Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Agadir i okolice - czy jest co robić?
agadir-i-okolice-czy-jest-co-robic,348,62846
Strona 2 z 3

Autor:  Japonka76 [ 11 Lip 2017 18:16 ]
Temat postu:  Re: Agadir i okolice - czy jest co robić?

Tak jak Eljat to nie Izrael, tak Agadir to nie Maroko, ale...

W związku z nowym tanim połączeniem Wizz z Warszawy do Agadiru warto polecieć chociaż na weekend do Maroka.
W samym Agadirze nie ma wiele do zwiedzania, ale jest to świetna baza wypadowa aby pojechać gdzieś dalej np. do Marrakeszu czy innych miejscowości nad oceanem.
Jednakże kilka dni w Agadirze także może być miłym przeżyciem. Ocean cieplutki, fale w sam raz do zabawy, plaża szeroka piaszczysta i czysta. 2 leżaki z parasolem za dzień - cena 20 dirham na północ od głównego wejścia na plażę. Przy mini ZOO (atrakcja dla dzieci) cena 35 od osoby.

Agadir jest nowym miastem nad oceanem, bez zabytków, bez atrakcji architektoniczno-historycznych. Jest to typowy kurort, gdzie zjeżdżają z całego kraju Marokańczycy. Jest też sporo Francuzów oraz nieco innych turystów z Wielkiej Brytanii czy Hiszpanii. Ale wchodząc głębiej w miasto można nieco poczuć marokańskie klimaty.

Największą atrakcją jest góra, na którą można dojechać miejską taksówką (czerwoną). Cena za przejazd RT wraz z postojem na górze (ok 20-30 minut) powinna wynosić ok 60 dirhamów. Możecie się targować. Jak złapiecie fajnego taksówkarza to Was jeszcze poodprowadza, opowie trochę ciekawostek, odgoni nachalnych sprzedawców i pomoże targować się o pamiątki. Na górze oprócz widoków jako atrakcje są zdjęcia z kozami, kucykami, wielbłądami i przejażdżki.

Ciekawą atrakcje jest tez Afrykański bazar w Agadirze. Możecie tam kupić wszelkiego rodzaju herbaty, przyprawy a panie mogą się zaopatrzyć z arabskie kosmetyki, w tym olejek arganowy w tysiącu odsłonach. Ceny bardzo bardzo przyzwoite. Ponadto jest tam sporo ciuchów, krawców i rożnego badziewa z Chin ;)

Atrakcją jest także spacer wieczorem po promenadzie, aż do Mariny. Marina zamieszkała jest głównie przez Europejczyków i królują tam ekskluzywne sklepy. Kolejna ciekawostka dla pań. Ceny niższe niż w Polsce. Przykładowo w Zarze - ok 20% taniej niż u nas. Można się więc wybrać na zakupy. Wracając promenadą nad oceanem można usiąść w jakiejś knajpce na kolację i butelkę wina. Można także przejechać się na Diabelskim Młynie i podziwiać okoliczne widoki. Atrakcja ta kosztuje 40 dirhamów od osoby. Dla osób z lękiem wysokości może być nieco za wysoko, tym bardziej, że zatrzymują wagoniki na szczycie, a cały przejazd to aż 5 rund.

Niewątpliwą atrakcją jest także marokańskie jedzenie. Tazin w wielu odsłonach (z rybą, baraniną, edit: wołowiną, indykiem czy wielbłądem) to wydatek ok 35 dirhamów. I oczywiście herbata ze świeżą miętą. No po prostu pycha.

Autor:  mashacra [ 11 Lip 2017 18:36 ]
Temat postu:  Re: Odp: Agadir i okolice - czy jest co robić?

@Japonka76 a nie z wołowiną zamiast wieprzka? ;)

Na "weekend" z Agadiru lecąc W6 można wziąć samochód, pierwsza noc na miejscu, czwórka w Ibis budget za 108 pln (double piętrowe), kolejny dzień poświęcić na przejazd przez góry, zanim odbijemy mamy możliwość wybrania dwóch dróg przy lotnisku ta leżąca na północy N10 jest bardziej "lokalna" spotkać można wypasające się wielbłądy przy drodze :)
W górach odwiedziny meczetu w Tinmel (jednego z dwóch w Maroku otwartych na niewiernych) dwunastowieczny meczet zabytkowy i nieaktywny, lokalny posiadacz kluczy siedzący na schodkach wprowadzi, chętnie odpowie o historii (kilkaset lat temu mieścił 3000 osób lokalnych społeczności, obecnie w wiosce mieszkańców mniej to i nowy meczet mniejszy) , za całą grupę miało być 20 MAD.
Jak będą siły i czas w okolicy meczetu jest też zamek Agadir n'gouf, "zamku" Kasbah Talat n'Yacoub nie ma co szukać, kawał ruin wyglądający jak kurnik. Droga malownicza i kręta, miejscami dziurawa jak sito najczęściej przejezdna szerokość to 1,5 pasa. Lokalni kierowcy potrafią podziękować za ustąpienie miejsca, a inni otrąbią jadąc środkiem, że za wolno uciekasz na bok, królowie szosy ;)

Wieczór i kolejny dzień można poświęcić na Marrakesz, informacje w odpowiednim temacie.

Ostatni dzień to powrót przez Essaouira, krótka plaża, kąpiel w oceanie, możliwa wycieczka na wielbłądach po plaży (ok. 1 godzina do zamku). My wybraliśmy 15 minutową sesję, wytargowane 50 MAD za 4 osoby, sesje zdjęciowe w cenie.
Przewodnika zgarneliśmy z ulicy kilkaset metrów przed plażą. Pierwotnie chciał 100 MAD za godzinny spacer za osobę.
Na plaży konie, quady, kite i inni deskarze, aktywny wypoczynek.

Jakieś 100 km przed Agadirem jest na uboczu miasteczko Imsouane z plażą rozległą, prawie pustą, a pływających doglądają ratownicy, wejście do wody łagodne idealne dla dzieci. Dojazd krętymi drogami, po drodze "oryginalne" kozy na drzewach w oddali , wcześniej widzieliśmy takie ręcznie sadzane na gałęziach do zdjęć ;)
Przy plaży szkółki surferskie, niedaleko plaży kemping przy wjeździe od północy.

Jadąc po znakach omijamy Agadir obrzeżami (Sygic tej nowej drogi nie widzi :/). Trochę popołudniowych korków i jesteśmy na czas, jeszcze tylko deklaracja wyjazdowa, drukowanie BP (wcześniejsza odprawa online) i sprawdzanie wagi i wymiarów bagaży na checkinie i już można wracać z przedłużonego weekendu :)

Autor:  gecko [ 11 Lip 2017 20:07 ]
Temat postu:  Re: Agadir i okolice - czy jest co robić?

Próbował ktoś dostać się z agadiru do el ajun, tudzież innego miejsca w saharze zachodniej? Trzeba jakiś specjalny permit? Turyści są tam w ogóle wpuszczani? Słyszałem sporo sprzecznych informacji na ten temat..

Autor:  Ancyna [ 11 Lip 2017 21:19 ]
Temat postu:  Re: Agadir i okolice - czy jest co robić?

Tak dla ścisłości, to Agadir nie jest nowym miastem, a na nowo wybudowanym, niestety w swej historii miał kilka fatalnych w skutkach trzęsień ziemi, dlatego nie ma w nim zabytków, medyny. W 1960 było chyba ostatnie, w skutkach tragiczne, w ciągu 15 sekund zginęło 15 tysięcy mieszkańców... Pamiątką po dawnym Agadirze są ruiny saadyckiej twierdzy z 1541 roku.

Autor:  mape [ 14 Lip 2017 19:12 ]
Temat postu:  Re: Agadir i okolice - czy jest co robić?

Japonka76 napisał(a):
Ciekawą atrakcje jest tez Afrykański bazar w Agadirze. Możecie tam kupić wszelkiego rodzaju herbaty, przyprawy a panie mogą się zaopatrzyć z arabskie kosmetyki, w tym olejek arganowy w tysiącu odsłonach. Ceny bardzo bardzo przyzwoite. Ponadto jest tam sporo ciuchów, krawców i rożnego badziewa z Chin ;)


Możesz mniej więcej określić, w którym miejscu się on znajduje?

Autor:  analcunt [ 26 Sie 2017 12:01 ]
Temat postu:  Re: Agadir i okolice - czy jest co robić?

Najpewniej chodzi tutaj o Souk El Had. Do kupienia mydło i powidło.
https://www.google.pl/maps/@30.4127363, ... 326,16.21z

Moim zaniem pamiątki, typu magnesy, figurki lepiej kupić w hipermarkecie Marjane, gdzie są lepsze ceny niż na suku, np. na suku kosmetyczny olejek arganowy 60 ml za 55 dirhamów, natomiast w Marjane 38 dirhamów. 1kg winoron na suku 12 dirchamów, a w Marjane za 7.

Ale jest jeszcze jeden sklep, gdzie różne pamiątkowe bibeloty można kupić jeszcze taniej niż w Marjane. Znajduje sie on prawej stronie przy skrzyżowaniu idąc w stronę kasby wzdłuż Avnue Hassan II.
https://www.google.pl/maps/@30.4201663, ... 202,17.04z

Autor:  analcunt [ 27 Sie 2017 11:26 ]
Temat postu:  Re: Agadir i okolice - czy jest co robić?

Ceny biletów wstępu do paru miejsc w Agadirze (ceny w dirhamach za osobę):

Muzeum Dziedzictwa Berberyjskiego - 20
Muzeum Pamięci - 20
Crocoparc - 70
Paradise Valley - wstęp bezpłatny

Autor:  billy [ 26 Wrz 2017 02:47 ]
Temat postu:  Re: Agadir i okolice - czy jest co robić?

Czy mógłby ktoś polecić jakieś ciekawe miejsca w okolicach Agadiru?
Ogólnie w Maroko parę razy byłem i trochę widziałem. Tym razem los i Wizzair rzucają mnie na parę dni do Agadiru. Samego Agadiru serdecznie nienawidzę - byłem raz przejazdem parę godzin i chwatit więc zamierzam udać się gdzieś obok, nie za daleko. Przejazdy do Essaouiry, Marakeszu i ogólnie w tamte strony odpadają. Mahamid mnie jakoś nie ciągnie i do tego za daleko. Stary meczet po drodze do Marakeszu teź nie. Taroudnat, Tiznit, Legzira, Sidi Ifni, Tafraoute i okolice, (malowane skały, dolina migdałowców), Ait Mansour, Immouzer waterfalls, Paradise Valley i coś tam jeszcze - been there, done that, got a T-shirt.
Czy ktoś zna jakieś inne klimatyczne miejscówki w okolicy? Najlepiej coś w stylu Legziry albo Ait Mansour? Od biedy Tafraoutopodobne? Wypoczynek raczej emeryt style bez jakichś wspinaczek, skałek itp. Miejsca bez masowej turystyki ale żeby dało się bez problemu jakieś noclegi znależć. Może ktoś coś ciekawego w tym zasięgu polecić?

Autor:  Tomek Nowicki [ 26 Wrz 2017 19:36 ]
Temat postu:  Re: Agadir i okolice - czy jest co robić?

Paradise Valley

Autor:  Smrodek [ 26 Wrz 2017 20:00 ]
Temat postu:  Re: Agadir i okolice - czy jest co robić?

ile czasu warto poświęcić na paradise valley? będę jechał z Agadiru do Marakeszu i chciałbym wstąpić po drodze

Autor:  billy [ 26 Wrz 2017 20:15 ]
Temat postu:  Re: Agadir i okolice - czy jest co robić?

billy napisał(a):
... Paradise Valley i coś tam jeszcze - been there, done that, got a T-shirt.

Tomek Nowicki napisał(a):
Paradise Valley

Autor:  Blister [ 29 Wrz 2017 09:20 ]
Temat postu:  Re: Agadir i okolice - czy jest co robić?

Cytuj:
ile czasu warto poświęcić na paradise valley?


Dojazd do Paradise Valley jest krętą górską drogą, która im bliżej celu zamienia się w drogę szutrowo - kamienistą, więc z nadmorskiego miasta Aurir trzeba liczyć ponad 30 min w jedną stronę. Na miejscu spacer do źródła gdzie można się wykąpać w względnie czystej wodzie albo poopalać na rozgrzanych kamieniach. Spacer w jedną stronę max. 20 minut. Na trasie spaceru kilka barów i szałasów. Z Agadiru wycieczka na max. 4 godziny.

Autor:  magda0 [ 27 Lis 2017 14:25 ]
Temat postu:  Re: Agadir i okolice - czy jest co robić?

A czy jakąs pustynię koło Agadiru lub Marakeszu można znależć? dobra niehc bedzie namiastka pustyni, nie chce jechac 500 km do Mercouga, coś w pobliżu można?

Autor:  LaVarsovienne [ 27 Lis 2017 23:56 ]
Temat postu:  Re: Agadir i okolice - czy jest co robić?

Ok. 200 km na południe od Agadiru możesz przenocować na pustyni kamienistej w Fort Bou Jerif - są namioty, dla wygodniejszych łóżka w hotelu, jest jedzonko na miejscu. Po drodze z Agadiru możesz zwiedzić Tiznit, plaże w Legzirze, czy Sidi Ifni lub jechać przez góry, w bliskiej okolicy stary francuski fort, trochę dalej Guelmim, gdzie odbywa się targ wielbłądów.
Załącznik:
2008_01080292.JPG
2008_01080292.JPG [ 287.29 KiB | Obejrzany 5374 razy ]
Załącznik:
2008_01080299.JPG
2008_01080299.JPG [ 176.67 KiB | Obejrzany 5374 razy ]
Załącznik:
2008_01080312.JPG
2008_01080312.JPG [ 241.82 KiB | Obejrzany 5374 razy ]

Autor:  vince89 [ 02 Sty 2018 02:46 ]
Temat postu:  Re: Agadir i okolice - czy jest co robić?

Czy w poblizu miasta Guelmimi są już jakieś "normalne" pustynie? podobno to brama?

Autor:  markiel38 [ 31 Sie 2018 13:20 ]
Temat postu:  Re: Agadir i okolice - czy jest co robić?

-- 31 Sie 2018 13:11 --

Agadir absolutnie polecam - dla mnie super ze względu na niskie ceny, przyjazną atmosferę, ciepełko (akurat tego w Polsce w tym roku nie brakowało) i kolory. I nie polecam All. Można świetnie i tanio zjeść w lokalnych knajpach. Polecam te nie dla turystów przy pasażu i w pobliżu hoteli a np. na suku. Tadżin dla miejscowych, wprost z kuchni węglowej - poezja....w ogóle zaglądaliśmy do knajpek gdzie jedli lokalsi i nigdy się nie zawiedliśmy. Kiedyś (10 lat temu) było tanio w rybnej knajpie przy porcie, ale w ubiegłym roku ....straszna drożyzna. To samo jest na mieście 10 razy taniej. Z wycieczek oczywiście Marrakesz i Essouira (najlepiej- bo najtaniej- autobusem) i Legzira (tu skorzystaliśmy z usług lokalnego biura, bo dojazd na własną rękę skomplikowany). Dobrą opcją jest też wynajęcie dużej (białej) taksówki na cały dzień. Jeśli we 4-5 osób to się opłaca. Za dwa tygodnie znów jadę i już się cieszę :D :D :D :D :D

-- 31 Sie 2018 13:20 --

billy napisał(a):
Czy mógłby ktoś polecić jakieś ciekawe miejsca w okolicach Agadiru?
Ogólnie w Maroko parę razy byłem i trochę widziałem. Tym razem los i Wizzair rzucają mnie na parę dni do Agadiru. Samego Agadiru serdecznie nienawidzę - byłem raz przejazdem parę godzin i chwatit więc zamierzam udać się gdzieś obok, nie za daleko. Przejazdy do Essaouiry, Marakeszu i ogólnie w tamte strony odpadają. Mahamid mnie jakoś nie ciągnie i do tego za daleko. Stary meczet po drodze do Marakeszu teź nie. Taroudnat, Tiznit, Legzira, Sidi Ifni, Tafraoute i okolice, (malowane skały, dolina migdałowców), Ait Mansour, Immouzer waterfalls, Paradise Valley i coś tam jeszcze - been there, done that, got a T-shirt.
Czy ktoś zna jakieś inne klimatyczne miejscówki w okolicy? Najlepiej coś w stylu Legziry albo Ait Mansour? Od biedy Tafraoutopodobne? Wypoczynek raczej emeryt style bez jakichś wspinaczek, skałek itp. Miejsca bez masowej turystyki ale żeby dało się bez problemu jakieś noclegi znależć. Może ktoś coś ciekawego w tym zasięgu polecić?

O Matko, nienawidzisz Agadiru, prawie wszystko inne już widziałeś i MUSISZ!!!! znów jechać? z taką niechęcią? to siedź w Polsce po prostu....

Autor:  benedetti [ 06 Lis 2021 02:13 ]
Temat postu:  Re: Agadir i okolice - czy jest co robić?

Wpis kolegi @billy jest naprawdę świetny bo pomimo, że chyba miał inny zamiar, to krótko i zwięźle opisał chyba najciekawsze miejsca w okolicy Agadiru (świadczy też o tym brak odpowiedzi na jego pytanie ;P)

Mój pobyt w okolicach to 29 godzin pomiędzy przylotem a wylotem. Plan wygląda tak, że wczesnym popołudniem ląduję w AGA, biorę auto, jade na promedanę do Agadiru chwilę się poszwędać, następnie Tarudant i nocleg a następnego dnia przejazd w góry, Tinmel i powrót na lotnisko.
Zastanawiam się jeszcze czy nie zmodyfikować tego planu i nie udać się na południe, czyli Tiznit, Legzira, Tafraoute.
Proszę o sugestie (biorę pod uwagę, że będa one subiektywne) i z góry dziękuję. :)

Autor:  benedetti [ 15 Lis 2021 14:21 ]
Temat postu:  Re: Agadir i okolice - czy jest co robić?

Odpowiem sam sobie, może komuś się przyda. Po pierwsze to jest jednak Afryka i planując podróż należy wziąć poprawkę na to, że wiele rzeczy może nie pójść tak sprawnie jak w Europie. Ja straciłem ok. 4-5 godzin z powodu problemów z wypożyczeniem auta (dogadanie się z wypożyczalnią, problem z depozytem). Dodam, że nigdy wcześniej mnie coś takiego nie spotkało a wypożyczałem samochody w różnych "dziwnych" krajach. Miałem także problem z odprawą online, ale to nie wina Maroka a Ryanaira. ;)
Pierwszego dnia po przylocie odpuściłem więc Agadir i pojechałem do Tarudant. Mamy do wyboru dwie drogi: północną N10 i południową P1714. Niech numeracja Was nie zmyli. Południowa (niby lokalna) jest lepsza bo dwupasmowa. Z powodów turystyczno-krajoznawczych w jedną stronę pojechałem jedną a w drugą drugą. Jadąc N10 nie ma nic ciekawego, więc jeśli ktoś nie ma ochoty zaspokajania ciekawości, to najlepiej w obie strony wybrać południową P1714. Tarudant to rzeczywiście miasto z ciekawym klimatem, mury miejskie wyglądają bajkowo, szczególnie w odpowiednim oświetleniu. Na początku byłem zdziwiony, że jestem traktowany przez lokalsów jak atrakcja turystyczna, ale po chwili zorientowałem się, że jestem jedynym białasem (nie spotkałem w mieście ani jednego turysty). Zresztą podczas całego mojego pobytu białych turystów widziałem tylko na lotnisku i jedną parkę w terenówce w górach. Następnie już po zmroku pojechałem w góry do hoteliku Belle Vue na wysokości 2000 m. Drogi są generalnie dobre (w górach tylko pewien fragment jest kiepskiej jakości) natomiast niezbyt bezpiecznie. Kierowcy jeżdzą specyficznie, ale nie jest najgorzej jak na kraj na tej szerokości geograficznej. Pieszych wyłażących na drogę oczywiście staramy się nie przepuszczać, bo jeśli się zatrzymamy, to oni głupieją i nie wiedzą co robić, tak samo jak ci, którzy jadą wtedy za nami. Czasem ktoś wyjedzie "na trzeciego" lub będzie jechał środkiem drogi. Standard, da się przeżyć. Jeździmy oczywiście przepisowo, nie tylko dlatego, że policji dużo i suszą. ;) Największe niebezpieczeństwo po zmroku stanowią rowerzyści i motocykliści jadący zwykle bez żadnego oświetlenia czy odblasku. Ma... sak... ra... W niektórych miasteczkach postawili światła. Na rondach. Gratulacje... :roll:
Drugiego dnia pojechałem do meczetu Tinmel (IMO super, warto). Klucze do środka (trzeba wejść koniecznie, bo z zewnątrz nie robi takiego wrażenia) trzyma klucznik. Jak podjechałem, to było otwarte, bo w środku byli akurat goście którzy skanowali obiekt. Na ciecia natknałem się dopiero po wyjściu. Zapytał czy mam zamiar wejść (licząc zapewne na opłacenie haraczu) oraz czy jestem sam (nie wiem w jakim celu ;)) Kolejny punkt, kilka kilometrów dalej to Agadir n’Gouf. Widokowo fajnie, ale z wad, po pierwsze do środka nie wejdziemy a po drugie będziemy liczyli na to, że zły pies nie zerwie się z łańcucha. Żeby dojechać pod samą twierdzę, trzeba za miasteczkiem skręcić ostro w prawo i dalej znów w prawo szutrówkami (da się dojechać zwykłym autem pod sam obiekt, ale Google tego nie pokaże). Następnie powrót na lotnisko (trasa piękna widokowo). Możliwe, że zdążyłbym jeszcze obskoczyć na szybko Agadir, ale jak już wspomniałem problem z kartą pokałdową sprawił, że byłem na lotnisku znaczniej wcześniej niż standardowo byłoby to konieczne. Przy oddawaniu auta koleś mówi: "wszystko OK". Ja na to, czy może mi dać potwierdzenie zwrotu bo zablokowali mi 17k MAD depozytu. A ten na to zaczał coś kręcić, że auto jest trochę brudne... Ostatecznie dał kwit i tyle. Uważajcie!

Autor:  benedetti [ 16 Lis 2021 13:14 ]
Temat postu:  Re: Agadir i okolice - czy jest co robić?

To jeszcze kilka fotek, być może na zachętę ;)

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Autor:  tomczas [ 23 Lis 2023 00:27 ]
Temat postu:  Re: Agadir i okolice - czy jest co robić?

Gdybyście mieli z poniżej wymienionych miejscówek wybrać dwie najciekawsze z poniżej wymienionych, to które wybralibyście?
Taroudant
Tafraoute
Tiznit
Sidi Ifni (w pakiecie z Legrizą)
Essaouira

Pytam tylko osób, które były ;-)

Strona 2 z 3 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/