| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Trynidad i Tobago - garść info trynidad-i-tobago-garsc-info,824,172356 | Strona 1 z 1 |
| Autor: | cart [ 01 Sie 2023 10:27 ] |
| Temat postu: | Trynidad i Tobago - garść info |
Dolot Leciałem KLM do Port of Spain za 1600 zł z Birmingham, ze stopem w SXM. KLM na dobre ceny z UK i Berlina, nawet miał w wakacje. Z Polski 3500 zł. Minus jest taki, że do UK trzeba dolecieć dzień wcześniej, ale np. w BHX jest Ibis na lotnisku za bardzo przyzwoite pieniądze. Z EU chyba nic więcej nie lata, jest natomiast kilka połączeń z USA. POS to hub Caribbean Airlines, ale ceny na tę linię są dość wysokie. W poście o Grenadzie wspomniałem, że leciałem tam za 1300 zł, a to rzut beretem. Za podobną cenę można też dolecieć do Gujany (uwaga na wizę). Inne destynacje karaibskie w czasie gdy sprawdzałem miały totalnie kosmiczne ceny. Na Tobago jest ponad 10 lotów dziennie i cena jest stała - ok. 250 zł RT. Pomimo tego, loty bardzo szybko znikają. Na miesiąc przed odlotem zostały już tylko resztki i miałem kiblować 5h na lotnisku pomiędzy przylotem z Grenady i odlotem na Tobago. Na lotnisku jest nawet specjalny monitor do waiting list, a także specjalne stanowisko odprawy oraz gate. Poszliśmy do odprawy i udało nam się bezpłatnie zmienić na wcześniejszy lot - mieliśmy mnóstwo szczęścia, bo akurat zwolniły się dwa miejsca. Na Tobago jest małe lotnisko, ze stanowiskami odprawy na zewnątrz. Raz w tygodniu lata chyba Condor - są nawet jakieś napisy po niemiecku. Poruszanie się po wyspach Na obu wyspach wynająłem samochód. Ceny ok. 250 zł za dzień. W POS jest sporo wypożyczalni. Uwaga na ruch lewostronny. Wszystko automaty. Korzystałem z expedia i priceline, jako pośrednicy do ACE i Alamo. W Alamo dostałem prawie nowego małego SUVa. Nikt się nie przejmował niczym przy zwrotach - pytali tylko czy wszystko ok i nie oglądali samochodu. Na Trinidadzie są mega korki, nawet na autostradach. W stolicy to już w ogóle masakra. Bywało tak, że jechałem 60km przez 2.5h! Na południu jest bardzo kręto i dużo dziur. Północ to góry. Benzyna tania 1$ lub 7TTD. Na stacjach nie działała mi moja karta do zrobienia preautoryzacji w dystrybutorze - musiałem iść zapłacić najpierw gotówką. Noclegi Hotele sieciowe są bardzo drogie. Potem jeszcze doliczają 12% vat. Holiday Inn Express, Hilton, Radisson, były powyżej 160$! Masakra. Spaliśmy w hotelu w Couva za 70$ - bardzo duży pokój i hotel prawie pusty. Śniadanie w cenie, ale raczej słabe. Na powrocie spaliśmy w kolonialnej dzielnicy w Port of Spain i butikowym hoteliku za 120$ ze śniadaniem. Widziałem jakieś kwatery na bookingu po ok. 50-60$, ale nie ryzykowałem. Na Tobago jest większy wybór małych hotelików po ok. 70$. Wzięliśmy Hummingbird niedaleko lotniska, z basenem, prowadzony przez Anglika. Standard ok. Jedzenie Poza Port of Spain można zjeść jedynie w fast foodach (pełno KFC) i garkuchniach. Jedzenie z gatunku tych gorszych i posiłek kosztuje ok. 10$. W stolicy niedaleko naszego hotelu było kilka fajnych (i drogich restauracji). Drożej niż w downtown Chicago! Posiłek dla dwóch osób bez przystawki i napojów za 250 zł. W drugim miejscu wzięliśmy jakieś lunchowy makaron i kalmary za 130 zł. Atrakcje Czterech liter nie urywa, ale jest dość przyjemnie. Highlightem są oczywiście plaże - na Trinidadzie te na północy, a na Tobago w kilku miejscach. Jest Caroni Bird Sanctuary, gdzie około 16 wyrusza się na 2.5h rejs łodzią - spotkaliśmy aligatory, leniwca (chyba?), leśnego boa, flamingi i czerwone ibisy. Cena 15$. Największym hitem jest chyba jezioro asfaltowe Pitch Lake. 20$ za przewodnika za 2 osoby. Jezioro jest twarde i można po nim chodzić, ale jest miejsce ze źródłem, że jak się wpadnie to się nie wyjdzie Są forty, ale raczej małe i słabe. Pitch Lake: ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Caroni: ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Najładniejsza plaża Maracas Beach: ![]() ![]() ![]() Las Cuevas ![]() Port of Spain z Fort George: ![]() ![]() Tobago Pigeon Point ![]() Tobago Turtle Beach. Tu wychodzą największe na świecie żółwie skórzaste. Było widać mnóstwo śladów, ale po zmroku mój syn nie chciał za bardzo koczować i czekać. Szkoda. ![]() Tobago Argyle Falls: ![]() Tobago Main Ridge Forest - jest tu kilka szlaków dla wielbicieli ptaków. Złapała nas burza i nie bardo mieliśmy ochotę chodzić w błocie. ![]() Tobago Fort King George | |
| Autor: | agnieszka.s11 [ 01 Sie 2023 11:41 ] |
| Temat postu: | Re: Trynidad i Tobago - garść info |
British Airways lata z Gatwick w niedziele, wtorki i czwartki. Wylot 9.30 wiec tez z nocka w Gatwick. | |
| Autor: | tropikey [ 01 Sie 2023 11:43 ] |
| Temat postu: | Re: Trynidad i Tobago - garść info |
Na Trynidadzie nie byłem, ale na Tobago spędziliśmy 2 tygodnie, a działo się to - aż trudno uwierzyć, jak czas szybko mija - 19 lat temu. Zakładając optymistycznie, że po tylu latach stan faktyczny jest z grubsza bez zmian, wśród atrakcji tej wyspy warto dodać: 1) koncerty grup grających na bębnach "beczkowych" (steel pans), które wywodzą się właśnie z T&T. Byliśmy m.in. na tzw. "Sunday School" w Buccoo, gdzie popisywali się "The Buccooneers'. I to był istny czad Tutaj jest ich występ z tego roku w innym miejscu, ale w Buccoo brzmiało to identycznie (choć anturaż był mniej spektakularny): 2) szeroko rozumiane ślady polskie, choć tak naprawdę to bardziej łotewskie. W XVII w. przybysze ze stanowiącej lenno króla polskiego Kurlandii (dzisiejsza Łotwa), po tym, jak znudziło im się zachodnie wybrzeże Afryki (dzisiejsza Gambia) dotarli na Tobago, założyli kilka osad i przez kilkadziesiąt lat kolonizowali przynajmniej połowę tej wyspy. Śladem po nich są nazwy geograficzne (Great Courland Bay) i bardziej namacalne pamiątki, jak ten oto przypominający fragment jakiejś machiny pomnik: ![]() ![]() czy też różne tablice, np. taka, wspominająca m.in. osadzie o wdzięcznej nazwie "Fort Casimir": ![]() "Fort Casimir" co prawda nie istnieje (zostało po nim tylko wzniesienie), ale jeszcze w 2004 r. informowała o nim tablica przy Mount Irvine Bay. | |
| Autor: | cart [ 01 Sie 2023 12:25 ] |
| Temat postu: | Re: Trynidad i Tobago - garść info |
Byłem przy tym pomniku, ale nie odnotowałem, jako ciekawej atrakcji Festiwale na T&T to osobna sprawa i dużo interesującego o nich słyszałem. Jak ktoś planuje być w czasie karnawału to na pewno warto zobaczyć. | |
| Autor: | tropikey [ 01 Sie 2023 12:41 ] |
| Temat postu: | Re: Trynidad i Tobago - garść info |
To fakt, wizualnie to makabra Bardziej chodziło mi o względy sentymentalne (mimo, że żaden ze mnie Łotysz). | |
| Strona 1 z 1 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |