Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Odessa - nastroje i bezpieczeństwo
odessa-nastroje-i-bezpieczenstwo,1455,74077
Strona 1 z 1

Autor:  wtak [ 07 Cze 2015 22:57 ]
Temat postu:  Odessa - nastroje i bezpieczeństwo

Podobny temat był o Kijowie.
Sam miałem okazję się przekonać, że warto się tam wybrać.
Proszę tu o informację, jak sprawa bezpieczeństwa, nastrojów i odbioru Polski i Polaków wygląda w Odessie.
Czy tego lata warto tam jechać, czy też na razie odpuścić.
Wyjazd rodzinny, wakacyjny.

Autor:  ciacho_majonez [ 07 Cze 2015 23:19 ]
Temat postu:  Re: Odessa - nastroje i bezpieczeństwo

Warto się wybrać, zwłaszcza w wakacje. Odessa moim zdaniem bardzo różni się od reszty Ukrainy.

Na miejscu jest bezpieczne, nastroje jak nastroje - wiadomo, że bywało lepiej, ale ludzie normalnie chodzą sobie do kina, kawiarni, imprezują.

Stosunek do Polaków obojętny, myślę że Odesyci nie mają żadnych szczególnych przemyśleń na ich temat. Stosunek do turystów - jak najbardziej pozytywny. Jak w każdym dużym mieście są dzielnice, w których lepiej się nie pokazywać, ale to oczywista oczywistość. Generalnie jest bezpiecznie, byłem dobrych kilka razy i nigdy nie spotkało mnie nic niebezpiecznego.

Ceny w Odessie wyższe niż we Lwowie czy innych częściach kraju, ale przy obecnym kursie Hrywny to... :)

Autor:  Anonymous [ 07 Cze 2015 23:51 ]
Temat postu:  Re: Odessa - nastroje i bezpieczeństwo

wtak napisał(a):
Podobny temat był o Kijowie.
Sam miałem okazję się przekonać, że warto się tam wybrać.
Proszę tu o informację, jak sprawa bezpieczeństwa, nastrojów i odbioru Polski i Polaków wygląda w Odessie.
Czy tego lata warto tam jechać, czy też na razie odpuścić.
Wyjazd rodzinny, wakacyjny.

"Nie lękajcie się" :mrgreen:
Bez obaw zakupiłem bilety ukraińskimi liniami z Kijowa do Odessy na początek lipca.
Powiem więcej niż @ ciacho. Stosunek do Polaków nie jest obojętny, a b.pozytywny. Dzisiaj miałem okazję pobiesiadować w Kijowie z mieszkańcami Odessy. Zapraszają. Sami wciskali adresy i nr telefonów. Zapewniali, że ich wino lepsze od mołdawskiego czy z Krymu. :D
Super ludzie. No ale znajomość języka jest niezbędna , żeby się zintegrować. ;)

Autor:  wtak [ 08 Cze 2015 07:51 ]
Temat postu:  Re: Odessa - nastroje i bezpieczeństwo

No, ale ukraiński język to prawie jak nasz.
W trolejbusie w Kijowie najbardziej mnie uderzał komunikat: "Szanowni Pasażyry" itd.
"Szanowni" wymawiane identycznie jak w PL ;)

Autor:  pabien [ 08 Cze 2015 09:23 ]
Temat postu:  Re: Odessa - nastroje i bezpieczeństwo

W Odessie akurat ukraiński jest umiarkowanie przydatny z tego co pamiętam.

Autor:  pomoc [ 08 Cze 2015 09:36 ]
Temat postu:  Re: Odessa - nastroje i bezpieczeństwo

...a nawet zdarza się kompletnie nieprzydatny.
Raz miałem okazję 'porozmawiać' z podobno ukraińską koleżanką znajomego. Skończyło się na 'fajnie jest? Jest fajnie.' bo cokolwiek ja po ukraińsku to ona po rosyjsku. Teraz byłoby już inaczej ;) Tak w ogóle to ludzie w Odessie w moim mniemaniu są wrodzy/ostrożni wobec kogokolwiek kto nie pa ruski.

Autor:  wtak [ 08 Cze 2015 10:28 ]
Temat postu:  Re: Odessa - nastroje i bezpieczeństwo

wrodzy? ;)
Nie brzmi to najlepiej.
Coś tam "szprecham" pa ruski, ale mieszam z ukraińskim, polskim i ogólnosłowiańskim ;)
Mam oczekiwać wrogości, czy sympatii?
Chcę zabrać też dzieciaki nierosyjskojęzyczne.

Autor:  krystoferson112 [ 08 Cze 2015 10:41 ]
Temat postu:  Re: Odessa - nastroje i bezpieczeństwo

Nie byłem w Odessie- wydaje mi się, że jest to miasto żyjące z turystyki więć aby jego mieszkańcy byli wrodzy do swoich gośći? Nie sądze. Ja bym jechał z rodziną, nie manifestował bym jedynie nadto swojej polskości.

Autor:  ciacho_majonez [ 08 Cze 2015 10:55 ]
Temat postu:  Re: Odessa - nastroje i bezpieczeństwo

Ludzie w Odessie nie są wrodzy wobec innych, a już na pewno nie wobec turystów :) Mają głowę na karku i wiedzą co to jest biznes ;)

Nie wiem jak teraz - w tym roku ja osobiście w Odessie nie byłem (bliscy bywają/mieszkają), ale kiedyś to po ukraińsku w ogóle nie szło się tam dogadać. Dotyczy to nie tylko Odessy, ale wschodu i południa ukrainy generalnie. Nie ma to nic wspólnego z żadnym separatyzmem ani etnicznym pochodzeniem - raz, że wcale nie tak dawno temu było to jeden wielki kraj, w którym językiem urzędowym był rosyjski, dwa - ludzie w regionie po prostu mówią językiem Czechowa i Puszkina. Po prostu.

Kiedyś pewnie i byś się dogadał po ukraińsku, ale patrzyliby na człowieka jak na dziwaka. Teraz, w związku ze wszystkimi smutnymi wydarzeniami na wschodzie być może język ukraiński zyskuje na znaczeniu "urzędowo" w związku z pojawiającym się zarysem własnej tożsamości narodowej. Co nie zmienia faktu, że małe dzieci uczą się tam najpierw rosyjskiego, ludzie myślą i liczą po rosyjsku, w języku rosyjskim masz oznaczenia na ulicach, dworcach, itd.

Co do języków obcych jeszcze, o ile ludzie są generalnie przyjaźni i pomocni nie można tego samego powiedzieć o milicji. Na Ukrainie generalnie istnieje zakaz spożywania napojów alkoholowych w miejscach publicznych. Kto choć raz był widział, ile zakaz jest warty - nikt nic sobie z niego nie robi. Nie ma żadnego problemu, żeby przechodzić koło milicjanta z otwartą butelką alkoholu. Dopóki nie mówisz po angielsku (albo raczej nie w żadnym języku "wschodnim"). Bo to znaczy, że jesteś turystą, potencjalnym frajerem do wykiwania no i pewnie bogaczem, którego spokojnie stać na przekazanie jakiejś ilości $ w ramach łapówki.

Z innych ciekawostek kulturowych - w Odessie nie wymienisz w kantorze PLN. Przy moim pierwszym wyjeździe próbowałem - długie poszukiwania kantora przyjmującego PLN już miały zakończyć się fiaskiem, aż tu nagle niespodziewanie pojawił się jeden akceptujący. Pani długo oglądała banknot 100 PLN, potem paszport, potem banknot, potem poszła się z kimś naradzić, po czym wróciła i powiedziała, że trzeba przyjść jutro, bo dzisiaj nie da się już przeprowadzić operacji wymiany waluty (że co? :lol: ). Przyszedłem dzień później i ta sama pani w tym samym okienku powiedziała mi, że nie przyjmują PLN, co więcej - nigdy nie przyjmowali.

Za to jednym tchem można by wymienić sporą liczbę atrakcji, które po prostu zachwycają, a są z łatwością dostępne na miejscu. Sama opera - niczym nie ustępująca takiej w Wiedniu, z biletem kosztującym pewnie tyle, ile bilet do multikina...

Na "wschodzie" generalnie jest kilka rzeczy, które działają inaczej lub które nam mogą wydawać się bardzo niedorzeczne. Chwała Bogu, że u nas takich rzeczy już nie ma i teraz jadąc na wakacje możemy dziwić się nad tym lub tamtym uznając to za lokalny folklor. Co nie zmienia faktu, że Ukraina, a w szczególności Odessa (zwłaszcza z jej morzem i tropikalnymi temperaturami latem) są niesamowicie wspaniałymi i wartymi do odwiedzenia miejscami. Jak wszędzie trzeba uzbroić się w zdrowy rozsądek i po prostu cieszyć z wyjazdu - wtedy nic nie powinno zepsuć wakacji.

Autor:  wtak [ 08 Cze 2015 11:58 ]
Temat postu:  Re: Odessa - nastroje i bezpieczeństwo

Dziękuję, za wyczerpującą odpowiedź.
Jeśli chodzi o słowiański wschód to znam realia UA bywając tam czasami.
Chodziło mi o rozwianie wątpliwości związanych z konfliktem na wschodzie. Obawiałem się jakiś ekstremizmów na ulicach.

Jeśli realia dzisiejszej Odessy można porównać do realiów Krymu sprzed inwazji to mnie uspokoiliście.

Autor:  ciacho_majonez [ 08 Cze 2015 12:38 ]
Temat postu:  Re: Odessa - nastroje i bezpieczeństwo

Myślę, że realia Odessy można przyrównać do realiów Lwowa i Kijowa dzisiaj - jest spokój, życie toczy się normalnie, wojna jest daleko. Co nie zmienia faktu, że jest smutno...

Autor:  wtak [ 08 Cze 2015 12:44 ]
Temat postu:  Re: Odessa - nastroje i bezpieczeństwo

No widziałem pikiety Tatarów w Kijowie.
Smutno i trudno się temu dziwić.

Autor:  pomoc [ 08 Cze 2015 16:05 ]
Temat postu:  Re: Odessa - nastroje i bezpieczeństwo

wtak napisał(a):
wrodzy? ;)
Nie brzmi to najlepiej.
Coś tam "szprecham" pa ruski, ale mieszam z ukraińskim, polskim i ogólnosłowiańskim ;)
Mam oczekiwać wrogości, czy sympatii?
Chcę zabrać też dzieciaki nierosyjskojęzyczne.


No i widzisz, jak pisałem są to moje odczucia. Ciacho ma odmienne :) Ja w tym roku już w Odessie spędziłem całkiem sporo czasu, jak napisał ktoś powyżej, szlajałem się "po nieodpowiednich dzielnicach", widziałem pojedyncze flagi ukraińskie i dużo czerwono-czarnych emblematów, słuchałem ludzi żyjących tym co w Rosji a nie tym co w Kijowie, nadal rozmyślam jaką sumę miał a myśli kierowca marszrutki Odessa - Zatoka - Bilhorod podający kwotę w rublach i nie znający "hrywni/grivien", itd. itp.
Żeby nie było: nie miałem na myśli żadnych aktów przemocy ani agresji - bardziej takie łypanie spod oka "ty jesteś inny, nie nasz - czego tu chcesz, zostaw naszą Noworosję w spokoju" - to tak w skrócie. Jedyny akt 'przemocy' który mnie spotkał dotąd na Ukrainie to w Charkowie - ale odrazu uspokajam, to była gdzieś 80 -letnia babeczka (nie babuszka, chudziutka jak patyk) która mi potem wyjaśniła że 'są takie czasy że trzeba się samemu bronić, i żebym uważał na siebie... A konkretnie to uścisnęła mi rękę niczym Kliczko albo ja nie wiem jak, że musiałem potem 10 minut masować zanim mogłem nią znów poruszyć... :P
A jeśli chodzi o milicję: czepili się mnie dwa razy tylko: w Kijowie (chcieli łapówki) bo przechodziłem na czerwonym (późne zielone to nie czerwone, ale...) i w Mosciskach jak za długo 'wałęsałem' się po peronie (ale nie chcieli - chyba - łapówki). A w każdym razie w obu przypadkach pewne ukraińskie "szoszo?" i krótki dialog zaefektowały brakiem niespodzianek.

Autor:  Kama87 [ 08 Cze 2015 17:35 ]
Temat postu:  Re: Odessa - nastroje i bezpieczeństwo

W zeszłym roku, w lipcu nie było wiekszych problemow w Odessie. Aczkolwiek przypominam sobie, że w parku, w pobliżu plazy, młody chłopak -sprzedawca slonecznika, dopytywal odnosnie NATO, Ameryki i tego, kogo Polska wspiera. Moją odpowiedz wyprzedzila sympatyczna Armenka, ktora towarzyszyla temu chlopakowi i na pytanie do nas, za kim jestesmy w konflikcie Ukrainsko-Separatystyczno-Rosyjskim, odpowiedziała: jak to za kim? za MIREM :)

Autor:  NikodemFM [ 03 Lut 2019 17:17 ]
Temat postu:  Re: Odessa - nastroje i bezpieczeństwo

W lipcu 2018 byłem... bez problemów, Bardziej trzeba było się obawiać wieczorem... chmary komarów. Spray na komary musi być.

Jestem jednak ciekaw jak obecnie wygląda bezpieczeństwo po stanie wojennym? Czy bezpiecznie jest tam jeszcze jechać?

Autor:  Anonymous [ 03 Lut 2019 17:51 ]
Temat postu:  Re: Odessa - nastroje i bezpieczeństwo

Kama87 napisał(a):
W zeszłym roku, w lipcu nie było wiekszych problemow w Odessie. Aczkolwiek przypominam sobie, że w parku, w pobliżu plazy, młody chłopak -sprzedawca slonecznika, dopytywal odnosnie NATO, Ameryki i tego, kogo Polska wspiera. Moją odpowiedz wyprzedzila sympatyczna Armenka, ktora towarzyszyla temu chlopakowi i na pytanie do nas, za kim jestesmy w konflikcie Ukrainsko-Separatystyczno-Rosyjskim, odpowiedziała: jak to za kim? za MIREM :)


Armenka i sympatyczna ? Ciekawe.
Lepiej w takie dyskusje tam z nimi ( Ormianami)nie wchodzić. Armenia to zagorzały sojusznik Rosji( we wszystkich obszarach). Nawet ci ktòrzy mieszkają w Polsce nie kryją swoich sympatii do dyktatora z Kremla. Niestety ale mam kontakty powiedzmy zawodowe z Ormianami i wiem dobrze , co mają w głowach.
PS. Mam nadzieję, że nasze służby też i inwigilują ich.

Dlatego ta Ormianka nie opowiedziała się jednoznacznie za Ukrainą, ofiarą agresji. Wolała oględnie za "pokojem".

Autor:  eskie [ 03 Lut 2019 20:37 ]
Temat postu:  Re: Odessa - nastroje i bezpieczeństwo

Anonymous napisał(a):
Armenka i sympatyczna ? Ciekawe.


Byliśmy w Armenii w zeszłym roku, mówimy dobrze po rosyjsku, nie ukrywaliśmy, że jesteśmy Polakami. Sporo rozmawialiśmy w rożnych sytuacjach. Było bardzo sympatycznie i miło.

Autor:  Anonymous [ 03 Lut 2019 20:43 ]
Temat postu:  Re: Odessa - nastroje i bezpieczeństwo

A Rosjanie nie są sympatyczni ? Są. Tak jak i Ormianie.
O czym innym napisałem. Skup się.

Autor:  panprofesor82 [ 03 Lut 2019 20:52 ]
Temat postu:  Re: Odessa - nastroje i bezpieczeństwo

Wrażenia z Odessy z sierpnia 2018, w dzień bardzo bezpiecznie wszędzie, wieczorem bez żadnych obaw można się tylko w części turystycznej, inne miejsca moim zdaniem mogą budzić pewną obawę. Z ciekawych spostrzeżeń lokalni do Polaków podchodzą pozytywnie, gdyż często pracowali u nas i mają pozytywne wspomnienia. Preferowane jest porozumiewanie się po rosyjsku i w dodatku w stanowczym tonie, gdyż wtedy rozmówcy mają do człowieka większy szacunek (takie dziwne wschodnie obyczaje). Zresztą nawet znajoma Ukrainka mówię, że w tym obwodzie pomimo, iż wg Konstytucji jedynym prawnym językiem jest ukraiński to w szkołach i urzędach korzysta się z rosyjskiego.

Strona 1 z 1 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/