Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Podsumowanie Sezonu 2018
podsumowanie-sezonu-2018,1624,135955
Strona 5 z 7

Autor:  Tom K [ 01 Sty 2019 21:12 ]
Temat postu:  Re: Podsumowanie Sezonu 2018

@olajaw Którym parkowałaś:)?
Bardzo ładny zachód z Bergen tylko czemu nie podeszłaś do barierki? :twisted:

Autor:  olajaw [ 01 Sty 2019 21:18 ]
Temat postu:  Re: Podsumowanie Sezonu 2018

@Tom K tym traficarem po lewo :) Wiem wiem, że troche za linią, ale od lewej ograniczał mnie krawężnik :P
Dzięki, były i zdjęcia spod samej barierki :twisted: ale to najlepiej wyszło :)

Autor:  Tom K [ 01 Sty 2019 21:36 ]
Temat postu:  Re: Podsumowanie Sezonu 2018

Poczekałbym na kierowcę tego po prawej 8-)

Autor:  olajaw [ 01 Sty 2019 22:07 ]
Temat postu:  Re: Podsumowanie Sezonu 2018

Nie było czasu, bo by nam samolot zwiał :D

Autor:  ruda_laur [ 02 Sty 2019 15:07 ]
Temat postu:  Re: Podsumowanie Sezonu 2018

2018 uważam za udany, nowy kontynent zaliczony ;)

styczeń - nic
luty - weekend w Karkonoszach (Samotnia) ;)
marzec - nic
kwiecień/ maj - Panama, Hiszpania
czerwiec - Irlandia
lipiec - polskie morze ;P - Opener ;)
sierpień - wypad do Czech - sky walk, Mazury, Suwalszczyzna, Litwa
wrzesień - weekend w Szklarskiej (Hala Szrenicka)
październik - nie-mąż zmienił pracę i do końca roku nic ;) chyba, ze grudzień u rodziców na Mazurach ;)

Plany na 2019 - Peru, Boliwia, Galapagos w miesiąc ;), zapewne jakieś weekendowe wypady w góry albo inne tripy w PL i może jak starczy urlopu i pieniędzy :P to jakiś city break we Lwowie :)

Autor:  miloszp [ 03 Sty 2019 00:48 ]
Temat postu:  Re: Podsumowanie Sezonu 2018

mogę sie pochwlić Uzbekistanem, Abchazją i Wyspą Młodych ( tu pierwszy raz w życiu ktoś groził mi maczetą bo chciałem zapłacić za dorożkę jak miejscowi )
Pan od maczety:
Załącznik:
maczeta.PNG
maczeta.PNG [ 823.72 KiB | Obejrzany 10311 razy ]

Uzbekistan okazał sie być pełny turystów:
Załącznik:
uzb.PNG
uzb.PNG [ 794.98 KiB | Obejrzany 10311 razy ]


Poza tym widziałem żubry w Białowieży, z @Gadekk @aeonflux dotknąłem źródeł Sanu, zawiodłem się w Pstrążu bo zastaliśmy tam dużo gruzu,
przejechałem się Hyperionem, z czołówką na głowie w środku nocy jechałem na rolkach z Władysławowa do Chałup, spałem pod mostem w Wolinie bo z Szz do Świnoujścia po przylocie Fr nie da się po ludzku dojechać komunikacja miejską, Udawałem dziecko na Misteria Paschalia @tom971.

Poza tym jeździłem na nartach w Ałmata @sobo, w Szczyrku (tu lecieliśmy przez Bari) @sp8hmz ,Zieleńcu, Borovtcu (Bułgaria), Madonna di Campilo. Próbowałem też na Olimpie ale się nie udało ' niestety nie chcieli wypożyczyć mi nart.
100 nie było ale gdzieś tam po drodze był milion km
Załącznik:
2018.PNG
2018.PNG [ 499.63 KiB | Obejrzany 10311 razy ]

Autor:  sp8hmz [ 03 Sty 2019 01:13 ]
Temat postu:  Re: Podsumowanie Sezonu 2018

Lepiej późno niż wcale, więc i ja się pochwalę :)

Od początku mojego latania (2014 rok) celem było to, aby co roku latać więcej i w tym roku także udało się utrzymać tendencję wzrostową. Odbyłem 67 lotów (kontra 36 lotów w 2017), spędzając ponad 246 godzin w powietrzu. To oznacza, że w tym roku latałem znacznie long-hauli, z czego jestem bardzo zadowolony. Samolotami 17 linii lotniczych pokonałem 169 tys. km, odwiedzając przy tym 44 lotniska w 22 państwach na 5 kontynentach. Zdecydowanie najwięcej latałem w weekendy, co jest efektem tego, że pracuję i studiuję. Większość podróży odbyłem sam, niektóre z siostrą lub @miloszp.

Najbardziej na plus: Tonga, NZ, Australia
Największy minus: Egipt (Kair mnie zawiódł głównie ze względu na mentalność ludzi i zaniedbanie miasta. Mam bardzo wąski obraz, bo byłem tam niecałą dobę, ale tyle czasu wystarczyło, aby mnie skutecznie zniechęcić).

Było bardzo dużo dobrych cen, od EF AKL-SYD-BKK-DXB za 200 złotych, przez oblotówkę po Kanadzie za niecałe 300 złotych aż po dwa RTW za 2000-2500PLN (za jedno oczywiście).


Rok prezentował się następująco:
Styczeń
WAW-KTW-WAW trzy razy w jeden weekend ;)
Image
oraz
WAW-KRK-WAW (odwiedziny @tom971 z @miloszp)

Luty
WAW-BRI-KTW (jeden dzień w Bari, jeden w Szczyrku) z @miloszp
Image

Marzec
WAW-VNO-IST-JFK-IST-VNO, czyli Nowy Jork na 2 dni :)
Image
oraz
WMI-STN-POZ weekendowo
Image

Kwiecień
WAW-DSA, LBA-PSA-FCO-CAI-JNB-CPT
Image

Maj
CPT-JNB-CAI-FCO-PSA-KRK (ciąg dalszy majówki rozpoczętej w kwietniu)
Image

Czerwiec
WAW-IEV, KBP-DXB-MNL-PPS-MNL-PVG-SFO-LAX-HNL-SFO-MUC-OSL-WAW
Image

Image

Lipiec
WAW-GDN-WAW (a docelowo Władysławowo, gdzie akurat byli na wakacjach moi rodzice)
Image

W sierpniu i wrześniu nie latałem :(

Październik
WAW-LTN, LGW-YVR-YYZ-YHZ-YYT-DUB-STN-WMI
Image

Listopad
POZ-TRF, OSL-ZRH-LAX-AKL-TBU-AKL
Image


Grudzień
AKL-SYD-BKK-DXB-KBP-WAW (ciąg dalszy RTW rozpoczętego w listopadzie)
Image
oraz
WMI-STN-TFS-KRK
Image
oraz
WAW-WRO-WAW
Image

Celem na 2019 niech będzie przebicie ilości lotów (przy jeszcze większej liczbie pokonanych kilometrów), ale już teraz wiem, że może to być niesamowicie trudne. Szczęśliwego roku!

Autor:  hubski [ 03 Sty 2019 01:20 ]
Temat postu:  Re: Podsumowanie Sezonu 2018

U mnie wyglądało tak to w 2018r
Załącznik:
2018.jpg
2018.jpg [ 165.04 KiB | Obejrzany 10274 razy ]


Nowe kraje:Malta, Dominikana, Cypr, Gruzja, Rumunia, Słowacja, Bułgaria, Turcja, Luxemburg, Armenia, Portugalia
Nowe linie: Level, Small Planet, British Airways, Vueling, Ryanair Sun, TAP

Styczeń: 4 dni na Malcie i weekend z LagerBoys w Brukseli
Luty: Tydzień na Dominikanie
Marzec: 3 dni na Cyprze, weekend we Wrocławiu z meczem Polska-Nigeria i wypad na mecz Polska-Korea Południowa w Chorzowie
Kwiecień: Mój pierwszy zlot F4F (ale nie ostatni :D )
Maj: A ściślej końcówka kwietnia i początek maja to 5 dni w Gruzji. Zdecydowanie za krótko. Na pewno wrócę. Potem jednodniówka w Charleroi - zdecydowanie nie polecam ;)
Czerwiec: Mam zasady - w czerwcu nie latam :)
Lipiec: Jako że nie mogłem z LagerBoysami w czerwcu lecieć do Klużu to poleciałem na weekend 2 tygodnie później. A na koniec lipca weekend w Odessie.
Sierpień: Ognisko w Babimoście z chłopakami z F4F i weekend w Koszycach
Wrzesień: Koniec sierpnia i początek września to odwiedziny znajomych w Słonecznym Brzegu i na koniec Stambuł na weekend.
Październik: Tu było trochę durnolatania po Europie. Pierwszy durnolot to WMI-CRL;LUX-LHR;LTN-GDN-MMX-WAW. Kolejne durnolatanie przedzieliły jednodniówka w Cambridge oraz Bergen. Drugi durnolot WMI-FKB-GRO;BCN-ALC-BGY-GDN-WAW :D
Listopad: 3 dni w Armenii i powrót do kraju przez Gruzję oraz jednodniówka w Neapolu
Grudzień: Weekend we Lwowie z ekipą F4F oraz LagerBoys w Lizbonie

Autor:  Gadekk [ 03 Sty 2019 19:44 ]
Temat postu:  Re: Podsumowanie Sezonu 2018

Powiedzieć, że to był dobry rok, to nic nie powiedzieć.

Cel został osiągnięty!

100 (+3) lotów na stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości :D

Udało się dołączyć do zaszczytnego grona patologicznych degenaratów, życiowych nieudaczników, straceńców, wyrzutków społeczeństwa, którzy latają w tygodniu conajmniej 2 razy :D

Mieliśmy na forum króla Żulian, teraz objawił się król durnolotów. To w ogóle ciekawe pojęcie. Razem z ekipą krakowską oraz gdańską pokusiliśmy się o pewną kategoryzację. Otóż, występują:
1) klasyczne durnoloty - np. wylot i powrót z Krakowa do Torp na osławionego grilla, gdzie na miejscu jesteśmy 12 godzin
2) gównoloty - np. wylot i powrót z Gdańska do Lwowa, a na miejscu mniej niż 5 godzin
3) debilot/patolot - np. polecieć z Krakowa do Gdańska na 25 minut, tudzież do innego Malmö.

To był szalony rok. Udało się zdać egzamin adwokacki, nie latać w lipcu, a i tak pękła setka.

Aaaaaaaaale po kolei:

Załącznik:
Zrzut ekranu 2019-01-01 o 16.05.50.png
Zrzut ekranu 2019-01-01 o 16.05.50.png [ 650.55 KiB | Obejrzany 10132 razy ]


STYCZEŃ:

Rok zaczął się próbą obrabowania mnie i żony w centrum Santo Domingo. Lotniczo: powrót z Dominikany z LEVELEM. Wczasy zasponsorowała Expedia.

Załącznik:
Zrzut ekranu 2019-01-01 o 15.45.13.png
Zrzut ekranu 2019-01-01 o 15.45.13.png [ 1017.2 KiB | Obejrzany 10132 razy ]


Później szybki weekend w Edynburgu i Dublinie, razem z @Zeus, @seba, @aeonflux

Załącznik:
26814557_1797999290234102_7869768483855588923_n.jpg
26814557_1797999290234102_7869768483855588923_n.jpg [ 95.67 KiB | Obejrzany 10132 razy ]


Załącznik:
26907504_1799276790106352_8933361677265517001_n.jpg
26907504_1799276790106352_8933361677265517001_n.jpg [ 55.07 KiB | Obejrzany 10132 razy ]


Styczeń zamykamy wizytą w Sofii, w składzie jak poprzednio:

Załącznik:
27066969_1806069352760429_4842849094638321452_n.jpg
27066969_1806069352760429_4842849094638321452_n.jpg [ 100.86 KiB | Obejrzany 10132 razy ]


LUTY

Długo wyczekiwana Kuba, razem z @Falka?! oraz @seba. Jedno z niewielu miejsc, gdzie chcę wrócić ponownie.

Załącznik:
P2182268.JPG
P2182268.JPG [ 104.5 KiB | Obejrzany 10132 razy ]


MARZEC

Zaczynam z @horacy19 zmianą rozkładu do Cagliari - czyli na weekend z KRK RT.

Dzień po powrocie z CAG, inauguruję trasę KRK-PRG (niestety bez tortu :D )

Nie zdążyłem wysiąść z Polskiego Busa z Pragi, a już pakuję się do inauguracji Burgas z Krakowa, a powrót do Rzeszowa następnego poranka. Ach, coż to była za noc :lol:

Załącznik:
48360490_2275532209184279_9133075185589551104_n.jpg
48360490_2275532209184279_9133075185589551104_n.jpg [ 29.62 KiB | Obejrzany 10132 razy ]


KWIECIEŃ

Wielkanocna jednodniówka w Atenach z @lahcimmm2 i @Zeus, u rodziców tego ostatniego. Co to było za śniadanie :twisted:

Później zlot w Kijowie, zakończony debilnym powrotem do Budapesztu, następnie 7 godzin w autobusie do KRK.

MAJ

Finał Ligi Mistrzów w Kijowie, po krakowsku - z @pieerx, @seba, @aeonflux, @Mlody, @horacy19. Gdzieś tam w tle zamajaczył @Bartek Krzemiński? :D

Załącznik:
33577638_1935300063170690_3105808924683534336_n.jpg
33577638_1935300063170690_3105808924683534336_n.jpg [ 63.37 KiB | Obejrzany 10132 razy ]


CZERWIEC

Popołudnie w Wenecji Treviso - na pizzę i krafcika :D

Kilka dni później Nisz na weekend, przez Bergamo i Sztokholm Skavsta. Pierwszy raz w życiu odwołany lot FR, 250 EUR po tygodniu wpada na konto :D

W połowie czerwca debiut na Lager Boys, ktoś wpadł na pomysł odwiedzin Klużu-Napoki. Było..... cygańsko dobrze :D

Końcówka czerwca to weekendówka na Majorkę, przez Norymbergę i Berlin.

LIPIEC

Miała być Norymberga z @aeonflux, ale jakoś plany się rozjechały, siedzimy w domach :)

SIERPIEŃ

Grill w Torp, razem z ekipą wrocławsko-krakowsko-gdańską

Załącznik:
39234627_2671926626166345_5155053858736570368_n.jpg
39234627_2671926626166345_5155053858736570368_n.jpg [ 82.21 KiB | Obejrzany 10132 razy ]


Tydzień później, kolejne popołudnie w Treviso, tym razem z @Mlody, @pawel_T oraz @pieerx polecieliśmy na winko :D

Weekend? Dawno nie było mnie we Wrocławiu, a pretekstem do wyjazdu była krajówka WRO-GDN w dobrej cenie. Dokleiłem Malmo, wróciłem do Krakowa. Pierwszy raz zaspałem na samolot o poranku, ratowałem się taxi :twisted:

Załącznik:
IMG_20180825_121735.jpg
IMG_20180825_121735.jpg [ 127.45 KiB | Obejrzany 10132 razy ]


WRZESIEŃ

Wreszcie coś poważniejszego. Nowa Fundlandia z Dublina, cel: przejść East Coast Trail. Niestety, kilka dni przed wyjazdem żona stwierdza, że nie może lecieć. Cóż, po powrocie wiem, że nie jestem stworzony do tak długich, samotnych wyjazdów. Nie udało się przejść całego szlaku, ale część siebie tam zostawiłem. Serdeczni ludzie, kapitalna przyroda - polecam!

Załącznik:
IMG_20180923_114653-EFFECTS.jpg
IMG_20180923_114653-EFFECTS.jpg [ 203.07 KiB | Obejrzany 10132 razy ]


Załącznik:
IMG_20180924_124727-EFFECTS.jpg
IMG_20180924_124727-EFFECTS.jpg [ 163.3 KiB | Obejrzany 10132 razy ]


PAŹDZIERNIK

Rozpoczynam wraz z @Zeus i @seba RZE-PIKiem, czyli półdniówka w Glasgow.

Załącznik:
43240795_2132345613466133_9161891087546056704_n.jpg
43240795_2132345613466133_9161891087546056704_n.jpg [ 110.01 KiB | Obejrzany 10132 razy ]


Później czas na kanadyjskiego potwora, wróć, hoppera :D ale nie wszedł by on w życie, gdyby nie pewien forumowicz, który uparcie mnie nań zapraszał :twisted: :lol:

Załącznik:
received_516261585523394.jpeg
received_516261585523394.jpeg [ 47.96 KiB | Obejrzany 10132 razy ]


Żeby rozwiać wątpliwości - zarzekał się, że kupił, ale jednak zaczekał na moją decyzję :P
A zapraszać miał na co, albowiem:

Załącznik:
44480844_1909057245851421_3019310168832737280_n.jpg
44480844_1909057245851421_3019310168832737280_n.jpg [ 40.18 KiB | Obejrzany 10132 razy ]


Żeby nie było, że poleciałem tylko na prysznic w Vancouver, to postanowiłem zakończyć koncertem U2 w Londynie. Upraszczając - poleciałem z Katowic do Londynu przez Kanadę :D

Załącznik:
IMG_20181024_222853.jpg
IMG_20181024_222853.jpg [ 266.89 KiB | Obejrzany 10132 razy ]


Pozdrawiam z tego miejsca współtowarzyszy niedoli - @pieerx, @kemot, @kris1234 - wydać kasę na taki debilot, trzeba mieć gest :lol:

Dobrze nie odespałem Kanady, a już lecę na weekend do Neapolu, razem z ekipą wrocławsko-krakowską

Załącznik:
44985155_10214649672408619_6814378026453696512_n.jpg
44985155_10214649672408619_6814378026453696512_n.jpg [ 92.32 KiB | Obejrzany 10132 razy ]


LISTOPAD

11 listopada spędzam w samolocie, wracając ze Lwowa do Krakowa przez.... Stansted :D
Wolne 12 listopada spada mi jak z nieba - dorzucam do listy lotów KRK-VIE-BLQ-pociąg-BGY-SXF-KRK, by 12 listopada rano zameldować się rześkim w pracy :)

24 listopada odwiedzam z ekipą krakowską Malmö, świętujemy 300 lotów Zeusa.
Dzień później wraz z @Bartec Wiedeń - na krafcika :D

GRUDZIEŃ

Zaczynam krypto-flajowym-zlotem we Lwowie, który częściowo przespałem :lol:

Później Gdańsk na rozgonienie chmur (25 minut)

Następnie Lager Boys w Lizbonie - do LIS z WAW poleciałem z KRK przez GDN :lol:

Załącznik:
IMG_20181209_143618.jpg
IMG_20181209_143618.jpg [ 141.02 KiB | Obejrzany 10132 razy ]


Kolejny weekend w Valencii i Alicante, totalnie bezurlopowo - to lubię!

Załącznik:
IMG_20181215_173853.jpg
IMG_20181215_173853.jpg [ 167.5 KiB | Obejrzany 10132 razy ]


Brakuje mi jodu, znów lecę do GDN w środę wieczorem.

Ostatni weekend w roku spędzam w Porto z małżonką, ratując małżeństwo przed upadkiem :lol: 8-) :P :D

Załącznik:
IMG_20181229_173759.jpg
IMG_20181229_173759.jpg [ 161.07 KiB | Obejrzany 10132 razy ]


KONIEC!

Uff, na szczęście rok już się skończył. Gdzieś po sieci krążą print-screeny z moimi zapewnieniami, że w 2019 r. nie latam durnolotów :D

Na dzień dzisiejszy, mam już zaplanowane:
1) weekend w Berlinie
2) weekend we Frankfurcie
3) weekend w Edynburgu
4) Lager-Wine Boys w Kiszyniowie
5) Kapsztad

Dzięki każdemu i każdej z Was, których miałem okazję spotkać w ubiegłym roku. Do zobaczenia gdzieś w trasie w 2019!

Autor:  Ninoczka [ 03 Sty 2019 19:51 ]
Temat postu:  Re: Podsumowanie Sezonu 2018

Gadekk napisał(a):
To był szalony rok. Udało się zdać egzamin adwokacki, nie latać w lipcu, a i tak pękła setka.


Gratulacje!!! Nie latałeś w lipcu, bo jeździłeś pociągiem ;)

Autor:  Apocalipse [ 03 Sty 2019 19:55 ]
Temat postu:  Re: Podsumowanie Sezonu 2018

Przypadek?

Załączniki:
kreski.png
kreski.png [ 146.54 KiB | Obejrzany 10215 razy ]

Autor:  olus [ 03 Sty 2019 22:10 ]
Temat postu:  Re: Podsumowanie Sezonu 2018

W moim zeszłorocznym podsumowaniu napisałam tak: „Postanowienie na 2018 to nadrobić tegoroczne zaległości”. I chyba mi się udało. 2018 nie był moim rekordowym podróżniczym rokiem, nie mam też co mierzyć się z forumowymi rekordzistami, ale ja jestem z niego bardzo zadowolona.

Kilka podsumowań:
- 28 lotów, 73 460 km w powietrzu (znacznie lepiej, niż w zeszłym roku, ale też wcześniej bywało więcej)
- 6 nowych linii lotniczych (AeroMexico, Level, Air Baltic, VietJet Air, Thai Lion Air, Air China)
- 12 nowych lotnisk (AGP, BJV, CTU, HAV, LBA, LTN, MEX, RIX, TST, VDA, VIE, VNO)
- 4 nowe kraje: Kuba, Meksyk, Rosja, Turcja
- 10 podróży zagranicznych i kilka krótkich wyjazdów w Polsce
- 7 podróży lotniczych, 2 samochodowe (nie licząc tych w Polsce) i 1 pociągiem
- 2 podróże niezrealizowane (miałam bilety) – Bilbao i Lwów
- ponad połowa wyjazdów w większym gronie niż dwie osoby – chyba znajomi wreszcie przekonują się do podróży :)

Najlepsza podróż: Tajlandia – Azja południowo-wschodnia wciąga i jak już wciągnie to nie chce wypuścić ;) Tam mogę jeździć nieskończoną ilość razy.

Największe pozytywne zaskoczenia:
- Kuba: kraj do którego już od paru lat się wybierałam (bo trzeba teraz, szybko, zanim się zmieni, skomercjalizuje) ale jednocześnie bardzo tam mnie nie ciągnęło. Dużo opinii było takich, że teraz to i tak już nie to samo co parę lat temu, że wszyscy chcą tylko zarobić na turystach, będziesz chodzącym portfelem, oszukują, kradną itp. Okazało się, że to bardzo przesadzone opinie, że jest bezpiecznie, ludzie są mili i uczynni, a sama Kuba, mimo krótkiego pobytu bardzo mi się podobała.
- Turcja: tutaj też było jakoś nie po drodze. Wiem, że bardzo fajny jest Stambuł, Kapadocja piękna, na pewno rejony w głębi kraju są ciekawe i mało turystyczne. Jednak wybrzeże Morza Śródziemnego kojarzyło mi się wyłącznie z niezbyt wyrafinowaną masową turystyką. Okazuje się jednak, że jest tam sporo naprawdę pięknych widoków i ciekawych miejsc, niektóre zupełnie niezatłoczone, lub wręcz bez innych turystów. W ogóle tamte okolice Turcji przypominają mi trochę moją ulubioną Grecję, łącznie z przepysznym jedzeniem. Do tego wyjazd wyszedł bardzo tanio, między innymi dzięki spadkowi wartości tureckiej waluty. Oczywiście są też niezbyt fajne miejsca – duże kurorty nadmorskie są brzydkie i zatłoczone, Marmaris jest dla mnie wręcz okropne.
(W planach jest relacja z Turcji, ale jakoś nie mam czasu się do niej zabrać)


Styczeń

Szybki wypad do Egiptu przez Izrael na wygrzanie kości
Image

Wyjazd do Francji na narty, oglądanie Rajdu Monte Carlo i zwiedzanie Monako
Image

Image

Image


Luty

Burrito Deal na Kubę z krótkim przystankiem w Mexico City
Image

Image


Maj

Majówka na Gran Canarii
Image


Czerwiec

Krótki wypad do Kaliningradu na mecz Mistrzostw Świata i zwiedzanie miasta
Image


Całe lato

Jak zwykle kilka krótkich pobytów na Mazurach
Image


Sierpień

Służbowy wyjazd do Niemiec, ale ponieważ był też jeden wolny dzień na zwiedzanie Lipska, to zaliczam do wyjazdów turystycznych
Image


Wrzesień

Andaluzja i Gibraltar
Image

Image

Turcja
Image


Listopad

Chiny – krótkie odwiedziny u pand w Chengdu
Image

Tajlandia
Image

Image


Grudzień

Poświąteczny weekend w Pradze
Image



Jak ktoś dokładnie śledzi ten temat, to może dostrzec pewne podobieństwa :)

Autor:  igore [ 03 Sty 2019 23:01 ]
Temat postu:  Re: Podsumowanie Sezonu 2018

Gadekk napisał(a):
2) gównoloty - np. wylot i powrót z Gdańska do Lwowa, a na miejscu mniej niż 5 godzin


Na dzień dzisiejszy, mam już zaplanowane:
1) weekend w Berlinie
2) weekend we Frankfurcie
3) weekend w Edynburgu
4) Lager-Wine Boys w Kiszyniowie
5) Kapsztad



A do "gównolotu" do Lwowa, to się już kolega nie przyznaje? ;)

Autor:  Apocalipse [ 04 Sty 2019 00:07 ]
Temat postu:  Re: Podsumowanie Sezonu 2018

Gadekk napisał(a):
Otóż, występują:
1) klasyczne durnoloty - np. wylot i powrót z Krakowa do Torp na osławionego grilla, gdzie na miejscu jesteśmy 12 godzin
2) gównoloty - np. wylot i powrót z Gdańska do Lwowa, a na miejscu mniej niż 5 godzin
3) debilot/patolot - np. polecieć z Krakowa do Gdańska na 25 minut, tudzież do innego Malmö

Definicja niepełna. Nie uwzględnia akcji w stylu: Kanda hopper, czy inny kontynent na weekend.

Autor:  tom971 [ 04 Sty 2019 00:23 ]
Temat postu:  Re: Podsumowanie Sezonu 2018

U mnie 2018 to niezły DETOX od uzależnienia

23 loty (vs. 85 w 2017)
27ooo km (vs. 129ooo km w 2017)
Delegacja do Szwajcarii, Kolosy w Gdyni, delegacja do Frankfurtu, ta Kanada z Westjetem.. and that's all folks
Bez nowych linii / modeli.. jedynie nowa klasa zaliczona w WestJet , ze słynnym up'em do C na 767 z LGW do YVR :D po małej awanturce..
Załącznik:
2018.jpg
2018.jpg [ 109.42 KiB | Obejrzany 9988 razy ]


Plany na 2019:
styczen: weekend w Maroko, debilolot do Lwowa, delegacja do Włoch..
może Boże Narodzenie rodzinnie w Tajlandii (?), jesienne plażowanie rodzinne we Włoszech (?), zobaczymy co czas pokaże
Dzięki za dobre towarzystwo w 2018

Autor:  Zeus [ 04 Sty 2019 21:01 ]
Temat postu:  Re: Podsumowanie Sezonu 2018

No i może i moja kolej jak wszyscy już się rozpisali :)

Załącznik:
mapa.PNG
mapa.PNG [ 165.25 KiB | Obejrzany 9871 razy ]


Był to rok rekordowy pod kątem lotów bo aż 66 (rekord w 2016 38 lotów)

Z statystyk

Nowe kraje: 6
Słowenia, Albania, Tanzania, Palestyna, Izrael i Oman

Nowe linie lotnicze: 5
Level, OmanAir, FastJet, FlightLink, Ellinair

Nowe lotniska: 15
TLV, EDI, SOF, ALC, PRN, TIA, CWC, DNK, BIO, PIK, GLA, MCT, DAR, MWZ, ZNZ

Top 3 linie na 2018
FR: 18 lotów, LO: 16 lotów, W6: 10 lotów

2018 był zarazem ciężkim, dziwnym ale i pozytywnym rokiem. Problemy moje, inne widzimisię moje skutkowali to co się działo w 18. Było śmiesznie, męcząco, dziwnie, kacowo, koszernie ale nie źle. Więc wracam do sedna

Styczeń

1/1/18 Pierwszy lot roku, z Aten do Modlina. Biorę zdrapkę. Wygrywam kolejną zdrapkę. Przegrywam w drugiej ale mam szanse wygrać milion. Więc czekam pod telefon.

Załącznik:
january.jpg
january.jpg [ 76.62 KiB | Obejrzany 9871 razy ]

Spotkajmy się koszernie na plaży. Hu hu hu, ha ha ha, alk alk alk, zapraszamy pana na 3h kontrolę przed wylotem do Poznania

Gdzieś w połowie stycznia zaczynamy z ekipą krakowską ( @Gadekk @seba @aeonflux) durnoloty po europie. Bo jak mamy weekend pić browary w Krakowie, to już lepiej zagranicą. Nie popadamy w "alkoholiżm" lecz w "degustacji lokalnych trunków"

Pierwszy trip, miał być sam Edinburgh (Edinbrah dla wtajemniczonych).

Załącznik:
january1.jpg
january1.jpg [ 92.07 KiB | Obejrzany 9871 razy ]


Ale jako ze nasz strasznie Franca, kasuje nam powrotu do Krakowa, i wracamy przez Dublin, całkowicie wszystko na ich koszt

Załącznik:
january3.jpg
january3.jpg [ 130.61 KiB | Obejrzany 9871 razy ]


I tak do kolejnego weekendu, gdzie odwiedzamy kraj gdzie Nie to tak, tak to nie i gadają dziwnym Rosyjskim. Stolica, bodajże Sofia

Załącznik:
january4.jpg
january4.jpg [ 51.28 KiB | Obejrzany 9871 razy ]


Niestety zostajemy przy browarach, jako ze nikt ze mną nie chciał rakiję się napić. Co za ludzie...

Luty

Kulturka tym razem. Bardziej autobusowo niż lotniczo.

Pierwszy rzut ognia to ulubiony i kochany Lwów.

Załącznik:
february1.jpg
february1.jpg [ 150 KiB | Obejrzany 9871 razy ]


Po pielmeni, piwka, wódki, piwka, pielmeni.

Potem ostatnimi kursami PolskiegoBusa na szybki wypad po sznycla po Wiedeńsku, przy a kompani Strausa.

Załącznik:
february2.jpg
february2.jpg [ 58.68 KiB | Obejrzany 9871 razy ]


A na koniec miesiąca tygodniowy wypad do Alicante, bo wreszcie jako mieszkaniec Polski i widz Pamiętników z wakacji, trzeba było zobaczyć: Co to jest Costa Blanca

Załącznik:
february.jpg
february.jpg [ 116.89 KiB | Obejrzany 9871 razy ]


I przy okazji, spróbować tapas w Elche, Valencii, Guadalest, Benidrom

Marzec

Kolosy w Gdynii i typowy pokój. Kto pamięta, to pamięta

Załącznik:
march0.jpg
march0.jpg [ 35.33 KiB | Obejrzany 9871 razy ]


I niebawem, do najlepszego i najpiękniejszego miasta na swiecie, znanym kiedyś jako Konstantynopol, İstanbul

Załącznik:
march.jpg
march.jpg [ 70.43 KiB | Obejrzany 9871 razy ]


Kwiecień

Do Aten bo Greckiegowielkanocnego baranka z @Gadekk @friderikos i @lachim

Załącznik:
april3.jpg
april3.jpg [ 94.12 KiB | Obejrzany 9871 razy ]


I na zlot w Kijowie.

Załącznik:
april.jpg
april.jpg [ 154.12 KiB | Obejrzany 9871 razy ]


Na którego nie pamiętam za wiele. Jakiś bulwar, jakaś Billa i zapach chmielu.

Majówka to ważna rzecz, i warto ją zacząć w kwietniu, udając się na Bałkany, sprawdzając czy w Prisztinie Bill Clinton palił trawę i czy Prizren jest taki ładny

Załącznik:
april2.jpg
april2.jpg [ 136.06 KiB | Obejrzany 9871 razy ]


(Tak, Prizren była ładna)

Maj

Maj stands for Majówka. A ona była w Albanii. Gdzie zostałem pozytywnie zaskoczony!

Załącznik:
may.jpg
may.jpg [ 112.94 KiB | Obejrzany 9871 razy ]


Lazurowe plaży, piękne miasta jak to w Berati, przesympatyczny ludzie, przemyli i pyszna kuchnia

W maju także sporo durnolotania, pod FTL tak jak w Gdańsku lub w Warszawie

Załącznik:
may2.jpg
may2.jpg [ 101.66 KiB | Obejrzany 9871 razy ]


Czerwiec

Miesiąc zaczyna się z mały Tour de Ukraine, (za pomocy tanich biletów @UIA) i szybki wypad do Czerniowiec, Kijowa, Zaporozu, Dniprze i Lwowie.

Załącznik:
june.jpg
june.jpg [ 191.2 KiB | Obejrzany 9871 razy ]


Wyspa Khortycza, w Zaporożu

Weekend w czerwcu. Co robić? Joey z Przyjaciół nam opowie



Załącznik:
june2.jpg
june2.jpg [ 95.05 KiB | Obejrzany 9871 razy ]


Lipiec

Ponownie Warszawa, pod FTL i urodziny forumowiczki

Załącznik:
july3.jpg
july3.jpg [ 29.69 KiB | Obejrzany 9871 razy ]


I durnopociąg na Kresy

Załącznik:
july2.jpg
july2.jpg [ 60.78 KiB | Obejrzany 9871 razy ]


Załącznik:
july.jpg
july.jpg [ 90.7 KiB | Obejrzany 9871 razy ]


Sierpień

Kierunek ponownie pokazuje Bałkany, i kraj zespołu Laibach, ich liczne jeziora

Załącznik:
august.jpg
august.jpg [ 101 KiB | Obejrzany 9871 razy ]


Tak jak Bled, i pizza u sąsiadów

Załącznik:
august2.jpg
august2.jpg [ 61.5 KiB | Obejrzany 9871 razy ]


W Triest

Wrzesień

Dziękujemy za za sponsorowanie biletów po 2 eurocenty i odwiedziny Kraju Basków

Załącznik:
september.jpg
september.jpg [ 99.04 KiB | Obejrzany 9871 razy ]


Październik

Październik hucznie się zaczął z spełnieniem marzeniem, czyli Oktoberfest w Monachium.

Załącznik:
october.jpg
october.jpg [ 67.11 KiB | Obejrzany 9871 razy ]


Trochę rozczarowanie, ale warto było.

Pod koniec października, ponownie do Warszawy, licząc ze Fly4Free ponownie zorganizuje coś na World Travel Show ( :roll: :lol: :evil: )

Zaskoczony ze aż nie mogłem piwa się napić, pierwszym w życiu, imprezy urodzinowej niespodziance od forumowiców ( ;* :* ;* )

Załącznik:
october2.jpg
october2.jpg [ 57.04 KiB | Obejrzany 9871 razy ]


Do ogromnego rozczarowania World Travel Show, aż do mojej co roczne tradicy podróżniczej w listopadzie przez Oman...

Załącznik:
october3.jpg
october3.jpg [ 99.18 KiB | Obejrzany 9871 razy ]


Listopad

... do czarnego lądu, Tanzanii i Autonomii Zanzibaru, przy pomocy Toto:
I bless the rains down in Africa
Gonna take some time to do the things we never had


Załącznik:
november.jpg
november.jpg [ 134.63 KiB | Obejrzany 9871 razy ]


Załącznik:
november2.jpg
november2.jpg [ 105.89 KiB | Obejrzany 9871 razy ]


Załącznik:
november3.jpg
november3.jpg [ 81.35 KiB | Obejrzany 9871 razy ]


i celebrowanie mojego 300 setnego lotu, debilotem na 25minut w Malmö z @Bartec @seba @Gadekk @horacy19

Załącznik:
november4.jpg
november4.jpg [ 87.39 KiB | Obejrzany 9871 razy ]


Grudzień

Początek grudnia, lot do Lwowa, na weekend, po wódżitsu i pracy jako grabarz wieczorem

Załącznik:
december3.jpg
december3.jpg [ 76.83 KiB | Obejrzany 9871 razy ]


z wyjazdem firmowym (takie AI) do Zakopca

Załącznik:
december2.jpg
december2.jpg [ 91.97 KiB | Obejrzany 9871 razy ]


przez Warszawę

Załącznik:
december0.jpg
december0.jpg [ 70.59 KiB | Obejrzany 9871 razy ]


Do Aten i Salonik (nie ten w lotnisku, ale miasto)

Załącznik:
december1.jpg
december1.jpg [ 89.94 KiB | Obejrzany 9871 razy ]


żeby pod koncem roku wrócić C Class Aegeanem (dzięki @tom971 ;* ) do Warszawy przez Budapeszt i Wiedeń

Załącznik:
december.jpg
december.jpg [ 40.37 KiB | Obejrzany 9871 razy ]


No i tyle by było na 2018 rok. Tak jak powiedziałem, normalny nie był, ale tak jest jak się jest "obywatelem" tego forum. Do normalnych nie nalezimy, i to mi się podoba. Chciałbym podziękować wszystkim za wspaniały czas, przeprosić jak coś powiedziałem nie tak i jakoś przetrwać ten 2019

Załącznik:
mapa2.PNG
mapa2.PNG [ 217.86 KiB | Obejrzany 9871 razy ]


Gdzie będzie moja 30tka (jak zawsze prezent będzie wypad listopadowy do kraju moich marzeń, Chile @zawiert dzięki za wrzutkę) sporo FR do Włoch, Kolosy 2019, @UIA ponownie wspomoże lotami do kraju Borata, Mołdawii, Ukrainie i Stambułu.

Lotniczego 2019 życzę! :)

Autor:  Wombat99 [ 05 Sty 2019 13:09 ]
Temat postu:  Re: Podsumowanie Sezonu 2018

Mam pytanie dowodzące zapewne totalnej nieznajomości rzeczy, ale, wybaczcie, muszę je zadać. Dodam, że "jakieś" doświadczenie podróżnicze mam, odwiedziłam dotychczas 38 krajów (niektóre kilkakrotnie), ale nigdy dotąd nie prowadziłam (nawet sama dla siebie) takich "statystyk" jakie prezentujecie w tym temacie. Nie daje mi spokoju "ilość lotów", jaką podajecie podsumowując rok. Wydaje mi się ona upiornie nieprawdopodobna (w znaczeniu: pozytywnie zazdraszczam :) ) i dlatego pytanie brzmi: jak to liczycie? Czy jeżeli lecę z Warszawy do Dżakarty z przesiadką w Stambule to odbyłam jeden lot czy dwa?

Autor:  Zeus [ 05 Sty 2019 13:11 ]
Temat postu:  Re: Podsumowanie Sezonu 2018

2 loty :)

Autor:  OradeaOrbea [ 05 Sty 2019 13:24 ]
Temat postu:  Re: Podsumowanie Sezonu 2018

...pisanie po niektórych poprzednikach, to jak włączenie polskiej Ekstraklasy na mecz Miedź Legnica - Pogoń Szczecin, tuż po zakończeniu oglądania spotkania FC Barcelona z Realem Madryt. Ciężka sprawa 8-)

* * *

Moje ubiegłoroczne podsumowanie:
98 lotów prywatnych. Z kontynentów nie zahaczyłem o Australię/Oceanię i Antarktydę. Kolega z krakowskiej grupy F4F zarzekał się, że kupi mi na Sylwestra durnolot KRK-WAW-KRK, aby okrągło w kwestii lotów było

Tak było rok temu. Ten „kolega” to @Gadekk, który w tym roku 103 loty machnął. Szanuję! ;)

* * *

Jak to wyglądało w 2018 r.? Cóż, inaczej. Podróżowanie – i latanie – jest ważne. Jednakże okazało się, że są rzeczy ważne... i ważniejsze. Te „ważniejsze” skutkowały anulowaniem wyjazdów w pierwszych miesiącach 2018 r. - wszystkich. Także tych, na które bilety były kupione-zapłacone wiele miesięcy wcześniej. Co gorsza, decyzja o takim „cięciu” musiała zapaść praktycznie błyskawicznie.

Image

Pozostały mi w ramach wspomnień bilety, maile z rezerwacjami, PNRy, ETKT, potwierdzenia płatności. Nowa Fundlandia, Kambodża, Oman, Algieria, Gwatemala, Meksyk, Australia, Jordania, ZEA... ale i bardziej przyziemne straty: europejskie jednodniówki, weekendówki, durnoloty. Część z tych wyjazdów miała być zrealizowana z forumowiczami – co boli podwójnie. Niezrealizowanie RTW, którego połowa była już „kupiona” – także.

Ale koniec końców, po kilku miesiącach (i docenieniu powiedzenia, które zaczyna się od „szlachetne zdrowie...”) mogłem ponownie zawołać: back 2 business, bi*ch! I to jest chyba największy plus ubiegłego roku.

* * *

Ponownie, mnóstwo dziwnych impresji podróżniczych. Wyjazdy „kierunkowe”: Cypr PÓŁNOCNY, okolice Osetii POŁUDNIOWEJ, Sahara ZACHODNIA, zabrakło tylko czegoś ze „wschodem” w oficjalnej nazwie (Timor WSCHODNI)?

Jeździłem kabrioletem z dziećmi po Majorce i kamperem (również rodzinnie, blisko 3 tygodnie) po Kanadzie. Namalowałem grafitti na murze oddzielającym Palestynę od Izraela, podglądając później Mea Shearim w dzień świąteczny. Zjadłem genialnego falafela w Libanie i świetne tagine w Maroku. Pokręciłem się chwilę – z ekipą zlotową F4F – po Czarnobylu, wcześniej depcząc trawnik w centrum Kijowa (i wyciągając z samolotu cargo w postaci Pewnego Króla Żulian). Widziałem – z daleka – instalacje atomowe w Iranie, bojowników Frontu Polisario na Saharze Zachodniej i małpy hasające sobie swobodnie na terytorium Gibraltaru.

Pustkowia Alaska Highway, nieprawdopodobnie piękna Kolumbia Brytyjska, lodowce (Icefields Parkway!) – ale i andaluzyjska Ronda, eksploracja Varoshy na Cyprze Północnym, zakończona ucieczką przed strażnikami i psami. I alkohol plus „zielone piekło”, którym częstowano niedaleko granicy Iranu i Afganistanu. Utwierdziłem się również w przekonaniu, że gdybym miał gdzieś się teraz, ot tak, od ręki, przeprowadzić – to mieszkałbym w okolicach Vancouver. Tak, ten rok nie był nudny.

Nazbierało się tego w sumie 75 lotów. Jak na to, co się stało w pierwszych kilku miesiącach - lepiej niż przyzwoicie. Nie prowadzę FR24, wszystko wrzucam do Evernote.

Klasycznie, z kilku tysięcy zdjęć, tylko jedno. Ale nietypowe: kolaż postaci, przedmiotu i miejsca. Postać to staruszka, mieszkanka Abyaneh (ابيانه) w górach Kuh-e Karkas w środkowym Iranie. Przedmiot to Peugeot 404, sprawny i jeżdżący, napotkany w Sidi El Mokhtar w drodze na Saharę Zachodnią. Miejsce to zakole rzeki Athabasca, widziane z Icefields Pkwy w parku narodowym Jasper w kanadyjskiej prowincji Alberta.

Image

* * *

Co na 2019 r.? Za kilkanaście dni akcja-wschód, czyli syberyjskie rubieże Rosji i Bajkał zimą jako główne danie – niestety, krótkie. W marcu forumowy duet kajakowo-górski wyrusza w Himalaje - sprawdzimy z @BooBooZB, czy kółko wokół nepalskiego Dhaulagiri da się ugryźć 5 dni szybciej, niż wszyscy podają. A może to nie będzie Dhaulagiri? 8-)

Na mailu czekają już bilety na Atlantyk (Azory), cieszy bilet umożliwiający jesienną Kanadę z Alaską, wakacje to Azja Centralna. Kuszą jak cholera Falklandy, nie można nie zahaczyć o Arktykę - plany jak zwykle zrewidują czynniki zewnętrzne i taryfy error fare :twisted:

* * *

Na koniec tego podsumowania, dwa bardzo ważne „forumowe” wydarzenia 2018 r., których nie mogę ominąć. Pierwszym jest cudowny zryw pomocy dla Matyldy, córeczki @klimas - w zbieranie pieniędzy na operację tej małej istotki zaangażowała się spora ilość/liczba spośród Was. Wpłaty własne, organizowane aukcje, przekazywane przedmioty, a nawet wejście na półgolasa na Śnieżkę (zimą). Wszystko w jednym celu. Serce rośnie!

I to m.in. dzięki WAM to, co na początku wydawało się niemożliwe (450 tys. PLN do zebrania), okazało się wykonalne, a Matylda wyruszy w podróż po – oby – pełnię zdrowia. Szacunek, brawa i ukłony :!: :!: :!:

Drugie wydarzenie było zupełnie innego kalibru. Początkiem kwietnia jak grom z jasnego nieba spadła na nas wiadomość, że jeden z nas, forumowiczów i podróżników, Artur "Krasnal" Kroc – wyruszył w swoją ostatnią podróż. Artura znaliśmy nie tylko z forum, jako moderatora i dobrą duszę, zawsze chętnego do pomocy. Wielu z nas/Was miało okazję poznać Go osobiście, na różnych spotkaniach i wyjazdach czytelników, moderatorów i redakcji. Smutek :(

Artur był podróżnikiem z krwi i kości, osobą dumnie noszącą koszulkę Fly4free.pl, identyfikującą się z portalem i społecznością. Był rzeczowym, konkretnym, zawsze skorym do pomocy młodym człowiekiem – miał 35 lat. Podsumowując 2018 r., wspomnijcie faceta, którego „Blbec je blbec a blbcem zůstane”, przewijało się przez 5600 postów. Artur, brakuje nam tu Ciebie...

Autor:  cccc [ 05 Sty 2019 13:27 ]
Temat postu:  Re: Podsumowanie Sezonu 2018

Wombat99 napisał(a):
Nie daje mi spokoju "ilość lotów", jaką podajecie podsumowując rok. Wydaje mi się ona upiornie nieprawdopodobna (w znaczeniu: pozytywnie zazdraszczam :) )

Moja Droga, niekiedy nie ilosc, ale jakosc.
Wydaje mi sie, ze niejeden uzytkownik oddalby kilka czy kilkanascie durno-lotow za chocby jeden business czy first. :D
Btw mi zabraklo tylko kilka do "magicznej" setki, zrealizowane tradycyjnymi liniami, ale zastanawiam sie czy loty helicopterami i balonem tez mozna doliczyc? ;)
Anywaj gratulacje dla rekordzistow i ciesze sie razem z nimi.

Strona 5 z 7 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/