| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Taxi i cebula: Bukareszt taxi-i-cebula-bukareszt,18,119882 | Strona 1 z 2 |
| Autor: | cypel [ 06 Lis 2017 00:55 ] |
| Temat postu: | Taxi i cebula: Bukareszt |
@Krupier przyszło Ci do głowy, że po co płacić 20 skoro można 5. Poza tym taksówka dla wielu osób to ujma na honorze, w tym dla mnie wolałbym pójść z kapcia niż dać 1 pln taksówkarzowi | |
| Autor: | Krupier [ 06 Lis 2017 01:17 ] |
| Temat postu: | Re: Bukareszt (Otopeni) |
@cypel Nie no, cebula zawsze spoko, ale bądźmy poważni. Są rzeczy za które warto zapłacić, a są takie, za które nie. W tym przypadku warto dać te parę złotych i dojechać do miasta jak człowiek oszczędzając przy tym czas. Szczególnie, że kolega z dzieciakiem jedzie. Przylatujesz, pobierasz bilet na taxi, taxa podjeżdża, jesteś w 15 minut w centrum. Polecam ten styl życia. | |
| Autor: | cypel [ 06 Lis 2017 08:49 ] |
| Temat postu: | Re: Bukareszt (Otopeni) |
Krupier napisał(a): Przylatujesz, pobierasz bilet na taxi, taxa podjeżdża, jesteś w 15 minut w centrum. Polecam ten styl życia. W 15 minut powiadasz, polecam ci to przeczytać, chociaż ty raczej nie z kategorii podróżnik a styl życia https://www.fly4free.pl/klamczuchy-podroznicy/ Krupier napisał(a): W tym przypadku warto dać te parę złotych i dojechać do miasta jak człowiek oszczędzając przy tym czas. Chcesz powiedzieć, że ludzie korzystający z transportu publicznego to nie ludzie? Piękną cebulą i burakiem pojechałeś. | |
| Autor: | Krupier [ 06 Lis 2017 09:01 ] |
| Temat postu: | Re: Bukareszt (Otopeni) |
Mówię z doświadczenia, byłem jakoś na początku roku. Artykuł czytałem, ale tylko jakąś 1/4 bo generalnie takie pierdololo trochę. A cebulą to jest żałowanie kilku złotych i tarabanienie się komunikacją miejską z dzieckiem gdy ma się taksówkę dużo taniej niż w Polsce. BTW rozumiem, że jak dojeżdżam do celu wygodnie taksówką zamiast komunikacją miejską to nie jestem podróżnikiem? XD | |
| Autor: | maginiak [ 06 Lis 2017 09:09 ] |
| Temat postu: | Re: Bukareszt (Otopeni) |
Krupier napisał(a): @cypel Nie no, cebula zawsze spoko, ale bądźmy poważni. Są rzeczy za które warto zapłacić, a są takie, za które nie. Ale się ubawiłam. Wiesz co, ja podróżuję do Bukaresztu służbowo i płaci za mnie pracodawca, więc teoretycznie powinnam omijać autobus szerokim łukiem. A mimo to, biorę autobus bo dowozi mnie prosto pod hotel i jest o wiele tańszy od taksówki. Ale przede wszystkim jest w nim więcej Rumunii niż w taksówce. Rozważ taką opcję następnym razem, zobaczysz trochę życia. | |
| Autor: | Anonymous [ 06 Lis 2017 09:36 ] |
| Temat postu: | Re: Bukareszt (Otopeni) |
Proponuję wydzielić tą dyskusję do osobnego wątku w LG. "Taksówką czy komunikacją publiczną, z lotniska do hotelu ? Czym jedzie PRAWDZIWY podróżnik ?" A ja już zaczynam prażyć popcorn... | |
| Autor: | cypel [ 06 Lis 2017 09:46 ] |
| Temat postu: | Re: Bukareszt (Otopeni) |
Może to jest tak, że jak ktoś na co dzień jeździ zbiorkomem [....] to jak nadarza się okazja przycwaniakować i pojechać jak panisko taksówką to z tego korzysta | |
| Autor: | maginiak [ 06 Lis 2017 10:01 ] |
| Temat postu: | Re: Bukareszt (Otopeni) |
Anonymous napisał(a): Proponuję wydzielić tą dyskusję do osobnego wątku w LG. "Taksówką czy komunikacją publiczną, z lotniska do hotelu ? Czym jedzie PRAWDZIWY podróżnik ?" A ja już zaczynam prażyć popcorn... Ja wiem! PRAWDZIWY podróżnik chodzi pieszo z namiotem na plecach pogryzając cebulę! | |
| Autor: | obibok [ 06 Lis 2017 11:10 ] |
| Temat postu: | Re: Bukareszt (Otopeni) |
Anonymous napisał(a): Proponuję wydzielić tą dyskusję do osobnego wątku w LG. "Taksówką czy komunikacją publiczną, z lotniska do hotelu ? Czym jedzie PRAWDZIWY podróżnik?" A ja już zaczynam prażyć popcorn... Popieram! Ten wątek robi się niesmaczny, jak dyskusje gówniarzy z gimnazjum. Mógłbym jeszcze napisać, że współczuję komuś, dla kogoś luksusem jest jazda taksówką. Albo że ludy prymitywne tym się różnią od cywilizowanych, że są korki na drogach, bo każdy musi pokazać, jaką ma gablotę. I będziemy mieli zaraz mistrzostwa świata hejtu. | |
| Autor: | Krupier [ 06 Lis 2017 11:14 ] |
| Temat postu: | Re: Bukareszt (Otopeni) |
maginiak napisał(a): Anonymous napisał(a): Proponuję wydzielić tą dyskusję do osobnego wątku w LG. "Taksówką czy komunikacją publiczną, z lotniska do hotelu ? Czym jedzie PRAWDZIWY podróżnik ?" A ja już zaczynam prażyć popcorn... Ja wiem! PRAWDZIWY podróżnik chodzi pieszo z namiotem na plecach pogryzając cebulę! No, czytając niektóre rady tutaj na forum to faktycznie można mieć takie przeświadczenie. " Więcej Rumunii w autobusie niż w taxi". XD I jeszcze życia zobaczę. XD Made my day. Ok, dla mnie eot, nie ogarniacie chyba pewnych rzeczy i liczy się dla was byle najtaniej. Pomijacie całkowicie inne aspekty i okoliczności, na które wpływa wybór taksówki w niektórych momentach życia. Pozdrawiam cieplutko. | |
| Autor: | obibok [ 06 Lis 2017 11:37 ] |
| Temat postu: | Re: Taxi i cebula: Bukareszt |
Jeździłem swego czasu sporo do Amsterdamu w celach biznesowych. Ze mną wygarniturkowane gogusie, które poza taksówką świata nie widziały. Gniotłem się z nimi w tej ciasnocie, wąchając ich oddechy, gdy pociągiem byłbym już dawno na miejscu. W tym jeden taki starszy prezes. Kiedyś byłem tylko z nim i zaproponowałem pociąg. Przystał na to bardzo ochoczo, a gdy kupowałem bilet w automacie, odetchnął z wyraźną ulgą i mówi zapalony "już zawsze tak będziemy jeździć!". Potem to nawet sam mnie na autobus namawiał, gdy mieliśmy hotel na Leidseplein. Wtedy doszedłem do wniosku, że garniturkowcy to duże dzieci. Oni by sobie po prostu nie poradzili - znaleźć trasę, kupić bilet... | |
| Autor: | SJK [ 06 Lis 2017 11:38 ] |
| Temat postu: | Re: Taxi i cebula: Bukareszt |
Ahh te problemy pierwszego świata | |
| Autor: | Krupier [ 06 Lis 2017 14:29 ] |
| Temat postu: | Re: Taxi i cebula: Bukareszt |
SJK napisał(a): Ahh te problemy pierwszego świata Hehe, dobrze ujęte. Ja mam wrażenie, że dla niektórych to ujma na honorze jednak skoro przez taką podróż nie da się poznać "prawdziwości" (cokolwiek to znaczy tak naprawdę) kraju. @obibok generalnie dobrze prawi (a jego mapy mocno pomogły mi na Malcie i w Atenach). A wy wszyscy chyba źle mnie zrozumieliście. Sam podróżując wybieram najbardziej optymalne dla mnie środki transportu, nie kieruję się tylko ceną bo to wg mnie niepoważne. W Bukareszcie wybrałem taxi z dwóch, w sumie oczywistych powodów: 1. Tanio, niewielka różnica w stosunku do ceny biletu komunikacji miejskiej 2. Szybko i względnie wygodnie Ponadto jak pisałem, byłem tam na początku roku, była zima i temperatura dawała mocno w kość więc tarabanienie się autobusem, szukanie przystanków było ostatnią rzeczą na jaką miałem ochotę. I też nie doradzałbym czegoś takiego osobie podróżującej z dzieckiem bo, wbrew pozorom, wiem jak działa komunikacja miejska w wielu krajach, szczególnie na wschodzie. Po co tracić nerwy i przede wszystkim czas jak można sobie elegancko podjechać taksówką płacąc za to grosze? Ja nie mam problemów z poruszaniem się komunikacją miejską, 90% moich tripów odbywa się dzięki komunikacji miejskiej. Ale wybaczcie, jak ktoś mi wyskakuje z tekstem, że jadąc taksówką nie doświadczę "więcej Rumunii" to mogę albo się roześmiać, albo załamać ręce. Hej, zjechałem w tym roku 1300km w Chorwacji i zrobiłem to samochodem, to dopiero luksus! Poznałem "całą Chorwację" czy nie? Bo nie wiem. Jadę w czerwcu przyszłego roku do Lwowa, zamierzam z lotniska do hotelu dotrzeć Uberem bo tanio, szybko i wygodnie. Może lepiej zmienić te plany bo nie poznam "prawdziwej Ukrainy"? P.S. @maginiak a jechałaś kiedyś przez miasto poczciwą Dacią Logan z 500kkm na liczniku, trzeszczącym plastikiem, wytartymi siedzeniami, wiszącym na lusterku różańcem i zapachem niedawno co zgaszonego kiepa? Nie? No to nie poznałaś życia prawdziwej Rumunii (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) | |
| Autor: | maginiak [ 06 Lis 2017 16:39 ] |
| Temat postu: | Re: Taxi i cebula: Bukareszt |
@Krupier ale się zaangażowałeś, nie wiem czy za chwilę znowu nie trzeba będzie przenosić wątku bo to są przecież luźne gatki Generalnie to fajnie, że jednak nie gardzisz komunikacją miejską, bo z tego co pisałeś wcześniej to nie wynikało. Ja bardzo lubię zbiorkom i jest on dla mnie zawsze najbardziej oczywistym wyborem, dla dziecka to też większa atrakcja. A Dacią Logan w Rumunii faktycznie nie jechałam i szczerze Ci zazdroszczę. Za to różaniec zawsze mam w kieszeni i liczę sobie paciorki żeby mi się droga autobusem nie dłużyła | |
| Autor: | eskie [ 06 Lis 2017 17:30 ] |
| Temat postu: | Re: Taxi i cebula: Bukareszt |
A na mnie na lotnisku zawsze czeka wynajęty samochód* także wasze problemy mnie nie dotyczą, cebulaki i taxiarze * i to nie byle jaki, bo 4x4. Ostatnio odwaliło nam na punkcie off-roadu więc zaraz po przylocie pakujemy się autem w jakieś chabazie na zadoopiach, piachach, łąkach, górach i dolinach takich, gdzie nikt normalny się nie pcha. A miasta raczej omijamy | |
| Autor: | obibok [ 06 Lis 2017 17:40 ] |
| Temat postu: | Re: Taxi i cebula: Bukareszt |
@Krupier: Właściwie z tym, co teraz napisałeś, w pełni się zgadzam. Oszczędzanie polega dla mnie na tym, że jak mam wsiąść w pociąg EIC, który jedzie tyle co TLK, ale kosztuje dwa razy drożej, bo inaczej się nazywa, to biorę ten drugi (to samo ze specjalnym lotniskowym CAT w Wiedniu, który jedzie 8 minut krócej, a trzeba nań czekać pół godziny). Ale jakbym się obudził skacowany gdzieś w polu 50 km od cywilizacji, to oczywiście że taksówka i wcale nie powiem, że to drogo. Z tym dojazdem w Bukareszcie to samo - z dzieckiem, w kilka osób, gdy taksówka relatywnie tania - jak najbardziej najlepsza opcja. Natomiast mam wrażenie, że w poprzednich wpisach ująłeś to w nieco ostrzejszym tonie (trochę w moim stylu), co mogło być przez niektórych odebrane jako przemądrzanie się nowobogackiego buca i stąd się wzięła dyskusja niskich lotów. | |
| Autor: | SJK [ 06 Lis 2017 19:50 ] | ||
| Temat postu: | Re: Taxi i cebula: Bukareszt | ||
eskie napisał(a): A na mnie na lotnisku zawsze czeka wynajęty samochód* także wasze problemy mnie nie dotyczą, cebulaki i taxiarze * i to nie byle jaki, bo 4x4. Ostatnio odwaliło nam na punkcie off-roadu więc zaraz po przylocie pakujemy się autem w jakieś chabazie na zadoopiach, piachach, łąkach, górach i dolinach takich, gdzie nikt normalny się nie pcha. A miasta raczej omijamy O nieee! 4x4 naprawdę? Mam nadzieję, że w tym momencie nie kłamiesz. Pochwal się jak to jest, jakie uczucie? 4x4 to ma co drugi Janusz na polskiej ulicy. Jak zajedziesz np. 6x6 takim jak poniżej to wtedy daj znać.
| |||
| Autor: | eskie [ 06 Lis 2017 21:41 ] |
| Temat postu: | Re: Taxi i cebula: Bukareszt |
Wybacz, jeśli Cię uraziłem, miałem nadzieję, że z mojego postu wynika, że jest żartobliwy i autoironiczny. | |
| Autor: | kumkwat_kwiat [ 06 Lis 2017 22:58 ] |
| Temat postu: | Re: Taxi i cebula: Bukareszt |
Cebulą to trochę zalatuje, ale od osób, które komentują wydawanie przez innych ich własnych pieniędzy na taksówkę. | |
| Autor: | obibok [ 07 Lis 2017 10:23 ] |
| Temat postu: | Re: Taxi i cebula: Bukareszt |
@kumkwat_kwiat: Dobrze mówisz, ale to mi przypomina jeszcze jeden aspekt. Byłem kiedyś na wyjeździe ze znajomymi, którzy tak oszczędzali na miejscu, że zamiast atrakcji wyjazd stawał się chyba udręką (choć chyba ich to rajcowało, a nie żeby nie było ich stać). W pewnym momencie myślałem, że zaczną szamać trawę, żeby zaoszczędzić na jedzeniu. A po powrocie wzięli taksówkę z Okęcia, bo nie chciało im się czekać na jeżdżący co chwilę autobus, na który mieli miesięczny. | |
| Strona 1 z 2 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |