| Forum strony Fly4free.pl https://forum.fly4free.pl/ | |
| Do Mińska przez Kaukaz [LIVE] albo nie do-minska-przez-kaukaz-albo-nie,1509,142679 | Strona 1 z 5 |
| Autor: | pabien [ 19 Cze 2019 20:20 ] |
| Temat postu: | Do Mińska przez Kaukaz [LIVE] albo nie |
Kiedy pojawiła się informacja o planowanym bezwizowym tranzycie przez Rosję dla posiadaczy biletów na Igrzyska Europejskie w Mińsku uznałem, że to świetna okazja ponownie odwiedzić bez wizy ten fascynujący kraj. Plan był prosty: Muszę znaleźć się gdzieś daleko od Mińska i stamtąd rozpocząć podróż. Pierwszy, ambitny plan zakładał polecenie do Japonii czy Korei a stamtąd do Władywostoku i dalej w kierunku Mińska. Drugi to rozpoczęcie podróży na Białoruś w Astanie (niedawno stał się niewykonalny). Niestety niepewność co do zasad tranzytu spowodowała, że nie zorganizowałem sobie takiej podróży. Cały czas wiedziałem jednak, że na Białoruś wybiorę się tranzytem przez Rosję – jeśli mnie wpuszczą na bilet na Igrzyska Europejskie. No właśnie to jeśli – wypadało znaleźć plan B. Dzięki @Sko1czek, który powiedział mi o tym jak prosto można uzyskać możliwość wjazdu do Abchazji ten plan B powstał. Tranzyt ma zatem zacząć się w Gruzji. Ponieważ plan wykrystalizował się całkiem niedawno pojawiła się kwestia znalezienia biletów w rozsądnej cenie. Akurat były dostępne loty Wizzair za dwieście coś (to jest cena na granicy rozsądku). Niestety bilet kosztował znacznie więcej, bo zapłaciłem za Flexa (nie wiem po co), Priority i o zgrozo za miejsce, bo mimo starań przydzieliło mi środkowe. Razem wyszło straszliwe 300+. Na etapie przygotowania podróży miałem więc lot WAW-KUT i jeszcze jeden LWO-WMI (ten w dobrej cenie) – ze względu na umówione tam spotkanie. Miałem też bilet na Sambo (sport, który uprawiał prezydent FR) na 30 czerwca – termin w którym wydawało mi się, iż powinienem zakończyć część tranzytową podróży. Z czasem pojawiały się nowe wiadomości dotyczące tranzytu, które wskazywały, że to chyba będzie działać. Zdecydowałem się więc na kolejny zakup – lot VKO-MSQ UTAirem – udało mi się go kupić za stówkę z kawałkiem. I tak wyglądał mój plan podróży do dzisiaj. Dziś dokupiłem dwa nowe odcinki: Kutaisi – Tbilisi Dżordżian Busem oraz Tbilisi – Władykaukaz Blablacarem – sam jestem ciekawy co z tego ostatniego wyjdzie. Tymczasem po 10 dniach oczekiwania plan B również się urealnił – dostałem bumagę z Ministerstwa Spraw Zagranicznych Abchazji uprawniającą mnie do przekroczenia granicy w celu udania się po wizę w Suchumi (będę używał tej nazwy, bo tak się uczyłem na geografii, a Batumi i Suchumi to były dla mnie mityczne miejsca na mapie ZSRR). Jeśli uda mi się przejechać przez granicę będę w Rosji po raz drugi, ale za to w miejscu tak dla mnie niezwykłym, że nawet nie starałem się pomyśleć gdzie mógłbym jechać – wybór jest za duży. Zobaczę. Po drodze do Moskwy chciałbym pojechać do Elisty – stolicy Kałmucji żeby zrozumieć o co chodzi z tymi szachami – coś mi się kojarzy, ale nie chcę sprawdzać, Stalingradu (bo tam jest Hilton, no i ta była nazwa, a poza tym nad Wołgą), ale też Rostova nad Donem, żeby zobaczyć jak wygląda pierwsze większe rosyjskie miasto od Doniecka. W ogóle ta Rosja jest za duża. Jeśli wprowadzą e-wizy w 2021 roku, będę tam spędzał 3 miesiące rok w rok. O ile początkowo myślałem, że mam małe szanse na bycie wpuszczonym do Rosji na bilet, teraz wydaje się, że musiałbym mieć straszny niefart, aby się tam nie dostać. Będę relacjonował, nie wiem jednak czy będzie co i czy będzie mi się chciało i mogło robić to na bieżąco – stąd warunkowy charakter tego LIVE. Wylot z WAW jutro (za) rano. CDN albo nie. | |
| Autor: | jacek96 [ 19 Cze 2019 22:48 ] |
| Temat postu: | Re: Do Mińska przez Kaukaz [LIVE] albo nie |
Czekam na relacje i powodzenia w podrozy. Z wjazdem problemu mieć nie będziesz, No chyba, że Abchazi zmienią zdanie | |
| Autor: | jerzy5 [ 20 Cze 2019 00:37 ] |
| Temat postu: | Re: Do Mińska przez Kaukaz [LIVE] albo nie |
Też czekam na relacje i jak już wiem jak wyglądała moja podróż do Rosji na bilecie, to mnie szlag trafia że nie byłem tak wielkim optymistą w tej kwestii jak Ty. Póki co trzymam kciuki i najchętniej kupiłbym kolejny bilet i dołączył do Ciebie | |
| Autor: | pabien [ 20 Cze 2019 07:59 ] |
| Temat postu: | Re: Do Mińska przez Kaukaz [LIVE] albo nie |
Początek wycieczki, jak zwykle w moim wydaniu łatwy nie jest. Reisefieber obudziła mnie o 5:45, zamiast planowanej 7:00. Ale można znaleźć przynajmniej 2 pozytywne aspekty tej sytuacji. W Kutaisi w czasie mojej pobudki była już 7:45, jak również zaoszczędziłem odpowuedxią dwie dychy na dojeździe, mniej przy tym szkodząc środowisku. A na lotnisku rytualna wizyta w Bolero. ![]() W Gruzji ostatnio byłem aż 5 lat temu, trochę się stęskniłem, ale na dłuższy pobyt wybieram się dopiero w listopadzie. Co prawda od tamtego czasu turyści trochę "zabili" Gruzję, ale nadal nie do końca. Ludzie mili, uśmiechnięci, kontrola paszportowa zaczęła się od "dzień dobry," rozmowy na temat umiarkowanego podobieństwa zdjęcia paszportowego i pytania dlaczego tylko na jeden dzień - po wyjaśnieniu Pani powiedziała, że to bardzo malownicza droga, potem "do widzenia," kupno karty SIM i upewnienie się czy Georgian Bus zatrzymuje się gdzieś na popas po drodze (w ramach dygresji coś co u nas nosi przygłupią nazwę MOP, po rumuńsku nazywa się "popasul"). Zatrzymuje się, więc przed Tbilisi z głodu nie umrę. Trochę zmartwiło mnie, że Georgian Busy są takie duże - poprzednio były to nowe busiki. Obawiam się, że to negatywnie wpłynęło na czas podróży. Obawy były niesłuszne, autobus jedzie szybciej niż większość samochodów osobowych. Moja wycieczka nie jest tematyczna tak jak kilka ostatnich, jednak beton musi w niej wystąpić. A w Gruzji, w Tbilisi znajduje się jedna z ciekawszych realizacji w stylu brutalizmu. Zdjęcie z autobusu, więc na szybko , nieskadrowane. Korek zaczął się kilka kilometrów dalej, obok niegdysiejszego budynku Ministerstwa Transportu (obecnie chyba Telekomunikacji) jeszcze przemknęliśmy. ![]() W Tbilisi akurat trwają protesty antyrosyjskie w związku z wizytą Sergieja Gawriłowa. http://georgiatoday.ge/news/16089/Russi ... s-Protests W tych okolicznościach rozmowa z moim gospodarzem o Rosjanach nie wyszła najlepiej. Nie wierzył, że wszyscy Rosjanie z którymi rozmawiałem kochają Gruzję i Gruzinów. A w ogóle bez gruzińskiego jedzenia i picia życia sobie nie wyobrażają. A poza tym jest wino, jest Ludwik, są bakłażany z orzechami i inne khinkali. Miło być znów w Gruzji choćby na chwilę. ![]() Sprawa blablacarów do Władykaukazu wyjaśniła się. To są samochody czekające na pasażerów przy dworcu Didube, a blabla jest po prostu dodatkowym kanałem sprzedaży - tak zresztą podejrzewałem przeglądając profile kierowców. Czas iść spać, a przedtem przekonać gospodarza, że godzina 9 to zbyt późna pora na śniadanie (pewnie nie zrozumie, ale spróbuję). Okazuje się, że dzisiejszy protest nie zamierza się skończyć, wręcz przeciwnie, mój gospodarz sugeruje nawet, że to jest nowa rewolucja, manifestanci próbują zająć budynek parlamentu. Wychodzi na to, że rządzący popełnili jakieś duże faux pas. Nie dość, że gościli delegację rosyjskiego parlamentu to jeszcze dali Gawriłowowi przemawiać z miejsca marszałka. Pewnie protesty trwać będą dopóki właściciel miejsca nie ustąpi. | |
| Autor: | pabien [ 21 Cze 2019 09:18 ] |
| Temat postu: | Re: Do Mińska przez Kaukaz [LIVE] albo nie |
Jadę w kierunku granicy. Chyba nie wybrałem najlepiej, bo najpierw jadę do Stepantsmindy. Miałem problemy z uzgodnieniem ceny przejazdu do Władka, poza tym nie cierpię tego Didube i chciałem jak najszybciej wyjechać, a akurat była marszrutka gotowa do odjazdu. el sueño de la razon produce monstruos | |
| Autor: | wtak [ 21 Cze 2019 09:41 ] |
| Temat postu: | Re: Do Mińska przez Kaukaz [LIVE] albo nie |
Ładna trasa cyt: @pabien ("Dzięki @Sko1czek, który powiedział mi o tym jak prosto można uzyskać możliwość wjazdu do Abchazji ten plan B powstał"). Wyjaśnij na szybko, proszę: to jakieś novum, czy zwykła procedura wjazdu do Abchazji (tzn. email do ministerstwa, promesa, a potem osobiście w Suchumi) ? | |
| Autor: | pabien [ 21 Cze 2019 09:59 ] |
| Temat postu: | Re: Do Mińska przez Kaukaz [LIVE] albo nie |
Tak, dokładnie ta procedura, tylko teraz nie mail, a formularz na stronie. el sueño de la razon produce monstruos | |
| Autor: | pabien [ 21 Cze 2019 10:56 ] |
| Temat postu: | Re: Do Mińska przez Kaukaz [LIVE] albo nie |
Droga jest rzeczywiście malownicza, spodziewałem się skał, a tu całkiem zielono. Ciekawe co będzie dalej? Na razie jestem między Gudauri a Stepantsmindą. Powoli zbliżamy się do chmur. ![]() ![]() Dalej okazało się, że droga prowadzi już w dół. | |
| Autor: | cypel [ 21 Cze 2019 12:18 ] |
| Temat postu: | Re: Do Mińska przez Kaukaz [LIVE] albo nie |
Jak dla mnie Gruzińska Droga Wojenna to jedna z piękniejszych tras i top 3 Gruzji. Za Gudauri masz Przełęcz Krzyżową przez którą przejeżdżałeś https://goo.gl/maps/wPTURUZbAweiprnM6 Taka ciekawostka, Gruzini podają, że 2395 m n.p.m. a inni, że 2379 m n.p.m. @pabien czy asfalt jest już wylany na całej GDW czy nie? Powodzenia i udanej wycieczki, z przyjemnością będę śledził. | |
| Autor: | pabien [ 21 Cze 2019 12:27 ] |
| Temat postu: | Re: Do Mińska przez Kaukaz [LIVE] albo nie |
Z asfaltem nie wiem jak jest za Stepantsmindą, do niej jest asfalt na całej drodze, wcale nienajgorszy, ale nie wiem jak w zimowych tunelach, bo omijaliśmy wszystkie. Na razie leje i ewidentnie głupio zrobiłem nie czekając na samochód do Władykaukazu w Tbilisi. Tam jest większy ruch, tutaj jest jeden samochód za 3000 RUB, więc czekam aż się zapełni, żeby było taniej. Myślę, że to trochę czasu zajmie, niestety. Spróbowałbym stopem, ale po pierwsze pada, a po wtóre z tym moim biletem pewnie trochę czasu spędzę na granicy, więc obawiam się czy ktoś zechce mnie zabrać. Jest słabo, kierowca czekający na pasażerów zrezygnował, więc jednak pozostaje mi stop. Trzeba było nie uciekać z Didube. I już jadę. Po 5 minutach czekania! Teraz jestem w kolejce na granicy. Zobaczę jak będzie. Na razie jest źle. Nie chcą mnie wypuścić z Gruzji. Jestem na etapie oczekiwania na decyzję jakiegoś szefa. To czekam, tylko straciłem transport z przemiłą rodziną. | |
| Autor: | pabien [ 21 Cze 2019 14:07 ] |
| Temat postu: | Re: Do Mińska przez Kaukaz [LIVE] albo nie |
Wpuścili, ale z groźba, że jeśli mnie Rosjanie nie wpuszczą nie mam powrotu do Gruzji el sueño de la razon produce monstruos | |
| Autor: | gruby_inversia [ 21 Cze 2019 14:18 ] |
| Temat postu: | Re: Do Mińska przez Kaukaz [LIVE] albo nie |
Trzymam kciuki! | |
| Autor: | wtak [ 21 Cze 2019 14:47 ] |
| Temat postu: | Re: Do Mińska przez Kaukaz [LIVE] albo nie |
@pabien I jedni i drudzy Cię chyba lubią | |
| Autor: | elwirka [ 21 Cze 2019 14:55 ] |
| Temat postu: | Re: Do Mińska przez Kaukaz [LIVE] albo nie |
pabien napisał(a): Wpuścili, ale z groźba, że jeśli mnie Rosjanie nie wpuszczą nie mam powrotu do Gruzji I co wtedy?! Rozbijesz namiot na pasie granicznym i będziesz czekał na ratunek?!;-) | |
| Autor: | pabien [ 21 Cze 2019 16:34 ] |
| Temat postu: | Re: Do Mińska przez Kaukaz [LIVE] albo nie |
Nie rozbiję, bo już jestem we Wladykaukazie, niestety bez migracionki, ale o tym będę myślał później. Działo się trochę. el sueño de la razon produce monstruos | |
| Autor: | pabien [ 21 Cze 2019 17:53 ] |
| Temat postu: | Re: Do Mińska przez Kaukaz [LIVE] albo nie |
Kiedy Gruzini mnie już przepuścili, a mój samochód już dawno pojechał postanowiłem pójść do rosyjskiej granicy piechotą. Nic z tego po 200 metrach zatrzymał mnie żołnierz i powiedział pieszkom nie lzia. Wdałem się w rozmowę z tureckim tirowcem, który po chwili zatrzymał swojego ormiańskiego (sic!) kolegę po fachu i on przewiózł mnie przez feralny odcinek, a potem stanął w długiej kolejce. Podziękowałem mu gorąco i poszedłem dalej. Przeszedłem całą kolejkę, minąłem moich kierowców, ale ponieważ spali poszedłem dalej. Do miejsca, gdzie usłyszałem ponownie pieszkom nie lzia. Wróciłem do samochodu, już nie spali, ale poradzili mi, żebym poszedł na początek kolejki samochodów, bo będzie szybciej. Podszedłem do pierwszego i jadąca w nim para bez problemu zgodziła się mnie zabrać. Zastrzegłem, że tylko do granicy, potem zabieram plecak, bo pewnie moje procedury zajmą trochę czasu. Tylko, że Rosjanie poprosili moich kierowców, aby wzięli mój plecak. Oni przeszli kontrolę w mig. Dla mnie zebrało się całe konsylium, ale po 10 min. miałem pieczątkę rosyjską. Było miło, uśmiechaliśmy się, żartowaliśmy. Tylko po dostanie pieczątki pogranicznik powiedział - idziemy porozmawiać. Chciałem zabrać plecak, bo bałem sie, że to potrwa, ale usłyszałem - nie, oni poczekają. Zostałem skierowany do miejsca przesłuchań, tylko długo nikt nie chciał mnie przesłuchiwać. W międzyczasie poprosili o inne dokumenty. Powiedziałem, że mam bilet z Moskwy do Mińska i dałem im wydruk biletu z Kazania do Ufy sprzed dwóch lat. Na szczęście miałem internet i znalazłem w mailu właściwy bilet. Potem zaczęło się przesłuchanie: dane wszelakie w tym rodziców, pytali o wszystkie szkoły, sprawdzili imei telefonu, pytali o brodę, ale to wszystko wyglądało jak wypełnianie procedury. Było grzecznie, miło i z żartami. Na koniec przyszedł szef szefów i on zadał kilka pytań sprawdzających, a potem przeszedł na trudne kwestie, na szczęście nie poruszył kwestii w której musiałbym kłamać. Spytał dlaczego nie szanujemy w Polsce bohaterów wojny - odpowiedziałem, że mi też się to nie podoba. Potem stwierdził, że zamiast żyć w zgodzie ze Słowianami staniemy się amerykańską kurwą (moderacja to cytat, proszę nie usuwać). Odpowiedziałem mu, że mnie też martwi to, że stajemy się takową i chciałem mu o Unii Europejskiej. Spytał jeszcze dlaczego tak często bywam na Ukrainie - odpowiedziałem, że jeśli nie byłoby wiz do Rosji miałbym pewnie tyle samo pieczątek rosyjskich. Zakończył rozmowę i życzył miłego pobytu w Rosji, ale niestety przesłuchujący musiał skończyć swoje procedury co zajęło jeszcze kilkanaście minut. Pobiegłem do samochodu w międzyczasie pytając o migracjonke, ale jej nie dostałem. Przepraszałem strasznie moich dobroczyńców, ale oni w ogóle pretensji nie mieli. Zapytali tylko gdzie jadę. Długo nie mogłem sie zdecydować gdzie jechać - oni jechali w lewo do Kraju Stawropolskiego, ja nie byłem pewny czy chcę tam czy w prawo, do Czeczenii i Dagestanu. Zostałem więc na rozstajach we Wladykaukazie. W hotelu szybko pojawił się problem bo nie mam migracionki ani wizy, więc na razie mnie przylepi bez rejestracji. Muszę jutro coś z tym zrobić. Jak już ktoś wspominał w wątku o bezwizie wszyscy urzędnicy byli niezwykle mili, a ludzie którzy mnie podwozili to już sama słodycz. Tylko ta cholerna migracjonka! Zdjęć jak na razie jak na lekarstwo, dworzec autobusowy jest OK, ale bez rewelacji. Frapujący okazał się tutejszy street art. O ile w drugim przypadku wiadomo o co chodzi to ten pierwszy daje powody do zastanowienia. W bonusie egzotyczna rejestracja samochodowa. ![]() ![]() ![]() | |
| Autor: | wtak [ 21 Cze 2019 18:06 ] |
| Temat postu: | Re: Do Mińska przez Kaukaz [LIVE] albo nie |
Mam tylko wątpliwości dotyczące bohaterów wojny oraz amerykańskiej panny lekkich obyczajów. Blachy Juźnej Osetii to jest coś | |
| Autor: | pabien [ 21 Cze 2019 18:21 ] |
| Temat postu: | Re: Do Mińska przez Kaukaz [LIVE] albo nie |
No nie, panna lekkich obyczajów? W takim stroju? Ale może rzeczywiście trzeba na te dwa murale patrzyć jako na kompozycję - są na dwóch końcach budynku. Ja raczej myślałem, że skoro to ma być edukacyjne to może nie chodź na wysokim obcasie bo na starość tylko kapcie ci zostaną lub odwrotnie, chodź tak póki możesz. el sueño de la razon produce monstruos | |
| Autor: | pabien [ 21 Cze 2019 20:11 ] |
| Temat postu: | Re: Do Mińska przez Kaukaz [LIVE] albo nie |
Jeszcze jedno zdjęcie. To jest dojazd do rosyjskiego przejścia granicznego. Ponieważ są tam długie kolejki Rosjanie zrobili ławeczki i co jakieś 100 m ustawili TojToje. Byłem pod wrażeniem. A w bonusie mega medal oraz żeby nie zapominać o stereotypach dotyczących Kaukazu (podłe) zdjęcie knajpy obok której stoją Bentleye. ![]() ![]() ![]() Plan na jutro już mam, 3 regiony do odwiedzenia - może się uda. Szczęśliwie po drodze nie ma granicy. Kupiłem również bilet do Moskwy z Mineralnych Wód, zatem buddyjsko - szachowa Elista i Stalingrad muszą poczekać na następną imprezę sportową - chyba że zaryzykuję podróż z Białorusi na Ukrainę tranzytem przez Rosję po zakończeniu Igrzysk Europejskich. Myślę jednak, że jedno przesłuchanie mi wystarczy na tę wycieczkę (choć może mogę spodziewać się jeszcze jednego na Wnukowie w drodze do Mińska. | |
| Autor: | pabien [ 22 Cze 2019 08:13 ] |
| Temat postu: | Re: Do Mińska przez Kaukaz [LIVE] albo nie |
Wybuchowe pozdrowienia myślałem, że салюты oznacza pozdrowienia) , na razie jeszcze z Władykaukazu. Na prawo za blokami są jeszcze wyższe, ośnieżone góry. Dom kultury Metalurg był za to sporym rozczarowaniem. ![]() ![]() ![]() el sueño de la razon produce monstruos | |
| Strona 1 z 5 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |