Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 15 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
Offline
#1 PostWysłany: 22 Paź 2019 21:26 

Rejestracja: 22 Lip 2019
Posty: 3
Witam, na początku listopada wybieram się do Peru. Chciałbym skorzystać z okazji i zobaczyć również chociaż część Puszczy Amazońskiej. W moim planie mam wizytę w Cusco i mogę spokojnie zmieścić 2 pełne dni w Puerto Maldonado zanim pojadę do Puno. Czy ma ktoś doświadczenia z organizacją wyjzadu do Puerto Maldonado? Zastanawiam się czy kupować bilet lotniczy Cusco - Puerto Maldonado - Cusco jeszcze z Polski (linie LATAM) czy też może będąc w Cusco udać się do jakiejś agencji i z nimi zorganizować cały wypad od A do Z? Jaka opcja jest lepsza i tańsza? Wiem, że kupując bilet z Polski zapłacę więcej niż kupując go w Peru, wiem również że po przylocie do Puerto Maldonado tak czy inaczej będę musiał skorzystać z agencji aby ruszyć w Amazonie na 2 dni. Zastanawiam się zatem czy nie lepiej od razu zorganizowć wszystko z Cusco. Ma ktoś jakieś doświadczenia? Z góry dzięki :)
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Wakacje w Tunezji 🌊☀️ 7 dni z all inclusive w 4* hotelu za 2057 PLN Wakacje w Tunezji 🌊☀️ 7 dni z all inclusive w 4* hotelu za 2057 PLN
Szarm el-Szejk na wakacyjny urlop 🌊☀️ Tydzień w 4* hotelu all inclusive za 2909 PLN Szarm el-Szejk na wakacyjny urlop 🌊☀️ Tydzień w 4* hotelu all inclusive za 2909 PLN
Offline
#2 PostWysłany: 23 Paź 2019 06:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Sie 2016
Posty: 684
niebieski
Jak zawsze i wszędzie można i na miejscu ogarnąć i z Cuzco. Trochę agencji to w Cuzco oferuje więc nie wiem czy w samym Puerto będzie wydatnie taniej ale też nie sprawdzałem osobiście. Nastaw się na to, że obietnice przerosną rzeczywistość.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#3 PostWysłany: 23 Paź 2019 12:00 

Rejestracja: 22 Lip 2019
Posty: 3
Dzięki wielkie za odpowiedź. Zapadła decyzja o szyciu wypadu na miejscu, najprawdopodobniej autobusem nocnym :)
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#4 PostWysłany: 08 Lis 2021 21:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 Mar 2016
Posty: 1210
Loty: 73
Kilometry: 147 838
Krajów: 18 / 8.4%
niebieski
Hej, orientuje się ktoś jaki jest koszt wycieczki do Manu lub z Puerto Maldonado? Powiedzmy 4 noce 5 dni, chciałbym wiedzieć jaka kwota jest realna.
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#5 PostWysłany: 09 Lis 2021 04:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Lip 2013
Posty: 1608
niebieski
Minimum 1,800 PEN za osobę za taki okres ogarniane na miejscu. Przy kilku osobach może zejdą trochę z ceny.
Góra
 Profil Relacje PM off
makdeb lubi ten post.
makdeb uważa post za pomocny.
 
      
Offline
#6 PostWysłany: 13 Gru 2021 13:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 Mar 2016
Posty: 1210
Loty: 73
Kilometry: 147 838
Krajów: 18 / 8.4%
niebieski
Ostatecznie zdecydowałem się na Park Tambopata. Do Manu w rejon zona reservada niewiele wycieczek jest organizowanych, mnie interesowała opcja 4N/5D, niestety nikt nie oferował takiego wypadu.
Podstawowa opcja jeżeli chodzi o Manu to 3N/4D ale tylko zona cultural, która koncentruje się przede wszystkim na przeżywaniu kultury, tj. zobaczeniu jak żyją ludzie, itp. Niewiele jest okazji na poznanie selvy.
W tym trzeba zdawać sobie sprawę, że dzień nr 1 i dzień 4 to koncentracja na przejeździe, który trwa ok. 10-12h.

Za podroż do Tambopata zapłaciłem 1920 sol/pax, w tym bilety bus-cama z Cuzco do Puerto Maldonado (3n/4d). To co mnie przekonało, to większa szansa na zobaczenie zwierząt, koncentracja na przyrodzie.
Dodatkowo w trakcie pobytu nie przeznaczamy czasu na transport (dojazd do Puerto Maldonado odbywa się w nocy przed pierwszym dniem, powrót do Cuzco po ostatnim dniu - ofc, mozna zostać w Puerto i zejść z ceny jakieś 50-60 soli).
Z samego Puerto można organizować każdego dnia całodzienne wypady do selvy jednak widać różnicę w podejściu do klienta, który jest kilka dni, a do tego który przyjechał na kilka godzin, tj. przewodnicy pokazują mniej, nie starają się aż tak, żeby coś zobaczyć.
W cenie: 4obiady, 3 śniadania i 3 kolacje, przewodnik do każdej aktywności (przez 3 dni ten sam), nocleg. Ogólnie bardzo polecam, warunki dobre. Z samego Cuzco wydaje się, że niewiele jest ofert do Tambopaty, natomiast zawsze można pojechać do Puerto i stamtąd ogarnąć, jeżeli wyjedzie się busem o 20 z CUZ to ok. 7-8 jest się na miejscu, tak więc nawet może tego samego dnia by się udało wypłynąć (wyjazdy są ok. 9 z portu, łodzią ok. 1h podroży w dół rzeki). Jeżeli ktoś będzie miał jakiekolwiek pytania, służę poradą.

Sam byłem przygotowany pod względem malarii, sprawa indywidualna. Ostatecznie tabletek nie brałem, w lodge są moskitiery, repelent to coś podstawowego, bez niego ani rusz. Jedyne co, to szczepienie przeciw febrze.
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
benedetti uważa post za pomocny.
 
      
Offline
#7 PostWysłany: 05 Sty 2022 10:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 Lip 2012
Posty: 249
Loty: 193
Kilometry: 598 465
Krajów: 47 / 22.0%
niebieski
@makdeb a jakie wycieczki/aktywności miałeś w cenie pobytu? Byłeś na lizawce?
My rozważamy spanie w Puerto Maldonado i całodniowe wycieczki tylko zastanawiam się na które warto się zdecydować.
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#8 PostWysłany: 05 Sty 2022 12:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 Mar 2016
Posty: 1210
Loty: 73
Kilometry: 147 838
Krajów: 18 / 8.4%
niebieski
Hej,
Isla de los monos
Jezioro Tambopata
Lizawka
Spacer w głąb dżungli w ciągu dnia i nocą
Obserwacja kajmanów
Odwiedzenie posesji tamtejszej ludności
Łowienie z łódki

Z tego co widziałem, to wycieczki "całodniowe' miały nieco uboższy program w porównaniu do osób, które przebywały w tym samym czasie w lounge/ośrodku - zwał jak zwał.
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off
Olencjaaa uważa post za pomocny.
 
      
Offline
#9 PostWysłany: 05 Sty 2022 14:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 Lip 2012
Posty: 249
Loty: 193
Kilometry: 598 465
Krajów: 47 / 22.0%
niebieski
@makdeb a które atrakcje polecasz a co można odpuścić?
A jak wrażenia z lizawki? Dobrze było widać papugi czy tylko aparatem z super obiektywem szło zrobić dobre zdjęcia?
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#10 PostWysłany: 05 Sty 2022 15:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 Mar 2016
Posty: 1210
Loty: 73
Kilometry: 147 838
Krajów: 18 / 8.4%
niebieski
Jezeli chodzi o lizawki to są dwie.
Jedna bliżej Puerto Maldonado - zielone papugi mniejsze papugi, tańsza (na tej byłem)
Druga dalej od Puerto, z niebieskimi guacamayo - duże papugi, droższa (ok 300-400 soli).

Jeżeli chodzi o zdjęcia to pewnie w zależności od aparatu, ja robiłem telefonem, wyszedłem z założenia, że jest tych fotek mnóstwo na internecie, więc wolę skupić się na tym co widzę i korzystać z chwili.

Na isla de los monos wszystko zależy od szczęśćia, czasem małpy są, czasem nie.
Na pewno must see to jest samo jezioro Tambopata, tam widziałem węże, wydry, małpy, różne ptactwo, był także kajman, hormiga bala i kilka tarantul.

Warto też nocny spacer, należy pamiętać żeby zachować maksymalną ciszę, bo zwierzęta się łatwo płoszą.
Nie wiem czy coś bym odpuścił, dla mnie nadal niedosyt, z chęcią powtórzyłbym każdy wypad, dzikość natury w tamtym regionie jest wspaniała.
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
      
Offline
#11 PostWysłany: 25 Sty 2022 20:23 

Rejestracja: 06 Lut 2013
Posty: 426
niebieski
Wybieram się tam niebawem. Czy jest tam co robić przez 7 dni? :) Jak oceniacie sam pobyt tam?
_________________
Rate your travel destinations:
http://www.facebook.com/groups/ratetraveldestinations/

Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#12 PostWysłany: 14 Lis 2024 01:55 

Rejestracja: 23 Lut 2023
Posty: 32
Na wypadek gdyby ktoś się zastanawiał jaką lodge wybrać to mogę śmiało polecić
Lodge Silvestre Expeditions (jest to nowa lodge i sami nie mogliśmy znaleźć opinii o nich w internecie, także trochę zaryzykowaliśmy).
*Mają tiktoka ?
Znajduje się po stronie rzeki gdzie można się dostać tylko łódką

Jest to kameralna lodge – mają tylko parę domków, prowadzona przez 3 wspaniałych lokalsów. Moisess wieloletni przewodnik, który zarządza równocześnie całym kramem, mówiący płynnym angielskim z olbrzymią wiedzą o zwierzętach, Alex – native z jungli obydwaj Panowie mają snajperskie oczy i wszystko słyszące uszy, Karina – żona Moisessa, która zawiaduje kuchnią i karmi lepiej niż nie jedne knajpy w Peru.

- jest strefa hamaków.
- budynek wspólny/stołówka
- most wiszący
- chyba 200m tyrolka
- mają też kajaki
- przy łóżkach moskitiery bez dziur (pierwszy raz człowiek nie musiał używać taśmy klejącej)
- w domku jest prysznic i prywatna łazienka

Tu jeszcze muszę wspomnieć, coś co myślałem ze będzie tutaj oczywiste, a nie jest. Moisses miał profesjonalną lornetkę i teleskop, widziałem na jeziorze przewodników i turystów bez lornetek, albo z „zabawkowym sprzętem”, przy silnym słońcu każda się sprawdzi, ale przy zachmurzeniu to lepiej mieć coś lepszego.

Przyjechaliśmy na 4 dni – 3 noce i naszym zdaniem to jest taki czas w sam raz.
Widzieliśmy mnóstwo zwierząt, rejon nie odstaje naszym zdaniem od Kostaryki pod tym względem, jest zwłaszcza mnóstwo ptaków (ale wiadomo jak jest przyrodą jeden zobaczy drugi nie, trzeba mieć też trochę szczęścia)

W Cusco mieliśmy duży problem aby się dogadać w biurze podroży z naszym "biednym" hiszpańskim, najpierw nam oferowali jakąś lodge z basenem i atrakcjami, która mieści 100 osób, potem druga w samym rezerwacie przy jeziorze, ale gdy zrozumieli ze jej nie chcemy, a jesteśmy zdeterminowani, to nam w końcu załatwili tłumacza z którym się dogadaliśmy.
Chcieliśmy tylko oglądać zwierzęta, bez żadnego łowienia ryb, zoo, bez tłumów itp.

Byliśmy jedynymi gośćmi - to już off season. Gdy było jeszcze ciemno jedliśmy śniadanie i ruszaliśmy w teren, koło 10 byliśmy z powrotem w lodge, następnie chłopaki przez 3 godziny ogarniali park linowy dla przyjezdnych turystów, my ten czas spędzaliśmy w strefie hamaków, o 13 lunch i znowu w teren i wieczorem kolacja. Do posiłku zawsze była przystawka lub deser i własnej roboty napój – np. z liści pomarańczy. *zbiorniki z woda do napełniania butelek za darmo. Także czuliśmy się jak na all inclusive.

Mieli tez sklepik z napojami, batonami etc, ale z niego nie skorzystaliśmy - nie mieliśmy takiej potrzeby.

Co do samego Puerto i atrakcji to na dwie kluczowe atrakcje- lizawke papug i jezioro z wydrami olbrzymimi trzeba mieć dwa poranki, bo wtedy jest największa aktywność zwierząt. *jeżeli pada deszcz to papugi uciekają z lizawki i "pokazu" nie ma. Sam rejs rzeką za dnia i nocą to też niezła atrakcja – my spotkaliśmy kapibary jeszcze w świetle słonecznym. W 100% pogoda nam nie dopisała i wypadły nam nocne spacery – listopad to już początek pory deszczowej.

Załączniki:
Komentarz do pliku: silvestre
sil1.jpg
sil1.jpg [ 550.4 KiB | Obejrzany 1022 razy ]
Komentarz do pliku: silvestre
sil2.jpg
sil2.jpg [ 399.14 KiB | Obejrzany 1022 razy ]
Komentarz do pliku: silvestre
sil3.jpg
sil3.jpg [ 323.71 KiB | Obejrzany 1022 razy ]
Komentarz do pliku: silvestre
sil4.jpg
sil4.jpg [ 283.74 KiB | Obejrzany 1022 razy ]
Komentarz do pliku: silvestre
sil5.jpg
sil5.jpg [ 161.93 KiB | Obejrzany 1022 razy ]
Komentarz do pliku: silvestre
sil6.jpg
sil6.jpg [ 162.38 KiB | Obejrzany 1022 razy ]
Góra
 Profil Relacje PM off
Nvjc uważa post za pomocny.
 
      
Offline
#13 PostWysłany: 17 Cze 2026 14:07 

Rejestracja: 13 Sty 2011
Posty: 172
niebieski
@Tev
Mam dwa pytania, może znajdziesz chwilę na odp.
1. Jam w praktyce z komarami w tych regionach było w listopadzie? Będziemy koło 5.11, z tego co robię research to wtedy kiedy byłeś był duży problem z denga. W tej okolicy jak to w dżungli dużo tego było? Mam za sobą lekką denge w Azji, zastanawiam się czy tu jechać
2. Wspominasz o biurze w cusco, czy to znaczy że tu byliście w ramach tour i ten nocleg wybraliście? Czy ostatecznie samolot / autobus itp i booking na własną rękę?
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#14 PostWysłany: 17 Cze 2026 15:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 Sie 2015
Posty: 5611
złoty
co prawda nie do mnie pytanie ale jak już pisałem wcześniej o Peru to tutaj też dopiszę. byłem w drugiej połowie listopada nad Ucayali z Iquitos i komarów w dżungli było dużo, nic nam nie było po ukąszeniach, a na noc mieliśmy siatkę dookoła łóżka, więc katastrofy nie było
Góra
 Profil Relacje PM off
Harvi lubi ten post.
Harvi uważa post za pomocny.
 
      
Offline
#15 PostWysłany: 24 Cze 2026 00:00 

Rejestracja: 23 Lut 2023
Posty: 32
1. Powiem szczerze, że już nie pamiętam, a jestem przeczulony na punkcie komarów, dengi, ziki i malarii, więc raczej nie było tragedii. Przez większość naszego pobytu było tam gorąco i wilgotno, ale bez opadów. Pierwszego dnia myślałem, że umrę z gorąca, leżąc w cieniu na hamaku. Jeszcze chłopaki zaproponowali nam kajaki, ale przekonaliśmy ich, że nie damy rady, i finalnie skończyło się na owocnym rejsie rzeką w poszukiwaniu kapibar.

Mugi 50% nie oszczędzaliśmy, ale działała bardzo dobrze i w zasadzie wróciliśmy stamtąd bez pogryzień. Przez deszcz ominęło nas nocne zwiedzanie, więc nie wiem, jak jest w nocy. Samym nie wolno nam było wychodzić z domku po zmroku — w razie potrzeby trzeba było krzyczeć, żeby któryś z chłopaków podszedł. Z tego, co rozumiem, wszystko, co może cię zabić, buszuje właśnie w nocy, więc woleliśmy nie łamać tej ustalonej zasady. Zresztą dzień zaczynaliśmy na tyle wcześnie, że wieczorem człowiek miał już ochotę tylko iść spać. Byliśmy ubrani „na długo”. Nie wiem, jak jest teraz, ale w tamtym czasie był to rejon bez malarii, w odróżnieniu od północy kraju. Przyjechaliśmy tam dokładnie 5.11. 8-)

Ostro za to pokąsały nas moskity w kanionie Colca przy zejściu do oazy — nic na nie nie działało — a potem na Machu Picchu, ale całe szczęście rozeszło się po kościach.

2. Skorzystaliśmy z lokalnego biura podróży w Cusco, które funkcjonuje na takiej samej zasadzie jak biura w Azji. W Cusco wzięli od nas swoją prowizję, a resztę zapłaciliśmy po przyjeździe na miejsce przewodnikowi. Kluczowa była tutaj kartka z biura, bo gość wiedział tylko, że ma kogoś odebrać z dworca autobusowego, ale nie wiedział, na ile dni ani za ile. W cenie mieliśmy odbiór z hotelu w Cusco, bilet w jedną stronę lokalnym nocnym autobusem, noclegi i transfer na lotnisko w Puerto. Wracaliśmy potem samolotem do Limy na własną rękę. Były trzy loty dziennie, z tego, co pamiętam. Raczej nie brałbym ostatniego, bo w dniu naszego wylotu anulowany został pierwszy lot i próbowali potem ludzi upchnąć na pozostałych.

Nocleg był z „touru” i do wyboru dawali nam jakąś wielką lodge z basenami i barami albo lodge na terenie parku narodowego, gdzie są te wydry olbrzymie. Pierwsza opcja nie przypadła nam do gustu, bo niespecjalnie chcieliśmy siedzieć w dżungli w tłumie. Bałem się, że skończymy w jakiejś angielskiej imprezowni. Plus były tam dziwne atrakcje. W przypadku noclegu na terenie parku baliśmy się złych opinii w internecie — niesłusznie — i dodatkowych kosztów, bo każda noc na terenie parku to dodatkowe niemałe pieniądze na rzecz parku. No i prawdę mówiąc, park ma sens, żeby wyskoczyć tam na jeden poranek, ale niekoniecznie jako baza wypadowa. Roślinność jest tam bardzo gęsta i, prócz jeziora, moim zdaniem ciężko tam cokolwiek dostrzec. Spanie przy rzece i pływanie po niej ma według mnie więcej sensu. Finalnie, jak pisałem wyżej, po sprowadzeniu tłumacza i negocjacjach zaproponowali nam trzecią opcję, z której skorzystaliśmy - to był traf w dziesiatke. bo byliśmy jedynymi goścmi więc wyszła z tego wycieczka vip.

Na lizawce spotkaliśmy rodaków, którzy nocowali w parku stąd wiemy, że warunki bytowe nie są tam tak tragiczne jak to ludzie opisują w internecie, ale oni swoją łódź mieli wypakowaną na maksa. Nie wiem jakby to wszystko wyglądało jakby było więcej osób u nas, bo w biurze nam obiecywali wiadomo tylko obcowanie z naturą, a tutaj nam chłopaki powiedzieli, że mają zaplanowane na dzisiaj kajaki... Więc jakby było więcej osób to nie wiem czy by byli tacy elastyczni. Jak ktoś wyżej wspomniał w biurze mogą ci obiecać jedno byle sprzedać, a rzeczywistość może być trochę inna. Napewno łatwiej o elastyczność w lodge'y na kilkanaście osób niż na 100.

Generalnie lodge’y trochę tam jest. Są nawet takie luksusowe, bardziej przypominające hotele. Może na miejscu w Puerto jest większy wybór, ale nie chcieliśmy tracić czasu. Jak byliśmy na lizawce papug, to podpłynęły łódki z jednej z takich lodge’y. Patrzę, a tu rozkładają im stolik na łodzi, kładą obrus, talerze i zaczynają catering.

Chciałbym napisać, że wybór lodgy nie ma wielkiego znaczenia..., ale sam widziałem jak ludzie wbijali na jezioro, kiedy my już z niego wracaliśmy i było w zasadzie "po ptakach", ale zawsze można przycisnąc przewodnika na miejscu aby ruszyć szybciej.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 15 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group