| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| DAMAWAND 5610 m npm. - trekking w stylu DIY damawand-5610-m-npm-trekking-w-stylu-diy,1153,177683 | Strona 1 z 1 |
| Autor: | tom971 [ 23 Lip 2024 21:24 ] |
| Temat postu: | DAMAWAND 5610 m npm. - trekking w stylu DIY |
Damawand to najwyższy szczyt Iranu 5610 m npm. , z wybitnością 4667 m (12. na świecie, prawie tyle samo co Mt. Blanc), stratowulkan z nachyleniem stoków 30 do 40 st. Pierwsze wejście w 903 roku ne., możliwe że pierwsze wejście Europejczyka Theodor Kotschy w 1843r. , ur. w Ustroniu, samotne weście w 1852r. Józefa Czarnoty ur. w Strumieniu na Śląsku Cieszyńskim i dyrektora górniczego w służbie szacha perskiego. W Teheranie kupcie sobie gaz do jetboila czy campingaza - w żadnym (!) ze schronisk nie mają gazu. Pół kilo nam pozostałe zdeponowaliśmy w Heritage hostelu z adnotacją 'temu kto może potrzebować" Przy Ferdowsi Av. (obok ambasady Turcji i Niemiec) jest kilka sklepów łowiecko-wędkarskich https://maps.app.goo.gl/JoQAqP4wVpztDWYD8 W większości wybierany jest szlak południowy , na mapach: classic south hiking trail Załącznik: drogi.JPG [ 155.38 KiB | Obejrzany 1248 razy ] Do Polur dojedziecie z Dworca Wschodniego autokarem, ale przy 2 osobach w tej samej cenie macie taxi... W hotelu powiedzieli nam że jest o 5:30 i 6:00 i potem nic, ale nie jest to prawdą gdyż gdy wysiadaliśmy tam koło 12 na powrocie i zagadywałem o Polour to naganiacz pokazywał autokar który jedzie do Amol i zapraszał do środka, wiec wbijajcie do takiego do Amol. Najłatwiej z Teheranu do Polour dostać się taxi. Z hostelu przy Baharestan sq. do Polour Mountaineering Campu z tipem daliśmy 550.000 irr , Base Camp1: https://maps.app.goo.gl/aSD5g5XJ2PVyfDYPA To tu u prezesa wyrabia się permit [$50] na zdobywanie góry. Herbata gratis. Stąd za 1,5 mln irr mogą cię zabrać jeepem do Meczetu (3040) Załącznik: permit.JPG [ 136.69 KiB | Obejrzany 1248 razy ] Załącznik: permit2.JPG [ 104.85 KiB | Obejrzany 1248 razy ] Warunki do spania (300.000irr) bardzo przyzwoite, prysznic 150.000irr Załącznik: BC1.JPG [ 189.07 KiB | Obejrzany 1248 razy ] Natomiast wędrówkę jako taką zaczyna się tu: https://maps.app.goo.gl/zrcxqc72DDJohYay8 To jest Parking na tzw. junction (jakieś 2400), tu kończy się asfalt i zaczyna szuter, po którym oczywiście z przyjemnością możesz zostać zabrany jeepem za 1,2mln irr za 2 os., my dziękujemy i do Meczetu (3040) idziemy z buta. po jakiejś godzinie marszu w słońcu i na ciężko do góry jedzie pasterz-pszczelarz i swoim Zamyadem podwozi nas porządne 60% odcinka w górę. Załącznik: zamjad.JPG [ 79.77 KiB | Obejrzany 1248 razy ] Meczet (3040) jest tu https://maps.app.goo.gl/PSoy1CxwhRKcaBtC7 Jest sklepik, z wodą, non alko piwem (malt 350ml za 750tys irr), gość może na patelni zrobić omlet z pomidorem i chlebkiem. w meczecie 2 pokoje po 8 łóżek pryczy, na deskach leży styropian 5cm lub taka dera-materac. 3 kible tuż obok pokoju nie mają dach, jakby nie azjatycki system defekacji to oglądało by się szczyt z kabiny. Woda do mycia rąk z baniaków z kranami. Przy sklepie kran ze szlaufa, irańczycy napełniali bukłaki , natomiast sklepikarz mówił że lepiej przegotować. Jajecznica smaczna, z 2 jajek 1,2 mln irr. Załącznik: meczet_spanie.JPG [ 232.71 KiB | Obejrzany 1248 razy ] Kupujemy worki. O 7am pełne mają być gotowe do zabrania przez muły z meczetu na Camp3 4250m. Cena za transport 2 worków 1,5 mln irr. Robimy spacer aklimatyzacyjny tak 300m na plus od meczetu, herbata, bajerka; "wychodź wysoko - śpij nisko' Załącznik: worek.JPG [ 150.05 KiB | Obejrzany 1248 razy ] Droga miedzy meczetem Bazą 3 jakaś surrealistyczna. Nie mają wrzosowisk ani baranów, tylko makowiska i konie z osłami. Załącznik: konie_mak.JPG [ 524.2 KiB | Obejrzany 1248 razy ] Baza3 4250 m jakieś, 50m niżej stary schron, sala do spania na 50 os. nie ma weekendu wiec niema problemu z miejscem. Toalety w oddzielnym budynku 50m dalej. Załącznik: base3.JPG [ 189.55 KiB | Obejrzany 1248 razy ] Załącznik: stolowka.JPG [ 96.68 KiB | Obejrzany 1248 razy ] Załącznik: sklepik.JPG [ 168.21 KiB | Obejrzany 1248 razy ] Załącznik: saladuza.JPG [ 117.57 KiB | Obejrzany 1248 razy ] Przed zachodem słońca kolejne wyjście klimatyzacyjne na 4500, biwak z widokiem na jezioro Lar. Załącznik: lar.JPG [ 170.13 KiB | Obejrzany 1248 razy ] 5:30 pobudka, większość Irańczyków atak szczytowy zaczęła o 3am.. my o 6:15 (jasno) wychodzimy jako ostatni. 1400 m w górę i będziemy na szczycie. Po drodze pola śniegowe miękkie, noga wpada pod cięższymi uczestnikami wyprawy do kolana, męczące wyciąganie. Znowu skały, granią brązowe, około 5100 przechodzą w zielonkawe, oznacza to strefę pól siarkowych. Lokalsi ostrzegali żeby mieć gogle narciarskie - jak ognia bali się zatarcia oczu, na usta kominy i bandamki. "jak nie będzie wiało to się nawdychacie, jak będzie za mocno wiało to pójdzie do oczu. Załącznik: siarka.JPG [ 173.46 KiB | Obejrzany 1248 razy ] Oczywiście false peak. Ostatnie 200m w śniegu i szczyt. Na szczycie stajemy z @Gadekk około 13:00, śliczne dzięki za wspólny trip. Praktycznie w chmurze, na śniegu nawiany pył skalny. W dzień z dobrą widocznością widać morze Kaspijskie. Załącznik: summit.jpg [ 367.01 KiB | Obejrzany 1248 razy ] Prądu nie ma w meczecie, w Base3 kontaktów ( w naszym standardzie) do woli na stołówce i w pokoju. Reakcje na Lachestan bardzo pozytywne, znają skład reprezentacji siatkarzy, Lewego i osobiście Leszka Cichego ( to jeden lokalny sherpa przewodnik 2 lata temu oprowadzał go i go pochwałił za bdb kondycję w tym wieku Zabraliśmy za dużo jedzenia, wszędzie można zjeść coś ciepłego , jajecznicę w Meczecie, jakiś gulasz - zjadliwy w Base3. Można było nie brać karimat, bez problemu na tych materacach dałoby się położyć śpiwór. Buty.. w lipcu w sumie midy i to nawet nie ciepłe dałyby rade. Dużo Irańczyków miało stuptupy, niektórzy raki. Ja swoich raczków nie wyciągnąłem z plecaka. Na powrocie szliśmy w Polour skrajem drogi expresowej i zatrzymał sie sam autobus z Amol do Teheranu, płatnosc za 2 bilety tylko tym ich prepaidem. Wydałem przez 8 dni - 175$; 4 noce w górach i 3 noce w Teheranie, jedzenie, transporty taxi, rozrywki, gifty (bez przelotu i wizy) | |
| Autor: | agnieszka.s11 [ 23 Lip 2024 21:45 ] |
| Temat postu: | Re: DAMAWAND 5610 m npm. - trekking w stylu DIY |
O panowie, gratulacje i dzieki za relacje. Bardzo mi to ulatwi planowanie wejscia. Rozumiem, ze wchodziliscie sami bez przewodnika. Czy te dormy w schroniskach sa koedukacyjne? Czy ja jako baba bede mogla tam bez problemu przenocowac?? Piszesz, ze bez rakow, czyli szlak nie byl oblodzony? | |
| Autor: | tom971 [ 30 Lip 2024 15:11 ] |
| Temat postu: | Re: DAMAWAND 5610 m npm. - trekking w stylu DIY |
Przyszło kilka pw, to odpowiem tu zbiorowo, może ktoś więcej skorzysta agnieszka.s11 napisał(a): Rozumiem, ze wchodziliscie sami bez przewodnika. Czy te dormy w schroniskach sa koedukacyjne? Czy ja jako baba bede mogla tam bez problemu przenocowac?? Piszesz, ze bez rakow, czyli szlak nie byl oblodzony? Tak, bez przewodnika. Wystarczyła mapa jak niżej i apka Mapy.cz. https://rugala.pl/static/download/damavand-map.jpg Dormy kooedukacyjne w meczecie (Others ok? Ladies ok? a potem i tak spaliśmy sami) i w schronisku. Tak babeczki solo były, parami i większymi grupami damskimi. Chustek też jakoś nie ubierały jak miały czapki lub kominy. Raki niepotrzebne się okazały, śnieg grząski był w poprzek jęzora tak ok. 4600 to pod lżejszymi się nie zapadał, a pod cięższymi zapadał się do kolana i męcząco się wychodziło. A od 5400 w góre to śnie był taka krupcia ale bez lodu. Pogoda; to standardowo jak niżej, per odpowiednia wysokość: https://www.mountain-forecast.com/peaks ... casts/5670 To jest południowy stok, więc w kark dostaje się niezłą dawkę, mimo SPF50 zjarałem kark ,miałem kapelusz z małym rondem, tym razem wziąłbym taki kapelusz z "firanką z tyłu". Jedzenie dostępne tam wszędzie , niedrogo. Teraz brałbym mniej albo w ogole z domu, po co targać , grzać.. jak za tego dolara czy dwa można sie najeść. Wysokościowe sprawy: no nas nie dotknęło bardziej; jedynie mrowienie w palcach - ale to jednocześnie w przeciągu kwadransa koło 4500, prewencyjnie Diuramid + suplementacja potasu Hydrooptimą Senior - ma więcej niż potasu niż taki Plusz i 6x mniej cukru. Wcześniejsza rezerwacja spania.. Hm, no nie ma czegoś takiego, można pisać maile ale nikt nie odpowie. Wbijasz i jest miejsce. W weekend jak sie capacity zapelni to miejsca tam na podlodze sporo. | |
| Autor: | Darek M. [ 30 Lip 2024 16:14 ] |
| Temat postu: | Re: DAMAWAND 5610 m npm. - trekking w stylu DIY |
Wydaje mi się, że macie świetną aklimatyzację skoro tak szybko udało Wam się wejść na szczyt i to bez objawów choroby wysokościowej. Dodaje też na swoją listę todo | |
| Autor: | agnieszka.s11 [ 30 Lip 2024 17:01 ] |
| Temat postu: | Re: DAMAWAND 5610 m npm. - trekking w stylu DIY |
Rozumiem ze namiot nie potrzebny | |
| Strona 1 z 1 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |