Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Malarone - czy konieczny?
malarone-czy-konieczny,606,9058
Strona 8 z 10

Autor:  Haseki [ 16 Sie 2017 11:30 ]
Temat postu:  Re: Malarone - czy konieczny?

To są suche fakty. Decyzję każdy podejmuje sam.

Autor:  kumkwat_kwiat [ 16 Sie 2017 19:09 ]
Temat postu:  Re: Malarone - czy konieczny?

Trochę mało tych faktów. Równie dobrze chłopak mógł się przeziębić od klimatyzacji lub złapać cokolwiek innego. Więc co ta historyjka ma do brania malarone?

Autor:  Haseki [ 17 Sie 2017 13:13 ]
Temat postu:  Re: Malarone - czy konieczny?

Chodzi o to, że podejmując decycję przed wyjazdem : czy brać czy nie brać lek lub leki z tej grupy, trzeba sobie zdawać sprawę że w razie faktycznego zachorowania na malarię możemy w kraju nie otrzymać właściwej opieki. Że nawet dedykowane ośrodki kliniczne do ch. trop. mogą powiedzieć że nie wiedzą jak leczyć. Możesz być zdany na siebie. A tu na rokowania ma wpływ czas. Dlatego trzeba indywidualnie wywarzyc korzyść/strata.

Autor:  pbak [ 17 Sie 2017 13:32 ]
Temat postu:  Re: Malarone - czy konieczny?

Z mojego doswiadczenia z Tanzanii i generalnie z Afryki: komarow nie da sie w 100% uniknac, pomimo staran zawsze cos mnie gdzies pogryzlo. Dlatego jadac w rejony malaryczne zawsze biore malarone. Srednio w roku wychodzi na branie prochow przez 2-3 tygodnie. Skutkow ubocznych nie stwierdzilem, koszty przy cenach przelotu, organizacji safari czy innych wydatkow na miejscu sa raczej marginalne.

Autor:  cccc [ 18 Sie 2017 01:59 ]
Temat postu:  Re: Malarone - czy konieczny?

pbak napisał(a):
Z mojego doswiadczenia z Tanzanii i generalnie z Afryki: komarow nie da sie w 100% uniknac,

Da sie, jak kogos komary nie chca gryzc, mnie o dziwo przestaly napastowac od kilku ladnych lat i mam spokoj w tropiku. :)
Za to natretne tse-tse mnie kasaja, moze dlatego, ze chodze w dzinsach i niebieski kolor ich przyciaga?

Autor:  marcin.krakow [ 07 Cze 2018 17:44 ]
Temat postu:  Re: Malarone - czy konieczny?

Czy spotkał ktoś może apteke w Krakowie, która sprzeda pół opakowania malarone?

Autor:  meczko [ 07 Cze 2018 23:09 ]
Temat postu:  Re: Malarone - czy konieczny?

Haseki napisał(a):
... trzeba sobie zdawać sprawę że w razie faktycznego zachorowania na malarię możemy w kraju nie otrzymać właściwej opieki. Że nawet dedykowane ośrodki kliniczne do ch. trop. mogą powiedzieć że nie wiedzą jak leczyć. Możesz być zdany na siebie. A tu na rokowania ma wpływ czas. ...

Gdyby, odpukać, zdarzyła się potrzeba, to polecam klinikę chorób zakaźnych i tropikalnych Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie na ul. Śniadeckich. Wiedzą jak diagnozować i leczyć, przypadki malarii trafiają się im dość często.

Autor:  pio [ 18 Lis 2018 20:37 ]
Temat postu:  Re: Malarone - czy konieczny?

1. W tym roku w Polsce zarejestrowany został Falcimar, odpowiednik Malarone. W internetowych aptekach nie mogę go znaleźć. Czy ktoś ma informacje o dostępności i cenie?

2. W związku z niepokojącymi informacjami o wysokiej toksyczności DEET na organizm człowieka, mam pytanie odnośnie skuteczności innych związków (np. IR3535) przeciw komarom tropikalnym.

Autor:  cccc [ 19 Lis 2018 07:37 ]
Temat postu:  Re: Malarone - czy konieczny?

@pio kontaktuj sie z lekarzem specjalista od chorob tropikalnych i zapytaj o skutki uboczne. 8-)

Autor:  silvershark [ 19 Lis 2018 11:52 ]
Temat postu:  Re: Malarone - czy konieczny?

Haseki napisał(a):
Chodzi o to, że podejmując decycję przed wyjazdem : czy brać czy nie brać lek lub leki z tej grupy, trzeba sobie zdawać sprawę że w razie faktycznego zachorowania na malarię możemy w kraju nie otrzymać właściwej opieki. Że nawet dedykowane ośrodki kliniczne do ch. trop. mogą powiedzieć że nie wiedzą jak leczyć. Możesz być zdany na siebie. A tu na rokowania ma wpływ czas. Dlatego trzeba indywidualnie wywarzyc korzyść/strata.


Co za bzdura i sianie paniki. Jeśli w ciągu kilku ostatnich tygodni wróciłeś z tropików i masz podejrzane objawy, to nie wiem dlaczego jeden z kilku ośrodków, nastawionych na leczenie właśnie takich chorób, miałby nie wiedzieć jak leczyć malarię.

Nie jest to przeziębienie czy zapalenie gardła, ale też bez przesady w drugą stronę, są dużo rzadsze choroby tropikalne, których obawiałbym się bardziej.

Autor:  kumkwat_kwiat [ 19 Lis 2018 17:01 ]
Temat postu:  Re: Malarone - czy konieczny?

Haseki napisał(a):
Chodzi o to, że podejmując decycję przed wyjazdem : czy brać czy nie brać lek lub leki z tej grupy, trzeba sobie zdawać sprawę że w razie faktycznego zachorowania na malarię możemy w kraju nie otrzymać właściwej opieki. Że nawet dedykowane ośrodki kliniczne do ch. trop. mogą powiedzieć że nie wiedzą jak leczyć. Możesz być zdany na siebie. A tu na rokowania ma wpływ czas. Dlatego trzeba indywidualnie wywarzyc korzyść/strata.


Rozumiem, że jesteś ekspertem i wiesz lepiej od tych lekarzy jak odpowiednio leczyć, skoro wygłaszasz takie kwestie... :shock:

Autor:  cccc [ 19 Lis 2018 17:08 ]
Temat postu:  Re: Malarone - czy konieczny?

Watki typu "Malarone - czy konieczny?" powinny byc od razu zamykane, forum nie nadaje sie do fachowych porad lekarskich. 8-)

Autor:  silvershark [ 19 Lis 2018 17:47 ]
Temat postu:  Re: Malarone - czy konieczny?

2017: Malarone - konieczny czy nie?
2018: Szczepienia na żółtą febrę - konieczne?
2019: Szczepienia (jakiekolwiek) - konieczne? :lol:

A tak na poważnie, myślę, że wątek w którym ludzie dzielą się prywatnymi odczuciami (np. swoimi doświadczeniami z Malarone) jest przydatny, bo daje szersze spojrzenie na temat, ale nie zastąpi rozmowy z lekarzem, bo każdy człowiek to inny przypadek, przeciwskazania itp.

Autor:  kumkwat_kwiat [ 19 Lis 2018 17:56 ]
Temat postu:  Re: Malarone - czy konieczny?

silvershark napisał(a):
2017: Malarone - konieczny czy nie?
2018: Szczepienia na żółtą febrę - konieczne?
2019: Szczepienia (jakiekolwiek) - konieczne? :lol:

2020: Myślenie - czy naprawdę muszę?

Autor:  lovenz [ 20 Lis 2018 04:55 ]
Temat postu:  Re: Malarone - czy konieczny?

Co prawda nie o Malarone ale czy ktos korzystal z czegoś takiego jak na foto. Biorac pod uwage moja podroz do azji zakupilem wczoraj i jestem ciekaw jak sie sprawdza? Najwyzej przetestuje i dam znac. To sa chyba plasterki ktore nalepiamy na koszulke, czapke czy poduszke.

Załączniki:
20181119_145952-714x512.jpg
20181119_145952-714x512.jpg [ 89.87 KiB | Obejrzany 3690 razy ]

Autor:  pinki1985 [ 29 Lis 2018 12:31 ]
Temat postu:  Re: Malarone - czy konieczny?

pio napisał(a):
1. W tym roku w Polsce zarejestrowany został Falcimar, odpowiednik Malarone. W internetowych aptekach nie mogę go znaleźć. Czy ktoś ma informacje o dostępności i cenie?

2. W związku z niepokojącymi informacjami o wysokiej toksyczności DEET na organizm człowieka, mam pytanie odnośnie skuteczności innych związków (np. IR3535) przeciw komarom tropikalnym.


Falcimar ma być dostępny w sprzedaży na początku roku 2019. Póki co nie ma go jeszcze w hurtowniach, cena sprzedaży też jeszcze nie jest znana.

Autor:  cypel [ 29 Lis 2018 13:35 ]
Temat postu:  Re: Malarone - czy konieczny?

lovenz napisał(a):
Co prawda nie o Malarone ale czy ktos korzystal z czegoś takiego jak na foto. Biorac pod uwage moja podroz do azji zakupilem wczoraj i jestem ciekaw jak sie sprawdza? Najwyzej przetestuje i dam znac. To sa chyba plasterki ktore nalepiamy na koszulke, czapke czy poduszke.

tego akurat wynalazku nie testowałem, ale przerabiałem różne ustrojstwa z gatunku 100% natural, DEET free i komary były zachwycone :twisted: znaczy się kąsały elegancko. Rejony to: Indonezja, Malezja, Wietnam, Tajlandia, Filipiny. Repelenty z deet z większym lub mniejszym stężeniem działają elagancko i tylko takich używam od jakiegoś czasu.
aha z takich odstraszaczy nie stosowanych bezpośrednio na odzież/ciało, przy wieczornych posiadówkach na świeżym powietrzu dobrze mi się sprawdza kadzidełko od baygon, komarzyce nie znoszą tego i ewidentnie widać jak unikają

Załączniki:
Baygon Mosquito Coil Scented DIGITAL EDGES.png
Baygon Mosquito Coil Scented DIGITAL EDGES.png [ 117.87 KiB | Obejrzany 3543 razy ]

Autor:  eskie [ 29 Lis 2018 13:38 ]
Temat postu:  Re: Malarone - czy konieczny?

Witam @cypel

w mojej ocenie postępujesz bardzo dobrze!




Wybacz, musiałem :mrgreen:

Autor:  izabela88 [ 12 Sty 2019 23:47 ]
Temat postu:  Re: Malarone - czy konieczny?

Powiem tak.. przeczytalam caly ten temat bardzo powaznie i naszla mnie jedna, dygresja.
Po co weszlam na te strone? Ano po to wlasnie, zeby zasiegnac porady ludzi w internecie, bo po 2 wizytach u lekarza medycyny podrozy i na 10 dni przed moim wylotem na urlop do Kenii nadal nie jestem w stanie okreslic czy jest realny sens brania malarone. Czemu? Bo to, co zaproponowali mi lekarze ( a konkretnie 2 roznych lekarzy) jest dla mnie zartem.

Poszlam do lekarza medycyny podrozy na kosnultacje i po to, zeby zapytac sie na co nalezy sie zaszczepic.
Nie wyniosnam z tej wizyty absolutnie NIC czego bym juz wczesniej nie wiedziala. Lekarz zalecil mi zaszczepienie sie na 15 roznych chorob i nie potrafil powiedziec, ktora z tych szczepionek jest sensowna, bo jest jasnym i oczywistym, ze ich wszystkich wziac nie moge bo a) z punktu finansowego to jakis obled (wyliczylam i kosz samych szczepionek wynioslby 2300 zl nie liczac kosztu wizyt, a to kolejne 400 zl. ) b) organizm chyba nie powinien byc szczepiony na tak wiele chorob w ciagu jednego miesiaca.... :o

Na moje pytanie, na ktora z tych chorob jest najwieksze ryzyko zapadniecia w Kenii, lekarz mi powiedzial, ze wszytskie szczepionki sa zalecane i jesli sie nie zaszczepie to na wlasna odpowiedzialnosc.... Ja to wszystko rozumiem, ale na wscieklizne np. mozna zapasc nawet w Polsce (wiec szczepienie jest zaliczane) , wiec tego typu argument do mnie nie przemawiaja. Poszlam na wizyte, po to, zeby sie dowiedziec na co POWINNAM sie zaszczepic ze wzgledu na realne ryzyko zarazenia a nie po to, zeby przyjac wszystkie istniejace szczepionki.
Chcialam uzyskac porday i jej nie uzyskalam, wiec zaszczepilam sie tylko na czesc z tych chorob wg wlasnego uznania bo lekarz mi ne potrafil pomoc. Czy wybralam dobre choroby? Nie wiem. Osoba, ktora powinna to wiedziec po prostu wydrukowala mi liste zalecanych szczepien ze strony WHO i to by bylo na tyle. Nie ma co, genialna i wartosciowa porada.
To samo tyczy sie Malarone. Moj ogranizm i tak jest oslabiony po tych szczepieniach i nie chce dodatkwo brac w gratisie silnych antybiotykow bo sadze, ze to moze przyniesc to wiecej szkody niz pozytku. Dlatego tez weszlam na ta strone, bo po prostu nie wiem, czy moge zaufac lekarzowi medycyny podrozy, bo wybaczcie, ale osoba ktora drukuje mi z neta liste zalecanych szczepien, zamiast dac mi konkretna porade, nie jest wg mnie osoba kompetenta. Tyle w temacie Polskich lekarzy. Nie nalezy sie wiec dziwic, ze ludzie sie nie szczepia ani nie biora malarone. To co, proponuja lekarze jest nie jest wykonalne, mimo wszystkich dobrych checi. Mimo calej dobrej woli z mojej strony i 2 wizytach u specjalisty musialam sobie sama zdecydowac na co sie zaszczepic. To jest dla mnie jakas totalne nieporozumienie. I dalej nie wiem, czy brac malarone czy nie. Nie mi juz o kase chodzi ale o moje zdrowie. Nie chce wyjalowic organizmu, bo pozniej, jesli rzeczywiscie cos mi bedzie to dany antybiotyk moze byc juz u mnie nieskuteczny.
Teraz wiec pytanie: konretnie, jakie jest prawdopodienstwa zejsca na malarie w przypadku doroslej, zdrowej osoby? W razie goraczki wiem, ze mam jechac na Koszarowa we Wroclawiu i powiedziec, ze bylam w Kenii i poprosze o badanie krwi w kierunku malarii. Zakladajac, ze choroba zostanie poprawie zdiagnozowana to rozumiem, ze dostep do lekow w specjalistycznym szpitalu teoretycznie jest i nie powinnam zejsc z tego swiata? Czy po prostu w Polsce nie ma totalnie nic i mozna umrzec ze wgledu na brak kompetencji lekarzy i lekow? Staram sie po prostu okreslic REALNE ryzyko. dzieki

Autor:  Korek_fly [ 13 Sty 2019 00:59 ]
Temat postu:  Re: Malarone - czy konieczny?

Sprawdź na stronie WHO czy istnieje zagrożenie malarią czy tez nie. Czasami lepiej wziąć niż później się leczyć.
Odnośnie szczepień to zapłaciłem w sumie za szczepienia około 1500 zł ale to raz na całe życie. W wielu krajach Afrykańskich przy wjeździe żądają żółtej książeczki szczepień. Nie dawno wybuchła nowa epidemia żółtej febry w Kongo i na lotnisku a Addis Abbebie były rozstawione kamery termowizyjne żeby szybko zidentyfikować podróżnych z gorączką.
Przyjąłem wszystkie szczepionki trochę w ponad miesiąc bez jakichkolwiek problemów.
Uważam że przyjęcie wybiórczo szczepionek to niebezpieczna droga na skróty. Na Afrykę są konkretne zestawy szczepionek jakie są zalecane.


Wysłane za pomocą Tapatalk

Strona 8 z 10 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/