Forum strony Fly4free.pl
https://forum.fly4free.pl/

Last minute na Antarktydę
last-minute-na-antarktyde,1567,185580
Strona 2 z 2

Autor:  maxima [ 08 Mar 2026 22:21 ]
Temat postu:  Re: Last minute na Antarktydę

Image

W podsumowaniu postaram się odpowiedzieć na pytania, które dostałam od kilku forumowiczów.

:arrow: BUJANIE - czy jest rzeczywiście przez cały czas tak trudne do wytrzymania?
Wydaje mi się, że człowiek się przyzwyczaja :D ale to moje doświadczenie. W pierwszą stronę podobno więcej niż połowa statku miała mniejsze lub większe trudności, powrót był już łatwiejszy, ale i tak paru osób brakowało i cierpiały one w swoich kabinach. Myślę, że trzeba tego doświadczyć, żeby się przekonać, jak organizm reaguje. Mimo iż bardzo się bałam, to ostatecznie nie było tak źle. Choć w drodze tam to było naprawdę trudne i bolesne doświadczenie.
W okolicy Antarktydy już raczej nie buja i da radę się wyspać ;)

:arrow: STATEK MV USHUAIA – jest to jedna z mniejszych jednostek z maksymalnie 90 pasażerami. Standard jest raczej podstawowy, bez fajerwerków, ale nie jest to też jakaś ruina :lol: Statek ma swoje lata, przeszedł jednak niedawno odświeżenie (jakoś 2023/24). W kategoriach hotelowych oceniłabym na jakieś 2-3* Nie ma np. sauny czy basenu ;) Pokoje są sprzątane codziennie, na statku jest też świetnie utrzymana czystość. Brak pralni. Łazienka czysta, woda pod prysznicem gorąca :twisted: Wymiana ręczników na życzenie.

:arrow: ZAŁOGA - super, wszyscy pomocni, życzliwi, uśmiechnięci. Zarówno pasażerowie, jak i załoga, to jakieś 50% sukcesu i zadowolenia z tej wyprawy :D
Do bezpieczeństwa i organizacji nie mam zastrzeżeń. Na statku płynie lekarz. Za darmo dostępne są leki na chorobę morską oraz pomoc lekarska.
Briefingi były prowadzone równolegle w języku angielskim i hiszpańskim. Większość załogi to Argentyńczycy.

:arrow: POSIŁKI - Jakość posiłków była w porządku. Śniadania trochę monotonne, bo zawsze było to samo: jajecznica, bekon, tosty, medialunas, 3 rodzaje płatków, 3 rodzaje jogurtów, mleko, owoce, soki, kawa, herbata. Był to bufet.
Obiady i kolacje były zróżnicowane (wołowina, kurczak, ryby, owoce morza), uwzględniane są alergie czy nietolerancje i zawsze była przygotowywana alternatywa dla takich osób. Ogólnie nie mam zastrzeżeń.
Obiady i kolacje były podawane przez kelnerów, nie jest to bufet. Każdego dnia było dostępne menu na tablicy ogłoszeń. Każdy obiad i kolacja składał się z przystawki, dania głównego i deseru. Można prosić o dokładki i raczej nie odmawiają (mi nie odmówili nigdy :roll: ) Ludzie raczej narzekali, że za dużo jedliśmy :D Po popołudniowych aktywnościach były też podwieczorki – z reguły jakieś ciastka, mini burgery, kanapki itp. W barze były też owoce. Raz mieliśmy też grilla na zewnętrznym pokładzie – asado antarctico.

:arrow: NAPOJE – za darmo woda pitna w każdym kranie, kawa, herbata, gorąca czekolada w automatach w lounge. Dostępne 24/7.
Napoje kolorowe i alkohol są dodatkowo płatne. Mała butelka wina musującego (chyba 200ml) - 8 USD, normalna butelka wina 30 USD. Piwo Patagonia 7 USD, puszka napoju gazowanego 4 USD. Drinki w barze były po 10 USD. Można też kupić chipsy i inne słone przekąski.

:arrow: DODATKOWE KOSZTY – na statku za darmo otrzymuje się kalosze do zejścia na ląd oraz kamizelki ratunkowe :D
Internet jest dodatkowo płatny (najmniejszy pakiet 3 GB za 25 USD) – działa bardzo dobrze.
Jest sklepik z pamiątkami, ale nie ma sklepu z odzieżą (podobno na niektórych statkach takie są). Jeśli ktoś potrzebuje wypożyczyć ciuchy (kurtka, spodnie, rękawice itd.), to należy to zrobić w Ushuaia. Według pasażerów jest to koszt od 150 USD za komplet odzieży za cały wyjazd, pewnie zależy od zdolności negocjacyjnych.
Na koniec są też zbierane napiwki – można płacić kartą lub wrzucić gotówkę do skrzyneczki. Sugerowana kwota przez organizatora to 20 USD/os/dzień

:arrow: OGÓLNE WRAŻENIA - Popłynęłabym jeszcze raz z Antarpply :D jestem bardzo zadowolona z całokształtu.
Minusy to właśnie śniadanie – po kilku dniach się trochę nudzi. Statek jest dawnym statkiem ekspedycyjnym, więc kajuty są raczej mniejsze niż w typowych statkach turystycznych. Choć też trudno to porównać, bo na innych nie byłam :? Myślę, że to kwestia oczekiwań – jeśli jedziesz do pensjonatu to nie spodziewasz się standardu 5* hotelu. Tu jest podobnie. Zgadzam się też z kolegami, że większość czasu spędza się poza kajutą – na aktywnościach lub w lounge. Najtańsze są pokoje 2-os i 3-os. Na statku nie ma pokoi 4-os – dla mnie to był plus. Rozkład i opis kajut dostępny w internecie.
:!: Dodatkowo na plus:
Z 12 zaplanowanych aktywności 11 się odbyło, było lądowanie na prawdziwej Antarktydzie, załoga zdecydowanie dba o spełnienie oczekiwań uczestników, o różnorodność programu, pokazanie różnych zwierząt i widoków. Mi odpowiadała długość pobytu – 6 dni wokół Półwyspu Antarktycznego i na krócej bym nie chciała. Na koniec dyplom :D, super pakiet informacji i zdjęć do zabrania do domu.

:arrow: CENA - koszt rejsu w moim przypadku to 6800 USD (bez neta, napiwków, alko itp.). Podobno polityka Antarpply jest taka, że na 3 tygodnie przed startem wrzucają cenę Last minute i ona się już nie zmienia (ok 20-30% mniej od ceny katalogowej) aż do wyprzedania miejsc.
Parę osób z mojego rejsu bukowało rok wcześniej, rekordzista 6 godzin przed wypłynięciem. Wydaje mi się, ze większość rezerwowała mniej niż miesiąc przed. Dostępność miejsc może oczywiście zależeć od miesiąca. Z rozmów wynikało, że rezerwując przez Rumbo Sur ten pośrednik chętnie daje nawet do 3 wycieczek po Ushuai gratis.

Lądowanie na Półwyspie Antarktycznym, a więc na lądzie Antarktydy, a nie tylko w Antarktyce było spełnieniem moich marzeń. Był to wyjazd dość spontaniczny, choć wcześniej interesowałam się rejsami, atrakcjami, cenami itp. Miałam dość ogólne pojęcie, jak to wygląda. Kluczowe dla mnie było zejście na ląd Antarktydy.

Zupełnie nieplanowane za to było odwiedzenie 7 kontynentów w mniej niż 100 dni :D Tylko wyjazd na wyspy Pacyfiku był planowany, reszta w sumie to zbieg okoliczności, pogody w Polsce, cen lotów, możliwości urlopowych w pracy :D Na koniec dla avgeeków garść statystyk z tego „projektu”:
-odwiedziłam 7 kontynentów,
-odbyłam 24 loty,
-leciałam 12 liniami,
-odwiedziłam 11 krajów, w tym 5 nowych.

Autor:  BrunoJ [ 09 Mar 2026 00:43 ]
Temat postu:  Re: Last minute na Antarktydę

Super wyprawa, i wciągająca relacja. Moje klimaty. :)

Autor:  Japonka76 [ 09 Mar 2026 14:31 ]
Temat postu:  Re: Last minute na Antarktydę

Dzięki @maxima
Bardzo miło mi się płynęło z Tobą i zwiedzało Antarktydę w tej relacji.

Autor:  JanuszJanuszewski [ 09 Mar 2026 16:12 ]
Temat postu:  Re: Last minute na Antarktydę

Czy rzeczywiście lodowiec na Antarktydzie się powiększa?

Autor:  Szeryfito [ 12 Mar 2026 22:16 ]
Temat postu:  Re: Last minute na Antarktydę

Bardzo fajna relacja, czytało i oglądało się z wielką przyjemnością!!
Gratuluję kolejnego rekordu!

Strona 2 z 2 Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/