| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Podsumowanie sezonu 2024 podsumowanie-sezonu-2024,1624,179684 | Strona 3 z 4 |
| Autor: | Sudoku [ 02 Sty 2025 15:45 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie sezonu 2024 |
Jestem na forum od dawna, ale po raz pierwszy piszę w tym wątku, bo jakoś porównując z niektórymi podróżnikami, jestem domatorem niemal nieruszającym się z domu. Ale jako, że w tym roku "pękły" pewne liczby, to postanowiłem się udzielić. 2024 zapowiadał się raczej słabo podróżniczo z dość iluzorycznymi szansami na dobicie do 40 lotów. Skończyło się na 63 i przekroczeniu tysiąca lotów i miliona kilometrów w powietrzu. Z nowych linii jedynie Wideroe i Atlantic Airways, natomiast pojawiło się parę nowych krajów: Irak (Kurdystan), Liban, San Marino, Angola oraz Wyspy Owcze. Załącznik: Flightdiary 2024.png [ 867.96 KiB | Obejrzany 3782 razy ] | |
| Autor: | Hose [ 02 Sty 2025 17:52 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie sezonu 2024 |
Część lotów jak zwykle w cenie butelki taniego piwa Loty: 57 (rekord 66 w 2019) Załącznik: fr24.png [ 321.16 KiB | Obejrzany 3708 razy ] Styczeń : - Gruzja (Tbilisi / Batumi - powrót z Sylwestra) - Bahrain (Arad / Manama / Seef / Riffa) - Monako (Monte Carlo) - Francja (Roquebrune-Cap-Martin / Menton) Załącznik: 01.jpg [ 342.42 KiB | Obejrzany 3712 razy ] Luty : - Hiszpania (Malaga / Frigiliana / Nerja) Załącznik: 02.jpg [ 329.55 KiB | Obejrzany 3712 razy ] Marzec : - Turcja (Antalya) - Kazachstan (Almaty / Charyn / Kolsai) - Kirgistan (Bishkek) - Turcja (Istanbul) Załącznik: 03.jpg [ 347.16 KiB | Obejrzany 3712 razy ] Kwiecień : - Oman (Muscat / Nizwa) - ZEA (Abu Dhabi) - Kuwejt (Kuwait City) Załącznik: 04.jpg [ 266.5 KiB | Obejrzany 3712 razy ] Maj : - Portugalia (Porto) - Iran (Tehran / Isfahan / Kashan / Qom) - Turcja (Ankara) Załącznik: 05.jpg [ 336.98 KiB | Obejrzany 3701 razy ] Czerwiec : - Norwegia (Tromso) - Francja (Gavarnie / Cauterets / Lourdes) - Norwegia (Stavanger / Lysefjorden / Preikestolen) - Polska (Śnieżka) Załącznik: 06.jpg [ 330.56 KiB | Obejrzany 3701 razy ] Lipiec : - Czechy (Dolni Morava) - Norwegia (Trondheim) - Hiszpania (Tenerife) Załącznik: 07.jpg [ 333.18 KiB | Obejrzany 3712 razy ] Sierpień : - Słowacja (Baranec) Załącznik: 08.jpg [ 185.04 KiB | Obejrzany 3693 razy ] Wrzesień : - Macedonia (Skopje / Ohrid) Załącznik: 09.jpg [ 364.27 KiB | Obejrzany 3712 razy ] Październik : - Chorwacja (Zadar / Šibenik / Krka / Trogir) - Mołdawia (Chișinău / Orheiul Vechi) Załącznik: 10.jpg [ 244.3 KiB | Obejrzany 3712 razy ] Listopad : - RPA (Cape Town / Cape Point / Kruger Park / Sabie / Johannesburg / Soweto) - Eswatini (Piggs Peak / Malolotja / Mantenga) - Etiopia (Addis Abeba) - Turcja (Antalya / Kemer) Załącznik: 11.jpg [ 310.54 KiB | Obejrzany 3712 razy ] Grudzień : - Hiszpania (Murcia / Calpe / Altea / Benidorm / Villajoyosa - Sylwester) Załącznik: 12.jpg [ 282.64 KiB | Obejrzany 3712 razy ] | |
| Autor: | Raphael [ 03 Sty 2025 21:41 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie sezonu 2024 |
U mnie było kilka kilka pierwszych razy i jeden "naj". Zimą były muzea Londynu, nie wiem czy nie ostatni już raz ("ety" im się zachciało). Wczesną wiosną wyprawa do naszej stolicy, polskie hanami i balkonik Ławrowa. Późną wiosną Kraj Spokojnego Poranka, cały gotowy na urodziny Buddy. Pod koniec lata odrobinka Toskanii, a u progu zimy akumulowanie słonecznych promieni na Kanarach. Ze statystyk, to tak ani mało, ani dużo, ani źle, ani dobrze, tak jako tako, tako jako. Tradycyjnie podsumowuję tylko wyjazdy lotnicze: • ilościowo mniej lotów niż we wcześniejszych latach: 12 • ale za to wylotojazdów tyle samo co w 2023: 5 • z nowych maszyn "Dreamliner" (taki-se), A319, E195: 3 • były i nowe lotniska, LHR, STN, ICN, FRA: 4 • oraz nowe linie, BA i EN, czyli: 2 ... a ten "naj", to najdłuższy póki co lot: z Okęcia do Inczon (przy okazji 1 nowy kraj). Na 2025 rok zostało drastycznie mało urlopu... tak mało, że praktycznie czasowo wykluczone są już wszystkie grubsze deale. Na grafice jedno zdjęcie na jeden wylotojazd: | |
| Autor: | tetr1s [ 04 Sty 2025 01:15 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie sezonu 2024 |
2024 rok już za nami, więc można podsumować. Rok nie tak dobry jak najlepsze czasy covidowe, ale generalnie na plus Styczeń - Marzec Start podróży w 2024 roku rozpoczęty wypadem do Pragi na Nowy Rok (samochodem). Załącznik: Komentarz do pliku: Czechy Czechy1.jpg [ 79.69 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Na koniec stycznia wyjazd do Ameryki Środkowej (Gwatemala, Salwador, Honduras i Belize), który trwał do połowy marca + layover w USA (Houston). Na wyjeździe wejście na najwyższy szczyt Salwadoru - wulkan Santa Ana. Załącznik: Komentarz do pliku: Gwatemala Gwatemala1.jpg [ 175.4 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Gwatemala Gwatemala2.jpg [ 264.84 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Gwatemala Gwatemala3.jpg [ 165.92 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Salwador Salwador1.jpg [ 110.94 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Salwador Salwador2.jpg [ 194.65 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Salwador Salwador3.jpg [ 160.69 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Honduras Honduras1.jpg [ 232.79 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Honduras Honduras2.jpg [ 195.63 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Belize Belize1.jpg [ 106.43 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Belize Belize2.jpg [ 100.88 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: USA USA.jpg [ 106.23 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Z Hondurasu napisałem swoją pierwszą relację: tropiki-centralnej-ameryki-honduras,211,175845 Maj - Czerwiec Miesięczny wyjazd do Japonii oraz Korei Południowej. Załącznik: Komentarz do pliku: Korea Południowa KoreaPołudniowa1.jpg [ 159.92 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Korea Południowa KoreaPołudniowa2.jpg [ 125.99 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Korea Południowa KoreaPołudniowa3.jpg [ 175.56 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Japonia Japonia1.jpg [ 116.23 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Japonia Japonia2.jpg [ 203.79 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Japonia Japonia3.jpg [ 162.26 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Japonia Japonia4.jpg [ 120.06 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Sierpień - Wrzesień Krótki wypad do Włoch (Bergamo, Mediolan, jezioro Como, Iseo i Garda). Załącznik: Komentarz do pliku: Włochy Włochy1.jpg [ 177.15 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Włochy Włochy2.jpg [ 126.88 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Włochy Włochy3.jpg [ 138.93 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Włochy Włochy4.jpg [ 221.56 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Wrzesień - Październik Irlandia + Wielka Brytania (Irlandia Północna). Załącznik: Komentarz do pliku: Irlandia Irlandia1.jpg [ 100.32 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Irlandia Irlandia2.jpg [ 144.08 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Irlandia Irlandia3.jpg [ 109.32 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Irlandia Północna IrlandiaPółnocna1.jpg [ 132.42 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Irlandia Północna IrlandiaPółnocna2.jpg [ 227.35 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Październik - Listopad Maroko + wejście na najwyższy szczyt gór Atlas i Maroka (Tubkal; 4167 m n.p.m.). Załącznik: Komentarz do pliku: Maroko Maroko1.jpg [ 198.97 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Maroko Maroko2.jpg [ 55.61 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Maroko Maroko3.jpg [ 77.42 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Listopad Etiopia (wschód + Addis Abeba), Dżibuti oraz Somalia (Somaliland). Załącznik: Komentarz do pliku: Etiopia Etiopia1.jpg [ 98.57 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Etiopia Etiopia2.jpg [ 97.51 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Etiopia Etiopia3.jpg [ 209.62 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Dżibuti Dżibuti1.jpg [ 88.05 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Dżibuti Dżibuti2.jpg [ 133.66 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Dżibuti Dżibuti3.jpg [ 142.92 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Somaliland Somaliland1.jpg [ 135.92 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Somaliland Somaliland2.jpg [ 229.27 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Somaliland Somaliland3.jpg [ 196.72 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Do tego wyjazdu powoli tworzy się relacja: off-road-po-wschodniej-afryce,213,179818 Grudzień Ponownie Czechy i tym razem zimowe wejście na najwyższy szczyt (Śnieżka) tego kraju w Sylwestra. Pogoda dopisała idealnie. Załącznik: Komentarz do pliku: Czechy Czechy2.jpg [ 209.81 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Czechy Czechy3.jpg [ 201.34 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Podsumowanie: - liczba lotów: 27, - liczba kilometrów (loty): 67 177 km, - odwiedzone kraje (nowe): Czechy, Niemcy, Gwatemala, Salwador, Honduras, Belize, USA, Korea Południowa, Japonia, Włochy, Irlandia, Wielka Brytania (Irlandia Północna), Maroko, Etiopia, Dżibuti, Somalia (Somaliland), - linie lotnicze: United Airlines, Tropic Air, Avianca, Turkish Airlines, Lufthansa, Air Seoul, Ryanair, Ethiopian Airlines. Załącznik: Komentarz do pliku: 2024 loty 2024_loty.png [ 167.95 KiB | Obejrzany 3490 razy ] Życzę wszystkiego co najlepsze oraz aby 2025 rok był lepszy od 2024 (nie tylko podróżniczo) | |
| Autor: | docent82 [ 05 Sty 2025 21:50 ] | ||
| Temat postu: | Re: Podsumowanie sezonu 2024 | ||
-- 05 Sty 2025 20:50 -- Czytam i czytam te Wasze mega relacje.. Podsumuje i mój 2024 r. Dla mnie też rekordowy - bo 18 lotów ( 7 wyjazdow) . Ciężko jednak intensywnie latać mając własną działalność jednoosobową, gdzie musisz zawsze być na miejscu a dni urlopowe to okrągłe 0 zł w portfelu . Poza tym wyjazdy w 4 osoby , a nie solo. Luty - Mauritius Marzec - Dubaj i Abu Dhabi Majówka- Gruzja Czerwiec -Minorka Lipiec - Alicante Wrzesień- Rzym Październik - Neapol. 2025 też zapowiada się super . Luty - Jukatan Majówka - NY Sierpień - Madera
| |||
| Autor: | PiotrekS [ 06 Sty 2025 12:27 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie sezonu 2024 |
U mnie tak: Załącznik: 2024.png [ 583.45 KiB | Obejrzany 3268 razy ] Nowe kraje: 11 - Finlandia, Korea Południowa, Kosowo, Luksemburg, Macedonia Północna, Mołdawia, San Marino, Słowenia, Szwajcaria, Turcja, ZEA (no i jeszcze Nadniestrze Nowe lotniska: 14 - DXB, FRA, GVA, ICN, IST, LJU, LUX, MAD, PRN, RMI, RMO, SKP, TKU, VIE Nowa linia lotnicza - Austrian Airlines Nowy samolot - Dreamliner (787-900) Styczeń Powrót z Sylwestra na Teneryfie Luty Stambuł i Neapol Marzec Deszczowy Madryt i słoneczne Skopje Kwiecień Lublana Czerwiec Luksemburg Sierpień Seul i powrót z przygodami Wrzesień Turku, Genewa, Rimini, San Marino i prawie zalane Forli (+ Polanica Zdrój żeby wspierać biznesy na terenach powodziowych) Październik Kiszyniów i Tyraspol Listopad Prisztina i Dubaj Grudzień Forumowa wigilia w Warszawie i spontaniczny Sylwester w Stambule Myślę, że wyszło całkiem ok, liczę że ten rok nie będzie gorszy | |
| Autor: | potek7 [ 06 Sty 2025 14:49 ] | ||
| Temat postu: | Re: Podsumowanie sezonu 2024 | ||
[Rok 2024 był bardzo udany, aczkolwiek nie rekordowy. Rok wcześniej było 31 lotów i 78 tys. km w powietrzu. Załącznik: 1111.jpg [ 239.91 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Nowe kraje: Wietnam, Belgia, Luksemburg (te dwa ostatnie zwiedziliśmy podróżując autem). Pozostałe odwiedzone kraje: Holandia, Niemcy, Tajlandia, Ryga, Grecja, Meksyk. Udało się utrzymać status platynowego gościa w hotelach Accor, co mi bardzo pasuje. Nowe linie lotnicze: Bangkok Airways, VietJet Air, Fly Dubai. Po kolei: Styczeń - Nowy rok powitaliśmy w Hadze. Luty - odkładanie kasy, bo Marzec - Wyprawa do Meksyku. W promocyjnej cenie kupiony lot od Turkisha (ok. 2200 pln). Dopiero potem zorientowałem się, że lot do Meksyku przebiega na trasie Warszawa - Stambuł (tu było OK), ale dalej trasa Stambuł - Mexico City (postój techniczny) - Cancun podróż trwała prawie 18 godzin bez opuszczania samolotu. Jak na emerytów przystało - daliśmy radę. Była to nasza druga podroż do Meksyku. Część największych atrakcji widzieliśmy wcześniej,było zwiedzanie tego pięknego kraju wypożyczonym autem. Trasa: Cancun - Valladid - Merida - Celestun - Rio Lagartos - Bacalar - Mahahual. Było pięknie i smacznie. Załącznik: 1.jpg [ 272.38 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: 3.jpg [ 375.1 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: rio lagartos.jpg [ 239.78 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: celestun.jpg [ 276.18 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: Bacalar1.jpg [ 172.68 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: Bacalar2.jpg [ 92.41 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: Bacalar2.jpg [ 92.41 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: Mahahual.jpg [ 419.32 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Przełom kwietnia i maja - znów Holandia. Chcieliśmy pozwiedzać też piękne i bogate holenderskie muzea. pomogła nam w tym karta muzealna (zakupiona chyba za 60 euro na rok). Załącznik: Haga1.jpg [ 156.88 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: museum narodowe w Amsterdamie.jpg [ 338.28 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: museum1.jpg [ 317.35 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: panorama.jpg [ 273.88 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: museum2.jpg [ 199.41 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: museum3.jpg [ 120.37 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: MTK.jpg [ 273.59 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: market w Hadze.jpg [ 431.79 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: Louwman museum4.jpg [ 366.68 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: Louwman museum3.jpg [ 321.32 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: Louwman museum2.jpg [ 248.56 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: Louwman museum1.jpg [ 260.63 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Na przełomie maja i czerwca był wyjazd na tydzień na Rodos. Ciepło, tanio i bardzo smacznie. Lipiec to znów posucha i zbieranie kasy Przełom sierpnia i września to wyjazd autem do Holandii i dalej Belgii, Niemiec. Piękna wycieczka. Załącznik: museum van gogh.jpg [ 274.22 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: Bruksela3.jpg [ 287.75 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: Bruksela2.jpg [ 443.77 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: Bruksela1.jpg [ 513.28 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: brugia3.jpg [ 467.82 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: brugia2.jpg [ 427.03 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: Brugia1.jpg [ 426.19 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: brugia3.jpg [ 467.82 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: Luks.jpg [ 264.33 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: trevir.jpg [ 282.31 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: Porta Nigra Trevir.jpg [ 339.39 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Super podróż, piękne miejsca, Brugia śliczna i Trevir (Trier) nas zachwycił, a jego zwidzanie było przypadkiem, gdyż tam znacznie wczesniej zarezerwowałem hotel - Mercure. Październik - posucha. Listopad i grudzień - Ho Chi Minh, czyli Sajgon w Wietnamie i trochę objazdu po Tajlandii (Bangkok - Phuket - Koh Samui - Bangkok). Było pięknie i smacznie. Pogoda nam wyjątkowo dopisała, choć wcześniej i później, po naszym wyjeździe były obfite opady deszczu. Nam się udało. Obawiałem się pogody na wyspie Samui, ale było super. Sajgon: Załącznik: Sajgon3.jpg [ 413.61 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: Sajgon2.jpg [ 181.81 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: Sajgon1.jpg [ 313.91 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Phuket City: Załącznik: Phuket City.jpg [ 352.71 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Koh Samui. I tu wspaniała niespodzianka. Hotel Mercure - fantastyczny, przy plaży, no może śniadania mogłyby być lepsze, ale lokalizacja, wystrój, sama architektura i obsługa - super. Załącznik: koh samui7.jpg [ 399.18 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: koh samui6.jpg [ 365.64 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: koh samui5.jpg [ 313.02 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: koh samui4.jpg [ 221.69 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: koh samui3.jpg [ 335.74 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: koh samui2.jpg [ 279.4 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: Koh Samui1.jpg [ 313.82 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Na sam koniec - powrót do Bangkoku i nie tylko. Odwiedziliśmy również (słynnym pociągiem, jadąc w trzeciej klasie) był,ą stolicę Syjamu - Ayutthayę. Cudowne miejsce. Załącznik: Bangkok Wat Arun.jpg [ 483.94 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: Bangkok Wat Arun.jpg [ 483.94 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: Ayutthaya2.jpg [ 299.36 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Załącznik: Ayutthaya1.jpg [ 257.63 KiB | Obejrzany 3215 razy ] Rok bardzo udany. Plany na 2025 roku - oby zdrowie dopisało. Styczeń - Kolumbia (zaraz wylot) luty - Mauritius (kupiony) Marzec - Malezja (kupiona) Dalej, zobaczymy. Chciałbym być na Korfu, w Rumunii, na Filipinach i czwarty raz w Tajlandii. Oby się spełniło. Wszystkim życzę pięknych podróży i kolejnych pięknych relacji na forum.
| |||
| Autor: | maxima [ 07 Sty 2025 10:06 ] | ||
| Temat postu: | Re: Podsumowanie sezonu 2024 | ||
Cóż to był za rok! Nie sądziłam, że po rekordowym 2023 może być jeszcze lepiej. W 2024 odbyłam 56 lotów pokonując prawie 120 tys. km. Przebiłam 1 mln km w powietrzu. Loty - 56 Nowe kraje - 7 Odwiedzone kraje - 22 podsumowanie-sezonu-2023,1624,174202&start=40#p1667152 Cytuj: Plany na 2024? Nie mam kupionych żadnych biletów. W Europie chciałabym odwiedzić Andaluzję i Umbrię. Będę też polować na bilety do Laosu, Algierii, Mongolii, Togo, na Tajwan, Wyspy Owcze, Wyspy św. Tomasza i Książęcą oraz Wyspę Wielkanocną. Zaskakująco wiele udało się zrealizować. W szczegółach wyglądało to tak: Styczeń: Palermo, Laos i Bangkok Luty: Trondheim Marzec: Andaluzja i Indie Kwiecień: Bhutan, Delhi i Doha, Padwa i Ferrara Maj: Umbria, Ankona, Monachium, Limerick i klify Moheru, Algieria Czerwiec: Tallin Lipiec: Lucerna Sierpień: Tadżykistan, Kirgistan i Uzbekistan Wrzesień: Małopolska Październik: Żuławy i Kociewie, Londyn Listopad: Chile, Wyspa Wielkanocna, Urugwaj i Argentyna Grudzień: Stambuł i Bahrajn linie: Ryanair, Lot, Lao Airlines, AirAsia, Wizzair, Lufthansa, Druk Air, IndiGo, Qatar, Air Dolomiti, Air Algerie, Swiss, Turkish, Latam, Aerolineas Argentinas, JetSmart, Pegasus (nowe pogrubione) Plany na 2025? Pierwsze tegoroczne loty już za mną. Celem jest odbyć lot nr 500. W Europie chciałabym wrócić do Szampanii, dotrzeć do Pompejów i Oksytanii. Będę też polować na bilety do Beninu i Togo, Mongolii, Rwandy, na Wyspy Zielonego Przylądka, do Australii i na wyspy Pacyfiku. Długoterminowe cele są dość stabilne, a Antarktyda wciąż na szczycie listy. W Afryce kuszą: Wyspy św. Tomasza i Książęca, Namibia, Uganda, Komory. W Azji chciałabym wrócić do Indii i Chin, odkryć Pakistan, Irak, Nepal, Turkmenistan, Borneo, Okinawę i Tajwan. W Ameryce celuję w zachodnią Kanadę i parki narodowe, Bahamy i Wenezuelę. Ponadto chcę odwiedzić wyspy Pacyfiku (Fiji, Vanuatu, Samoa, Tonga, Wyspy Cooka) i odbyć w końcu lot transpacyficzny – zobaczymy, co uda się zrealizować z tej listy.
| |||
| Autor: | Aga_podrozniczka [ 07 Sty 2025 14:02 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie sezonu 2024 |
U mnie bieda z nedza w 2024r spowodowana brakiem pracy. W 2023 podrozowalam troche korzystajac z wolnego, ale na poczatku 2024 zaczelam obcinac podroze i anulowalam miedzy innymi kolejny wypad na polnocny Pacyfik, ktory ostatecznie zostal przesuniety na luty 2025. Lacznie 15 lotow, 4 do Wawy, te w ogole nie licza sie. Załącznik: Loty_2024.JPG [ 123.7 KiB | Obejrzany 3088 razy ] Styczen - wypad na chrzest dziecka znajomych i piwo do Bruggi, samochodem. Zostalam wrobiona w bycie szoferem dla rodziny znajomych. Luty- wyjazd na Pacyfik poszedl do kosza Czerwiec - odebralam kampera VW Californie, wiec zaczynaja sie testy i wiecej wyjazdow. Losowy nabytek z promocji leasingowej VW. Lipiec - wyjazdy kamperem w Anglii, glownie Dorset Sierpien - 6 dni nad Renem niedaleko Koblencji, glownie jazda na rowerze, kamper zostal w domu, bo pekla przednia szyba. Bardzo fajne okolice na jazde na rowerze, bylam tam juz poprzednio i na pewno wroce i doloze petelke nad Mosel. Nawet kupilam od kolezanki rower drogowy na kolejne wyjazdy. Wrzesien - mialy byc 3 tygodnie w Szwajcarii na kampingach w Brienz, Interlaken i Grindelwald, a wyszlo kompletnie cos innego z powodu kiepskiej prognozy pogody. Najpierw pojechalam do Poczdamu, bo tam byla ladna pogoda. Kajak nie wyszedl z bagaznika, tylko rower zwiedzal okolice. Stamtad juz bylo blisko do Warszawy, skad polecialam last minute na tydzien do Sharm, gdzie nie wychodzilam z wody. Pozostale 10 dni spedzilam na Mazurach na kampingach. Kajak mial okazje przewietrzyc sie troche. Udalo mi sie objechac rowerem dookola jeziora Sniardwy, ale czulam to potem w kosciach przez pare dni. Nie byl to zly wyjazd, ale nie to co planowalam i chcialam robic. W 2023 spedzilam ponad 8 tygodni w Szwajcarii i chcialam ponownie jechac. Pazdziernik - juz pod koniec wyjazdu we wrzesniu zaczelam myslec nad nastepnym wypadem i zdecydowalam sie na last minute w Kanadzie, na jesienne liscie. Zaczelam sprawdzac pogode tydzien wczesniej i pare dni przed wylotem kupilam bilety do Toronto, korzystajac z kredytu w United, ktory mialam z anulowanych lotow z zeszlego roku. Musialam tak ulozyc wyjazd, zeby wykorzystac na maks prace z domu/zdalna i zmiescic sie w 6 dniach. Wyjechalam prosto z biura w srode po poludniu i wrocilam do biura tydzien pozniej z rana. Loty mialy takie godziny, zeby nie konfliktowac z londynskimi godzinami pracy. Wyjazd udal sie i jestem z niego bardzo zadowolona, nawet zalapalam sie na mala zorze. Przypadkowo wyszla wizyta w Ontario prawie rowno 10 lat po poprzedniej. Cel sfotografowania chipmunka zostal zrealizowany. Listopad - 3 rozne wypady kamperem w Anglii. Grudzien - 6 dniowe torunee po jarmarkach swiatecznych w Niemczech: Hamburg, Lubeka, Dusseldorf, Stuttgart, samolot + pociag. Czesc ze znajomymi. Drugi wyjazd to 2 tygodnie na Alasce z przystankiem w Seattle w obie strony. Zorza i pogoda dopisaly, ale niestety nie bylo wiekszej aktywnosc zorzy ponad standardowa. Burza geomegnetyczna byla w dniu, w ktorym wyjechalam. Nie bylam w Fairbanks prawie 7 lat, ale wiele nie zmienilo sie. Kamper sluzy mi na codzien jako transport, wiec mozna powiedziec, ze jestem w nieustannym trybie wakacyjnym i jestem gotowa na nocleg/wyjazd w kazdej chwili. Mam tez mobilne biuro przygotowane, wiec moge pracowac z nigdzie, jesli tylko jest internet. W 2025r mam zamiar nadrobic stracony czas, za 2 dni pierwszy wypad do Holandii, a w lutym/marcu przesuniety Pacyfik. Chcialabym ponownie wybrac sie do Korei na kwitnace wisnie, a jak nie, to na jesiennie liscie, jakis weekend w Japonii i w Anchorage tez by sie przydal. I oczywiscie ponowne podejscie do Szwajcarii. Aczkolwiek rozwazam Skandynawie, bo bede w rejonach Trojmiasta w maju. Ale ciezko to wszystko wcisnac w okna pracy zdalnej. Zostalam pracownikiem etatowym pierwszy raz od kilkunastu lat i cierpie strasznie. W poprzednich latach mialam duze przerwy miedzy kontraktami i pracowalam zdalnie i moglam spedzic wiele czasu w podrozy. | |
| Autor: | Lord Sidious [ 08 Sty 2025 17:19 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie sezonu 2024 |
Kolejny dobry rok, i ponad 70 lotów, czyli rekord. Wyjazdowo też super. Rok zaczęty w Rzymie, z krótką wizytą w Watykanie. Styczeń - jeszcze wyjazd do Goteborga w Szwecji. Luty - Hiszpania i Portugalia (acz osobno). Walencja (i Xativia), a potem okolice Porto (Avairo i Coimbra). Marzec - najpierw Irlandia i Dublin w trakcie Świętego Partyka, a potem Bristol (i Bath) w Wielkiej Brytanii. Kwiecień - głównie Sudety wiosną. Maj - Grecja - Saloniki, Athos i Meteory. Czerwiec - Macedonia Północna - Ochryda i Skopje oraz Matka. A potem powrót w okolice Brna w Czechach. Lipiec - Peru i trochę Boliwii (i przesiadkowo Istambuł). Sierpień - najpierw Norymberga (Niemcy), potem Stavanger i okolice (Norwegia). Wrzesień - Matera i okolice (Włochy), a potem Edynburg (Wielka Brytania). Październik - wpierw Lyon (Francja), potem Parma i Bolonia (Włochy), a na koniec Kanada (Niagara, Toronto, Quebec i Churchill). Listopad - Tunis i Kairuan (Tunezja). Grudzień - Egipt i głównie Kair, ale też Abu Simbel, Asuan i trochę Marsa Alam. I nowy rok w Kairze. Nowe kraje: Macedonia, Peru, Boliwia, Kanada. Ogólnie bardzo udany rok. Oby kolejny był podobny | |
| Autor: | hiszpan [ 08 Sty 2025 20:44 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie sezonu 2024 |
Miał być spokojny rok, ale się nie udało Lotniczo wyglądało to tak: 2024: Odwiedziłem 25 krajów świata. Wymienię tylko te nowe dla mnie: Ekwador, Kuba, Jamajka, Cypr Północny, Bahamy, Bangladesz, Kenia i Mauritius. Byłem na 5 kontynentach. Przeleciałem się 33-ma liniami lotniczymi. Najwięcej razy - 17, wsiadałem do American Airlines. Nowe linie w 2024 to Flair Airlines, WestJet, Emetebe Air, Air Belgium, Air India, Thai, SkyUp, JetBlue, Sky Express i Air Mauritius. Zaliczyłem jeden nowy typ samolotu: Britten Norman Islander STYCZEŃ: USA, Nowy York zimą: Ekwador, Quito: Ekwador, Galapagos: Cała wyprawa do Ekwadoru opisana jest tutaj: https://www.fly4free.pl/forum/easy-galapagos-z-dzieciakami-na-ferie-zimowe,212,175134 Ale była jeszcze styczniowa Francja i Paryż przed olimpiadą: LUTY: Wyprawa do Kanady i Ameryki z highlitem narciarskim w Vail, Kolorado: Cała wyprawa opisana tutaj: https://www.fly4free.pl/forum/do-kolorado-na-narty-a-potem-na-bahamy,210,175737 MARZEC: Bahamy i wyspa Providence: KWIECIEŃ: Indie, Chennai: Mumbai: Korea Południowa, Seul: Tajlandia, Bangkok: Bangladesz: Mój Bangladesz ma swoją relacją na forum: https://www.fly4free.pl/forum/tam-gdzie-desz-nie-bangla,215,176492 MAJ: Kenia i Parki Narodowe: Cała wyprawa do Kenii opisana jest tutaj: https://www.fly4free.pl/forum/masai-mara-na-majowke-z-dzieciakami,213,176821 Francja, Strasbourg: CZERWIEC: Cypr Północy - Famagusta, Kyrenia i Nikozja Cypr Europejski: Niemcy, Monachium podczas meczów Euro: USA, Connecticut, Baza US Navy w New London, USS Nautilus: LIPIEC: Było trochę weekendowej Polski też dla odmiany, wybrałem lipcową Karpacką Troję na Podkarpaciu: a także Krynicę Morską w lipcu udało się jeszcze wyskoczyć do Grecji na Zakynthos: SIERPIEŃ Chiny, Pekin: znowu USA - tym razem MidWest: zaraz potem Kuba: Hawana i Trynidad: Jamajka: Cała sierpniowa eskapada opisana tutaj: https://www.fly4free.pl/forum/na-tropie-szalonego-konia-4-glow-boba-marleya-che-i-fidela,210,178239 WRZESIEŃ: Znowu USA i West Virginia: Norwegia, Nordkapp: Oslo: PAŹDZIERNIK: USA i Waszyngton: LISTOPAD: Filipiny: Relacja z Filipin tutaj: https://www.fly4free.pl/forum/filipiny-wulkany-kaniony-rekiny-i-rum,215,179602 HongKong: GRUDZIEŃ: Czechy i Praga: UK i Londyn: Mauritius: Uff, mam nadzieję, że tu dobrnęliście... Co będzie w 2025 - nie wiem, aż strach planować.... | |
| Autor: | Andi [ 08 Sty 2025 21:49 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie sezonu 2024 |
@hiszpan, dobrnąłem do końca i zbieram swoją szczękę z ziemi | |
| Autor: | tom971 [ 08 Sty 2025 23:41 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie sezonu 2024 |
Dobry to był rok. 49 lotów; ciekawe miejsca i okazje. Równo 100.000km w powietrzu. styczeń: Irak, od Basry do Bagdadu luty: rodzinne, na 3 rodziny ferie na Jukatanie maj: majówka z córcia w NYC + jednodniówka w Wenecji czerwiec: Iran; tydzień w górach Elburs, zdobycie Damavanda 5610 m. n.p.m z @Gadekk << polecam ciepło w wersji zrób to sam: damawand-5610-m-npm-trekking-w-stylu-diy,1153,177683#p1712499 sierpień: krótkie wakacje i zdalna w Gdańsku + weekend a właściwie nocka na kempingu w Poreč i powrót z rodziną na kołach do PL wrzesień: szypkie urodzinowe Szymany listopad: niepodległościowa oblotówka: PL-MEX-EZE-SCL-EZE-PL na steki + weekend w Oradei grudzień: forumowa wigilia WAW + bożonarodzeniowy Kurdystan + kolejowo sylwester we Lwowie Dzięki za miłe Towarzystwa ! I spotkania w drodze. Załącznik: 20224.JPG [ 119.96 KiB | Obejrzany 2924 razy ] Załącznik: 202224.JPG [ 17.33 KiB | Obejrzany 2924 razy ] | |
| Autor: | igore [ 10 Sty 2025 12:39 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie sezonu 2024 |
U mnie stabilnie - 30 lotów i daleko mi do przodowników forum. Styczeń Na weekend do Aten, które z każdym kolejnym podobają mi się bardziej. Załącznik: ath-Resizer-800.jpg [ 176.23 KiB | Obejrzany 2785 razy ] Potem tygodniowe pseudo RTW przez Tokio, Seul i Calgary. Na początku myślałem, że nie chciałbym tego powtórzyć w tak krótkim czasie, ale teraz ... Załącznik: jap-Resizer-800.jpg [ 190.09 KiB | Obejrzany 2785 razy ] Załącznik: kor-Resizer-800.jpg [ 188.48 KiB | Obejrzany 2785 razy ] Załącznik: kan-Resizer-800.jpg [ 122.36 KiB | Obejrzany 2785 razy ] Załącznik: kan1-Resizer-800.jpg [ 138.95 KiB | Obejrzany 2785 razy ] Marzec Liverpool ze znajomymi, akurat na sw. Patryka. Załącznik: liv-Resizer-800.jpg [ 153.75 KiB | Obejrzany 2785 razy ] Maj Rodzinnie w Grecji, co powoli staje się być tradycją. Załącznik: sal-Resizer-800.jpg [ 116.58 KiB | Obejrzany 2785 razy ] Czerwiec Kopenhaga. Był koncert Metalliki i szlajanie się po bodegach do rana. Załącznik: cop-Resizer-800.jpg [ 178.79 KiB | Obejrzany 2785 razy ] Lipiec Genua i okolice, co też już jest tradycją. Jedno z moich 3-4 ulubionych miast we Włoszech. Załącznik: gen-Resizer-800.jpg [ 154.38 KiB | Obejrzany 2785 razy ] Wrzesień Jak zwykle Sycylia rodzinnie. Głównie leżenie na plaży i jedzenie. Załącznik: sic-Resizer-800.jpg [ 160.83 KiB | Obejrzany 2785 razy ] Październik to u mnie zwykle czas na Cypr i powtórkę z tego co robiliśmy na Sycylii. Załącznik: cyp-Resizer-800.jpg [ 179.11 KiB | Obejrzany 2785 razy ] Plus Saloniki ze znajomymi. Załącznik: skg-Resizer-800.jpg [ 170.19 KiB | Obejrzany 2785 razy ] Listopad to dwa weekendowe wypady na Malte, za którą właściwie nie przepadam, ale jakoś tak wyszło. Załącznik: mal-Resizer-800.jpg [ 155.25 KiB | Obejrzany 2785 razy ] Plany na 2025? Robienie 60+ lotów rocznie skończyło się u mnie 5 lat temu i na razie chyba nie wróci. Aaaa i po raz pierwszy Kanary - jestem podeksytowany Życzę wszystkim spełnienia podróżniczych marzeń w 2025. PS. pisząc tego posta, przez przypadek wysłałem zanim była gotowa całość, więc poprosiłem moderacje o skasowanie. Odezwał się do mnie jeden z moderatorów (pozdrawiam @Gadekk). Anonimowy moderator: Wywalić ten post? Ja: Tak. Oduczyłem się wstawiać zdjęcia. Anonimowy moderator: Latać też. | |
| Autor: | BB108 [ 11 Sty 2025 15:18 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie sezonu 2024 |
Moje trzecie podsumowanie pisane na f4f. Zdjęć nie wrzucam, bo lepsza połówka jest odpowiedzialna za dokumentowanie podróży, toteż ograniczę się do podsumowania słownego. W 2024 r. rekordu lotów nie było, skończyłem na 54 (rekord wynosi 76 w 2023 r.). Z podziwem patrzę na liczbę dni, kilometrów i liczbę lotów innych forumowiczów, bo dla mnie liczba 54 jest już duża i wolałbym ją ograniczać. Szczególnie jak człowiek sobie uświadomi, że prawie tydzień swojego życia spędził siedząc w samolocie, a mówimy tylko o jednym roku kalendarzowym. Życzyłem sobie więcej longhauli i było więcej longhauli, ale zarazem każdy taki wyjazd jest związany z jetlagiem i przystosowaniem do zmiany strefy czasowej. Prawidłowo również przewidziałem, że liczba kresek w 2024 r. wyniesie ponad 50 - myślę, że podobnie może być w 2025 r., choć nie mam na razie dużych planów na ten rok w zakresie kupionych biletów. Podtrzymuję zeszłoroczną deklarację, że chciałbym robić nie więcej niż 30-50 lotów rocznie. Przy większej ilości nie jestem w stanie się do tych wyjazdów przygotować odpowiednio, wszystko jest potem robione w biegu, typu plan zwiedzania przygotowywany już na miejscu, zamiast przygotować ogólny zarys znacznie wcześniej. Ale dość narzekania, przejdźmy do konkretów. W 2024 r. zrobiłem dwie nowe stolice europejskie - zostało mi ich już tylko 8, i gdybym przycisnął, to na pewno byłoby ich mniej. Uznałem, że nie ma co się z tym spieszyć, niech to będzie zrobione przy okazji, a nie jako główny cel - szczególnie, że na dwie ostatnie (Moskwa i Mińsk) i tak przyjdzie trochę poczekać (to w nawiązaniu do planu z 2019 r., żeby zobaczyć wszystkie stolice krajów Europy). Załącznik: podsumowanie 2024.JPG [ 125.44 KiB | Obejrzany 2662 razy ] Styczeń Rok rozpoczęty w Bangkoku, a następnie lot do Singapuru i dwa dni później powrót do Polski. Końcówka miesiąca to weekend w Palermo. Luty Dużo kresek i składaków. Miało być wszystko weekendowo, bez jednego dnia wolnego. W pierwszej kolejności weekend w Marakeszu i w Porto - wylot w piątek z WRO do Porto, potem przesiadka do Marakeszu. Cała sobota na Marakesz, a niedziela powrót przez Porto do Wrocławia, jeszcze mając całkiem sporo godzin na kolejną wizytę w Portugalii. Kolejny weekend miało być coś nowego i innego, czyli sobota w Rovaniemi i wiosce Świętego Mikołaja (na miejscu około 5-6h). Składak wyglądał następująco: lot w piątek po pracy do CRL, tam nocleg, w sobotę rano wylot do RVN, powrót w sobotę wieczór do LPL, tam nocleg i niedziela rano powrót do WRO. Tylko jak to bywa ze składakami, plan się posypał, ze względu na pogodę. Samolot z LPL do RVN nie doleciał, skończyło się nocką spędzoną na podłodze na lotnisku, gdzie obsługa na szczęście dostarczyła koc i karimatę, ale nawet śpiąc pod kocem i w zimowych ciuchach i tak było zimno. Do LPL wracałem 20h później niż pierwotny plan, więc musiałem się ratować na szybko kupowanym biletem z MAN do WRO w poniedziałek, innych terminów nie było. Nie obyło się więc bez dnia wolnego, ale dzięki temu dodatkowo zwiedziłem Manchester i stadion Old Trafford. Marzec Pierwszy tydzień marca to urlop na Azorach - hopper po wyspach, te które odwiedziliśmy to: Pico, Terceira, Faial i ukochane Flores. Moja trzecia wizyta na Azorach, na pewno nie ostatnia. Jeden weekend marca poświęciliśmy również na Bukareszt. A na przełomie miesiąca wybrałem się do drugiej tegorocznej stolicy, czyli stolicy Andory. Przy okazji kolejny raz udało się zahaczyć na parę godzin Barcelonę, jak dobrze liczę, to moja czwarta wizyta w tym mieście. Kwiecień Weekend w Liverpoolu i Manchesterze - zobaczyłem to, czego nie zdążyłem przy okazji przymusowej wizyty z Rovaniemi Maj Majówka w Andaluzji, gdzie robiliśmy objazdówkę po Rondzie, Maladze, Kordobie, Grenadzie i Setenil de las Bodegas. W maju również zrobiliśmy jednodniówkę w Pizie, z przesiadką w TRF. Czerwiec Boże Ciało to loty do Brindisi i zwiedzanie Apulii (Bari, Lecce, Polignano a Mare) i Matery. W samym Brindisi spędziliśmy tym razie może z 2h, ale rok wcześniej mieliśmy okazję spędzić cały dzień. Lipiec Przedłużony weekend na północy Hiszpani w Kraju Basków (objazdówka samochodem). Duże zaskoczenie, bo to zupełnie inna część Hiszpanii, ale bardzo ciekawy rejon, na pewno nie jest to nasza ostatnia wizyta w tym miejscu. Sierpień Tylko jednodniówka w Warszawie. Wrzesień i Październik Bez lotów. Listopad Dwa tygodnie w Japonii, obazdówka po kraju. Najbardziej inny kraj pod względem kultury, w który miałem okazję być. Większość krajów świata, nawet te biedne i bardzo biedne, dąży w kierunku zachodniego stylu życia. A mam wrażenie, że Japonia idzie swoją ścieżką, zupełnie inną niż zachodnia - i zapewne z ich perspektywy, to ludzie z umownego "zachodu" zachowują się jak "dzikusy", np. biegnąc do ruchomych schodów po wyjściu z metra/pociągu. nie zwracając uwagę na komfort ludzi wokół itd. Nie było to nigdy moje marzenie, żeby pojechać do tego kraju, ale pod wieloma względami ta kultura, kraj i ludzie są niesamowici (celowo nie piszę czy to dobrze czy źle, bo ocena w zależności od człowieka może być całkowicie skrajna). I może to być ciężko zrozumieć dla kogoś, kto tam nie był. Końcówka miesiąca to również jednodniówka w Edynburgu. Grudzień Święta standardowo poza domem - tym razem trafiło na Hongkong i objazdówka po Tajwanie. | |
| Autor: | jaras724 [ 11 Sty 2025 17:57 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie sezonu 2024 |
Rok 2024 był dla mnie rekordowy i podróżniczo zdecydowanie najlepszy w życiu. Liczba lotów pobita o ponad 100% r/r (55 lotów w 2024, 27 lotów w 2023). 83 055 km w powietrzu. Pierwszy raz dalsza Azja i Oceania. Pierwsze RTW - "na wschód", dwa miesiące poza domem i przelot słynnym island hopperem UA155 na trasie PNI-KWA-KSA-MAJ-HNL. Załącznik: loty 2024.png [ 779.54 KiB | Obejrzany 2599 razy ] Ale po kolei. Styczeń Standardowo już urodziny poza krajem, tym razem na Maderze. Tu też powstał pomysł wyjazdu do Azji Południowo-Wschodniej. Spontanicznie zabookowałem lot OW do Hong-Kongu - niech się dzieje Luty Narty w Harrachovie. Niby nic specjalnego, ale jednak jest to przyjemne miejsce, do którego zawsze chętnie wracam. Zmiany rozkładowe w LH pozwoliły mi zmienić HKG na SIN-HKG, a AirAsia postanowiła zrobić promocję na loty w swojej siatce, więc powoli wyjazd po Azji zaczął się klarować ze swoim planem. A lotów po 8 zł aż grzech było nie brać Marzec Pierwsze uderzenie w nieco dalszą Azję. Z deala Pegasusa przez Antalyę do Kazachstanu - Ałmaty. Do dziś pamiętam, jak po nocnym wylądowaniu w oddali zobaczyłem bardzo zachmurzone niebo, co rankiem okazało się pięknym, ośnieżonym pasmem górskim. Wyprawa w góry dała nam w kość, nie udało nam się ukończyć szlaku przez nagłą burzę śnieżną, ale zawsze wracam ciepło myślami do tego miejsca. Kwiecień-maj Stagnacja w domu. Praca i planowanie tripa po Azji, polowanie na deale i dokupywanie kolejnych lotów. Tu już miałem zabookowaną trasę Singapur-Malezja-Tajlandia-Wietnam-Filipiny. Sam nie wiedziałem kiedy chcę wrócić, więc nie bookowałem jeszcze powrotu. Czerwiec Przedłużony weekend w Bilbao i San Sebastian. Ładne miejsca, choć pogoda zdecydowania mogłaby być lepsza. Generalnie lało przez cały pobyt, jedynie w ostatni dzień coś tam zaczęło się przejaśniać. W czerwcu też szperając sobie po flights.google.com natrafiłem na dość tani lot z Filipin na Guam. Bez większego zastanowienia zabookowałem go w wersji OW i tu pojawiły się pierwsze myśli... a co gdyby tak jeszcze dalej się przelecieć? Zderzenie z rzeczywistością nastąpiło dość szybko jak zobaczyłem ceny jakichkolwiek dalszych odcinków z Guam, ale miałem też uzbieranych trochę mil z grudniowej promocji na Bookingu (mnożnik x30). I jak już odpaliłem sobie wyszukiwarkę lotów-nagród to wszystko zaczęło wyglądać o wiele bardziej realnie i korzystnie. Mimo średnich terminów i wymaganych okresów pobytu, zabookowałem lot z Guam do Mikronezyjskiego Pohnpei, a następnie po 6 dniach z Pohnpei na Hawaje. Tu już byłem mega podjarany, bo wszystko wyglądało aż za pięknie, żeby mogło być prawdziwe. Z Honolulu dokupiłem sobie lot do Fortu Lauderdale, z którego już busem planowałem wybrać się do Miami. No i trzeba by o jakimś powrocie zacząć myśleć. Lipiec Jeden skromny lot do Warszawy na koncert Taylor Swift. I próba dopięcia tego RTW. Stwierdziłem, że w Miami pobędę sobie kilka dni i następnie już raczej Polska. Udało się korzystnie znaleźć powrót TAPem na ORY i następnie z CDG też spoko wyszedł powrót LH do Poznania. Sam sobie przyklaskałem i cóż - RTW dopięte. Teraz ino to wylatać Sierpień Zaraz po koncercie Taylor, tygodniowy wypad na Zanzibar i 1.5 dniówka w Dar es Salaam w Tanzanii. Na Zanzibarze wynająłem auto, co pozwoliło mi go odkryć bardziej niż "przeciętny turysta". Szokujące jest jak bardzo zacofane i obskurne jest to miejsce zaledwie kilkaset metrów od turystycznego wybrzeża. Ale mniejsza. Bateryjki naładowane i niecałe 3 tygodnie po powrocie rozpoczynamy długo wyczekiwane i planowane RTW. Najpierw lecimy do Singapuru, a po dwóch dniach do Kuala Lumpur. Wrzesień I tu już RTW na pełnej. Kilka dni w Kuala Lumpur, później Penang, Langkawi i prosto na Phuket - czyli na największy mój zawód. Nie rozumiem fenomenu tego miejsca. W porównaniu do innych, jest tam naprawdę przeciętnie i trzeba się serio postarać żeby trafić na to "ładne" Phuket. Przynajmniej w moim odczuciu. Z Phuket lecimy do Bangkoku, gdzie niestety zaraz po przylocie złapała nas jelitówka, więc trzy z czterech zaplanowanych tu dni spędziliśmy w hotelu. Z Bangkoku do Hanoi. Trzy dni po największych ulewach od X czasu w tym regionie. Polecieliśmy tam pełni obaw, lecz hotel zapewniał nas, że wszystko jest opanowane - i rzeczywiście było. Na ulicach jedynie trochę połamanych drzew i jeden park był zalany - wyglądało, jakby zrobiono z niego zbiornik retencyjny. Widać było, że potrafią sobie radzić z żywiołem. 90% wilgotność powietrza doskwierała nam, lecz mimo wszystko Hanoi wspominam wspaniale. Pełne życia miasto z bogatą ofertą życia nocnego. Z Hanoi przez Manilę - 14h layover wystarczył, żeby na szybko coś tam pozwiedzać - na Cebu. Cebu zaskoczyło negatywnie. To nie były te Filipiny, których szukaliśmy - zbyt duży ruch na mieście, zbyt mało "rajsko". Po 4 dniach z Cebu udaliśmy się na tydzień na Siargao. I po wylądowaniu było widać, że to jest to. Przepiękna wyspa, przemili ludzie, mnóstwo surf-clubów z lekcjami w śmiesznych cenach, również niezłe życie nocne w "stolicy". Spędziliśmy tu tydzień, choć w tym raju mógłbym zdecydowanie dłużej pomieszkać. Z Siargao wybraliśmy się na Palawan. Tu niestety już w drodze z lotniska do hotelu nabawiłem się wypadku komunikacyjnego - jadąc w nocy na skuterze nie zauważyłem barierki, w którą wjechałem w pełnym impetem. Skończyło się w szpitalu, z wieloma opatrunkami i oczywiście zakazem pływania. Przez to też Palawan wspominam średnio. A to wszystko na 4 dni przed częścią solo... Październik Znajomi opuścili mnie w ostatni dzień września. Musieli już z różnych względów wracać do PL. A ja cały w bandażach, 1 października jadę samotnie skuterem godzinę na lotnisko, po drodze zahaczając o szpital po różne medykamenty, które w kolejnej destynacji mogą być zdecydowanie droższe. Wsiadam w samolot z Palawan do Manili. W tym dniu zdałem sobie sprawę, że dwie osobne rezerwacje z czasem przesiadki 2h 15min nie były zbyt rozsądne. Szczególnie, że w Manili czekała mnie zmiana terminala. Na szczęście wszystko się udało, po wylądowaniu zlokalizowałem lotniskowego busa, na którego czekałem z 20 minut. Przyszła pora na Guam. Choć nie obyło się bez nerwów, bo na check-inie przyczepili się do mojej wizy. Mam na niej adnotację związaną z moim pierwszym wyjazdem do US (study incidental - form I-20 not required). Ponad 30 minut mnie trzymali, podobno aż dzwonili na US mainland po jakiś approval. Na szczęście udało się i na godzinę przed odlotem wydano mi BP i puszczono na security. I tu już luz. Po kilku godzinach wita mnie piękny i słoneczny Guam. Przylot o 5:40, check-in od 15 - to zrobiłem sobie spacerek z lotniska do hotelu. Podczas pobytu zapoznałem się z lokalsami, którzy mi pokazali piękno tego miejsca i po 3 dniach lecę dalej na Mikronezję. Zielony raj, choć zaskoczył brakiem jakiejkolwiek plaży. Zejścia do wody są głównie takie, jak na naszych jeziorach. Miejsce na 3 dni spoko. Ja byłem 6, więc trochę się tam wynudziłem. Ale w takim miejscu można się nudzić Listopad Biedowanie. RTW wykończyło mnie finansowo, także niestety trzeba było się odkuć. Grudzień Ze złością patrzyłem na moje konto M&M i brakujące 45 QP do FTL. Zabookwałem w szalonej środzie loty do Oradei. Towarzysz mi wypadł na dzień przed wyjazdem z powodu choroby, więc znowu zrobił się solo trip. Tu już było po prostu nudno. Wynająłem sobie auto, starałem się szukać sobie atrakcji, ale nie ma co ukrywać. To nie są hawajskie tropiki tylko szarobura Rumunia. Ale przynajmniej udało się zrobić tego nieszczęsnego FTL, więc rok zakończony dobrze Nowe linie: TAP Portugal, Pegasus, Ethiopian, Flightlink, Malaysia Airlines, AirAsia (Malezyjska, Filipińska), Firefly, Vietjet Air, Thai Airways, Cebu Pacific, Sunlight Air, Philippine Airlines Powtórzone linie: Lufthansa, LOT, United Podsumowanie finansowe RTW - być może kogoś ciekawi, a raczej relacji z tego wyjazdu nie będzie mi się chciało pisać, więc: loty - 6 498,74 zł hotele - 6 286,06 zł inne koszty (ubezpieczenie, szczepienia, wizy itp.) - 2 445,20 zł na miejscu - przestałem liczyć już po drugim dniu, bo było to strasznie żmudne i przez mnogość walut szybko straciłem nad tym kontrolę, choć obstawiam około 10-15 tys. zł Plany na 2025 Trochę już tego pobookowane mam, choć nadal są pewne luki. Na ten moment łącznie 33 loty. Kolejno Trondheim, Amsterdam, Dublin, Werona, Teheran, Larnaka, Palanga, Ryga i Svalbard. Kusi mnie Bangladesz i Ameryka Południowa, ale jeszcze zobaczymy czy skusi 42/197. Za chwilę 25 lat na karku. Oby tak dalej | |
| Autor: | shagrat [ 13 Sty 2025 13:30 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie sezonu 2024 |
2024 - rok podróżniczo udany w podróże bliższe i dalsze, odwiedziłem parę miejsc z "bucket list" (Kapadocja już od dawna, kiedyś też bardzo chciałem zobaczyć Chiny). Załącznik: loty2024.jpg [ 231.54 KiB | Obejrzany 2419 razy ] Początek roku to stare rezerwacje w Wizz, o ile na trasie KRK - BCN - ROM - KRK loty były zmieniane kilka razy, o tyle na KRK - MXP nie ruszyły się w ogóle (a miały, bo chciałem rezerwację przenieść na Wielkanoc). No cóż, no risk, no fun, 24h w Mediolanie tez były ok. Majówka samochodem do niedocenianej Frankonii (Bamberg etc.), czerwcówka standardowo na Warmii (zatrzęsienie ptaków). Rodzinne wakacje w Turcji. Załącznik: 2024-1.jpg [ 782.23 KiB | Obejrzany 2419 razy ] Pierwszy raz wyjazd częściowo w all-in (Alanya - strefa rosyjska i Oludeniz - brytyjska), ale połączone z objazdem przez Kapadocję i Pamukkale. Tydzień w Marsylii (cudowna!) razem z Lazurowym Wybrzeżem, we wrześniu weekend w Billund pod znakiem Lego: Lego Hotel, Legoland, Lego House. Załącznik: 2024-2.jpg [ 754.4 KiB | Obejrzany 2419 razy ] Jesień w Polsce - kolorowe Bieszczady, Mazury, Pałuki, Sandomierz i Trójmiasto. Koniec roku to Tajlandia przez Wiedeń i Pekin, zresztą w swoim czasie zamieściłem info na forum vie-bkk-z-ow-hkt-sin-swieta-24-25-od-2300-zl,232,174764, a i potem okazja wylądowała na głównej, zasięgi f4f widać było po ilości rodaków przy check-inie. Sylwester wypadł akurat w Khao Sok rozdzielając Phang Nga w 2024 i Krabi w 2025. Załącznik: 2024-3.jpg [ 794.84 KiB | Obejrzany 2419 razy ] 2025 zapowiada się dobrze, zaczął się w Tajlandii (Khao Sok, Railay, Bangkok), w ferie będą USA (NYC i Miami). Więcej bookingów na ten moment nie ma, ale pewnie będą jakieś Włochy, może w końcu tulipany w Holandii, Kopenhaga na weekend, York w UK. Wakacje to albo Japonia albo Kanary, koniec roku wypada podobnie jak w tym więc myślę wstępnie o Wietnamie lub Filipinach (why not both?). | |
| Autor: | Chris Peen [ 20 Sty 2025 20:55 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie sezonu 2024 |
No to i ja napiszę małe podsumowanie. Dla mnie osobiście rok 2024 był kolejnym rokiem stabilizacji po burzach wywołanych moimi (i nie tylko) działaniami lat ubiegłych, rokiem pewnych kłopotów zdrowotnych i... rokiem aż 22 Podczas tych wojaży udało mi się odwiedzić aż 17 państw – Albanię, Argentynę, Austrię, Belgię, Benin, Brazylię, Cypr, Czechy, Danię, Estonię, Finlandię, Niemcy, Paragwaj, Tajlandię, Togo, Wielką Brytanię, Włochy. Najważniejsze były dla mnie wyjazdy do Argentyny, Beninu, Brazylii, Paragwaju i Togo bo były to moje pierwsze wizyty w tych państwach, a ponieważ przekroczyłem już 100 państw to o świeżynki co raz trudniej Oprócz oficjalnych państw odwiedziłem też 3 „kraje” (Hong Kong, Makau i Tajwan), czyli podmioty międzynarodowe, które wprawdzie nie są uznane przez UN, ale ze względu na różne odmienności geograficzne, polityczne czy historyczne zachowują swoją odrębność. Lista zawierająca łącznie wszystkie państwa i wszystkie „kraje” ma 265 pozycji, a ja już z tymi z roku 2024 odwiedziłem 134. Ostatecznie odbyłem 44 lotów samolotem, z czego liniami Ryanair – 8, Wizzair – 5, Brussels Airlines – 4, Lufthansa – 4, Turkish Airlines – 4, LOT – 3, Finnair – 2, Air China – 2, Air Macau – 2, LATAM Airways – 2, Azul Brazilian Airlines – 1, Thai Airways – 1, Thai AirAsia – 1, Eurowings – 1, Hong Kong Express Airways – 1, UNI Airways – 1, Mandarin Airways – 1, Tigerair Taiwan – 1 (z czego Brussels Airlines, Air Macau, LATAM Airways, Azul Brazilian Airlines, Hong Kong Express Airways, UNI Airways, Mandarin Airways i Tigerair Taiwan po raz pierwszy w życiu). Po raz pierwszy odwiedziłem lotniska KKC – Khon Kaen, UTH – Udon Thani, TIA – Tirana, GRU – Sao Paulo, ASU – Asuncion, IGU – Foz Do Iguacu, CWB – Curitiba, LFW – Lome, HEL – Helsinki, OUL – Oulu, STR – Stuttgart, LUZ – Lublin, BLL – Billund, MFM – Macau, HKG – Hong Kong, RMQ – Taichung, TNN – Tainan, MZG – Makung, KHH – Kaohsiung, TPE – Taipei, PFO – Pafos. Staram się także odwiedzić wszystkie miasta, które opisane są w książce Lonely Planet – The Cities Book (jest ich tam łącznie w dwóch wydaniach tej książki 240) i w tym roku dotarłem do 3 nowych – Hong Kong, Macau i Tajpej. Do tej pory odwiedziłem 139 miast z tych książek. Oprócz wyjazdów zagranicznych, realizuję kilka „projektów” krajowych (głównie w weekendy). I tak zdobywam (bardzo wolno) Koronę Polskich Gór (w Koronie jest 28 szczytów) i w tym roku miałem przyjemność wejść na 1 nowy szczyt – Rudawiec (Góry Bialskie). Do tej pory zdobyłem 22 szczyty. Odwiedzam też (bardzo wolno) wszystkie polskie Parki Narodowe (jest ich 23), ale w tym roku… nie udało mi się odwiedzić żadnego z nich Ponadto postanowiłem odwiedzić wszystkie miasta wojewódzkie, ale żeby było dłużej i ciekawiej chodzi o miasta wojewódzkie sprzed reformy w 1998 roku (49 miast). Oczywiście w większości już byłem wcześniej, ale liczę dopiero od kilku lat, no i tym oto sposobem w ubiegłym roku odwiedziłem 6 z nich – Krosno, Lublin, Przemyśl, Radom, Rzeszów i Siedlce. Do tej pory odwiedziłem 37 miast wojewódzkich. W hotelach spędziłem… 118 nocy, z czego w sieci All – 15, w sieci Hilton – 13, w sieci IHG – 3, w sieci Radisson – 3 i w sieci Best Western – 2 i w pozostałych 82 (żaden nocleg nie był związany z pracę). Oprócz tego było jeszcze 15 nocy u rodziny i znajomych, 4 noce na lotnisku, 3 noce w samolocie, 2 noce pod namiotem i 1 noc w autobusie. Łącznie 143 noce poza domem… Plany na 2025 rok? Był już Zanzibar i Pemba, pewnie jeszcze coś się wydarzy… | |
| Autor: | agnieszka.s11 [ 20 Sty 2025 23:34 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie sezonu 2024 |
Załącznik: map.png [ 889.35 KiB | Obejrzany 2144 razy ] Pasje do podrozy probuje polaczyc z pasja do chodzenia po gorach i zamilowaniem do sportu. I to sie w tym roku udalo. 47 lotow, 7 nowych krajow - St Lucia, Kosowo, UAE, Afganistan, Tajwan, Kuwejt i Irak. Najwyzsze szczyty w St Lucia i Tajwanie zdobyte, W Kosowie plany pokrzyzowalo bloto i snieg - auto odmowilo wspolpracy; a w UAE na drodze stanelo wojsko, ale w poblizu szczytu sie pokrecilam. Sporo wyjazdow weekendowych. 2 spelnione marzenia - turniej tenisa, a nawet dwa bo Rotterdam i Wimbledon - Olimpiada w Paryzu. 2025 tez zapowiada sie ciekawie, za tydzien narty w Slowacji, pozniej zimowe chodzenie po Szkockich gorach w marcu, wejcie na Ararat w maju plus Azerbejdzan, bedzie tez Wimbledon po raz drugi i Memorial Skolimowskiej w Chorzowie. To juz czesciowo pobukowane. Mam nadzieje ze uda sie tez Armenia i Iran we wrzesniu a pozniej Japonia, plus cos tam jeszcze... Zycze wszystkim wspanialych podrozy i wiele pozytywnych wrazen. | |
| Autor: | Gadekk [ 22 Sty 2025 11:08 ] |
| Temat postu: | Re: Podsumowanie sezonu 2024 |
Wprawdzie za chwilę mamy już luty 2025, ale dla celów statystycznych... Załącznik: mapk Duży.jpeg [ 151.84 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Jaki to był rok? Lotów stosunkowo dużo, ale jakiś niesmak pozostał. Być może, gdyby możliwym było przedłużenie SEN, to loty byłyby bardziej wartościowe, a tak to bez ładu i składu Załącznik: liczba Duży.jpeg [ 25.57 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Z rozrzewnieniem wspominam czasy 100 lotów rocznie. Dziś jednak celem samym w sobie pozostaje przekroczenie miliona km w powietrzu, co powinno wydarzyć się w 2025 roku; a jakimś tam, powiedzmy - długodystansowym - odbycie lotu nr 1000, ale to melodia przyszłości Udało się zabrać młodzież na 2 dłuższe wyjazdy, co daje mocne 10% lotów rodzinnie Załącznik: ka Duży.jpeg [ 188.84 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Czy jest/będzie co wspominać? Jedziemy! Styczeń Powrót z sylwestrowego Poznania Przedłużony weekend w Iraku z @tom971 - nie zawiedliśmy się. Internet i znajomi pełni obaw, na miejscu jednak bardzo przyjaźnie. Bagdad, Basra, Babilon.. Rodzi się pomysł odwiedzin Kurdystanu, o czym później... Załącznik: IMG_6551 Duży.jpeg [ 416.7 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_6546 Duży.jpeg [ 404.89 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_6508 Duży.jpeg [ 292.64 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_6505 Duży.jpeg [ 280.9 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_6493 Duży.jpeg [ 389.42 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: cf3aa17b-0bd5-487d-a8c6-38e46d7bbada Duży.jpeg [ 236.28 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Luty "Highlight 2024 nr 1 - Mityczne" VFA w forumowym składzie, chrzest podróżniczy pod przewodnictwem @marcino123 dla @wasil10, rozpoczęcie zbierania korony wodospadów świata Takie afrykańskie demo, w tej cenie grzechem było nie brać. Załącznik: IMG_7053 Duży.jpeg [ 438.24 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_7019 Duży.jpeg [ 260.84 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_6999 Duży.jpeg [ 488.28 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_6986 Duży.jpeg [ 469.74 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_6981 Duży.jpeg [ 477.05 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_6972 Duży.jpeg [ 459.53 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Marzec Okołopracownicza jednodniówka w WAW Kwiecień Okołopracownicza jednodniówka w WAW Maj Jednonocka w Puli - debiut Chorwacji przed sezonem - miłe zaskoczenie Załącznik: IMG_7913 Duży.jpeg [ 191.98 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_7910 Duży.jpeg [ 300.57 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Jednodniówka z @tom971 w Wenecji - nie chcę wiedzieć, co tam się dzieje w wakacje... Załącznik: IMG_8085 Duży.jpeg [ 399.62 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Czerwiec Highlight nr 2 roku - Reunion rodzinnie. "Chodziłem" wokół podróży tamże już kilka lat, ale nareszcie znalazła się sposobność w postaci deala AF. W ocenie @marcino123, Reunion to taka Madera dla ubogich, ale osobiście mnie urzekł - widokowo, wypoczynkowo. Gorąco polecam, nie tylko fanom pieszych wędrówek, ale także plażowiczom. Skłamałbym mówiąc, że relacja @max2000 nie była dla mnie inspiracją. Załącznik: IMG_8516 Duży.jpeg [ 497.12 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_8476 Duży.jpeg [ 259.68 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_8424 Duży.jpeg [ 277.78 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_8415 Duży.jpeg [ 296.19 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_8301 Duży.jpeg [ 347.16 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_8265 Duży.jpeg [ 477.99 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_8257 Duży.jpeg [ 439.24 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_8238 Duży.jpeg [ 327.24 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_8218 Duży.jpeg [ 472.06 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Jednonocka w Tallinie z @marcino123 - ach, czego się nie robi dla milowego challenge'u Miles&More Weekend w zacnym, piwnym gronie na urodzinach Artezana w WAW Lipiec Highlight nr 3 roku - Iran, ale nie ten stereotypowy. @tom971 pewnego zimowego wieczoru wpadł na pomysł zdobycia Damavandu, a Lufthansa w Premium Eko za 1500 zł podała pomocną dłoń. Dla mnie osobiście wyjazd roku, poprzedzony koniecznością przygotowania fizycznego, zwieńczony sukcesem. Niesamowite przeżycie, właściwie do samego końca nie wierzyłem, że to może się udać. Fantastyczni ludzie, krajobrazy, sprawdzenie samego siebie w warunkach dalekich od komfortowych. Polecam każdemu. Kolor nieba na wysokości powyżej 5500 zostaje w głowie na całe życie. Załącznik: IMG_9036 Duży.jpeg [ 370.33 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_9502 Duży.jpeg [ 327.7 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_9060 Duży.jpeg [ 682.94 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_9029 Duży.jpeg [ 335.76 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_8981 Duży.jpeg [ 503.36 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_8965 Duży.jpeg [ 360.18 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Sierpień Długi weekend z grupą gdańską w Bilbao - wyjazd przekładany ponad 1,5 roku przez @marcino123, ale było warto. Chcę tam wrócić, inna niż stereotypowa Hiszpania. Załącznik: IMG_9051 Duży.jpeg [ 270.44 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_9526 Duży.jpeg [ 312.1 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_9522 Duży.jpeg [ 343.06 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_9518 Duży.jpeg [ 513.85 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_9510 Duży.jpeg [ 253.63 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Wrzesień Tygodniowe, obowiązkowe wczasy rodzinno-babciowe na Teneryfie - bez historii Załącznik: IMG_9939 Duży.jpeg [ 275.8 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_9921 Duży.jpeg [ 107.9 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Październik Nareszcie jednodniówka - Stavanger i Język Trolla - to lubię; niestety przez opóźnienia nocka na GDN, ale kto nigdy nie żył... Załącznik: IMG_0263 Duży.jpeg [ 208.36 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_0255 Duży.jpeg [ 301.65 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_0218 Duży.jpeg [ 182.64 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_0190 Duży.jpeg [ 447.31 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_0179 Duży.jpeg [ 348.88 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Highlight nr 4 roku - Algieria Mieliśmy lecieć w 8 osób, skończyło się na 4. Na wyjazd zaprosił @marcino123. Fantastyczna wycieczka na pustynię do Djanet, do tego urokliwy Algier i Konstantyna. Noce na pustyni przy dźwiękach pieśni touaregów pozostaną w pamięci na długo. Koniecznie lećcie, póki nie jest jeszcze za późno i nie traktują Was jak bankomat. Załącznik: IMG_0771 Duży.jpeg [ 508.08 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_0705 Duży.jpeg [ 130.29 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_0640 Duży.jpeg [ 219.9 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_0629 Duży.jpeg [ 323.36 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_0599 Duży.jpeg [ 199.85 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_0572 Duży.jpeg [ 357.11 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_0566 Duży.jpeg [ 185.08 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_0549 Duży.jpeg [ 579.72 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_0528 Duży.jpeg [ 210.49 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_0500 Duży.jpeg [ 414.1 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_0481 Duży.jpeg [ 270.28 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Listopad Okołopracownicza jednonocka w GDN Okołoweekendowa, forumowa Oradea ze starymi wygami - @tom971, @BZG, @marcino123 - przytulne rumuńskie zadupie, w sam raz na piwny wyjazd Załącznik: IMG_1204 Duży.jpeg [ 203.43 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Grudzień Weekendowa korona miast i wsi polskich, forumowych wigilii - WAW, WRO, PFO Załącznik: IMG_1403 Duży.jpeg [ 421.12 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_1385 Duży.jpeg [ 200.06 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Highlight nr 5 roku - Kurdystan. Czy znajdą się dwie osoby normalniejsze niż ja i @tom971, którzy w pasterkę wyjadą na święta do Kurdystanu? Wątpię Rok rozpoczynałem Irakiem, kończę również. Wspaniałe krajobrazy, ale też i ruiny Mosulu. Irak to bez wątpienia ukryty klejnot, wart wydania już 170 USD na wizę. Załącznik: IMG_1566 Duży.jpeg [ 522.47 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_1563 Duży.jpeg [ 605.65 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_1551 Duży.jpeg [ 354.48 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_1548 Duży.jpeg [ 344.52 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_1538 Duży.jpeg [ 220.92 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Załącznik: IMG_1535 Duży.jpeg [ 533.58 KiB | Obejrzany 1962 razy ] Końcówka roku to spontaniczny sylwester we Lwowie w zacnym, trzyosobowym gronie - wspominkowy tour po starych knajpach, z którego zapamiętałem ogólną niechęć do turystów.. Plany na 2025? Już udało się spędzić weekend na Cyprze oraz w Atenach. Za rogiem jednodniowy Triest w większym, forumowym gronie. Dużo obiecuję sobie po Gwatemali, w podróż po której wyruszam wraz z @marcino123 końcem lutego. Emerycka majówka na Krecie, tak aby nie zmarnować długiego weekendu. W wakacje długo oczekiwane Wyspy Owcze w mocnym, 13-osobowym składzie, na zaproszenie @marcino123 Nie byłbym sobą, gdybym z @tom971 nie zakupił czegoś off the beaten track - okołogrobowa Wenezuela za 950 zł wspaniale się do tego nadaje. Człowiek szybko przyzwyczaja się do dobrego, pasuje więc utrzymać złotko w ten czy inny sposób w Star Alliance Życzyłbym sobie i Wam większej liczby jednodniówek i weekendówek - to jest sól podróżowania, jak to zgrabnie ujął @wtak Do zobaczenia! | |
| Strona 3 z 4 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |