| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Tour the India - 3 tygodnie w nieznanym tour-the-india-3-tygodnie-w-nieznanym,215,137975 | Strona 1 z 1 |
| Autor: | krzysiekk86 [ 26 Sty 2019 17:32 ] |
| Temat postu: | Tour the India - 3 tygodnie w nieznanym |
Wstęp: Zapraszam na moją pierwszą relację z podróży na forum. Zainspirowany przeróżnymi wpisami postanowiłem i ja przelać swoje wspomnienia. Jak to mówią w Internecie nic nie ginie, więc kiedyś będzie miło do tego wrócić. Podróż odbyła się w 2014 r. dlatego będzie bez szczegółów ale na tyle, na ile pamięć pozwoli dokładnie Prolog: Miałem to szczęście, że dzięki Rodzicom i Dziadkom jako dziecko zjeździłem Polskę, Europę i wszystkie ważniejsze lokalizacje All Inclusive dostępne z Polski Trochę planowania, rezerwowania lotów i rodzi się plan jak poniżej. Większość lotów kupiona z Polski, ale założenie proste. Jedziemy bez konkretnego planu zwiedzania i zobaczymy co się wydarzy. Jedyny zarezerwowany nocleg to hotel w Kalkucie – na czas wesela. Lot z Delhi do Kochi kupowaliśmy już w Indiach - wcześniej był pomysł na pociąg, ale brakło czasu. Załącznik: Trasa_lotnicza.JPG [ 53.42 KiB | Obejrzany 10156 razy ] Start: Do Pragi jedziemy samochodem ze znajomymi wyciągniętymi na weekend. Bilet za 1 PLN na Polskiego Busa przepada ale co tam. W Pradze też oczywiście nie mieliśmy rezerwacji, więc zrobiło się nerwowo, ale koniec końców znaleźliśmy niezły apartament w dobrej cenie Załącznik: Praga001.jpg [ 181.18 KiB | Obejrzany 10156 razy ] Załącznik: 006.jpg [ 137.02 KiB | Obejrzany 10156 razy ] Załącznik: Praga002.jpg [ 248.65 KiB | Obejrzany 10156 razy ] Załącznik: Praga003.jpg [ 189.35 KiB | Obejrzany 10156 razy ] Załącznik: 007.jpg [ 159.93 KiB | Obejrzany 10156 razy ] Załącznik: Praga004.jpg [ 188.84 KiB | Obejrzany 10156 razy ] Załącznik: 008.jpg [ 152.8 KiB | Obejrzany 10156 razy ] Załącznik: Praga005.jpg [ 213.92 KiB | Obejrzany 10156 razy ] Załącznik: 009.jpg [ 148.03 KiB | Obejrzany 10156 razy ] Wieczorem jeszcze piwko z przyjacielem, który przypadkiem też jest w Pradze i nocka na lotnisku przed porannym lotem do Brukseli. Załącznik: 002.jpg [ 102.86 KiB | Obejrzany 10156 razy ] Załącznik: 001.jpg [ 131.15 KiB | Obejrzany 10156 razy ] W kolejnym poście będą już Indie | |
| Autor: | krzysiekk86 [ 27 Sty 2019 11:18 ] |
| Temat postu: | Re: Tour the India - 3 tygodnie w nieznanym |
INDIE: Epizod pierwszy – Kerala Już po podróży przeczytałem, że Indie to najgorszy kraj od którego można zacząć dalekie podróże. Albo je pokochasz, albo znienawidzisz. My mieliśmy to szczęście, że zupełnym przypadkiem na początek trafiliśmy do Kerali, którą zdecydowanie można pokochać. Ale od początku. Po dwóch nieprzespanych nocach na lotniskach (krajowe lotnisko w Bombaju jest koszmarne) i 3 lotach lądujemy rano w Kochi. Współtowarzyszka podróży marzy o taksówce, ale nie ze mną te numery. Trochę biegania po lotnisku, pytania, oganiania się od naganiaczy i wsiadamy do pięknego autobusu bez okien jadącego do Alleppey (Allapuzha): Załącznik: Kerala007.jpg [ 150.5 KiB | Obejrzany 10100 razy ] Załącznik: Kerala008.jpg [ 135.29 KiB | Obejrzany 10100 razy ] Załącznik: Kerala009.jpg [ 167.58 KiB | Obejrzany 10100 razy ] Załącznik: Kerala010.jpg [ 114.22 KiB | Obejrzany 10100 razy ] Załącznik: Kerala032.jpg [ 198.83 KiB | Obejrzany 10100 razy ] Załącznik: Kerala033.jpg [ 134.53 KiB | Obejrzany 10100 razy ] Tam z buta idziemy szukać noclegu w oparciu o opisy w przewodniku. Niestety nie ma wolnych miejsc, ale lądujemy posesję obok. I to od razu w jednej z lepszych miejscówek w czasie całej podróży. Rzut kamieniem od oceanu i za ok. 50 PLN za pokój. Załącznik: Kerala006.jpg [ 175.23 KiB | Obejrzany 10100 razy ] Załącznik: Kerala025.jpg [ 184.61 KiB | Obejrzany 10100 razy ] Krótka drzemka, spacer po mieście i na szybko załatwiona wycieczka „kajakiem” po okolicznych MEGA popularnych kanałach. Załącznik: Kerala014.jpg [ 134.78 KiB | Obejrzany 10100 razy ] Załącznik: Kerala015.jpg [ 174.73 KiB | Obejrzany 10100 razy ] Załącznik: Kerala016.jpg [ 208.64 KiB | Obejrzany 10100 razy ] Załącznik: Kerala017.jpg [ 194.91 KiB | Obejrzany 10100 razy ] Załącznik: Kerala018.jpg [ 220.48 KiB | Obejrzany 10100 razy ] Załącznik: Kerala021.jpg [ 249.41 KiB | Obejrzany 10100 razy ] Załącznik: Kerala022.jpg [ 250.78 KiB | Obejrzany 10100 razy ] Załącznik: Kerala023.jpg [ 224.06 KiB | Obejrzany 10100 razy ] Myślę, że była to bardzo dobra decyzja – zobaczyliśmy mniejszy fragment olbrzymich kanałów, ale po strasznie męczącej podróży mogliśmy odpocząć w cichych zaułkach, do których nie mogą wpływać łodzie motorowe. Dodatkowo trafiliśmy bardzo sympatycznego przewodnika, który zadbał również o kwiaty we włosach mojej lubej Załącznik: Kerala031.jpg [ 212.83 KiB | Obejrzany 10100 razy ] Załącznik: Kerala019.jpg [ 217.19 KiB | Obejrzany 10100 razy ] Zaliczyliśmy też pierwsze hinduskie jedzenie – powoli przyzwyczajamy się do ostrości, co przyda się w dalszej części podróży Załącznik: Kerala011.jpg [ 146.97 KiB | Obejrzany 10100 razy ] Załącznik: Kerala020.jpg [ 171.47 KiB | Obejrzany 10100 razy ] Kolejny dzień to powolne snucie się po mieścinie, ogarnięcie pociągu do Tiruvanthapuram (Trivandrum), jedzenie na mieście i zmiana noclegu na tańszy Załącznik: Kerala012.jpg [ 159.88 KiB | Obejrzany 10100 razy ] Załącznik: Kerala013.jpg [ 154.27 KiB | Obejrzany 10100 razy ] Załącznik: Kerala024.jpg [ 131.58 KiB | Obejrzany 10100 razy ] Załącznik: Kerala026.jpg [ 126.03 KiB | Obejrzany 10100 razy ] Załącznik: Kerala027.jpg [ 129.44 KiB | Obejrzany 10100 razy ] Załącznik: Kerala028.jpg [ 135.9 KiB | Obejrzany 10100 razy ] Załącznik: Kerala029.jpg [ 196.38 KiB | Obejrzany 10100 razy ] Załącznik: Kerala030.jpg [ 158.88 KiB | Obejrzany 10100 razy ] cdn. | |
| Autor: | krzysiekk86 [ 28 Sty 2019 17:20 ] |
| Temat postu: | Re: Tour the India - 3 tygodnie w nieznanym |
Następnego dnia rano ogarniamy tuk-tuka na dworzec kolejowy (w strasznej ulewie) i zaliczamy pierwszą podróż pociągiem w Indiach, żeby zdążyć na wieczorny lot do Kalkuty. Poniżej zdjęcia robione z pociągu: Załącznik: Kerala035.jpg [ 213.72 KiB | Obejrzany 10029 razy ] Załącznik: Kerala036.jpg [ 180.44 KiB | Obejrzany 10029 razy ] Załącznik: Kerala037.jpg [ 208.23 KiB | Obejrzany 10029 razy ] Załącznik: Kerala038.jpg [ 111.84 KiB | Obejrzany 10029 razy ] Załącznik: Kerala039.jpg [ 166.57 KiB | Obejrzany 10029 razy ] Zaliczamy krótki spacer po mieście, szybką kawę z kanapkami... Załącznik: Kerala048.jpg [ 177.65 KiB | Obejrzany 10029 razy ] Załącznik: Kerala040.jpg [ 183.91 KiB | Obejrzany 10029 razy ] ...i ogród zoologiczny (zdecydowanie polecam, nie ze względu na zwierzęta, ale na całą przestrzeń głównie z roślinnością) w Trivandrum, skąd wieczorem lecieliśmy do Kalkuty. Załącznik: Kerala041.jpg [ 233.18 KiB | Obejrzany 10029 razy ] Załącznik: Kerala042.jpg [ 284.91 KiB | Obejrzany 10029 razy ] Załącznik: Kerala043.jpg [ 255.57 KiB | Obejrzany 10029 razy ] Załącznik: Kerala044.jpg [ 235.71 KiB | Obejrzany 10029 razy ] Załącznik: Kerala045.jpg [ 212.32 KiB | Obejrzany 10029 razy ] Załącznik: Kerala046.jpg [ 241.22 KiB | Obejrzany 10029 razy ] Załącznik: Kerala047.jpg [ 296.75 KiB | Obejrzany 10029 razy ] Na koniec docieramy autobusem na lotnisko: Załącznik: Kerala034.jpg [ 105.84 KiB | Obejrzany 10029 razy ] | |
| Autor: | Pietrucha [ 29 Sty 2019 00:05 ] |
| Temat postu: | Re: Tour the India - 3 tygodnie w nieznanym |
Super, że pojawia się relacja z Indii, bo na pewno forum nie cierpi na ich nadmiar | |
| Autor: | krzysiekk86 [ 29 Sty 2019 14:07 ] |
| Temat postu: | Re: Tour the India - 3 tygodnie w nieznanym |
Cieszę się że pojawia się jakieś zainteresowanie relacją Co do czasu przejazdu, to dokładnie nie pamiętam ile jechaliśmy, ale było to spokojnie 2,5-3 godziny. Tylko, że było to z lotniska, a nie z centrum Kochi. Autobus co chwile się zatrzymywał, a po drodze zaliczyliśmy przynajmniej dwa-trzy "dworce autobusowe". Jeśli mnie pamięć nie myli, to takich bezpośrednich połączeń autobusowych było kilka. Pociąg na pewno jeździł jeden o poranku na trasie Kochi - Trivadrum (oryginalnie jechał chyba z Goa) - my wsiadaliśmy w niego w Allepey. Dokładniejszego rozkładu nie pamiętam, zresztą i tak od tego czasu mogło się sporo pozmieniać | |
| Autor: | krzysiekk86 [ 30 Sty 2019 00:50 ] |
| Temat postu: | Re: Tour the India - 3 tygodnie w nieznanym |
INDIE – epizod drugi – Kalkuta i hinduskie wesele Kalkuta i następny odcinek jest zdecydowanie mniej backpackerski niż reszta podróży. Spotkaliśmy się z przyjaciółmi z Polski, którzy z nami przylecieli na wesele, a po nim wspólnie z Parą Młodą i ich znajomymi polecieliśmy do Darjeeling, więc przeważały taksówki, restauracje itd. Samo miasto nie zrobiło na nas dużego wrażenia. Jako, że byliśmy tam w czerwcu, było strasznie gorąco i wilgotno, do tego tłumy ludzi i skrajne ubóstwo tuż przy nowych galeriach handlowych. Ale jak to w Indiach atrakcje turystyczne są wymuskanie i wypieszczone Victoria Memorial i okolice: Załącznik: Kalkuta007.jpg [ 164.44 KiB | Obejrzany 9897 razy ] Załącznik: Kalkuta008.jpg [ 247.98 KiB | Obejrzany 9897 razy ] Załącznik: Kalkuta009.jpg [ 170.85 KiB | Obejrzany 9897 razy ] Załącznik: Kalkuta010.jpg [ 134.08 KiB | Obejrzany 9897 razy ] Załącznik: Kalkuta011.jpg [ 111.49 KiB | Obejrzany 9897 razy ] Załącznik: Kalkuta012.jpg [ 158.48 KiB | Obejrzany 9897 razy ] Załącznik: Kalkuta014.jpg [ 140.93 KiB | Obejrzany 9897 razy ] Co chwilę natykamy się też na Hindusów, którzy albo chcą robić sobie zdjęcia z nami, albo chcą żeby robić zdjęcia im - co ciekawe nie przeszkadza im, że nie będą mieli tych zdjęć Załącznik: Kalkuta013.jpg [ 249.31 KiB | Obejrzany 9897 razy ] Howrah Bridge - podobno najlepsze wrażenie robi po zmroku jak jest oświetlony: Załącznik: Kalkuta027.jpg [ 159.43 KiB | Obejrzany 9897 razy ] Trochę życia z ulic Kalkuty: Załącznik: Kalkuta001.jpg [ 172.23 KiB | Obejrzany 9897 razy ] Załącznik: Kalkuta002.jpg [ 200.24 KiB | Obejrzany 9897 razy ] Załącznik: Kalkuta003.jpg [ 260.59 KiB | Obejrzany 9897 razy ] Załącznik: Kalkuta004.jpg [ 190.98 KiB | Obejrzany 9897 razy ] Załącznik: Kalkuta005.jpg [ 173.09 KiB | Obejrzany 9897 razy ] Załącznik: Kalkuta006.jpg [ 212.28 KiB | Obejrzany 9897 razy ] Załącznik: Kalkuta015.jpg [ 212.19 KiB | Obejrzany 9897 razy ] Załącznik: Kalkuta016.jpg [ 174.45 KiB | Obejrzany 9897 razy ] Załącznik: Kalkuta017.jpg [ 178.15 KiB | Obejrzany 9897 razy ] Załącznik: Kalkuta025.jpg [ 195.15 KiB | Obejrzany 9897 razy ] Załącznik: Kalkuta026.jpg [ 147.13 KiB | Obejrzany 9897 razy ] Jedno jest pewne, warto było tam być, ale powoli dochodziliśmy do wniosku, że w Indiach ciekawiej jest w miejscach oddalonych nieco od wielkich aglomeracji Załącznik: Kalkuta018.jpg [ 199.92 KiB | Obejrzany 9897 razy ] Załącznik: Kalkuta019.jpg [ 199.58 KiB | Obejrzany 9897 razy ] Załącznik: Kalkuta020.jpg [ 257.07 KiB | Obejrzany 9897 razy ] Załącznik: Kalkuta021.jpg [ 243.43 KiB | Obejrzany 9897 razy ] Załącznik: Kalkuta022.jpg [ 245.58 KiB | Obejrzany 9897 razy ] Załącznik: Kalkuta023.jpg [ 217.74 KiB | Obejrzany 9897 razy ] Załącznik: Kalkuta024.jpg [ 217.32 KiB | Obejrzany 9897 razy ] Późniejsze zdjęcia są zdecydowanie nie wyraźne cdn. | |
| Autor: | krzysiekk86 [ 02 Lut 2019 18:02 ] |
| Temat postu: | Re: Tour the India - 3 tygodnie w nieznanym |
INDIE – epizod trzeci – Darjeeling Z Kalkuty w osiem osób poleciliśmy na północ, żeby „taksówką” dotrzeć prawie w Himalaje. Załącznik: Darjeeling002.jpg [ 149.97 KiB | Obejrzany 9734 razy ] Załącznik: Darjeeling003.jpg [ 194.77 KiB | Obejrzany 9734 razy ] Załącznik: Darjeeling004.jpg [ 187.8 KiB | Obejrzany 9734 razy ] Załącznik: Darjeeling005.jpg [ 120.68 KiB | Obejrzany 9734 razy ] Załącznik: Darjeeling006.jpg [ 105.26 KiB | Obejrzany 9734 razy ] Załącznik: Darjeeling007.jpg [ 97.38 KiB | Obejrzany 9734 razy ] Jeszcze hinduskie układanie asfaltu Załącznik: Darjeeling008.jpg [ 142.68 KiB | Obejrzany 9734 razy ] Sam Darjeeling leży na ok 2100 m.n.p.m. i oferuje wycieczki na punkty widokowe, z których można podziwiać Mount Everest – oczywiście jeśli ma się szczęście do pogody. My wybraliśmy się na punkt zwany Tiger Hill (2590 m.n.p.m.) i niestety nie mieliśmy takiego szczęścia – pobudka o 4:30 była na marne Załącznik: Darjeeling014.jpg [ 112 KiB | Obejrzany 9734 razy ] Miasto jest ciekawe, położone na zboczach gór z super widokami (pewnie byłyby jeszcze lepsze, gdyby nie chmury), plantacjami herbaty i tradycyjnie w Indiach sporą ilością śmieci. Ale tak jak pisałem w poprzednim poście, w mniejszych miejscowościach jakoś to mniej przeszkadza. Załącznik: Darjeeling011.jpg [ 194.1 KiB | Obejrzany 9734 razy ] Załącznik: Darjeeling009.jpg [ 151.08 KiB | Obejrzany 9734 razy ] Załącznik: Darjeeling024.jpg [ 151.69 KiB | Obejrzany 9734 razy ] Załącznik: Darjeeling025.jpg [ 195.51 KiB | Obejrzany 9734 razy ] Załącznik: Darjeeling026.jpg [ 122.27 KiB | Obejrzany 9734 razy ] Widok nocą Załącznik: Darjeeling013.jpg [ 96.34 KiB | Obejrzany 9734 razy ] I wszechobecna instalacja elektryczna Załącznik: Darjeeling012.jpg [ 213.33 KiB | Obejrzany 9734 razy ] Na głównym placu odbywał się akurat jakiś festiwal, można było zjeść pieczoną kukurydzę, na którą czatowały małpy. Załącznik: Darjeeling022.jpg [ 251.36 KiB | Obejrzany 9734 razy ] Załącznik: Darjeeling023.jpg [ 216.92 KiB | Obejrzany 9734 razy ] Znajduje się tutaj też Japanese Peace Pagoda – świątynia buddyjska, ulokowana na zboczu góry, gdzie turyści mogą uczestniczyć w modlitwie, a sama budowla zachwyca posągami i płaskorzeźbami. Załącznik: Darjeeling021.jpg [ 215.26 KiB | Obejrzany 9734 razy ] Załącznik: Darjeeling018.jpg [ 122.71 KiB | Obejrzany 9734 razy ] Załącznik: Darjeeling016.jpg [ 211.09 KiB | Obejrzany 9734 razy ] Załącznik: Darjeeling019.jpg [ 147.42 KiB | Obejrzany 9734 razy ] Załącznik: Darjeeling020.jpg [ 203.01 KiB | Obejrzany 9734 razy ] Sama Pagoda otoczona jest gigantycznymi drzewami, ale nie mam pojęcia co to za gatunek. Załącznik: Darjeeling017.jpg [ 128.09 KiB | Obejrzany 9734 razy ] Wycieczka do plantacji herbaty jest zdecydowanie warta polecenia. Osobiście dowiedziałem się dużo ciekawych rzeczy, o których nie miałem wcześniej pojęcia – chociażby fakt, że herbata czarna, biała i zielona jest robiona z liści tych samych krzaków, a różni się tylko okresem zrywania liści, ich ułożeniem na krzaku oraz sposobem późniejszego przetwarzania. A ogólnie herbata w Indiach jest MEGA! Nie ma nic wspólnego z popłuczynami serwowanymi w Polsce. Tam też byłem w stanie pić herbatę z mlekiem, którą szczerze i konsekwentnie znienawidziłem jako dziecko Załącznik: Darjeeling027.jpg [ 215.19 KiB | Obejrzany 9734 razy ] Załącznik: Darjeeling028.jpg [ 267.51 KiB | Obejrzany 9734 razy ] Załącznik: Darjeeling029.jpg [ 174.2 KiB | Obejrzany 9734 razy ] Załącznik: Darjeeling010.jpg [ 334.67 KiB | Obejrzany 9734 razy ] Załącznik: Darjeeling015.jpg [ 184.56 KiB | Obejrzany 9734 razy ] Z samej wyprawy warto wspomnieć o podróży autem. Terenówki są bardzo „hinduskie” – prawie nie mają bieżnika na oponach, a drogi i wzniesienia które pokonują każą zastanowić się nad bezpieczeństwem J Ale skoro jeżdżą to musi się udać! Na koniec z samolotu zobaczyliśmy w końcu Mount Everest. Zdjęcie mocno średnie, bo przez porysowane okno z rozklekotanego samolotu SpiceJet – skoro to forum o lataniu to dwa słowa komentarza o liniach lotniczych. Zdecydowanie najlepiej wspominam JETAIRWAYS – dwa long houle z i do Europy i w sumie 4 loty krajowe po Indiach. Zawsze z jedzeniem i komfortowo. Drugie miejsce ma u mnie IndiGo – nowe samoloty i całkiem wygodnie jak na LCC. Najgorzej wypadł właśnie wspomniany SpiceJet – stary samolot, średnie jedzenie (kupiliśmy dodatkowo) i bez jakiegoś WOW. Całe szczęście lecieliśmy tylko raz na nie za długiej trasie. * Załącznik: Darjeeling001.jpg [ 74.66 KiB | Obejrzany 9734 razy ] *Informacje te aktualne są na rok 2014 – nie miałem później do czynienia z tymi przewoźnikami. | |
| Autor: | krzysiekk86 [ 09 Lut 2019 14:16 ] |
| Temat postu: | Re: Tour the India - 3 tygodnie w nieznanym |
INDIE – epizod czwarty – New Delhi, Agra, Jaipur i tygrys DELHI: Ten fragment relacji będzie zdecydowanie najdłuższy. W okolicach Delhi spędziliśmy ponad tydzień odwiedzając główne polecane atrakcje. Trasa wyglądała mniej więcej tak, a w użycie poszedł cały przekrój transportu lądowego: pociągi, autobusy, taksówki, komunikacja miejska itd: Załącznik: Z_Delhi.JPG [ 221.66 KiB | Obejrzany 9438 razy ] Jako największe miasto na Świecie samo Delhi można spokojnie zwiedzać przez 3 tygodnie i się nie znudzić Załącznik: Delhi001.jpg [ 268.53 KiB | Obejrzany 9438 razy ] Załącznik: Delhi002.jpg [ 175.76 KiB | Obejrzany 9438 razy ] Załącznik: Delhi003.jpg [ 189.27 KiB | Obejrzany 9438 razy ] Załącznik: Delhi004.jpg [ 97.99 KiB | Obejrzany 9438 razy ] To też miasto pełne kontrastów: Załącznik: Delhi017.jpg [ 145.31 KiB | Obejrzany 9438 razy ] Gołębie europejskie i lokalne: Załącznik: Delhi019.jpg [ 248.6 KiB | Obejrzany 9438 razy ] Żeby nie zatracić klimatu hotelu szukaliśmy w dzielnicy Paharganj, leżącej tuż obok dworca centralnego. To już typowe wielkie indyjskie miasto, gdzie otaczają Cię tysiące ludzi, przez których musisz się przedzierać, żeby przejść. Po znalezieniu hotelu swoje kroki skierowaliśmy do International Tourist Bureau, żeby kupić bilety kolejowe do Agry i z Jaipuru do Delhi. Jak to w Indiach po drodze oganialiśmy, się od miejscowych odciągających nas w bok i mówiących że biuro jest zamknięte lub przeniesione, a bilety najlepiej kupić u nich Załącznik: Delhi020.jpg [ 117.96 KiB | Obejrzany 9438 razy ] Załącznik: Delhi021.jpg [ 156.02 KiB | Obejrzany 9438 razy ] Z atrakcji zobaczyliśmy Jantar Mantar – z pozoru losowe konstrukcje rozsypane po wielkim placu, a tak naprawdę zbudowane idealnie do obserwacji gwiazd i szeroko pojętego kosmosu. Każda z budowli ma inny cel i idealnie wyznacza położenie innych gwiazdozbiorów/planet itd. Załącznik: Delhi005.jpg [ 242.61 KiB | Obejrzany 9438 razy ] Załącznik: Delhi006.jpg [ 128.93 KiB | Obejrzany 9438 razy ] Załącznik: Delhi007.jpg [ 155.88 KiB | Obejrzany 9438 razy ] Załącznik: Delhi008.jpg [ 165.18 KiB | Obejrzany 9438 razy ] India Gate i okolice ambasad oraz budynków rządowych: Załącznik: Delhi012.jpg [ 122.85 KiB | Obejrzany 9438 razy ] Załącznik: Delhi013.jpg [ 119.04 KiB | Obejrzany 9438 razy ] Załącznik: Delhi014.jpg [ 126.38 KiB | Obejrzany 9438 razy ] Załącznik: Delhi011.jpg [ 223.52 KiB | Obejrzany 9438 razy ] Humayun's Tomb Załącznik: Delhi015.jpg [ 132.28 KiB | Obejrzany 9438 razy ] Załącznik: Delhi016.jpg [ 196.36 KiB | Obejrzany 9438 razy ] Agrasen ki Baoli - schowane w dzielnicy biurowców, zbudowane w 14 wieku, robi naprawdę fajne wrażenie. Załącznik: Delhi009.jpg [ 241.87 KiB | Obejrzany 9438 razy ] Załącznik: Delhi010.jpg [ 226.24 KiB | Obejrzany 9438 razy ] Lodi Gardens: Załącznik: Delhi018.jpg [ 222.5 KiB | Obejrzany 9438 razy ] Tam też mieliśmy okazję na spokojnie poobserwować lokalną odmianę wiewiórki (jak ktoś wie dokładnie co to, niech pisze – ja z roślin i zwierząt, generalnie jestem noga | |
| Autor: | krzysiekk86 [ 12 Lut 2019 00:23 ] |
| Temat postu: | Re: Tour the India - 3 tygodnie w nieznanym |
AGRA: To właśnie tutaj poczuliśmy jak bardzo można nienawidzić Indii. Sama Agra jak na standardy hinduskie jest niewielka – trochę mniejsza od Warszawy Załącznik: Agra015.jpg [ 195.11 KiB | Obejrzany 9269 razy ] Załącznik: Agra018.jpg [ 207.8 KiB | Obejrzany 9269 razy ] Załącznik: Agra019.jpg [ 163.41 KiB | Obejrzany 9269 razy ] Załącznik: Agra022.jpg [ 221.49 KiB | Obejrzany 9269 razy ] Ale od początku. Do Agry dotarliśmy wieczornym pociągiem, a z dworca odebrał nas wcześniej zarezerwowany tuk-tuk z hotelu. Wszystkim polecam takie rozwiązanie i nocleg w jednym z licznych hoteli w Taj Ganj z restauracją na dachu i widokiem na Taj Mahal. Załącznik: Agra009.jpg [ 169.08 KiB | Obejrzany 9269 razy ] Samo zwiedzanie Taj Mahal zaczynaliśmy o świcie – było rewelacyjnie, ponieważ nie zjechały jeszcze wycieczki i było relatywnie pusto. Samo mauzoleum zapiera dech – nie będę tego opisywał, bo zwyczajnie się nie da. Załącznik: Agra002.jpg [ 114.12 KiB | Obejrzany 9269 razy ] Załącznik: Agra003.jpg [ 120.78 KiB | Obejrzany 9269 razy ] Załącznik: Agra004.jpg [ 106.32 KiB | Obejrzany 9269 razy ] Załącznik: Agra006.jpg [ 196.43 KiB | Obejrzany 9269 razy ] Załącznik: Agra008.jpg [ 129.67 KiB | Obejrzany 9269 razy ] Załącznik: Agra001.jpg [ 147.46 KiB | Obejrzany 9269 razy ] Załącznik: Agra005.jpg [ 123.77 KiB | Obejrzany 9269 razy ] Załącznik: Agra007.jpg [ 200.5 KiB | Obejrzany 9269 razy ] Oprócz Taj Mahal, warto zrobić sobie spacer po Red Fort, skąd samo mauzoleum też ładnie widać. Załącznik: Agra010.jpg [ 155.77 KiB | Obejrzany 9269 razy ] Załącznik: Agra011.jpg [ 176.78 KiB | Obejrzany 9269 razy ] Załącznik: Agra012.jpg [ 148.03 KiB | Obejrzany 9269 razy ] Załącznik: Agra013.jpg [ 156.43 KiB | Obejrzany 9269 razy ] Załącznik: Agra014.jpg [ 209.73 KiB | Obejrzany 9269 razy ] Załącznik: Agra016.jpg [ 158.69 KiB | Obejrzany 9269 razy ] Załącznik: Agra017.jpg [ 148.9 KiB | Obejrzany 9269 razy ] Zaliczyliśmy też grobowiec Itimad-ud-Daulah zwany również Baby Taj znajdujący się po drugiej stronie rzeki oraz park Mehtab Bagh skąd można zobaczyć Taj Mahal z za rzeki. Załącznik: Agra020.jpg [ 150.46 KiB | Obejrzany 9269 razy ] Załącznik: Agra021.jpg [ 151.29 KiB | Obejrzany 9269 razy ] Ogólnie są to jedyne miejsca, gdzie w Agrze jest ładnie. Objechaliśmy całe miasto wynajętym tuk-tukiem, zjedliśmy najostrzejsze jedzenie w życiu, ale pod koniec jedynego pełnego dnia w mieście, chcieliśmy jak najszybciej jechac dalej. Na koniec jeszcze kolejka do zdjęcia z "białą o czerwonych włosach" Załącznik: Agra023.jpg [ 176.86 KiB | Obejrzany 9269 razy ] | |
| Autor: | krzysiekk86 [ 23 Lut 2019 21:47 ] |
| Temat postu: | Re: Tour the India - 3 tygodnie w nieznanym |
SAWAI MADHOPUR / RATHAMBORE TIGER RESERVE Dostanie się do kolejnego punktu na naszej mapie atrakcji nie było łatwe. Żaden lokalny transport nie jeździ tam bezpośrednio więc musieliśmy kombinować. Z Agry złapaliśmy autobus do Jaipuru, z nadzieją, że tam uda się szybko ogarnąć kolejny autobus lub pociąg. Nie chcieliśmy zostawać w Jaipur – potrzebowaliśmy odpoczynku od miast, więc z powodu braku alternatyw, zdecydowaliśmy się na taksówkę. Jak się okazało, w cenie mieliśmy niezliczone możliwości poznania zwykłego hinduskiego życia na prowincji Załącznik: Sawai002.jpg [ 151.28 KiB | Obejrzany 8704 razy ] Załącznik: Sawai006.jpg [ 136.23 KiB | Obejrzany 8704 razy ] Załącznik: Sawai001.jpg [ 146.31 KiB | Obejrzany 8704 razy ] Załącznik: Sawai003.jpg [ 166.24 KiB | Obejrzany 8704 razy ] Załącznik: Sawai004.jpg [ 144.8 KiB | Obejrzany 8704 razy ] Załącznik: Sawai005.jpg [ 149.87 KiB | Obejrzany 8704 razy ] Samo miasteczka wskoczyło u nas w TOP 3 w Indiach. W końcu uwolniliśmy się od zgiełku i mogliśmy spokojnie rozkoszować się lokalnym klimatem – ponieważ byliśmy tam w czerwcu turystów nie było zbyt dużo i mogliśmy chociażby zobaczyć Świętą Krowę po środku dworca kolejowego Załącznik: Sawai007.jpg [ 158.19 KiB | Obejrzany 8704 razy ] Załącznik: Sawai008.jpg [ 142.83 KiB | Obejrzany 8704 razy ] Załącznik: Sawai009.jpg [ 178.6 KiB | Obejrzany 8704 razy ] Załącznik: Sawai010.jpg [ 133.15 KiB | Obejrzany 8704 razy ] Załącznik: Sawai013.jpg [ 232.81 KiB | Obejrzany 8704 razy ] Poza sezonem ogarnęliśmy najlepszy hotel w podróży za śmieszne pieniądze: Załącznik: Sawai023.jpg [ 196.18 KiB | Obejrzany 8704 razy ] Załącznik: Sawai024.jpg [ 190.34 KiB | Obejrzany 8704 razy ] Kolejny raz usłyszeliśmy, że czegoś nie jesteśmy w stanie ogarnąć samemu – tym razem wykupienia safari w Rathambore. Praktyka pokazała, że idąc do biura parku, mogliśmy sobie wybierać godziny, typy pojazdów i co tylko chcieliśmy za cenę dużo niższą niż oferowana przez pośredników. Załącznik: Sawai011.jpg [ 216.43 KiB | Obejrzany 8704 razy ] Załącznik: Sawai012.jpg [ 225.86 KiB | Obejrzany 8704 razy ] Załącznik: Sawai014.jpg [ 197.22 KiB | Obejrzany 8704 razy ] Safari wg mnie jest swojego rodzaju punktem obowiązkowym. W rezerwacie żyje kilkadziesiąt tygrysów i relatywnie często można je zobaczyć. Oczywiście wszystko zależy od szczęścia i ilości wykupionych wycieczek – te odbywają się rano i popołudniu i trwają ok 3 godzin. Oprócz tygrysów w rezerwacie można zobaczyć ogrom innych zwierząt, a wybór wycieczki popołudniowej pozwolił nam zobaczyć cały ich przekrój przy wodopoju. Załącznik: Sawai015.jpg [ 189.72 KiB | Obejrzany 8704 razy ] Załącznik: Sawai016.jpg [ 269.76 KiB | Obejrzany 8704 razy ] Załącznik: Sawai017.jpg [ 277.96 KiB | Obejrzany 8704 razy ] Załącznik: Sawai019.jpg [ 179.1 KiB | Obejrzany 8704 razy ] Załącznik: Sawai020.jpg [ 139.68 KiB | Obejrzany 8704 razy ] Jeszcze maluch, który według przewodnika miał kilka tygodni: Załącznik: Sawai018.jpg [ 253.94 KiB | Obejrzany 8704 razy ] Co do samych tygrysów, mieliśmy umiarkowane szczęście. Z auta widzieliśmy tyle: Załącznik: Sawai022.jpg [ 212.17 KiB | Obejrzany 8704 razy ] Załącznik: Sawai021.jpg [ 183.06 KiB | Obejrzany 8704 razy ] Ale magia aparatu i dużego zoom’a pozwoliła zrobić takie zdjęcie: | |
| Autor: | krzysiekk86 [ 10 Mar 2019 22:34 ] |
| Temat postu: | Re: Tour the India - 3 tygodnie w nieznanym |
JAIPUR i AMBER FORT Jaipur oznaczany jest w przewodnikach jako jedno z miejsc, które trzeba odwiedzić. A w każdym razie jest na kilku wycieczkach w Lonely Planet, czyli miejsce warte zobaczenia. Niestety dla nas, po dłuższym już pobycie w Indiach samo miasto nie zrobiło żadnego wrażenia. Podobnie jak Agra było brudne, tłoczne i mało przyjazne – cieszyliśmy się, że zostawaliśmy tam tylko chwilę. Załącznik: Jaipur020.jpg [ 152.79 KiB | Obejrzany 7890 razy ] Załącznik: Jaipur021.jpg [ 159.27 KiB | Obejrzany 7890 razy ] Zaliczyliśmy spacer po starym mieście (Pink City) z polecanym bazarem, odwiedziliśmy Hawa Mahal (Pałac Wiatrów), z którego roztacza się całkiem fajny widok (w tym na Jantar Mantar – które odpuściliśmy, ponieważ zbudowane jest przez tego samego astronoma, co to które opisywałem w Delhi – to w Jaipurze, jest podobno lepiej zachowane). Załącznik: Jaipur001.jpg [ 182.63 KiB | Obejrzany 7890 razy ] Załącznik: Jaipur002.jpg [ 189.83 KiB | Obejrzany 7890 razy ] Załącznik: Jaipur003.jpg [ 191.25 KiB | Obejrzany 7890 razy ] Załącznik: Jaipur004.jpg [ 194.97 KiB | Obejrzany 7890 razy ] Załącznik: Jaipur005.jpg [ 149.29 KiB | Obejrzany 7890 razy ] Załącznik: Jaipur006.jpg [ 144.9 KiB | Obejrzany 7890 razy ] Załącznik: Jaipur007.jpg [ 176.2 KiB | Obejrzany 7890 razy ] Załącznik: Jaipur008.jpg [ 181.81 KiB | Obejrzany 7890 razy ] W każdym razie do Jaipuru warto wybrać się, żeby komunikacją miejską dojechać do Amber Fort, który robi bardzo dobre wrażenie. Jak to w Indiach, jako atrakcja turystyczna jest super zachowane, czyste i przyjemnie tam spędzić czas. Dla chętnych pod górę, można wjechać na słoniu, a rzesza domorosłych przewodników pomoże chętnym w zwiedzaniu Załącznik: Jaipur019.jpg [ 220.03 KiB | Obejrzany 7890 razy ] Załącznik: Jaipur009.jpg [ 125.13 KiB | Obejrzany 7890 razy ] Załącznik: Jaipur011.jpg [ 127.7 KiB | Obejrzany 7890 razy ] Załącznik: Jaipur014.jpg [ 133.68 KiB | Obejrzany 7890 razy ] Załącznik: Jaipur018.jpg [ 112.45 KiB | Obejrzany 7890 razy ] Załącznik: Jaipur015.jpg [ 215.46 KiB | Obejrzany 7890 razy ] Załącznik: Jaipur016.jpg [ 149.61 KiB | Obejrzany 7890 razy ] Załącznik: Jaipur017.jpg [ 127.27 KiB | Obejrzany 7890 razy ] O samym Amber Fort mogę napisać tylko, że można łazić tam godzinami, podziwiając widoki i budynki. Nie jestem typem fana historii, który chodzi i podziwia każdy szczegół, więc siłą rzeczy nie za dużo mogę je opisać, ale pamiętam że obiekt ten był ważnym elementem w murach i fortyfikacjach ciągnących się po okolicznych wzgórzach. Załącznik: Jaipur010.jpg [ 145.61 KiB | Obejrzany 7890 razy ] Załącznik: Jaipur012.jpg [ 138.4 KiB | Obejrzany 7890 razy ] Załącznik: Jaipur013.jpg [ 162.73 KiB | Obejrzany 7890 razy ] | |
| Autor: | krzysiekk86 [ 18 Mar 2019 23:14 ] |
| Temat postu: | Re: Tour the India - 3 tygodnie w nieznanym |
INDIE – epizod piąty, ostatni – Fort Kochin, powrót do Europy i podsumowanie Jak pisałem już wcześniej z Jaipuru, pojechaliśmy do Delhi (skąd relacja pojawiła się ją wcześniej), a stamtąd zmuszeni byliśmy stracić dzień czasu na przelot do Cochin – miejsca startu lotów powrotnych do Europy. Nie ukrywam, że byliśmy zadowoleni z wizji powrotu do Kerali, rejonu który pokochaliśmy. Jak się okazało nie zawiedliśmy się. Znaleźliśmy urocze kwatery z bardzo pomocnym właścicielem. Spacer po mieście pokazał nam spokojną i przyjazną okolicę, nad samą zatoką tradycyjne sieci rybne, targ ze świeżo złapanymi okazami, a na koniec restaurację, gdzie zjedliśmy najlepszego tuńczyka w życiu. Załącznik: Kochin001.jpg [ 160.62 KiB | Obejrzany 7569 razy ] Załącznik: Kochin002.jpg [ 249.5 KiB | Obejrzany 7569 razy ] Załącznik: Kochin003.jpg [ 122.42 KiB | Obejrzany 7569 razy ] Załącznik: Kochin004.jpg [ 227.34 KiB | Obejrzany 7569 razy ] Załącznik: Kochin005.jpg [ 209.86 KiB | Obejrzany 7569 razy ] Załącznik: Kochin006.jpg [ 177.89 KiB | Obejrzany 7569 razy ] Załącznik: Kochin007.jpg [ 154.52 KiB | Obejrzany 7569 razy ] Załącznik: Kochin008.jpg [ 193.92 KiB | Obejrzany 7569 razy ] Załącznik: Kochin009.jpg [ 209.25 KiB | Obejrzany 7569 razy ] Załącznik: Kochin010.jpg [ 116.07 KiB | Obejrzany 7569 razy ] Tak nastrojeni umówiliśmy się z właścicielem kwater, że rano zawiezie nas na dworzec autobusowy, gdzie złapiemy autobus, którym bez problemu zdążymy na samolot. Tak można by skończyć tą relację, gdyby nie fakt, że cały plan prawie posypał się nam w strzępy. Sam koniec podróży pokazał nam po raz kolejny, że Indie, a właściwie Hindusów można pokochać. Zresztą od tamtej pory na mojej twarzy pojawia się uśmiech jak słyszę lub czytam komentarze, że pojawiając się na lotnisku na godzinę przed lotem ma się duże szanse, żeby nie polecieć. Oczywiście tak jest, przy czym my na lotnisko wbiegliśmy 20-25 minut przed odlotem i dzięki zaangażowaniu całego autobusu i części obsługi lotniska polecieliśmy Ale od początku. Na dworzec w Fort Kochin dojechaliśmy przed czasem. Kupiliśmy na przydworcowym stoisku najlepsze chipsy jakie kiedykolwiek jedliśmy – cienko skrojony ziemniak na miejscu smażony w głębokim oleju kokosowym i w sprzedażowej torebce doprawiony przyprawami według uznania – żałowaliśmy że nie wzięliśmy dwóch albo nawet dziesięciu porcji 1. Okazało się, że ktoś z autobusu ma siostrę pracującą na lotnisku – w zupełnie innej linii lotniczej ale może przekazać informację. 2. Ktoś inny przetłumaczył kierowcy, o co chodzi i jak tylko skończył się korek, ten zaczął jechać jakby nie istniały, żadne przepisy drogowe. 3. Pół autobusu stwierdziło, że wcale nie musi wysiadać na przystankach od razu, tylko im się nie śpieszy i wysiądą w drodze powrotnej 4. Po dojechaniu na lotnisko, jak tylko nas zobaczyli, poczuliśmy się jak celebryci. Stworzyły się „korytarze bezkolejkowe” do skanowania bagażu, odprawy, check-in itd., aż do momentu jak wypadając zza ostatniej ściany zobaczyliśmy ostatnie 5 osób przechodzących przez gate’a do autobusu. Załącznik: Kochin011.jpg [ 146.05 KiB | Obejrzany 7569 razy ] Załącznik: Kochin012.jpg [ 130.76 KiB | Obejrzany 7569 razy ] Nie chciałbym NIGDY powtórzyć takiego wejścia na lotnisko 1. Trafienie na lotnisku w Bombaju, do strefy bez barów / toalety / czegokolwiek, bo przepuścił nas check-in, ale już kontrola paszportowa nie, bo byliśmy tam o 21, a wylot był ok 3 – zmiana daty – (od tej pory funkcjonuje u nas określenie „lotniskowa d*pa”) 2. Najsmaczniejszy kebab w Berlinie przy punkcie Charlie, serwowany przez Araba, śpiewającego nam „Chryzantemy złociste” i mrugającego do syna znajomych. 3. Zatarty silnik w aucie, którym wracaliśmy do Polski i powrót na lawecie. To już inna historia PODSUMOWANIE: Tak jak pisałem na początku Indie, można kochać lub nienawidzić. Ja nie potrafię się zdecydować na jedno uczucie, ale z perspektywy czasu powiem tak – z chęcią bym wrócił Jeśli chodzi o koszty, nie mam w zwyczaju liczyć ile wydaję, w obawie o swoje zdrowie psychiczne I kończąc ten przydługi post chciałbym wszystkim podziękować za uwagę. Co prawda nie ma zbyt dużo komentarzy i dyskusji, ale widzę po ilości wyświetleń, że trochę osób tu zaglądało. Mam nadzieję, że relacja komuś się przyda, a jeśli pojawią się jakieś dodatkowe pytania, chętnie odpowiem! | |
| Strona 1 z 1 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |