www.sanantoniodeareco.com/fiesta-de-la-tradicion) 3) 11.11 – poranny przelot do Mendozy i zwiedzanie, 4) 12.11 – odwiedziny winnic w Maipu, 5) 13.11 – przelot do Bariloche, wynajęcie auta, 6) 14 i 15.11 – objazd po okolicach Bariloche, 7) 16.11 – przelot do Salty, wynajęcie auta, 8) 17, 18 i 19.11 – objazd po obszarze między Saltą, Salina Grande i Humahuaca, 9) 20.11 – przelot do BA i zwiedzanie miasta part II 10) 21.11 – w południe lot z EZE do GRU. Jak oceniacie powyższą kolejność i proporcje? Moim zdaniem nie warto tracić czas na Bariloche.Ja wiem że to jakaś namiastka El Calafete czy Ushuaia ale to tylko namiastka i różnica jest diametralna na niekorzyść Bariloche.Winnice to sobie można pozwiedzać np.w Mołdawii gdzie oprócz tychże nie ma za bardzo co zwiedzać.Ale w Argentynie absolutnie jest co zwiedzać więc jakieś winnice(zaznaczam że to moja subiektywna opinia) to szkoda czasu.Z zaoszczędzonych pięciu dni skoncentrował bym się na okolicach Salty,ale w takich szerszych okolicach.Salina Grande i Humahuaca jak najbardziej godne polecenia.Jak piszesz wypożyczasz auto.Z Salina Grande jest już bardzo blisko do granicy z Chile.To już właściwie Atacama Warto odwiedzić ten niesamowity zakątek świata.Księżycowe krajobrazy na długo pozostają w pamięci.Nie wiem czy przepisy covidowe pozwolą na przekroczenie granicy z Boliwią ale też warto odwiedzić przygraniczne miasto Tupiza z jego bajecznymi kanionami.Czyli generalnie wypożyczył bym auto w Salcie i eksplorowałbym rejon w promieniu 400 maksymalnie 500 km od Salty.Drogi poza miastami puste więc kilometry w otoczeniu przepięknych krajobrazów szybko przemijają. | |
| Autor: | tropikey [ 23 Lut 2022 11:46 ] |
| Temat postu: | Re: Argentyna w 12 dni - oceńcie mój plan :) |
W sumie, to też dobry pomysł, choć mam obawy czy przekraczanie granicy autem będzie możliwe. Zazwyczaj są ograniczenia, czy wręcz zakazy w tym zakresie (choć w sierpniu mam w Hiszpanii auto z Alamo, którym mogę przekraczać granice do woli i za darmo). Pomyślę o tym jeszcze. Co do winnic, to nie ujmując nic winom mołdawskim, które kiedyś bardzo lubiłem, to jednak te z Am. Płd. są jednymi z moich ulubionych i żal by mi było nie zobaczyć miejsca w którym powstają. Gdy byłem w Santiago de Chile, wizyta w winnicy była jednym z najciekawszych "przeżyć". Z drugiej strony, w listopadzie same winogrona będą pewnie ledwo zawiązane, więc to trochę ujmie walorów widokowych. A napić się wina argentyńskiego będę mógł gdziekolwiek. Hmmm, to też jeszcze przemyślę. No dobra, a gdyby tak jednak wrócić do tematu El Calafate i El Chaltén? Może był ktoś z Was w tym rejonie w listopadzie i może podzielić się wrażeniami. Jakby nie patrzeć, Perito Moreno, to taki lodowy odpowiednik Iguassu. Być w Argentynie i go nie zobaczyć, to trochę grzech. Oczywiście, potencjalnie da się to nadrobić kiedyś w przyszłości, ale kto to tam wie, jak będzie... | |
| Autor: | Zeus [ 23 Lut 2022 11:50 ] |
| Temat postu: | Re: Argentyna w 12 dni - oceńcie mój plan :) |
Ja na poważnie rozważam El Calafate, i nawet sprawdzałem w OTA ze można zbić do 120 EUR o/w z MVD do FTE via AEP. Ale na razie czekam na rozwój sytuacji Do FTE na OTA zbliżone ceny jetsmarta z Aerolineas Argentinas, więc chyba wybiorę drugą opcję Co do winnic, ostatnio w siłowni oglądam vlogi tej pary, Samuel i Audrey – Wideo o podróżach i jedzeniu (już rzygam tych pseudo wideo 4fun tv co emitują) https://www.facebook.com/SamuelandAudrey Którzy mają sporo dobrych wideo o Argentyny Myślę ze jak ktoś fascynuje się winami (robiłem kurs someliera) to fajna opcja zwiedzić, szczególnie ze szczep Malbec jest bardzo i popularny. Ja myślę nad Mendozą bo mam otwarte porachunki z 2019 kiedy byłem ledwo 24h tam | |
| Autor: | pajacyk [ 23 Lut 2022 12:43 ] |
| Temat postu: | Re: Argentyna w 12 dni - oceńcie mój plan :) |
-- 23 Lut 2022 11:42 -- tropikey napisał(a): Tak, będę w tygodniu chyba kupował te loty. Zastanawiam się tylko, czy brać każdy odcinek osobno, czy też łącznie wszystko, jako multicity? Cena jest taka sama. Jak robiłem plany to wychodziło że lepiej kupować u pośredników niż w konkretnych liniach (bo bezpośrednio linie miały jeszcze jakieś dziwne opłaty), multicity wychodziło drożej, zastanawiałem się nad programami lojalnościowymi, zwłaszcza przy korzystaniu tylko z jednej (prawie) linii lotniczej w Arg. -- 23 Lut 2022 11:43 -- tropikey napisał(a): Tak, będę w tygodniu chyba kupował te loty. Zastanawiam się tylko, czy brać każdy odcinek osobno, czy też łącznie wszystko, jako multicity? Cena jest taka sama. Jak robiłem plany to wychodziło że lepiej kupować u pośredników niż w konkretnych liniach (bo bezpośrednio linie miały jeszcze jakieś dziwne opłaty), multicity wychodziło drożej, zastanawiałem się nad programami lojalnościowymi, zwłaszcza przy korzystaniu tylko z jednej (prawie) linii lotniczej w Arg. | |
| Autor: | tropikey [ 23 Lut 2022 13:02 ] |
| Temat postu: | Re: Argentyna w 12 dni - oceńcie mój plan :) |
Skupiam się na Aerolineas Argentina z uwagi na status, który mam psim swędem w ITA Airways, należących również do SkyTeam. A z uwagi na wciąż czające się niespodzianki covidowe, wolę wziąć bezpośrednio w linii, nawet jeśli wyjdzie trochę drożej. | |
| Autor: | igore [ 23 Lut 2022 13:20 ] |
| Temat postu: | Re: Argentyna w 12 dni - oceńcie mój plan :) |
Wspomniane tu winnice Mołdawii (przynajmniej te popularne) są jednak inne niż te w okolicach Mendozy. Tam można trafić na fajne, kameralne miejsca. Można wypożyczyć rower i pojeździć po okolicy, choć z każdym kolejnym kieliszkiem jeździ się coraz gorzej. | |
| Autor: | billabong [ 23 Lut 2022 13:51 ] |
| Temat postu: | Re: Argentyna w 12 dni - oceńcie mój plan :) |
Wszystko co czytałam o przekraczaniu granicy dotyczyło samochodów wypożyczonych w Chile i jazdy do Argentyny, ale myślę, że w drugą stronę to też będzie działało. Trzeba powiadomić wcześniej wypożyczalnię (min tydzień) przygotowują dokumentację, dopłacasz trochę i trochę dłużej trwa procedura przekroczenia granicy bo sprawdzają mnóstwo rzeczy. Ale ogólnie jak zaplanujesz wcześniej nie powinno być problemu. De gustibus non est disputandum. Dla mnie porównując same miasteczka, to Bariloche bije na głowę Calafate. Oczywiście jeżeli mówimy o lodowcach, czy wypadzie do TdP to inna sprawa, natomiast jeśli miałbyś wybrać Calafate zamiast Bariloche to rusz się też trochę na północ do Chalten i zobacz Cerro Torre (nie wiem czy widziałeś Krzyk Kamienia Herzoga). Ogólnie dla mnie Patagonia to jest jednak osobna wyprawa. Ciężko połączyć tak wiele w krótkim czasie, więc ja bym została przy Twoim oryginalnym planie. @igore o tym rowerze to gdzie piszesz, bo ja Twój post rozumiem, że o Mołdawii, a w okolicach Mendozy też ekipy na rowerach jeździły. | |
| Autor: | igore [ 23 Lut 2022 13:59 ] |
| Temat postu: | Re: Argentyna w 12 dni - oceńcie mój plan :) |
@billabong Piszę o Mendozie, choc myślę, że jazda na rowerze po wycieczce do mołdawskich winnic też może stwarzać problemy | |
| Autor: | hiszpan [ 24 Lut 2022 22:00 ] |
| Temat postu: | Re: Argentyna w 12 dni - oceńcie mój plan :) |
tropikey napisał(a): W sumie, to też dobry pomysł, choć mam obawy czy przekraczanie granicy autem będzie możliwe.. Jak najbardziej jest możliwe tylko trzeba pozwolenie załatwić (wcześniej poinformować wypożyczalnię lub gościa od którego pożyczasz to zorganizują). Kosztowało 3 lata temu 50usd. Trzeba pamiętać aby zebrać na granicy pieczątki wszystkie. Jechałem z El Calafate do Torres del Paine i z powrotem. | |
| Strona 1 z 3 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |