| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| 2 tyg w Australii - w którą stronę się udać? 2-tyg-w-australii-w-ktora-strone-sie-udac,834,81325 | Strona 1 z 1 |
| Autor: | Smile [ 11 Paź 2015 08:35 ] |
| Temat postu: | 2 tyg w Australii - w którą stronę się udać? |
20 listopada ląduję w Sydney; mam w Australii 2 tygodnie. Czytałam wszystkie posty i do teraz nie potrafię się zdecydować, na co "przeznaczyć" te 2 tyg. 1) Udać się na południe -w stronę Melbourne i dalej 2) udać się na wschód - Brisbane i dalej (ale od razu zaznaczam - rafy mnie nie interesują w ogóle) 3) trochę opcji 1) i trochę 2) Zaznaczam, że tempo zwiedzania mam wysokie. Podczas podróży potrafię spać 5h dziennie byle zobaczyć jak najwięcej. Większość ludzi od razu wie co chce zobaczyć w Australii, a mi ciężko w ogóle obrać kierunek podróży :] Proszę o pomoc! | |
| Autor: | becek [ 11 Paź 2015 08:41 ] |
| Temat postu: | Re: 2 tyg w Australii - w którą stronę się udać? |
zawsze na wschód-tam musi być cywilizacja | |
| Autor: | logis [ 11 Paź 2015 10:14 ] |
| Temat postu: | Re: 2 tyg w Australii - w którą stronę się udać? |
Spędziłem w Australii prawie miesiąc i wyglądało to mniej więcej tak :Sydney, Blue Mountains, Jervis bay, potem lot do Darwin (tam niestety w lutym pora deszczowa i zamknięte większość szlaków w buszu), potem lot do Cairns (fajna miejscowość) tam rafa, wycieczki, powrót do Sydney i do domu. Sprawdź pogodę w tym okresie, w Sydney i Melbourne mogą być upały a to nieco utrudnia intensywne zwiedzanie. Jeszcze masz opcję na zwiedzenie Uluru. Jak się zbiorę w sobie to wrzucę w tym tygodniu relację z podróży. Jak masz pytania to śmiało. Ekspertem nie jestem ale może coś pomogę . | |
| Autor: | majster [ 13 Paź 2015 17:14 ] |
| Temat postu: | Re: 2 tyg w Australii - w którą stronę się udać? |
Myślę, że must havem są Sydney. Góry Błękitne. Okolice. Na to warto zarezerwować sobie 4-5 dni. Dalej rekomenduję dwie opcje: 1) Melbourne + Great Ocean Road na 4 dni. + Tasmania gdzie potrzebujesz 5-7 dni. 2) Brisbane (z sanktuarium koali) 2 dni + Gold Cost 3-4 dni + Fraser Island 3-4 dni Jeśli nie interesuje Cię rafa nie leć do Cairns - tam nie ma za wiele. Chyba, że chcesz zobaczyć las deszczowy, ale ihmo 2 tyg to za mało na taka odleglosc. | |
| Autor: | Smile [ 19 Paź 2015 23:07 ] |
| Temat postu: | Re: 2 tyg w Australii - w którą stronę się udać? |
Melbourne na pewno, nie jestem jeszcze pewna Tasmanii. Czy warto Tasmanię zamienić na Brisbane, Gold Coast, Fraser Island? Jak czytam o Brisbane to zazwyczaj piszą "tylko" o koalach... Jeśli Brisbane, czy wtedy warto jechać do Gold Coast skoro słynie z miasta surferów, kasyn, imprez itp a to nie do końca mnie interesuje? Chociaż Kamil (admin) był zachwycony Gold Coast i tam specjalnie wrócił na dodatkowe kilka dni... Help! | |
| Autor: | fortuna [ 20 Paź 2015 00:11 ] |
| Temat postu: | Re: 2 tyg w Australii - w którą stronę się udać? |
Gold Coast i Brisbane to jest wioska, ktora wyglada na opustoszala. Standardowo polecam Sydney i okolice, Melbourne jest takze bardzo fajne i great ocean road. Tasmanie odpusc to juz lepiej Nowa Zelandie. Jak chcesz to wykorzystac na maxa to np: 4 dni Sydney i okolice, 3 dni MElbource i tydzien w Nowej Zelandii i nawet przez chwile nie bedziesz sie nudzic. | |
| Autor: | AJAJ [ 14 Lip 2016 09:45 ] |
| Temat postu: | Re: 2 tyg w Australii - w którą stronę się udać? |
Autorowi się nie przyda, ale może dla potomnych - jak dla mneiz decydowanie opcja 2! nawet jak rafy Cię nie interesują to warto na północ dla cape tribiution i okolic | |
| Autor: | Mikolaj2206 [ 13 Mar 2017 22:29 ] |
| Temat postu: | Re: 3 tyg w Australii - w którą stronę się udać? |
Heja, będę w Australii pełne 17 dni (niby 3 tygodnie, ale odliczając doloty to tyle wychodzi). Niestety dopiero teraz biorę się za plan podróży (wylot pod koniec kwietnia) i mam parę pytań. Jak najlepiej rozplanować trasę, w której chciałbym zobaczyć te punkty: 1. Sydney i okolice (Blue Mountains) 2. Melbourne (podobno warto) 3. Great Ocean Road 4. Uluru 5. Snorkowanie na rafie (pewnie Cairns). Dodam, że ląduje i wylatuje z Sydney. Szkic jest taki: 1. Lądowanie w Sydney i przez 3 dni zobaczenie ile się da (z Blue Mountains włącznie) 2. Przelot do Melbourne i dalej Great Ocean Road do 12. Apostołów. 3. Dalej zaczyna się największa zagwozdka - tzw. problem komiwojażera Liczę, że w większości przypadków będę musiał poruszać się samolotem - lot SYD-MEL, potem do Ayers Rock i potem do Carins. Minusem na pewno jest brak połączenia Uluru - Cairns Może ktoś coś podpowie? A może warto z czegoś zrezygnować, żeby nie gonić? Dzięki! | |
| Autor: | KKL [ 13 Mar 2017 22:37 ] |
| Temat postu: | Re: 2 tyg w Australii - w którą stronę się udać? |
Sprawdz polaczenia z Alice Springs. Sa bezposrednie loty stad... | |
| Autor: | marcino123 [ 13 Mar 2017 22:44 ] |
| Temat postu: | Re: 2 tyg w Australii - w którą stronę się udać? |
a może taka kolejność: http://www.gcmap.com/mapui?P=syd-ayq-mel-cns-syd ? uciekasz od razu z SYD i zwiedzasz je na samym końcu przed wylotem. masz w tej opcji, do kupienia 4 krajówki p.s. no i ja osobiście rafę odłożyłbym, na następną wizytę a zamiast tego wyskoczył z MEL albo AVV na Tasmanię, bo blisko, szybko, tanio(loty) i pięknie | |
| Autor: | Mikolaj2206 [ 13 Mar 2017 23:10 ] |
| Temat postu: | Re: 2 tyg w Australii - w którą stronę się udać? |
tylko, że przełom kwiecień/maj to najlepszy czas na rafę, nieco mniej dobry na Tasmanię Tak czy siak muszę wszystko przemyśleć bo koszty mogą zabić | |
| Autor: | marcino123 [ 13 Mar 2017 23:13 ] |
| Temat postu: | Re: 2 tyg w Australii - w którą stronę się udać? |
jak coś, to możemy to zawsze przegadać w locie: LHR-HKG i na stopie w HKG | |
| Autor: | gosiagosia [ 14 Mar 2017 00:07 ] |
| Temat postu: | Re: 2 tyg w Australii - w którą stronę się udać? |
Mikolaj2206 napisał(a): tylko, że przełom kwiecień/maj to najlepszy czas na rafę, nieco mniej dobry na Tasmanię Tak czy siak muszę wszystko przemyśleć bo koszty mogą zabić 1. Ale tam wtedy jest jesień (tzn. na Tasmanii) i obstawiam, że jest nieziemsko pięknie. Temperatury nie wyglądaja źle - 20 stopni średnia historyczna w marcu) a dzisiaj (tzn. jutro) 29 stopni. 2. Zabijają na początku planowania potem się przyzwyczajasz | |
| Autor: | manyaky [ 18 Mar 2017 16:16 ] |
| Temat postu: | Re: 2 tyg w Australii - w którą stronę się udać? |
fortuna napisał(a): Gold Coast i Brisbane to jest wioska, ktora wyglada na opustoszala. Brisbane to wioska? Mikolaj2206 napisał(a): Heja, będę w Australii pełne 17 dni (niby 3 tygodnie, ale odliczając doloty to tyle wychodzi). Niestety dopiero teraz biorę się za plan podróży (wylot pod koniec kwietnia) i mam parę pytań. Jak najlepiej rozplanować trasę, w której chciałbym zobaczyć te punkty: 1. Sydney i okolice (Blue Mountains) 2. Melbourne (podobno warto) 3. Great Ocean Road 4. Uluru 5. Snorkowanie na rafie (pewnie Cairns). Dodam, że ląduje i wylatuje z Sydney. Szkic jest taki: 1. Lądowanie w Sydney i przez 3 dni zobaczenie ile się da (z Blue Mountains włącznie) 2. Przelot do Melbourne i dalej Great Ocean Road do 12. Apostołów. 3. Dalej zaczyna się największa zagwozdka - tzw. problem komiwojażera Liczę, że w większości przypadków będę musiał poruszać się samolotem - lot SYD-MEL, potem do Ayers Rock i potem do Carins. Minusem na pewno jest brak połączenia Uluru - Cairns Może ktoś coś podpowie? A może warto z czegoś zrezygnować, żeby nie gonić? Dzięki! 1) 2 dni w Sydney (bo cały jeden trzeba poświęcić na Blue Mountains) to plan mega, mega napięty. Zastanów się nad tym. Chyba, że chcesz zrobić trasę pieszą i oglądać wszystko z zewnątrz. Wg mnie być w Sydney i np. oglądać operę z zewnątrz jest bez sensu. Wycieczka po wnętrzu to 2 godziny i wspomnienia na długo. 2) Ja bym leciał (i też tak leciałem) z Sydney do Cairns, później do Melbourne, stamtąd do Uluru. Chociaż, szczerze mówiąc, Uluru jest tak drogie i dla mnie o wątpliwej atrakcyjności, że wolałbym polecieć na Tasmanię, albo (wciąż taniej) do Nowej Zelandii. A potem znów do Sydney. Podobnie jest z 12 apostołami, którzy sami w sobie przypominają skałki w Portugalii, natomiast sama wycieczka przez Great Ocean Road jest bardzo ciekawa. Rafę warto, chociaż trzeba rezerwować z wyprzedzeniem, a nie na miejscu. Na najfajniejsze miejscówki polowanie zaczyna się parę(naście) dni wcześniej. Podsumowując - zrezygnowałbym z Uluru. To dość odważny krok i nie każdy jest w stanie go wykonać. W zamian dostaniesz Tasmanię lub NZ przy dobrym planie. No i w Sydney spędziłbym przynajmniej 4 dni. Wtedy można również iść na walking tours, które pokazują istotne punkty historyczne SYD (np. The Rocks). | |
| Autor: | Mikolaj2206 [ 19 Mar 2017 21:54 ] |
| Temat postu: | Re: 2 tyg w Australii - w którą stronę się udać? |
Tak też najprawdopodobniej zrobię. Za 2/3 dni w Ayers Rock musiałbym zapłacić około 2000zł oszczędzając. Było to moje marzenie, ale mam również 99 innych marzeń, które za taką kasę można zorganizować Muszę teraz pomyśleć nad Tasmanią lub innym kilkudniowym wypadem bo póki co mam trzech pewniaków - Sydney, Rafa, Melbourne z Great Ocean Road. Edit: Po krótkim przemyśleniu sprawy postanowiłem wziąć samochód w Sydney i pojechać przez Blue Mountains do Melbourne i tam pokręcić się GOR. Potem wziąć samolot z MEL do Cairns. Tam snorkeling/nurkowanie + przejazd do lasu deszczowego i potem powrót samolotem do Sydney. Co sądzicie? | |
| Strona 1 z 1 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |