Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Kontrola graniczna - Pieczątki krajów muzułmańskich
kontrola-graniczna-pieczatki-krajow-muzulmanskich,1222,48312
Strona 5 z 17

Autor:  krasnal [ 19 Sty 2016 22:32 ]
Temat postu:  Re: Pieczątka Izraela w paszporcie, a kraje arabskie

Kod:
Opłatę za wydanie paszportu obniża się w przypadku wydania nowego paszportu przed upływem terminu ważności dotychczas posiadanego paszportu na skutek wystąpienia jednej z następujących okoliczności:
* zmiany lub konieczności sprostowania danych podlegających wpisowi do paszportu, tj. nazwiska, imienia (imion), daty i miejsca urodzenia, płci, numeru PESEL;
* zmiany wyglądu osoby posiadającej paszport, mogącej utrudnić ustalenie jej tożsamości,
* braku w dotychczas posiadanym paszporcie miejsca na umieszczenie w nim wiz lub stempli poświadczających przekroczenia granicy.

Utnij sobie ucho na przykład.

Autor:  SPLDER [ 19 Sty 2016 22:48 ]
Temat postu:  Re: Pieczątka Izraela w paszporcie, a kraje arabskie

Ja dostałem zwrot za 2 lata, ale załapałem się na "brak miejsca w paszporcie". Nie obyło się bez problemów - bo maiłem w sumie 5 wolnych pojedynczych stron, a Rosjanie i Chińczycy przy ubieganiu się o wizę wymagają obecnie 3 stron pod rząd. Pani przyjmująca wniosek nie chciała uznać "braku miejsca", ale po konsultacji z kierownikiem w końcu się zgodziła.

Autor:  john_doe [ 03 Lut 2016 20:45 ]
Temat postu:  Re: VDA - Ejlat

Wątek znów zaliczył kilka- z całym szacunkiem, ale inaczej nazwać tego nie sposób- "głupich" pytań odnośnie tego, w jaki sposób zachowywać się podczas izraelskich kontroli bezpieczeństwa i czy "warto kłamać"... Litości.

Odpowiem na podstawie własnego i nie tylko własnego doświadczenia: Mówić prawdę i tylko prawdę. Nie macie obowiązku posiadać rezerwacji hotelowych, nie jest zabronione spanie u znajomego. Wreszcie nie macie obowiązku mieć jakichkolwiek konkretnych planów odnośnie pobytu, po prostu przyjechaliście turystycznie.
Jeśli nawet ktoś zaprosi Was na bardziej "intymne" zwierzenia do pokoiku- to pełna prawdomówność jest tym bardziej istotna. Gorzej, jeśli ktoś- zupełnie bez sensu- skłamie a kontrola Wam to kłamstwo wykaże. Wtedy możecie mieć faktycznie spore problemy.

O ile zachowujecie się naturalnie i jesteście prawdomówni, wszystko powinno być OK. Tak zresztą pisze zdecydowana większość forumowiczów i jest to zgodne z moimi obserwacjami własnymi na lotnisku w Ovdzie. Wszystkim- prędzej czy później- udało się do Izraela wjechać, u zdecydowanej większości kontrola trwała niewiele dłużej niż np. przy wjeżdżaniu do Polski non-Schengen.

Autor:  krystoferson112 [ 03 Lut 2016 20:50 ]
Temat postu:  Re: VDA - Ejlat

Nie byłem w IZRAELU ale wiem od znajomych, że przy wyjeździe będzie trochę dłużej...

Autor:  Kabanos [ 15 Lut 2016 11:19 ]
Temat postu:  Re: VDA - Ejlat

Relacji z kontroli pojawiło się już w tym wątku sporo, ale przygody naszej grupy na lotnisku były na tyle... niestandardowe, że chyba warto to opisać. Bardzo chciałbym wierzyć w to, że opis Kamila jest prawdziwy:
Kamil napisał(a):
Kontrola nie ma na celu zrobić z Was terrorystów, tylko zapewnić Wam bezpieczeństwo. Wywiad prowadzony jest po to, by sprawdzić, czy nie byliście narażeni na sytuacje, gdy np ktoś coś wam podrzucił do plecaka. W domyśle - materiały wybuchowe. Po sytuacji z lotem z Sharm, myślę, że każdy powinien podejść do wywiadu z pełną wyrozumiałością i zrozumieniem. U mnie kontrola trwała dobre pół godziny, wracałem z krajów arabskich, a Ovda była dla mnie tylko lotniskiem, z którego leciałem do domu. Niemniej cały czas podczas kontroli i rozmów atmosfera pogodna. Nie utrudniajcie im pracy kłamstwami, a sobie życia.
ale mam co do tego poważne wątpliwości. Wszystkie wymienione sytuacje miały miejsce 9.02 i 13.02.16 r. Po kolei:

[wiza na osobnej karteczce]
aby dostać taką najlepiej podejść do okienka trzymając w ręce paszport, nie przekazywać go od razu a poprosić o osobną kartkę. Kolega najpierw podał paszport, został zagadany o cel wizyty i nawet nie zdążył poprosić, a już miał wizę w paszporcie. Zostaniecie zapytani czemu nie chcecie pieczątki w paszporcie, w moim wypadku wystarczającym argumentem był brak możliwości zobaczenia formacji geologicznych w Omanie.

[wiza irańska a wjazd do Izraela]
Oprócz zestawu standardowych pytań poproszono mnie o podanie wszystkich maili (bardzo zaskoczyło, że nie mam 'biznesowego' maila i byłem o to dopytywany... hej, student jestem ;) ) i nrów telefonów (tu zaskoczeniem było, że w PL już nie korzysta się z tel stacjonarnych...). Ogólnie przebiegło to jednak w miarę sprawnie, 90 min z czego 50 to było czekanie między poszczególnymi wywiadami. Na lotnisku były 2 inne osoby z irańską wizą, im zajęło to dłużej. Autostop z przystanku przy drodze nie zadziałał (zerowy ruch - wtorek popołudniu), na autobus w stronę Ber Szewy czekaliśmy do ~18.

[wyjazd z Izraela]
I tu zaczynają się przygody. Lotniskowy Egged przyjechał na dworzec w Eilat ok. 10min przed czasem, 'boarding' trwał ponad 15 minut, wszyscy wsiedli, kilkanaście osób stało. Autobus jednak był przeciążony - na 800 m n.p.m. silnik się zagotował... Już wiem, że będzie wesoło. Podstawienie autobusu zastępczego zajmuje 15 minut, na lotnisku jesteśmy jakieś 1h 40 min przed odlotem. Szybko udaję się do bramki, koledzy wyciągają swoje bagaże z luku, ja mam już na ramieniu (25 l plecaczek, reszta rzeczy w nadawanym bagażu dzielonym na całą ekipę). No i zaczyna się: dlaczego masz tak mało bagażu? Dlaczego nie podszedłeś do okienka z kolegami? (a od kiedy jest to wymagane? :|) Wołam kolegów, jesteśmy przesłuchiwani osobno... czy macie coś do ukrycia? dlaczego wasze wersje się różnią? (nic takiego nie ma miejsca, my zaczynamy być zestresowani, minuty mijają a samolot już wylądował...) czemu twoi koledzy nie mają wiz irańskich w paszportach? (bo podróżowałem tam z innymi znajomymi...) czemu nie wyjaśniłeś nam, że to nie z nimi podróżowałeś? (chwilę wcześniej potwierdziłem, że to nasza pierwsza wspólna podróż).

Atmosfera jest nerwowa, ale jestem jeszcze w stanie zrozumieć co się dzieje. Tego, co stanie się później, już nie.

Do osobnego stanowiska, 3 m ode mnie, wzywani są chłopacy, których poznałem podczas poprzedniej kontroli. I zaczyna się, niemające żadnego uzasadnienie, wkręcanie. Dlaczego nie powiedziałeś nam, że byłeś z nimi w Iranie? (nie byłem, widzę ich drugi raz w życiu, poprzedni był podczas przesłuchania przy przylocie) w takim razie dlaczego macie te same pieczątki w paszporcie? (niemożliwe, nie podróżowaliśmy razem, ponadto wiem że byli oni w Iranie w innych terminach, choć tego już nie wyjaśniam podczas kontroli) dlaczego coś chcesz przede mną ukryć? (nic nie ukrywam...) to czemu jesteś zestresowany? (bo samolot nam odlatuje za 40 minut a ja dalej nie przeszedłem kontroli bagażowej...) nie przekonuje mnie to, samolot zaczeka (to akurat była prawda. Służby lotniskowe opóźniły wylot samolotu o co najmniej 25 minut. Aż szkoda mi było, że FRanca nie będzie mogła otrąbić fanfar i to nie ze swojej winy).

Naprawdę nie wydaje mi się, że gdyby wszystko było podyktowane względami mojego bezpieczeństwa, to wywiad przebiegałby w ten sposób. Atmosfera była bardzo nerwowa i nieprzyjemna, ja czułem się jakby ktoś próbował mnie w coś wrobić, czas upływał a kontrole innych pasażerów wcale nie wyglądały lepiej i były tylko trochę szybsze. Ja byłem przesłuchiwany przez 2 osoby i wyraźnie stosowano wobec mnie strategię na dobrego i złego policjanta. Czy coś takiego było konieczne? nie sądzę.

W końcu, po ponad godzinie, dostaję pozwolenie na przejście do kontroli bagażu... i zaczyna się ponownie - czemu koledzy mają twój bagaż rejestrowany? (to jest nasz bagaż) dlaczego nie macie osobnych? (bo tak jest taniej... argument nie został zrozumiany przez kontrolerkę). Na szczęście po 20 minutach udaje się wszystko nadać, z bagażu wyciągane jest tylko (i nadane osobno) nasze wino.

Takiego szczęścia nie miała jednak pewna dziewczyna, lecąca chyba z chłopakiem. Mieli 2 aparaty - cyfrowy i analogowy. Obsługa po prostu wyciągnęła film z aparatu naświetlając go zadając rozbrajające pytania "po co wam dwa aparaty? po co wam taki stary aparat?" (mam nadzieję, że przytoczyłem to możliwie wiernie - dziewczyna rozpłakała się i trudno było dowiedzieć się, co właśnie się dzieje). Wszyscy świadkowie byli zgodni, że obsługa wyraźnie "przegięła pałę". Coś takiego po prostu nie powinno mieć miejsca!

Ostatnim akcentem, już na pokładzie samolotu, kilka minut po planowym czasie odlotu, było wejście obsługi lotniska celem odnalezienia bagażu z konkretnym numerem (bagaże są oznaczane naklejką). Zostaliśmy poinformowani, że będziemy musieli opuścić samolot, jeśli bagaż się nie znajdzie... bagaż odnaleziono w innej części samolotu, nie wiem co było powodem całej sytuacji, nikt i nic nie opuściło pokładu. Być może wynikało to z błędnego otagowania.

Izrael bardzo mi się spodobał, ale szybko tam nie wrócę. A już na pewno nie na lotnisko w Ovdzie. I raczej polecę sam.

Ta relacja nie ma na celu zniechęcenia kogoś do wyjazdu, natomiast dobrze być świadomym, że nie zawsze jest tak różowo, jak opisali to poprzednicy.

Autor:  krystoferson112 [ 15 Lut 2016 19:08 ]
Temat postu:  Re: VDA - Ejlat

toż to przecie naród wybrany... im wolno ;) ,a na serio to współczuję takich przygód. Mieliście kiedyś kontakt z młodzieżą izraelską odwiedzającą nasz kraj w ramach ich obowiązkowych wycieczek? Ja tak, nie można uogólniać, ale to chodząca obora. Kiedyś np. naszych oficerów SG kontrolujących paszporty na lotnisku opisali w swoich relacjach jako przypominających oficerów SS tylko dlatego, że byli blondynami i musieli im okazywać paszporty po przylocie.

Autor:  pegie84 [ 15 Lut 2016 20:30 ]
Temat postu:  Re: VDA - Ejlat

Anonymous napisał(a):
ale u mnie tez nie było różowo tak jak wcześniej napisałem, jeszcze dobrze nie wszedłem z ludźmi wychodzącymi z samolotu a jako jedne zostałem zaczepiony przez dwóch tajniaków z lotniska


Również zostałem zaczepiony z kolegą przez dwóch tajniaków, jako jedyni ale tylko się zapytali skąd lecimy, jakiej narodowości jesteśmy, po co przylecieliśmy do Izraela, na jak długi czas i ile mamy zamiar czasu być w Izraelu, nawet niczego nie musieliśmy pokazywać, luźna rozmowa podczas spaceru trwająca może minutę. Potem życzyliśmy Sobie miłego dnia i po temacie.

Autor:  Mario Zet [ 26 Mar 2016 18:36 ]
Temat postu:  Re: VDA - Ejlat

Ciekawe w sumie historie opisujecie. Zacząłem się zastanawiać, czy u nas przeszło wszystko gładko tylko ze względu, że moja żona była w ciąży a na rękach trzymałem córkę? Odprawa na wjeździe 15 min, na wylocie 30 z całą kontrolą bagażu (jego rozpakowywaniem). Przewoziliśmy wyciskarkę do soków w bagażu do luku.

Autor:  b79 [ 27 Lip 2016 09:53 ]
Temat postu:  Re: Pieczątka Izraela w paszporcie, a kraje arabskie

Słuchajcie, czy ktoś fizycznie przerobił opcję wjazdu do Iranu (lot do Teheranu) z wbitą pieczątką z Izraela? Chciałbym uzyskać potwierdzenie uda się/nie uda od osoby, która faktycznie przerobiła ten temat :)

Autor:  Zeus [ 27 Lip 2016 09:58 ]
Temat postu:  Re: Pieczątka Izraela w paszporcie, a kraje arabskie

Nie uda się. Wyrób drugi paszport w Polsce https://mswia.gov.pl/pl/sprawy-obywatel ... zport.html

Autor:  Anonymous [ 27 Lip 2016 10:00 ]
Temat postu:  Re: Pieczątka Izraela w paszporcie, a kraje arabskie

@b79, słuchaj, nie robiłem tego ale i tak się wypowiem ponieważ znam się na wszystkim, czasem potrzebuję tylko 15 min na przygotowanie.
Zrobiłbym dwie rzeczy:
1) zadzwonił do Ambasady Iranu w Polsce i zapytał o opinię,
2) napisałbym to Key2Persia, to agencja pośrednictwa przy poparciach wizowych, mają tematy wiz ogarnięte. Niech się wypowiedzą.

Autor:  b79 [ 27 Lip 2016 10:59 ]
Temat postu:  Re: Pieczątka Izraela w paszporcie, a kraje arabskie

Anonymous napisał(a):
@b79, słuchaj, nie robiłem tego ale i tak się wypowiem ponieważ znam się
Zrobiłbym dwie rzeczy:
1) zadzwonił do Ambasady Iranu w Polsce i zapytał o opinię


Napisałem już im maila (na wszelki wypadek nie pod swoim nazwiskiem) z pytaniem, ale póki co brak odpowiedzi. Jak coś odpiszą to wrzucę tu.

Autor:  Anonymous [ 27 Lip 2016 11:05 ]
Temat postu:  Re: Pieczątka Izraela w paszporcie, a kraje arabskie

@b79, zadzwoń normalnie, tam pracuje Polka i wszystko Ci powie. Numer telefonu na stronie ambasady, na pytania odpowiadają w godz. 9:00-12:00. Jak wysyłasz maile na jakieś ogólne adresy to nie spodziewaj się szybkiej odpowiedzi, jeśli w ogóle jakąś dostaniesz.

Autor:  sko1czek [ 27 Lip 2016 11:20 ]
Temat postu:  Re: Pieczątka Izraela w paszporcie, a kraje arabskie

@b79, słuchaj, daj sobie spokój, po prostu załatw nowy (lub drugi) paszport. Nie dostaniesz wizy irańskiej ze stemplem izraelskim. Nawet jeśli ambasada powie co innego nie masz pewności, na kogo trafisz na granicy.

Autor:  paweł p [ 27 Lip 2016 11:39 ]
Temat postu:  Re: Pieczątka Izraela w paszporcie, a kraje arabskie

@b79, byłem w Iranie we wrześniu 2014. Uzyskałem w ambasadzie informację, ze pieczątka Izraela z okresu 2 lat przed wjazdem do Iranu jest problemem, wcześniejsze nie. Moja była wcześniejsza. Na granicy żona przeszła bez problemu, mnie poprosili na bok. Po 10 min oczekiwania bez słowa oddali paszport i przepuścili. Wniosek- pytaj w ambasadzie :)

Autor:  b79 [ 27 Lip 2016 12:54 ]
Temat postu:  Re: Pieczątka Izraela w paszporcie, a kraje arabskie

paweł p napisał(a):
@b79, byłem w Iranie we wrześniu 2014. Uzyskałem w ambasadzie informację, ze pieczątka Izraela z okresu 2 lat przed wjazdem do Iranu jest problemem, wcześniejsze nie. Moja była wcześniejsza. Na granicy żona przeszła bez problemu, mnie poprosili na bok. Po 10 min oczekiwania bez słowa oddali paszport i przepuścili. Wniosek- pytaj w ambasadzie :)


Ha, kwiecień 2014 :P

Autor:  b79 [ 28 Lip 2016 13:25 ]
Temat postu:  Re: Pieczątka Izraela w paszporcie, a kraje arabskie

Dostałem maila z odpowiedzią:

Cytuj:
Dzień dobry,

Od momentu podróży do Izraela musi upłynąć min. 12 miesięcy, zanim będzie Pan mógł wybrać się do Iranu.

Autor:  vincenz [ 07 Paź 2016 08:18 ]
Temat postu:  Re: VDA - Ejlat

@‌Cooper84‌ powiedz przy kontroli paszportowej, zeby Ci nie wbijali zadnej pieczatki. Dostaniesz mala karteczke zamiast tego (tylko jej nie zgub, bo jest potrzebna przy opuszczaniu Izraela). Nie wiem jak w Ovdzie, ale w Tel Awiwie karteczka zamiast pieczatki jest dawana domyslnie.

Autor:  sqbaluki [ 07 Paź 2016 11:57 ]
Temat postu:  Re: VDA - Ejlat

@vincenz @‌Cooper84‌
Polecam przeglądnąć wątek, w Ovdzie też domyślnie dają karteczkę z pieczątką, domyślnie z pieczą w paszporcie (takie 2w1) :D
Reszta też była poruszana, w ZEA nawet nie patrzą gdzie wbijają pieczątkę w paszporcie - żona dostała na wizie USA

Autor:  pasta [ 07 Paź 2016 13:49 ]
Temat postu:  Re: VDA - Ejlat

vincenz napisał(a):
@‌Cooper84‌ powiedz przy kontroli paszportowej, zeby Ci nie wbijali zadnej pieczatki. Dostaniesz mala karteczke zamiast tego (tylko jej nie zgub, bo jest potrzebna przy opuszczaniu Izraela). Nie wiem jak w Ovdzie, ale w Tel Awiwie karteczka zamiast pieczatki jest dawana domyslnie.


Ja zgubiłem karteczkę i nikt o nią nie pytał.

Strona 5 z 17 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/